Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
206 129 371
91 online
32 254 VIPy

Bądź czujny w toalecie, gdyż kupa definiuje twoje zdrowie

Kolor kupy w toalecie a Twoje zdrowie

Obserwuj, wsłuchuj się, i nie ignoruj wyglądu, a nawet woni swojego stolca

Przypominam: kupaaaa…

WAŻNY WPIS, został Odświeżony, Poprawiony, Uzupełniony! Jednym słowem OPU

To nie jest temat do rozmowy, a jeżeli już ktoś się ośmieli, spotka się z nerwowymi półuśmiechami, a u niektórych wystąpi nawet ciąg mimowolnych tików.

Oczywiście są środowiska lubujące się w opisach własnych ekskrementów, często noszące owe środowiska przy sobie próbki z ostatnimi zdobyczami, a jakby kogoś to zaciekawiło, nazywają się witarianie.

Tymczasem faktycznie, nasze emisje cielesne są bardzo ważnym tematem dotyczącym zdrowia, zasługującym więc na uwagę, niezależnie od istotnego czynnika, że kupa często gęsto śmierdzi.

W rzeczywistości, gdy zignorujesz „to” co wpada do twojego sedesu, jakiego jest kształtu, czy koloru, może faktycznie spuścisz wraz z „tym”, wskazówki o swoim zdrowiu do kanalizacji.

Masz świadomość, że przeciętny człowiek generuje około pięciu ton stolca w ciągu całego życia?

Okazuje się, że można powiedzieć sporo o naszym zdrowiu, tylko na podstawie kupy wyglądu i zapachu, dlatego nie wylatuj ze sławojki jak z procy, a zamiast tego trochę podeliberuj.

KSZTAŁT, rozmiar, kolor i inne cechy kału, w tym dźwięk z jakim wpada do nocnika, mogą ci sporo powiedzieć o ogólnym stanie zdrowia. O tym, w jaki sposób funkcjonuje twój przewód pokarmowy, a wiadomo, że jelita to drugi mózg, oraz dostaniesz wskazówki na temat ewentualnych poważnych procesów chorobowych, jakby co, takich jak infekcje, problemy trawienne, a nawet rak.

Możliwości estetyczne kupy są prawie tak szerokie jak tęcza i niech Burżuazja wybaczy, że w jednym zdaniu użyłam słowa kupa i tęcza. Ale faktycznie w tym przypadku mamy do czynienia z szerokim wyborem kolorów, faktur i form, które mieszczą się w normach, ale też musimy być czujni na anomalie, w tym te, które wymagają natychmiastowej pomocy medycznej.

Jaka kupa jest normalna?

Twój stolec zawiera około 75 % wody. Reszta to cuchnące połączenie włókien, żyjących i martwych bakterii, różnych komórek i śluzu.

Rzuć gałką na różne szkice stolca (u góry strony, zapożyczony, tak jak większość tej tyrady od dr. Mercoli, a on ściągnął z badania w Bristolu), a już sama kup charakterystyka powie ci, czy niosą ze sobą szczęśliwe wypróżnianie i zdrowie przewodu pokarmowego.

Barwa, zapach, kształt, rozmiar, a nawet dźwięk, czyli chlupot wody, gdy wpada do niej kupa Typu 1 „ciężarek”, czy Typu 2 „pływak”, mają w istocie znaczenie.

(uzupełnienie) Kupa Typ 2 to bardziej kolba kukurydzy

Idealny stolec?

Idealne kupy oscylują między Typami 3, 4 i 5, czyli miękkie i gładkie kiełbasy, węże, oraz plamy, ale wszystkie łatwo przechodzące.

Przy czym Typ 4 to niejako doskonałość, Maybach 62S wśród kup. Włókna mają tendencję do scalania stolca i działają jak klej, aby miał formę większą, a nie był wydalany w kawałkach. Jeżeli stolec jest bardziej miękki, takie krótkie biegunki, może to być związane z nietolerancją laktozy, sztucznymi substancjami słodzącymi (sorbitol) lub reakcją na fruktozę, albo gluten.

Co jest normalne, a co nie, gdy analizujesz rzecz pozostawioną w toalecie?

Pomoże Ci w tej ocenie kilka poniższych wskazówek, bowiem jest parę znaków, które mogą się okazać powodem do niepokoju, jak pewne zmiany w stolcu, którym również towarzyszy ból brzucha.

Zielona kupa?

Kolor średni brąz do jasnego brązu to normalka, ale jak jesteś witarianką i zjadasz masę szejków zielonych i chlorelli, to nie zdziw się, że KUPA WITARIAŃSKA JEST ZIELONA.

A gdy jesteś frutarianką i zmiksowałaś na obiad 10 mango, to spodziewaj się pomarańczowej kupy, ale gdy żywisz się standardem, to raczej oczekuj odcieni brązu.

Kupa ma łatwo przechodzić i wychodzić, a bolesne wymagające nadmiernego wysiłku stolce nie są dobre.

Najlepiej, gdy stolec jest gładki i miękki i utworzony w jeden długi kształt.

Więc pęczek kawałków, w postaci twardych grudek, ale też bardzo wodniste pure, a nawet pasty, tyle, że trudne do wyczyszczenia z muszli klozetowej, też nie są najlepsze.

Kupy od 2,5 do 5 cm średnicy i do około 40 cm długości są w porzo.

Natomiast wąskie, lub podobne do ołówka, albo jak wstążka stolce mogą wskazywać na niedrożność jelit, lub guz, a w najgorszym przypadku, rak jelita grubego.

Jednak wąskie stolce, ale rzadkie nie są tak niepokojące, jak te zbite ołówki, ale jeśli stale są takie, to i tak wskazane są ewentualne badania.

Na początek zupełnie nieinwazyjne badanie kalprotektyny (z kału)

Stolce zakończone kształtem litery S, jak najbardziej są ok.

Czarna kupa

Natomiast stolce czarne, smoliste stolce, lub jasnoczerwone mogą wskazywać na krwawienie z przewodu pokarmowego.

Black stolce mogą także pochodzić od niektórych leków, suplementów lub spożywania czarnej lukrecji, ale zawsze przemyśl sprawę.

Ciche i łagodne nurkowanie stolca do wody jest prawidłowe. Mały plusk, to to co powinieneś usłyszeć.

Natomiast wybuchy atomowe, powitalne uderzenie w powierzchnię wody z jednoczesnym prysznicem są niedobre.

BIAŁE, BLADE lub SZARE STOLCE

Mogą wskazywać na brak żółci, co może sugerować POWAŻNY PROBLEM zdrowotny, taki jak: zapalenie wątroby, marskość wątroby, choroby trzustki, lub ewentualnie zablokowany przewód żółciowy.

Taki stolec bardzo uzasadnia udanie się do lekarza. Leki zobojętniające mogą również produkować białe stolce.

Nikt nie mówi, że kupa pachnie, jednak naturalny zapach nie powinien być aż tak odpychający.

Żółte stolce

O ile oczywiście nie jesteś witarianinem i nie najadłeś się mango, albo kantalupy, mogą wskazywać na zakażenia Giardia (lamblia), problemy z pęcherzykiem żółciowym, lub stan zwany zespołem Gilberta, a więc skontaktuj się z lekarzem.

Niestrawione kawałki pokarmu,

Gdy widzisz w kale niestrawione kawałki pokarmu, to bardziej się tym przejmij, gdy temu zjawisku towarzyszy biegunka, utrata masy ciała, lub jeszcze inne zmiany na gorsze w funkcjonowaniu jelit.

Zwiększona ilość śluzu w kale

Może być związana z zapalnymi chorobami jelit, takimi jak choroba Leśniowskiego-Crohna, lub wrzodziejące zapalenie okrężnicy, lub nawet rak okrężnicy, w szczególności, gdy zwiększonej ilości śluzu towarzyszy krwawienie, lub/i ból brzucha.

Gdy kupa ma naprawdę fatalną woń (smelly smelly)

Jeśli stolec ma wyjątkowo nieprzyjemny zapach, to ten fakt nie powinien być ignorowany.

Oczywiście mam na myśli fetor przewyższający zwykłą woń. Taki smród kału może być związany z szeregiem problemów zdrowotnych, takich jak:

  • Celiakia
  • Choroba Crohna
  • Przewlekłe zapalenie trzustki
  • Mukowiscydoza

Mukowiscydoza (CF) jest chorobą wywołaną przez wadliwy gen, który powoduje, że organizm produkuje duże ilości lepkiego śluzu, gromadzącego się i skutkującego infekcją płuc zagrażającą życiu i poważnymi problemami trawiennymi.

Większość przypadków diagnozuje się w wieku 2 lat i wcześniejszym, więc matki muszą być szczególnie wyczulone na zapach kupek swoich dzieci.

Gazy?

A bąki?

Jeżeli chodzi o gazy, to miejmy na uwadze, że biliony bakterii jelitowych, wykonują swoją robotę, a to powoduje wydzielanie gazu od 1 do 4 litrów dziennie.

Gdybyśmy więc nie wydalali gazów fruwalibyśmy jak balony w odpustowe popołudnie.

90% gazu jest bezwonne, ale jednak te 10% nie. Oczywiście na ilość i rodzaj woni produkowanego gazu ma wpływ to co jesz, jednak tak czy siak każdy człowiek musi około 14 razy dziennie puścić bąka. W tym modelki i papież. No ślicznie.

Jaka jest prawidłowa ilość wypróżnień?

Normalna ilość wypróżnień, gdy mówimy o prawidłowości, nie jest jednoznacznie ustalona dla wszystkich, raczej zastanów się co jest prawidłowe dla ciebie.

Okazuje się, że od trzech wypróżnień dziennie, schemat mnicha buddyjskiego, do trzech razy w tygodniu, schemat akceptowany przez alopację, gdyż dostosowany do współczesnego sposobu żywienia, uważane są za, yyy… w normie.

Co jest ważniejsze od częstotliwości wypróżnień?

Ważniejsza jest łatwość, z jaką można poruszyć wnętrzności do wydalenia stolca. Wydalanie kału nie powinno nastręczać więcej trudu niż wydalanie moczu, czy gazu.

Na tę łatwość może mieć wpływ wiele czynników jak:

  • dieta,
  • podróże,
  • leki,
  • zmiany hormonalne,
  • sen,
  • ćwiczenia,
  • choroba,
  • operacja,
  • poród,
  • stres
  • i całe mnóstwo innych rzeczy

Zaparcia i biegunki

Zwykle (taka jest średnia w zależności od pokarmu, białko zwierzęce trawi się najwolniej) potrzeba od 18 do 72 godzin na wydalenie kału, od czasu zjedzenia posiłku.

Gdy ten czas jest znacznie krótszy, mamy do czynienia z biegunką, ponieważ jelita nie mają czasu, aby wchłonąć wody.

I odwrotnie, gdy wydłuża się czas tranzytu przez nasze kiszki, taka akcja może zakończyć się zaparciem, gdyż zbyt dużo wody zostało wchłoniętej, co prowadzi do twardych, suchych stolców.

Suche, twarde stolce trudno przechodzą przez jelita, a ich defekacja trwa dłużej i bywa bolesna.

Zaparcia mogą prowokować wzdęcia, oraz uczucie niepełnej defekacji.

Przewlekłe, nieleczone zaparcia mogą prowadzić do poważnych stanów chorobowych, Jednak za wszelką cenę należy unikać środków przeczyszczających i używać ich tylko w ostateczności i przez bardzo krótki okres czasu.

Najczęstsze przyczyny zwiększonej częstotliwości pracy jelita (biegunek) są związane ze stylem życia, ale też chorobami:

  • Gdy jemy więcej owoców i warzyw, oczywiście chodzi o ilość błonnika
  • Przy nadczynności tarczycy
  • Więcej treningów, na przykład bieganie
  • Choroba Crohna
  • Picie większej ilości wody
  • Wrzodziejące zapalenie jelita grubego
  • Stres
  • Celiakia
  • Alergie pokarmowe
  • Zespół drażliwego jelita (IBS)
  • Skutki uboczne leków
  • Zakażenie przewodu pokarmowego

Najczęstsze przyczyny zmniejszonej częstotliwości (zaparć) pracy jelita:

  • Dieta śmieciowa
  • Mniej błonnika, mniej owoców i warzyw
  • Ciąża
  • Poród, lub zaburzenia hormonalne
  • Problemy zestresowanych mięśni, lub nerwów w jelitach, odbytnicy lub odbycie
  • Nie załatwianie się wtedy, gdy organizm się domaga, czyli tak zwane przechodzenie stolca
  • Zespół jelita drażliwego (IBS)
  • Niewystarczająca aktywność
  • Cukrzyca
  • Niedostateczne nawodnienie (4 szklanki to wręcz obowiązkowa codzienne higiena)
  • Niedoczynność tarczycy
  • Suplementy wapnia lub żelaza
  • Lokalny ból, albo dyskomfort wokół odbytu, taki jak od pęknięć i hemoroidów
  • Leki takie jak narkotyczne środki przeciwbólowe (kodeina, na przykład),
  • Leki moczopędne,
  • Leki zobojętniające kwas żołądkowy (Ipp),
  • Leki przeciwdepresyjne,
  • Albo nadmiar, lub nadużywanie leków przeczyszczających

Rzadziej:

  • Zapalenie uchyłków
  • Niedrożność jelit
  • Rak jelita grubego
  • Stwardnienie rozsiane
  • Choroby i urazy rdzenia kręgowego
  • Parkinson
  • Alergie pokarmowe

W jaki sposób polepszyć sprawy jelitowe i wydalania metodami domowymi?

Większości problemów ze strony przewodu pokarmowego można zapobiegać, lub je rozwiązać poprzez proste zmiany w diecie i stylu życia.

Dlatego, gdy coś jest u Ciebie nie halo z kupą, rozważ następujące działania naprawcze:

  • Usuń wszystkie źródła glutenu z diety
  • Wprowadź dietę opartą na jak największej ilości surowych, ekologicznych warzyw i owoców, co będę owijała w cotton, rozważ potęgę witarianizmu
  • Unikaj sztucznych substancji słodzących, nadmiaru cukru (szczególnie fruktozy, typu kukurydzianej, czy z agawy),
  • Unikaj dodatków chemicznych, MSG,
  • Nadmiernych ilości kofeiny i przetworzonej żywności, bo wiadomo, że są szkodliwe dla dobrego funkcjonowania przewodu pokarmowego i przy okazji odpornościowego
  • Zwiększ florę jelitową, dodając naturalnie sfermentowane pokarmy do diety. Kiszona kapusta rządzi, ale też ogórki i kefir kozi, gdy jesz przetwory mleczne.
  • Możesz wziąć suplement z probiotykami, gdy podejrzewasz, ze masz ich z mało w diecie.
  • Upewnij się, że jesz 35 g błonnika dziennie.
  • Nawadniaj się świeżą i czystą wodą (4 szklanki)
  • Biegajżesz albo ćwicz
  • Unikaj leków farmaceutycznych, takich jak środki przeciwbólowe, leki przeciwdepresyjne.
  • Pamiętaj, że antybiotyki często powodują różne zaburzenia przewodu pokarmowego
  • Załatwiaj się stojąc w kucki, zamiast siedzieć na toalecie (pytacie co to za pozycja na orła, no właśnie przysiąść w kucki na misce sedesowej)

Gdy kucasz przyjmujesz najbardziej prawidłową postawę do defekacji, prostujesz swój odbyt, odprężasz mięśnie puborectalis i zachęcasz je do całkowitego opróżnienia jelita bez wysiłku. Na to są naukowe dowody, takie wypróżnianie leczy zaparcia i hemoroidy.

Rozważ bidet

Bidet to jedna z fajniejszych rzeczy, która może się przydarzyć w twojej łazience. Rozważ używanie bidetu zamiast papieru toaletowego. Centralnie bidet to światłość w twojej toalecie.

Perfekcyjnych wypróżnień serdecznie życzę

owocek

(Visited 230 708 times, 58 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Sylwia M-ska 11 stycznia 2015 o 17:17

    Temat „gówniany” a ja ubawiłam się do łez 🙂 Uwielbiam twój styl. Pozdrawiam

    1. kalandrafel 11 stycznia 2015 o 17:46

      Podpisuje się, balony w odpustowe popołudniu są best! Brzuch mnie boli, ino tylko ze śmiechu! Ciao!

    2. Giolanta Tsiola 5 kwietnia 2015 o 22:42

      Ja też 😀 😀 Jesteś wspaniała, Pepsieliot !! No i artykuł bardzo dobry!! Jestem górą , bo mam spór odwieczny z własną siostrą, która mnie straszy, że mycie się jest niebezpieczne, bo wypułkuje potrzebną florę bakteryjną. A ja twierdzę, że nawet jeśli ta flora ma być, to jest pewnie schowana trochę głębiej i nic jej złego nie robię. Ale nie przekonałam……. Balonikiem to ja pewnie w najbliższej przyszłości się stanę bo odkąd zostałam veganką męczą mnie te gazy niemiłosiernie…… bezzapachowe z reguły, ale zawsze…… dlaczego ?????

    3. Kasia 3 listopada 2017 o 22:47

      Pepsi pomocy!
      Od tygodnia mam bardzo ciemny kał i takie czarne ziarenka takie płaskie..bardzo ich duzo. Zrobilam badanie na utajona krew i pasozyty wyszly ujemnie. Jestem w ciazy i nieco sie martwie bo nigdy nie mialam z wyproznianiem problemow. Co robic…?

  2. Dżek 11 stycznia 2015 o 17:20

    Szybko wrzucam komenta, żeby nie było, że temat zbyt śmiały. Ciekawe to życie kup

  3. Mirela Ła 11 stycznia 2015 o 17:49

    Cytata 😉 : „fruwalibyśmy jak balony w odpustowe popołudnie”, „w tym modelki i papież” Uwielbiam Twój styl pepsi 😀 Swoją drogą ciekawy wpis, kolejny ,jaki znalazłam w „tym” temacie ostatnio. Kupą Mości Panowie nabiera nowego znaczenia :). Pozdrawiam serdecznie

  4. phunkeeraw 11 stycznia 2015 o 17:54

    Dobry wpis! Też zawsze mnie dziwi, skąd u ludzi pomysł, by rozsmarowywać sobie stolec po tyłku, zamiast po prostu umyć go wodą z mydłem.

  5. alex 11 stycznia 2015 o 18:07

    bosko to wszystko ujęłaś!:D

    1. Zetka 7 kwietnia 2016 o 09:42

      A Europejczycy to stosujący najczesciej brudasami nazywają np Arabów, którzy to bidety mają właśnie z tego powodu od zawsze w swoich toaletach 🙂

  6. Jaga 11 stycznia 2015 o 18:12

    Post sprawił, że po raz pierwszy wrzucę koment i mam nadzieję, że nie ostatni, bo blog wartościowy jak mało który. Temat kupy wręcz uwielbiany przeze mnie, i na wesoło, i na poważnie. Dzięki za ten artykuł, bo kilku nowych rzeczy się dowiedziałam. Ps. kiedyś poznałam pewną panią,która twierdziła, że ani nie puszcza bąków, ani nie robi kupy.

    1. Petarda, potomek Hunow 16 kwietnia 2016 o 18:15

      Ta, szczegolnie w namiotach na pustyni. Uwazasz ze mycie tylka sama woda i rozchlapywanie tej wody po calej lazience, najczesciej po sedesie (tak to robia arabowie – nie pytaj skad wiem) albo z czajniczka gdzies za domem jest bardziej higieniczne od wytarcia papierem i umycia porzadnie, w wannie albo pod prysznicem, chocby troche pozniej? Wiesz jak najczesciej arabowie sie myja i ile wody do tego uzywaja (co jest oczywiscie zrozumiale w krajach pustynnych, ale wciaz malo higieniczne).

  7. Magda 11 stycznia 2015 o 18:22

    Niestety od wielu lat muszle klozetowe sa budowane w niemozliwy sposob do obserwacji. Odpad trawienny znika w czelusciach muszli znikajac pod tafla wody. Uwazam, ze jest to ukryty spisek przeciw spoleczenstwu, podobnie jak dodawanie aluminium do dezodorantow i fluoru do past do zebow. Gdy mam okazje uzywac starych klozetow to sobie lookne, a nie powiem. Zaskakuje mnie ilosc i rodzaj, a mianowicie wyglada to jak taki krowieniec 😀 Niezla kupa tej kupy!

    1. pepsieliot 11 stycznia 2015 o 18:38

      Niestety tak

    2. Marianna 12 stycznia 2015 o 11:09

      Ja posiadam jeszcze taki stary z podeścikiem – i do dziś irytowało mnie to. Piszę do dziś – bo po przeczytaniu tego wpisu zrozumiałam cel takiej konstrukcji 😀

      Ps. „owijać w cotton” – I love it!

    3. unh0ly 26 lutego 2015 o 12:27

      Oczywiście że można kupić taki z podestem, ale fakt że te ze stokiem są najbardziej promowane. Trzeba myśleć, nie sramy przecież narciarzami. Jestem w trakcie wymiany sedesu i już mam upatrzony nowy, z podestem właśnie. Moja mama zmarła na raka jelita grubego więc cała rodzina od lat przygląda się klockom. Niezwykle ważna rzecz.

  8. Asia Bed 11 stycznia 2015 o 18:29

    piękny post Pepsi:) Dzięki 🙂

  9. Karola 11 stycznia 2015 o 18:30

    Ubawiłam się do łez,ale rzecz słuszna Pepsi,warto zaglądać do kibelka 😉

  10. Baba na rowerze 11 stycznia 2015 o 18:41

    Polecam bardzo ciekawą i nieco humorystyczną książkę Mary Roach: Gastrofaza 😀 mnóstwo rzeczy się można dowiedzieć:)

  11. ewig 11 stycznia 2015 o 18:50

    Dzięki Pepsieilot ! Tak naprawdę, to nie ma nic do śmiechu. Człowiek to dziwna istota (dobrze, ze nie wszyscy) W momencie jak zaczął brzydzić się siebie, zaczął chorować. Aby „pozamiatać pod dywan” swoje odchody stworzył nawet super kibel, czyli taki, bez tzw. półki. Raczej nie znajdziesz starej dobrej muszli klozetowej ( X lat temu naszukałam się, aby w moim domu było starej daty.) Znalazłam i zainstalowałam, jak jest obecnie, nie wiem?
    Człowiek mógłby uniknąć choroby, a nawet śmierci w momencie, gdyby zauważył w stolcu krew, ale takie „świństwo” go nie obchodzi. Fuj … kupa … a potem do lekarza po tabletkę i niech robi cuda, niestety nie zrobi. W momencie, gdy oddaliśmy nasze życie, zdrowie …. w ręce innych ludzi i pozbyliśmy się odpowiedzialności za siebie, straciliśmy kontrolę.
    Odpowiedzialność, przede wszystkim, och, owszem, ale za samochód, urządzenie domu itp. ale zdrowie, to już za trudne i niech się inni o nas martwią. Tylko, że ci inni mają nas głęboko właśnie tam skąd wychodzi kupa. 🙁
    Czas powrotu do źródeł nadchodzi, właśnie dzięki takim osobom, jak nasza Pepsieilot.
    Dziękuję, że jesteś !
    Uściski 🙁

    1. ewig 11 stycznia 2015 o 18:58

      Uściski miały być z emotikonkiem uśmieszku 🙂 , ale wyszedł smutas 🙁 . Widocznie problem jest naprawdę SMUTNY 🙁

  12. Hanna 11 stycznia 2015 o 18:57

    Pepsi, czy moglabys napisac o tym jakie pokarmy maja dzialanie hemostatyczne?

    1. pepsieliot 11 stycznia 2015 o 19:25

      Zazwyczaj dieta jest pierwszą linią braną pod uwagę w profilaktyce choroby niedokrwiennej serca, ale faktycznie ciągle jeszcze niewiele wiadomo na temat wpływu diety i składników odżywczych na hemostazę i zakrzepicę. Badania przekrojów poprzecznych wskazują, że wegetarianie mogą mieć niższe stężenie niektórych markerów hemostazy w porównaniu z niewegetarianami. Jednonienasycone tłuszcze zawarte na bogato w pokarmach roślinnych mogą odgrywać rolę ochronną w hemostazie i może to właśnie wyjaśnia po części mniejszą częstość występowania choroby niedokrwiennej serca w krajach śródziemnomorskich, w których mieszkańcy zużywają dużo jednonienasyconych kwasów tłuszczowych. Wreszcie, niektóre owoce i warzywa, takie jak soja (należy jeść tylko fermentowaną!!), czosnek i fioletowe winogrona mogą mieć skutki przeciwzakrzepowe, ze względu na fitochemiczne składniki. Takie są propozycje żywieniowe, ale nikt sobie sagana nie da za to jeszcze obciąć

      1. Hanna 11 stycznia 2015 o 20:12

        Pepsi, cudowna jestes, dziekuje serdecznie za odpowiedz. Czy moglabys rozwinac mysl, ze „wegetarianie moga miec nizsze stezenie niektorych markerow hemostazy”? I jesli chodzi o jednonienasycone kwasy tluszczowe, to gdzie wystepuja oprocz oliwy?

  13. Mirek 11 stycznia 2015 o 19:12

    Bidet to jedna z fajniejszych rzeczy, która może się przydarzyć w Twojej łazience. Rozważ używanie bidetu zamiast papieru toaletowego. Centralnie bidet to światłość w Twojej toalecie.
    Podpisuję się pod tym stwierdzeniem ” oboma rękoma”. Ponoć Chińczycy nie rozumieją dlaczego my , biali używamy papieru do rozcierania pozostałości po odbycie zamiast się umyć a papier użyć do tego do czego został stworzony , czyli do osuszenia. Niestety bidet to rzadkość . Gratuluję z powodu pomysłu na ruszenie tak wstydliwego tematu a bardzo ważnego. To co wchodzi jest analizowane atom po atomie – czy jest fajne i zdrowe.To co wychodzi jest tak samo ważne a pomijane w publikatorach

    1. miskoala 19 stycznia 2015 o 03:44

      Rzeczywiscie ciekawy temat I bardzo dobrze ujety. Re bidetow to raczej Arabowie wynalezli ten przybytek, no moze nie w obecnej formie.
      Bylem w Chinach kilka razy I Chinczycy bija wszystkie nacje na glowe I nogi jesli chodzi o najbrudniejsze toalety na swiecie. Nie do opisania…..

  14. Ani 11 stycznia 2015 o 20:16

    „W kupie siła” :D. Pepsi jak zwykle trafiasz w sedno, uśmiałam się chociaż temat jak najbardziej poważny. Dziękuję. A tak na marginesie, Pepsi kiedy będzie chlorella, bo tyle się o niej naczytałam, że zapragnęłam spróbować. Pozdrowionka i całusy :).

    1. pepsieliot 11 stycznia 2015 o 20:54

      w połowie miesiąca juz powinna się pojawić

      1. Ani 12 stycznia 2015 o 20:16

        Super, dziękuję za informację.

  15. Niki 11 stycznia 2015 o 20:47

    O tak, jestem jedną z tych osób zafascynowanych kupą, spozieram zawsze odkąd miewałam dziwne rodzaje ładunku. Z dzieciństwa pamiętam bardzo ciemno brązowe i bez dobrego poślizgu jak przy zaparciach, ale wtedy nie wiedziałam, że jakiekolwiek odchylenia to sygnały alarmowe. Już wtedy był sygnał, że mam skłonność do zaparć.
    Miałam też małe wijące się pasożyty przez jakiś czas, prawdopodobnie z jedzenia niemytych owoców, też prosto z krzaczka (teraz kiedy przestrzegam przed tym to ludzie pukają mi w czoło, do czasu aż się sami przekonają) same znikły i co… nikomu o tym nie mówiłam! nie zdradzałam objawów, więc rodzice tego nie wykryli …ukryłam to, żeby za bardzo nie skupiać na sobie uwagi, uniknąć chryji, jakiejś kary choćby to było karzące spojrzenie odrzucenia, ze wstydu itd. sama chciałam sobie z tym poradzić. Przez takie rzeczy dzieci mogą się wpędzić w poważne kłopoty.
    Było coś jeszcze, czego nie rozumiałam i do dziś nie rozkminiłam, jako zbuntowana nastolatka 15-16-17 nie wiem jak długo to trwało może rok w odstępach, miałam takie ataki silnego skurczu żołądka, wtedy tłumaczyłam to sobie zdenerwowaniem, może i tak, matka nerwowa, brat nadwrażliwy na dźwięki to i ja pewnie miałam znerwicowany żołądek. Ale równie możliwe, że to też reakcja na jakiś drażniący pokarm, byłam wtedy przecież wszystkożerna, co popadnie, w każdym możliwym złym połączeniu i tabsy na co tylko. Tak zgięta w pół po 2-3 godzinach spokojnego oddechu w pozycji embrionalnej dochodziłam do stanu używalności, skurcz powoli ustępował. Myślałam, że to epizod z tym skurczem ii juz nigdy tego nie doświadczę, a on wrócił ponad 2 m-ce temu jako sygnał zatrucia pokarmowego (po paru dniach krótkotrwałego skurczu całonocna cofka, tyle że nie umiem wymiotować a raczej boję się brzydzę, więc nie pozbyłam się toksyny przez usta, mdłości i nieustające gazy) skutkiem czego znowu zaparcia i tak do niedawna.

    Nie mając bidetu też można użyć wody i myjadła, ja tak robię z powodzeniem, bo nie mam, tylko przy wc musi być umywalka. Trzeba mieć miejsce w toalecie na bidet, a umywalka przy ścianie się mieści w małych wąskich toaletach. I od razu swym widokiem zachęca do umycia rąk po. Choć niektórzy myją też i przed. Ale to wyjątkowo świadomi faceci, którzy uważają, że ich penis to najczystsza część ciała i brudnymi ręcami z zarazą nawet przez sekundę nie potrzymają swych klejnotów 😉 brawo dla nich.

    1. atqa 11 stycznia 2015 o 21:14

      „Nie mając bidetu też można użyć wody i myjadła, ja tak robię z powodzeniem, bo nie mam, tylko przy wc musi być umywalka. Trzeba mieć miejsce w toalecie na bidet, a umywalka przy ścianie się mieści w małych wąskich toaletach. I od razu swym widokiem zachęca do umycia rąk po. Choć niektórzy myją też i przed. Ale to wyjątkowo świadomi faceci, którzy uważają, że ich penis to najczystsza część ciała i brudnymi ręcami z zarazą nawet przez sekundę nie potrzymają swych klejnotów  brawo dla nich.”
      …to chciałam jeszcze dodać, ale skoro Niki już napisała 🙂

    2. Wu 20 stycznia 2015 o 08:57

      Mycie rąk przed skorzystaniem jest szczególnie istotne, jeśli przedtem kroiło się chilli :). Co się zaś bidetów tyczy – można kupić taki fajny wynalazek, jak deska bidetowa. Nakłada się toto na zwykły kibelek, podpina pod prąd i zimną wodę. Takie bardziej wypaśne, z suszarką, podgrzewaniem, masażem itp. itd. kosztują około 2,5kzł. Niby sporo, ale są tacy, co więcej wydadzą na komórkę (a z bidetu dłużej skorzystamy).

  16. atqa 11 stycznia 2015 o 21:06

    Naprawdę Peps, Twoje wpisy nie dość że bogate w treść, to jak ten poruszają zagadnienia istotne aczkolwiek powszechnie uważane za wstydliwe.
    …no a co do tematu to nikt kto to przeczyta, nie powinien mieć już wątpliwości że siła tkwi w kupie! 😀 a najlepiej dwóch.

    .. „kupka” humoru przed zaśnięciem 😉

    Pewnego razu Lew-król zwierząt kazał wybudować w lesie nowy kibelek i powiedział że każdy kto go zniszczy, będzie odpowiadał karnie. 

    Po paru tygodniach Lew idzie lasem, patrzy a w kiblu wybita szyba. Zwołał wszystkie zwierzaki i pyta się:
    – Kto szybę wytłukł?
    Wstaje zając i mówi: – No ja i nie ja…
    – Jak to ty i nie ty?
    – No siedzę w kiblu, sram spokojnie, nagle wpada niedźwiedź, siada, narobił na mnie, podtarł się, a jak zobaczył, że jestem zając a nie papier toaletowy, to się wściekł i wyrzucił mnie przez okno…
    Lew opieprzył niedźwiedzia. Niedźwiedź przeprosił, wstawił szybę i był spokój.
    Po paru tygodniach sytuacja się powtarza – szyba znowu wybita..lew zwołuje zebranie zwierząt:
    – Kto znowu szybę wytłukł?
    Wstaje lis i mówi:
    – No ja i nie ja… Siedzę w kiblu, sram spokojnie, niedźwiedź wpada, podtarł się mną, zobaczył że jestem lisem, wkurzył się i mnie przez okno cisnął…
    Lew wkurzony opieprzył porządnie niedźwiedzia, kazał mu wstawić szybę, przeprosić, zapłacić kolegium i ostrzegł go, że jak jeszcze raz to zrobi, to pójdzie do paki. No i faktycznie spokój z kiblem był przez parę miesięcy.
    Pewnego dnia jednak Lew zobaczył, że cały kibel jest rozwalony, ścianki porozrzucane a muszla klozetowa potłuczona. Lew dostał szału że zwierzaki tak nie dbają o wychodek, zwołał zatem zebranie i mówi:
    – Kto do kurwy nędzy rozpierdolił cały sracz ?! Niech się przyzna a będę mniej surowy!!!
    Wstaje jeżyk i mówi:
    – No ja i nie ja…

    1. Baba na rowerze 12 stycznia 2015 o 21:26

      ahahahahahahah 😀 😀

  17. Kamila 11 stycznia 2015 o 21:13

    Super wpis!:)Jeżeli kupę trudno spłukać bo się przykleja to co to oznacza?I co jeżeli są kawałki jedzenia i kupa jest mazista?

  18. Mirek 11 stycznia 2015 o 23:48

    Czyli wszystko się zaczyna i kończy na D…:-)
    może kogo zainteresuje fajny sposób na pozbycie się zapalenia zatok- nawet stare infekcje?
    Jednak nasze babcie miały sposoby i komu to Q -a przeszkadzało?!

    http://vimeo.com/115299942

  19. Oktawson 12 stycznia 2015 o 08:11

    „Piękny” temat i Twoje Pepsi jego ujęcie!! Świetna lektura na początek dnia:)
    Odkąd pamiętam nie miałam problemu z gadaniem na powyższy temat. Kiedyś godzinami mogłam z jedną kumpelą rozprawiać na „kupne” tematy. Zwłaszcza, gdy spędzałyśmy wakacje w totalnej dziczy, a toaletę stanowił środek lasu, w którym to kopało się saperką dołek, do którego desantowało się zawartość jelit… ach, to były czasy!!
    Lekarze w UK rozdają takie ilustracje, jeśli zgłosi się problem związany z wypróżnianiem – potem należy prowadzić dzienniczek opisowy, co wiąże się oczywiście z in-klozetową obserwacją 😉
    Nie bójmy się tego tematu! 🙂

  20. Gosia 12 stycznia 2015 o 12:38

    Ha! Wczoraj się zastanawiałam, jak zainspirować moich facecików do ewolucji w stronę bogaczy płci przeciwnej, a dziś z nieba mi spadlaświata ze swoim świetnym wpisem, bo to temat przez nich uwielbiany… Ile ja się czasami naslucham! A, czyli jednak interesują się swoim zdrowiem. I to od właściwej strony. Dziś podczas, albo po:-), kolacji będzie rodzinne czytanie bloga Pepsi. Czuję, że zrobisz furrorę, bo poczucie humoru mają cudowne. Dzięki.

  21. alicja 12 stycznia 2015 o 16:56

    Witam Pepsieloit ,Swietny wpis.Przyznam ,ze przeczytalam z uwaga i potwierdzily sie moje podejrzenia ,ze jelita niezbyt dobrze pracuja.Coz, tzeba leciec do doktora .Pozdrawiam i dzieki

  22. fila 12 stycznia 2015 o 23:55

    Uf, modelki i papiez tez puszczaja baki 🙂

    1. pepsieliot 13 stycznia 2015 o 05:47

      Kamil Nowicki też się zdziwił 😀

  23. skorpion 13 stycznia 2015 o 08:20

    boskie, jak to u Pepsieliot 🙂

  24. atka 13 stycznia 2015 o 11:16

    z tymi surowymi warzywami w dużych ilościach radziłabym uważać – ich trawienie jest bardzo trudne i powoduje duże wzdęcia; nie polecam zwłaszcza osobom z zaburzeniami trawienia – nawet lekkie ich podgotowanie lub podsmażenie – na „półmiękko” – pozwala je lepiej i bezboleśnie „przepuścić przez kichy”

    1. phunkeeraw 13 stycznia 2015 o 12:07

      Ale wówczas to po co przepuszczać, skoro większość dobroci już postradały podczas tej obróbki cieplnej?

  25. Ala 13 stycznia 2015 o 17:40

    Dzięki Pepsi za ten wpis, kupa ważna rzecz 😉
    Po mojej operacji i pobycie w szpitalu wyciągnęłam wniosek, że kupa to prawie najważniejsza rzecz w życiu. Nie robisz kupy – umierasz. Organizm zatruwa się zgniłymi odpadami, których nie może już usunąć. Wielu ludzi chorych na raka jelita umiera właśnie w ten sposób.
    Czytałam kiedyś o lekarzu, który na wszystkie choroby zalecał przede wszystkim lewatywę. Wtedy pomyślałam „co za konował” , teraz już tak nie myślę. Myślę, że to był człowiek o wiele mądrzejszy od teraźniejszych lekarzy.

    1. mirek 13 stycznia 2015 o 20:21

      To było w ” Dzielny wojak Szwejk”

    2. megi 26 lutego 2015 o 13:17

      Mamy powrót do medycyny naturalnej, czyli oczyszczanie wątroby, jelit, nerek, różnymi metodami. Polecam książki m.in. Małachowa, Tombaka. Wszyscy piszą o dobroczynnym działaniu lewatywy. Jeżeli chodzi o pasożyty, żaden z lekarzy nigdy nie zapytał mnie, czy mam zwierzęta w domu, a człowiek przy dzisiejszym zwariowanym życiu ,powinien się odrobaczać przynajmniej 1x w roku. Lekarze, przy swojej wąskiej specjalizacji nie potrafią leczyć kompleksowo i tak leczą tylko skutek, a przyczyna często leży zupełnie gdzieś indziej.

  26. Iwona Lusawa 13 stycznia 2015 o 20:50

    po tym tekście wyrażenie”gówno wiesz” nabiera innego wymiaru 🙂 fajny tekst

  27. Mirek 14 stycznia 2015 o 13:21

    Jeszcze jedna ciekawostka by mieć fajne gówno
    Ambroży Straub był amerykańskim lekarzem.

    Martwiło go, że jego starsi pacjenci – zwykle bezzębni – mieli dwa poważne problemy…

    Po pierwsze: brak zębów uniemożliwiał dokładne żucie pokarmów, co powodowało obciążenie dla żołądka.

    Po drugie: już po pięćdziesiątce układ pokarmowy (głównie żołądek i jelita) nie przyswaja składników odżywczych tak dobrze, jak kiedyś. Szczególnie niedbale pogryzionych.

    Te dwa czynniki wybitnie utrudniały powrót do zdrowia. W wielu przypadkach go uniemożliwiały.

    Dawniej lekarze wykazywali większą troskę w stosunku do swoich pacjentów. I tak, w pewnym momencie Ambroży zaczął dumać nad powyższą zagwozdką: co może zrobić dla swoich pacjentów?

    Owocem tej zadumy jest . . . masło orzechowe.

    Ambroży stworzył, na pierwszy rzut oka, doskonałe pożywienie dla pacjentów, którzy nie mogą dokładnie przeżuwać jedzenia i mają osłabiony układ pokarmowy.

    W przeciwieństwie do orzechów, masło orzechowe z łatwością przechodzi przez poszczególne odcinki układu pokarmowego.

    Z doskonale rozdrobnionych orzechów organizm wyciąga nawet 5 razy więcej składników odżywczych niż z orzechów niedbale pogryzionych.

    Dodatkowo: żadne frakcje orzechów nie utykają w jelicie, a więc nie dochodzi do gnicia i rozwoju patologicznych mikroorganizmów.

    Prowadzi mnie to do ważnego wniosku . . .

    Mianowicie: jeśli chcesz dojść do zdrowia, podążaj drogą, którą prowadził swoich pacjentów Ambroży Straub: zacznij doceniać doskonałe przeżuwanie jedzenia.

    Niby zdawkowa sprawa, ale sam patrz. Im lepiej gryziesz:

    tym mniej pożywki będą miały patogeniczne bakterie w jelitach…

    tym szybciej pokarm opuści żołądek…

    tym łatwiej wchłoniesz składniki odżywcze…

    tym więcej witamin i minerałów dostaną komórki Twojego serca, mózgu i innych narządów wewnętrznych.

    PLUS:

    po posiłku będziesz miał więcej energii (im gorzej pogryziony pokarm, tym więcej energii ciało zużywa na proces trawienia w żołądku)…

    oraz mniej gazów.

    1. pepsieliot 14 stycznia 2015 o 15:30

      no ja nie specjalnie polecam masło orzechowe, ale ja tu tylko sprzątam

  28. zolo du 14 stycznia 2015 o 16:20

    Uśmiałem się, najbardziej z papieża i modelki,
    a na poważnie styl „robienia kupy” i obmywania się ma prosty związek z religią i geografią – w kucki robią wszyscy na wschód od Polski – aż do samej Japonii.
    Tak znienawidzeni ostatnio muzułmanie mają nawet specjalne toalety z rurką sikającą i jak się człek przyzwyczai, to nawet nie musi pomagać dłonią.
    W takim Azerbejdżanie np. (i innych krajach z dominującą religią mahometańską), każdy mężczyzna po oddaniu moczu myje nie ręce, tylko „onego” – w najbardziej obskurnych miejscach gdzie piją herbatę i piwo też.
    Żydzi natomiast myją ręce przed oddaniem moczu – żydzi w Polsce też.

    Pozdrawiam w skupieniu wszystkich
    PS – dziś wołałem żonę 4 razy, by poczytać jej co lepsze kawałki – sama nie czyta – zazdrosna chyba.

  29. maxlove333 14 stycznia 2015 o 17:01

    Do twojego artykulu (swietnego z reszta) dodam ze mieszkajac na wysokosciach ponad 1000, 2000 lub 3000mnpm wiele sie zmienia w kwestii kupy, generalnie cale trawienie sie zmienia i jego wynik oczywiscie tez 🙂

    1. pepsieliot 14 stycznia 2015 o 17:48

      w którą stronę kupa maszeruje maxlove 333?

  30. marta 15 stycznia 2015 o 11:50

    Czy typ 6 z obrazka może oznaczać zbyt dużą ilość błonnika w diecie? Myślę o ilości 45-55g

    1. pepsieliot 15 stycznia 2015 o 14:29

      zależy jaki to błonnik

      1. marta 16 stycznia 2015 o 10:51

        to znaczy?

        1. pepsieliot 16 stycznia 2015 o 15:42

          rozpuszczalny, czy nie

          1. marta 16 stycznia 2015 o 17:26

            no tak. czyli jeśli rozpouszczalny to typ 6 czy nierozpuszczalny?

  31. karini 16 stycznia 2015 o 19:42

    Oo myślę, że to dobry temat, mój lekarz powiedział, że teraz wiele osób ma problemy z jelitami głównie przez śmieciowe jedzenie i zły tryb życia, ale wszystko trzeba sprawdzać. Super, że napisałaś taki artykuł! U mnie od roku 'żyje’ tryb 6, który był tak wyczerpujący, że musiałam przeżyć pełne badanie, wpadam w złą grupę IBS ale okazało się, że mam wrodzoną skręconą esicę, która będzie siała zamęt całe życie i to wyszło przy nerwach. Ale przynajmniej wiem co się dzieje, dlaczego, jak się asekurować itd i że to nic 'śmiertelnego’, ale no… kupa dała mi znać, że od zawsze byłam niehalo:D Pozdro!

  32. atqa 18 stycznia 2015 o 10:52

    Temat tabu przełamany i oswojony 🙂 kupa po tygodniu leciutko wślizgnęła się na podium z rezultatem ponad 55,000 wejść-gratulejszyn Peps!

  33. kudris 18 stycznia 2015 o 11:28

    🙂 prawda! Przypomniał mi się doby krótki filmik z udziałem opisanej https://www.youtube.com/watch?v=9L3Hgtn1m4I

    1. mirek 18 stycznia 2015 o 20:39

      A do jakiej kategorii zaliczyć taką kupę?
      https://www.youtube.com/watch?v=Vy8rzwDG4sc

      o tu też z tej samej kategorii
      https://www.youtube.com/watch?v=wIPC1ALQrRI

      1. karoll 28 marca 2015 o 10:49

        Maybach z napędem odrzutowym 🙂

  34. roland 18 stycznia 2015 o 12:50

    No a co z kupą-pływakiem, która nie chce zatonąć, bo mam niedosyt!

    1. pepsieliot 18 stycznia 2015 o 13:54

      Roland musi Ci wystarczyć, że lepszy pływak niż ciężarek 😀

  35. Magda 18 stycznia 2015 o 16:48

    Cieszę sie ze tutaj trafiłam, poprawiłaś mi humor, będę zagladać 🙂

  36. 18 stycznia 2015 o 17:32

    Hej a co jest nie-tak z kupą,która mocno „plumka” :D? Bo mi się właśnie wydawało,że moja zawsze się tak zachowuje i od dzieciaka wkładam dużo papieru do kibelka przed skorzystaniem.

  37. Karo 20 stycznia 2015 o 13:14

    Ludki, a o czym może świadczyć przerażająca ilość okropnie śmierdzących bąków? Niezależnie od tego co się zje…

  38. mirek 20 stycznia 2015 o 22:08

    jest dostępny nowy film z Ziębą
    https://www.youtube.com/watch?v=Lu78bUjCFik#t=11

  39. Jola 21 stycznia 2015 o 16:50

    Pepsieliot, dla mnie jesteś odkryciem roku 2015. Jesteś niesamowita, mądra, dowcipna, serdeczna.

    1. pepsieliot 21 stycznia 2015 o 20:39

      Jolę lovciam

  40. Janina 22 stycznia 2015 o 03:19

    Będzie może typowy post o hemoroidach ?;)

    1. mirek 22 stycznia 2015 o 09:42

      ze zdjęciami?

  41. Janka 27 stycznia 2015 o 23:07

    Wystarczy pić regularnie herbatę z czystka i można się poszczycić Maybachem (typ4, idealny) 😉

    1. pompon 5 marca 2015 o 12:40

      Czystek jest ok. ale niestety az tak rewelacyjnie nie u wszystkich działa 🙁
      Gluten free, minimum mięsa, mleko, herbata, kawa, cukier odstawione, błonnika sporo, woda małymi łykami, basen, bieganie, taniec i mało stresująca praca a w muszlę chlupkają nr1 🙁
      Od tych zmian w stylu życia i bycia to tylko się chudnie i libido rośnie i potem nie wiadomo jak ten nadmiar dobrodziejstwa wykorzystać (nomen omen) 🙂
      Fajny artykuł. Moznaby akcję xerowania i tapetowania w ogólnodostepnych przybytkach zrobić. Świadomość by wzrosła. Moze.

  42. anushka2468 29 kwietnia 2015 o 14:12

    Roland jak jest plywaktoznaczy ze tracisz wapno

  43. Justyna 12 maja 2015 o 22:37

    Przyszłam, zobaczyłam i zostanę na dłużej 🙂

    1. pepsieliot 13 maja 2015 o 06:42

      Veni Vidi Vici pzdr

  44. Beatka 28 maja 2015 o 06:20

    Widzę,ze jak dłużej nie ma nowych tematów to gówna wychodzą na prowadzenie :))

    1. pepsieliot 28 maja 2015 o 08:22

      no tak 🙂 czasami jeszcze gluten

  45. Wodniq 28 maja 2015 o 11:59

    Pepsi,

    A propos kupy – ja tam szczerze mówiąc tęsknię do takiej twardej kupy… (taką miałem kiedyś… zwłaszcza jako dzieciak…) takiej jaką ma większość zwierząt np. leśnych… czyli twarda i nieco bobkowata – nienawidzę tej miękkiej witariańskiej kupy. 😛 😉 . Poradź proszę co jeść na 811, aby kupa była możliwie najbardziej twarda ! 🙂

    1. pepsieliot 28 maja 2015 o 12:47

      Wodniq kupa powinna być wydalana z takim samym natężeniem jak mocz, tęsknisz do odwodnienia

      1. pepsieliot 28 maja 2015 o 13:10

        ze nie jestes całkiem zdrowa

        1. Wodniq 28 maja 2015 o 14:09

          Uważasz, że większość dzikich ssaków jest odwodnionych ? Nie wiem – możliwe. Od usuwania nadmiaru wody z orgranizmu powinno być zresztą chyba siusiu… nie kupa.

          Podobno zdrowa kupa ma nie brudzić ani muszli, ani tyłka (gdzieś wyczytane) … nie brudzą raczej tylko te twarde.

          Ale wracając do pytania. Mogę mieć chyba takie upodobanie do twardszego niż miękkiego 😉 ?
          Tylko co jeść ? Więcej orzechów ? Czy czegoś tam…

  46. Bee 2 lipca 2015 o 18:37

    nie ma nic o śladach działalności ekskrementów. Czyli nie ma różnicy między kupą „duch”, gdzie papier jest nadal czysty, a kupą „nutella”, gdzie podcierania końca nie widać? A co do wiatrów, jak ktoś nie ma w zwyczaju na co dzień się ulatniać, a też wzdęć nie ma to źle?? Te 14 razy to chyba wtedy jak ktoś ma problemy jelitowe albo zjadł fasolkę i zagryzł jabłkiem??

  47. sara 15 lipca 2015 o 14:18

    duzo tansze rozwiazanie od bidetu

    http://www.aliexpress.com/snapshot/6347022256.html?orderId=64616909997043
    stosowane np. na Sri Lance

  48. Jolka 29 lipca 2015 o 13:49

    W mojej diecie nie brakuje błonnika , pije odpowiedznia ilośc płynów , jestem aktywna fizycznie a moja kupa to
    zawsze przykład 1 i 2.. Wypróżniam sie codziennie , ale konsystencja własnie taka , dlaczego?

    1. pepsieliot 29 lipca 2015 o 20:15

      biegaj

  49. Wodniq 29 lipca 2015 o 20:49

    Jolka – wszystko jest OK 🙂 … wybacz Pepsi, ale jakoś nie przekonuje mnie Twoja teoria, że zdrowa / pożądana kupa musi być pół-płynna 😉 …

    1. pepsieliot 30 lipca 2015 o 09:00

      Wodniq nie zależy mi na tym specjalnie, aby cię przekonać, takie rzeczy weryfikuje czas, pozdro

    2. unh0ly 30 lipca 2015 o 09:03

      Pepsi pije masę szejków owocowych i drugą masę wody na to, więc jej stolec zawsze będzie półpłynny. Jak jesz większość półpłynnego to i półpłynne prawdopodobnie wydalisz. Zależy też jaki błonnik jesz. Nie zmienia to faktu, że takie wypróżnienie [polpłynne] jest mega, bo nie czujesz się jak balon meteorologiczny, wszystko przelatuje o czasie.

  50. Jolka 30 lipca 2015 o 05:31

    biegam 2 km dziennie

    1. pepsieliot 30 lipca 2015 o 08:54

      dodaj jeszcze jeden kilometr i dodatkowo masuj delikatnie opuszkami palców robiąc kółka wokół pępka, gdy leżysz na plecach.

  51. mała 17 października 2015 o 19:34

    Gratuluję tematu ! Zawsze aktualny! Widziałam filmik na You Tube pt. 10 rodzajów gów.a, dosyć osobliwie określa rodzaje kupy. Prawda jest taka, że takie tematy nie są popularne w towarzystwie ani też przyjemne,czy estetycznie poprawne, ale jak się okazuje czasami warto mieć gówniane tematy a i przy okazji kupa śmiechu. Można też przypomnieć sobie jaką kupę roboty trzeba odwalić by porządne gów.o z tego wyszło, ale trzeba uważać by go nie ruszać bo zacznie śmierdzieć i wtedy kicha. o powadze g… pisał nasz wieszcz „czcigodny gnoju dobroczynne łajno” ; hę zatkało kakało i można by tak chyba długo o tym ekstremencie, tak więc pisz Pepsi bo to co piszesz to nie szit, no i co by było gdyby krowy latały. Na koniec dodam, że nad naszym morzem najczęściej spotykane grzyby to papierzaki. ups…no i jak tu pozdrowić ładnie? Pozdro!

  52. marti 23 listopada 2015 o 21:31

    hej, wpadłam przypadkiem, bo szukam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie: czy kontynuować suplementację spiruliną? Mam ewidentnie zbyt luźną kupę z bólami brzucha sygnalizującymi potrzebę 🙂 odkąd zaczęłam łykać ten polecany suplement. Według producentów i niektórych blogerów (a także według mnie) oczyszczam organizm z toksyn i jest to stan przejściowy, ale z drugiej strony to się utrzymuje już 4ty dzień. Powoli zaczynam się martwić, ale póki co zmniejszę tylko dawkę.

    1. pepsieliot 23 listopada 2015 o 23:50

      Marti hej, na początku może być rozwolnienie, zmień dawkę. Niestety należy przyzwyczajać ciało do nowego pokarmu o takiej mocy, moźe się zdarzyć że się uczulamy na pokarm tylko dlatego, źe nie wprowadziliśmy go stopniowo, to wprawdzie dotyczy bardziej alergizującej chlorelli, ale też spiruliny. Przy alergii raczej występują wymioty, nudności etc. Odstaw na pewien czas i zacznij ponownie od małej dawki

      1. marti 24 listopada 2015 o 08:50

        Dzięki 🙂 tak zrobię.

  53. ervena 5 grudnia 2015 o 15:57

    ;D 😀 😀 😀 😀 … No temat ,,luzik ” ,, ale pełen treści !!! Jednak prawda ,że życie zaczyna się od zwyczajnego klozetu , nieważne jakby to cudo wyglądało 🙂 … A poważnie ,to od lat mam zespół jelita nadrażliwego …czyli juz powoli robi mi sie niezły ,,bukiet”z tych chorób . Pozdrawiam pięknie !!! 😀

  54. świadoma 11 kwietnia 2016 o 09:45

    Potwierdzam, lepiej w kucka się kupe robi niż na siedząco-nie wiem kto to wymyslił bo według natury powinno się siedzieć z nogami wyżej niż miednica:)

  55. darek 12 kwietnia 2016 o 04:28

    mam lużne stolce oddaje je kilka ,,2 do 4 ,,dziennie,co 3tygodnie mniej więcej leci mi krew ,,nieraz kilka kropli a nieraz więcej,mam52 lata ,krwawienia zaczeły sie jakieś 30 lat temu,oczywiście mniejsze. nieraz towarzyszy ból dolnej części brzucha,waże 105kg mam 185cm ,od pół roku nie jem cukru ani pszenicy.czy możesz mi coś poradzić!!! dziękuje z góry.

    1. pepsieliot 12 kwietnia 2016 o 06:18

      Darku, niestety kolonoskopię i natychmiastowa zmiana diety, zero czerwonego mięsa i mleka i przetworów mlecznych, chleba nawet razowego nie, słodyczy, tłuszczów utlenionych zero, przejść na początek na dietę, jak przy wrzodziejących jelitach ,czyli soki warzywne i owocowe, ale ze szczególnych owoców, sprawdzić stan zakwaszenia żołądka (test sody na czczo) lista badań, morfologia, markery rakowe dla dróg żółciowych, CRP, OB, mocz, cukier i insulina na czczo, mocznik, kreatynina i kwas moczowy, lipidy, potas i sód, homocysteina. Brać suple B compleks, witamina C, magnez, glutamina, (kurkumę dopiero za chwilę, po kuracji sokami), ashwaghanda, wszystko do kupienia w sklepie, który polecam http://www.thisisbio.pl

  56. darek 12 kwietnia 2016 o 09:33

    dziękuje za odpowiedż,,to co w takim razie moge jeść? testy sody są ok. wit c magnez, k2 d3 b12 b6 jem regularnie od pół roku..jakie soki z czego polecasz?? jestem mięsożerca jem 3jajka na miękko pale papierosy 20 dziennie i pije alkochol 1 raz w tygodniu,zrobiłem przerwe w używkach roczną nic to nie dało..syn i córka również mówią że mają krwawienie,nie mają 30lat ,może to genetyka

  57. ADiskierka 27 kwietnia 2016 o 09:29

    pepsieltion, u mnie hashimoto wysokie miano przeciwciał antyTPo 9 tysiecy TSH waha sie od 0.05 do 15.00, do tego problemy z nietolaracja pokazrmowa, biegunka wiecznie (co prawda ide 1-2 razy do WC ale wydaje mi sie ze wydalam wszytsko co tylko mozliwe)
    do tego wypadanie włosów straszne, rano bardzo cieżka ślina kolor zółtawy..
    Jakie badania polecasz jakie suplementy?
    Obecnie biore Letrox, selen, vit D ( ale ciezko o selen bez drozdzy) a na drozdze mam nietolerancje..

    1. pepsieliot 27 kwietnia 2016 o 10:47

      Zbadaj 25(OH)D, selen (jak Ci ktoś zrobi) sód, potas, cynk, cukier i insulinę na czczo, CRP, lipidy, morfologia, OB, może uda Ci się zbadać jod, test na zakwaszenie żołądka, czy masz cząstki niestrawionego jedzenia w kupie? Z wynikami do mnie. Nie jestem lekarzem.

  58. Magdalenka 18 maja 2016 o 09:11

    Ja bym jeszcze dołożyła do tego pasorzyty .tez robią swoje

  59. mia63 27 maja 2016 o 20:49

    Witam poraz pierwszy .., mam diete cukrzycową , poleconą przez kogoś, kto dietą i ćwiczeniami pozbył się cukru we krwi, moja kupa to nr 4 )) jak podjadam, to niestety wszystko leci ze mnie )) Miałam znajomego taja, ktory przebywał u nas w domu, polecał jak już, siedzenie na toalecie i dawanie pod nogi stołeczka lub odwróconej dużej miski, by nogi były wyżej niż miednica nasza ( ta polączona z kręgosłupem)..to rzeczywiscie działalo u mojej corki , ktora miała częste zatwardzenia…czyli w kucki ma sie nogi , kolana wyżej niż nasza miednica..zagadzam się z Pepsieliot..pozdrawiam

  60. but.i.did 29 maja 2016 o 16:35

    Witaj! Nie jestem w stanie uwierzyć, że trafiłam tutaj przez kupę, ale zdecydowanie zostanę na dłużej! Nadrabiam lekturę 🙂

    1. pepsieliot 29 maja 2016 o 17:38

      cieszę się i zapraszam 🙂

  61. posh 1 czerwca 2016 o 22:25

    Ale wyjebisty text ! :)) znalalzlem odpowiedz na probmy z moją kaka !

  62. novna 3 lipca 2016 o 19:12

    Z tym zapachem jest różnie. Odkąd zaczęłam jeść sporo szpinaku moje kupy są zielone i mega śmierdzące jak nigdy wcześniej 😛

  63. Vela 15 lipca 2016 o 18:02

    A ja mam japońską deskę sedesową, lepsze niż bidet. Polecam!

  64. qsti 1 sierpnia 2016 o 09:57

    Zawsze przy okazji kupy i rozważań nad bidetem przypomina mi się dowcip:

    – Co mają wspólnego piła motorowa i papier toaletowy?
    – Chwila nieuwagi i palec ujebunny!
    :);):)

  65. Wirka 14 sierpnia 2016 o 08:43

    Trafiłam tu przez przypadek,ale pozostanę dłużej-od dłuższego czasu mam problem z wypryskami na kończynach dolnych i górnych oraz na skórze głowy;trzech dermatologów rozkłada ręce nie znają przyczyny.Pobrane fragmenty skóry nie potwierdzają łuszczycy ,alergolog wykluczył alergie.-smaruję te miejsca dermovate(steryd) na parę dni znikają ślady ,by ze zdwojoną siłą powrócić.Badania morfologi są dobre,grzybica wykluczona co jeszcze mogę zrobić…….

  66. Wirka 14 sierpnia 2016 o 09:35

    Jeśli chodzi o kupe bo tego blog dotyczy to właściwie mam przekrój od 1 -6 wszystko zależy od tego co zjem-ciekawy blog ,polecam znajomym-pozdrawiam

  67. Piotr 22 sierpnia 2016 o 08:34

    U mnie niestety od jakiś 3-4 miesięcy jest non stop typ 7 – rzadki,wodnisty, bez grudek. Zaczęło się po szkoleniu na którym przez 3 miesiące było wątpliwej jakości jedzenie – ratowałem się śniadaniami home made ( nie było też blisko sklepu – długi temat). No ale od 2 miesięcy jestem w domu, jem dużo warzyw, kiełków,herbat, czystek zdrowych rzeczy, trochę też tych średnich ale stopniowo ograniczam i mniej niż kiedyś, a obraz stanu rzeczy się nie zmienił. Teraz wdrożę probiotyk i nalewkę z kurek na profilaktyczne odrobaczenie i zobaczymy.

    1. Piotr 22 sierpnia 2016 o 08:35

      Przez *3 tygodnie/ nie miesiące było to szkolenie. A z herbat to : biała, zielona Matcha, Zielony Jęczmnień, Morwa Biała, Pokrzywa idp.

  68. Basia 8 grudnia 2016 o 03:38

    A ja od malego meczylam sie z zaparciami – 4h na nocniku, pozniej na kibelku, to byla norma!
    Moja pani doktor wskazala jakas diete, ktora niejako lagodzila, ale nie zniosla problemu, az do lat doroslych;
    potem jakies natretne biegunki – nerwowe albo zwiazane ze zmiana diety na jeszcze bardziej gowniana, smieciowa.
    Teraz sobie mysle, ze wystarczylo…niech no policze…jakies piec tygodni haczykiem odkad 'spotkalam’ Twoje wszelakie info na blogu i obydwie skrajnosci poszly, jak reka odjal! Tyle lat meczyla mnie niewiedza!
    Kolejne odstawianie roznorakich lekow, od antydepresantow, przeciwbolowcow zawsze unikalam, tylko w naglych…po odmowe brania lekow na niedoczynnosc tarczycy. Choc moja lekarke uwaam za dobra i raczej nie wydajaca recept bez powodu. Jednak nie byla zbyt zadowolona: 'Dieta raczej temu nie zaradi.. Ale ale – zalecala bieganie, a to Ty mnie do niego przekonalas, choc wczesniej twierdzilam, e bieganie to koszmar. Acha, banany tez – no, zjadalam moe jednego (max. 2) na rok 😛 teraz minimum 5 dziennie. I smakuja! Dzieki Pepsi!

    1. Jarmush 8 grudnia 2016 o 07:31

      cieszę się Basiu, lovciam

  69. Kobitka 21 grudnia 2016 o 15:02

    kupa typ 4 jest do osiągnięcia jeśli się codziennie pije sproszkowaną trawę z jęczmienia. I po jogurcie naturalnym własnej roboty pitym codziennie na czczo. Przynajmniej ja tego doświadczyłam.

  70. DEJZI 31 grudnia 2016 o 18:28

    DLA WSZYSTKICH BORYKAJĄCYCH SIĘ Z PROBLEMEM KUP (LUB ICH BRAKIEM) POLECAM DIĘTĘ OWOCOWĄ! W CIĄGU DNIA JECIE TYLKO OWOCKI POLECAM. OSOBIŚCIE STOSUJĘ OD OK MIESIĄCA. ZAPOMNICIE CO TO ZAPARCIA, WZDĘCIA , GAZY, ZGAGA, BOLE BRZUCHA. BEZ WYSIŁKU SCHUDNIECIE I BĘDZIECIE TRYSKAĆ ENERGIĄ!

    1. Dżoana 1 stycznia 2017 o 11:47

      Dejzi, możesz coś więcej na temat tej diety? tzn. poza owocami nie jesz nic więcej, jakie owoce jesz?

      1. DEJZI 2 stycznia 2017 o 21:51

        dżoana, już odpisuje.jem te owoce na które mam ochotę. głównie gruszki, mandarynki, pomarancze, jabłuszka, kiwi, winogrona, kaki, czasem babany, ale te w mniejszej ilosci. podobno banany mają lekkie właściwości sluzotwórcze i najlepiej jadać je w połączeniu z zieleniną ( koktajle, tak jak to robi pepsi). zdarza się że zjem odrobinę avokado , albo trochę pestek, czasem jakieś warzywko, trochę kiszonej kapusty. ale głównie owoce. czuję się wspaniale. owoce mają cudowne właściwości oczyszczania organizmu ze śluzu. najlepiej jadać 1 rodzaj owoców podczas posiłku ale ja często odstępuję od tej zasady. jakie zmiany zauważyłam? paznokcie stały się gładsze i bardziej różowe, zniknęły białe plamki, cera jest pełna blasku, schudłam mimo, że w ogóle nie głodowałam. no i to cudowne samopoczucie, mam mnóstwo energii! wiem że moje ciało się oczyszcza. oczywiście najlepiej jadać owoce które dojrzewały w promieniach słońca! ona mają mnóstwo życiodajnej energii. ale ja wyznaję zasadę że skoro nie mam teraz za bardzo dostępu do takich ( mam tylko trochę zapasów swoich jabłuszek eko) to lepszy rydz niż nic. dżoana oczywiście twoje ciało może zareagować inaczej, myślę, że zależy to od stopnia zanieczyszczenia organizmu. ja długo szukałam swojej drogi, czułam się naprawdę fatalnie . nie bój się zadnych niedoborów, tak naprawdę dla organizmu najważniejsza jest energia, a jej zródłem są własnie owoce (cukry proste w nich zawarte i błonnik który umożliwia oczyszczanie jelit).

    2. Niki 2 stycznia 2017 o 19:08

      Bakterie jelitowe mogą opóźniać działanie diety

      Przestawienie się na zdrową dietę nie od razu może wywoływać spodziewane efekty. Winę za to ponoszą bakterie jelitowe, które stanowią pozostałość po niezdrowym stylu odżywiania się – zawiadamia czasopismo „Cell Host & Microbe”.

      http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412559,bakterie-jelitowe-moga-opozniac-dzialanie-diety.html

  71. quev 26 lutego 2017 o 18:28

    Pepsi co robić gdy moja kupa nie tworzy jednego gładkiego stolca lecz jakby dzieli sie na kawalki? Ah ciężko to wytłumaczyć, ale mam wrażenie jakbym nie wypróżniała się do konca.. wiesz co może być przyczyną?

    1. Jarmush 26 lutego 2017 o 18:50

      idź do proktologa, ale często hemoroidy są tego przyczyną, należy mieć bidet i umyć odbyt, pomocne też bywają lewatywy, takie małe z rumianku, nigdy nie gorące, ani nie zimne, taka przyjemnie delikatnie ciepła woda. miękki stolec w kawałkach jest prawidłowy.

  72. Barbara 24 maja 2017 o 08:49

    Jestem 3 miesiąc po operacji ginekologicznej ( związanej z rozległą endometriozą ) i praktycznie cały czas mam zaparcia. Od kilku dni -bolesne, jakbym rodziła kotka. Bolą okolice brzucha, nie odbyt. Nawet jeżeli to , co wychodzi jest małe, sam akt wydalenia poprzedza ból. Co oprócz diety warzywno -owocowej polecacie ? Jakie zioła ? Dodam , że od lutego biorę lek hormonalny i witaminy ( b , e, magnez, d3 ).
    Ale w skutkach ubocznych tego leku nie ma zaparć. Będę wdzięczna za rady.

  73. Laura 10 czerwca 2017 o 14:04

    A co oznacza kupa dziecka ktora ma bardzo ale to bardzo kwaśny zapach. Podobny do amoniaku. O czym to świadczy ?

    1. Jarmush 10 czerwca 2017 o 16:10

      jaki ma mocz, spieniony? jaki jest zapach moczu? Czy dziecko często wymiotuje? Ile dziecko ma lat? Na jakiej jest diecie? Je gluten?

      1. Laura 10 czerwca 2017 o 21:23

        Mocz nie wiem bo dziecko ma 2 lata i jeszcze robi siku do pampersa, nie wymiotuje. Dieta mamy ogólnie zdrowa, dużo warzyw i je gluten. Przez ostatni tydzien była na diecie bezglutenowej i poprawy brak. Kupka nadal miała taki sam zapach

      2. Laura 21 czerwca 2017 o 16:54

        Proszę o odpowiedz 🙂

  74. Laura 11 czerwca 2017 o 05:40

    Dziecko ma 2 lata i robi siku do pampersa wiec nie wiem czy mocz jest spieniony. Dieta zdrowa, dużo warzyw i owoców i zero przetworzonego jedzenia.
    Je gluten, ostatnio była tydzien na diecie bezglutenowej i zero poprawy

  75. Gosialavenda 2 lipca 2017 o 20:57

    Ja kupkę robię 3 lub cztery razy dziennie i już wiem, że to norma, a nie jakiś obciach. Zauważyłam jednak, że jak zjem produkt mleczny to mam sikawice bolesno- piekącą. Mam tak od zawsze. Ostatnio po dłuższej przerwie zjadłam twaróg i z ledwością zdążyłam do kibelka, odgłosy i smród wydobywający się z toalety wystraszyły nawet mojego kota. Może kupa informuje mnie tak jak potrafi, żebym trzymała się z dala od mleka?

  76. smartka 21 lipca 2017 o 08:58

    Co sądzicie o stosowaniu grzybków tybetańskich, które zakwaszają mleko, wytwarzając kultury bakterii? Czy to faktycznie pomaga? Czy jest bezpieczne?

  77. chockate 21 lipca 2017 o 11:20

    zastanawia mnie temat bąków ponieważ ich nie mam. Teraz myślę co ze mną nie tak? 😀
    to zdarzy w momencie gdy niemądrze zjem jabłko po mięsie czyli coś w nieodpowiedniej kolejności lub najem się świństwa na mieście to owszem zdarzy się. Takie sytuacje są na tyle rzadkie, że jestem w stanie zauważyć ze zrobiłam źle i nie powinnam tego powtarzać, w brzuchu mi wierci i tylko wtedy mi się zdarzy jak modelce czy papieżowi. Ale na codzień nie miewam tych 14 razy.

  78. Jaga 1 sierpnia 2017 o 08:38

    Pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło w życiu, ale odkryłam już w drugim kale śluz z jasną krwią. Niepokojące było to, że dwa dni temu miałam bóle brzucha (zrzuciłam to na karb stresów które ostatnio się nasiliły ostro, a z którymi sobie nie dałam rady), jelitowe, trochę takie jak wtedy gdy dawniej jadłam wszystkie śmiecie, ale już od kilku ładnych lat nie jem, tym bardziej takie poważny objaw mnie zmartwił. Chcę zrobić badania krwi, ale oprócz morfologii i CRP nic mi nie przychodzi do głowy (ostatnie robiłam w marcu i wyniki wszystkiego bardzo dobre). Co mogę zrobić szybko na własną rękę, żeby sprawdzić o co chodzi, tzn. co jeszcze we krwi warto zmierzyć albo jakie inne badanie zrobić.

    1. Jarmush 1 sierpnia 2017 o 09:00

      zrób markery na drogi żółciowe, przy okazji na jajniki,żolądek i piersi, oczywiwiście 25(OH)D też zrób, ;lipidy B12, homocysteinę, kwas foliowy, zelazo, cukier i insulinę na czczo, i TSH oraz wszystkie inne hormony tarczycy i przeciwciała, oraz USG tarczycy, brzucvha i narządów rodnych, oraz mocz.

  79. Jaga 1 sierpnia 2017 o 10:03

    Sporo tego. Dzięki Pepsi.<3 po stokroć Czuję odśrodkowo, że wyniki wszystkiego w normie (może oprócz D, którą z resztą suplementuję, ale regularnie dopiero od niedawna) a jednak jest jakiś niepokój, to przedziwny stan. Dobrze, że jesteś

  80. tomek 8 sierpnia 2017 o 19:54

    Unikaj lekow farmaceutycznych… latwo powiedziec… u mnie problemy z zaparciami sa od dziecka bez wzgledu na ilosc pitej wody, diety czy cwiczen, mam nietolerancje wielu produktow i pomaga mi tylko dicopeg 10g bez niego nie ruszam sie z domu nawet na dwudniowa wycieczke

  81. Smutek 16 grudnia 2017 o 14:45

    „Leki takie jak narkotyczne środki przeciwbólowe (kodeina, na przykład)” – Pepsi Eliot napiszesz coś więcej na ten temat dla osób, które lata temu lekarze uzależnili od takich środków?
    W skrócicie: złamanie podstawy czaszki, przewlekły ból głowy, tony środków przeciwbólowych.
    Trochę straciłam już nadzieję, ale… mimo wszystko jeszcze jednak trochę szukam… Może jednak da się mnie uratować. Chociaż trochę…
    To co jest „ciekawostką” – leki tylko w formie musującej. Tabletka? Nie. Po co? Nie ma tego smaku, „na pewno nie pomoże”…
    Dopiero niedawno zwróciłam na to uwagę więc próbuję jakoś spojrzeć na to pod tym kątem…
    O co chodzi z tym smakiem?
    Kwaśny i obleśny…
    Po czym czuję się jak beczka kiszonej kapusty…
    No i taki skrót myślowy – zakwaszenie organizmu?
    Dieta alkaliczna/ zasadowa mogłaby być jakimś ratunkiem dla tak beznadziejnego przypadku jak ja?
    Jest coś co jest w stanie zastąpić organizmowi te okropne narkotyki?

    (tylko błagam o niepisaniu na temat „leczenia” uzależnienia narkotykowego innymi narkotykami… 😉 przez to już przechodziłam… stwierdzenie psychiatry gdy próbowałam się dostać na leczenie odwykowe substytutem: jestem tu po to żeby naprawiać błędy moich kolegów [neurologów]… uciekłam i więcej się tam nie pojawiłam bo w głowie powstało pytanie: „a kto naprawia twoje błędy??? grabarz???”)

    P.S. Uzależnienie od kodeiny jest trudniej wyleczyć niż uzależnienie od kokainy :3
    A można sobie było być zwykłym ćpunem z dworca, nie?… 😉
    Ale nie…. jest się „tylko” ofiarą napadu, wypchniętą z pociągu na tory przez złodzieja, z połamaną czaszką, amnezją i „leczoną” kodeiną przez przedstawicieli koncernów farmaceutycznych…

    #CzarnaDupa
    #NieMaSprawiedliwościNaŚwiecie…

    1. Jarmush 16 grudnia 2017 o 14:48

      spoko, wszystko od Ciebie odpadnie, już Cię kocham <3

  82. Ka 16 stycznia 2018 o 10:01

    Ja mam taki problem,w mojej kupie widze zolte grodki jak pianka,czy,to zółć I dwa zdarzaja mi sie mimo warzywno owocowej,dietki paskudbe suche skórkowańce,co bolą ijak zrobic ,zeby tylko raz sie zalatwiac a nie trzy cztery razy,bo mnie czeka daleka podróž do Japonii i, nie chce miec problemu z kupa w podrozy :-\

  83. Magdalena 20 stycznia 2018 o 21:15

    NIe wiem czy ktoś może już tu pisał o takiej opcji jak : mini prysznic 😉 ano jest to taki sprytny prysznic zaisntalowany zaraz kolo kibelka, w sam raz pod rączkę zeby go użyc już po skończonej „akcji”, woda, nieczystosci elegancko splywaja do muszli a na koniec mozna sie osuszyć papierem. Ni ezajmuej tyle miejsca co bidet i tańsze. W Indiach w wiekszośći domów jest właśnie ten specyfik,a w tych uborzszych po prostu kubelek z woda i lewa reka 🙂

  84. 28 stycznia 2018 o 23:05

    A ja mam czasem kupę składająca się z z dwóch parowek załączonych.obok siebi Co mnie straszliwie zadziwia jak to się może dziać, przeważnie mam zaparcia i bobki.

  85. Wiktoria 23 lutego 2018 o 06:48

    Fajnie ze założyłam nareszcie konto:) Jesteś supi ?Bardzo lubię,czytam i korzystam z Twoich porad… ???Fajnie że JESTEŚ ?

  86. madrugador 18 marca 2018 o 06:56

    @Pepsi, @GrzegorzAdam
    Troszkę z innej beczki.. Jestem 10 miesięcy po wytępieniu (przynajmniej wg lekarzy) Helicobacter IPP i antybiotykami (tak wiem co sobie myślisz 😀 ). Ogólnie nie biorę żadnych tego typu świństw, ale wtedy to była ostateczność.
    Próbowałem ostatnio przed jedzeniem zakwaszać żołądek octem jabłkowym oraz kroplami żołądkowymi (kilka kropel na język), ale czuję ból, prawdopodobnie śluzówka żołądka dalej podrażniona. Zrobiłem test z sodą i odbiło się po około 3 minutach. Jak zjem mięso to ostatnio coraz częściej mam wzdęcia (niestrawione białko?) i DOTYKAJĄC TEMATU WPISU 🙂 stolec ostatnio też bardziej rozwodniony TYP 6 lub 7.
    Czy w tym wypadku protokół zakwaszenia powinien być następujący?
    1. Oprócz wody, której dużo piję to kolagen, żeby odbudować śluzówkę żołądka i doprowadzić jelita do ładu (tak przez 2-3 miesiące)
    2. Zakwaszenia żołądka (octem, kroplami..)
    Dodam, że mam 26 lat, 4 razy w tygodniu sport, dieta oparta o gotowanie na parze lub ewentualnie pieczenie. Dużo warzyw, brak nabiału, sporadczynie gluten, mało przetworzonych rzeczy, Brak alkoholu. Staram się nie łączyć węgli z białkami

    Dziękuję Wam pięknie i pomyślności 🙂

  87. Agata 6 kwietnia 2018 o 14:52

    Moja kupa jest Maybachem wśród kup. Dziękuję za ten wpis, uśmiałam się 😀

  88. Piotr 9 maja 2018 o 19:23

    Cześć, czy kupa co 2,3 dni u 6 latki jest powodem do niepokoju. ? Poza tym wszystko w miarę ok.
    PizPozdraw

    1. Jarmush 9 maja 2018 o 21:54

      oczywiście, to są już zatwardzenia, będzie tylko gorzej

      1. Piotr 9 maja 2018 o 22:03

        I co w takiej sytuacji ? Rok temu byliśmy w szpitalu z podejrzeniem crohna ale nie potwierdzony. Potem jej znaleźli jersininie i od tego czasu jest w miarę spokój.

  89. Adam 26 maja 2018 o 11:41

    Dlaczego na mojej kupiensą dziwne kropki? Nieck ktoś powie mi czy coś jest ze mną nie tak!

    1. Jarmush 26 maja 2018 o 16:14

      zrób biorezonans, wyklucz pasożyty, albo oczyść się

  90. EmilSinclair 3 lipca 2018 o 13:47

    Cześć Pepsi, czy białe ziarenka w kale (przypominające ryż) to pasożyty? Stosuję terapię czterech szklanek od dwóch tygodni.

    1. Jarmush 3 lipca 2018 o 18:39

      a co jesz? czy to wygląda jak jajka pasożytów?

  91. EmilSinclair 4 lipca 2018 o 09:30

    Warzywa i owoce, bez nabiału z wyjątkiem eko jaj, trochę dzikiego/czarnego ryżu, chleb bez drożdży, nie do końca konsekwentnie – raz w tygodniu (na szczęście maksymalnie) zdarzy się jakieś sushi albo inny wymysł w restauracji. Takie samo białe coś znalazłam w kale pół roku temu podczas terapii odgrzybiąco/antypasożytniczej od holisty (brałam wtedy różne antybiotyki na robale). Ale tak sobie myślę, że to może niestrawiony ryż czy coś. Dodam, że ciągle męczy mnie brak energii. Próbuję wdrożyć PP, ale z uwagi na zajęcia w ciągu dnia (praca naukowa) wysiadam wieczorami i jestem strasznie zła, bo siedzę głodna i nie mogę się na niczym skupić. Chłopak (dawniej sportowiec) mówi, że PP dobry, ale pod warunkiem wysiłku fizycznego, no i ogólnie kiepski przy nauce. Czuję, że rozwiązaniem problemu będzie sport – buty do biegania zamówione!

    1. Jarmush 4 lipca 2018 o 11:05

      przy nauce na PP są genialne herbaty, cały rytuał przygotowania i popijania, i znowu przerwa. To niestrawiony ryż, natomiast białe plamki na kale to już inna sprawa.

      1. EmilSinclair 4 lipca 2018 o 11:46

        Spróbuję zatem z herbatami. Dzięki, Pepsi, i miłego dnia!

  92. arek78wtc 8 października 2018 o 17:21

    „Unikaj leków farmaceutycznych, takich jak środki przeciwbólowe, leków przeciwdepresyjnych.”

    Artykuł super, ale małe zastrzeżenie do zdania powyżej. Jeśli ktoś choruje na depresję i musi brać leki przeciwdepresyjne, trudno żeby ich unikał. Ale skoro takie zdanie padło, to co, chory ma odstawić antydepresanty, które pewnie zapisał mu psychiatra i polepszają jakość jego życia, czy ma brać je tylko sporadycznie? Ja nie widzę tu plusów, a wręcz przeciwnie.

    1. Jarmush 8 października 2018 o 18:08

      czytaj bloga, nie wszystko na raz, a tłumienie emocji nie leczy depresji

      1. arek78wtc 9 października 2018 o 18:15

        Racja, tłumienie emocji w niczym nie pomaga, ale co to ma wspólnego z moją wypowiedzią?
        Nie rozumiem też, co masz na myśli pisząc: „czytaj bloga, nie wszystko na raz”?
        Dla mnie Twoja odpowiedź jest wymijająca. Nie ma w niej nic o unikaniu leków przeciwdepresyjnych i tematu, który poruszyłem.
        Pozdrawiam 🙂

        1. Jarmush 9 października 2018 o 22:50

          czytaj bloga, korzystaj z szukałki, pozdro2

  93. Kobieta_szpieg 14 października 2018 o 17:51

    Artykuł stary, ciekawe czy jeszcze ktoś odpisze. Jestem bardzo zaskoczona tym co przeczytalam! Do tej pory sądziłam że kupa ideał to 2 lub 3. No i taka co robi „klup”. Teraz okazuje się że miękki wąż jest ok! Jedno co mnie tylko martwi to jego wielka masa! Przyrównałabym do hmmm… Coś między wyrośniętym grejpfrutem a melonem. Ale skoro robię co 2 /3 dni to może się nazbierało?

    1. Jarmush 14 października 2018 o 21:28

      powinnaś robić minimum 1 raz dziennie, więc ciesz się, że jest miękka

  94. chuda9 13 marca 2019 o 22:54

    Pepsi, jesteś wspaniała i masz piękne lico (ulubiony typ urody w mojej rodzinie) <3 bardzo zabawne, że dzisiaj, słysząc mimochodem rozmowę moich rodziców (coś o ostropeście? nie wiem czy tak to się odmienia, chodzi o ostropest, mój t to pije, bo miał stłuszczenie wątroby nieznanego pochodzenia) padło zdanie ,, to taka pepsi eliot z internetu '' 😛 więc moja m też Cię czytuje 😉 Pozdrowienia, serca, miłość, owoce <3 <3 <3

    1. Jarmush 14 marca 2019 o 08:27

      <3 <3 <3

  95. Lusja 25 kwietnia 2019 o 20:50

    Pepsi, ratuj! Kupa jest cienka jak kabanosek. Miekka i odpowiednio brazowa, ale cieniutka. Czy powinnam zrobic kolonoskopie? Moze tam gdzie jest jakis guz i nie pozwala kupie nabrac masy? Poza tym mam wrazenie jakby dolny (ostatni) odcinek mojego ukladu wydalniczego byl bardzo leniwy. „Towar” w zasadzie jest przerobiony i przygotowany do zrzutu, ale jakby nie chce wylazic. Parcia na stolec jakie pamietam z dziecinstwa nie mam juz od lat. Kolonoskopia guzki/polipy wykaze. Pepsi, robic?

    1. Jarmush 25 kwietnia 2019 o 20:58

      ile masz lat, na jakiej jesteś diecie? Kolonoskopia to bardzo inwazyjne badanie, robi się je w naprawdę uzasadnionych wypadkach, kupa może być cienka, masz może za mało ruchu, stosujesz 4 szklanki? Możesz wypić takie białe coś i zrobić  prześwietlenie, dopiero jakby były jakieś polipy możesz zdecydować się na kolonoskopię. Nie

  96. Lusja 25 kwietnia 2019 o 21:15

    Skonczylam 40-sci. Z dieta roznie. Jak u wiekszosci bab w poniedzialek jestem trawozerna, a we wtorek grzesze czekolada. Pepsi, ja robie 15 km dziennie z butka. Od lat. Pije odpowiednio. O kolonoskopie zahaczylam, bo niedawno jedna z moich psiol miala paskudne biegunki. Kilkutygodniowe, a moze i na miesiace to juz zaczynalo wchodzic. W kazdym razie zrobila kolonoskopie, ktora w jej relacji nie byla ani troche nieprzyjemna, od strony fizycznej sie znaczy, bo wstyd to wszak zwykla rzecz. I podczas tej kolonoskopii ogladala sobie z lekarzem wlasne kichy na monitorku, czysciutkie, ladne (tak rzekl ow lekarz) i tyle. Przyczyny biegunek nie ustalili.

    Wracajac do mnie, to nawet gdy jestem grzeczna i pare dni, albo tygodni nie grzesze zadnym smieciem jedzeniowym, to wydalanie wyglada u mnie zawsze tak samo. Oloweczki, ktore zalegaja.

  97. monikaszymanska@onet.com.pl 2 lipca 2019 o 14:50

    Mój syn 5lat robi kupy o kolorach tęczy. No w jednym stolcu cześć jest jasna cześć brązowa. W innym np cześć jest brązowa a cześć pokryta jakby zielonym mchem. Nie wiem co mam robić. Lekarz macha ręką a mnie to martwi. Syn ma apetyt, żadnych innych objawów chorobowych nie ma.

    1. Jarmush 2 lipca 2019 o 17:16

      jak często się wypróżnia? kupa miękka? co je?

  98. Oleńka 19 lipca 2019 o 09:21

    Cześć, czy to się wszystko że sobą łączy? Zaczęło się od mega złego nastroju, wręcz popadanie w stany depresyjne, infekcja ginekologiczna (candida), potem zaparcie I mega apetyt na słodkie… Dodam jeszcze że się zdrowo odżywiam, biegam jestem pogodna osoba, a te wszystkie problemy wycieły mnie z życia na prawie 1.5 tygodnia.. Czy to według Ciebie będzie problem z flora jelitową?

  99. Jarmush 19 lipca 2019 o 09:27

    Już jest:

    Zaczynaj dzień od oczyszczającej wątrobę i ciało, nawadniającej i odżywiającej Kuracji 4 szklanek https://www.pepsieliot.com/prosta-terapia-4-szklanek-czyli-codzienny-rytual-oczyszczania-ciala/,

    do 4 szklanki dodatkowo pół łyżeczki Kelp This is BIO (jod) https://thisisbio.pl/kelp/3621-kelp-100-organic-180g-this-is-bio-5905344040581.html?search_query=kelp&results=6,

    Do śniadania 3 miesięczna kuracja wzmacniająca Greens & Fruits TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/10-greens-fruits-90tabl-tib–5905344040000.html
    po jednej tabletce, a po śniadaniu 2 D3+K2 TiB do ssania https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/70-vitamin-d3k2-90tabl-tib–5905344040154.html,
    oraz 1 Omega 3 TiB https://thisisbio.pl/zdrowe-tluszcze/16-omega-3-60kaps-tib–5905344040048.html

    Czy masz może wynik badania 25(OH)D? To dobrałabym Ci witaminę D bardziej precyzyjnie. A tu jest taka ogólna lista badań, którą zalecam i w miarę możliwości dobrze byłoby zrobić https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/

    Na 5 dni przed badaniem 25(OH)D odstaw D3 i G&F TiB.

    Jakie masz pH moczu rano na czczo i o 12 w południe? Mamy paseczki do badania pH moczu, starczają na długo. https://thisisbio.pl/paski-ph/3730-paski-wskaznikowe-ph-45-90-100szt-tib–5905344040727.html

    Jak wypada domowy test na zakwaszenie ciała? https://www.pepsieliot.com/prosty-test-nadkwasote-raczej-niedokwasote/

    Kuracja probiotykiem https://thisisbio.pl/trawienie/3664-saccharomyces-boulardii-60kaps-gg–5060040820322.html

    Nie jestem lekarzem

  100. Doma 24 sierpnia 2019 o 22:21

    Hej mam 29 lat od kwietnia mam problem z kupa jest żółta według kwalifikacji typ 6. Robiłam morfologię krwi wszystko porządku jestem otyła ruch mam prawie wcale nie mam woreczka żółciowego od 10 lat od jakiegoś czasu boli mnie w prawym boku i z tylu plecy nie jest to ból straszny tylko dyskomfort lekarz mnie badał fizykalnie zero jakiś zmian i oprócz tego mam zgagę kazała zastosować dietę i schudnąć i przejdzie proszę o odpowiedz

    1. Jarmush 25 sierpnia 2019 o 06:11

      Czy masz może wynik badania 25(OH)D? A tu jest taka ogólna lista badań, którą zalecam i w miarę możliwości dobrze byłoby zrobić https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/
      Jak wypada domowy test na zakwaszenie żołądka? Jakie masz pH moczu rano na czczo i o 12 w południe? Mamy paseczki do badania pH moczu, starczają na długo. https://thisisbio.pl/paski-ph/3730-paski-wskaznikowe-ph-45-90-100szt-tib–5905344040727.html

      Ile masz lat, jaką nadwagę, jakim typem budowy jesteś?

  101. Doma 25 sierpnia 2019 o 11:50

    29 lat ok 40 kg chyba jabłkiem bo mam sporo tłuszczu na brzuchu jestem duża panikarstwo wszystko przeżywam wcześniej miałam na prawym jajniku torbiel od tamtej pory mam właśnie problem z tym bólem lekarz mówił ze to przez torbiel ale byłam w Pl u lekarza torbiel się wchłonęła sama wszystko w porządku wyniki cytologii ok

    1. Jarmush 25 sierpnia 2019 o 13:14

      Tu jeszcze taki wpis uzupełniający https://www.pepsieliot.com/zatwardzenia-czy-plywaki-tluste-i-lepkie-o-tych-kupach-sie-raczej-nie-marzy/
      A tu masz możliwe przycyzny żółtego stolca, pewnie przez brak woreczka https://www.medicalnewstoday.com/articles/323147.php

  102. Mama Karmiąca 29 sierpnia 2019 o 07:52

    Droga Pepsi,
    W czerwcu przyjmowałam antybiotyk Duomox, od tego czasu mam różnokolorowe stolce ( żółte, zielone, jasnobrazowe) a nie normalne brązowe. Badania mofrologia, alat, aspat, ldh, bilirubina, fosfataza zasadowa, enzymy trzustki sa ok (choć enzymy wątrobowe i trzustki były pewien czas podwyższone a teraz sa ok). Dodatkowo wyszła krew w kale 2 razy, a dwa razy ujemna. Czasem jest śluz w stolcu, czasem cuchną… przez miesiąc brałam probiotyki typu sanprobi i lacidofil, zero poprawy… Czy to wszystko może być przez antybiotyk? Lekarz zaleca kolanoskopie i gastoskopie a ja karmię piersią i boję się że stracę pokarm jak pójdę do szpitala, zresztą moja córka jest tak wymagająca ze nikt oprócz mnie nie jest w stanie jej uspokoić. Co tu robić ? Dodam że mam hashimoto i nic mnie nie boli…

    1. Jarmush 29 sierpnia 2019 o 08:52

      Hashimoto to choroba jelit. Możesz mieć problem z uchyłkami, masz hemoroidy? Mogę Ci zrobić rozpiskę co ja bym robiła w takim przypadku, ale nie jestem lekarzem.
      Zrób zwykły rentgen jelit z takim kontrastem białym do wypicia. Można zobaczyć bardzo wiele, i wtedy zdecydować się ewentualnie na inwazyjne badanie, kolonoskopię, gdyby były polipy. Jest jeszcze badanie Kalprotektyny w kale, które może zastąpić kolonoskopię, oczywiście podczas kolonoskopii usuwają ewentualne polipy, ale to badanie jest dobre.

      Na już zero glutenu, białek glutenopodobnych, zero kazeiny i najlepiej odstaw cały nabiał, jesli chodzi o probiotyki, to zrób kurację tym https://thisisbio.pl/trawienie/3664-saccharomyces-boulardii-60kaps-gg–5060040820322.html

  103. Mama Karmiąca 29 sierpnia 2019 o 09:26

    na pewno nie mam hemoroidów

    1. Jarmush 29 sierpnia 2019 o 12:45

      ale mogą być uchyłki i już to samo może powodować krew w kale, zrób tę kalprotektynę z kału

  104. Mama Karmiąca 29 sierpnia 2019 o 09:27

    A co to znaczy białka glutenopodobne?

    1. Jarmush 29 sierpnia 2019 o 12:44

      no przy hashi często nie można nawet owsianki, kukurydzianki etc

    1. Jarmush 29 sierpnia 2019 o 12:42

      tamto jest prostsze, a może już nie robi się, po prostu wypija się coś takiego białego jak wapno, i potem następnego dnia można robić zdjęcie, ale być może już nie ma tego badania, a było takie bezproblemowe,

  105. Ola 25 października 2019 o 06:49

    Jeżeli w kale widać resztki takiego pożywienia jak: rukolą, jarmuż, amarantus(jest drobny, ciężko go przeżuć na mus), mak, skórki np. papryki, jabłka, oznacza to coś złego?

    1. Jarmush 25 października 2019 o 07:04

      niekoniecznie

  106. Mama Karmiąca 3 listopada 2019 o 19:46

    Droga Pepsi, od 4 m-cy mam żółty stolec (ale zabarwia się na zielono jak zjem szpinak czy na pomarańczowo jak sos pomidorowy ale ogólnie jest musztardowy). Po masie badań wyszło że mam celiakię. Zastanawiam się czy żółty stolec może być od celiaklii ? Nie mam biegunki. Czasem boli mnie w lewym albo w prawym boku i zastanawiam się czy to nie trzustka…
    Jeżeli stolec może być żółty od celiakii to dlaczego ? Mogę mieć jakieś niedobory w związku z celiaklią? Nie mam typowych objawów celiakii stąd moje zaskoczenie

    1. Jarmush 3 listopada 2019 o 21:25

      może za mało żółci? robiłaś próby wątrobowe? USG brzucha?

  107. Mama Karmiąca 4 listopada 2019 o 10:16

    Co to oznacza za mało żółci ? Ogólnie badania laboratoryjne ok, usg 4 x też ok. Kiedyś lekarz mi powiedział przy usg że mam mało żółci w woreczku, ale skwitowal że to przez to że byłam na czczo…

    1. Jarmush 4 listopada 2019 o 10:57

      kupa biała to już praktycznie dramat,nie ma żółci, a co do żółtej kupy to wyjątki są gdy jesteś np witarianką i jesz dużo mango czy coś w tym stylu, masę mandsarynek etc, tak jak po chlorelli i liściach kupa jest zielona

    2. Jarmush 4 listopada 2019 o 11:08

      każdy jest na czczo do badania USG, więc o co chodzi?

  108. Mama Karmiąca 4 listopada 2019 o 11:08

    Jem normalnie, wszystko.

    1. Jarmush 4 listopada 2019 o 11:09

      może masz mało żółci, a dobrze trawisz?

  109. Mama Karmiąca 4 listopada 2019 o 11:09

    Nie wiem, nie zrozumiałam go o co chodzi ale powiedział że wszystko jest ok w usg…

  110. Mama Karmiąca 4 listopada 2019 o 11:10

    Ziarenek nie trawię typu siemię lniane. Co to znaczy że mało żółci ?

    1. Jarmush 4 listopada 2019 o 11:12

      nikt n ie trawi ziaren raczej, a tu masz artykuł, który rozjaśni rolę żółci w diecie https://www.pepsieliot.com/ciekawe-czy-dobrze-sie-bedzie-zylo-bez-woreczka-zolciowego/

      1. Mama Karmiąca 13 listopada 2019 o 10:52

        Pepsi, czytałam o woreczku żółciowym. Jest tam też info o ph moczu. Jestem załamana bo ostatnio robiłam badanie moczu rano i wieczorem i dwa razy miałam ph 5. Jak zwiększyć ph ? Czytałam że można sodem ale karmię piersią i chyba wolałabym bardziej naturalnie. Aktualnie stosuję od ok miesiąca mieszkankę ziół oczyszczających wątrobę i nie wiem czy to może mieć wpływ na ph

        1. Jarmush 13 listopada 2019 o 11:10

          ależ kochanie masz pomieszanie z poplątaniem, wodorowęglan sodu, jak sama nazwa podpowiada jest sodą organiczną. Dobrze jakbyś robiła codzienne 4 szklanki, alkalizują ciało, dotleniają komórki, nawadniają, bardzo delikatnie oczyszczają, nie jak detoks niewskazany przy karmieniu, tylko jak zdrowy pokarm. I co jakiś czas robić sobie szklankę zero z sodą gaszoną, na przykład przez 5 dni, co 2 tygodnie 4 szklanek, wprowadzać szklankę zero.

  111. Cytryna 8 listopada 2019 o 17:38

    Pepsi, co można poradzić znajomemu, który ma tendencję /nie od dziś/ do wodnistych wypróżnień?

  112. cytrynka 12 listopada 2019 o 18:27

    Dzięki Pepsi, już przekazałam

  113. KasiaKasia 21 listopada 2019 o 17:08

    Pepsi, co polecisz na świąd i pieczenie odbytu? Stosuje 4 szklanki od 3 tygodni,zdrowo się odżywiam, wyeliminowałam gluten, nabiał i cukier.
    Mam niedoczynności i insulinooporność.
    Nie mogę pozbyć się problemu.

    1. Jarmush 21 listopada 2019 o 18:42

      smarujesz olejem kokosowym?

  114. kasiakasia 21 listopada 2019 o 21:05

    Czasami smarowalam,ale nie regularnie, teraz zaczęłam o.rycynowym,bez skutku, pomaga doraźnie, problem wraca.
    Może to pasożyty? Robiłam biorezonans, trochę tego mam?

    1. Jarmush 22 listopada 2019 o 00:48

      olej kokosowy 3 razy dziennie, po umyciu

  115. kasiakasia 22 listopada 2019 o 08:27

    Dzięki, pozdrawiam

  116. Zamartwiona 30 listopada 2019 o 18:17

    Dzień dobry,
    Cieszę się, że znalazłam Pani stronę, jednak dalej nie za bardzo wiem, co (i czy na pewno) coś mi dolega 🙁 Otóż od 27 listopada mam problemy z jedzeniem – tzn. jakoś godzinę po obiedzie muszę pójść do łazienki, co normalnie mi się nigdy nie zdarzało (cud jak tam byłam choć 2 razy w tygodniu), a następnie boli mnie brzuch dopóki następnego dnia nie zjem śniadania.

    Podejrzewam u siebie jakąś alergię pokarmową, ale dziwne jest to, że dotyka mnie to tylko po obiedzie albo innym posiłku popołudniowym/wieczornym – rano na śniadanie mogę, chyba zjeść co chcę i nic mi nie jest.

    Jeżeli to w czymś pomoże, to przedstawiam to, co przez te dni jadłam i to, co mi po nich doskwierało:

    27.11 – śniadanie (nie pamiętam)
    Obiad (jedzony na mieście): Kotlet drobiowy z panierką, placek ziemniaczany, smażona marchewka z cukinią, tortilla (z marchewką, kukurydzą, czerwoną fasolką – dość ostre jak dla mnie) sok grapefruitowy = nic mi po tym nie dolegało
    Kolacja: biszkopty z ciepłym (podgrzewanym w mikrofali) mlekiem = ból brzucha

    28.11 – śniadanie (także nie pamiętam, ale raczej grzanka z serem żółtym i nic mi nie dolegało)
    obiad (w domu): lasagne (sklepowa) = wizyta w toalecie, ból brzucha
    „kolacja”: jeden biszkopt, który od razu po tym jak przełknęłam poczułam się niedobrze i potem bolał mnie brzuch – ból nasilił się w nocy, było także wtedy burczenie i lekkie drgawki mięśni

    29.11 – Śniadanie: grzanka z masłem i żółtym serem = nic
    Obiad (w domu): Ziemniaki + Cordon Blue (szynka+ser jako nadzienie) = ból brzucha

    30.11 – Śniadanie: płatki „Granola” z liofilizowanymi malinami + ciepłe (podgrzane tym razem na gazie) mleko = nic
    Obiad (w domu): zupa ogórkowa + połowa bułki (nic)
    Kolacja: tortille z sałatą, rzodkiewką, szynką, serem żółtym, keczupem i majonezem (robione przez moją mamę) = bulgotanie w podbrzuszu podczas jedzenia i aktualnie lekki ból brzucha.

    Śniadania jem przeważnie w okolicach godziny 6.30 (tylko 30 zjadłam między 8 a 9), obiady to ok. 16 (30. ok. 14/15), zaś te „kolacje” to różnie.
    Drugich śniadań aktualnie nie jem, bo boję się, że złapie mnie to w szkole, a tego bym nie chciała, więc między śniadaniem, a obiadem nic nie jem (choć 27. na pewno jakieś II śniadanie zjadłam).

    Dziwi mnie fakt, że objawy występują po obiedzie. Czy to może zależeć od ilości tłuszczu w porcji? Czy to może być spowodowane przez stres albo zbyt krótkie niekiedy spanie? Naprawdę nie wiem, co się dzieje – trochę się martwię o siebie. Czy wie może Pani od czego to może być zależne?

    1. Jarmush 30 listopada 2019 o 21:44

      zrób domowy test na zakwaszenie żołądka, moim zdaniem za dużo mieszasz i ciało ma dość, produkty wysoko przetworzone, może nadszedł czas żeby zastanowić się nad tym co jesz? Codzienne oczyszczanie ciała, codzienne nawadnianie, gdzie z takim jedzeniem można włożyć codzienny trening?

      1. Zamartwiona 1 grudnia 2019 o 12:27

        Nie pomyślałam o tym. Jednak może mieć Pani rację. Nie za bardzo jestem jednak pewna, czy dobrze rozumiem, że za dużo mieszam. Czy mogłaby mi to Pani wytłumaczyć?

        Ogólnie to staram się unikać wysoko przetworzone żywności- od czasu do czasu w domu na obiad jest jakaś pizza, lasagne’a, a tak to przeważnie takie domowe.

        Mogłaby mi Pani jeszcze powiedzieć w jaki sposób oczyszcza się ciało?

        1. Jarmush 1 grudnia 2019 o 13:32

          domowe jedzenie, to zwykle bardzo wysoko przetworzone, składające się z wielu składników, zobacz czym jest np domowa pizza, wymień składniki podstawowe, świeże, i to co kupujesz do niej, co jest organiczne, co nie, w jakiej temperaturze pieczesz i w jakim piecu. i tak dalej, wszyscy tak jemy, więc sądzimy, ze to normalne. Tymczasem normalne jest usiąść spokojnie i zjeść pół kilo organicznych jabłek z niczym ich nie mieszając, ale to nawet dla witarian jest nie do pojęcia. Pytasz, to odpowiadam szczerze, jesz źle, ale praktycznie wszyscy tak jedzą, dlatego praktycznie wszyscy w którymś momencie mają problemy z układem tarwiennym , a od tego wszystko inne się zaczyna

  117. Dawid97 3 grudnia 2019 o 16:08

    Witam!
    Od jakis kilku miesiecy strasznie przelewa mi sid w brzuchu zazwyczaj po piciu kawy (ktora odrzucilem) , nadmiar gazow i odbijania w pewnych dniach jest przytlaczajacy:( Niestety od miesiac pojawily sie „bobkowate stolce ” domieszka niestrawionych resztek pokarmu . Sa tez dni kupka jest a idealnym stanie .Nie wiem ci jest tego przyczyna ale boje sie najgorszego.
    Pozdrawiam Dawid 22 lata

    1. Jarmush 3 grudnia 2019 o 18:36

      Jakiego najgorszego? W Twoim wieku? Po prostu masz za mało kwasu w żołądku, czytaj bloga, zrób domowy test na zakwaszenie żołądka. Źle trawisz białko, masz braki odżywcze. Jaki masz poziom 25(OH)D?

    2. Annan 16 kwietnia 2020 o 12:13

      Idź do gastrologa, to albo zespół jelita drażliwego albo coś innego i nie słuchaj rad że ci nic nie jest, może się za bardzo stresujesz w życiu i to stąd

  118. stevan 15 grudnia 2019 o 12:27

    Cygan mi powiedział, że nigdy nie pójdzie na badania jelit, woli już umrzeć, niż tak się poniżyć. Bo w Polsce to badanie wygląda podobnież tak- lekarz kpiąco, ordynarnie mówi: i z czym pan mi tu przychodzi? takiej choroby, to nawet sam pan Bóg jeszcze nie wymyślił, bo by się wstydził, a pan wymyślił. Jak panu nie wstyd?! I pompuje w tyłek 2 litry powietrza. Po badaniu pierdzi się co chwilę, niczym ruska pepesza. Niemożliwe jest to zatrzymać! A lekarz oburzony- jak pan może, jak panu nie wstyd przy lekarzu tak się zachowywać? A obok pielęgniarka się śmieje na głos… Takie końskie żarty. -Pielęgniarka, otworzyć wszystkie okna, bo padniemy trupem!- Czekam jak zmiłowania, kiedy ten pierdziel stąd wyjdzie… Nigdy nie pójdę na takie badanie- mówi cygan. Zioła, buraki i wódka wyleczą.

    1. Anndd 16 kwietnia 2020 o 12:12

      Od pan prywatnie kiedyś i się nie ośmieszają NFZ, wiadomo że Janka NFZ to same konowaly

  119. Krzych70 27 grudnia 2019 o 21:39

    Od dwóch dni wypróżniam się w kolorze smoły (raz dziennie w konsystencji takiej jak zwykle). Kilka ponad rok temu było podobnie – wtedy przedawkowałem aspirynę. Nic mnie nie boli.
    PE doradź.

    1. Jarmush 28 grudnia 2019 o 06:09

      to może być krew, zbadaj kalprotektynę, jest to badanie kału

  120. Carrie 9 lutego 2020 o 14:31

    yyy mam dziwne pytanie, na które nie mogę znaleźć odpowiedzi.
    Do brzegu
    jak zaczęłam spozywać zielonki moja kupka przeszła metamorfozę i właśnie w tym temacie… zapytam wprost ile powinnismy z siebie wydalać. Pytanie jest natury praktycznej bo ja naprawdę wydalam z siebie duże ilości i mam wrażenie ze coraz wiecej. Dostałm od znajomych dobre suple z graviolą no i po gravioli (500mg dziennie bo mam niskie cisnienie) wychodzą takie ilosci ze mam problem ze splukaniem na raz-zeby nie bylo idzie gładko na raz koncówka nie jest uformowana. Tylko ta ilość…
    wiem panikuje – mama miala 2 razy raka jelita grubego i jestem przeczulona od tamtej pory-ot mały straszek ze mną został

    1. Jarmush 9 lutego 2020 o 15:00

      mając raka jelita raczej nie wydalała dużej ilości kału

  121. Magda M 12 marca 2020 o 08:32

    Witam a ja mam taki problem jestem w trakcie fiagnozowania raka żołądka, mam wrzod i dysplazje, odkad biore IPP (od 20 stycznia) i mam dietę nie mam zadnych objawów ze strony brzucha (zadnych bóli i dyskomfortu) jednaknod kilku dni ma. Luzny stolec, raz ciemniejszy, raz jasniejszy ale z malenkimi czarnymi kropkami jak piasek. Wyprozniam sie raz dziennie, nie mam nadmiernego parcia jak przy biegunce (wszystko normalnie oprocz konsystencji i tych kropek). Bralam naturalne zelazo i tabletki maja taki wyglad jakby tam te kropki byly ale bralam 1 dziennie wiec taka ilosc tych kropek chyba by z tego nie wyszla.

    1. Jarmush 12 marca 2020 o 08:36

      Tak, te kropki, to z powodu suplemntacji żelaza prawdopdoobnie. Jaki masz poziom? Musiałaś suplementować żelazo? Tylko w uzasadnionych przypadakach się to robi, bo to marker prozapalny.
      https://www.google.com/url?client=internal-element-cse&cx=017002982378198616180:rmcytmaypye&q=https://www.pepsieliot.com/prosty-i-wyjatkowo-tani-protokol-kuracji-przeciwnowotworowej-w-3-krokach/&sa=U&ved=2ahUKEwjjx8How5ToAhWBepoKHaTsCqcQFjAAegQIABAC&usg=AOvVaw0J04VY2A6zsznWZ-FhMb43

      nie jestem lekarzem, życzę dużo zdrowia, wszystko będzie dobrze

  122. Lady Mysterio 3 maja 2020 o 15:20

    A ja już sama nie wiem czy moje wypróżnienia są poprawne czy nie. Ale od początku. Zaczęłam mieć zaparcia w postaci problemów z wypróżnieniem się do końca i zaleganiem kału w odbycie w listopadzie po antybiotyku. Kiedy ten stan nie mijał 2,3 miesiące postanowiłam się wziąźć za siebie zmieniłam dietę wprowadzając do niej błonnik, jogurty, warzywa, owoce świeże i suszone, kasze itp. Po tym zaparcia zaczęły się zmniejszać aktualnie wypróżniam się bez problemu zazwyczaj, codziennie lub prawie codziennie ale za to nierzadko w małych ilościach, normalne wypróżnienia mieszają się z takimi kiedy ten stolec już pod koniec wypróżniania w odbycie rozpada się na małe kawałki (takie nawet od 1-3 cm, nie są to raczej kamienie kałowe i nie są twarde, pod względem samego kształtu nie konsystencji przypominają kał typu 5, konsystencja różna najczęściej normalna a czasem twardsza lub lekkie rozwolnienie). Czy taki stan jest normalny po wprowadzeniu błonnika czy to sygnał, ze coś jest nie tak? Samej mi ciężko to ocenić gdyż zanim zaczęłam mieć z tym problemy jesienią, całe życie miałam wypróżnienia raz na 2,3 dni ale za to w bardzo dużych kawałkach a teraz jest totalnie na odwrót codziennie ale w małych ilościach. Dodatkowo 2 miesiące temu. zaczęłam mieć po raz pierwszy problemy z uczuciem dyskomfortu lub lekkim bólem w lewej części brzucha w miejscu ciężkim do zdefiniowania gdyż czasem wydaje mi się, że w nadbrzuszu a czasem, że w podbrzuszu czuję lekki ucisk. Czasem jest to ewidentnie skutek wzdęć i gazów. Niekiedy wstanę rano czuję lekki ucisk w brzuchu a kiedy się rozruszam przechodzi. Jednak coraz częściej ten dyskomfort/lekki ból utrzymuje się od rana przez cały dzień i tylko w lewej części brzucha. Zauważyłam pewną zależność, że pojawiał się on przez ostatnie 2 miesiące w połowie miesiąca tuż przed owulacją i w jej trakcie był odczuwalny już bardzo lekki w dole brzucha w okolicy jajników po czym po owulacji całkiem znikał i pojawiał się już tylko gdy miałam wzdęcia po jedzeniu ale nie utrzymywał się cały dzień. Ale nie wiem czy sprawy jelitowe można w jakiś sposób z tym połączyć.Miałam robione usg brzucha 2 miesiące temu w jednym z dni w którym ten brzuch był obolały, ale nie wykazało nic co by ten stan tłumaczyło (poza polipem na pęcherzyku żółciowym 3,5 mm a więc po prawej stronie który to ponoć nie powoduje żadnych dolegliwości).Kiedy lekarz dotykał mojego obolałego brzucha nie czułam też podczas dotykania bólu w żadnym konkretnym miejscu żeby móc ocenić jaki narząd konkretnie boli. Niestety usg nie pokazuje wszystkich narządów a dodatkowo pomimo mojego dobrego przygotowania i tak miałam podczas badania dużą ilość gazów jelitowych, trzustka przesłonięta.Bardzo się boję badań takich jak gastroskopia czy kolonoskopia zresztą teraz w dobie pandemii nie wiem czy je wykonują a jeśli już to do ich wykonania pewnie potrzeba mieć bardzo silne wskazania. Nie wiem czy ten kał rozpadający się na małe kawałki zazwyczaj już w samym odbycie to coś normalnego, boję się polipów, nawet żeby dostać się do gastrologa czy proktologa w mojej okolicy kilkumiesięczne kolejki a przed kolonoskopią drżę. Będę wdzięczna jeśli ktoś choć trochę kompetentniejszy ode mnie wypowie się na temat moich wypróżnień czy wyglądają na normalne? I ewentualnie innych dolegliwości. Pod koniec tamtego miesiąca miałam też 2 razy biegunkę a lekkie rozwolnienia zdarzają mi się od czasu do czasu (taki kał typu 5 sporadycznie 6).Jestem kobietą w wieku 30 lat.

    1. Jarmush 3 maja 2020 o 17:00

      zrób badanie kalprotektynę z kału,
      .masz przerost candidy? oczyszczałeś się z pasożytow?
      robisz 4 szklanki?
      masz hemoroidy?
      jaki poziom 25(OH)D?
      jak wypada domowy test na zakwaszenie żołądka?

    2. LadyMysterio 25 maja 2020 o 22:07

      Moje problemy z wypróżnieniem zaczęły się po antybiotyku na zapalenie dróg moczowych. Wtedy też miałam grzybicze zapalenie pochwy, które już jest wyleczone. Nie jest to raczej związane z pasożytami bo ich nigdy nie zauważyłam w kale chyba, że candida ma z tym coś wspólnego. Hemoroidów nie mam czasem śluz w kale. Nie są to raczej problemy żołądkowe gdyż nie mam typowych objawów takich jak zgaga,odbijanie, cofanie się pokarmu czy nudności. Tylko wzdęcia i gazy. Więc obstawiam, że to jakieś problemy z jelitami mam nadzieje, że nie jakieś polipy na jelitach. Po usg brzucha wszystko było ok tylko trzustka była przesłonięta i polip na pęcherzyku 2,5 mm. W tym miesiącu ten dyskomfort w jamie brzusznej zniknął. Przez pierwsze 3 tygodnie maja wypróżnienia miałam wręcz idealne a teraz znów 3 dzień już mam wypróżnienie w kawałkach od 1-3 do cm z lekkim zaparciem i praktycznie prawie nie czuje parcia na stolec kiedy mogę się wypróżnić poznaje po ruchach w brzuchu. Czy wypróżnienie takiej wielkości ale regularne jest jeszcze normalne? Kiedyś było moje wypróżnienie w bardzo dużych i grubych kawałach co 2-3 dni teraz całkiem mi się zmienił rytm wypróżnień i jest codzienne ale normalne wypróżnienia się mieszają z takimi w małych kawałkach mam tak zwłaszcza odkąd spożywam błonnik, jogurty owoce, warzywa itp wypróżnienia są częstsze ale w małych ilościach. Już sama nie wiem czy to jest normalne czy taka zmiana rytmu wypróżnień powinna mnie niepokoić. Trochę się powtarzam, ale chcę być dobrze zrozumiana.

      1. Jarmush 26 maja 2020 o 05:33

        drożdżyca pochwy po kuracji antybiotykowej pęcherza jest pewnikiem, lekarz natychmiast zapisując monural, czy inny antybiotyk (po posiewie bakteryjnym) powinien zapisać czopki dopochwowe antygrzybicze, lub powiedzieć, a tego się nie spodziewam po lekarzach, żeby natychmiast zacząć stosować bio jogurt i wprowadzać do pochwy 2 razy dziennie, 1 jogurt trzymany w lodówce zwykle wystarcza na całą kurację. Co do gazów i wzdęć, to również może być i jest związane z za małą ilością kwasu w żołądku, dlatego zrób test domowy. Słabe trawienie białka, a o tym świadczą takie wypróżnienia według Małachowa. Zalecam codzienną kurację 4 szklanek i codzienny ruch. Nie jestem lekarzem.

  123. darek_92 28 maja 2020 o 08:12

    Zauważyłem, że stres, napięcie psychofizyczne zaburza u mnie czynności trawienne. Kończąc licencjat 3 lata temu, zaczęły mi dolegać hemoroidy, wzdęcia, zaparcia – chodzi tu przede wszystkim o zaleganie stolca w odbytnicy, potrzeba defekacji „na raty”. Nastąpiła deregulacja pracy jelit. Zacząłem robić kupę o różnych porach dnia i w różnych miejscach, jak np. szkoła, galeria handlowa, fitness club, przychodnia lekarska – tam, gdzie akurat byłem. Dzisiaj już wiem, że stan psychiczny jest istotną determinantą czynności układu pokarmowego. Warto pogadać o tym z zaufanym terapeutą. Ważne jest również to, aby nie osłabiać mięśni dna miednicy poprzez wysiadywanie godzinami na ubikacji, jak niektórzy „toaletowi czytacze”. Nie namawiam wszystkich do oddawania stolca w pozycji kucznej. Ze względu na swoje problemy z żylakami nie wypróżnię się „w powietrzu” – muszę usiąść na muszli w celu zrobienia kupy. (Dobrze, że kibelki są obecnie coraz czystsze w wielu miejscach publicznych, pojawia się nawet kostka Domestos 🙂 W razie czego, noszę przy sobie spray antybakteryjny, by przetrzeć deskę.) Zamiast siedzieć pod kątem prostym (jak na krześle, fotelu) w czasie załatwiania się pochylam tułów lekko do przodu, podnoszę się nieco na palcach stóp – i sprawa załatwiona !

  124. palencja 9 czerwca 2020 o 20:28

    Pepsi, dlaczego po braniu cynku kupa ma zapach metaliczny? Próbuję ratować łysienie plackowate tym cynkiem a tu takie halo i nie wiem czy dalej brac czy nie. Jednocześnie mieszkam w kraju, w którym nie mam dostępu do badań krwi…

    1. Jarmush 10 czerwca 2020 o 09:41

      Ile bierzesz tego cynku? Szkoda, że nie można zrobić prób wątrobowych. zabezpieczasz sobie jakoś miedź? bransoletka miedziana, albo daktyle suszone, figi

      1. Palencja 12 czerwca 2020 o 08:03

        20mg cynku, ale zdaje sie ze mam miedziane rury

        1. Jarmush 12 czerwca 2020 o 18:45

          to aż nadto miedzi

  125. Andrzej 4 lipca 2020 o 13:00

    Dzień dobry.Od roku rano dwukrotnie w przeciągu godziny muszę się wypróżnić ,stolec ma normalny kształt ale strasznie śmierdzi .Jet to uciążliwe gdyż jak rano muszę wyjść z domu to staje godzinę wcześniej i czekam na drugie wypróżnienie.Czy jest to normalne?

    1. Jarmush 4 lipca 2020 o 21:02

      A co jesz?

      1. Andrzej 5 lipca 2020 o 11:46

        Dużo warzyw.ryb, wołowinę, żeberka zgryla lub z zupy ,mało kurczaka,dużo jajek,od 10 lat płatki owsiane z zimnym mlekiem na śniadanie

        1. Jarmush 5 lipca 2020 o 14:51

          żeberka z gryla, chcesz się zabić?

  126. Izabela 26 lutego 2021 o 21:34

    Dziękuję bardzo za ten temat! W badaniu kontrastowym w jelicie cienkim mam stwierdzone 2 wgłobienia jelita cienkiego ok 6×7, 5x5cm (dziwne,bo nic mnie nie boli) z podejrzeniem że to są polipy (choroba gen wrodzona). Niestety z powodu pandemii, zabieg odroczony z decyzją: „przyjechać jak zacznie pani wyć z bólu”. Kupy były różne raczej nieidealne. Przeprowadziłam krótki post dr Dąbrowskiej (5 dni plus wychodzenie) od 9 dnia robię kupę kilka razy dziennie, duże ilości na początku były wręcz ogromne. Kupa miękka typu wąż bądź strzępki, bez problemu wychodząca, prawie bez zapachu – czego wcześniej nie było. Czy możliwe że to co było na badaniu w jelicie cienkim mogło być tym właśnie kałem? Badanie było pół roku przed zastosowaniem diety.

    1. Pepsi Eliot 27 lutego 2021 o 06:42

      miałaś prześwietlenie?

      1. Izabela 27 lutego 2021 o 18:52

        Tak.tomografie komp. Jamy brzusznej. Wykazała dwa wgłobienia jak wyżej, koncentracja światła w tych miejscach wskazuje na polipy tyle że u mnie są hamartomatyczne o nieregularnych kształtach

        1. Pepsi Eliot 27 lutego 2021 o 19:44

          jakiej wielkości? To ważne przy polipach

          1. Izabela 27 lutego 2021 o 20:08

            W podbrzuszu widoczne pętle jelita cienkiego z obecnością wgłobienia. Część centralna średnica ok 34mm obwodowa śr ok 52mm, łd ok 67mm. Obszar centralny silniej wzmacnia się po podaniu środka kontr co może świadczyć o obecności polipa. Podobna zmiana w śródbrzuszu o wym odpow 13 i 27mm, łd ok 70mm bez cech niedrożności w obrazie CT

          2. Pepsi Eliot 28 lutego 2021 o 06:49

            Cokolwiek to jest, to jeśli wzrośnie, może nastąpić niedrożność jelita, i wtedy operacja jest natychmiastowa, a sytuacja szczególnie stresująca. Dlaczego robią się te nazwijmy to polipy? Na jakiej jesteś diecie? Ile masz lat? Jakie były objawy?

          3. Izabela 27 lutego 2021 o 20:23

            Przepraszam za niespójnośc z pierwszym wpisem w wielkości ale pisałam w nocy do poduszki czytajac twojego bloga i brałam z głowy. Teraz co wysłałam wynik jest już z badania

          4. Izabela 28 lutego 2021 o 09:57

            Tak jak pisałam Dochtore mają mnie gdzieś. 35 lat, zespół polipowatości peutz jeghers. W podstawówce miałam już usuwane z j.cienkiego, w innych narządach tworzą się ale małe i raczej nie rosną w pęcherzyku żółciowym, żołądek cały usłany.. za sprawą twojego bloga staram się jeść bez mięsa ryb niewiadomego pochodzenia, słodyczy nabiału. Cierpię od lat na anemię, ostatnie badanie ferrytyna 8,7, żelazo 15ug/dl hemoglobina 9,9 mcv 64, mch 21,4. Rdw za wysokie 22%.

          5. Pepsi Eliot 28 lutego 2021 o 13:11

            We Francji w sklepach ze zdrową żywnością jest porcjowany w szklane ampułki sok z czarnej rzodkwi i można też kupić z sokiem z karczochów, to może być metoda na te polipy, a przynajmniej bym spróbowała. A nie masz pasożytów dróg żółciowych? https://www.pepsieliot.com/oczyszczanie-ciala/17588/przywry-i-glisty-w-drogach-zolciowych-czy-to-moga-byc-twoje-problemy-o-ktorych-nie-wiesz.html

          6. Izabela 28 lutego 2021 o 16:22

            Dziękuję bardzo, każda wskazówka jest dla mnie cenna. Oczywiście spróbuje bo od dawna śledzę tego bloga i podziwiam za wiedzę i mądrość. Pytanie, w jakich dawkach to pic. Pasożyty? Tu nie pomyślałam. Muszę to sprawdzić. Zapytam jeszcze w innym temacie: staramy się od 5 lat o dziecko, po ogromnej ilości badań okazało sie że mam przewlekle zapalenie endometrium i nie do końca się poprawnie złuszcza. Nie znalazłam u Pani nic na ten temat. Czy ma Pani jakąkolwiek wiedzę na ten temat? Okazuje się że wiele kobiet ma z tym problem ale nie często jest badany, lekarze oczywiście nie umieją go leczyć. Dostałam zestaw antybiotyków z szansą powodzenia na wyleczenie zapalenia 50% i tekstem od Dochtora, że zna przypadki ciąż przy tym dolegliwości. Nie pociesza mnie to

  127. Paulina 29lat 17 marca 2021 o 14:12

    Witam, od dziecka mam problemy z jelitem gurbym i wtedy zostalo stwierdzone ze mam jakas dodatkowa petle przez co mialam problemy z zaparciami a pozniej biegunkami. Mialam robiona kolanoskopie 10lat temu i wtedy lekarz stwierdzil to samo oraz IBS wiec jak czuje ze mam problemy to biore leki i wtedy zalatwiam sie codziennie. Tydzien temu mialam znowu uczucie jakby mi sie wszystko odblokowalo i mialam biegunke oraz oblaly mnie poty na nastepny dzien mialam rano jeszcze biegunke i wieczorem wylecialo mi troche krwi ale od tamtej pory zalatwiam sie normalnie juz bez krwi i nie mam zadnych boli. Czy takie cos moglo byc normalne ze krew poleciala czy myslisz ze powinnam isc to zbadac ?

    1. Pepsi Eliot 17 marca 2021 o 18:26

      może być w takim wypadku krew, ale zrób dla spokoju kalprotektynę

  128. darko90210 30 kwietnia 2021 o 20:50

    Hej, Kochani. Czy podczas dolegliwości trawiennych, częściej mieliście sny o toaletach ? Kilka razy mi się śniło, że np. chodzę po galerii handlowej, strasznie mi się chce – siusiu, ale znacznie bardziej kupę. Szukam najczystszego kibelka, by na nim usiąść i załatwić się na luzie. Przynajmniej raz, po tego typu marzeniu sennym, obudziłem się z bolącym brzuchem.

  129. Guwnorzerca2115 11 czerwca 2021 o 16:12

    Typ 2 wygląda tak apetycznie że bym z chęcią skonsumował

    1. Pepsi Eliot 11 czerwca 2021 o 17:24

      koprofagów nie brakuje

  130. Kajak 13 sierpnia 2021 o 10:08

    Mam dziwne pytanie. Zrobiłam koktajl: banan, borówki, imbir i sypnełam do niego babki jajowatej żeby zwiększyć błonnik. Przypadkiem wsypało mi się za dużo i wyszedł z tego taki kisiel, glutek. Zjadłam go bo nie chciałam zmarnować. I teraz pytanie: dzień pózniej miałam 2 kolorowy kał i w dodatku ten ciemniejszy, za ciemny znacznie ale nie czarny, zawierał takie czarne kropki, które przypomniały mi borówki w koktajlu. Czy jest możliwe że cały koktajl nie strawił się w ogóle? Czy to normalne, przecież koktaile są łatwostrawne raczej? Jeśli to nie koktajl to co? 🙁 Widziałam też całe ziarenka kukurydzy, a jadłam ją okolo 2 tygodnie wcześniej. Proszę o porady, bo martwi mnie ta sytuacja.

    1. Pepsi Eliot 13 sierpnia 2021 o 10:48

      płesznik zadziałała jak „wycior” w kominie, no i to było nieodpowiedzialne, powinnaś wypić duuużo wody po czymś takim

      1. Kajak 13 sierpnia 2021 o 11:20

        Dziękuję. Na szczęście piję dużo wody. Zwykle dodaję łyżeczķę a tym razem wsypało mi się myślę że około 3 łyżek. Czyli sama sobie zgotowałam takie coś. Może to dobry sposób na czyszczenie jelit od czasu do czasu?

        1. Pepsi Eliot 13 sierpnia 2021 o 16:16

          tak, mamy przepis na blogu na 5 dniowe oczyszczanie jelit z przerostu Candida psylium Tusk (babka płesznik) wg Waltera PLasta, ale jakbyś miała polipa, albo cokolwiek źle by się zadziało, a Ty tak mało wypiłaś mogłoby dojść do zablokowania jelita, żartów nie ma, szczególnie w pewnym wieku

  131. Agatka 13 sierpnia 2021 o 19:09

    Szanowna autorka tego bloga zawsze kieruje swoje mowy do kobiet ale w przypadku KUPY używa formy męskiej „bądź czujny”. Gratulacje. Pewien Austriak się kłania. Ale w tym wieku….

    1. Pepsi Eliot 13 sierpnia 2021 o 20:35

      wpis dostał tytuł w 2015, autorka bloga nie zawsze używa końcówek żeńskich, a z pewnością nie w 2015 roku

    2. Przemko :-) 14 sierpnia 2021 o 16:00

      Taki pomysł. Że każdy komu to przeszkadza, mógłby sobie bezpośrednio w trakcie czytania posta, tłumaczyć go bezpośrednio w głowie na jakiś język obcy np. angielski, w którym taki problem nie występuje. I wtedy taki problem mu … nie występuje. A i znajomość języków wzrasta. Czyż to nie rewelacyjny pomysł?
      🙂

      1. Pepsi Eliot 14 sierpnia 2021 o 18:06

        Przemko oczywiście, że to świetny pomysł 😀

  132. Sebes 2 listopada 2021 o 19:46

    Czemu wszędzie widzę to kłamstwo powtórzone milion razy, że 90 albo nawet 99% bąków jest bezwonna? Przecież to jest wierutna bzdura! Raczej jest zupełnie na odwrót! Praktycznie wszystkie bąki śmierdzą, mniej lub bardziej. A to, że czasami fetor nie doleci do naszych nozdrzy, nie oznacza to, że jest bezwonne. Poza tym śmierdzące bąki są najczęściej zdrowe i nie mają wywoływać niepokoju. Im lepiej pracują jelita, tym lepiej. Przestańcie wymyślać i powtarzać w nieskończoność bzdury i bezwonnych bąkach, czy kupie, bo zaraz się okaże, że to co wychodzi z tyłka, ma pachnieć truskawkami i mydełkiem. Wszyscy wiemy, że tak nie ma. Poza tym, gdyby aż tyle bąków było bezwonnych, to nie miałyby swojej sławy.

  133. Ania 3 października 2022 o 15:44

    Na mnie działa tylko jedno – spokój i relaks o poranku np. ogladanie tv po śniadaniu, po jakichś 15 minutach wszystko działa. Stres choćby niewielki = zaparcie.

    1. Darko 19 listopada 2022 o 22:10

      Aniu, podzielam Twoje odczucia. Też wolę załatwiać się w spokoju. Pamiętam, jak kiedyś zrobiłem kupę w szkolnej toalecie (bo mi się nagle zachciało). Gdy spłukiwałem wodę i wychodziłem z kabiny, zaraz po mnie wszedł tam kolega z klasy. I się nieco zaczerwieniłem…

  134. Darko 19 listopada 2022 o 21:56

    Mam dość podobnie, jak Ania. Właśnie po szkolnych stresach, miałem największe problemy z załatwianiem się. Albo brak wypróżnienia przez 1-2 dni – albo też, np. w szkole czy na fitnessie, nagle zachciało mi się kupę, tak, że biegłem truchtem do łazienki, by usiąść na ubikacji i… Zrzucić z siebie ów fizjologiczny balast!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się
Reklama

Ta piękna blond sierść od czego proszę Pani?

A jelita?

A pozostała tkanka łączna?:)

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum