Co zrobić, gdy nerwica lękowa, papierosy i nadwaga rządzą Twoim życiem?
  • 44Autor:44

Co zrobić, gdy nerwica lękowa, papierosy i nadwaga rządzą Twoim życiem?

Dodano: 34

Do tego uważasz, że jesteś za stara ...

I taki komć

Pepsi bardzo lubię czytać twoje rady, ale niestety z wprowadzeniem ich w życie mam kłopoty … Mam nadwagę, palę papierosy, chociaż w moim wieku wiem czym to grozi, ale papieros daje mi chwilę wolności i pewności siebie (tak mi się przynajmniej zdaje), a mam też i od tego chyba powinnam zacząć, nerwice lękową. Całe moje życie podporządkowane jest temu lękowi. Cokolwiek mam zrobić, to on jest przy mnie i decyduje za mnie. Jak sobie z tym poradzić realnie? Nie chcę tracić całego życia, wszystkich radości, na które mogłabym sobie pozwolić np. podróży, które kiedyś uwielbiałam, a teraz pozostały z tego tylko wspomnienia? Co z tego, że coś postanowię , jak nic nie mogę zrealizować, bo on, czyli lęk rządzi moim życiem. Więc nie schudnę, nie rzucę palenia i dalej będę gnić w łóżku, bo nie zacznę biegać, jak radzisz, gdyż jestem za stara, mam 60 lat. Przez papierosy serce nie jest już takie zdrowe, więc co poradzisz, jeśli w ogóle coś jesteś w stanie na to poradzić? Bardzo Cię lubię ❤
Chcesz poznać pewną historię? Wacław Niżyński rosyjski tancerz i choreograf polskiego pochodzenia, jeden z najwybitniejszych tancerzy baletu XX wieku był doskonały, ponieważ tańczył całym sobą. Podczas tańca zamieniał się w taniec. Czasem, gdy tańczył i zaczynał skakać, działo się coś dziwnego. Nawet naukowcy nie wierzyli własnym oczom, gdyż owe skoki stały się przedmiotem badań. Jego podskoki zaprzeczały prawu grawitacji. Coś takiego nie miało prawa istnieć. Za długo szybował w powietrzu i opadał powoli jak piórko. Wciąż go o to pytano. Im więcej osób zadawało mu to pytanie, tym bardziej uświadamiał sobie, że tak właśnie robi i to zaczęło zanikać. Nadszedł moment, że zniknęło całkowicie. Później zrozumiał dlaczego to zniknęło. Gdy tak fruwał, zatracał się w tańcu całkowicie. Nie było Niżyńskiego, był tylko taniec, lewitował. Każdy z nas, gdy odda się czemuś bez przymusu, bez myślenia, bez ego, z pasji, jest w stanie stworzyć w tej grze niebywałe kreacje, nieprawdopodobne wręcz. Może przestać się bać, każdy. Nie trzeba chodzić do szkoły, aby nauczyć się kreatywności. Jedyne czego potrzebujesz to wejść w głąb siebie i pomóc ego w zniknięciu. To ego Cię straszy i nie pozwala Ci kochać siebie. Tymczasem zupełnie nie ma logicznego powodu, żeby się bać, gdyż cokolwiek się wydarzy, Ty już będziesz zawsze. Ty, nie jako oprogramowanie ego, ale Ty jako świadomość, która tu ewoluuje. Wykorzystaj swoją nerwicę lękową do własnej ewolucji, po to jesteś straszona, żeby w końcu wyleźć z tej nory. Powinien Cię wykurzyć ten lęk z tapczanu i pójdziesz wtedy własną drogą. Zanim pojmiesz, że zamiast niszczyć, walczyć z lękiem, trzeba się na niego zgodzić i przerzucić tę całą energię na budowanie odwagi. To jest ten dzień, gdy pomimo tego, że truchlejesz ze strachu, czy możesz się oddalić od swojej torebki z psychotropem, czy możesz się oddalić od lekarza z propranololem, bo go nie ma w lesie, ani na wsi, machniesz ręką, ubierzesz buty biegacze, jakiekolwiek tenisówki i zrobisz swój pierwszy odważny krok w podskoku. Pókiś gruba, nie podskakuj jeszcze, ale idź. Oczywiście jeśli EKG wysiłkowe pozwala Ci na wstanie z tapczanu, żeby mnie nikt nie gonił, że oddalam kogoś od jego dochtore. Gdy zaczniesz stawać się odważna, czyli wychodzić naprzeciw lękom, a nie uciekać przed nimi, chować głowę w piasek, gdy przyjmiesz swój lęk na klatę, w tym samym momencie pojmujesz kim jesteś, i czym są inni ludzie, jak ważne jest ich dobro. Że Twój lęk to była tylko przykrywka podsycana przez wahadła destrukcji, żebyś się nie połapała. To miłość, a nie  lęki są tą tajemniczą sprawą, po którą żeśmy się tutaj zalogowali.

https://youtu.be/hFFckUnpndg

Zobacz film, jest specjalnie dedykowany Twojej specjalności.

z miłością

 34
  • Pestkaaa   IP
    Hej. Pepsi czy badaliście Wasz przepyszny chlebek pod kątem obecności glutenu? Pisałaś kiedyś, że macie to w planach.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Agata   IP
      Wszystko co napisała i powiedziała Pepsi jest prawdą ♥️
      Jestem niewiarygodnie wdzięczna za nerwicę lękowa. To jest jak motor napędzający do zmian, codzienny kopniak w dupe mówiący "no idź dalej, zrób coś z tym, szukaj pomocy, rozwijaj się, drąż, szukaj odpowiedzi, szukaj swojej drogi, nie poddawaj się!". Dzięki nerwicy lękowej bardzo szybko wkroczyłam na ścieżkę poszukiwania siebie, swojej drogi i miłości do siebie ♥️ miałam leki mniej więcej od 5go roku życia. Od 13go roku życia szukałam pomocy w alkoholu, papierosach, bulimii na zmianę z anoreksja. Od 18go szukałam pomocy u psychoterapeutów. Od 23go w lekach przeciwlękowych (które super działają na lęki ALE - wszystko wraca jak przestajesz je brać + moje doświadczenie jest takie, że zupełnie zmieniają Twoja wibracje i energie i w czasie ich brania przyciagasz do siebie nie swoich ludzi, nie swoje sytuacje, nie swoje tematy do przerobienia i po odstawieniu leków masz więcej roboty, bo trzeba się z tego wszystkiego otrzepać i na nowo znaleźć swoją drogę). Od 26go zaczęłam szukać w żywności. Od 28go w naturoterapii, ziołolecznictwie i u bioenergoterapeuty. Zaczęłam pić 4 szklanki i chodzić 10.000 krokow dziennie. I to od tego momentu zaczęły się zmiany. Ale tych metod szukałam, szukałam, szukałam metoda prób i błędów, ale nigdy się nie poddawalam. Już się nie boję ♥️🙏
      Wiem, ze u jednych wystarcza szklanki i chodzenie. U mnie droga jest dalsza, dopiero jeżdżenie do bioenergoterapeuty i uporządkowanie spraw karmicznych i energetycznych dały odpuszczenie. Już jestem zupełnie gdzie indziej ♥️ jestem weganką, rozpoczęłam medytacje, śpiewanie mantr, czuję kiełkującą miłość do siebie i wznosząca się wibracje. Ale boję się jeszcze wysokości, wind i samolotow. To dla mnie tylko informacja, ze mam sięgać jeszcze głębiej, jeszcze dalej, bo moja droga sie tu nie kończy :)
      Zaufaj, że nerwica lękowa to Twój najlepszy przyjaciel, który ma na celu zmotywowanie Cię do wzrostu 🙏
      A jeszcze 1,5 roku temu, tu, w komentarzach pisalam do Pepsi prosząc o pomoc, będąc na dnie. Napisała mi "Zmień się. 4 szklanki i 20min szybkiego marszu w tą i z powrotem. Odezwij się". Coś w tym stylu :) zajęło mi to troche więcej czasu, ale odzywam się ♥️
      Z miłością, 33.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Aga   IP
        Hej Pepsi Artykuł czad ... łzy same napływają do oczu.Pomogłaś mi już kilkakrotnie i tym razem proszę wręcz błagam o pomoc😪Właściwie nie wiem czy mam nerwice lekową ... niby psychiatra twierdzi że mam po prostu nerwice i przepisuje raz co raz nowsze leki na wyciszenie ... lepszy sen ( których oczywiście nie biorę ) Od ponad roku stosuje 4 szklanki i zapomniałam przez ten czas co to znaczy ból żołądka ,nie biorę rzadnych leków i na nic nie zachorowałam.Pół roku temu przez Ok 2 tygodnie przytrafiła mi sie bezsenność ... bieganie nie poradziło sobie z tym -leki na sen tym bardziej ... ale pomału minęło.I teraz uderzyło w zdwojoną siłą.Nie śpię od tygodnia ... w sobotę juz nie wytrzymałam i napiłam się alkoholu ( nawet spałam pół nocy ) nie pije prawie wcale dosłownie może parę razy do roku i to tylko wino.Wczoraj nie spałam całą dobę , wstałam Ok 5 rano , wypiłam 3 szklanki i poszłam biegać po lesie ... czułam się wyśmienicie mimo zmęczenia ... cały dzień super spędzony tak jak lubię ... przyszedł wieczór i .... znów to samo.Teraz jest 23.45 i ja po super spędzonym dniu ... wieczornym spacerze znów nie śpię.Czuje niepokój ... boje się że i tym razem nie usnę.Nie mogę tak funkcjonować mam 3 kę dzieci muszę spać by regenerować siły.Pomóż ... błagam bo ja już nie wytrzymam!!!! Gdy to piszę łzy ciekną mi po policzkach ... chcę tylko spać ... tylko i czym bardziej chce tym bardziej nie śpię.To co mam nie chcieć spać jak ja juz fizycznie nie daje rady ( wazę 48 kg) i psychicznie.😪Mam brać psychotropy , pić przed snem by się znieczulić ... Błagam pomóż tylko nie pisz bym wstała z łóżka i zajęła się czymś innym bo ja po prostu nie mam fizycznie siły!!!!!! To już za długo się ciągnie bez snu!!!! Aga ❤️❤️❤️
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Ola   IP
          Droga Pepsi, podczytuję Cię od dawien. Dzisiejszy post jest mi bliski bardzo. Ja wiem, co to jest nerwica lękowa. Znam ją od wielu lat. Dzisiaj wiem już, że to cześć mnie. Cześć dla mnie potrzebna do wzrastania i zmian. Dzisiaj już umiem jej podziękować. Dzisiaj na stany lękowe, które jednak wracają, potrafię patrzeć jak na drogowskaz. Jestem jednak pewna, ze nie ma jednej drogi oswojenia i akceptacji. Jak ktoś mi na początku drogi mówił: bądź odważna i napij się herbatki, to miałam ochotę wyć. Wtedy pomogły mi psychotropy. Żeby ukoić pierwszy ból, który był nie do zniesienia wtedy. Oczywiście, jak tylko je odstawiłam lęki wróciły. Ale to był kolejny etap wzrastania. Brałam prochy, a jednocześnie uczyłam się siebie na nowo. Zaczynałam się siebie kochać. Jeden powie sobie, od dzisiaj jestem odważna, założy trampki i zostawi lęk za sobą. A drugi z rozpaczy, ze nie jest w stanie tego zrobić wyskoczy przez okno. Nawet biorąc leki możemy wzrastać. Nie wolniej ani nie gorzej. Po prostu w swoim tempie.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Agnieszka   IP
            Tylko jak uwierzyć że to nie jakiś guz mózgu?
            No bo niby wiem, że to od kręgosłupa może być, ale by to było tak nagle i ciągle? myślałam, że tylko w określonej pozycji może się kręcić od kręgosłupa i od czasu do czasu.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także