Lęki? Wszystko co może faktycznie wyciągnąć z nerwicy lękowej
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Lęki? Wszystko co może faktycznie wyciągnąć z nerwicy lękowej

Dodano: 41
Tuscany
Tuscany
Może jutro przestanę się bać, może jutro będę mniej tragicznie smutna, a teraz tylko się trochę otumanię dragiem

Człowiek w kitlu od psychiatryki też jest już trochę wariatem, to się bowiem udziela. Sam łyka psychotropy, widać to po jego oczach, i tylko te recepty Manuel umie wypisywać. Biedny, bo jakże śpiący.

Żadne chemiczne lekarstwo nie będzie ostatecznie dobre, bowiem tylko tłumi emocje. Wyłączając sytuacje depresji klinicznej, czy choroby psychicznej, tłumienie emocji jest niewłaściwe, i na dłuższą metę prowadzi do chorób somatycznych.

Tłumiona emocja jest jak połykanie powietrza, i krążące bolesne wzdęcie.

Gdy jesteś u kresu sił, prawdopodobnie sięgniesz po psychotropy, ale im szybciej przestaniesz je brać, tym masz większe szansę na otrząśnięcie się ze zniewolenia. Tym razem podwójnego. Psychotropy paradoksalnie uzależniają psychicznie i za chwilę masz już dwa duże problemy.

Tymczasem remedium to woda (4 szklanki), oddechy, dieta wysoko wibracyjna i bieganie.

Ale

Droga Pepsi, a gdy stan „słabiutkiej energii” trwa już tak długo, że doprowadził jakby do załamania, tąpnięcia i wydaje się, że dalej o własnych siłach nijak nie da rady?

Pierwszy raz w życiu zdecydowałam się na leki uspokajająco-antylękowe (mam 32 lata), ponoć najłagodniejsze, na dwa-trzy miesiące.

Całe lata zmuszałam się do zdrowego jedzenia, do jogi, do pracy nad sobą, jak umiałam najlepiej, i nagromadziłam dużo strachu i złości, aż w końcu teraz, podczas przełomowych rodzinnych zmian i stresów, wszystko to wychodzi.

Zawiodły wszelkie dotychczasowe sposoby, więc próbuję zaakceptować te tabletki na jakiś czas, żeby się wyprowadzić, nie chcę nic tłumić, ale muszę spać, mam małą córeczkę… No i właśnie, nakręcam się, że ma taką mamę, że przecież ona musi czuć, co się we mnie dzieje. I czy zwariuję, Pepsi, przecież niektórzy wariują …

Najbardziej męczą i straszą mnie irracjonalne myśli. Czy Wszechświat to wie, że one są chorobliwe, nerwicowe i będzie na tyle kochany, że to się nie spełni? Od dawna czytam, czytam i nic nie rozumiem, nie rozumiem jak to wszystko działa.

A może dzieje się jakaś zmiana, przełom? Tak jakbym rozpadła się i muszę się narodzić na nowo, ale nie wiem jak. Od zawsze żyłam życiem innych i widziałam siebie ich oczami, nigdy nie byłam sobą i nie wiem kim jestem.

A najbardziej się boję, że nie umiem kochać. Ktoś bliski i ważny dla mnie tak mi kiedyś powiedział, iii co jeśli to prawda?

Nie mamy pojęcia jak wiele osób siedzi uwięzionych w więzieniach o podwyższonym rygorze, czyli ciałach. Z powodu niszczycielskich wybuchów programów ego, które to ataki normalnie powinny być ze spokojem obserwowane.

Miliony zwykłych ludzi ledwo udaje się żyć każdego dnia z powodu napadów koszmarnego niepokoju. W rzeczywistości nikt nikogo nie więzi, ale ludzie ci cierpią katusze.

Podobno 2 na 3 wizyty u lekarzy rodzinnych związane są z poważnym stresem, smutkiem i zawsze z lękami.

Robisz się potwornie smutna, albo panicznie się boisz, albo jedno i drugie naraz, czyli witasz się z nerwicą lękowo-depresyjną. Te straszne i niestraszne choroby i fobie jednocześnie, odbierające chęć do życia, wychodzenia z domu, podróżowania, dziecinnej radości alfa wzbraniające, stały się popularne jak seriale. Nikt nawet specjalnie się nie dziwi. Szprycują cię psychotropem i jakoś leci.

Bieganie to forma transcendentnej medytacji, o czym nie musisz mieć zielonego pojęcia
Właściwie nie widzę możliwości wyleczenia nerwicy lękowej bez biegania, i bez wysoko wibracyjnej diety opartej w dużej mierze na surowych owocach, warzywach i z odżywczymi suplementami. Braki odżywcze, szczególnie witamin z grupy B mogą prowadzić do zaburzenia cyklu metylacji i załamania psychicznego.

Jedyny dopuszczalny alkohol to mała szklanka najwyższej jakości czerwonego organicznego wina w szczęśliwej godzinie.

A najlepiej biegać i jeść organiczne jabłka, oraz winogrona. Banany z tryptofanem.

Trudno to wszystko nazwać w ogóle leczeniem, to raczej jest stworzenie sprzyjających warunków, żeby strach odpadł sam. To jest nauka odwagi.

Przy czym zabiegać bieganiem można nie tylko napady lęków, ale także złość i głęboki smutek też. A najłatwiej z najtrudniejszych zabieguje się nerwicę lękową. Jak powiedział mąż, gdy przydeptał pończochę żony, z jej stopą w środku:, „wydaje mi się, że coś w tym jest”.

Każdy z nas, gdy odda się czemuś bez przymusu, bez ciągłej kalkulacji, z pasji, jest w stanie stworzyć w tej grze kreacje, nieprawdopodobne wręcz. Nie trzeba chodzić do szkoły, aby nauczyć się kreatywności. Jedyne czego potrzebujesz to wejść w głąb siebie i przestać uważać się za własne ego. Ego to nie Ty, ego to kalkulacja bez kreacji.

Wykorzystaj swoją nerwicę lękową do własnej ewolucji. Po to jesteś straszona, żeby w końcu wyleźć z nory

Lęk najpierw paraliżuje, i dla niektórych osób, zwierząt, owadów, to koniec. Jesteś pożarta przez nic (atak paniki), albo przeciwności losu, przez bank, napastnika, męża, przez siebie samą. Można nawet umrzeć, jak mały wystraszony ptak, czy lękliwa żyrafa.

Nic nie trwa wiecznie w niezmiennym kształcie. Lęk odpuszcza. Teraz jesteś w stanie go wykorzystać do autokreacji. Tworzenie nie jest odpowiedzią na lęk, jest odbiciem od niego, podobnie, jak odbijasz się od dna basenu.

Co to jest tworzenie?

Czy, gdy pasjonują mnie pasjanse, plotki, seriale i kupowanie z internecie, to czy to jest kreacja?

Nie, to tylko twoje hobby, niekiedy kosztowne. Tworzenie zawsze wiąże się z misją, z robieniem czegoś dla siebie i dla innych, dla świata. Niech to będzie i zupa pomidorowa, w której zostawiasz cząstkę siebie, iskrę kreacji, coś nowego, coś twojego.

Lęk, gdy odpuści paraliż, jest energią, którą możesz wykorzystać. Masz dwa wyjścia, albo lękiem nakarmić któreś wahadło destrukcji, albo samej się nim nakarmić, budując pierwsze źdźbło odwagi. Idziesz biegać.

Idziesz biegać

To jest ten dzień, gdy pomimo tego, że truchlejesz ze strachu, czy możesz się oddalić od swojej torebki z psychotropem, czy możesz się oddalić od lekarza z propranololem, bo go nie ma w lesie, ani na wsi, machniesz ręką, ubierzesz buty biegacze, jakiekolwiek tenisówki i zrobisz swój pierwszy odważny krok w podskoku.

Pókiś gruba, nie podskakuj jeszcze, ale idź. Oczywiście jeśli EKG wysiłkowe pozwala ci na wstanie z tapczanu (żeby mnie nikt nie gonił, że oddalam kogoś od dochtore).

Podaję listę alternatyw dla valium i prozacu

  • Niacyna, czyli witamina B3

Niacyna w odpowiednich, niestety dużych (niestety, gdyż im większa dawka tym większe prawdopodobieństwo nielubianego flesza, gdy rozpalona i w czerwonych plamach czekasz duży kwadrans, aż wszystko minie) dawkach działa jak naturalny środek uspokajający i powoduje rozluźnienie, lub po prostu dobry, leczący, spokojny sen. Niacyna nie uzależnia i jest bezpieczniejsza od jakiegokolwiek produktu farmaceutycznego. Dawkowanie niacyny zależy od stanu psychicznego.

Najlepszym autorem w tym temacie jest dr. Abram Hoffer, którego doświadczenie sięga początku lat pięćdziesiątych i już wtedy rutynowo podawał według własnego protokołu co najmniej tyle niacyny ile witaminy C.

Dlaczego szpitale psychiatryczne milczą na temat niacyny, czyli Witaminy B3?

w didaskaliach

Ponieważ nie wiesz jeszcze, czy dobrze znosisz rumień po niacynie, i czy nie jesteś uczulona na niacynę, najlepiej kup setkę, wysyp z kapsułki i zacznij od 1/4. Jednak dawki "leczące" są spore.

  • Kwas foliowy, czyli Witamina B9.Okazuje się, że osoby dotknięte depresją mają zbyt niski poziom 5-MTHF i raczej jest to pewnik dla całej populacji, bowiem wykonano wiele badań w tym temacie. Badacze doszli do wniosków oczywistych, że podawanie kwasu foliowego w formie 5-MTHF prawdopodobnie będzie leczyć z depresji. Do tego w sposób pozbawiony negatywnych skutków ubocznych.
  • B-compleks. Proces metylacji jest kluczowy dla psychiki, czyli żadnej witaminy z grupy B nie może Ci zabraknąć, a przede wszystkim (oprócz sporej dawki niacyny i kwasu foliowego) oczywiście B12, B6, ale też B2, oraz aminokwasu metioniny. Na marginesie, witaminy z grupy B-kompleks pomagają też wyrównać poziom cukru we krwi.

Inne ważne!

  • Witamina D3 (w protokole z K2),
  • Witamina A (dobry Betakaroten),
  • Witamina E (tylko naturalna),
  • Witamina C (jak najbardziej może być kwas askorbinowy, dobrzem, gdy z dodatkiem camu camu, aceroli, czy płatków róży),
  • Oraz jak zwykle selen (zanim zaczniesz przyjmować selen, trzeba go zbadać, przy niedoczynności tarczycy możesz wziąć 1 kapsułkę Selenu TiB, ale nie więcej zanim nie zbadasz poziomu selenu),
  • Jod (organiczny Kelp jest dobrym rozwiązaniem),
  • Cynk (biorąc cynk, antagonistę miedzi, pamiętaj o pokarmach z miedzią, jak suszone figi i daktyle, albo noś miedzianą bransoletkę)
  • i Żelazo (w postaci suplementacji żelaza to tylko przy stwierdzonej anemii z braku żelaza, nie mylić z anemią megaloblastyczną z powodu braków B12) w postaci alg i traw i innych zielonek
  • oraz odpowiedniej podaży Omega 3
Wiadomo, że 4 szklanki obok biegania będą podstawą Twojej zmiany
Dodam jeszcze parę innych czynników za doktorem witaminerem Andrew Saul’em, z których wszystkie są elementami prawidłowego odżywiania.
  • Lecytyna. Jest to suplement diety bogaty w fosfatydylocholinę, dzięki czemu ciało może wytworzyć acetylocholinę, która jest neuroprzekaźnikiem odkrytym i opisanym już/dopiero na początku XX wieku. Dokonał tego Henry Hallett Dale, a kilka lat później austriacki farmakolog Otto Loewi nadał odkrytej substancji nazwę vagusstoff, podkreślając tym samym jej zdolność do symulacji działania nerwu błędnego. Odkrycia obu badaczy zostały w 1936 roku uhonorowane Nagrodą Nobla.
Cukier jest be, cukier jest zły, cukier ma bardzo wielkie kły

Prawda o cukrze jest taka, że mając objawy lękowe, huśtawki cukru w organizmie będą je nasilać. Często wahania nastroju są silnie skorelowane z wahnięciami cukru.

  • Chrom może pomóc wyrównać wahania nastroju spowodowane cukrem, a być może nawet ugasić pragnienie słodyczy. Niedobór chromu (dzienna dawka 50 mikrogramów) wpływa aż na 9 z 10 dorosłych osób. Indywidualnie dobrana podaż pomiędzy 50, a 400 mcg chromu może poprawić zdolność komórek do wykorzystania insuliny. Nie znaczy to, że masz odgryźć kawałek zderzaka swojego szpanerskiego auta z rocznika ’64 (James Bond?), gdyż ten rodzaj chromu jest toksyczny. Chrom w postaci pikolinianu chromu są znacznie bezpieczniejszy i lepiej wchłaniany.

  • Ashwagandha. Ten adaptogen brany/zaparzany wieczorem do herbatki wycisza i zmniejsza stany lękowe.
  • Rumianek i kocimiętka. Gdy boisz się niezbyt mocno, zioła takie jak rumianek i kocimiętka również mogą stać się kojącą/uspokajającą/przedsenną herbatką.

https://youtu.be/h1uTnXyeT5g


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

 41

Czytaj także