logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
75 825 746
183 online
30 332 VIPy
Reklama

sklep

TWÓJ DOBRY SKLEP

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Bez selenu i cynku można żyć, ale raczej tylko w chorobie

    brazil-nuts-1024x672

    Bez selenu i cynku można żyć, ale raczej tylko w chorobie

    Mam nadzieję, że zapobiegliwie cynku i selenu macie w sobie pod dostatkiem, bo

    Post trochę straszący niektórych, na poziomie 2, a może 3 (skala 0-5)

    Dwa potężne minerały selen i cynk – zaczęło się im poświęcać coraz więcej uwagi, gdyż okazało się, że mają silny wpływ na zapobieganie, a nawet cofanie raka i innych chorób wywołanych przez niedobory żywieniowe.

    Są to pierwiastki śladowe normalnie występujące w glebie. W normalnym świecie, ale świat jest teraz dziwny. Na marginesie – bio dostępność cynku ze źródeł wegańskich jest trochę mniejsza niż ze zwierzęcych.

    W dziwnym świecie z powodu destrukcyjnych praktyk hodowlanych niedających ziemi odpocząć, a także wiadomo: pestycydów i herbicydów, około 2/3 areału ziemi na świecie ma krytyczny brak lub jest całkowicie pozbawiona selenu.

    Oznacza to, że większość ludzi na świecie jest pozbawiona selenu całkowicie, a cynku w istotnym zakresie

    To może stać i stanie się głównym czynnikiem rozprzestrzeniania się chorób i epidemii w przyszłości w związku z osłabioną populacją o jeszcze słabszej odporności. Będzie coraz więcej raków, pomimo, że miało ich być coraz mniej jak twierdzi medycyna alopatyczna, na podstawie swoich bzdurnych statystyk. Nie wiedzą wszystkiego, albo zmyślają.

    Ale są rzeczy, które każdy z nas może zrobić w celu ochrony siebie i swoich bliskich indywidualnie.

    Selen i cynk są niezbędne do produkcji dwóch najpotężniejszych enzymów antyoksydacyjnych i anti-aging w organizmie, w tym dysmutazy ponadtlenkowej SOD. Dowody empiryczne i nowoczesne badania wykazały, że natura celowo wyłącza produkcję SOD w organizmie, kiedy czyjeś zdrowie spada do punktu, w którym przestaje być już interesującym kandydatem do reprodukcji.

    Quentin_Matsys_-_A_Grotesque_old_woman

    Bez wystarczających dostaw cynku i selenu do organizmu niemożliwa jest produkcja tych dwóch ważnych enzymów. Znane są również jako ” anty -aging „, ponieważ owe enzymy przez wielu naukowców uważane są, działają jak gen przeciw starzeniu i są odpowiedzialne za wytwarzanie SOD.

    A właśnie naukowcy określili proces starzenia jako wynik spadku SOD , wielu innych enzymów, i przeciwutleniaczy

    Dowody empiryczne i nowoczesne badania wykazały, że natura celowo wyłącza produkcję SOD w organizmie, kiedy czyjeś zdrowie spada do punktu, w którym przestaje być już interesującym kandydatem do reprodukcji.

    Ups.

    Jest to naturalny sposób na zapewnienie naturze, żeby przetrwały tylko najzdrowsze okazy, które będą w stanie odtworzyć zdrowe potomstwo.

    Dlatego dysfunkcja seksualna jest jednym z pierwszych oznak spadku zdrowia i żywotności. Jest to również odzwierciedlenie z tradycyjnego taoistycznego punktu widzenia, że nasza witalność seksualna i wigor jest podstawowym wskaźnikiem kwitnącego zdrowia. Spytaj się taoisty jak długo w zdrowiu się żyje.

    chleb

    Media głównego nurtu i głos zachodniej medycyny, starają się nas przekonać, że można uzyskać wszystkie witaminy i minerały po prostu z jedzenia. Twierdzą oni także, że ze względu na dzisiejszą fortyfikację/wzbogacanie żywności suplementacja jest stratą czasu. To jest kłamstwem i prawdopodobnie celowym i świadomym. Tak zwana fortyfikacja żywności jest po prostu nieprzyjemnym w konsekwencjach żartem.

    Weźmy na przykład fortyfikowany biały chleb, do którego dorzucają witaminy i minerały. Dlaczego po prostu nie zostawić naturalnie występujących witamin i minerałów w ziarnach w pierwszej kolejności? Wiadomo dlaczego tak się nie dzieje, gdyż to jest o wiele bardziej kosztowne i znacznie mniej wydajne z jednego hektara zasiewów. Chodzi o pieniądze, oczywiście.

    Naturalny chleb jaki nasi przodkowie tysiące lat temu mogli spożywać miał składniki mineralne, witaminy, kwasy omega-3 i inne niezbędne składniki odżywcze. Taki chleb mógłby ewentualnie odżywiać.

     

    Tak jak wspomniałam, w glebie właściwie nie ma selenu

    Nie masz SOD, stres oksydacyjny jest tak wielki, że mysz wkrótce ginie, a Ty również nie czujesz się najlepiej, nie mówiąc, że tracisz masę mięśniową jak starzec.

    Bez selenu i cynku w pierwszej kolejności pada odporność, a stres oksydacyjny wykańcza wszystko

    Dzienna dawka 200 – 250 mcg selenu jest uważana za odpowiednią wg dr. Saula. Natomiast dzienna minimalna dawka uznawana za 100% RDA jest oczywiście niższa.

    TU KUPISZ SELEN 200 mikrogramów G&G

    SELEN 200 mikrogramów G&G

    Jeśli szukasz naturalnego źródła selenu, spróbuj jeść orzechy brazylijskie. Chociaż ilość selenu jest w nich bardzo zróżnicowana, to jednak są również dobrym źródłem magnezu i tiaminy.

    e8c4042b13505436

    Teoretycznie 3 orzechy brazylijskie dziennie jest równa w przybliżeniu 200mcg polecanym przez alternatywnych terapeutów żywieniowych i praktyków. Tyle, że orzechy często są spleśniałe.

    Ponieważ selen i cynk podczas wspólnej pracy produkują SOD, musimy dostarczyć sobie obok selenu 50 mg cynku dziennie

    To da nam pewność, że nasze ciała będą w stanie wyprodukować wystarczające dostawy SOD i wielu innych niezbędnych enzymów.

    To ma również dodatkowe korzyści dając układowi odpornościowemu solidny zastrzyk tych potężnych i ważnych minerałów. Ponieważ minerały mogą powodować łagodne dolegliwości żołądkowe kiedy się je przyjmuje na pusty żołądek, najlepiej jest brać je ze śniadaniem lub lunchem, aby temu zapobiec.

    Literatura: Książki Daniela Reida(między innymi The Complete Book of Chinese Health and Healing) i Jonathana Eisena, o wynalazkach i odkryciach.

    Ponieważ o cynku popełniłam (jakże jestem pretensjonalna z tym „popełniłam”, ale zostawię 🙂 już kiedyś artykuł  Cynk & Raw Food,  dodam kilka słów tylko o selenie.

    Co to jest selen?

    Selen został po raz pierwszy użyty podczas leczenia łupieżu, ale faktycznie to niezbędny dla naszego zdrowia mikroelement, wymagany tylko w niewielkich ilościach przez organizm.

    Selen z cynkiem, ale jeszcze z beta-karotenem, oraz witaminami E i C to wypasiona bomba antyoksydantowa

    Selen również wchodzi w akcje łączenia się z białkiem, tworząc seleno-białka, które funkcjonują jako ważne enzymy antyoksydacyjne o pojemności zdolnych do zatrzymania uszkodzonych cząsteczek DNA, które nie mogą się replikować. Czyli nowotwór nie może się rozwijać.

    Ponadto, selen jest częścią szlaku metabolicznego jodu i przyczynia się do syntezy białka.

    Jeśli ktoś cierpi z powodu niedoboru jodu, jest duże prawdopodobieństwo, że nie ma też selenu. Selen odgrywa ważną rolę w pracy tarczycy, a także wzmacnia układ odpornościowy. O czym była mowa przed chwilą. Zmniejszona aktywność ze strony hormonów tarczycy może być oznaką niedoboru selenu zwłaszcza u osób z rozpoznaną niedoczynnością tarczycy.

    Według ostatnich badań w American Journal of Epidemiology, spożycie selenu w ciągu całego życia może mieć wpływ na to, jak dobrze człowiek może zachować swoje funkcje poznawcze w starszym wieku, co sugeruje, że wystarczający poziom selenu może również pomóc w zapobieganiu choroby Alzheimera.

    Brak selenu w diecie nie powoduje konkretnej choroby, ale sprawia, że zaczynamy chorować na wiele innych, gdyż istotnie spada nasza odporność

    Ile selenu potrzebujemy?

    Nie jest możliwe, aby zbyt dużo selenu pociągnąć z pożywienia, ani z suplementów, natomiast toksyczna ilość selenu występuje zwykle w kontakcie z przemysłem. Przy 900 mikrogramów na dobę, jest możliwe przedawkowanie selenu. Utrzymuje się, że dopuszczalna górna ilość selenu w diecie jest na poziomie 400 mikrogramów/dzień dla dorosłych. I co dziwne, aż tyle zalecają niektórzy lekarze przy niedoczynności tarczycy (w suplementach).

    Niedobory selenu i yyy … choroby

    choroby serca, raki, zapalenie/zwyrodnienie stawów, HIV, małe libido, niepłodność męska, selen jest niezbędny do produkcji spermy i jej mobilności, gdyż prawie połowa selenu w organizmie mężczyzny znajduje się w jądrach.

    Źródło: „Leczenie dobrą dietą” Katarzyna Lewko 


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

     

    (Visited 42 289 times, 4 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. zofija 12 listopada 2017 o 18:51

      aha, dzięki, zrobię.

    2. Katrioszka 14 stycznia 2018 o 23:10

      Witaj Pepsi,
      Od dłuższego czasu suplementuję witaminę c w postaci kwasu l-askorbinowego oraz Wit d+k2, chlorella i/lub spirulina.

      Około 5 miesięcy temu dodałam do tego selen (200 mcg), niacynę (500-1000 mcg), Msm około łyżeczka dziennie, jablczan magnezu + cytrynian magnezu razem około łyżeczka, olej rybny jedna kapsułka, sporadycznie płyn Lugola przez skórę.

      W tym czasie po raz pierwszy w życiu pojawiły się u mnie plamienia miedzymiesiączkowe trwające minimum tydzień a także plamienie po miesiączce. Miałam też bardzo bolesny okres oraz boleści w trakcie cyklu, które odczuwałam tak jakbym miała okres (być może było to podczas owulacji). Bardzo wypadały mi włosy, nasilil się trądzik.

      Pomyślałam że to ewidentnie jakiś błąd w mojej suplementacji, przestałam brać siarke, zaczęłam brać molibden oraz b complex. Moje dolegliwości nie ustąpiły. Postanowiłam, że odstawię wszystkie suplementy. Przez 2 miesiące nie brałam nic oprócz witaminy d3+k2 i oleju rybnego, do tego dołączyłam macę. Przestały wypadać włosy, nie miałam w tym czasie plamień. Stosuję też terapię 4 szklanek, nie codziennie, ale staram się jak najczęściej.

      Jakieś 2 tygodnie temu wróciłam do suplementacji wszystkiego co wcześniej oprócz niacyny i siarki. Do tego regularnie tzn codziennie jod, raz lub 2 razy dziennie przez skórę. No i znowu pojawiło się plamienie w trakcie cyklu. 🙁 Teraz podejrzewam że to Selen tak na mnie działa… Czy to możliwe że dawka 200 mcg jest dla mnie szkodliwa?

      Nie wiem czy ma to znaczenie ale mam 29 lat, ważę 45 kg. Od wieku nastoletniego mam trądzik. Kiedyś był okropny, obecnie jest o niebo lepiej (myślę że to dzięki diecie), ale wciąż pojawiają się pryszcze na brodzie, co świadczy pewnie o zaburzeniach hormonalnych.

      Pozdrawiam.

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2018 o 08:03

        bardzo mało ważysz, odstaw selen w formie suplemntu i jedz orzechy brazylijskie, nie zapomnij je obsypać (coś jak solą) kwasem askorbinowym TiB ponieważ niestety do Polslki przychodzą spleśniałe. i to nie jest incydentalna sprawa

        1. Katrioszka 16 stycznia 2018 o 03:42

          Dziękuję za odpowiedź Pepsi 🙂 tak zrobię z tymi orzechami. Jak będę moczyć przez noc w wodzie ze szczyptą kwasu askorbinowego to też zabiję pleśń?
          Zapomniałam napisać, że mój wzrost to 162 cm i mam drobną budowę. Kiedy jadłam „tradycyjnie” moja standardowa waga wynosiła 47/48 kg i zawsze chciałam przytyć. Max ważyłam chyba 51 kg, ale wtedy jadłam naprawdę badziewie.
          Teraz jem surowe owoce i warzywa(przeważnie gotowane), strączki, orzechy, avocado, zboża pełnoziarniste (głównie orkisz, kasza owsiana), ryż brązowy. Czasem olej kokosowy, rzadziej oliwa. Mięso i nabiał bardzo rzadko. W domu zero cukru i mleka, jednak sporadycznie zdarza mi się zjeść fast food albo słodycze.
          Niestety większość artykułów i książek na temat zdrowia (przynajmniej tych, które przeczytałam) skupia się na dążeniu do utraty wagi, a ja chciałabym mieć trochę więcej ciała… Kiedyś, tzn jakieś 10 lat temu tak bardzo chciałam że obżerałam się słodyczami i jadłam na siłę, żeby tylko przytyć, nie myśląc o konsekwencjach zdrowotnych. I tak nie wiele to dało, zawsze dużo jadłam, a w ogóle nie było tego widać po mnie. Obecnie jem zupełnie inaczej, dlatego ważę parę kg mniej, ale na pewno nie jem mało. Wielokrotnie jem więcej niż mąż (jemy praktycznie to samo), i on jakoś nie wygląda na chuderlaka…
          Wszędzie czytam, żeby ograniczyć tłuszcze w diecie, że połączenie tłustego i słodkiego jest niezdrowe. Już nie wiadomo co jeść, żeby było zdrowo, ale żeby nie schudnąć albo co jeść, żeby przytyć, nie szkodząc zdrowiu. A może po prostu taka jest moja naturalna waga i mam to zaakceptować?
          Zaakceptuję jak będę mieć pewność, że nic mi nie dolega, a tego właśnie nie jestem pewna. Generalnie czuję się bardzo dobrze, ale jak by to powiedzieć… Mój układ pokarmowy najwidoczniej źle działa, bo…głupio o tym pisać, ale puszczam strasznie śmierdzące bąki, dosłownie smród kanalizacji. Sorry za opis. No i moje wypróżnienia są dziwne. Często zaczynają się normalnie, a kończą jakby biegunką. Nie mogę wyczaić kiedy tak się dzieje. Nigdy nie robiłam żadnych badań w tym kierunku.

          1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2018 o 14:21

            moim zdaniem masz wagę właściwą i jesz dobrze, ale to Ty masz się super czuć ze swoją wagą

          2. grzegorzadam 16 stycznia 2018 o 15:44

            ze szczyptą kwasu askorbinowego to też zabiję pleśń?”

            http://www.pepsieliot.com/twojej-solniczce-juz-witamina-c-czyli-prosto-zgladzic-plesn-2/

    3. Ania 18 stycznia 2018 o 10:31

      Mam niedoczynność tarczycy, przez 5 mcy suplementowałam selen i cynk, dzisiaj odebrałam wyniki i mam je podwyższone. Dodam że T4 poszło mi w górę. Czy selen mógł to spowodować? Oczywiście odstawiłam suple.Brałam cynk 15mg, selen 200.Miedź wyszła w dolnej granicy 826ug norma 800-1550, cynk 21,3umol/l norma 9-18 , selen 129 ug/L norma 50-120.

      1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2018 o 11:13

        tak, a bierzesz jod? powinnaś odstawić na pewien czas cynk i zakładać bransoletkę z miedzi

    4. Martyna 26 stycznia 2018 o 17:14

      Pepsi, a jest gdzieś jaki poradnik jak brać suplementy? Mam już tyle tego że nie wiem co i kiedy, czy z jedzeniem, czy przed, po.
      Zakupiłam jod w tab. do tego cynk i selen. Czy te 3 tab. brać jednocześnie np po jedzeniu?
      Mam jeszcze b-complex +dodatkowo b12, ADEK. i Magnez
      W mojej piersi odkryto torbiel kilka razy smarowałam płynem lugola, i również zauważyłam wcześniejsze plamienie przed miesiączką, miesiączka jakaś inna krew jakby gęsta z skrzepami. Później ból brzucha, ale taki dziwny nie miesiączkowy. Czy to wina K2MK7 czy to może wpływać na skrzepy w menstruacji?

      1. Pepsi Eliot 26 stycznia 2018 o 19:51

        gdy kupujesz w naszym sklepie, zawsze możesz liczyć na rozpiskę, gdy tylko jest taka potrzeba

    5. Mc 26 stycznia 2018 o 20:21

      Ok dziekuje

    6. andariel 31 stycznia 2018 o 15:43

      a czy jest jakakolwiek, choćby najmniejsza możliwość, by od zażywania Selenu (mam od Was, ten G&G 200) pojawiły się bóle w klatce piersiowej, wędrujące aż po żołądek? czy szukać tropu gdzie indziej?

      1. Pepsi Eliot 31 stycznia 2018 o 16:34

        nie widzę związku, ani nie spotkałam się z podobną reakcją, brałaś już kiedyś selen?

        1. andariel 8 lutego 2018 o 14:32

          Kurcze, doszłam do wniosku, że cały ten ból zaczyna się jednak w ŻOŁĄDKU i promieniuje na wszystko dokoła, nie odwrotnie. Po ponad tygodniu spokoju (co za ulga!) znów mnie dopadło, a zaczęło się zjedzeniem – jak dla mnie – dużej porcji obiadu (ale nie znowu nie wiadomo ile, tak dla jasności). Krótko mówiąc: się napchałam za bardzo. No i się zaczęła jazda, dosłownie czułam, jak mi to całe jedzenie pruje po bebechach do żołądka, a jak już tam dotarło, zaczęło boleć. Dochodzą do tego dreszcze i fatalne samopoczucie, a ból tak rozpiera, że nie znajduję pozycji, która przynosi ulgę. Trwa to sobie wiele godzin, które przechodzą w dni, wszystko trochę słabnie, aż w końcu muszę znów coś zjeść i mamy powtórkę z rozrywki 🙁 jedzenie to samo, prawie zero glutenu. Kawę owszem popijam, ale gotowaną wg 5 przemian, która od lat właśnie stawiała na nogi. Jak mnie dopada taki ból to w zasadzie boję się już cokolwiek zjeść a piję jedynie wodę lub wodę z miodem i kwasem l-askorbinowym. Boję się wtedy brać swoje suplementy. Myślę by zrobić jednak jakieś badania w kierunku żołądka (a może to jakieś wrzody czy coś?) bo nie wyobrażam sobie by tak nagle mnie coś takiego dopadało cyklicznie a ja wtedy niby jak mam funkcjonować. Poradzicie od czego zacząć by tym tropem iść? dodam, że nie denerwuję się bardziej, niż niegdyś, a wręcz mniej – dzięki Selenowi, B12 i bieganiu.

          1. grzegorzadam 8 lutego 2018 o 18:26

            test sody jak wychodzi?

            1. andariel 8 lutego 2018 o 20:42

              nie robiłam, dotąd nie miałam żadnych dolegliwości żołądkowych czy podobnych, nie miałam potrzeby;
              czyli trzeba zacząć od tego testu – dzięki;

            2. andariel 13 lutego 2018 o 09:16

              kontynuując – okazało się, że to najprawdopodobniej kolka żółciowa – po godzinach na SORze i zwijając się z bólu udało się dostać do lek. Skierowanie do szpitala mam, decyzja należy do mnie. Zalecono mi no-spę, a w razie zaostrzenia szpital. Tak więc zabieram się za lekturę tekstów dot.właśnie tej przypadłości, Boję się już cokolwiek jeść czy pić, żeby cholerstwo nie wróciło. Nie wpisuję się w czynniki ryzyka wystąpienia takich problemów, naprawdę mnie to wszystko zaskoczyło.
              Acha, czy w tej sytuacji test sody jest dla mnie do wykonania nadal czy raczej powinnam odpuścić?

            3. grzegorzadam 13 lutego 2018 o 19:25

              Zrób.

            4. andariel 21 lutego 2018 o 22:12

              testu sody nie zrobiłam, czekam na dostawę bo nie chcę tej ze sklepu w małych saszetkach;
              ale… odebrałam wyniki z bad. krwi i o ile ogólnie morfologia totalnie bez zarzutu (nic poza normami), o tyle z moczem i wskaźnikami dot. wątroby już nie jest kolorowo – PH 5,0 (fakt, że popijam codziennie kilka razy po kubku wody z kwasem l-askorbinowym, ale że AŻ TAK niskie?? kupię paski do PH i będę sprawdzać za dnia), ketony na max czyli 5, ALT 69 przy normie do 55 i AST 46 przy normie do 34. Fosfataza zasadowa 44 przy normie od 40, więc przy dolnej granicy (coś mi się w oczy rzuciło, że tak przy np. celiakii może być, a z glutenem się nie lubimy, choć akcji żadnych w związku z jedzeniem nigdy u mnie nie było).
              W ten pt. mam USG jamy brzusznej, może coś się rozjaśni obrazowo.
              Coś mi tu nie gra mocno z tą wątrobą, tymi dziwnymi epizodami z tą niby kolką żółciową co to się postanowiła spektakularnie objawić w 2018 roku – no nie gra i już.
              Przy takim PH selenu pewnie nie wchłaniam, choć jak w takim razie wytłumaczyć ten mój nagły zastrzyk energii odkąd go zaczęłam brać. Albo może i potem mi to PH jednak wzrasta, bez pasków nie nie wymyślę póki co.
              Trzymam „dietę wątrobową” na wszelki wypadek, po 19 nic nie jadam.

              Z tego co wyczytałam dotąd na blogu (jak dobrze, że jest!), niezależnie od wyników, nie zaszkodzi popijać wodę z solą (i płukać paszczę również taką wodą, np. przed snem), i jeśli db rozumiem – skoro pijam wodę z kw.l-askorbinowym – nie muszę już dokładać wody z cytryną czy OJ? czy też mam pić. Te napoje z kwasem–asko piję do momentu gdy poczuję bulgotanie w bebechach, potem stop (co i tak trwa prawie cały dzień, leci wtedy z 5-6 kubków).

            5. grzegorzadam 25 lutego 2018 o 20:56

              skoro pijam wodę z kw.l-askorbinowym – nie muszę już dokładać wody z cytryną czy OJ? czy też mam pić”

              Poczytaj o 4 szklankach.

      2. grzegorzadam 31 stycznia 2018 o 16:42

        Tylko selen? Inne?
        Odstaw na kilka dni- obserwuj reakcje.

        1. andariel 31 stycznia 2018 o 19:17

          oprócz Selenu biorę wit. D3 (w kroplach, od kilku lat tą samą, tak ok. 3000j.), B12 active (też już od kilku m-cy), w dni gdy biegam czyli co 2 dzień – Cynk (kupiony u Was, ale jakiś „Skitec cośtam” 25mg 1 tableta); z nowości to tylko ten Selen właśnie; i wraz z nowym rokiem odstawiłam przyjmowany dotąd Euthyrox 25 (brałam co 2 dzień), bo mam wewnętrzny opór przed nim, a brałam go od prawie roku z uwagi na niewielką niedoczynność;

          1. grzegorzadam 1 lutego 2018 o 07:21

            biorę wit. D3 (w kroplach, od kilku lat tą samą, tak ok. 3000j.),”

            Jaki masz poziom D obecnie?

            1. andariel 1 lutego 2018 o 09:29

              grzegorzadam – nie mam; pojęcia, sto lat temu badałam; wybieram się do lab skontrolować tsh i zrobić lipidogram, to przy okazji dorzucę oznaczenie poziomu D3

            2. grzegorzadam 1 lutego 2018 o 10:49

              Zła kolejność, najpierw D3,

              a przy okazji pozostałe, mammografie i inne protezy diagnostyczne.

            3. andariel 1 lutego 2018 o 12:16

              grzegorzadam – dziękuje, chyba posłucham mądrzejszych i faktycznie zacznę od D3; tsh kontrolnie z uwagi na odstawienie sztucznego hormonu;
              co do mammografii to totalnie nie jestem przekonana, więc nie planuję póki co;
              dziś już lepiej z tym bólem, mimo że wczoraj planka zrobiłam, a jestem początkująca w temacie :p

            4. grzegorzadam 1 lutego 2018 o 10:52

              Szukanie zdrowia zimą (nie tylko) bez znajomości poziomu D mija się z celem 😉

        2. andariel 23 lutego 2018 o 19:35

          jestem po USG – kamień w pęcherzu żółciowym – dziad ma 2,5 cm; oczywiście wg lekarza jedyną metodą opanowania tego jest usunięcie woreczka;
          tak więc czytam sobie dalej blog pepsi, lista pozycji książkowych do nabycia się stale powiększa; zwłaszcza ta soda mnie „kręci”, że tyle sposobów jej użycia, że takie dobrodziejstwo, trzeba tylko wiedzieć jak i kiedy;

    7. andariel 31 stycznia 2018 o 16:58

      Selen biorę od początku stycznia właśnie (i od razu bardzo korzystne zmiany zaobserwowałam w postaci dużej dawki energii i wrażenia, że mniej się wszystkim przejmuję), ale też pojawił się taki dość silny i „wędrujący” ból i trzyma już prawie tydzień. Tak szukam po omacku. Od początku roku również biegam (regularnie, co 2 dzień), ale nie sądzę, by od biegania nagle akurat taki ból się pojawił akurat w klacie :/ no i podczas biegania ból jakby ustaje;

      1. Pepsi Eliot 31 stycznia 2018 o 19:03

        może to jakiś zakwas

        1. andariel 31 stycznia 2018 o 19:20

          ale tyle by trzymało? bardziej bym się spodziewała w innym miejscu, a nie akurat w okolicy serducha i żeby aż tak ściskało – no i czy wtedy podczas ruchu by mnie nie bolało bardziej? a wtedy właśnie się rozchodzi. Już nawet o stanie przedzawałowym pomyślałam (serio, aż mi wstyd), pobiegłam z moim M.z tekstem, że jakby co (czyli kurde niby co?!) to lecimy do szpitala :/ panikara;

          1. grzegorzadam 25 lutego 2018 o 20:59

            zawał, jakby c:

            ”WAŻNE! Jak zatrzymać … atak serca?

            Coraz więcej wiemy o tym, jak objawia się – zaczyna – atak serca. I co najważniejsze, są sposoby by temu całkowicie zapobiec. Wystarczy tylko…przygotować ten „lek”.

            Pieprz cayenne, który jest najbardziej popularną odmianą pieprzu chilijskiego, to składnik który zatrzyma atak serca. Konieczne jest, aby zawsze mieć przy sobie pieprz cayenne.

            Jeśli osoba jest przytomna i oddycha, należy jej podać jedną łyżeczkę pieprzu cayenne rozpuszczonego w szklance wody.

            Natomiast jeśli osoba jest nieprzytomna wystarczy umieścić kilka kropli mieszanki pod językiem.

            Według badań naukowych, pieprz cayenne zawiera 26 różnych składników odżywczych, w tym najważniejsze minerały, takie jak magnez, selen, wapń i cynk. Dodatkowo jest wspaniałym źródłem witamin A i C.

            Jeśli chodzi o radzenie sobie z problemami z sercem, pieprz cayenne jest jedną z najpotężniejszych przypraw, które potrafią czynić cuda.”

            ”zawał, wylew – pierwsza pomoc to nalewka (alkoholowa, bo to najłatwiej zrobić) na ostrej papryce Chili itp.

            Nawet nieprzytomnemu, kilkadziesiąt kropelek pod język.

            Natomiast po fakcie DMSO ze 20 – 30 ml, np. w soku pomarańczowym, co 2 -3 godziny na drugi dzień zwiększamy odstępy czasowe między dawkami.
            Owszem ciało będzie waniało czosnkiem, albo gorzej jeszcze ze 2 tygodnie po zakończeniu pobierania,
            ale skutki zdarzenia zostaną zlikwidowane.
            Ponoć w szpitalu z takimi co zdążyli pobrać DMSO nie mają co robić.”

    8. Anna 10 maja 2018 o 11:11

      >>> zaleca pacjentom selen, ale nie w postaci selenometioniny. Wyczytałam, więc nie mogę go o to zapytać.Czy wiesz dlaczego akurat ta forma selenu nie jest najlepsza? Kurcze, a ja właśnie taką zażywam.

      1. Pepsi Eliot 10 maja 2018 o 11:41

        to bardzo dobra forma selenu

    9. Katrioszka 2 września 2018 o 00:43

      Witam. Jakiś czas temu pisałam tutaj o plamieniach w trakcie cyklu poza okresem, które zaczęły się pojawiać równocześnie kiedy rozpoczęłam suplementację różnych witamin i minerałów. Odstawiłam wszystko oprócz oleju rybiego, D3+K2, magnezu i kwasu askorbinowego.

      Tydzień temu wróciłam do suplementacji B complex G&G raz dziennie i od razu pojawiło się plamienie, aż byłam zszokowana, że tak szybko. W Internecie na polskich stronach praktycznie nie ma informacji odnośnie podobnych skutków ubocznych witamin z grupy B. Dopiero na anglojęzycznych forach przeczytałam wypowiedzi kobiet, które mają plamienie, bolesną owulację i ogólnie jakieś boleści w podbrzuszu (dokładnie to co ja) po suplementacji niacyny /B complex / samej B6 (co ciekawe, niektóre mają zupełnie na odwrót: mają plamienie poza okresem, problem znika po witaminach z grupy B, a jak tylko odstawią to natychmiast dolegliwości wracają).

      I teraz pytanie: czy to znak, że nie potrzebuję suplementacji, mam tych witamin pod dostatkiem? Wszędzie czytam, że praktycznie nie można ich przedawkować. Hmm… No chyba jednak nie? Naczytałam się o witaminach, jakie są super, jakie efekty przynosi chociażby leczenie niacyną. Ale teraz boję się na własną rękę cokolwiek zażywać…

       Z hormonami na pewno nie jest u mnie idealnie, bo wysypuje mnie dość często na brodzie. Przyznam szczerze, że nigdy nie miałam ich dokładnie zbadanych. Okres mam regularny. W każdym razie, zanim zaczęłam przyjmować witaminy, problemów z plamieniem nigdy nie miałam.

      Przychodzi mi do głowy jeszcze myśl, że może witaminy, które przyjmowałam działały regulujaco i taki był wstępny proces oczyszczania? Czytałam o kobiecie, która przez kilka lat nie miała okresu, a dostała go w końcu po zażyciu niacyny…
      Może coś innego u mnie szwankuje i dlatego witaminy źle działają?

      Tak sobie mogę główkować, nie mam pojęcia jak to działa,…

      1. grzegorzadam 2 września 2018 o 16:45

        Myślę, że o tym powinien decydować lekarz, ale znajdź tu takiego…”

        Dlaczego lekarz?
        Witaminy pobieramy, bo nie ma ich w jedzeniu w wystarczającej ilości.

        Niacyna może powodować takie efekty i powoduje.
        Kwestia doboru dawki, tu żaden lekarz nie pomoże, własna obserwacja.
        Przy niacynie ważne przerwy:

        ”Walter Last:
        ”Niacin Flush

        Niacyna jest kwasową formą witaminy B3.
        W ilościach 50 mg lub więcej powoduje to rozszerzenie naczyń włosowatych w skórze, przez co staje się i zaczerwieniona i gorąca.
        To jest doskonała metoda do czyszczenia naczyń włosowatych, usuwania pozostałości i odmładzania skóry.

        Nazywa się to efektem niacyny .
        Trwa od około 30 do 60 minut, rozpoczyna się wkrótce po spożyciu, od głowy i powoli idzie w dół do nóg.

        Płukanie może być najsilniejsze, gdy skóra była wcześniej uszkodzona, jak przed oparzeniami słonecznymi.

        Weź niacynę z płynem na pusty żołądek lub przy niewielkiej ilości potraw.

        Osoby wrażliwe będą odczuwać ten efekt już w dawce 50 mg, osoby z niewrażliwą skórą mogą potrzebować 100 mg lub więcej.

        Po kilku tygodniach stosowania niacyny w celu uzyskania przepłukania konieczne jest zwiększenie ilości. Dlatego można stopniowo zwiększyć dawkę do kilkuset miligramów, aby kontynuować płukanie raz dziennie.

        Po dwóch lub trzech tygodniach można przerwać stosowanie niacyny przez jeden lub dwa tygodnie, aby ponownie uwrażliwić organizm i zacząć od małej dawki.

        Alternatywnie można ją stosować tylko co drugi dzień lub dwa razy w tygodniu i nieustannie uzyskiwać efekt przez długi czas.
        Podczas tego płukania skóra łatwiej absorbuje wszelkie środki lecznicze.
        Dlatego dobrze jest wcierać coś korzystnego na skórę tuż przed aplikacją. ”
        http://www.health-science-spirit.com/hypercoagulation.htm

        1. Katrioszka 3 września 2018 o 00:07

          „Kwestia doboru dawki, tu żaden lekarz nie pomoże, własna obserwacja.

          Mimo wszystko mam obawy, że sobie poważniej zaszkodzę.

          Brałam B Complex 50 MG G&G, w jednej kapsułce jest tam 50 mg niacyny i taka ilość nie powoduje u mnie zaczerwienienia. Zdarzyło się tylko 2 razy, że po samej B Complex zaczerwienilam się lekko na dosłownie parę minut. Kilka miesięcy temu brałam dawkę 250 mg samej niacyny do śniadania i na taką ilość też nie reagowałam flushem (wyjątek 3 razy może), po 500 mg do śniadania to już murowany efekt u mnie przez około pół godziny prawie całe ciało czerwone, chociaż jako druga dawka 500 mg w ciągu dnia to już niekoniecznie kończy się flushem. Rano zawsze najbardziej działa.

          Moje dolegliwości po niacyne to nie była moim zdaniem błacha sprawa. W ciągu całego cyklu na palcach u jednej ręki były dni, w których nie miałam plamienia, czułam się jakby owulacja trwała kilka dni. Raz mnie w nocy tak mocno bolał brzuch jakbym conajmniej miała okres, a to było gdzieś w środku cyklu. Odstawiłam witaminy i spokój. Po dłuższym czasie wróciłam tylko do B complex i autentycznie po kilku dniach zaczęło się to samo. Z tego co się dowiedziałam, to nie tylko mój problem. Takie objawy mają kobiety nie tylko po niacyne i B complex, ale też samej B6.

          1. grzegorzadam 26 września 2018 o 23:46

            Takie objawy mają kobiety nie tylko po niacyne i B complex, ale też samej B6.”

            skoro ewidentnie szkodzi, przerywamy.

    10. Katrioszka 3 września 2018 o 00:25

      Chciałam sobie ustalić dobową dawkę niacyny, jednak teraz za bardzo nie widzę sensu skoro i tak nie czerwienię się po 50 mg, a odczuwam inne skutki uboczne takiej ilości. Ale może komuś się przyda:

      Rumieńce i uderzenia ciepła jako pomoc w dawkowaniu (Andrew W. Saul) : „rozpoczęcie kuracji od małej dawki niacyny i zwiększanie jej aż do momentu, gdy po raz pierwszy poczujemy uderzenie gorąca. Jeśli nigdy wcześniej nie zażywałeś niacyny – zacznij od niskiej dozy 25 miligramów przyjmowanej trzy razy dziennie, z każdym posiłkiem. Kolejnego dnia zwiększ śniadaniową dawkę  do 50mg, pozostawiając pozostałe na niższym poziomie. Dzień trzeci to 50 mg po śniadaniu,  50 mg po lunchu i 25 mg po kolacji, czwarty 50-50-50, piąty 75-50-50, szósty 75-75-50 i tak dalej. Poszczególne porcje należy zwiększać o 25 mg dziennie aż do pojawienia się uderzenia ciepła, co może trochę potrwać. „

      1. grzegorzadam 3 września 2018 o 14:05

        skoro i tak nie czerwienię się po 50 mg, a odczuwam inne skutki uboczne takiej ilości.”

        Rumień to naturalny objaw po niacynie, jeżeli go nie doświadczasz, muszą być mocno zablokowane
        kanały limfatyczne.
        Czyść limfę również ziołami, jest na blogu i nie tylko wiele sposobów.
        Do tego zielone elementy diety: trawy, chlorella, spirulina i inne.
        Testuj na sobie, zapisuj reakcje.
        Po odblokowaniu reakcja jak najbardziej wystąpi.
        Sprawdziłbym ewentualne przyczyny pasożytnicze bioR, np. na Bicom.

    11. Anna 3 września 2018 o 21:26

      Piszesz o dołączeniu do diety elementów zielonych, a ja po jakimkolwiek takim dodatku nawet w minimalnej ilości ( pół tabletki chlorelli – dobrej jakościowo) dostaję niesamowitych mdłości i biegunki. Czym to może być spowodowane?

      1. Pepsi Eliot 4 września 2018 o 11:02

        alergią na feoforbidy, szkoda , że nie zaczęłaś od Chlorelli This is BIO, mamy naprawdę bardzo mało feoforbidów/alergenów w naszej chlorelli (są w każdej, prawie nikt nie podaje ich ilości, sprzedawcy nawet nie mają pojęcia) a teraz mogłaś się już uczulić na wszystkie algi.

        Rób 4 szklanki, a do 4 zamiast 4 `Greens This is BIO, dodaj wheat grass This is BIO i jęczmienną trawę This is BIO, oraz jarmuż This is BIO, lub/i brokuły This is BIO.

    12. Katrioszka 4 września 2018 o 11:13

      Trawy, spirulinę czy chlorellę regularnie używam. Poczytam o tych ziołach, a test na pasożyty mam w planach kiedyś, tylko jak będę w Polsce… Dziękuję za wskazówki. 🙂

      Wiem, że każdy reaguje inaczej, w zależności od tego ile niacyny potrzebuje organizm. Zrobiono badanie tkanki mózgowej osób zdrowych i schizofreników,  które wykazało, że schizofrenicy mają o wiele mniejsze ilości białek o wysokim powinowactwie do receptorów niacyny. Możliwe więc, że niektórzy mają genetyczny defekt.

      Książka „Niacyna w leczeniu”:
      Dodanie 100 mg niacynamidu do codziennego jadłospisu oznaczałoby „powrót do dziennych dawek witaminy B3, jakie wieki temu przyjmowalismy dzięki spożywaniu nieprzetworzonego jedzenia i żywności produkowanej bez użycia sztucznych nawozów”
      O ile mnie pamięć nie myli, to sam Hoffer brał chyba 3000 mg dziennie w trzech dawkach.

      Aż dzisiaj sprawdzę czy weźmie mnie po 50 mg, ale na czczo. Wcześniej pisałam, że nie działa u mnie zaczerwienieniem taka ilość, ale zawsze brałam ją z posiłkiem i dodatkowo z witaminą C.

      Dam jeszcze szansę niacynie, spróbuję brać metodą, którą tu umieściłeś czyli co drugi dzień albo 2 razy w tygodniu. Jeżeli pojawią się plamienia, to już raczej dam sobie spokój…
      Podobnie mogłabym zrobić z całym complexem witamin B  tylko czy jest sens, skoro szybko wydalane są z organizmu? Jako że B3 jest witaminą rozpuszczalną w wodzie „Niacyna w leczeniu ” zaleca podzielenie dziennej dawki niacyny na 3 równe części przyjmowane z każdym większym posiłkiem.

    13. Gola26 10 września 2018 o 09:41

      Mam podobne objawy które opisuje katrioszka, nie mam plamień ale silny ból jelit, brzucha,kolki po zazyciu b-complex w zestawie b12,folian kwasu foliowego i b6. Kiedy przestaje brac dolegliwości znikają. Też zastanawiam się czy to nadmiar tych witamin czy moze powodują dokarmienie i aktywację jakis pasożytów czy bakterii

      1. Pepsi Eliot 10 września 2018 o 14:33

        jakie masz wyniki B12, kwas foliowy, prolaktyna, homocysteina, i przy okazji 25(OH)D?

        1. Gola26 11 września 2018 o 09:52

          Homocysteina 7,D3 100,reszty jeszcze nie badałam,ale zrobię to,dzieki Peps

          1. Pepsi Eliot 11 września 2018 o 13:32

            25(OH)D specjalnie trzymasz na tym poziomie?

    14. Gola26 12 września 2018 o 08:49

      Nie,podniosłam z 30 w dwa miesiące na 100,dla zdrowotności poprostu 😀.

    15. lucy 24 października 2018 o 22:33

      Dr. Czerniak zaleca przy chorobie nowotworowej przyjmowanie cynku i selenu bezchelatowego jakie to ma znaczenie, które to są produkty, nigdzie nie widzę takich informacji.

    Nawigacja komentarzy

    Dodaj komentarz