Soczewica, czyli co jeść zamiast indyka, żeby nie grubnąć?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Soczewica, czyli co jeść zamiast indyka, żeby nie grubnąć?

Dodano: 106
legs/pepsieliot.com
legs/pepsieliot.com
W 100 g soczewicy mamy 26 gramów białka, czyli więcej niż w 100 gramach piersi z indyka

Kwas foliowy, witamina B6, tiamina, a także wapń, fosfor, mangan i żelazo i to wszystko w dużej ilości siedzi w soczewicy. Nie mówiąc już o magnezie. Dodatkowo soczewica zawiera bardzo duże ilości tryptofanu, ważnego aminokwasu, który ułatwia łączenie innych aminokwasów w celu wytworzenia białka.

Od pewnego czasu, właśnie z powodu pory zimowej, pragnę Ci przedstawić przyjaciółkę soczewicę.

I taki komć

„... Objadam się, często, dużo. Jestem w trakcie rozwiązywania problemów, które wywołują to błędne koło. Przytyłam mnóstwo kilogramów i każdy kolejny dzień z tym co mam na sobie to jakiś koszmar. Aktualnie mam mocno porozciągany układ trawienny. W ciągu ostatnich trzech miesięcy próbowałam odżywiania mnóstwem ilości owoców i mniejszej ilości warzyw. Starałam się odstawić mięso i inne świństwa. Skutek różny. I niestety, przy spożywaniu owoców zauważyłam, że wyjątkowo ciężko jest mi kontrolować apetyt. Mogłabym jeść cały dzień. Zamiast chudnąć, dodatkowo przytyłam (oczywiście nie obwiniam tu owoców, tylko moje przejadanie się). Pamiętam, że mój wilczy apetyt, oprócz świeżych warzyw, skutecznie zaspokajała pierś z indyka. Jednak niekoniecznie chciałabym spożywać mięso jako element zdrowej diety. Stąd moje pytanie - czym można by zastąpić tą pierś z indyka? Czym mogło by być to coś, co mnie podobnie nasyci, a nie ma dużej objętości żeby dalej nie rozciągać organów? Zastanawiałam się nad soczewicą ...”

Zanim zacznę pisać hagiografię o soczewicy, wrzucę tylko parę zdań co do zaistniałej sytuacji, czyli tycia po odstawieniu mięsa i śmieci, a wprowadzeniu na to miejsce surowych owoców i warzyw. Tak zrozumiałam, prawdopodobnie źle.

Podobna sytuacja, czyli jedzenie surowych owoców i warzyw, nawet w dużych ilościach nie ma prawa skutkować wzrostem wagi. To nie jest możliwe, właśnie z powodu silnej termo-genezy po posiłkowej po zjedzeniu surowych owoców, zaś surowe warzywa mają już taką znikomą gęstość kaloryczną, że niewiele tu zmieniają.

Domyślam się więc, że autorka listu jadła warzywa zagęszczone gotowaniem i nie był to nawet w 80% witarianizm. Nie wiem też nic o zjadanych tłuszczach, które zajmują bardzo mało miejsca w żołądku, a dostarczają ponad 2 razy tyle kalorii w jednym gramie niż też jeden gram węglowodanów.

Autorka listu słusznie zauważyła, że mięso indyka ją syciło i jednocześnie nie tuczyło. Wiadomo, że mięso indyka jest chude i bardzo wysoko białkowe.


Aby więc strawić średniej wielkości pierś z indyka (100 g), która zawiera około 22 g czystego białka musimy zużyć około 500 kalorii, natomiast pierś sama z siebie dostarczy nam tylko około 100 kalorii. Czyli po zjedzeniu indyka mamy bilans kaloryczny ujemny. Tak jakbyśmy wykonali trening biegaczy i spalili 400 kalorii.

w didaskaliach Dokładnie tej właściwości diety białkowej użył doktor Dukan w swojej diecie odchudzania ludzi białkiem. Dukan oczywiście przegiął, bo ludzie źle znoszą takie ilości białka (nerki), ale tak czy siak białko jest pokarmem pierwszym, czyli niezbędnym.

W tym momencie autorka listu odrzuciła piersi z indyka, a na to miejsce wprowadziła wielką ilość owoców.

Gdyby tak naprawdę było, gdyby się to tylko o to rozchodziło, to wysoka termo-geneza poposiłkowa po jedzeniu surowych owoców (40% zamienia się wkrótce po posiłku w energię) mogłaby niejako zrównoważyć pięciokrotnie zwiększony pobór energii z organizmu, aby strawić białko z mięsa indyka dostarczające taką energię.

To niby nie jest porównywalne i wychodzi na korzyść mięsa indyka, ale z drugiej strony każde jedzenie, które zostało wraz z indykiem wszamane, oraz to, które było już w żołądku mogło posiłkować energią, trawienie białka.

Jednak prawda jest taka, że na diecie wysoko białkowej się chudnie, bo organizm musi skądś w końcu pobrać energię do trawienia białka i w pewnym, momencie pociągnie ją nawet z tłuszczu na brzuchu.

Tymczasem, aby czuć się szczęśliwym powinnaś jeść węglowodany proste

Czyli gdy będziesz jadła dużo owoców i warzyw na surowo, a energię, która natychmiast będzie z Ciebie ulatywać mądrze wykorzystasz na jakikolwiek nawet półgodzinny trening nie będziesz tyła. Będziesz chudła.

Oczywiście jest to idealne rozwiązanie i przez to teoretyczne. W rzeczywistości w zimowe wieczory, nawet bardzo wczesne, usiadłoby się chętnie z jakąś pokrzepiającą miską cieplej strawy i  tutaj muszę Ci  autorko przybić żółwika, mianowicie nic lepszego nie mogłabyś sobie zapodać ponad soczewicę.

Do tego nie trzeba moczyć ani zielonej, ani czerwonej, za wyjątkiem żółtej, gdyż ta stosunkowo długo się gotuje. Przy czym czerwona gotuje się wręcz w okamgnieniu, czyli poniżej 10 minut. Jednak płukać należy wszystkie.

Zielona soczewica, szpinak, pomidory, olej kokosowy (odrobina), kurkuma

Soczewica:

Niewątpliwie należy do superfoodsów i to z naprawdę wysoką lokatą. Gdyż wiadomo, że pomijając spirulinę chlorellę, które zajmują pierwsze pozycje na wszelkich listach, ale nie są pyszne, soczewica zajmuje kolejne miejsce, zaraz po  acai, czosnku i  trawie jęczmiennej.

Soczewica jest jednym z najstarszych produktów spożywczych naszej cywilizacji

Pierwsza była uprawiana na Bliskim Wschodzie ponad 10 tysięcy lat temu i stanowiła tradycyjne pożywienie dostarczające wielu korzyści odżywczych. Należy do rodziny motylkowatych. Jest to grupa warzyw, które znajdują się na samym dole piramidy faworyzującej dietę śródziemnomorską, która jak wiemy sama z siebie zmniejsza śmiertelność, niepokojąco wydłużając życie jej konsumentom.

Nowe badania pokazują, że dieta bogata w soczewicę jest związana z obniżonym ryzykiem zachorowania na raka sutka

Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Kalifornii, na Uniwersytecie Minnesota badali związki między wzorcami żywieniowymi i ryzykiem raka piersi u Amerykanów pochodzenia azjatyckiego. Przeanalizowano studium przypadku 1348 Amerykanek o azjatyckich korzeniach z rozpoznaniem raka piersi i 1148 przypadków grupy kontrolnej z Los Angeles. Okazało się, że przestrzeganie diety śródziemnomorskiej było odwrotnie proporcjonalne do ryzyka zachorowalności na raka piersi. Przy czym zidentyfikowano trzy wzorce żywieniowe, wzorzec zachodni, dieta mięsna i na bazie skrobi, dieta etniczna, też mięsna i na bazie skrobi, oraz dieta warzywna. Okazało się, że kobiety, które były na diecie zarówno Zachodniej jak i etnicznej opartej na mięsie i skrobi obciążone były największym ryzykiem, ponad dwukrotnie większym.

Naukowcy stwierdzili jednogłośnie, że najwięcej korzyści zdrowotnych wyciągały kobiety z diety z wyższym spożyciem roślin strączkowych, w tym właśnie soczewicy. Badanie zostało ogłoszone 11 lutego 2013 roku w American Journal of Clinical Nutrition.

Malutka, ale jakże potężna soczewica zapewnia mnóstwo innych korzyści zdrowotnych. Przede wszystkim soczewica jest poważnym źródłem białka, co dla wegetarian jest bardzo istotne.

Jeżeli chodzi zaś o pulę białka, soczewica zawiera aż 18 aminokwasów (brakuje w niej cysteiny i metioniny) ze wszystkich dwudziestu proteogennych. Jeżeli dodamy do soczewicy ryż, albo kiełki soczewicy, będziemy mieli już absolutnie pełną pulę aminokwasów.

Dodatkowo jest doskonałym źródłem witamin z grupy B, w tym dużej ilości B6 i kwasu foliowego, czyli składników odżywczych, które pomagają obniżyć poziom homocysteiny.

Uważka:

Wysoki poziom homocysteiny jest zwiazany z brakami B12, B6 i kwasu foliowego.  Homocysteina uszkadza ściany tętnic i jest uważana za poważny czynnik ryzyka (kilkadziesiąt razy większy niż wysoki cholesterol) w chorobach serca i udarach. Gdy kwas foliowy i B6 są obecne, homocysteina jest przekształcana do promowania zdrowia.

W soczewicy znaleziono wysoki poziom magnezu, co oczywiście oznacza kolejny wyznacznik zdrowia układu sercowo-naczyniowego. Magnez jest naturalnym blokerem kanału wapniowego. To sprawia, że żyły i tętnice mogą odpoczywać, a także poprawia się przepływ krwi, z którą tlen przenosi się do komórek. Komórki, które są dobrze natlenione przestają być karmicielkami raka.

Starsze badania , przedstawione w lipcu 1999 European Journal of Epidemiology, dotyczyły 12763 mężczyzn w średnim wieku z siedmiu krajów, na przestrzeni 25 lat. Okazało się po wnikliwym przeanalizowaniu danych, że ci, którzy jedli warzywa, rośliny strączkowe, ryby i wino mieli największą redukcję ryzyka zgonu z powodu choroby niedokrwiennej serca.

Przy czym rośliny strączkowe były związane z niesamowitą, bo 82 % (sic!) redukcją ryzyka zgonu z powodu choroby niedokrwiennej serca. Jedzenie soczewicy utrzymuje wysoki poziom energii.

Soczewica zawiera gwieździste włókna, czyli rozpuszczalny błonnik, który jest w stanie obniżyć poziom złego cholesterolu LDL. Rozpuszczalny błonnik swoimi gwieździstymi mackami wychwytuje żółć i cholesterol i eskortuje go z organizmu. Dodatkowo błonnik z soczewicy pomaga zapobiegać zaparciom i zaburzeniom trawienia.


Soczewica jest również potężnym stabilizatorem cukru we krwi

Każdy człowiek podatny na insulinooporność, hipoglikemię i cukrzycę może wspomagać swój organizm przez jedzenie soczewicy. Bowiem soczewica normalizuje poziom cukru we krwi, zapewniając organizmowi stały strumień energii.

W badaniach, które przeprowadzane są dla Światowej listy najzdrowszych pokarmów, naukowcy porównali dwie grupy osób z cukrzycą typu 2, które były karmione żywnością zawierającą rozpuszczalny błonnik. Jedni jedli standardową amerykańską dietę dla cukrzyków, a drudzy dodatkowo 24 g rozpuszczalnego błonnika, wpostaci gwiaździstych włókien dziennie.

Wyniki wykazały, że grupa na diecie o wysokiej zawartości włókien miała niższy poziom glukozy w osoczu. Dodatkowo obniżył im się o 7% poziom złego cholesterolu, a stężenie trójglicerydów o 10,2%, a całkowity cholesterol obniżył się o 12,5%.

Soczewica jest marzeniem kucharzy

Szczególnie czerwona szybko się gotuje, nie trzeba aż tak bardzo uważać na ewentualne kamyczki jak w zielonej i jest przepyszna. Nie potrzeba właściwie używać żadnych przypraw. Soczewicę należy przechowywać w szczelnie zamkniętym słoiku, w chłodnym i ciemnym miejscu. Istnieje jej wiele odmian. Najczęściej występuje czerwona, zielona i brązowa, oraz żółta.

Jest bardzo uniwersalnym jedzeniem. Ma konsystencję fasoli, ale łagodniejszy smak.

Oto przepis na bardzo zdrową zimową zupkę, wymiennie z zupą Hipokratesa

Z czego:

2 filiżanki posiekanej cebuli 3 ząbki czosnku zmielonego 3 szklanki wody 1 i 1/4 szklanki suszonej czerwonej soczewicy 3/4 łyżeczki kurkumy  3/4 łyżeczki mielonego kminku (pisałam już jaki jest z kminku kozak) 1/2 łyżeczki zmielonego imbiru 1 filiżanka ryżu basmati 2 śliwkowe pomidory, posiekane z nasionami 1/4 szklanki posiekanej świeżej kolendry 1 maleńka i bez nasion papryczka chili, drobno posiekana ale jest to opcja dla hardcorowców i niewymagana.

I już mamy zupę, a właściwie potrawkę o pełnej puli aminokwasów, odżywiającą, leczącą i doskonałą kuracjuszkę na dłuższe zimowe wieczory. Niewitariańska, ale na zimę świetna.

Pisałam 100 razy jak ważny jest kwas foliowy, witamina B6, tiamina, a także wapń, fosfor, mangan i żelazo. To wszystko w dużej ilości siedzi w soczewicy. Nie mówiąc już o magnezie.

Dodatkowo soczewica zawiera bardzo duże ilości tryptofanu, aminokwasu, który ułatwia łączenie innych aminokwasów w celu wytworzenia białka. Jest także prekursorem serotoniny i melatoniny w mózgu, które to pomagają w relaksacji i zasypianiu. Tryptofan pomaga również zapobiegać depresji.

Molibdenu jest również wysoki poziom w soczewicy. Dla ludzi uczulonych na siarkę organiczną (MSM) jedzenie soczewicy może być rozwiązaniem, gdyż Last twierdzi, że wielu się "odczuli" na siarkę, gdy dostarczy sobie molibdenu właśnie.

Jest to niezbędny pierwiastek śladowy, dla praktycznie wszystkich form życia. Molibden działa jako kofaktor dla wielu enzymów, które katalizują reakcje chemiczne konieczne i bardzo istotne dla metabolizowania żywności w energię.

wracając  do komcia

Jedz następująco, a będziesz sprawna, zdrowa i chudziuteńka jak niteczka

Pierwszy posiłek, masa owoców i zielonych liści w blenderze. Drugi posiłek micha soczewicy i wielka surówka, albo kiszona kapusta, świetnie pasuje do soczewicy w zimie. Potem trochę orzechów i ziaren, albo kawałek awokado. Można dodać do surówki. Ostatni, lub pierwszy posiłek to  szejk białkow, a najlepiej wszystko w zgodzie ze skutecznym programem "Jem i ... chudnę™ z przerywanym postem".

Pij dużo wody, szczególnie na czczo z cytryną. I biegamy codziennie. Odrobinę suplementów wynikających z położenia geograficznego, ale nie tylko.

Przebieżka minimum 30 minut.

owocek

 106
  • viktia  
    Pepsi, skoro 40% kalorii z owoców natychmiast zamienia się w energię, to gdy wieczorem je jem, to muszę jeszcze tego samego dnia ćwiczyć czy mogę to robić nazajutrz?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • annawannie   IP
      wiiiii, ale mi się tym postem humor poprawił, choć teoretycznie powinien się do tego przyczynić bardziej nowy wpis serii '44' :D ale co zrobić, oczy otworzyły mi się szerzej, ślinka pociekła, no to do domu, do garów i gotujemy soczewicę! ;) jesień i ciepła szama na kolację, jeszcze z ukochaną kasza gruczana, idealnie, tego mi było trzeba. <3 co prawda muszę najpierw zużyć zapasy nie-BIO soczewicy, bo komuś się kolory pomyliły na zakupach w lokalnym sklepie i potem kupił za dużo , ale przymkniemy na to oczko!
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Klaudia   IP
        Pepsi, ta soczewica jest boska. Obok warzyw na surowo.
        Jest na blogu jakiś wykaz takiego superjedzenia?
        Typu jak masz sięgnąć po coś odżywczego i w ogóle jeść ciągle to właśnie po te rzeczy? Nie ranking ale poprostu wypisane takie superfoodsy
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Klaudia   IP
          Pepsi, czy je się surowa soczewicę też? Czy tylko ugotowaną? Bo skoro 26gram bialkatotoi co jest o suchej soczewicy niegotowanej... :/ Po ugotowaniu to jak podają różne źródła w granicach tylko 9 g ://
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 2
          • Chmurka   IP
            Pepsi, planuję dłuższy pobyt (co najmniej rok) w Hiszpanii, gdzie słonko oraz dojrzałe, pyszne owoce i warzywa to norma i dlatego chciałabym ciebie prosić o wskazówki, jakie suplementy przy hashimoto są wskazane właśnie w takim klimacie. Czy z czegoś mogę zrezygnować (oprócz wit. D) lub coś moze dodać? Chciałabym się dobrze przygotować. Może zechcesz napisać o tym cały artykuł, sama często jesteś na południu Europy i ciekawa jestem jak tam się suplementujesz. Dziękuję :-)
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także