Cera jak z Photoshopa, czyli codzienna naturalna pielęgnacja twarzy w kilku krokach
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Cera jak z Photoshopa, czyli codzienna naturalna pielęgnacja twarzy w kilku krokach

Dodano: 37
maska
maska
W Twoim domu dwie rzeczy powinny się znaleźć koniecznie, duża umywalka z ogromnym blatem, oraz bidet. Nie zapomnij, gdy będziesz projektować własną łazienkę.

Bycie dla siebie dobrą zwraca się i odbija się na Twojej fizis

A więc nie chodzi już nawet o to żeby skupiać się na własnej powierzchowności, jednak kiedy robisz dla siebie dobre rzeczy, dbasz o zdrowie, dobre myślenie, odbija się to nie tylko na twarzy ale także na Twoim życiu po prostu. Promieniejesz nie tylko na zewnątrz, ale też od wewnątrz.

  • Dieta i tryb życia jest tym, co trzyma ciało w ryzach albo pozwala mu się rozleźć i rozpaść.
  • Nie ma mowy o pięknej, nienapuchniętej buzi bez odpowiedniego nawodnienia, 4 szklanki rządzą!
  • Nie ma mowy o promieniejącej, pełnej życia cerze bez odpowiedniej długości snu.
  • Dzięki wysiłkowi fizycznemu Twoja skóra oczyszcza się z toksyn i zanieczyszczeń.
  • Ćwiczenia poprawiają także krążenie, a zwiększony przepływ krwi oznacza lepsze dotlenienie komórek ciała, czyli wolniejsze powstawanie zmarszczek, brak zatkanych porów i młody wygląd.
  • Nie wspominam już o hormonach (uregulowana gospodarka hormonalna ergo brak trądziku) i innych zbawiennych dla zdrowia i urody zaletach aktywności fizycznej.

Naturalna pielęgnacja jest sposobem na spędzenie chwili ze sobą, na małe teraz Ty. Domowe spa potrafi prawdziwie odprężyć i dodać Ci sił witalnych.

Za moment lato.

Zacznijmy więc od twarzy

W codziennej pielęgnacji warto postawić na niezbędne minimum. Warto postawić na to co naturalne. Metodą prób i błędów, słuchając swojej facjaty i inspirując się poradnikami można dojść do pewnej stałej, która zapewni skórze wszystko czego potrzebuje. Poeksperymentuj, bo to czysta przyjemność!

W pielęgnacji cery najistotniejsze są 3 rzeczy:

  1. regularność
  2. oczyszczenie
  3. nawilżenie
Sposób, który polecam, najbardziej zbliżony jest do minimalistycznej wersji koreańskiej pielęgnacji w 10 krokach. Ponieważ większość cer jest jednak zawalona taką ilością kosmetyków jednorazowo, a i używanie wielu z nich codziennie niekoniecznie wychodzi skórze na dobre, warto jest rozdzielić program na własną modłę i według swoich potrzeb.

Jak to działa?

  • Podstawowa pielęgnacja mieści się w 4-5 krokach i wymaga powtórzenia rano i wieczorem.
  • Dodatkowe kroki, które oznaczę poniżej literami (A-C) można stosować znacznie rzadziej, tu najważniejsza jest regularność.
  • Ze względu na specyfikę dodatkowych zabiegów, warto zrobić je wieczorem, albo w czasie, kiedy jesteś cały dzień w domu i Twoja cera nie jest narażona na dodatkowe czynniki zewnętrzne.

1. Zmywanie makijażu i zanieczyszczeń (wieczór)

Krok do ewentualnego pominięcia jeśli się nie malujesz.

Do zmywania makijażu można użyć po prostu organicznego, surowego oleju kokosowego. Makijaż oczu i ust zmywasz nakładając na wacik odrobinę oleju.

uważka

Źle się potem (po oleju jako zmywacz oczu) czyta książkę do poduszki, bo oczy robią się jakby zbyt tłuste.

Później spłucz resztę i powtórz całość w przyśpieszonym tempie.

Ale 

Ponieważ zarówno cera sucha, jak i tłusta mogą pod wpływem oleju kokosowego się zatkać, a Ty tego nie znosisz. Użyj organicznego zmywacza do twarzy i oczu. Po czym spryskaj twarz czystą wodą w sprayu, możesz dodać odrobinę olejku różanego, gdy nie jesteś uczulona.

2. Czyszczenie twarzy kosmetykiem na bazie wody (rano i wieczór)

Kiedy zmyjesz makijaż odsłaniasz pory. Dzięki myciu twarzy z użyciem wody i odpowiedniego kosmetyku oczyszczasz je dogłębnie, pozbywasz się pozostałości zanieczyszczeń i resztek skóry.

uważka

Po myciu twarzy wodą z kranu koniecznie przemyj twarz wodą mineralną niegazowaną. Niech zawsze butelka stoi pod ręką, właśnie na dużym, umywalkowym blacie.

Ten zabieg pozwala regulować wydzielanie sebum, pozbyć się niedoskonałości i lepiej zadziałać substancjom aktywnym z kosmetyków w kolejnych krokach. Jest to krok właściwie niezbędny dla zachowania zdrowia cery.

Popularne są żele do mycia twarzy, jednak niełatwo znaleźć te z dobrym składem. Można użyć w tym celu także białej glinki (biała glinka jest najdelikatniejszą z glinek i idealnie nadaje się do mycia twarzy oraz zostawia najmniej zabrudzeń).

  • na jedno mycie mieszasz jedną łyżeczkę glinki z wodą i mieszasz do powstania papki.
  • papkę nakładasz na twarz
  • okrężnymi ruchami masujesz (30-60 sekund jak zwyczajny żel)
  • pozostawiasz na chwilę na twarzy i zmywasz wodą

Inną opcją są rozmiękczone gorącą, czystą wodą otręby owsiane bio. Właściwie to już jest piling.

A. Złuszczanie (rano lub wieczór, do 2-3 razy w tygodniu)

Nic nie odświeża skóry lepiej niż dobre złuszczanie.

Złuszczanie skóry w sposób regularny może pomóc zwiększyć produkcję kolagenu i pomaga przyspieszyć odnowę komórek, co prowadzi do świeższego i bardziej wyrazistego wyglądu. Do złuszczania używaj naturalnego peelingu. Jak wyżej z otrębami, albo kupujesz piling owocowy z łupinami orzechów, oczywiście z certyfikatem bio.

Dzięki temu procesowi pozbywasz się martwego naskórka, który blokuje gruczoły łojowe i pozostawia na twarzy nieestetyczne skórki. To dzięki peelingom twarz jest gładka i świeża.

Ale

Zbyt częste stosowanie peelingów podrażnia jednak naskórek, prowadzi do zaczerwienień, uczucia ściągnięcia, wysypu wyprysków i zaskorników. Nie stosuj go częściej niż 2-3 razy w tygodniu.

Jak przygotować inny domowy peeling?

Tu pole do popisu jest ogromne. Możesz zrobić go na bazie kawy, cukru, soli, soli Epsom (też mamy), mielonych łupin orzecha włoskiego, suszonych nasion truskawek etc. Możesz użyć ich samodzielnie, ale najlepiej połączyć je z olejem kokosowym. Do peelingu możesz dodać laski wanilii, cynamonu, ziół, suszonych owoców i kwiatów.

Ogranicza Cię tylko wyobraźnia, no i przychylność skóry twarzy na takie eksperymenty.

B. Maseczka (rano lub wieczór, do 2-3 razy w tygodniu)

Naturalną maseczkę można zrobić z tego co już jest w kuchni i apteczce, a sposobów jest nieprzebrana ilość. Nada się cytryna, ogórek, miód, cynamon, algi, młode trawy, sproszkowany burak, owoce, jogurt, kurkuma (owszem, jest trochę żółto, ale fajnie) i wiele, wiele więcej. Maseczka może koić podrażnienia, ujędrniać, wygładzać, niwelować zmarszczki i zwalczać wypryski.

Przepis na silnie regenerującą maseczkę ze spiruliny

Ta maseczka cudownie rozświetla i odświeża twarz, wygładza cerę i przyśpiesza gojenie się niespodzianek, a przy okazji poprawia humor.

Potrzebujesz:

  • łyżeczki sproszkowanej spiruliny
  • łyżeczki surowego miodu (niekoniecznie)
  • łyżeczki bio jogurtu naturalnego (możesz zastąpić go żelem aloesowym)
  • 2 kropelek ulubionego (czyli sprawdzonego i nie uczulającego Cię) olejku (na przykład z paczuli, lawendy albo słodkich migdałów)
  • mieszasz wszystkie składniki w miseczce do połączenia składników.
  • nakładasz na twarz i pozostawiasz do wyschnięcia (około 10-15 minut), po czym zmywasz ciepłą wodą

3. Tonizacja (rano i wieczorem)

Możesz pominąć ten krok jeśli myjesz twarz glinką nie zaburzającą pH skóry.

Mycie twarzy może zaburzyć pH skóry, która jest wówczas bardziej wrażliwa i próbuje wytworzyć warstwę ochronną prowadząc do nadmiaru sebum i wysypu wyprysków, wysuszenia i podrażnień. Do tonizacji użyj hydrolatu (aloesowy, różany, oczarowy, lawendowy, z gorzkiej pomarańczy etc.) lub toniku.

Tonik możesz przygotować sama:

  • z naparu z 2 łyżek posiekanej natki pietruszki
  • 200 ml wody
  • oraz soku z cytryny.

Możesz użyć także mieszanki naparu z kwiatów, soku z ogórka, ziół, witamin i olejków.

C. Serum (wieczorem, do 2-3 razy w tygodniu)

Sera i mniej popularne esencje najlepiej jest nakładać po peelingu i tonizacji. Serum dobierasz do potrzeb swojej twarzy, jest ono super aktywnym wyciągiem z witamin, roślin, ziół itp. przeznaczonym do przeciwdziałania konkretnemu problemowi skórnemu.

Producenci zalecają stosowanie tego typu kosmetyków codziennie, jednak uważam, że to zbyt duża częstotliwość. Ponieważ serum zawiera duże stężenie substancji aktywnych, bardzo intensywnie stymuluje skórę i w nadmiarze może ją nadwyrężyć.

Możesz przygotować serum sama używając kwasu l-askorbinowego, lub rozgniecionej w moździerzu tej witaminy C z dodatkiem rutyny, witaminy E i ewentualnie A w kapsułkach, koenzymu Q10 w proszku i wielu innych substancji w połączeniu z olejem kokosowym.

Uwaga, serum z witaminą C nie mieszaj metalową szpatułką ani nie przechowuj w metalowym pojemniku; najlepsza do przechowania będzie szklana butelka z pipetką.

5. Nawilżanie (rano i wieczorem)

Nawilżanie, zaraz po oczyszczaniu, jest najistotniejszym elementem pielęgnacji twarzy.

w didaskaliach

Rano najlepiej działa gorący prysznic i zaraz zimny i przejazd kostką lodu po twarzy. Jak podpuchnięta oklepać garstką patyczków do czyszczenia uszu, po żuchwach i policzkach z boku.

W tym celu można użyć dobrej jakości organicznego kremu. Bazą pod taki krem może być właśnie surowy olej kokosowy bio. Natomiast sam olejek nie specjalnie się sprawdza przy poważniejszym nawilżaniu suchej skóry.

Przykładowa kosmetyczka:

  • olej kokosowy bio
  • biała glinka
  • witamina E w żelce
  • krem bio
  • woda różana do sprayowania twarzy w sprayu
  • róż na policzki bio
  • puder transparentny sypki antyalergiczny, najlepiej bio

Dodatkowa pielęgnacja:

  • A. Złuszczanie (peeling cukrowy, kawowy, solny, z owsa)
  • B. Maseczka (z kurkumy, spiruliny, ogórka, jagód acai, czerwonej glinki)
  • C. Serum (kwas l-askorbinowy, woda, olej kokosowy)

uściski:)

PS

Ocet jabłkowy bio, i waciki, obok dobrej wody, konieczne na Twojej umywalce!

W Twoim domu dwie rzeczy powinny się znaleźć koniecznie, duża umywalka z ogromnym blatem, oraz bidet. Nie zapomnij, gdy będziesz projektować własną łazienkę. Żadna tam wspólna umywalka:)


Emanuela Urtica

Kreatorka, oldschoolowa hodowczyni roślin, podróżniczka żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami. Autorka na blogu Pepsi Eliot.

Źródła:

  • sokoglam.com/pages/the-korean-skin-care-routine
  • peachandlily.com/pages/korean-skin-care-routine
 37
  • sxdcfvgbhnj   IP
    czesc czy wiesz cos na temat interakcji kasztanowca na zyly a problemami z tarczyca ? dzieki
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Xranger   IP
      Moja twarz zrobiła się jakaś taka pomarańczowa, czy to źle? Jem jedną marchewkę dziennie, ale nie wiem czy to może mieć jakiś związek.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • kathi_m   IP
        Ema, wrzuć proszę jakiś przepis na krem jesienno-zimowy :)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Renata  
          A co pod oczy i na powieki? Niemal wszelkie kosmetyki zastąpiłam już olejkami ale nie mogę nic dobrać pod oczy. Każdy olejek, jaki stosowałam powodował poranne napuchnięcie i zaczerwienienie oczu a także zamglony wzrok przez pół dnia. Zależy mi, żeby jednak jakoś tę skórę wokół oczu pielęgnować. Aloes daje mi poczucie ściągnięcia ale chciałabym coś do tego jeszcze dodać, żeby skóra była odżywiona.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Agga   IP
            Bardzo fajny wpis. Lubię wpisy "urodowe". Super, że w pierwszej kolejności jest mowa o tym, że mamy zdrowo się odżywiać, ruszać, wysypiać i nie stresować. Bez tego wszystkiego wszelkie maseczki i toniki i serumki to strata czasu i atłasu. Podoba mi się tez taki kosmetyczny minimalizm. Wydaje mi się że przemysł kosmetyczny strasznie nakręca matrix, że stwarza sztuczne potrzeby. Ja lata temu byłam osobą, która kochała kupować i używać kosmetyków naprawdę duuużo. Dziś śmieję się z tego, jak ktoś mi mówi, że mam używać czego innego do mycia twarzy, czego innego do ciała, włosów, okolic "niesfornych", itd. Po prostu kupuję jakąś prostą w składzie niemiecką taniochę bez sls-ów i parabenów np. do higieny int. i tuninguję, czym mam pod ręką. Jak chcę zmyć makijaż to walnę tam oleju rycynowego, jak chcę orzeźwiające spa to wkroplę olejku lawendowego, Umyję tym i włosy i pachy i stopy,itd. A osobny krem pod oczy to też już dla mnie fanaberia... Po prostu majstruję sobie takie super ekstra mazidło z eko-półproduktów, że mogę tym zastąpić i toniki i sera i maseczki... Jaka to oszczędność czasu i jakie stawanie w prawdzie, że ta cała reszta jest mi zupełnie do szczęścia niepotrzebna. Trzymam sobie taki luksusowy krem w słoiku szklanym po małym oleju kokosowym i się śmieję z tych wszystkich reklamowanych "VIchy-Sriszi"za miliony...
            No. Ale na ten olej siarczanowany to się strasznie napaliłam, a widzę , że jest tylko za granicą dostępny :/
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także