logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
77 183 628
269 online
30 538 VIPy
Reklama

REWOLUCYJNA KSIĄŻKA PEPSI ELIOT "LECZENIE DOBRĄ DIETĄ" Z AUTOGRAFEM:)

    

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Badanie przypadkiem udowadnia, że leki SSRI na depresję to ściema

    Tytuł tego artykułu może wydawać się trwożny, ale nie to jest jego celem. Trudno jest przełknąć realia biznesu farmaceutycznego, ale ta informacja jest ważna, w końcu całe mnóstwo ludzi przyjmuje antydepresanty.

    To informacja trudna, tym bardziej kiedy samemu przyjmowało się antydepresanty lub ma się kogoś chorego na depresję w otoczeniu.

    Warto jednak przeskoczyć przez strach przed informacją i spojrzeć spod innego kąta na biznes farmaceutyczny jako taki.

    „Profesja medyczna jest zawłaszczana finansowo przez przemysł farmaceutyczny. I to nie tylko jeśli chodzi o samą praktykę medyczną, ale także w przypadku nauczania i badań.

    Instytucje akademickie tego kraju (USA – przyp. aut.) pozwalają sobie na bycie opłacanymi przez agentów przemysłu farmaceutycznego. Myślę, że to haniebne.” Powiedział Arnold Seymour Relman (1923-2014), Profesor Nauk Medycznych Uniwersytetu Harvarda i były redaktor naczelny czasopisma New England Medical Journal. (źródło)

    Jednym z najświeższych przykładów tego typu korupcji jest badanie opublikowane niedawno w magazynie British Medical Journal. Badanie to zostało przeprowadzone przez Nordic Cochrane Center w Kopenhadze (Cochrane Collaboration – organizacja non-profit badająca i ustalająca standardy dotyczące postępowania medycznego – przyp. aut.).

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ REWOLUCYJNĄ KSIĄŻKĘ, bardzo grubą, bogato ilustrowaną PEPSI ELIOT „LECZENIE DOBRĄ DIETĄ” Z AUTOGRAFEM:)


    Badanie wykazało, że firmy farmaceutyczne nie ujawniały wszystkich informacji dotyczących wyników ich prób lekowych.

    Badacze przyjrzeli się dokumentom z 70 różnych badań (z podwójną ślepą i grupą kontrolną placebo) selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) oraz inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny (SNRI)odkryli, że pełny zakres szkód i skutków ubocznych nie został zgłoszony w raportach z badań klinicznych.

    Raporty te, co ważne, trafiają do głównych organów ds. zdrowia, takich jak amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków.

    Tamang Sharma, doktorant w Centrum Cochrane i główny autor badania, powiedział:

    „Okazało się, że wiele załączników było często dostępnych tylko na żądanie władz, a władze nigdy o nie nie poprosiły. Właściwie to przerażające, jak zła byłaby sytuacja, gdybyśmy mieli pełne dane.”
    (źródło)

    Joanna Moncrieff, psychiatra i badaczka z University College London, opracowuje:

    „Badanie potwierdza, że pełne spektrum szkodliwości antydepresantów nie jest odnotowane. Nie jest ono odnotowane w dostępnej literaturze.

    To wiemy – ale okazuje się też, że nie jest ono odpowiednio odnotowane w raportach z badań klinicznych, które trafiają do regulatorów i stanowią podstawę decyzji o licencjonowaniu.”
    (źródło)

    Peter Gotzsche, badacz z Cochrane i współautor badania, próbował uzyskać dostęp do raportów z badań klinicznych na temat tabletek przeciw otyłości. I to niemal dekadę temu! Niestety, Europejska Agencja Leków (EMA) odmówiła składania raportów:

    „Mówili o tajemnicy handlowej, chociaż w tych raportach nie było absolutnie nic poufnego z handlowego punktu widzenia. Wyjaśniliśmy, że cała ta tajemnica faktycznie kosztuje ludzkie życie, ale w ogóle ich to nie interesowało.”
    (źródło)

    Minęło wiele lat pełnych próśb i zażaleń aby naukowiec mógł osiągnąć swój cel. I chociaż Gotzsche jest zadowolony, że udało mu się dokonać tego przełomu, przypomina, że podobny postęp jeszcze nie nastąpił w Stanach Zjednoczonych. Stwierdził on też, że badacze potrzebują lepszego dostępu do danych pochodzących z badań klinicznych, aby przeprowadzić ocenę niezakłóconą wpływem przemysłu.

    Moncrieff zastanawia się nad tym:

    „To głęboko nieetyczne kiedy pacjenci stają się wolontariuszami nauki, a my pozwalamy firmom farmaceutycznym decydować o braku dostępu do surowych danych.

    Testowanie leków powinno być działalnością publiczną. Naprawdę nie mamy wystarczających dowodów, że antydepresanty są skuteczne i mamy rosnącą ilość dowodów, że mogą być szkodliwe.

    Potrzebujemy odwrócić tendencję i przerwać rosnący trend ich przepisywania.”
    (źródło)

    To nie pierwszy raz kiedy firmy farmaceutyczne są przyłapane na manipulowaniu nauką aby leki trafiły na półki.

    Niewiele miesięcy temu w niezależnym przeglądzie udowodniono, że często przepisywany lek antydepresyjny, Paxil (paroksetyna) nie jest bezpieczny dla nastolatków. Wcześniej sugerowano to w literaturze branżowej.

    Mimo tego, kiedy w 2001 roku przeprowadzono próbę kliniczną, zafundowaną przez GalaxoSmithKline (brytyjski koncern farmaceutyczny – przyp. aut.), uznano lek za kompletnie bezpieczny i „naukowo potwierdzono”, że Paxil jest bezpieczny dla nastolatków.

    John Ioannidis, epidemiolog z wydziału medycznego Uniwersytretu Stanforda i współautor badania, to także autor najczęściej czytanego artykułu w historii Publicznej Biblioteki Naukowej (PloS), który zatytułowano:

     Dlaczego większość opublikowanych odkryć badań jest fałszywa?

    Już w artykule, powstałym przed dekadą, autor zakładał, że większość odkryć medycznych jest fałszywa.

    Pokrywa się to ze słowami Richarda Hortona, doktora i obecnego redaktora naczelnego jednego z najważniejszych magazynów medycznych na świecie, The Lancet:

    „Sprawa przeciwko nauce jest prosta: znaczna część literatury naukowej, może nawet połowa, może po prostu być nieprawdziwa.

    Dotknięte badaniami o małych rozmiarach próbek, lichymi efektami, nieprawidłowymi analizami eksploracyjnymi i rażącym konfliktem interesów, wraz z obsesją na punkcie modnych trendów o wątpliwej ważności, nauka zaczęła zmierzać ku ciemności.”
    (źródło)

    Redaktor naczelny równie cenionego New England Medical Journal ma podobne poglądy:

    „Jest po prostu niemożliwym aby nadal wierzyć w wiele z badań klinicznych, które są publikowane, ani polegać na opinii autorytetów świata medycyny.

    Ta konkluzja nie jest dla mnie przyjemną, doszedłem do niej powoli i niechętnie przez ostatnie dwie dekady mojej pracy w New England Journal of Medicine.”
    (źródło)

    Parę lat temu Lucia Tomljenovic, doktor biochemii i starszy doktor habilitowany na Wydziale Lekarskim UBC, odkryła dokumenty, które ujawniły, że producenci szczepionek, firmy farmaceutyczne i wysoko postawione osoby ze służby zdrowia wiedziały o wielu zagrożeniach związanych ze szczepionkami.

    Zdecydowały się one nie dopuszczać ich do opinii publicznej. Dokumenty te zostały uzyskane od brytyjskiego Departamentu Zdrowia (DH) oraz Wspólnotowego Komitetu ds. Szczepień i Odporności (JCVI), które doradzają Sekretarzom Stanu ds. Zdrowia w Wielkiej Brytanii na temat chorób, którym można zapobiegać poprzez szczepienia.

    JCVI podejmował”ciągłe wysiłki, aby zatrzymać krytyczne dane dotyczące poważnych, niepożądanych reakcji i przeciwwskazań do szczepień zarówno dla rodziców, jak i pracowników służby zdrowia, aby osiągnąć ogólny wysoki wskaźnik szczepień”.

    Następnie wyjaśnia ona, że

    „Transkrypcje z posiedzeń pokazują również, że niektórzy członkowie Komitetu mieli rozległe powiązania z firmami farmaceutycznymi, a JCVI często współpracował z producentami szczepionek tworząc strategie mające na celu zwiększenie sprzedaży szczepionki.

    Niektóre spotkania, na których omawiano takie kontrowersyjne kwestie, nie miały być publicznie dostępne.

    Transkrypty zostały opublikowane dopiero później, w ramach ustawy o wolności informacji (FOI). Te konkretne spotkania są oznaczone w transkrypcjach etykietą „poufność informacji handlowej” i ujawniają one wyraźny i niepokojący brak przejrzystości, ponieważ niektóre informacje zostały usunięte z tekstu (tj. imiona uczestników) przed opublikowaniem transkryptu w ramach FOI na stronie JCVI.
    (źródło)

    Może nastał czas aby od nowa przemyśleć pewne kwestie wydające się oczywiste, że farmacja i służąca jej medycyna alopatyczna niekoniecznie lubi nas, swoich pacjentów.

    Źródło: 1

    Twój detektyw Horry

    (Visited 4 278 times, 2 visits today)
    Horry Porttier - Nius pojawił się niespodziewanie na stronie i nie wiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Komentarze

    1. Dudek 6 sierpnia 2018 o 20:28

      Horry, dla mnie jako wieloletniego ,, królika ” to nic nowego. Niestety, nawet jeśli te badania zostaną opublikowane, matrix wprowadzi na rynek ,, leki nowej generacji „. Wciąż wymyśla się nowe choroby psychiczne, które w coraz większym zakresie ,, dotykają ” nawet małe dzieci, tylko po to żeby mieć materiał do badań. Dziś możesz trafić do wariatkowa, jeśli nawet jesteś zdrowy. Lekarze wiedzą o tym, ale faszerują różnymi świństwami celowo, ryją banię po to żebyś jak najszybciej wrócił. Dla nich jesteś jednostką chorobową, wartą tyle ile zapłaci za ciebie nfz. Jak jest wolne miejsce na oddziale, potrafią sami zadzwonić, niby z troską.
      Jedna wielka, parszywa ściema. Kurwa, nawet elektrowstrząsy dalej się stosuje, ale oczywiście
      ,, humanitarnie ” z anastezjologiem.

    2. janK 6 sierpnia 2018 o 21:43

      „To informacja trudna, tym bardziej kiedy…”
      – informacja jest banalna, trudne to jest odważyć się na odrzucenie leków, niewygodne jest zerwanie z wiarą w omnipotencję pożytecznych idiotów w białych fartuchach, trudne jest otworzyć gały, że nic nie zależy od nikogo…
      Ludzie są teflonowi na takie informacje. Możesz sobie Horry gadać. The show must go on.

    3. GalAnonim 7 sierpnia 2018 o 11:26

      Wszyatko ładnie Pepsi, ale imho dużo merytoryki, a mało konkretów…sam borykam sie z nerwica czy depresja(nigdy do konca sie nie dowiedzialem). Wrecz bylem zdziwiony gdy kiedys lekarz pediatra powiedzial mi, ze moj lek Paroxinor nie jest na nerwice a na depresje… suma sumarum…pomogl i biore caly czas, ale najchetniej bym przestal bo NIC MI SIE NIE CHCE. Kiedys taki nie byłem, a teraz masakra…i spie po 18 h czasami. Co zamiast tego SSRI brac w takim razie?

      1. Dudek 8 sierpnia 2018 o 14:46

        Spróbuj dziurawiec, w USA od lat leczą tym depresję. Mnie pomaga, choruję na CHAD.
        Po za tym aromaterapia – olejek paczuli lub cedrowy, No i oczywiście akceptacja choroby.
        Nie daj się zwariować. ☯️👍

        1. janK 12 sierpnia 2018 o 01:18

          „Choruję na ACHAD…” i „akceptacja choroby” i Twoja odpowiedź Tako poniżej (ojciec i syn).
          I co? Dudek? Realnie nie ma „choroby”, to tylko ktoś Ci powiedział a już akceptacja czegoś czego nie ma to… zabrnąłeś. To takie proste, wiem co mówię.

          1. Dudek 12 sierpnia 2018 o 07:47

            No jasne, wiesz co mówisz. A wiesz, skąd wiesz ?
            Nie ma nowotworów, rzężączki, schizofrenii, i.t.d. bo takie są wg Ciebie ,,realia”. To po chuj te wszystkie suplementy, żeby ,,być zdrowym” ? Skąd w ogóle ,, zdrowie”, skoro nie ma ,, choroby”. Nic nie jest dobre, bo ,, realnie ”, nie ma zła. Tak trzymaj, a na pewno nie będziesz cierpiał. W końcu jesteś
            hi, hi przebudzony.☯️

            1. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2018 o 08:41

              jesteś pełen agresji, wiem, że taka uwaga też podkurwia, ale może zwróć na to uwagę, że się boisz

            2. Dudek 12 sierpnia 2018 o 09:41

              Tak Pepsi, zawsze wkurwiali mnie tacy, którzy
              ,,wiedzą najlepiej”.

            3. janK 12 sierpnia 2018 o 10:29

              Moje „wiem co mówię” znaczy mniej więcej tyle samo co twoje bluzgi. „Choroba” to stan samonaprawy organizmu, zraniona dusza też cierpi… chce współczucia, miłosierdzia, miłości i pomocy a dostaje lekarstwa i suplementy od głupich albo cwanych. Kolejki w przychodniach już zdiagnozowanych albo czekających na zdiagnozowanie (nachalne badania, akcje diagnostyczne, punkty badań for free). Faktycznie ludzie boją się własnego cienia. Obudowane profesjonalnym PR-em. Ty to wiesz i dlatego jesteś wkurwiony. Jak zabrnął to i wybrnął. Można jeśli warto.
              Mam swoją wiarę a z żyjących pomógł mi Aleksander Harecki, ostatnio wyjebany z Polski za prawdę. Pozdrawiam!

    4. Marzanna 7 sierpnia 2018 o 17:47

      Podpinam się w stu procentach do pytania Gala Anonima – też tak mam od kilku lat i bardzo ale to bardzo chciałabym przestać brać SSRI – bo śpię wszędzie gdzie się daaaa
      Pomocy PEPSI poradź coś ze swoich specyfików lub coś innego plissssssss

      1. Pepsi Eliot 7 sierpnia 2018 o 20:13

        Zacząć trzeba od zrozumienia o co chodzi z tym problemem, czyli zaakceptować go. Tłumienie emocji antydepresantami jest złym pomysłem, podobnie jak złe jest ich tłumienie używkami. Należy sobie zezwolić na strach, czy smutek, zaakceptować i patrzeć na siebie jak obserwator. Na nerwicę lękową pomaga Ashwagandha This is BIO, pita wieczorem, o ile nie jest się nadwrażliwym na ashwa, czy psiankowate (ziemniaki, pomidory etc) , na depresję rhodiola.

        Należy poprawić cykl metylacji B complex z niacyną, albo Greens & Fruits TiB i osobno niacyna G&G, pomimo tego że powoduje flesza. Bcomplex z niacyną, czy niacynę należy brać od małej dawki o,25, wówczas przyzwyczajasz się do flesza, albo go nie ma, a w razie alergii szybko eliminujesz problem.

        Omega 3 TiB, wraz z D3+k2 TiB – poziom 25(OH)D konieczny do zbadania,

        oddechy, oddechem można wyjść z każdej nerwicy

        bieganie

        czytaj bloga, wpisuj w szukałkę

        1. Marciocha 8 sierpnia 2018 o 15:49

          Chciałabym tak umieć Pepsi, rok temu przez kilka miesięcy próbowałam bardzo wielu polecanych tu i na innych blogach ziołowych ‚uspokajaczy’ (między innymi Ashwagandha This is BIO). Uczucie rozluźnienia było, ale zdecydowanie za małe, żeby pozwolić mi na zaśnięcie (nawet jeśli po 3 nieprzespanych nocach udawało się zasnąć, to budziłam się kilka razy w nocy). W końcu się poddałam i poszłam do człowieka w kitlu po psychotrop, mimo iż obiecywałam sobie, że nigdy tego nie zrobię. Dzięki temu zaczęłam normalnie funkcjonować. Wiem, że problem z moją nerwicą czeka gdzieś głęboko na rozwiązanie. Myślę, że cały czas robię postępy – Twój blog zawsze mi pomaga! Niemniej jednak nie odstawię ‚leku’, jeszcze nie jestem na to gotowa. Na razie akceptuję ten stan, etap w życiu, schodek, który kiedyś pokonam (albo nie i też spoko).

          Biegam. A co do technik oddychania, które wyleczą każdą nerwicę, chętnie zgłębię temat.

          Love <3

        2. Marzanna 15 sierpnia 2018 o 13:23

          Pepsi Eliot to co radzisz mi po kolei brać aby wyjść z tego wszystkiego , bo to nie jest dla mnie życie tylko wegetacja . Jak uzdrowić i uszczelnić jelita me , oraz jak wyleczyć REFLUKS ( mam ogromny gorzki i kwaśny , zarzuca mi na gardło i zatoki ciągle od tego chore. No i wreszcie co abym miała siły wstać i żyć i pracować ( bez lekarstw z apteki za co miesiąc około 500,00 od 8 lat prawie ) chcę pozbyć się wreszcie tej depresji która jest okropna i zabiera mi wszystko . 18 godzin snu dziennie , zero energi i sił …RATUNKUU

        3. Marzanna 20 sierpnia 2018 o 18:38

          Pepsi proszę o podpowiedż co i jak mam brać z tych twoich suplementów aby pozbyć się DEPRESJI i SIBO I REFLUKSU

          1. Pepsi Eliot 20 sierpnia 2018 o 19:57
            1. Marzanna 21 sierpnia 2018 o 15:10

              Dobrze , zrobię teraz świeże badania – te z twojej listy i się odezwę . Od tego roku 2018 zaczęłam brać zakupione od TIB d3 z k2 do ssania i grund&fruits oraz Omega .

    5. Marzanna 7 sierpnia 2018 o 23:06

      Dziękuje za odpowiedź . Ja cierpię na wieloletnia ciężką depresje , smutek , niechęć do życia , zero siły i niemoc totalna , do tego cierpię na nieszczelne jelita i sibo Oraz refluks oraz mam bóle mięśni i stawów oraz kręgosłupa i dłoni i stop . Czekam na operacje stóp bo mam powyginane palce sztywne a u rąk zespół cieśni nadgarstka .. bieganie nie moźliwe , spacery tez nie bo ledwo chodzę . Nie znam życia bez bólu bo od 15 lat mam bóle kręgosłupa gdyż mam przepukliny uciskające na nerwy i jedna idzie w kierunku rdzenia . Ból jeszcze bardziej odbiera mi chęci do życia . Co mam robić ??

      1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2018 o 12:48

        a może zaczniesz praktykować OOBE ? spotkasz przewodnika i nauczysz się likwidować ból
        wszystko jest po coś, to bardzo dotkliwe doświadczenie niech będzie Twoim przebudzeniem do życia.
        Jaki masz światopogląd?

        1. Marzanna 9 sierpnia 2018 o 17:29

          Światopogląd czyli zespół moich poglądów na świat i na życie, wpływający na moje zachowanie to ciężki temat dla mnie . Jestem katoliczką praktykującą ale nie przesadnie , wierzę w Boga a nie w księży i to co wyprawiają i to co ustanawiają tak jak im jest wygodnie . Ważne dla być dobrym dla drugiego człowieka , nie krzywdzić nikogo a w razie potrzeby pomóc drugiemu człowiekowi oraz na równi stawiam również zwierzęta , pomagam jako wolnotariusz psiakom. Dużo podróżowałam po świecie , dużo widziałam i z czasem to wszystko mnie przytłoczyło , bo wiele zła jest na świecie a ja tego nie akceptuję. Nie chce żyć w takim okropnym świecie , przemocy , oszustwa , złodziejstwa i chorób , cierpienia i samotności .

      2. Tako 8 sierpnia 2018 o 16:08

        Marzanna, czytałaś wpisy Pepsi i komentarze Grzegorzaadama na temat stosowania sody oczyszczonej i używania DMSO? DMSO powinno pomóc likwidować ból np. nadgarstków. Okład godzinny z rozcienczonego DMSO na posmarowaną olejem kokosowym skórę można powtarzać co jakiś czas. O mocy magnezu (i wszelkich staraniach z Twojej strony, żeby się wchłaniał) pewnie wiesz. Mierzysz ph moczu? Likwidujesz zakwaszenie organizmu? Podnosisz poziom witaminy D3? Bierzesz probiotyki?

        1. Marzanna 9 sierpnia 2018 o 17:33

          Tak czytam komentarze w miarę na bieżąco …od 2 lat biorę witaminę D3 , Omega , biorę różne probiotyki jak Sanprobis i Vivomix , Enterol , sodę stosowałam jakiś czas i nic , ocet jabłkowy stosowałam prze prawie rok ale z bólu w nadbrzuszu i kwasu zalewającego moją gardło , zatoki i buzię musiałam wrócić do brania też IPP….

          1. Tako 9 sierpnia 2018 o 18:42

            Kontynuowałabym sodę. Sprawdzałabym rano i w południe ph moczu (dobrymi, dokładnymi paskami, warto wydać za nie 30 zł, na miesiąc lub dwa wystarczą). Prawidłowe ph moczu (brak zakwaszenia organizmu) gwarantuje także przyswajalność suplementów. Szczelność jelit też ma tu ogromne znaczenie. O jelitach Pepsi dużo pisze i o ich uszczelnianiu. Jeśli chodzi o wit. D3, to jakbyś zbadała poziom wit. D3, wiedziałabyś, że jeśli pomimo suplementacji dalej jest niski, to można go w miarę szybko podnieść dużymi dawkami (+K2MK7 i koniecznie magnez) i warto to zrobić. Wysoki poziom witaminy D3 i równowaga kwasowo-zasadowa (tu soda między innymi potrzebna) podniosą ci znacznie odporność organizmu. Wówczas organizm odzyska swoje siły. Lepiej będzie sobie radził z chorobami. Postawiłabym jeszcze na magnez. Na nasycenie organizmu magnezem. Nasycenie magnezem nie jest równoznaczne ze zwykłym „przyjmowaniem” np. tabletki magnezu. Należy go dodawać do kąpieli lub moczenia nóg razem z sodą, dodatkowo spryskiwać skórę oliwą magnezową, a poza tym doustnie suplementować i to najlepiej w różnych formach (jabłczan magnezu, cytrynian). To chyba tak na początek. DMSO znasz? Mnie zachęcił do niego Grzegorzadam. Kupiłam więc, potem miałam jeszcze wprawdzie pewne obawy w stosowaniu, ale jak zaczęłam używać do okładów na ciało, to teraz już wiem, że to jest to, co pozwala likwidować ból i stany zapalne. Marzanna, działaj pomalutku, zgodnie ze swoimi przekonaniami. Z czasem się unormuje to i owo. Zdrówka!

    6. janK 9 sierpnia 2018 o 06:16

      Obudziłch sie z depresją i poszełch sie polotać po klicie…

    7. Marzanna 9 sierpnia 2018 o 20:08

      Ja znam to wszystko o czym piszesz … ja mam nieszczelne jelita i mam sibo wiec DMSO nie mogę . Wszystkie badania mam na magnez i witaminę d 3 z mk7 i inne bo od dwóch lat robię badania wszystkiego co pół roku . I wszystko mam w normie jeśli chodzi o wir.D3 i magnez i inne też

      1. Pepsi Eliot 9 sierpnia 2018 o 20:45

        magnez praktycznie zawsze wychodzi w normie w surowicy krwi, przecież to kwestia życia i śmierci, ale nie ma go właśnie w komórkach, 80% ludzi cierpi na niedobór magnezu i o tym nie wie.

        1. Tako 10 sierpnia 2018 o 11:57

          dokładnie

      2. Kats 10 sierpnia 2018 o 10:28

        Jeszcze pytanie ile to jest D3 „w normie” 🙂 Bo od 30-tu paru też jest wg widełek „w normie” 😉

        1. Pepsi Eliot 10 sierpnia 2018 o 11:01

          to zależy dla kogo, dziecko zdrowe 50, dziecko zzawijające nóżką (krzywica) i z 110 będzie ok, dorosłą z Hashimoto, czy inną chorobą autoimmunologiczną nawet 100, przy raku, też górna norma, osoba zdrowa 60-70, przy bólu po stuknięciu w mostek trzeba wysoko podnieść. etc nie jestem oczywiście lekarzem

          1. Tako 10 sierpnia 2018 o 12:18

            Pepsi, jaką dawką D3 podtrzymywać u dziecka poziom witaminy D3? W badaniach wyszło 54. Jak podaję 1200 jednostek wit. D3 to wystarczy? Najłatwiej byłoby pewnie badać krew co jakiś czas, ale pobrać małemu dziecku krew to nie lada wyczyn.

            1. Pepsi Eliot 10 sierpnia 2018 o 14:17

              1 tabletkę D3+K2 TiB do ssania po śniadaniu co drugi dzień, ile ma dziecko lat, do tego dobrze aby brało 2 omega 3 G&G dla dzieci, oraz chlorellę do chrupania

            2. Tako 10 sierpnia 2018 o 14:26

              Dzięki Pepsi. Dziecko ma 6 lat, przyjmuje 1x omega 3 G&G dla dzieci i 1x Multi Kids G&G, chlorellę powoli wdrażam utłuczoną i dodaną do soku.

            3. Pepsi Eliot 10 sierpnia 2018 o 14:27

              2 omegi 3 dla dzieci ma brać

            4. Tako 10 sierpnia 2018 o 14:28

              ok 🙂

      3. Tako 10 sierpnia 2018 o 12:03

        Co ma nieszczelność jelita i sibo do okładów zewnętrznych z DMSO? To tak, jakby ugryzł cie komar, miałabyś obrzęk i nie mogła na to nic nałożyć, bo masz nieszczelnosc jelita i sibo. Jesli piszesz, ze masz poziom wit. D3 w normie (30, czy 40 to ponoć też norma wg tego, co laboratorium podaje), to w takim razie wyjdź ponad normę. Bo przy prawidłowo wysokim poziomie wit. D3 organizm nie może być tak schorowany.

    8. Marzanna 10 sierpnia 2018 o 16:55

      Ja mam D3 wynik ostatni 74 . Siarka nie sprzyja chorym jelitem . Tyle ja wiem

      1. Tako 11 sierpnia 2018 o 06:50

        Może GrzegorzAdam coś więcej podpowie. Jakbyśmy my wszyscy, czytający tego bloga mieli zdolność wdrożenia, tak od razu, rad i porad tu przestawianych, mielibyśmy nasze ciała/awatarki w pełni zdrowia i ogólnej szczęśliwości, a także bylibyśmy na takim etapie budzenia, jak Pepsi. 🙂 Na wszystko jednak potrzeba, jak widać, czasu.

        1. Dudek 11 sierpnia 2018 o 08:14

          Dawno temu żył starszy mężczyzna, który sprzedawał domowe pączki na prowizorycznym, przydrożnym stoisku.

          Biznes szedł dobrze, a starszy człowiek miał tak wiele pracy, że nie słuchał radia, nie czytał gazet, nie oglądał telewizji.

          Pochłonięty pracą cieszył się, że interes się rozwija.

          Latem odwiedził go syn, który studiował ekonomię i przekazał mu złe wiadomości: „Ojcze, nie słuchasz radia ani nie czytasz gazet? Przechodzimy przez wielki kryzys. Nasz kraj schodzi na psy”.

          Początkowo ojciec nie mógł w to uwierzyć, ale potem zaczął myśleć nad słowami syna: „Mój jest wykształcony, ma wiedzę, uczy się, więc wie lepiej ode mnie, co dzieje się na świecie”.

          Dlatego też postanowił być bardziej ostrożny w dalszym prowadzeniu biznesu.

          Następnego dnia kupił mniej składników i wybrał te gorszej jakości, by zaoszczędzić i zmniejszyć produkcję pączków.

          Sprzedaż zmniejszała się z dnia na dzień, więc po krótkim czasie działalność mężczyzny zamiast zysków, zaczęła przynosić straty.

          Mężczyzna odwiedził syna na uniwersytecie i powiedział mu: „Synu, miałeś rację! Jesteśmy ofiarą wielkiego kryzysu”.

    9. Dudek 12 sierpnia 2018 o 09:32

      Sorry, Pepsi, ale z tą agresją – kulą w płot, natomiast to drugie owszem, lecz z maleńką poprawką – boję się, że będę się bał, dlatego wciąż idę, idęI i poznaję. Poznaję siebie ….w miłości i nienawiści, smutku i radości, w nocy i w dzień. Tak już mam, żeby wiedzieć jak smakuje jabłko, potrzebuję je ugryźć. Chociaż, gdyby A i E nie wszamali jabłka poznania… Kurwa, to wszystko przez nich. ☯️

    10. Dudek 12 sierpnia 2018 o 10:09

      Jeszcze jedno Pepsi zanim pójdę spać po twórczej nocy. Mówienie, ,, jesteś pełen agresji””, to t.zw. błąd w komunikacji. Powinno się mówić,, wyczuwam agresję w twojej wypowiedzi”, inaczej jest to odbijanie piłeczki. 😴

      1. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2018 o 10:52

        gadasz teraz jak pani psycholog

    11. kasia 12 sierpnia 2018 o 11:14

      przez 3 lata mialam depresje, oraz objawy niedoczynnosci tarczycy, zmeczenie, brak checi zycia.

      mnie pomoglo kambo (robilam w polsce) w polaczeniu z ayahuasca (czytaj: ajałaska). ayahuasce pilam kilka kilka razy, a raczej do skutku w ameryce poludniowej, w moim przypadku raz nie starczylo, bo niestety najpierw naczytalam sie roznych historii w internecie i pozniej strach przed tym, nowym doswiadczeniem jakim jest ayahuasca mnie powstrzymywal przed pelnym doswiadczeniem emocji i pelnym uzdrowieniem. wiadomo ze jak ktos mial dobre czy typowe doswiadczenie to nie wrzuca tego do internetu, tylko jakies dziwne historie sie znajduja w naszym wielkim www. takze mam rade: przeczytaj podstawowe info i jesli czujesz ze to dla ciebie to idz. nadmiar info nie pomaga, twoje doswiadczenie bedzie unikalne, tak jak kazdy ma inny sen tak kazdy bedzie mial inne przezycie na ayahuasce. jesli sie decydujesz to idz z zaufaniem do zycia i roslin, i oczywiscie wybierz dobra zaufana osobe/szamana. jesli ktos jest na lekach na depresje to musi je najpierw odstawic przez piciem ayahuaski. mozna pic dopiero po 2, 3 tyg po odstawieniu lekow.

      ayahuasca oczyszcza dusze i to bardzo gleboko, a kambo oczyszcza cialo. w polsce i europie mozna oba znalezc jak sie chce. kambo latwiej bo jest legalne, wiec wystraczy na facebooku wpisac: kambo polska czy cos podobnego. ayahuasca znajdzie sie tylko jak sie dobrze szuka, pewnie tylko wtedy jak sie pozna kogos kto juz pil. nie mam osobiscie kontaktu w polsce wiec nie pytajcie. ale szukajcie a znajdziecie, byc moze w kregach medycyny alretnatywnej lub po prostu ludzi alternatywnych. na pewno mozna pic ayahuasce legalnei w holandii, uprzedzam ze tanie nie jest, chyba okolo 100 euro za raz, i okolo 150 za dwa.

      uzdrowienie jest mozliwe i jest do niego wiele drog, tego jestem pewna. zycze wszystkim powodzenia, szukajcie swojej drogi do zdrowia i spokoju do skutku, az znajdziecie.

      w tej chwili jestem zdrowa i szczesliwa jak nigdy. ale tez widze i czuje ze jesli wejde w stare schematy myslowe emocjonalne (u mnie byl to glownie strach i zamartwianie sie) i srodowiskowe to bede chora. warto wspomagac zdrowie jak sie juz je ma. jeszcze raz zycze wszystkim uzdrowienia.

    12. Dudek 12 sierpnia 2018 o 14:18

      Czyli uważasz, że można oceniać, w dodatku na odległość ? O.k., lecz każda ocena powinna być poparta rzeczowymi argumentami. Ja powiem tak ;
      gadasz jak Osho…☯️

    13. Dudek 12 sierpnia 2018 o 14:40

      skoro emocjonalnie nazywasz moje komentarze
      ,,bluzgami,,.Jasne, choroba duszy, ale często też spowodowana frustracją ego. Zresztą powiedz to co ,,wiesz”, kolesiowi idącemu na spotkanie z pociągiem. Nie poszedł do psychiatry, ktoś mu powiedział, że nie ma takiej choroby. Znałem kolesia, nie chciał słuchać, wypierał do końca myśl o chorobie. Widziałem na zdjęciach jego głowę, stała sobie równiiótko w krzaczkach, niedaleko toru. Ja też Cię pozdrawiam serdecznie.☯️

    14. kms 13 sierpnia 2018 o 15:22

      Prawdziwe leczenie prawdziwej depresji to wstrzemięźliwość seksualna (Post) na dość długi czas, spokój,dobre jedzenie i w zasadzie to wszystko. Dać odpocząć głowie i zmysłom i jelitom a potem w celu utrzymania odzyskanego zdrowia nie nadużywać energii życiowej.

      1. Marzanna 16 sierpnia 2018 o 11:12

        Z tym akurat się nie zgadzam ( Post ) od sexu ….. Osoba która to napisała nie ma pojęcia o depresji , ponieważ przy depresji u większości ludzi zanika całkowicie LIBIDO

    15. kms 16 sierpnia 2018 o 16:15

      Zanik Libido to podpowiedź od Ciała I Umysłu co jest dla nas dobre… u kogoś kto roztrwonił siły życiowe zanika libido po to- by ciało i umysł i mogły się zregenerować. I tutaj koło się zamyka bo człowiek już taki jest z natury że gdy tylko poczuje się trochę lepiej to znowu wraca do starych praktyk nadużywania seksu/masturbacji i znowu wpada w depresję…nie mogąc pojąć skąd ona się bierze.

    16. kms 16 sierpnia 2018 o 16:38

      Lekarstwo na zaburzenia psychiczne które jest w 100% pewne to abstynencja seksualna na min 40dni i wstrzemięźliwość do końca życia.

    17. D 18 sierpnia 2018 o 20:42

      Kms Ty sie dobrze czujesz? Coraz mlodsi choruja na depreche i seksu nie uprawiali a ponadto znam osoby samotne, ktore zyja w celibacie i maja depresje

    18. kms 20 sierpnia 2018 o 09:15

      Coraz młodsi chorują bo się uzależniają od masturbacji. To jest epidemia! Rolą rodziców , a szczególnie ojca jest pilnowanie dzieci i uświadamianie im niebezpieczeństw. Mamy dzisiaj epidemie depresji , chorób niewiadomego pochodzenia bo dzieci po cichu robią sobie krzywdę onanizując się .
      Osobę naprawdę żyjącą w celibacie poznasz po błysku w oku i lśniącej cerze, ładnych włosach itd. i przeważnie są to ludzie radośni i weseli z pokładami energii dlatego te osoby które znasz prawdopodobnie nie dokręciły zaworów i gdzieś im ta energia przecieka.
      Depresja , nie chandra czy chwilowy dołek to choroba układu nerwowego i hormonalnego spowodowana w 95% nadmiernym seksem/masturbacją . Wystarczy kilkumiesięczny post by pozbyć się depresji , schizofrenia to już następny etap zniszczonego przez masturbację mózgu , tutaj potrzeba min 6 miesięcy na poprawę a często nawet rok.

      1. Marzanna 21 sierpnia 2018 o 15:12

        Wybacz ale to co piszesz to jest akurat zupełnie odwrotnie , Ja 7 lat już walczę z depresją i nie uprawiam sexu 7 lat i jest coraz gorzej we wszystkim a twoim zdanie powinnam wyglądać lśniąco .

        1. janK 22 sierpnia 2018 o 21:09

          To może… zakochaj się nieplatonicznie i przerwij ten depresyjny post od sex. Może lśnienie powróci. Masz takie topliwe imię… może zmień imię?

          1. Marzanna 23 sierpnia 2018 o 17:04

            Gdyby to było takie proste to nikt by na depresje nie chorował , a jak by zachorował to szybko by się wyleczył , to ciężka choroba ciała i duszy która sprawia że nic od Ciebie nie zależy i ta osoba jest w totalnej nie mocy . Brak sił , utrata pamięci , zanik libido ,chore jelita i wiele wiele innych chorób współistnieje przez depresję .

            1. Pepsi Eliot 23 sierpnia 2018 o 20:46

              a może ją wywołuje? plus niezrozumienie tego co się dzieje? życie przez sen?

    19. Gosialavenda 6 września 2018 o 15:29

      Od lutego brałam Citalopram bo nie chciało mi się żyć. Odstawiłam go kilka dni temu od razu. I co? I nic mi się nie stało. Znowu zaczęłam czuć emocje bo jestem przecież żywą istotą. Ale ja to ja i nikogo do niczego nie namawiam. Ciekawe jak mi pójdzie jeśli chodzi o wychodzenie na prostą. Znów zaczęłam czytać bloga po roku przerwy, a to dobry krok. Fajnie jest wrócić..

      1. Pepsi Eliot 6 września 2018 o 18:35

        to już minął rok?

    20. Gosialavenda 6 września 2018 o 20:18

      Tak. I fajnie, że blog się rozwija i mam gdzie wrócić.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *