Ważne odkrycie! Wirusy są zależne od kwasowości płynów ustrojowych (pH)
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Ważne odkrycie! Wirusy są zależne od kwasowości płynów ustrojowych (pH)

Dodano: 39
Czyli, że przeziębienie to już łagodna kwasica, ożesz.

Wirusy są maleńkie i raczej na pewno istnieją:) i zależą od kwasowości Twojego ciała.

Osho o tym nie powiedział, raczej nie mówił o tym Tolle, ale świadomość odbierasz jako myśl. Świadomość jest energią, falą, jest myślą, jest i logiczna i skokowa jednocześnie. Gdy stajesz się własną świadomością myślisz, ale już nie identyfikujesz się z własnym ego. Wiesz, że coś takiego w Tobie jest, potrafisz na to patrzeć, ale ani przez moment nie czujesz się tym. Nie jesteś też własnym ciałem. Ponieważ świadomość jest myślą, ludzie, którzy łączą się ze swoją świadomością nie rozumieją co się dzieje. Jedni sądzą, że klasycznie ześwirowali, inni, że to schizofrenia z rozdwojeniem jaźni (zrewidowałabym na nowo schizofreników, bo wielu z nich to zapewne po prostu ludzie przebudzeni), albo uzależniający skok adrenaliny podczas ekstremalnych prędkości rajdowych. Taka świadomość zanurzona jest w skomplikowanej zagęszczonej materii, jaką jest Twoje ciało, które również wraz z całym Wszechświatem wibruje. Wszystko wibruje. Amplituda drgań przeciętnego człowieka, który śpi, nie potrafi  podnosić swoich wibracji, bo nie kuma czaczy, a więc taka amplituda jest cykliczna i ma swoje doły i wyżyny,  nad kreską równowagi i pod kreską, ale często wciąż pod kreską. Niektórzy wibrują cały czas pod kreską. Niby jest lepiej, ale cały czas kijowo. Każdy większy dół i wyżyna w dłuższym cyklu paroletnim (jeśli masz chociaż 30 - 35 lat, możesz już sobie stworzyć własną amplitudę snu i zobaczyć w jakich cyklach żyjesz, spisując ważniejsze daty, jak dobra praca, przeprowadzka, kłopoty, miłość etc.) dzieli się na mniejsze dobowe wibracje. Rano jesteś bardziej sprawny, po jedzeniu mięsa Twoje wibracje bardzo spadają, ponieważ nie jesteś drapieżnikiem i masz o wiele wyższą świadomość człowieka. Niektórzy są wciąż na niskim poziomie świadomości. To nic takiego, są stare dusze i młode rozbrykane koźlęta, które sądzą, że im się w tym życiu upiecze. I upiekło by im się, gdyby nie matrix, a raczej  jego programy, które burzą beztroskę, ponieważ karmią się strachem, bólem, cierpieniem. Jaszczurze plemię cyników, zepsutych do cna watykanistów, masonerii, bankierów i klony, które niczego nie są świadome, tylko mają parcie na szkło, i ciągle chorują. Niekiedy się zawieszając. I w tych nieustających wibracjach pojawia się energia zagęszczona, która jest Twoim ciałem. Kosmos ciągnie się w nieskończoność w obie strony, tę bezkresną ogromną, i tę maluteńką, coraz mniejszą, kwantową, i jeszcze pewnie mniejszą. I o ile plus nieskończoność nie nastręcza aż tak wielkich kłopotów, o tyle minus nieskończoność to już potężny orzech dla fizyków kwantowych i matematyków. Tak przynajmniej twierdzi genialny, niemalże samouk, Nassim Haramein.

Odkrycia te wydają się wskazywać drogę do wniosku, że przeziębienie jest zaburzeniem równowagi lub rezerwy alkalicznej, innymi słowy, łagodną kwasicą, lub, co być może lepiej zobrazuje problem, zmniejszeniem działania "buforującego" osocza krwi poprzez spadek zawartości wodorowęglanów.”

Wodorowęglan sodu jest ważnym lekiem, ponieważ pod postacią wodorowęglanów dostarcza do organizmu, a zwłaszcza do krwi, więcej dwutlenku węgla . Dwuwęglan we krwi łatwo przekształca się w dwutlenek węgla (CO2). Istotnym, gdy przyjmuje się wodorowęglan sodu doustnie, jest to, że zamienia się on w CO2 w żołądku, doprowadzając wodorowęglany do krwi, co pomaga w dostarczaniu krwi i tlenu do komórek. Po przeprowadzeniu swoich eksperymentów dr Cheney napisał: "Udało mi się wywołać wszystkie objawy przeziębienia, w różnym stopniu nasilenia, poprzez indukcję sztucznej kwasicy przez podawanie badanym chlorków amonu i wapnia. Stopień nasilenia objawów był wprost proporcjonalny do stopnia indukowanej kwasicy. W cięższym stopniu kwasicy występowały wszystkie klasyczne objawy "grypy", łącznie z niską gorączką. Objawy szybko ustępowały po podaniu wodorowęglanu sodu w dużych dawkach, zarówno doustnie i doodbytniczo.”

Soda oczyszczona jest jednym z najbardziej elastycznych leków pod względem metod i sposobów jej podawania.

W sytuacjach awaryjnych może być wstrzykiwana, przyjmowany doustnie, rozpylana z pomocą aerozolu, stosowana transdermalnie (przezskórnie) jako roztwór lub pasta, umieszczona w lewatywach i, w większych ilościach, w kąpielach leczniczych.

Wystarczy rozpuścić ją w wodzie lub, podczas leczenia nowotworów, można ją również zmieszać z melasą, syropem klonowym lub dobrym miodem, a także z cytryną lub wymieszać z kwasem cytrynowym do stosowania w kąpielach leczniczych lub przy przygotowywaniu własnych bomb do kąpieli.

Nie ma wątpliwości, że koncentracja wodorowęglanu sodu w plazmie zwiększa się po doustnej suplementacji. Najważniejszym efektem jest zmiana równowagi kwasowo-zasadowej w płynach biologicznych.

W Europie popularne jest picie wody bogatej w wodorowęglany w celu leczenia wrzodów, zapalenia okrężnicy i innych zaburzeń żołądkowych. Przyjmowania sody przez skórę stymuluje krążenie przynosząc korzyści osobom z wysokim ciśnieniem krwi i umiarkowaną miażdżycą. Byłoby zaniedbaniem wyłączenie tej substancji z terapii wirusa Ebola. Wzrost poziomu dwutlenku węgla i wodorowęglanów prowadzi do zwiększenia ilości tlenu.

Najważniejszym czynnikiem w tworzeniu właściwego pH jest dotlenienie organizmu, ponieważ żadne odpady lub toksyny nie mogą opuścić ciała bez wcześniejszego połączenia się z tlenem.

Im bardziej środowisko jest alkaiczne, tym więcej tlenu mogą otrzymać płyny ustrojowe. Tlen utlenia metaboliczne odpady o kwaśnym pH, pomagając tym samym w utrzymaniu większej alkaliczności.

"Sekretem życia jest zarówno odżywianie komórek, jak i usuwanie ich odpadów i toksyn", powiedział dr Alexis Carrell, laureat nagrody Nobla w 1912 roku. Dr Otto Warburg, podwójny laureat Nagrody Nobla z 1931 i 1944 roku, powiedział: "Jeśli nasze wewnętrzne środowisko zostało zmienione z kwaśnego środowiska pozbawionego tlenu na środowisko alkaliczne pełne tlenu, wirusy, bakterie i grzyby nie mogą w nim żyć". Na pozycję krzywej dysocjacji tlenu (ODC) wpływa bezpośrednio pH, temperatura ciała i ciśnienie dwutlenku węgla. Według Warburga, zwiększone ilości czynników rakotwórczych, toksyczności i zanieczyszczeń powodują, że komórki nie są w stanie efektywnie pobierać tlenu. Jest to związane z nadmierną kwasowością, która sama powstaje głównie w warunkach niskiego stężenia tlenu. Według Annelie Pompe, wybitnej alpinistki i nurka, alkaliczne tkanki mogą pomieścić nawet 20 razy więcej tlenu niż te zakwaszone. Kiedy nasze komórki i tkanki ciała mają kwaśne pH (poniżej pH 6,5-7,0), tracą zdolność do wymiany tlenu, co uwielbiają komórki nowotworowe.

Specjalna nota (ściągnięte z prawa morskiego, które trzeba będzie jakoś zgrabnie ominąć bez rewolucji, ale o tym kiedy indziej):

Fala alkalizacji to jedyny sposób by pozbyć się wirusa. Bezpośrednie wspomaganie układu odpornościowego za pomocą wielu naturalnych środków i uzupełnianie witaminy C szybciej niż Ebola jest zdolna usunąć ją z ciała, może pomóc uniknąć skutków ubocznych, w tym masywnych krwotoków. Duże dawki glutationu selenu to kolejna silna i inteligentna metoda leczenia, której nie stosują zachodni dochtore potrafiący tylko narzekać, że nie ma żadnego całościowego lekarstwa.

Grypa, ale nawet zwykłe przeziębienie to zaburzenie równowagi lub rezerwy alkalicznej, innymi słowy, to jest już łagodna kwasica.

Źródła: 1

buraczek

 39
  • Aneta   IP
    Bardzo sie cieszę ze trafilam na ta strone😃😃😃😃...świetne artykuly...wspaniale porady...😄😄😄😄
    Wiele z tych pojec nie bylo mi znane 😕...mam duuze problemy z kregoslupem przepukliny ,chondroze w kolanach (juz po artroskopii),opuchniete kostki i duze zatrzymanie wody w organizmie a w gardle (flegme)...pomóż!!!!!!!
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Yestemin   IP
      Swego czasu ten post zrobił na mnie ogromne wrażenie, bo nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką teorią. No i miałam go w pamięci, dzięki czemu udało mi się dokonać ciekawych obserwacji. Otóż za każdym razem, kiedy łapię wirusa (a od lat przechodzę to szybko i w zasadzie bezobjawowo, najbardziej poznaję po tym, że dziecko i mąż chorzy), pH moczu bardzo wzrasta, grubo ponad 8 (poza standardowymi suplami, kiedy czuję, że bierze mnie choróbsko, przyjmuję tylko chwilowo duże dawki witaminy C). Wygląda na to, że (mój) organizm ma jakiś wewnętrzny mechanizm walki z wirusami właśnie przez zwiększanie pH.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • fila   IP
        Superciekawe to opracowanie, wiele z tych pojęć jest dla mnie nieznane, ale pojęłam :)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • H   IP
          Ok. Dzieki. 1 lyzeczka na szklanke? Zamieszac i wypic?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • H   IP
            To w terapii 4 szklanek gdzie/kiedy pic sode?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1