Są różne suplementy diety, ale te 4 powinnaś raczej przyjmować
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Są różne suplementy diety, ale te 4 powinnaś raczej przyjmować

Dodano: 191

Pomyśl, kto Ci dzisiaj powie w autobusie, że masz liścia na głowie?

Pewnie żyją jeszcze na Twojej ulicy tacy, którzy w młodości swej nie słyszeli o jakiejkolwiek konieczności suplementacji. Mniej niż 100 lat temu na tym planie ziemia była bogata w niezbędne minerały, a nasza dieta była wypełniona po brzegi organicznymi i domowymi plonami z (całkiem mimochodem) ekologicznych upraw żywności. Do tego środowisko zawierało znacznie mniej toksyn niszczących zdrowie. Gdyby tylko medycyna nie zmieniła optyki i nie najęła się na służbę u wielkiej farmacji. Gdyby rolnictwo i przemysł nie zostało zmanipulowane przez matrix, bankiera, czy innego satanistę mielibyśmy szansę na długie życie w zdrowiu i sporo czasu liniowego na przebudzenie się. Gdyby tylko alopata skupił się jedynie na przedłużaniu i ratowaniu życia człowieka mającego pecha zachorować na niecywilizacyjną chorobę, albo też pechowo, ulegającemu wypadkowi, świat wyglądałby zupełnie inaczej. Byłby pełny ludzi starych, ale sprawnych, zdolnych do zabawy i pracy, potrafiących przysparzać dochodu narodowego brutto, czyli przepływów pieniężnych. Chociaż ów dobrobyt emocjonalny i materialny paradoksalnie mógłby zatrząsnąć giełdą, bowiem długa, przewlekła choroba obywatela jest najbardziej opłacalną dla matrixu. Napędza dużo strachu i cierpienia, a rozłożona w czasie jest całkiem wypłacalna dla niczego niekumających podatników. Nie wiesz jaka część podatku idzie na dofinansowanie statyn, ipp, insuliny, każdego cyklu chemioterapii, radioterapii, eutyroxu, czy obowiązujących szczepionek, albo niby prewencji, czyli badań gęstości kości, czy mammografii. Ostatnio rozwija się "darmowa" kolonoskopia. Natomiast dziwnym trafem nie przeznacza się złamanego grosza na przebadanie działania sody oczyszczonej, czyli taniego jak barszcz wodorowęglanu sodu, albo wody utlenionej (w aptece koniecznie dodaje się do niej coś wstrętnego, bo by farmaceuta nie zniósł po prostu czystego 3% nadtlenku wodoru), albo rdzenia ananasa, czy miąższu papai, no dobra to egzotyka, ale już magnez i kwas jabłkowy można by przebadać na lewą stronę i wiedzieć to, co wiedzieć się powinno o aluminium. Co wie co trzeci ruski dochtore, bowiem wschodu nie da się tak łatwo zamatrixować na amen, przynajmniej nie na płaszczyźnie materialnej. Tymczasem starzy jakoś tutaj ciągną, tyle, że zgodnie z obowiązującymi teraz wytycznymi. Wprawdzie żyją dłużej, tyle, że sztucznie podtrzymywani chemią przy oddychaniu, niezdolni ani do pracy, ani do zabawy. Mogą tylko siedzieć przez sen na krzesłach zespolonych w trójki, czy nawet szóstki pod gabinetami kolejnych alopatów. I każdym słowem o swojej chorobie wzmacniają ów stan, jakże im bliski i znany od dziesięcioleci. Zawczasu poskręcani lenistwem zapisanym na recepcie, niestrawnością, zatwardzeniem, przeciekaniem, niedokwaszeniem żołądków i dla odmiany zakwaszeniem ciała, alergią, odwodnieniem, czyli chorobami i ponad wszystko yyy ... brakami odżywczymi. W kraju, gdzie na każdym kroku znajdziesz kiosk z jedzeniem, ups, ze złomem, i opodal masz milionową aptekę, chodzi najwięcej niedożywionych.

Lennon akurat przebudzony

Przypomina mi się "Miasto ślepców" José Saramago, gdzie pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo, starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i przestępców, słabych i silnych. Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym, potem ślepi są już wszyscy za wyjątkiem jednej kobiety. Śpimy jak ci ślepcy, dajemy się zamykać w szpitalach psychiatrycznych, podłączają nas do megafonów z telewizorów, machin szpitalnych, faszerują chemikaliem, dragami rozcieńczającymi kwas w żołądku, w wyniku czego tracimy zdolność trawienia. Podstawową zdolność w życiu do jego przeżycia. Mówią co mamy robić, aby nigdy już nie zacząć widzieć, nie przebudzić się. Nie wolno nam jarać marii co rośnie w doniczce na parapecie, wszamać grzyba z naszego lasu, nie wolno drzeć własnego tytoniu, tylko ten z dodatkiem miliona trucizn niby dla aromatu i lighta, nie wolno hodować ziół, nie wolno nie szczepić niemowlęcia, nie wolno mieć zwykłej grypy tylko ptasią po szczepieniu, sie wyluzować sie przy czerwonym winie w happy ower, czyli szczęśliwej godzinie nie wolno. Nie wolno nam przebywać na słońcu bez wysokiego zabezpieczenia filtrami. Żeby słońce przypadkiem nie dotarło do naszych receptorów witaminy D. Na designerskich etykietach faj do łatwego kupowania (niekonsekwencja typowa dla matrixu) wstawiać trzeba makabryczne sceny z dziurawymi od raka ludźmi, niszcząc spokój i wzmagając strach drących, żeby w panice jeszcze więcej darli. Gdy dodasz do tego wszechobecną falę promieniowania elektromagnetycznego z komóry, fury, dywanu, podłogi i talerza, stanie się jasne, że przyszedł najwyższy czas, aby się obudzić z tego snu wariatów. Tak wygląda świat teraz. Ludzie, którzy cokolwiek kumają, już nie mówią:  ja pobiorę wszystko z szamy, albo rzecz mnie nie dotyczy. Bośmy wprawdzie szybko wskoczyli w wiek dwudziesty pierwszy (jakby na kimś robił jeszcze wrażenie czas liniowy), jednak kompletnie ograbieni ze środków odżywczych.

To już nie są braki odżywcze, to jest światowa pandemia

Brakuje nam wielu minerałów i witamin, brakuje hormonów i enzymów, brakuje dobrych bakterii w jelitach. Właściwie składamy się z braków i dlatego chorujemy. I o to chodzi. W tym przewlekle i o to chodzi jeszcze bardziej. Zaburzona gospodarka hormonalna, jodu, soli, wapnia, magnezu, niezbędnych kwasów tłuszczowych, witaminy C i takich tam, których już nie produkujemy. Minimalne poziomy metabolitu 25(OH)D. Niezrozumienie paradoksu  witaminy K2. Nagminne mylenie właściwości witamin K1 i K2. Braki odpowiednio zakwaszonych żołądków. Szkorbucie zęby. Dysleksja w temacie tlenu, nadtlenków, par redoks, wolnych rodników tlenowych i dwutlenku węgla. Gdy się z tym uporasz automatycznie przestaniesz przewlekle chorować?

Może tak być, tyle, że kto Ci dzisiaj powie w autobusie, że masz liścia na głowie?

Oto lista 4 najważniejszych suplementów dla naszej szerokości geograficznej. Oczywiście inne suple też mogą być wymagane w zależności od indywidualnych potrzeb. A potrzeby są, bo masz liścia na głowie.
Jak tylko możesz dodaj taki naturalny koncentrat chlorofilu, witamin i minerałów do swojego codziennego prowiantu, bo będzie stanowił doskonałą naturalną alternatywę, logiczniej uzupełnienie dla tabletek multiwitaminowych.

4 mega ważne suplementy:

1. Magnez

Według Amerykańskiego Towarzystwa Chiropractic szacuje się, że między 68 %, a 80 % populacji Stanów Zjednoczonych cierpi na niedobór magnezu, niezbędnego makro minerału odpowiedzialnego za ponad 300 reakcji biochemicznych w organizmie. Śmiało możesz założyć, że w Polsce jest podobnie. Niedostateczna ilość magnez może objawiać się przewlekłym zmęczeniem, skurczami mięśni, osłabieniem mięśni, a w najpoważniejszych przypadkach możesz spodziewać się istotnych zmian osobowości i niewydolności serca.

Magnez ma wielki wpływ i koreluje z gospodarką wapnia! W  kuracji 4 szklanek magnez idzie do szklanki drugiej

W celu osiągnięcia maksymalnych korzyści, należy przyjmować od 400 do 1000 miligramów na dzień. Pomocne wpisy: Po co i ile brać magnezu, czyli mega ważne porady doktora Sircusa Najlepsze i najgorsze formy magnezu, które możesz sobie kupić

2. Jod

Podobnie jak magnez, jod jest kolejnym niezbędnym minerałem, o którym większość z nas żyje w nieświadomce, że ma go niewystarczająco. W rzeczywistości, jeśli nie przydarzyło Ci się żyć w pobliżu oceanu i nie szamiesz dużych ilości świeżych owoców morza, codziennie sushi nori, jesteś prawdopodobnie narażona na poważne braki jodu. Niedobory jodu mogą znacznie zmniejszyć nasz poziom hormonów produkowanych przez tarczycę, co powoduje zatrzymanie wody, przyrost masy ciała, rozwój niewydolności serca. Brak jodu, generalnie ma fatalne skutki dla zdrowia, a dobre dla choroby. W tym przewlekłej. Drugim miejscem w ciele, gdzie jod jest absolutnie niezbędny są kobiece piersi. Ważna kwestia jodu i objawy jego deficytu, zrób coś z tym Kelp i wodorosty pęcherzykowate są doskonałą opcją pozyskiwania jodu.
Dla bezpieczeństwa (ludzi nadwrażliwych na jod jest całkiem dużo) dobrze jest stosować jod w postaci płynu Lugola w suplementacji przez skórę. Plama o średnicy pi razy drzwi 3 cm na brzuchu, lub ręce i ponawianie suplementacji transdermalnej, gdy poprzednia plama zniknie. Niekiedy płyn Lugola z apteki jest tak słaby, że znika w mgnieniu oka, dlatego bardziej skuteczna suplementacja jodem polega na aplikacji przez siebie zrobionego DIY. Nasz cel to od 500 do 1000 mikrogramów jodu dziennie. Norma spożycia jodu jest zaniżona trzydziestokrotnie

3. Kwasy EPA i DHA, czyli Omega-3

Jest dobrze znanym faktem, że przeciętny zjadacz chleba w kraju wysoce cywilizowanym zużywa znacznie więcej fakt, że niezbędnych kwasów tłuszczowych, prozapalnych Omega-6, powszechnie spotykanych w przetwarzanych olejach roślinnych, niż również niezbędnych antyzapalnych kwasów tłuszczowych Omega-3. Nie mówiąc już o witarianach na wysoko tłuszczówce, bo im wręcz odbija na punkcie Omega-6. W rzeczywistości (to co najczęściej szamiemy) średni stosunek Omega-6 do Omega-3 szacuje się jak 15 do 1, a nawet 30 (i więcej) do 1 i jest znacznie większy niż zalecana  proporcja 3 : 1, a nawet  w wielu kręgach naturopatów 1 : 1.
Owa nagminna nierównowaga promuje patogenezy wielu poważnych chorób, w tym raka i chorób serca. Aby rozwiązać ten problem, ważne jest ograniczenie jedzenia produktów bogatych w kwasy tłuszczowe Omega-6 i jednocześnie zwiększenie spożycia kwasów tłuszczowych Omega-3. Nie jest to wybitnie odkrywcza rada, jednak najlepiej działająca. Najlepszym sposobem, aby osiągnąć ten drugi warunek jest uzupełnienie naszej diety w suplementy najlepszych źródeł kwasu eikozapentaenowego EPA, oraz kwasu dokozaheksaenowego DHA. Wydaje się, że olej z wysokiej jakości ryb jest najlepszym źródłem EPA i DHA. Należy przyjmować go 1000mg dziennie. Kwasy tłuszczowe EPA, Omega-3 mogą cofnąć uszkodzenie mózgu i takie tam

4. Witamina D3 w protokole z K2

O D3 znajdziesz epopeje na tym blogasie, łącznie z darmowym e-bookiem w strefie VIP. Jeżeli chodzi o braki witaminy D, to najlepiej zrobić badania krwi na poziom 25(OH)D. Następnie przyjmować ją w protokole z K2.
Tutaj 6 najczęściej zadawanych pytań, co do witaminy D3 z K2, czyli FAQ

"Firmy farmaceutyczne podważają badania wskazujące korzyści z naturalnych lekarstw, ale nigdy nie testują swoich syntetycznych narkotyków w kontrze do naturalnych"

opinia dr. David Brownsteina  

owocek

 191
  • Sebek   IP
    Ilu procentowy płyn Lugola? Może być 5%?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • zabawa   IP
      Hej Pepsi. nie stosowalam takiej diety a lekarz nie wspomnial o niej.co prawda syn mial ostatnio lepszy zapis eeg ale nadal epi jest
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • zabawa   IP
        syn ma autyzm i epilepsje
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • zabawa   IP
          robilismy badanie z wlosow p.doktor zalecila takie i zaproponowala plyn lugola. syn jest tez obciazony metalami ciezkimi olow i rtec
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Zabawa   IP
            Syn ma niedobory jodu jak najlepiej dostarczyc u dziecka 7lat ma
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także