Czy węglowodany tuczą?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Czy węglowodany tuczą?

Dodano: 52
811
811

Są kraje na świecie, dajmy na to takie Filipiny, gdzie ludzie od rana pochłaniają ogromne ilości białego ryżu, a są bardzo szczupli. Ale o tym za chwilę.

Ludzie ello ello Państwu,

Przez wiele miesięcy zapoznawałam się z opiniami, częściej badaniami na temat węglowodanów i tłuszczów nasyconych. Czytałam najróżniejsze opracowania często sprzeczne w konkluzjach chociaż brzmiące na równi przekonywająco.

Co jest faktem, co omsknięciem, a co tendencyjną interpretacją? Ponieważ w przypadku własnych osądów na temat diety najczyściej sami stajemy się ich królikiem doświadczalnym, to jasne, że staramy się jak najmniej umoczyć.

Jestem typową przedstawicielką gatunku kobiety fatalnej (nie mylić z femme fatale), czyli najczęściej spotykanej w tak zwanym cywilizowanym świecie. Odkąd pamiętam nie lubię aktywności fizycznej, nudzą mnie długie wycieczki (dlatego skracam je bieganiem), nie lubię podróżować, ewentualnie mogę przemieścić się wygodnym środkiem lokomocji z wygodnego domu do jeszcze bardziej wygodnego hotelu. Generalnie uwielbiam domową sybarycję połączoną z szeroko rozumianą kreacją intelektualną. Przy czym za jedyny plus jak na kobietę fatalną doliczam sobie, że w moim przypadku czas poświęcony na kreatywność jest zawsze większy niż czas oddany zdobywaniu informacji i na kontakty na socjalach. Na te ostatnie poświęcam szczególnie niewiele cennego czasu. Podsumowując, moja dieta musi sprawić, żebym z przeciętnej kobiety fatalnej zamieniała się jak Fiona, przynajmniej na pewien czas, za to każdego dnia w zupełnie inne zwierzę. Każdego dnia z tej nudnej księżniczki muszę wykrzesać z siebie ogrzycę. Gdybym tego nie zrobiła w szybkim tempie zamieniłabym się w spanikowaną grubaskę. A tego chyba nikt nie chce. Pomaga mi w tym właśnie moja dieta. Yyy ... wysoko węglowodanowa. Na przekór wszystkim najnowszym i nie tylko trendom. Warunkiem niezbędnym w moim przypadku, ale też w milionach historii innych kobiet fatalnych jest szczupła sylwetka. Bez niej nie mogłabym być przez pół dnia ani zblazowaną księżniczką, co bardzo lubię, ani sprawną ogrzycą, co robić muszę. Dlatego tak ważną kwestią jest dla mnie pytanie - Czy węglowodany tuczą? A jeszcze ważniejsza byłaby odpowiedź. Spoko, nie tuczą. Zauważyłam taką prawidłowość, że gdy jestem szczupła, jestem też zdrowa. Tak to działa w moim przypadku, właśnie dlatego, że szczupłość osiągam tylko i wyłącznie w zdrowy sposób. Jem głównie węglowodany? Faktycznie, żeby być zdrowym i sprawnym, musimy być szczupli, ale naszą sylwetkę, gdy jesteśmy kobietą fatalną, albo jej męskim odpowiednikiem nie możemy, a raczej nie powinniśmy, zawdzięczać wysokiemu spożyciu białka zwierzęcego, ani tłuszczowi. To jest oczywiście moja opinia i muszę ją szczególnie dobrze wyjaśnić, żeby nie doszło do nieporozumień. O tym co robi za dużo białka w organizmie dobrze wiemy i nie ma się co specjalnie rozrzewniać. Białko to budulec, ale jak nie budujesz, to po co Ci 2 gramy białka na kilogram ciała? Uwierz, że wystarczy połowa, bo nadmiar tylko osłabi nerki. Do tego białko ma tyle samo kalorii co węglowodany, ale często trudniej się go konsumuje, więc też trudniej jest się nim nasycić. Co innego tłuszcz. Durianrider i jego dziewczyna zachęcają do jedzenia węglowodanów na 811 (obecnie on lansuje 95/5/5) przy założeniu, żeby pochłaniać aż 10g węglowodanów na kilogram ciała. To naprawdę duża ilość kalorii z węglowodanów. Jednak są to ludzie niezwykle aktywni fizycznie. On wiadomo kolarz maratończyk, a z książki Freelee wynika, że laska robi dwa treningi dziennie, aerobowy i siłowy, a niekiedy dodatkowo udziela jeszcze lekcji gimnastyki. Cokolwiek nie powiedzieć, są to ludzie również bardzo odtłuszczeni. Czy Ty będąc kobietą fatalną, albo jej odpowiednikiem męskim, możesz po prostu zacząć jeść osiemset jedenastkę durianderowską? Wątpię, żeby Cię to odtłuściło, pomimo ogromnej (40% ! co udowadniam TUTAJ), ciężko przez to przejść, ale rachunki się zgadzają), termo genezy po posiłkowej, po zjedzeniu surowych węglowodanów. Jednak z drugiej strony, człowiek nie jest wyposażony w skomplikowany mechanizm, który ma dajmy na to krowa, aby węglowodany z łatwością przeistaczały się w jego przypadku w tłuszcz. Już nie mówię, że mógłby jeść trawę, bo wiadomo, że trawy nasz organizm nie strawi, z takimi włóknami nie poradzimy sobie. Ale taka krowa, która je dużo trawy ma sporo tłuszczu. W rzeczywistości nie tak łatwo jest nam zamienić węglowodan w tłuszcz. Są oczywiście szczególnie sprzyjające masie tłuszczowej węglowodany jak dajmy na to cukier rafinowany, fruktoza kukurydziana jeszcze bardziej od cukru, lub sok owocowy pozbawiony błonnika. Ale i tak najbardziej tuczy zjadanie tłuszczu wraz z węglowodanami. Są kraje na świecie, dajmy na to takie Filipiny, gdzie ludzie od rana pochłaniają ogromne ilości białego ryżu, a są bardzo szczupli. Oczywiście jak to na świecie, również na Filipinach są ludzie z nadwagą, tym bardziej, że fastfoodowcy wszędzie już znajdują dla siebie idealne oazy i właśnie oni odbiegają masą tłuszczową od reszty. Generalnie jednak Filipińczycy pochłaniają wielkie ilości węglowodanów prostych, a jednak są szczupli. No i sprawni, bo to zwykle idzie w parze. Czyli, że nawet ten tak zwany zły węglowodan nie tuczy, kiedy nie towarzyszy mu tłuszcz. Badania wykazały, że jedynym sposobem na uzyskanie tłuszczu z węglowodanów jest proces zwany - de novo lipo genezą. Ten proces jest trudny do wykonania dla naszych organizmów z tak zwanych węglowodanów złożonych, czyli takich, które zawierają dużo błonnika, ale już nieco łatwiejszy z rafinowanego cukru . Fizjologia krowy sprawia, że łatwo konwertuje węglowodany do tłuszczu. Jednak ludzie są bardzo nieefektywni przy konwersji cukru do tłuszczu. Tycie zaczyna się kiedy ilość dostarczonej energii przekracza zapotrzebowanie na nią. A te w naddatku kalorie w diecie przeciętnej kobiety fatalnej, lub jej męskiego odpowiednika pochodzą zwykle z tłuszczu, a nie z węglowodanów. Łyżka czystego cukru to 50 kalorii, a łyżka oliwy to już 120 kalorii. Nawet nie zauważysz, kiedy do sałatki, czy smażonego ryżu, albo fasoli wlejesz dwie łyżki oleju. Ale Twój organizm to zauważy. Faktycznie Twój organizm nie przechowuje węglowodanów z pożywienia w postaci tkanki tłuszczowej. Nawet w sytuacjach eksperymentalnych organizm produkuje bardzo mało tłuszczu. Natomiast tworzenie zasobów tłuszczu z jedzonego tłuszczu odbywa się dla organizmu bez specjalnego wysiłku. Węglowodany zazwyczaj tuczą tylko w połączeniu z tłuszczem. Jeśli siedzisz cały dzień i jesz dużo tłustego jedzenia, a następnie zrobisz sobie deser z bukietem owoców, to jest możliwe, a w wielu przypadkach pewne, że zaczniesz przybierać na wadze. Oczywiście, nie wszystkie węglowodany są sobie równe. Oto (również Frederica Patenaude) prosty przewodnik po węglowodanach: Węglowodany Świetne, co oznacza, jedz ile chcesz. Owoce Fasole Pełnoziarniste ( nie przetworzone na mąkę ) Warzywa korzeniowe (w tym ziemniaki ) Zielone warzywa liściaste wiadomo Dobre węglowodany, czyli, które można jeść i być zdrowym, ale należy uwzględnić inne źródła błonnika Biały ryż Zimniaki No i Złe węglowodany, których generalnie powinniśmy unikać. Ale jak zjesz trochę od czasu do czasu, a reszta będzie zdrowa Twój organizm machnie na to grabką. Mąka i wyroby z niej Biały cukier Soki owocowe Przetworzone ziarna Dlaczego włożyłam białe ziemniaki w kategorię dobrych węglowodanów? Zbyt wiele osób niepotrzebnie potępia ziemniaki, a one są akurat dobre. Patrz przepis na zupę Hipokratesa, tam zawsze są ziemniaki. Co do białego ryżu, to jest bardzo łatwo przyswajalny i może być jedzony przez osoby z wrażliwym trawieniem i z alergiami. W połączeniu z dużą ilością warzyw, aby uzupełnić błonnik i inne składniki odżywcze biały ryż jest dobrym węglowodanem. Często robię sobie kilka niezbyt grubych (łyżka ryżu na rolkę) rolek ryżu z wodorostami, a do środka dodaję tylko sporo roszponki, albo innej zieleniny. Jem zanurzając rolkę w sosie Tamari (z fermentowanej soi) zmieszanym z tartym organicznym imbirem. Uwielbiam się tak tuczyć węglowodanami. Wracając więc do kobiety fatalnej. Codziennie zmuszam się do treningu, nie na zasadzie jakichś ogromnych wyrzeczeń. Po prostu traktuję go jak mycie zębów, mało ekscytacji, tylko obowiązkowa higiena. Czyli biegam, bo muszę. To samo jest ze zdrowiem. Nie ekscytuję się zdrowiem, zdrowie po prostu ma być. Aby było zdrowie i trening i znowu zdrowie, muszę być szczupła. Żebym była szczupła jem dużo węglowodanów 80% ze wszystkich dziennych kalorii, mało tłuszczu, bo około 10% wszystkich kalorii i odpowiednią ilość białka, gdyż około 1,1 g na kilogram masy ciała. Gdy robię więcej treningów siłowych jem więcej białka i trochę więcej tłuszczu, na przykład jem więcej migdałów. Ale tylko wtedy. Odpowiednio się nawadniam i staram się oddychać przeponą. O ile sobie przypomnę. I tak sobie jestem trochę księżniczką, trochę ogrzycą. Czyli każdy powinien dopasować swoją dietę do tego kim jest w życiu, a nawet bardziej do tego kim chce być w życiu i co mu sprawia prawdziwą radość. Gołą gałką widać, że kobiety fatalne powinny pozostać przy węglowodanie. Tyle w temacie. I jeszcze jedno, jakby co, osobiście nie jem chleba, ani rafinowanego cukru. Zaś sok z owoca niekiedy zrobię na mieście, ale zwykle ze świeżą pietruszką.

Serdeczności peps

 52
  • viktia  
    Proszę o odpowiedź, to na pewno wielu ludziom się przyda.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • viktia  
      Co od oznacza że 40% węglowodanów z owoców od razu zamienia się w energię. Jeśli po zjedzeniu owoców nie będziemy ćwiczyć to je smarujemy? Czy to prowadzi do tego że tak na prawdę wartość kaloryczna owoców jest zmniejszona prawie o 40% skoro tyle węgli tuż po zjedzeniu się zużywa?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Rafkin   IP
        Ja mimo wszystko polecam przeczytanie książki dr Jana Kwaśniewskiego pt. "Żywienie optymalne"
        Węglowodany nie są dla cukrzyków, tłuszcze tak, a najgorsza mieszanka to tłuszcze i węglowodany.
        Ale to dla zainteresowanych jak za pomocą diety wyleczyć się:)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Rafkin   IP
          A co na tą teorię dr Jan Kwaśniewski?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Gosialavenda  
            Pepsi, przyznam, że jestem ofiarą różnych książek i artykułów z internetu traktujących o zdrowym żywieniu. Nawet nie wiesz jak przekonujący jest lekarz, który weglowodany przedstawia w najgorszym swietle. Ma na to oczywiście dowody naukowe. I na odwrot, ci drudzy nie pozostaja dłużni pierwszym i tez mają swoje dowody, że tluszcz zabija. Ale chyba zaczynam coś czaić. Jeszcze do przed chwilą, że tak powiem dieta wysokoweglowodanowa kojarzyła mi się z chlebem, dżemem, miodem, sernikiem babci, makaronem, naleśnikami, pierogami, tortami i kopytkami..oj moglabym wymieniać, a to nie o to chodzi. Nie wiedzialam, że taki matoł jestem, ale obciach. Ja nawet warzyw i owocow nie jadłam. Pogubiłam się, jadlam albo ogromne porcje miesa, albo jeszcze wieksze cukru i chleba. Jest tyle dobrych węglowodanów, a ja wszystkie wrzuciłam do jednego wora. Dzisiaj zjadlam pomidor i sałatę. No i nie umarłam. Nawet się nie pochorowalam. W dodatku jestem ósmy dzień bez glutenu, no nie jest to 27 lat, ale dla mnie to sukces. W dodatku nie muszę brać waleriany na stres i czuję się super, że coś dla siebie robię. Dzieki, ze jesteś. Życzę zdrowia i wytrwałości byś mogla zarażać innych. Pozdrawiam Gosia
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także