10 prostych narzędzi naprawczych: jak być piękną, zdrową i bogatą
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

10 prostych narzędzi naprawczych: jak być piękną, zdrową i bogatą

Dodano: 22
10 najprostszych narzędzi naprawczych (kolejność przypadkowa)

1. Jesteś tym, co wchłoniesz?

Jeśli chodzi o zrozumienie dobrostanu swojego ciała, to w tej grze jesteś tym, co wchłoniesz z jedzenia. Braki odpowiednich składników odżywczych, albo upośledzone wchłanianie (przykładowo związane z chorobami, czy wiekiem) powinny zostać uzupełnione, bez żadnych szczególnych mecyi, dobrymi suplementami diety. Aby Twoje ciało lepiej wchłaniało stosuj codziennie oczyszczające 4 szklanki, coś jak mycie zębów.

2. Nie zapominaj, że jesteś ssakiem dziennym

Jeżeli odstawisz żarcie złomu, czyli zniekształconą przez sztuczne aromaty, barwniki i tysiące innych chemikaliów szamopodobną, po pewnym czasie wrócisz do naturalnego zjawiska, jakim jest zaspokajanie własnego apetytu. Póki co, nie możesz mu ufać, bo wyciągnie Cię na manowce fastfoodów i innych. Zdrowy apetyt, czyli chętka na coś, to najbardziej naturalny głos ciała, który wystarczy zaspokoić, aby zagwarantować sobie odżywienie i energię, Należy też uszanować zapadający zmrok wpasowujący się w odwieczny świetlny cykl dla człowieka, który nie zapominajmy, jest ssakiem dziennym. Czyli medytacje o świcie i modły o zachodzie słońca mają również znaczenie prozdrowotne dla ciała, nie tylko dla ducha.

3. Puść nałogi, kompulsje i obsesje

Dużo się mówi o ludzkich obsesjach i kompulsjach, gdzie te drugie odpowiadają za uśmierzanie tych pierwszych. Dostajesz wytyczne, żeby rzucić nałogi, co w  krańcowych przypadkach uciążliwości zdrowotnej czynisz, już wkrótce popadając w następne uzależnienia. Gdy puścisz nałóg, uwierz, że teraz trzymasz go kurczowo, on sam odpadnie. Gdy go nie puścisz, nie odpadnie nigdy, co najwyżej zamieni się płynnie w inny. Wszelkie nałogi odbierają zdrowie, urodę i pieniądze.

4. Genialne pomysły są o kant rozbić?  

Nawet mając 100 pomysłów na minutę, a każdy lepszy od drugiego, to i tak nic to nie znaczy, jeżeli nie przekłada się to na działanie. Można nie mieć żadnego pomysłu, a tylko rzetelnie powielić cudzy zamysł biznesowy, zrobić go lepiej z własnym piętnem indywidualności, własnej kreacji. Ulepszyć go. Najczęściej za czyimś sukcesem stoi bardzo dużo determinacji i pracy dzień w dzień, i to przez wiele lat, niekoniecznie zauważalne dla postronnych. Nie o to chodzi, że do sukcesu zawsze prowadzi ciężka praca, nawet przeciwnie, praca, która jest pasją, nie jest odbierana jako mozół. Sukcesem jest już samo przebywanie na drodze do celu.

5. Czy jest możliwe, aby zmiana tylko jednej rzeczy w życiu miała wpływ na wszystko?

Tak, pod warunkiem, że zmiana będzie dotyczyła istotnej rzeczy, a nie krzątaniny. Krzątanina, to wszystkie działania, które pozorują istotne działania, ale są mistyfikacją. Nie zapominaj tylko, że ludzie nie znoszą, gdy bank zmienia wirtualną użyteczność, i gdy w hipermarkecie przestawiają towar. Ludzie nie znoszą nowości, a więc nie przypadnie im do gustu Budda, ani Jezus. Musiano ich przerobić na bardziej akceptowalnych. Ludzie chcą tego z czym się dotychczas identyfikują, dlatego potrzeba  czasu zanim wyrażą zgodę na nowe.

6. Cel ukazuje się na końcu

Cel ukaże się dopiero wtedy, gdy przestaniesz o nim myśleć, gdyż tak naprawdę istotne jest czy jesteś w drodze. Wiele działań w temacie zdrowia, urody, czy biznesu mają jakby opóźnione efekty. Coś co się ukazuje światu, to często wynik konsekwentnego bycia w drodze przez długi czas liniowy wcześniej. Nie jest aż tak ważne dla wyniku to, co robisz sporadycznie, wyrywkowo, natomiast ciągłe bycie w drodze, półuśmiech półidioty Foresta Gumpa i konsekwencja, są bezcenne. Nagle widzisz, że koleżanka bardzo schudła i wypiękniała, ale ona chudła długo i nadal jest w drodze.

7. Nie bój się błądzić

Niechaj działania staną się Twoimi nauczycielami. Gdy nie będziesz działać, na przykład ze strachu przed porażką,  nigdy nie dowiesz się jak za pomocą prób i błędów mogłabyś wzrastać. Nie ma wiele gorszego od tkwienia na skrzyżowaniu. Życie jest po to, aby je przeżywać. Wyobraź sobie, że jedziesz na obóz kondycyjny i nigdy nie wyruszasz na trening, bo stale coś Cię powstrzymuje, a to wiatr, a to śnieg, a to wstyd przed oceną, czy strach przed poślizgnięciem na ścieżce zdrowia. Wracasz z takiego obozu i jak się czujesz? Czy nie tak, jak człowiek ze sztuczną skoliozą na skrzyżowaniu?

8. Silna wola?

Ciekawe dlaczego nie potrzebujesz specjalnie silnej woli, żeby gapić się w telewizor, plotkować, czy wszamać pudełko czekoladek? Na szczęście nie do wszystkich pozytywnych działań  niezbędna jest silna wola, często wystarczy jedynie zrozumienie. Prawdziwa motywacja jest w Tobie, zewnętrzna działa tylko chwilowo.

9. Z raka żyje o wiele więcej osób niż na niego umiera

Zacznij uczyć się być odważną, to jest najbardziej pożądana cecha w matrixie, żeby nie bać się nie huśtać z wahadłami destrukcji. Miej swój rozum, rozumienie rzeczy.  Tak, czy siak zaakceptuj swój strach, bowiem często już tylko to wystarczy, żeby strach odszedł. Placebo to najlepsza i najmniej inwazyjna metoda leczenia. Co dziwniejsze, wymyka się spod skrzydeł matrixu.  Dochodzi do wyleczeń nawet w najcięższych i nieuleczalnych chorobach, tylko dlatego, że świadomość ma możliwość sprawczą.

10. Pieniądz zwykle lubi ludzi zdrowych i odwrotnie

Często w naszym życiu przejawia się motyw tak zwanej sprawiedliwości. Dlaczego ktoś ginie w trzęsieniu ziemi, czy tsunami? Zastanawiamy się jaki sens ma życie w kontekście śmierci dziecka? Jednym słowem: o co kaman? Dlaczego jeden ma dobrobyt, a inny dziedziczy biedę i choroby? Tak naprawdę to są tylko pozory, które odbierasz jako prawdę przez sen. Przez sen posiadasz logikę śpiącego. Nie obejmujesz entropii chaosu. Nie rozumiesz, że wszystko co się dzieje ma swój sens, gdyż jest Twoim i moim programem. We Wszechświecie nie ma żadnych przypadków. Dziecko być może od początku wie, jaka będzie jego rola, świadomie pojawiając się na Ziemi w jakimś celu. Jest oczywiście pytanie, dlaczego ta droga musi prowadzić przez mękę? Przez cierpienie? Dlaczego nie zdobywamy doświadczeń stąpając po płatkach róż? Dlaczego nie wzrastamy w ten sposób? Odpowiedź jest bardzo prosta, ponieważ śpimy. Nasze ego zadaje tysiące pytań, w tym tych według niego podchwytliwych, i co z tego, skoro odpowiedzi są zawsze tak samo głupie. Dopóki wszystko odbywa się we śnie, dopóty będziemy wciąż pytać i otrzymywać jednakowo idiotyczne odpowiedzi. Jest tylko jedna droga, przebudzenie, uświadomienie sobie, że jesteś w grze, a Twoja rzeczywistość jest odbiciem Twoich myśli. Pieniądze jak każda energia powinna karmić.

owoc & love

 22
  • Agaaa   IP
    Witaj Pepsi mam pytanko odnośnie l karnityny czy dawka 1500 godz przed wysiłkiem fizycznym jest ok?A w dni bez treningowe 750?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Kasia   IP
      co znaczy akceptuj strach?
      Moglabys pepsi rozpisać to? Co należy w danej chwili, myslec i czuc? Kiedy bede wiedziec ze go akceptuje?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • yellowfin38   IP
        Świetny artykuł, jak zawsze❤

        Pepsi, chciałabym zwrócić się z prośbą, od dawna o tym myślę (i pragnę😀), i w końcu transferuję: Twoje rysunki w postach są świetne, uwielbiam je! (w wielu przypadkach są doskonałe w danym przekazie), mają taką głębię znaczeń🧙‍♂️, przestrzenność i energię; może wydałabyś je? w Twoim sklepie, w formie papierowych plakatów 1-2 standardowych rozmiarach, koniecznie z Twoją sygnaturą😍. Byłoby cudnie mieć tę silną energię obok siebie...
        Bardzo proszę🐺❤
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • AnnZeta   IP
          Pepsi? czytam Cię ale pisze pierwszy raz:) Poradź proszę jeżeli możesz: na usg wyszło mi że mam 2 x poskręcany woreczek żółciowy. Jak można mu pomóc wrócić do naturalnej formy?
          I dziękuję za Twoje wpisy, baaardzo wartościowe!
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • aisak   IP
            Cześć Peps, ciesze sie, ze do Ciebie pisze :) kurczaczki, dzieki za mozliwosc rozwoju tutaj. Wiesz, wychowuje mnie ten blog. I uswiadomilam sobie, jak on juz jest daleko, a jak ja mialam jeszcze utrwalone programy przez poprzednia jego wersje. Zadiagnozowano mi raka piersi rok temu, wiec wyszlam ze szpitala, znalazlam wlewy z kurkumy, wit C i inny. Do tego ajurweda, TMC, medytacje i blog PepsiEliot. Niby spoko, ale guz pozostal. Suma sumarum jakkolwiek nie podwazalabym istenia farmacji, to u onkologa robilam badania i on komentowal wyniki. Ktore stoją w miejscu. Nie ma rozwoju, nie ma tez remisji. I wciaz to pytanie: dlaczego nie widze tego mojego uzdrowienia w moim oknie? i puscilo. Zrozumialam, ze to wszystko bylo oparte na strachu, leku i trzepaniu portkami. Przed chemio, radio, przed wycieciem wezla chlonnego i strata piersi. Przed urata ZDROWIA. Tak, zdrowie stalo sie moim bogiem. Nie wiem, na ile to co wiem teraz jest pozbawione ego i programow, zdecydowalam sie na chemio bez strachu. Po prostu z jakiegos powodu robiac uniki ciagle mi ono depcze po pietach. A ja juz nie bede uciekac, wmawiajac sobie, ze biale kitle sa oplacone, zeby mnie chemicznie wykastrowac. Ok. Takie logowanie wybralam. Mam zamiar zrobic to z półobrotu do lusterka. A pisze do Ciebie, bo jestem z Toba zwiazana chyba ebergetycznie. Chce zebys wiedziala (pewnie dla moje ego to jest wytluaczenie: sorry ze zbladzilam). Ale spokoj, ktory teraz w sobie mam jest piekny. Dzieki Kasia. Pozdrawiam, Kasia
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także