10 przyczyn, że nie chudniesz, a nawet tyjesz, chociaż jesteś już na diecie
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

10 przyczyn, że nie chudniesz, a nawet tyjesz, chociaż jesteś już na diecie

Dodano: 98

Wkładasz rano dżinsy i czujesz, że coś jest nie halo.

Niby tak samo jak 3 dni temu, ale jakoś bardziej Cię opinają i to Cię drażni. Szybko dopada Cię chandra, bo właśnie zaczęłaś odchudzanie. Rozczarowanie się wzmaga, bo do tego od kilku dni z rana robisz dżoging w Central parku. A wracając do porannego problemu z nową objętością pasa i ud, niby nic takiego, ale odbierającą chęć do śmiechu. Szczególnie, żeś się w temacie starała. Co może być tego przyczyną? Podstawową różnicą, kolosalną i diametralną jeśli chodzi o szamę jest zrozumienie pewnych metabolicznych przemian w naszych organizmach. Należy uzmysłowić sobie fakt, że 1000 kalorii z surowych owoców, to będzie zupełnie inne 1000 niż te z gotowanych ziemniaków, a jeszcze inne z odżywki wysokobiałkowej. Dajmy na to jakiegoś izolatu serwatkowego, albo z 1000 kalorii z gotowanej soczewicy, czy roślin strączkowych. Nawet pójdę dalej, że 1000 kalorii z zielonego szejka owocowo liściastego, to będą inne kalorie niż jakbyśmy zjedli tę samą ilość owoców nie zmiksowanych.

1000 kalorii z surowych owoców da Ci tylko 500 kalorii energii. 1000 kalorii z gotowanych ziemniaków da Ci znacznie, znacznie więcej. Z kolei 1000 kalorii z czystego izolatu białka serwatkowego da Ci, a raczej zabierze 2000 kalorii, albo i więcej. Czyli zrobi Ci deficyt kaloryczny, na minus 2000 kalorii, lub więcej! Gdy wypijesz owocowego szejka, to strawi się on szybciej niż jakbyś zjadł owoce w całości. A Twój układ pokarmowy będzie dłużej odpoczywał. Oczywiście mając wynik z kalorymetru to i tak ostatecznie niewiele on powie o przyswajalności energii po zjedzeniu. To ile faktycznie kalorii organizm wyłuska z pokarmu będzie zależało od indywidualnych preferencji, wieku, płci, czy schorzeń, lub zaburzeń układu pokarmowego. Nawet mając matematycznie wszystko idealnie wyliczone i tak nie będziesz do końca wiedziała, co się stanie po zjedzeniu tego, czy innego prowiantu. Możesz tylko obserwować swoją wagę, a i to trzeba by mieć wagę mierzącą poziom tkanki tłuszczowej, mięśni i wody w ciele.

TU KUPISZ (dopiero w przyszłym tygodniu niestety, prawie największy przewoźnik na świecie nas zawiódł, jak zwykle) SHAPE SHAKE TiB, zero laktozy, kazeiny, tłuszczu, sztucznych słodzików (słodzony stevią) 100% izolat serwatki CFM, wszystkie aminokwasy esencjonalne Ten szejk bardzo odchudza! Dostarczy maksymalnie 300 kalorii, a do strawienia go będzie potrzebne 700, czyli bilans na minus jest oczywisty. Dlatego, gdy mamy problem z „robieniem masy’, czyli gdy nie chcemy chudnąć szejka wypijmy tuż po jakimś posiłku. Nie będzie wtedy odchudzał, tylko budował i odżywiał. Z kolei, gdy wręcz przeciwnie chcesz stracić kilogramy i 500 kalorii po każdym szejku (czyli tyle co na dobrym treningu biegaczym) to wypij go zamiast kolacji.

Tak czy siak gołą gałką widać, że dieta wysoko białkowa jest ekstra odchudzająca. Co z tego, gdy jednocześnie wykańcza nerki i odbiera dziecinną radość życia. Bowiem mózg kocha węglowodany. Wracając do Twoich opiętych dżinsów.

A wiec nie możesz spodziewać się spektakularnych efektów odchudzania , gdy:

1. Za krótko śpisz

Za mało snu powoduje zmiany biochemiczne w organizmie, które zwiększają uczucie głodu i dodatkowo ​​łatwiejsze przechowywanie tłuszczu. Musisz spać. Gdy masz stresy, zrób coś z tym, bo spać musisz, żeby nie tyć.

2. Przewlekły stres

Gdy masz trochę stresów jest ok., ale warunkiem, żeby nie były przewlekłe. Gdy masz problemy i często/wciąż o nich myślisz, może to również prowadzić do łatwego przybierania na wadze. Szczególnie w okolicach brzucha. To dlatego, że stres uwalnia kortyzol i inne hormony, które spowalniają metabolizm i ułatwiają nabijanie kilogramów. Oczywiście są tacy, co chudną w czasie stresu, bo nie mogą niczego przełknąć, ale jak widać nie Ty.

3. Wielozadaniowość

To brzmi trochę dziwacznie, ale to prawda. Gdy wciąż się miotasz pomiędzy jednym, a drugim zadaniem, stajesz się mniej skuteczna, bo brakuje Ci metodyki. Zaczynasz popełniać błędy i stresować się. Badanie na Emory University wykazało, że ludzie, którzy biorą sobie naraz kilka spraw na głowę są bardziej skłonni do przejadania się, bo zapominają kontrolować jedzenie. W szale, w amoku ciągle coś pożerasz. Dlatego dla "wielozadaniowców" nie ma nic lepszego niż  post przerywany. O pewnej godzinie już niczego nie mogą przejeść, wchodzą więc na herbatki zielone i jest spoko.

4. Obsesja szczupłości

Każde natręctwo jest szkodliwe. Obsesyjne myśli o odchudzaniu i kolejnych dietach, wgapianie się w wychudzone modelki, paradoksalnie może sprawiać, że będzie Cię ciągnęło do szczególnie niezdrowego żarcia. To bardzo dziwna, ale częsta cecha ludzka, czynienie sobie na przekór.

5. Leki

Istnieje wiele powszechnie stosowanych leków na receptę mogących powodować tycie. Najwięksi winowajcy to antydepresanty, leki anty-napadowe, przeciwpsychotyczne, beta blokery, hormony syntetyczne, leki w leczeniu cukrzycy, antycholesterolowe i narkotyki antyrakowe.

6. Yyy ... dojazdy do pracy

Gdy długo i regularnie dojeżdżasz do pracy istnieje spore prawdopodobieństwo, że przybierzesz na wadze. Nie tylko ze względu na tryb siedzący, ale przede wszystkim podjadanie podczas podróży. Bary szybkiej obsługi mogą stać się Twoją drugą naturą.

7. Niedobór składników odżywczych

Jeśli Twojemu ciału brakuje pewnych składników odżywczych będzie się zachowywało skandalicznie gdy spojrzysz na wyświetlacz Twojej wagi. Gdy nie masz żelaza, albo magnezu spadnie Ci poziom energii, nie będziesz miał kopa do biegania, czy innych aerobów. Gdy brakuje Ci energii zaczynasz przejadać się i chlać kawę litrami. Błąd.

8. Niedobór witaminy D

Szalenie ważny też jest poziom witaminy D dla kontroli wagi. Miesiąc w tropikach, albo bierzesz odpowiednią ilość D3 i za dwie dekady dżinsy zakładasz bez rozpinania guziczków, tym razem. Idź do ambulansu, zbadaj krew i podejmij właściwie działania.

9. Metale ciężkie

Gdy Twoja wątroba wciąż pracuje na pełnych obrotach z powodu zakwaszenia organizmu, czy zatrucia go metalami ciężkimi i innymi toksynami. Jej druga funkcja, czyli zarządzanie gospodarką tłuszczową zostaje odsunięta w niepamięć. Jedz chlorellę, odkwaś organizm, oczyść go z metali ciężkich, a z pewnością schudniesz.

10. Tarczyca i hormony

Niedoczynność tarczycy spowalnia metabolizm, o czym zwykle się mówi. Jednak post przerywany jest w stanie zadziałać nawet przy pewnej nierównowadze hormonalnej. Post przerywany nie obniża bowiem metabolizmu, jakby się na rzut gałki wydawało. Przy niedoczynności odradzam też odstawianie węgli, bo może nadejść smutek. Ale o niedoczynności na blogu znajdziesz masę artów ( w tym o hashimoto)

owocek:)

 98
  • artgips7  
    Mam pytanie dotyczące szejku a mianowicie czy nastąpi strawienie tego białka przy całkowitym braku trawienia w żołądku ?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Agnieszka   IP
      Jest w formie folate (quatrefolic 5-methyltetrahydrofolic), nie typowy folic acid, bo wiem ze typowy folic acid jest gorzej przyswajalny. Dokonczyc pudeleczko w takim razie? czy greens fruits wystarczy. jak dlugo przyjmowac te wszystkie suple w takiej ilosci?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Agnieszka   IP
        Pepsi, ja napisalam pierwszy komentarz pod wpisem ale nie ma juz miejsca na odpowiedzi. Chcialam dopytac o dwie rzeczy co do Twojej ostatniej wypowiedzi ktora brzmiala:

        ''B12 TiB, lub G&G, B6 G&G, kwas foliowy G&G, Omega 3 TiB, poziom 25(OH)D 100, fruktoza i 
        tłuszcz to zestaw najgorszy z możliwych''

        1.Czy jesli mam Greens and fruits to moge go brac zamiast B12 i B6 osobno? jesli nie to faktycznie zamowie wraz z wit D3 dodatkowa

        2. fruktoza i tluszcz - czyli to oznacza ze nie mozna owocow z orzechami laczyc zupelnie i te wszystkie raw 'kule mocy' oparte na daktylach, pestkach dyni itd to najgorsze co moze byc?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Anemonne   IP
          Hmm ciekawe, właśnie przechodzę taki etap :) odkąd zaczęłam myśleć żeby trochę schudnąć jest coraz gorzej tzn przez ok 6 miesięcy. Najpierw kilka dni na sokach, a waga jak zaklęta. Potem myślenie o tym co jem i też nic. Obecnie staram się nie jest po 19, ale to najlepszy czas dla mnie na jedzenie :) mogłabym nie jest cały dzień a zaczynać ok 15/16:00, ale to pewnie nie wchodzi w grę prawda Peps? Ostatnio jem 1 posiłek większy i czasem już nic a waga jeszcze zaczyna rosnąć, jakaś masakra. Doszłam do wagi która miałam w ciąży, a podejrzewam że jeszcze nigdy tak mało nie jadłam.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • bega   IP
            Pepsi no powtorze sie sory ale tutaj zaglada tak wiele osob Ty tez odposujesz praktycznie od razu. Mam.dosc ladowania w niemowle chemii a teraz kaza.mi.smarowac jej zrosniete wargi sromowe mascia owestin...no co to to nie! Ale co innego?moze ktos cos poradzi?spotkal.sie z takim problemem...?to moze byc przyczyna jej zakazen ukladu moczowego...a mogla uniknac dwoch serii antybiotykow
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0