Zdziwisz się, jak Cię odchudzi ekstrakt ze szpinaku ...
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Zdziwisz się, jak Cię odchudzi ekstrakt ze szpinaku...

Dodano: 63
Śmieciowe żarcie jest szczególnie niebezpieczne również z tego powodu, że rozkłada się bardzo szybko i hormony nie są w stanie poinformować mózgu, że już dawno jesteś syta, natomiast ekstrakt szpinaku spowalnia bardzo ten proces i masz szybko uczucie sytości.

Ludzie nie są owcami z natury, to znaczy, że mamy potężne skłonności do przemocy. Mamy też możliwość wyboru.

na tle:)

Od tygodnia mieszkam na włoskiej wsi (gdzie matrix wielkopowierzchniowy jakby nie miał dostępu), a właściwie u stóp średniowiecznego miasteczka San Casciano dei Bagni. Jest tu niezwykle pięknie, niezwykle skromnie, i niezwykle naturalnie. I nawet w październiku bardzo dużo słońca. Sankaszczjan jest poniżej 2000, a na 1 kilometr kwadratowy cudownie zaopiekowanej ziemi przypada mniej niż 20 osób.

Gdy pytasz o centrum handlowe, bo zapomniałaś bio zielonej herbaty (jak się okazuje, rzecz nie do kupienia w Toskanii, właśnie czekam na kuriera z e-baya), po długim namyśle wysyłają Cię do Etrusco. Cudownie małego centrum z małymi sklepikami, bez ani jednej znanej marki i bez (uwaga, tego możesz nie zdzierżyć) yyy... fasfoodziarni. Ani jednej nie ma. Nie ma też tureckich reklam przy drogach. Jak już, to odgórnie ujednolicone małe znaki, wszędzie takie same, że zaraz pojawi się jakaś agrobiogastronomia.

Zwykle wygląda jak dwa pokoje z kuchnią, gdzie na kamiennej i krzywej posadzce postawiono brzydkie stoły, nakryto je czystym, szarym papierem i na wielkich białych talerzach podaje się arcydzieła smakowe. Bezwodne zupy toskańskie pełne różnych groszków i zieleniny, albo charakterystyczny dla Toskanii mega gruby i nierówny makaron Pici (Morelli) klasyczny rodzaj grubszego spaghetti z pszenicy durum z prawdziwkami, które tutaj teraz przybierają monstrualne rozmiary, a owe restauracje wystawiają na stolikach kosze pełne takich prawdziwków i antygrzybicznych... kurek.

bez Osho się nie podróżuje

Nikt nikogo nie chce uśmiercać, pomimo, że to taka sama rasa ludzka. Tymczasem dorastanie i mieszkanie w polskim (amerykańskim i innym matrixie też) mieście z gigantycznymi centrami handlowymi i równie ogromnymi reklamami najróżniejszego fast foodu, ciągły zapach łatwego żarcia w powietrzu, sprawia, że dorosłym mąci się w głowie.

A co tu mówić o dzieciach i młodzieży. Jak uchronić swoje dziecko od smaku frytki, czy mlecznej czekolady na patyku? Czy w ogóle da się to zrobić? Skoro dochtore zapisują na luzie antybiotyk, który za jednym zamachem uśmierca biopopulację w jelitach. To kimże jesteśmy my w Kosmosie z naszymi materialistycznymi programami, śpiący, nieprzebudzeni? Jak biopopulacja w jakichś ogromnych jelitach? Biopopulacja w jelitach nie ma serca.

Ale my mamy uczucia z serca. Ale nawet gdy jesteś świadoma zagrożeń chroniąc ciała swoich dzieci i tak przychodzi moment, że miasto i (i wieś dzisiaj też) uderzy w nie całą gamą gówna, które matrix ma w ofercie właśnie dla dzieci i młodzieży. Dobrze wytargetowanego, bardzo przemyślanego historycznego gówna na wielkich telebimach. To wszystko wysyła pragnienie do mózgu. Tak jak Paryż działa na ludzi erotycznie, nagminnie myślą o kopulacji, tak każde centrum handlowe wciąga jak coca-cola zassana do otchłani ciemnego przełyku. Nie ma rady.

Od dawna wiadomo, że fatalna szama może być bardziej destrukcyjna i uzależniająca niż niektóre psychotropy, czy inny szajs zwany lekiem. To nałóg, który musi odpaść sam, w momencie, gdy robisz krok ku oświeceniu. Tymczasem w uśpieniu, coraz trudniej jest Ci walczyć z tym uzależnieniem, bo jesteś na lewo i prawo kuszona. Nagle stajesz z bezsilnością przed lustrem i wnioskujesz przerażona, że to coś z pewnością wymknęło się spod kontroli. Oczywiście, że to tylko ciało utyło, a ego robi teraz aferę, jakby nie przyłożyło do tego faktu ręki.

Ty nie jesteś ani ciałem, ani ego, ani nawet własnym sercem, jednak ciało, które masz do dyspozycji wymaga Twojego bezwzględnego zaopiekowania. W nim siedzisz, im dłużej będzie Ci służyło, tym masz więcej czasu zegarowego, żeby się przebudzić i pomóc budzić się innym. Na poziomie ciała, dobrze się składa dla Ciebie i uśpionej ludzkości miejskiej, podmiejskiej i wsi, że grupa naukowców ze Szwecji na Uniwersytecie w Lund znalazła sposób, aby odciąć te pragnienia i apetyty idące z kolorowych reklam prosto do mózgów urban oszołomów.

zaludnienie w Toskanii:)

I to za sprawą zwykłego ekstraktu yyy... ze szpinaku

Okazało się, że thylakoids, czyli specjalny ekstrakt ze szpinaku (zasadniczo z błony liścia) zmniejsza wygłodniałe apetyty i to w sposób spektakularny. Niech się schowa chrom, czy zapychacze żołądka w postaci chia. Badania przeprowadzone przez Szwedów dowodzą, że hedonistyczny głód został zmniejszony aż o 95%, co pociągnęło za sobą lawinowe spadki masy ciał aż o 43%.

Membrany zielonych liści szpinaku pomagają w komunikacji uczucia sytości

Ludzie jedząc ten ekstrakt przestają mieć chęć na jedzenie reklamowanych produktów, lecząc się przy okazji z cukrzycy, otyłości, niewydolności serca i udarów mózgu. Dlaczego coś tak prostego jak ekstrakt szpinaku może zmienić destrukcyjne zachowania ludzkie, z którymi nie dają sobie rady najlepsi psychoterapeuci? Po prostu thylakoids bardzo wzmacnia produkcję hormonów sytości. Do tego stopnia, że żarłokom nie chce się jeść. Ciekawe, czy to działa także na psychopatów żarłoczności, czyli kompulsywców i bulimików. Im pobudka jest potrzebna od zaraz. Charlotte Erlanson-Albertsson, profesor medycyny i chemii na Uniwersytecie w Lund stwierdziła, że wystarczy mały drink przed śniadaniem zawierający thylakoids, a już cały dzień nie będziesz napalać się na szamę.

Taki szpinak ogromnie zwiększa efekty odchudzania!

Badano przez 3 miesiące życie 38 kobiet z nadwagą. Połowie z nich podawano zielony napój zawierający 5 g ekstraktu szpinaku przed śniadaniem każdego ranka. Druga połowa również dostawała zielonego drinka rano, ale to było tylko placebo. Kobiety nie wiedziały do której grupy należały, ale wszystkie zostały pouczone, aby jeść określoną zrównoważoną dietę.

Okazało się, że grupa, która dostawała do picia ekstrakt ze szpinaku straciła średnio 11 kilogramów i wszystkie kobiety mówiły, że zadziwiająco łatwo było im trzymać się z dala od niezdrowych zachcianek. Grupa z placebo schudła mniej niż 7,7 kilograma. Wszystko rozchodzi się o wykorzystanie czasu niezbędnego do strawienia Twojego pokarmu. Nasz układ pokarmowy jest doskonały, ale nowoczesny styl życia związany z ciągłym zagryzaniem sprawia, że grubniesz.

Niewinny szpinaczy thylakoids jest Ci w stanie poprzestawiać w (kompulsywnej) głowie. Śmieciowe żarcie jest szczególnie niebezpieczne również z tego powodu, że rozkłada się bardzo szybko i hormony nie są w stanie poinformować mózgu, że już dawno jesteś syta, natomiast ekstrakt szpinaku spowalnia bardzo ten proces i masz szybko uczucie sytości. Ciągle nie wiem, czy to działa na wilczy apetyt, bo ludzie ci potrafią jeść nawet gdy czują ostatnie kęsy w przełyku. A pierwsze w esicy.

Źródła 1, 2

Propozyszyn na jesień i zimę, a nawet przedwiośnie:

Proponuję, aby w zimie, gdy raz, że łatwiej grubniesz, a dwa, że trudniej Ci o zdobycie świeżych BIO zielonek, moje odżywcze, oczyszczające i odpasożytowujące 4 SZKLANKI" jeszcze dodatkowo odchudzała (na samo rozpoczęcie okna jedzeniowego) zawierała w 4 szklance obok 4 greensa This is BIO i opcjonalnie Hemp Protein This is BIO, jeszcze organiczny i sproszkowany szpinak This is BIO (i oczywiście można dodać jeszcze sproszkowany Jarmuż This is BIO, czy  Brokuł This is BIO)

owocek

 63

Czytaj także