Tym razem 5 szklanek, czyli poranek multimilionera
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Tym razem 5 szklanek, czyli poranek multimilionera

Dodano: 26
5 szklanek, czyli poranek multimilionera

Żadna myśl nie mieszka w Twojej głowie za darmo, co znaczy, że trzeba zapłacić za swoje negatywne myśli. Za ich utrzymanie zapłacisz pieniędzmi, energią, czasem, zdrowiem i obniżonym poziom szczęścia. Myśli mogę Cię wzmacniać, albo działać osłabiając. Każdy ma prawo wybierać dla siebie wszystko co mu tylko przychodzi do głowy, ale nie każdy wierzy, że jest to w jego przypadku możliwe, dozwolone. Jeśli czujesz niepewność, obcość, niedowiarstwo, gdy przykładasz do siebie sukces, bogactwo, sławę, to znaczy, że nie ma tego w Twojej sferze komfortu. A to czego nie ma w Twojej sferze komfortu nie stanie się Twoje. Tak przynajmniej twierdzi Vadim Zeland, ale też ucząc się, przechodząc z klasy do klasy, obserwując ludzi, jak bardzo są zblokowani schematami myślowymi, można stwierdzić, że Vadim ma rację. Że dopóki nie uświadomisz sobie czegoś, nie przerobisz danej lekcji, pomimo tego, że już zaczęłaś się budzić, nie możesz jeszcze przejść do następnej klasy. Coś trzyma Cię, repetujesz, nie potrafisz poszerzyć swojej strefy komfortu, wciąż pojawiają się białe króliki, myśli, które Cię osłabiają, gdyż za nimi, jak lis gonisz. Jest też inny istotny element układanki, który różni milionera od człowieka biednego, czy z klasy średniej. Mianowicie determinacja, żeby cel osiągnąć. Z tym, że masa ludzi żyje bez wyznaczania sobie celów. Mędrzec Seneka rzucił ponadczasowym aforyzmem, że gdy nie wiesz dokąd płyniesz nie zaznasz pomyślnych wiatrów.

Jak więc mógłby wyglądać Twój poranek, jeśli chciałabyś spędzić go, jak wielu multimilionerów?

Jakby kto pytał, poranek jest najważniejszą częścią dnia. Jest dokiem startowym, w którym możesz przyjąć optymalną pozycję przed wciągającą grą, nauką, wzrastaniem, ewolucją, obniżaniem entropii. Poranek to przedsmak tajemnicy dnia. Od Ciebie zależy jak się zaprogramujesz na dzisiaj porankiem.

Zaraz po przebudzeniu zapisuj sen

Do tego celu obok łóżka zawsze ma leżeć notesik z długopisem. Wszelkie ambarasy, zagwozdki, szkopuły, które rozkminiasz w ciągu dnia, gdy wiercisz się przed snem, a myśli ciągle powracają do tych kwestii, po zaśnięciu nadal są obrabiane w Twoim umyśle, tyle, że w zdematerializowanej przestrzeni 5D. W tak wysoko wibracyjnym stanie umysł, a właściwie Twoja dusza podpięta do niego, często wpada na najlepsze rozwiązania Twoich problemów i dobrze byłoby tego nie zapomnieć wraz z pierwszym spojrzeniem w okno po przebudzeniu. Zapisuj sny i wyciągaj wnioski, to są Twoje własne podpowiedzi w stanie wysokich wibracji. Nie zawsze oczywiste, ale zwykle najlepsze.

Ścielisz łóżko

Piękne, równe zaścielenie łóżka robisz dla swojego umysłu, logiki, czystości myśli, ładu i porządku. Codzienne zaścielenie łóżka już obniży Twoją i naszą entropię, ujmie Tobie i światu chaosu. Ściel łóżko sama, w innej opcji nie czekaj nawet na pomoc domową, ale przede wszystkim nie zostawiaj skotłowanych pieleszy. Z tego się żadnego miliona nie zrobi.

Teraz 3 szklanki

Dostatek, to stan umysłu, a mózg składa się w 80% z wody. Po odwodnieniu nocnym masz wręcz obowiązek intelektualny wobec swojego mózgu i ciała, nawodnić się. Ponieważ nigdy nie biorę pieniędzy za porady zdrowotne, gdyż nie jestem lekarzem, jestem jedynie Horrym Porttierem, mam klientów zarówno wśród bogaczy, klasy średniej, jak i ludzi po prostu biednych. Znamiennym jest, że ludzie z sukcesem, nawet, gdy nigdy wcześniej nie pili takiej ilości wody na czczo, wchodzą w to niejako bez negacji. Natomiast spłukani często nie chcą pić takiej ilości wody, twierdząc, że nie mogą, że pękną, że nie mają na to czasu. Jakby byli też spłukani inaczej. Zwykle działa moja zachęta do zważenia się wieczorem przed snem, i po porannym przebudzeniu, ta różnica uświadamia ile wody straciło się w nocy. Jak bardzo mózg został odwodniony i nie może pracować na pełnych obrotach. Tak czy siak dostosuj wielkość pierwszych 3 szklanek do swoich możliwości, byleby to nie były kubeczki dwulatki, ale rób nawet małe szklanki każdego poranka. Z powodu ich działania odżywczego i nawadniającego również dla Twojego mózgu, ale też terapii rytuałem. Masa mózgu stanowi około 2% masy człowieka, ale zużywa około 20% składników odżywczych i ogromną ilość tlenu. 4 Szklanki™ wspaniale dotleniają ciało, ale przydałoby się coś jeszcze dziadkowi na doczepkę, aby wyciągnąć tę rzepkę.

 Yesss, sport

Teraz czas na oddechy i ćwiczenia. Jeśli nie boli, zalecam bieganie, potem rozciąganie, a jeśli boli, ruch w granicach swoich możliwości na dany dzień.

Następnie 4 szklanka, oraz książka

4 Greens, jagody świeże, czy sproszkowane acai, porzeczka, camu camu, czy róża, zielone liście, czy sproszkowany jarmuż i blender. Jeśli nie jesz dużo owoców i cukru, a tego drugiego z pewnością nie robisz, gdyż jesteś potencjalnym multimilionerem, możesz dodać połówkę awokado i kopiatą łychę białka konopnego. Jest to specjalne smoothie dla mózgu. Podczas powolnego picia smoothie, czytasz. Jedna książka tygodniowo, to wymóg minimum, zaś menadżerowie wszechrzeczy czytają 6 dobrych pozycji miesięcznie.

Potem mycie zębów lewą ręką

Lub przeciwną do tej, którą lepiej się posługujesz. Używanie nie tej ręki, którą lubisz, sprawi, że w Twoim mózgu otwierają się nowe możliwości połączeń neuronowych. To bardzo pomaga w percepcji życia codziennego, ale też w sukcesie na płaszczyźnie finansowej i nie tylko.

(ale poranek ma być inny! orkiestra zimny tusz)

Zimny prysznic nał

Zacznij przygodę z naprzemiennymi prysznicami, od gorącego, do kilku sekund lodowatego. O tym rytuale Morsa, będzie osobny wpis, gdyż jest to niedoceniana metoda stymulacji ciała, mózgu, umysłu, inspiracji twórczej, a nade wszystko odporności i zdrowia. Póki co, kieruj się pod lodowatym prysznicem swoimi odczuciami, a nie siłą woli. Posłuchaj co mówi Twoje ciało.

Teraz 5 szklanka

Czas na pobudzającą myślenie herbatkę, i codzienne spisanie celów. Możesz też założyć zeszyt w charakterze pamiętnika i spisywać to, za co jesteś wdzięczna. Możesz być wdzięczna za to, co można kupić, ale także za to, czego nie można kupić za pieniądze. Popatrz na tych wszystkich, których kochasz, to krok milowy, że potrafisz kochać. Wdzięczność działa na mózg jak balsam. Jaka to miałaby być herbatka? Są dwa pomysły, pierwszy, to zioła dla mózgu z wyciągu wąkroty azjatyckiej, miłorzębu i soplówki jeżowatej. Wyciągi z tych roślin zawierają duże ilości substancji stymulujących ukrwienie mózgu, a także pomagających pamięć, uwagę i koncentrację. Jeśli jednak nie masz dostępu do tych roślin, wspaniale nada się szklanka zielonej herbaty, która zawiera dużą ilość przeciwutleniaczy i co tu ukrywać, pewną dawkę stymulującej mózg kofeiny. Polecam naszą Matcha This is BIO.

No i jesteś już idealnie gotowa do dzisiejszego milionerskiego działania.

Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie, Chodził te rzepkę oglądać co dzień. Wyrosła rzepka jędrna i krzepka, Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka

Na zawsze Twój Horry Porttier

 26
  • Marcheweczka   IP
    Najpierw bieganie potem rozciaganie... kiedys Pepsi tez pisala, zeby sie nie rozciagac bez rozgrzewki. Czyli najpierw bieganie a potem poranna joga kundalini w ktorych jest wiele cwiczen rozciagajacych, ale jako takej rozgrzewki nie ma? Co sadzicie o odwrotnej kolejnosci? Czyli bieganie po jodze
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Agatka   IP
      Polecam serię książek Dawida Hawkinsa, ale jest dość trudny. W uproszczonej wersji pisze Dawid Piątkowski.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Nieziemska   IP
        Pepsi, napisz proszę czy karmiac piersią już 1,5 roczne dziecko mogę przyjmować kolagen? Dużo trenuje, obciąża stawy, mam sucha skórę i lamliwe włosy... Pomyślałam że to mogłoby mi pomóc w nawilżeniu. 4 szklanki stosuje już od września z małymi przerwami :)
        Dziękuję za wszelkie rady :*
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Gaatka   IP
          Dziękuje ❤️ Czekam z niecierpliwością
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Gaatka   IP
            Pepsi doradź coś 🙏🏻 Złapałam jakiegoś doła, multimilionerem jak najbardziej chce być i pewnie będę, ale w tej chwili mam już tak dość swojego „biznesu”, ze aż mnie mdli jak mam iść do pracy. Chyba jeszcze nie miałam czegoś takiego. Szczerze mówiąc, starałam się i starałam i nawet z dzieckiem malutkim dzień w dzień pracowałam, tylko z przerwami na sen i nawet w trakcie obowiązków domowych ( trójka dzieci 😉), niestety jakiś wymiernych efektów tej mojej pracy nie było. Podobało mi się to co robiłam, żyłam tym, mimo, ze za dużo z tego nie miałam( nawet mąż ciagle musiał dokładać do interesu) ale od ponad miesiąca juz nie chce mi się tam kompletnie nic robić. Chce coś zmienić, ale nie wiem nawet czym innym miałabym się zająć... Mam takie uczucia jakby ekscytacji, ze zaraz będę mogła robić coś fajnego, ale to się nie pojawia i nadal tkwię w miejscu. Mam ogromna potrzebę zmian w mieszkaniu, chce je urządzić na nowa, ale ni ma z czego 🙈 wiem, nie myślimy o brakach, Tylko o tym co mamy i mieć będziemy, ale serio gdzieś utknęłam znowu i nie wiem jak ruszyć 😭 4 szklanki już od ponad roku wypijam, staram się tez wykonywać rano rytuały tybetańskie, choć nie codziennie mi się to udaje, Stosuje afirmacje, słucham Mozart, ale nadal czuje się Jak za mgla
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także