Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
0
66 online
30 215 VIPy

Bądź czujna, Twoje ego mówi głosem zaprogramowanej podświadomości

Z borkowskich łąk, nadleciał bąk.

Ego urodziło się z lęku, asekuracji i przekonań, że prawo Murphy’ego zawsze działa. Ego zrzędzi, nudzi, non stop gada, ocenia, porównuje, straszy, podbija ważność, kłamie jak z nut, bo nie mówi Twojej prawdy.

Gdy czujesz się dobrze, masz wspierające myśli, bez względu na teraźniejsze okoliczności, z pewnością ten stan pochodzi jakby z Twojego prawdziwego ja obserwatora, z ciała. Daje ciepło, ogrzewa, relaksuje.

Podświadomość będzie dążyć do wciskania kija w mrowisko, ale możesz uważnie obserwować swoje myśli i przeprogramować podświadomość, tak jak kiedyś ktoś ją zaprogramował.

Paradoksalnie masę programów softwarowych nałożyłaś Ty sama na swój umysł. Programy o swoich możliwościach zarobkowych, zdolnościach, siły mięśni, przynależności klasowej, to wszystko Ty sama przygotowałaś dla siebie i Ty sama możesz to zmienić. Zrób to lewą nogą do lusterka.

Koment:

Pepsi, piję sobie powoli 4 szklankę, z Twoim brokułem, szpinakiem i jarmużem i tak sobie myślę, ile wspólnego ma ego z podświadomością?…

Dobrze pamiętam ten moment, gdy zdałam sobie sprawę, że głos w mojej głowie nie jest w rzeczywistości mną. To była ta chwila wejścia na drogę przebudzenia, gdy dostrzegłam swoje ego i ono nie było mną. Dla większości ludzi to stwierdzenie wydaje się szajbnięte, ale dla tych, którzy już idą duchową ścieżką, normalką. W ten sam sposób sami zaczęli się budzić.

Ty prawdziwa, to jest świadomy obserwator własnych myśli, uważny się przyglądacz tej nieustającej gadaninie. Gdy śpisz, identyfikujesz się z ego, gdy się budzisz, rozumiesz, że jesteś obserwatorem i jednocześnie twórcą tej gry. Dlatego ludzie, zwani następnie Buddami, w tym momencie pełnego uświadomienia wybuchają śmiechem, bo widzą, że sami tworzą własną rzeczywistość myślami.

To jest najbardziej wyzwalające odkrycie w życiu, prawo przyciągania. Masz to, co myślisz, jesteś to, co myślisz. Myślisz, że nie masz, to nie masz, gdyż przestrzeń braku i niedoborowości, którą sama wykreowałaś myślami, przyciąga dokładnie to samo, właśnie BRAK.

Stając się świadomą obserwatorką tej paplaniny w głowie odzyskujesz władzę nad swoimi nieświadomymi zachowaniami, rozumiesz, że Twoje wewnętrzne ja obserwatora, jest Tobą, Twoją istotą, jaźnią, duszą i jednością z wszystkimi innymi obserwatorami zanurzonymi w innych awatarach.

Jest pytanie, dlaczego tak trudno jest nam dostrzec ego, ten głos podświadomości, który kontroluje nasze show od 3 roku życia, a nawet wcześniej i dla nieprzebudzonych aż do dnia odłożenia widelca? I teraz Ci odpowiem.

Ego jest głosem podświadomości, którą można dowolnie programować

To coś nieustająco gadające w Twojej głowie, w buddyzmie określane, jako „małpi rozum”, ten niemilknący głos lubi stawiać balasty na absolutnie wszystkim, bez przerwy osądza, ocenia, opiniuje i ma swoje przekonania, jednym słowem oprogramowanie, które dość łatwo jest wziąć za prawdę. Ego zaczęło formować się w dzieciństwie i stało się podstawą Twojego własnego wizerunku i osobowości.

Głównym zadaniem ego jest zapewnienie Ci yyy… bezpieczeństwa

Ego jest głosem podświadomości, a jego głównym zadaniem jest zapewnienie Ci bezpieczeństwa. Jakby to nie brzmiało dla Ciebie zabawnie. Chociaż motywy ma altruistyczne, to jego metody stały się przestarzałe we współczesnym świecie, w którym potworny lęk o przetrwanie, przeżyć, wyżywić się, przeżyć, wyżywić się, śmiało mógłby zostać zastąpiony zrozumieniem prawa przyciągania, sprawczej mocy myśli i tego wszystkiego, co prowadzi do dobrostanu i poczucia szczęśliwego życia.

Wewnętrzna jaźń, czyli Ty prawdziwa, to cicha dziewczyna, albo chłopak, siedzący spokojnie w rogu klasy, jak cichy obserwator. To Twoja dusza, intuicja, świadoma obecność zakorzeniona nie w strachu, ale w miłości, jednostka świadomości obdarzona wolną wolą, element absolutny, boski w każdym z nas.

Nie pomyl podświadomości z jaźnią

Jak więc nie pomylić głosu podświadomości, pełnej programów, czyli ego z prawdziwą Tobą? Z Twoją nieśmiertelną jaźnią?

Z chwilą odłożenia widelca wszystko staje się jasne, ego znika, ciało, jak awatar w grze już nie jest potrzebne, ale Ty jesteś nadal i jesteś dokładnie na tym etapie własnej ewolucji, który osiągnęłaś podczas tej gry.

Dość łatwo sprawdzić, czy to Twoje przekonanie, czy głos duszy. Każda myśl niewspierająca, lękliwa lub pochodna strachu, czyli zmartwienie, poczucie winy, wstyd pochodzi z programu ego, czyli podświadomego umysłu zaprogramowanego na złe emocje. Ego odczuwasz, jakby pochodziło z głowy, zaś nieśmiertelna jaźń idzie jakby z serca.

Co działa na przeprogramowanie podświadomości?

Rozluźniaj twarz i ciało, nie zaciskaj szczęk. Zwracaj na to uwagę w ciągu dnia. Dopóki nie potrafisz pozwalać złym myślom po prostu odpłynąć, jak obłokom na niebie, powiedz głośno DOŚĆ. To szajbnięte, ale działa na podświadomość.

Nakładaj nowe programy powtarzając głośno wcześniej spisane precyzyjnie cele w czasie teraźniejszym dokonanym. Masz już to. Ego nie podważy tego, co zaliczy do zrobionych, może Ci robić wymówki o przeszłość, ale nie powie, że tego nie ma.

W sumie bardzo łatwo jest programować podświadomość, doskonale radzi sobie z tym matrix, dlaczego nie miałabyś z łatwością poradzić sobie Ty? Część stwórcy tej gry, ba jaka część, to Ty tworzysz własną grę.

Możesz mieć wszystko pod jednym warunkiem, że Ty i Twoja podświadomość w to uwierzycie. Obserwuj, czytaj, wiedz czego chcesz, myśl świadomie, programuj podświadomość i każdy Twój cel wszechświat zwizualizuje, bo tym się zajmuje, odtwarzaniem Twoich myśli.

To Twoja gra, ale nikt nie wygrywa, po prostu ma trwać i jak ktoś już umie, uszczęśliwiać. No i nad Tobą czuwa jeszcze nadświadomość, dlatego wysyłaj precyzyjne intencje, żeby mogła Cię dobrze skumać i dać to, czego naprawdę chcesz. A właściwie sama sobie to weźmiesz.

love

(Visited 4 422 times, 1 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Kasia 6 lipca 2020 o 07:39

    To by było coś okropnego odłożyć widelec teraz i mieć tę marną jakość świadomości, co obecnie. Koniec jednego wcielenia, początek następnego… a jak się 'wyrwać”? Do Domu. Jak bardzo trzeba być zaawansowanym?

    1. Jarmush 6 lipca 2020 o 17:49

      wszyscy jesteśmy w drodze, nie ma się po co denerwować, tylko ewoluować na własną miarę, tyle ile można. Nic w tym strasznego, jesteśmy tutaj już pewnie ponad tysiąc razy.

  2. Brzoza 6 lipca 2020 o 09:17

    Pepsi to jest niesamowite jak to się dzieje, czytam i zaciskam zęby, łapie się na tym jak o tym piszesz:).
    Powiedz mi jak spisywać cele, pisać na kartkach i wyrzucać już zapisane czy spisywać i trzymać, a kolejne dopisywać pod nimi?
    Miłości i dla Ciebie

    1. Jarmush 6 lipca 2020 o 17:42

      spisywać na kartkach, w zeszycie, nie ma powodu wyrzucać, podobnie jak cele na dzisiaj. Z miłością do Ciebie

  3. yolka 6 lipca 2020 o 14:59

    TAK- to jeden z piękniejszych tekstów jaki mogłam przeczytać w poniedziałkowy poranek 🙂

    1. Jarmush 6 lipca 2020 o 17:35

      <3

  4. Gosia 7 lipca 2020 o 05:30

    Pepsi kochana potrzebuje pomocy, Martwie sie o zdrowie psych pewnego Irlandczyka. Jaka strone po ang polecalabys do czytania o zdrowiu? Nie bardzo naukowo cos dla 30 latka, ktory pali weed…. na poczatek aby zaczal schodzic ze skrzyzowania. Please

    1. Jarmush 7 lipca 2020 o 14:38

      wpisz w google, nie preferuję żadnej ze stron, codziennie jestem na kilkunastu, i to różnych 🙂 <3

  5. Kompulsja 7 lipca 2020 o 07:42

    Peps czuje ze powoli się budzę, fajka i negatywne myślenie odpadają. Staje sie odważna. Pije 4szklanki, jem owocowo warzywnie ALE po np.uplywie miesiaca mam tydzien gdzie znowu jem kompulsywnie, rzucam sie na jedzenie jak stara.
    Myslisz ze to podświadomość? Czy brak pewnych suplementów w diecie?
    Owocek

    1. Jarmush 7 lipca 2020 o 14:37

      to jest proces, trenuj silną wolę, już czas <3

  6. $18$24 11 lipca 2020 o 17:45

    No, teraz jest też modne uwolnienie podświadomości, gdyż w systemie żyjąc, czy w jedności, przy tak niewielkiej liczbie osòb z korzystnym dla ciebie programem podświadomości, tym bardziej, że wszystko przebiega w jednym wielkim umyśle,podświadomość może być zabòjcza, bo będzie przeważał brak pracy innych lub ich niewiedza czy nieświadomość. Więc lepsza opcja to uwolnienie, przynajmniej nie musisz czuwać nad tym, czy nie ma cudzych negatywòw, czy np.tak morderczych książek onkologicznych, straszliwie zabijają jak ktoś pracował z podświadomością, dlatego Nieskończona Inteligencja, jak ktoś miał z Nią do czynienia, nie daje pozwolenia na tego typu wiedzę, a z Nią się nie negocjuje, nie masz nic do powiedzenia, bo nikt nie chce kodòw choròb na swòj umysł.

  7. Joanna 24 lipca 2020 o 22:43

    Eckhart Tolle?

  8. Leśna wróżka 7 października 2021 o 10:22

    Hallo Peps.
    Twoje słowa robią mi robotę w głowie jak nikt nigdy. Zalanda też łykam. Wchodzę w wajb radości od kilku godzin nawet do kilku tygodni. Stan obłędnie piękny; kreacja, love dla siebie, love do świata, null problemos, luzik pod beretką, spokój w splocie słonecznym.
    ALE.
    Cóż, szkoda, że jest ale, ALE skoro już jest to opiszę w czym rzecz, może weźmiesz temat na ruszt.
    Budzę się, a to znów przysypiam ( ogarniam dietę, suple, zero alko i tym podobnych. Śpię konkret, biegamże, poledenszę, joguję, fikam amatorsko na drążkach, to na rower wsiądę, albo na basen skoczę. Intelektualny fitness też nie najgorzej; nauka języka, obłęd na punkcie neurobiologii i neuropsychologii, generalnie szukam jak się ulepszać żeby mi się lepiej żyło)
    Ale.
    Ale jest taki numer, że gdzie się nie pojawię, a szczerze nie lubię się pojawiać: tak jak na przykład w nowej pracy to ludzie mnie nie lubią. No i całe oświecenie jak krew w piach, bo co to za frajda kiedy ktoś przez osiem godzin dźga Cię wykałaczką? Mniemanie o sobie mam takie, że muszę mocno blokować ego, żeby mi nie dosrywało na każdym kroku. Nie to ,że nie lubię rozmawiać, poprostu nie umiem w small talki. Ludzie uważają,że albo jestem wyniosła (e?), albo głupia. Wystarczy takich opinii dwie lub trzy, a zaczynam się łamać, drżą mi ręce, w głowie: znowuznowuznowu. Znowu mnie odrzucają, choć nie szukam przyjaźni i kompanów na siłę. Znowu będę ją przeciwko wszystkim. Tyle że ja nie jestem przeciwko nikomu. Jakiś czas temu zrozumiałam, że walka jest daremna, nie udowadniam swoich racji, bo nie mam takiej potrzeby, nie kłócę się, nie robię nikomu na złość. Jestem w pracy to robię pracę. Raz lepiej raz gorzej, ale to mój stan najmu.
    Przez te wszystkie zmiany prac i odrzucenia stałam się coraz mniej towarzyską osobą, bo wygląda na to, że nie umiem w ludzi. W ich potrzeby, intencje, rytuały, słowotoki. No jakoś mi to nie idzie. I chce mi się znowu płakać bo to jest schemat z którego nie wychodzę już latami i tak ten wąż w koło wcina swój ogon. Help.

    1. Przemko :-) 7 października 2021 o 19:25

      Postaraj się jeszcze bardziej pokochać samą siebie. Mów do odbicia w lustrze, że się kochasz. Wielokrotnie codziennie. Tak długo aż sama do siebie będziesz się szczerzyć w szerokim uśmiechu. Wtedy też łatwiej będzie Ci uśmiechnąć się choć trochę do ludzi. Gdy oni zobaczą, że jesteś przyjazna, to również odwdzięczą się tym samym. Może od razu nie zaczniesz z nikim długotrwałych rozmów. Ale łatwiej Ci będzie cokolwiek do ludzi powiedzieć. Chociażby „miłego dnia” itp. Do tego z pięknym uśmiechem. Jak zobaczą, że jednak jesteś zwyczajnym człowiekiem, to dadzą Ci spokój. A może nawet z kimś się zakumplujesz. I tak przetrwasz do czasu aż sobie nie znajdą nowego obiektu.
      🙂

    2. Paulina87 8 października 2021 o 06:16

      Leśna wróżko, ja kiedyś myślałam podobnie- że otoczenie mnie nie lubi etc etc i faktycznie zazwyczaj jest tak, że to my siebie nie lubimy z jakiegoś powodu i ludzie są tylko naszym lustrem i nad tym na pewno warto się pochylić. Z takich sposobów na szybko myślę, że możesz odwrócić trochę zadanie i cel. Mianowicie wcale nie trzeba umieć small talk żeby być lubianym, albo chociaż nie być nielubianym. Nie wiem, czy czytałam to u Pepsi, czy może słyszałam w jakimś jej biego-filmiku , ale ludzi mało kiedy interesuje co u Ciebie, mało kręci ich słuchanie – większości kręci mówienie o sobie, o swoich dzieciach, wnukach, mężach, żonach, remontach itd. i myślę, że nie musisz być dobra w mówieniu , ale jeśli będziesz dobra w słuchaniu- będziesz najlepszym rozmówcą . Może zacznij od tego, że zadawaj pytania – i słuchaj, słuchaj, słuchaj. Możesz się czasem zdziwić jak wiele to zmieni, spójrz na ludzi z miłością i zacznij pytać . Ja na spotkaniach bardzo mało mówie, ale bardzo dużo i dobrze słucham . Spróbuj tego sposobu, nikt nie będzie zły na Ciebie jak zainteresowana zapytasz o jego sprawy . Powodzenia kochana 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum