Dlaczego utraciłaś zdolność przemiany materii do spalania tłuszczu?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Dlaczego utraciłaś zdolność przemiany materii do spalania tłuszczu?

Dodano: 45
Nie obraź się, ale po prostu wygrzmoć swoje yyy ... śniadanie do piachu, no i kolację.

To proste, dlatego, że postawiłaś na nie tego konia w tej rozgrywce, czyli o poście przerywanym i żywieniu mózgu ketonami. Jest naprawdę jak najbardziej siur.

Jednym z czynników stylu życia, który wydaje się mieć bardzo istotny wpływ nie tylko na otyłość, ale także na wiele przewlekłych chorób jest fakt, że każdego dnia unikasz bycia przez dłuższy czas bez jedzenia. Po prostu wciąż byś coś jadła. Tymczasem Twój awatar nie jest biologicznie przystosowany, aby nieustająco trawić. Przestaje pracować optymalnie, gdy wciąż narzuca mu się konieczność trawienia. Trawi więc coraz bardziej po łepkach, a gdy przenigdy nie opuszczasz żadnego posiłku, ciało przystosowuje się do spalania cukru jako podstawowego paliwa. To z kolei obniża poziom enzymów, które pomogłyby spalić tłuszcz odłożony na brzuchu, gdzie szczególnie jest niepożądany. Odbija bowiem brzuchol wyglądem od współczesnych norm estetyki naszej gry, oraz co ważniejsze, tłuszcz zgromadzony na brzuchu to istotny element zespołu metabolicznego. Czyli czegoś z czego nikt się nie cieszy, a naturopaci ukrywają to w obszernych sukmanach. Jeśli stosujesz różne diety redukcyjne, a ciało nadal nie chudnie, oznacza to, że Twój awatar po prostu stracił elastyczność przemiany materii, aby spalać tłuszcz jako paliwo. Nie chce za nic w świecie ruszyć tłuszczu, uparcie czekając na swoją porcję łatwej energii, czyli węglowodanów.

I teraz masz do wybory 2 opcje, albo ograniczysz węglowodany do 10% w diecie, i też żeby nie jeść śmiertelnie dużej ilości białka, wchodzisz na wysoko tłuszczówkę, gdzie ponad 65% kalorii pochodzi z tłuszczu. Albo drastycznie ograniczysz czas, czyli okno w którym będziesz spożywała cokolwiek, oraz automatycznie wydłużysz okno postu, czyli gdy nic nie jesz i nie pijesz, za wyjątkiem zero kalorycznych napojów, typu woda, herbata i zioła. A współczesna nauka (o dziwo) potwierdza, że to może mieć głęboko korzystny wpływ na zdrowie. Coraz większa liczba naukowców mówi, że post przerywany o najpewniejszy sposób, aby ludzie pozbyli się nadmiaru tłuszczu. Badania opublikowane w 2015 roku w European Journal of Clinical Nutrition wykazały, że post przerywany daje bezpieczny współczynnik utraty wagi od kilograma do 3 kilogramów tygodniowo, wraz z ogólnym zmniejszaniem się tkanki tłuszczowej, co jest doskonałą opcją, ponieważ tracić wodę może każdy głupi. 

Badania potwierdziły także, że wiele ważnych biologicznych procesów naprawczych i odmładzania komórek, w tym autofagia, będzie miało miejsce jedynie z tego powodu, że przez pewien czas nie dostarczysz sobie żywności. I z drugiej można powiedzieć, że jedzenie przez cały dzień, nie mówiąc już o późnym wieczorze, czy nocy, wywołuje chorobę. Masz ciało, które zapomniało jak się spala tłuszcz, a post przerywany mu o tym przypomni. Zdrowy człowiek nie ma nadmiaru tłuszczu w pasie. Może sobie mieć duże piersi, szerokie biodra, napakowane uda, ale jak ma płaski, najlepiej dobrze umięśniony brzuch (mięśnie brzucha bardzo wzmacniają kręgosłup lędźwiowy)będzie zdrów. I odwrotnie, nogi, rączki jak patyczki, za to opona w pasie i na plecach, taka kurteczka puchowa nałożona na kasztanowego ludka, to opcja dość trwożna kardiologicznie i pod innymi względami.

Ludzie dręczą się aerobami, i owszem chudną, tyle, że wciąż mało w pasie, bowiem stosunkowo szybkie przestawienie ciała na spalanie tłuszczu odbywa się na drodze postu, lub na diecie tłuszczowej. Mając jednak na uwadze, że ostatecznie niewiadomo jak działa dieta wysokotłuszczowa w dłuższym okresie czasu, bo to dość nowa tendencja, postawiłabym jednak na codzienne długie okno postu, czyli pp, czyli post przerywany. Cykl świętowania i głodu był bardzo starym, bardzo mądrym, i bardzo naturalnym cyklem, i chociaż dzisiaj jest zupełnie na odwrót, bo gra na tym planie wygląda zupełnie inaczej, to jednak nasze awatary niewiele się zmieniły, więc dajmy im post przerywany. Post przerywany posiada wszelkie zalety postu długotrwałego, bez jego wad w postaci niedożywienia i niemożności bycia w pełnej aktywności życiowej. Przykładowo bardzo słabo wychodzi bieganie.
Może przyjmować przeróżne postaci, ale uznaje się, że 16 godzin postu i 8 godzinne okno jedzenia jest opcją wyjściową na tym blogu. U Mercoli znajdziesz okno minimalne 10 godzin jedzenia i 14 godzin postu. W jaki sposób najłatwiej jest nauczyć się codziennie pościć?

To proste, podpatrzyć dzikie zwierzęta, oczywiście na wolności i zrezygnować z yyy .... śniadania.

Mieści Ci się to w głowie? Wahadło dietetyków zalicza przecież śniadania do najważniejszego posiłku dnia. No dobra, powiedz to małpie, albo lwu. Rano w ogóle nie pędzą do lodówki, tylko miarowym krokiem udają się do wodopoju. Ja Ci proponuje w to miejsce wypicie 3 pierwszych szklanek z codziennej oczyszczającej kuracji 4 szklanek. Jeśli stosujesz kurację sodą gaszoną, dodaj jeszcze szklankę zero z sodą. Następnie przejdź do czynności ważnych, jak bieganie, pasjonująca praca zarobkowa, czy tylko hobbystyczna (dobrze byłoby połączyć te rzeczy, ale nawet jak się póki co nie udaje, każdą pracę wykonuj świadomie i z pietyzmem, w zapamiętaniu), a więc przechodzisz do działania. Dopiero potem przychodzi czas na 4 szklankę z  kuracji 4 szklanek, wzbogaconą Kelpem This is BIO (jod), Kolagenem TiB (tkanka łączna), zielonymi liśćmi warzyw, oraz  MSM TiB (siarka), która to szklanka otwiera okno z jedzeniem.
Jeśli tkanka tłuszczowa wciąż jest słabo aktywowana jako paliwo, wówczas wprowadzasz spalacz tłuszczu Bikini Burn TiB przed jakąkolwiek aktywnością, a jeśli nie możesz kontaktować się z kofeiną, a Twój system hormonalny daje słabe odpowiedzi, wchodzisz na dodatek, w postaci techniki zmienności diety, czyli 511. Okno z jedzeniem za to, to nie jest okno z dietetyczną męką, to czas Twojego świętowania. Po prostu jesz dobrze, pamiętając jedynie, aby złom nadal leżał na złomowisku. Tam niech leży. Gdy już będziesz dobrze zaznajomiona z codziennym postem przerywanym, od wielkiego dzwonu możesz sobie wprowadzać dzień na samej wodzie, szczególnie po weselu przyjaciółki, albo własnym, gdy pp został rzucony w kąt, jak wydeptany klapek adidas. Ketony są super paliwem dla mózgu, ale zrób to mądrze, nie musisz jedynie pić smalcu, aby skorzystać z odżywania się własnym tłuszczem, możesz po prostu każdego dnia karmić mózg również ketonami, gdy Twój codzienny post będzie odpowiednio długi. Nie bój się więc uczucia głodu, to Twój kolejny stopień do wzrastania świadomości.

owocek

 45
  • Maria   IP
    Pepsi witam jeszcze raz
    Mam pytanie, od tego tygodnia zaczełam pic ten zrobiony ocet malinowy , 2 łyzeczki na pół litra wody. I odbija mi sie po nim mniej niz w  30 sekund. Dokładnie tak jak po wodzie z soda. O czym to może świadczyć ? Do tej pory codzienne piłam wode z cytryna i z imbirem. Co powiesz?Pozdro.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • martalena   IP
      ja rozumiem ze na diecie miesnej mozna jest rzadziej. ale na diecie roslinno-warzywnej nie jest to mozliwe. Osobiscie pije rano (ok 6) sok z selera, nastepnie sok warzywny, do pracy zabieram smoothie i jem ok 500 ml o godz 9. Nastepnie mam chleb bezglutenowy np z hummusem (ok 11). wszystko wlasnorecznie robione. ok 14 jem zupe krem np z pomidorow i dyni. po powrocie z pracy mam spozywam cos na cieplo z duza ilosci warzyw (ok 19). Wydaje sie czesto ale jesli w ten sposob nie jem to czuje glod. Dodam ze jestem osoba szczupla, nawet schudlam na diecie bezglutenowej. Problemy zdrowotne mialam z jelitami ale powoli jest lepiej. Dlatego nie bardzo rozumiem co jest nie tak w jedzeniu czesciej.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Xyz   IP
        Pepsi czy picie czystego miąższu z aloesu przerywa post?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Sławek   IP
          A ja mam taki tryb życia, że nijak nie wychodzi mi wczesne jedzenie. Takiego spokojnego jedzenia, "świętowania" nie udaje mi się zacząć wcześniej, niż o 16-tej. No i moje okno spożywcze trwa od ok.16-tej do jakiejś północy nawet... Czasem zaczyna się nawet jeszcze później, czasem wcześniej kończy, ale ogólnie jem popołudniami i wieczorami. I w sumie dobrze mi z tym, waga też zeszła, jakoś tak to współgra z moim rytmem doby i aktywności. No ale wiem, że w zasadzie powinno się wcześniej jeść i przede wszystkim wcześniej kończyć. Ale jak próbuję przesunąć okno, to albo jem jak jeszcze nie mam nastroju, jakoś tak trochę z rozsądku, albo się nie zdążę najeść (albo i jedno i drugie). Warto to się tak ścierać, czy lepiej polubić to swoje popołudniowo-wieczorne okno?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Paulina   IP
            Pepsi! Gwiazdko! Ja jestem mega węglo-zależna. Każde oczyszczanie, post, detoks, diety typu SCD powodują, że po paru godzinach niemalże nie żyje. Ból wszystkiego fest, brak sił taki, że do ubikacji wstać ciężko, a co dopiero myśleć. (?) Mam cudowne koło ratunkowe, o którym piszesz i oczywiście deficyty w energii życiowej podbijam weglami (bo jak dotąd nic innego na mnie nie działa). Pragnę wręcz, być od tego wolna, ale naprawdę, bo tygodniowych próbach, mój mózg nie chce mielić info. z Matrixa, kiedy nie ma węgla, albo ich mało. Jestem chora na Tocznia, Sjogrena, Crohna, dodatkowo złamania na tle osteoporozy, anemia, duże niedobory.
            Chciałabym włączyć u siebie okno, ale tak samo mocno chciałabym dobrze na nim funkcjonować. Czy możesz mi doradzić?
            Buziak. ?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także