Najpiękniejsze rzeczy wydarzą Ci się w zwykłych bucikach biegaczych ...
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Najpiękniejsze rzeczy wydarzą Ci się w zwykłych bucikach biegaczych ...

Dodano: 46

Czyli o micie z amortyzowaną piętą.

Rodzisz się i jesteś ogromną tajemnicą. Najpierw płyniesz przez życie w stanie relaksu, Twoje ego nie straszy Cię, bo go nie masz. Dlatego dzieci w szpitalach potrafią się zrelaksować tak samo, jak te całkiem zdrowe. Dzieci są w teraz, a nawet jak czekają na dziadka Mroza, to bez odmierzania czasu zegarowego. Dzieci indygo są osobnikami, w których pojawiły się dorosłe dusze bez karmy. To znaczy, że przyszły sobie owe cząsteczki boskiego światła (jak brzmi to dla Ciebie zbyt abstrakcyjnie, zgoła śmiesznie, to daj na luz Kochanie), a więc nadeszły ze źródła bez misji zdobywania nowych doświadczeń, tylko z własnej woli, aby podnosić wibracje innych. A więc takie dzieci są zajebiście nieprzystosowane niestety do życia zanim się nie przebudzą i nie skumają po co tutaj przyszły. Będą alergie na pokarm skażony (gluten/glifosat/monsanto/polityka), będą dziwne zachowania typu bunt, sprzeciw przeciwko ocenianiu, krytyce, porównywaniu ich do innych. Jeśli urodziłaś dziecko indygo, to już wiesz o czym mówię. Jeśli byłaś dzieckiem indygo, a jeszcze śpisz, to budź się Skarbie, bo jesteś tutaj nam bardzo potrzebna. A więc rodzisz się i jesteś wielką tajemnicą. Ponieważ jesteś prosto ze źródła, czyli jesteś Bogiem, ale z drugiej strony masz też na sobie skumulowaną energię w postaci materii cielesnej. Ta energia ciała przekształci się oczywiście w swoim czasie w energię Ziemi, ale póki co bywa tajemnicą, co może to ciało zrobić teraz. Żyłam wiele lat zupełnie nie wiedząc, że w moim ciele siedzi bieganie, a w umyśle znachorstwo. Dałabym sobie odciąć mały palec, że nie rezonuję z bieganiem, szczupłością na codzień i od święta, a rozmowa o cudzej chorobie (dla mnie, jakże hipochondryczki) mogła skończyć się atakiem paniki.

Obecnie lewą nogą do lusterka biegam długie dystanse, mam idealną niedowagę i jestem yyy ... znachorką, która ze współczuciem wciągnie Twój smutek i ból, i podzieli się energią zaciągniętą z Ziemi i Kosmosu. Ale ten wpis ma być o bieganiu, które już siedzi w Twoim ciele, tylko o tym nie wiesz. Albo wiesz i biegasz, albo powoli przekonujesz się do pierwszego kroku. W książce „Urodzeni biegacze” Christophera McDougalla pojawia się laska, która ma do pracy 15 kilometrów. Pewnego dnia stwierdza: a może sobie pobiegnę? I biegnie. W pracy nogi odpoczęły, więc laska myśli: a może sobie wrócę biegiem? I po pewnym czasie ze zdziwieniem konstatuje, że robi tak codziennie. Czy dla niej byłby wyzwaniem mój maraton? Maratonik, maratoniczek, jakieś 42 kilometerki? Nie, bo ona nie chce żartować, tylko chce yyy ... biegać. To jest właśnie taka osoba, w której siedziało wielkie bieganie. która w rezultacie zaczyna biegać na 100 mil, czyli mniej więcej 160 km. A inni tajemniczy ludzie biegają i dwa razy takie dystanse i to przez pustynię czy w oszronionych górach. Po 150 kilometrach  biegu, nie ma znaczenia czy jesteś kobietą czy nim, mięśnie już są zajeżdżone, liczy się tylko psyche. Liczy się Twoje ego. I teraz Cię zaskoczę statystykami. Na 100% facetów rozpoczynających takie biegi 50% ich nie kończy, na 100% kobiet aż 90% kończy bieg. Nie ma podziału na płeć, wygrywa najlepszy, często jest to kobieta. Moje fałszywe ego odpuszcza i kocham takich ludzi po prostu. To są szczęściarze. Bieganie daje moc i wolność, ponieważ wciąga automatycznie biegacza w medytację. Biegając, masujesz mimowolnie harę (czakrę życia 5 cm poniżej pępka). Twój mięsień duszy z każdym krokiem rozciąga się, zaś dobra postawa biegacza: łopatki złączone, miednica wysunięta do przodu, pięty uderzają wręcz w pupę, wzrok utkwiony w dali, naskoki na palce i śródstopie, (a pięta prawie nieużywana przy naskoku, chyba, że do złapania równowagi). A więc owa postawa sprawia, że biegasz niekontuzyjnie, wydajnie, chociaż trochę dziwacznie. Dokładnie tak biegają dzieci. Intuicyjnie tak się biega od dziecka. W stanie alfa, jak w relaksie.

TU KUPISZ ELIKSIR ODKWASZANIA/DETOXU Z MASĄ CHLOROFILU: 4 GREENS 100% ORGANIC This is BIO

Biegniesz wtedy swoje owoce, swoje zielone szejki, swój wypasiony 4 Greens z rana. Biegniesz swoje pierwsze kilometry i tysięczny kilometr. Biegniesz swoją wolność. Biegniesz swoją moc. Biegniesz swoje zrozumienie. I w końcu biegniesz swoje przebudzenie.

Mój bieg w terenie, a ustrojstwo dzisiaj odnotowało: Activity Running Start time 30.08.2017 06:39:19 Duration 01:22:16 Distance 11.80 km Pace avg. 6:58 min/km Pace max. 1:36 min/km Steps 12661, 153/min Energy 870.2 kcal Dzikie motto prosto z Matrixu: Każda słuszna sprawa zaczyna swój żywot jako ruch społeczny, następnie przeistacza się w biznes, aż wreszcie kończy jako wielki przekręt. (Eric Hoffer) Exactly. Gdybyś przeczytała "Urodzonych biegaczy" do strony 196 to być może, a raczej na pewno nie kupiłabyś sobie dwóch nowych par asicsów z piętą mega amortyzującą. Gdyż:

Bolesna prawda numer jeden brzmi: Najlepsze buty są najgorsze.

Firma Nice przyczyniła się pod pozorem stworzenia idealnego buta do biegania (którego należy co 500 kilometrów wymieniać, bo jest niby wybieganym) do milionów kontuzji. Nie amortyzujmy pięt. Biegajmy stąpając na poduszkę śródstopia, która jest naszym najlepszym miejscem do naskakiwania. Biegajmy naturalnym bieganiem ludzkim. Obowiązkowe buty do biegania to przekręt? Wypasiony bucior biegaczy z mocno amortyzowaną piętą (jakbyś biegała na koturnach) to marketingowy przekręt i kontuzja pewna wcześniej czy później. Już lepiej biegać w tenisówkach, nie mówiąc, że na bosaka, bo będziesz stąpała prawidłowo. "Według badań przeprowadzonych przez zespół pod kierownictwem Bernarda Martiego, doktora medycyny, specjalisty od medycyny zapobiegawczej pracującego na Uniwersytecie Berneńskim w Szwajcarii, sportowcy, którzy noszą buty z najwyższej półki, wykazują aż o 123% większą skłonność do ulegania kontuzjom niż biegacze korzystający z taniego obuwia." Mniej więcej chodzi o to, że wszelkie amortyzatory odbierają stopie możliwość automatycznego zdrowego podejmowania wyzwania biegacza. Stopa nie obuta, wie że nie może liczyć na żadną amortyzację, więc podświadomie zaczyna układać się prawidłowo i w rzeczywistości człowiek biega o wiele mniej ciężko. Dochodzi tutaj też do głosu naturalny strach człowieka o swoje stopy i jego nogi, kolana pełnią rolę naturalnych amortyzatorów. I wtedy kontuzji jest o wiele mniej, a nawet wcale.

A więc 2 sprawy: Pierwsza tajemnicza i przepiękna: co w Twoim ciele siedzi?

Czy ukryło się tam wzniosłe, życiodajne, odbierające smutek, strach i inne emocje, bieganie?

I druga jakże prosta i dziecinna:

Czy biegasz naturalnie, czy może jednak naskakujesz na piętę i robisz sobie krzywdę?

owocek:)

 
 46
  • Agnieszka   IP
    Pepsi a na biezni tez moge biegac w byle czym czy tam sa jakies inne obciazenia? Niestety nie moge w terenie, a lepiej chyba na biezni niz wcale
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Zibi   IP
      Gdzieś kiedyś przeczytałem (i wziąłem to sobie do serca): "Trenuj minimalistycznie, startuj maksymalistycznie". Więc biegam z jak najmniejszą amortyzacją i ściągam buty gdzie się da, ale za to na górskich biegach ultra biegam w super wybajerzonych butach z milionem systemów. Działa.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • pinaVELpola   IP
        Pepsi pomóż mi proszę. Przeczytałam juz wystarczająco dużo Twoich treści jednego dnią żeby zrozumieć żeśmy z tej samej gliny ulepione. Czuje Twoja wibracje. I teraz powiem Ci siostro, że zmaterializowalam coś czego nie ogarniam. Strasznie boli mnie całe ciało. Każdy staw (a nie wiedzialam ze mamy ich aż tyle) jest sztywny i bolesny. Idę o zakład że nikt by tego nie mogę tak dzielnie znosić bez zajakniecia jak ja (może dlatego ego ciągle to trzyma bo utrzymuje status męczennicy a być może jest to z tego punktu widzenia krecace;) zakładam ze tak w końcu mając wolna wole doświadczam bólu. Wiec teraz postanawiam go publicznie zdemaskować i cieszyć się sprawnym cialem). To ten mały ekschibicjonizm (przez ch czy h?;) ah te matrix owe programy krążące się wstydzić za orty:D to jest program kujon:D ) mam już za sobą teraz pytanie. Co czynić? Twój artykuł o bieganiu super. Bo nienawidzę biegać szczera nienawiścią jaka mógłby darzyc muzułmanin wieprzowine. Wiec mowie po przeczytaniu chce biegać. No i teraz ten ból. Pomóż mi proszę. On się pojawił po 16 godzinnym porodzie (tak martyrologii cześć dalsza tak się poświęcilam tak tak) czytałam gdzieś ze to.mogą być szczawiany powysiłkowe a to by oznaczało ze kuracja woda utleniona. Tak sobie hipotetyzuje. A Ty co myślisz znachorko? Dodam, że karmie Istotę, która podnosi wibracje od pierwszej sekundy życia wiec trzeba zadbać aby moja kuracja nie wpłynęła na jakość jej papu. Będę wdzięczna za pomoc. Dziękuję za piękne artykuły o matrixie.
        Pozdrawiam
        Paulina
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Karola   IP
          Biegam... dzięki Tobie Pepsi. Też myślałam że z tym nie rezonuję, ale samo do mnie przyszło dzięki temu że czytam Twojego bloga. Pięknie Ci dziękuję za to że jesteś. <3
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Katerina  
            Zjadło mój komentarz :(
            Proszę o poradę jaki zestaw suplementów sobie zafundować na nawracającą anemię? Niskie żelazo i ferrytyna.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1