9 sposobów na to, abyś zepsuła sobie to życie, jakbyś się jednak uparła ...
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

9 sposobów na to, abyś zepsuła sobie to życie, jakbyś się jednak uparła...

Dodano: 40

Zapewne niejednokrotnie zetknąłeś się z ludźmi, którzy psują sobie życie. Ba, wydaje się, że jest to ich jedyny sposób na to wcielenie. Każdemu z nas zdarza się to czasami, ale może Tobie, czy komuś, częściej niż innym. Dlatego niejako wbrew logice, jako Twoja osobista trenerka czuję się przewrotnie powołana, żeby dać Ci parę rad jak sobie najlepiej psuć, a nawet całkowicie zepsuć życie. Koks:

1. Pod żadnym pozorem nie staraj się przewidzieć konsekwencji swoich czynów, nawet wtedy gdy są już na pierwszy rzut oka oczywiste

Po uczynkach go poznacie. Peeepsiu, mój mąż jest beznadziejny, śpi przed telewizorem, zero rozmów jakżeśmy się poznali, dla wszystkich ma uśmiech, tylko nie dla mnie. Nie chce się często (non stop) przytulać. Ale, po uczynkach go poznacie. Pomaga? Dba o dom? Dzieci? W istotnych sprawach robi co do niego należy? Tak. Po uczynkach go poznacie. Mąż jest wporzo. Ty się zmień, zejdź z niego i zajmij się sobą. Po uczynkach ją poznacie.

Pominę kilka ewidentnych jaskrawości, jak to, że nadal drzesz faje, bo Twój pradziad darł do końca, a umarł niemłodo. Szkoda tylko, że z powodu odcięcia tlenu do płuc. Żebyś nadal robiła też inne rzeczy jak dużo piła wina (najlepiej w samotności, bo to resweratrol), i korzystała z innych używek w nadmiarze, gdyż wielu wielkich twórców tak robiło. W tym Witkacy i Riedel Ryszard, pan Himilsbach, nie mówiąc o panu Maklakiewiczu, którzy tacy niesamowicie naturalni byli w "Rejsie". Pominę też kwestie mniej istotne, jak prośba, żebyś nie używała dezodorantu, bo przecież jesteś roślinożercą i nie wydzielasz niemiłych zapachów. Ludzie zwykle lubią takie osoby i chętnie Cię zatrudnią w razie czego. No i oddech, hoduj  swoją dietą candidę. Wybuchaj śmiechem, gdy przejdzie garbus i pokazuj język z dużą ilością grubego nalotu. Od dochtore otrzymaj na to antybiotyk. Nigdy nie miej języka żółtego od kurkumy, zawsze od jakiegoś stanu zapalnego. W każdym przypadku udawaj się do dochtore i połykaj to, co Ci przepisze. Po czym udaj się na stronę lansującą medycynę alternatywną i licz na szybką pomoc. Góra w tydzień. Staraj się jak najczęściej obniżać statynami cholesterol i nigdy nie badaj homocysteiny. Bierz systematycznie leki IPP, żeby zobojętnić sobie kwas w żołądku i całkowicie wyłącz proces trawienia. Znajduj w kupie całe kawałki pokarmów. Jedz sporo produktów z pszenicy podsuszonej glifosatem, to nic takiego. Mów, że przecież coś jeść musisz. Pisz sporo hejtów na tym blogu, niech te tumany oprzytomnieją i wezmą jakąś szczepionkę. Zresztą to niebezpieczne, bo dzieci niezaszczepione na mumsa, strasznie zarażają te zaszczepione przeciwko śwince. Wywalić to tałatajstwo ze szkoły!

2. Błędy

Nie wyciągaj wniosków ze swoich błędów i stale popełniaj te same, licząc na innych. Na przykład uparcie nie używaj intelektu, identyfikuj się z własnym ego i najlepiej notorycznie się przejadaj. Nigdy nie przyznawaj się do własnych błędów i tkwij w nich idąc w zaparte. Obwiniaj wszystkich wokół i żądaj, aby się zmienili. Oni, nigdy Ty. Żyj stale śpiąc i ciągle licz na jakiś cud. Nie używaj rozumu, wszystko staraj się robić na czuja, będąc totalnie owładniętą przez matrix. Jak najwięcej karm matrix własnym niezrozumieniem. Nie poznawaj prawdy, nie ucz się, tylko się ewentualnie dużo módl i rość.

2. Pieniądze

Uganiaj się tylko za pieniędzmi i od tego uzależniaj swoje udane życie. Pieniądz jest najważniejszy, bo można za niego kupić przedmioty, które w momencie kupna, stają się nie tymi, o które chodzi, gdyż inne przedmioty są tymi, o które teraz z kolei chodzi. Ekscytację przedmiotem traktuj jako szczęście, i nigdy niczego nie pojmuj. Jak zdobędziesz w końcu pieniądze, albo zatrzymaj tę energię jak skąpiec, albo przepuść je szybko i potwornie żałuj, oraz bezustannie wracaj myślami do czasu, gdy jeszcze były. Zanurz się na amen w przeszłości, albo marz o przyszłości. Zazdrość innym pieniędzy. Podlizuj się ludziom z pieniędzmi i staraj się za wszelką cenę wejść w ich kręgi. Inne mniej prestiżowe przyjaźnie nie będą Ci do niczego potrzebne. Wkupuj się w kręgi bogaczy, chociaż ich nie lubisz, ale oni znają się na topowych markach i w razie czego będą potrafili właściwie ocenić Twoje nowe przedmioty. Wypnij się na własne przepływy pieniędzy, na budowanie biznesu, bo jakoś to przecież będzie. Owszem zawsze jakoś jest, i zawsze jest jak najlepiej, tylko dlaczego tak naprawdę kompletnie to do Ciebie nie przemawia? Zaśnij jeszcze głębiej, nie rozumiej wciąż nic . Przyjmij postawę roszczeniową i najlepiej oczekuj od państwa pieniędzy i bezpieczeństwa. Rób to zasiadając przed telewizorem, najlepiej wykrzykuj o tym przy stole w święta. Wyobrażaj sobie państwo jako odmianę bogatego wujka, a nie rzeszy śpiących płatników podatków, abyś mogła dostać cokolwiek. Kup koniecznie jak największy i bardzo płaski telewizor, weź go w dziesięciu ratach. Staraj się go nigdy nie wyłączać. Podczas wizyty zazdrosnego sąsiada od czasu do czasu rzucaj gałką w telewizor. Nigdy nie myśl o biznesie, jako pasji do robienia przepływów. Uważaj, że Bóg dał dzieci, to i da na dzieci.  A inni po prostu kradną, bo nie ma takiej możliwości, żeby mieć pieniądze i ich nie ukraść, albo nie wygrać w Lotto. Graj co tydzień w Lotto i denerwuj się losowaniem.

3. Ryzyko, czyli ruszenie ze skrzyżowania.

Nie ruszaj, siedź tam i skumpluj się ze skoliozą. Nie podejmuj żadnego ryzyka, nigdy nie opuszczaj strefy komfortu, szczególnie, gdy jest potwornie upierdliwa i przykra, ale oswojona. Siedź na skrzyżowaniu, utknij na nim i nie ruszaj z miejsca. Zero pierwszego kroku, tona narzekania. Tkwij stale w tym samym miejscu na wszelki wypadek. Co z tego, że niektórzy mówią, że kiedyś popełnili błędy, albo życie rzuciło im kłodę pod nogi, że bardzo stracili, że się potknęli, ale to czego się nauczyli, okazało się najcenniejsze. Gdy nigdy nie stracisz, niczego nie dowiesz się o wygranej. Gdy nigdy nie dopadnie Cię kryzys, nigdy nie będziesz miała okazji do wzrośnięcia, poprzez akceptację, a następnie zmianę. Podobnie zabezpieczaj się na wszystkich życiowych płaszczyznach. Nigdy nigdzie nie wyjeżdżaj, bo to ryzykowne, bowiem pewne jest tylko zło oswojone. Niczego nie zmieniaj i nigdy nie opuszczaj swych stref przedziwnego komfortu.

4. Złom

Jedz jak najwięcej śmieci, bo są bardzo smaczne i łatwo dostępne. Oszczędzisz czas i pieniądze. Nie wiąż absolutnie swojego samopoczucia, a nawet chorób z tym, że jesz złom. Często się przejadaj i noś w sobie dużo niewydalonej kupy, na wpół miękkiej, naprzemiennie z dużymi kamieniami kałowymi, poprzetykanej intarsją balonów z gazem zwanych, uwięzionymi bąkami.
Reklama 


Surowy jarmuż i brokuły szkodzą Ci przecież na wątrobę. Za to najlepsze krążki cebulowe pochodzą ze smażenia w głębokim tłuszczu. Jedz też sporo smacznego cukru. Mieszka w cukierniczce. Oczekuj od państwa (w rzeczywistości od obywateli) dużych zniżek na leki na wątrobę. Jedz tylko to, co naprawdę lubisz, chociaż powinno leżeć w kuble. Wierz w reklamę z telewizora. Zjedz niskowibracyjne bitki wołowe z cebulą, bo już czeka na Ciebie wypasione antidotum na opuchniętą wątrobę, mianowicie "Hepaodsysacz". Kupuj wszystko co pojawi się w serialu z lokowaniem produktów, najlepiej kup którąś osobę z telewizora.

6. Bieganie

Nie ruszaj się, bo aktywność fizyczna jest nie tylko nudna, ale też wiadomo, że wielcy sportowcy żyją krócej. A po drugie nie masz czasu. Jak najczęściej przebywaj w sztucznym środowisku i unikaj kontaktu z naturą. Możesz się na świeżym powietrzu przeziębić, dostać alergii i może nie być Internetu. W naturze są gzy i często trzeba się przemieszczać korzystając z własnych nóg, a już sama myśl o tym wydaje Ci się wyczerpująca. No i te kleszcze, a wiadomo, że borelia czyha tuż tuż.

7. Chaos

Żyj w bałaganie, śpij do południa, gdyż tak właśnie lubisz. Miej chaos wokół siebie, każdej fiszki szukaj godzinę bez powodzenia i nie płać żadnych rachunków w terminie. Dopiero jak Ci świnie wyłączą telefon, czy prąd szuje. Przecież to matrix, a Ty walczysz z systemem. Co kwadrans sprawdzaj Facebooka naprzemiennie z otwieraniem drzwi do lodówki. Może jest tam teraz coś fajnego. Jeżeli chcesz się zmienić, to udawaj tylko, że się zmieniłaś. Po co sięgać aż tak głęboko zmianami? Lepiej niech to tylko z wierzchu wygląda na zmianę. Często uda Ci się oszukać nie tylko otoczenie, ale siebie samą. Prowadzi taka sytuacja do wielkiej mistyfikacji życia. Można przecież zjadać tonę tłuszczu roślinnego z cukrem i uważać, że się jest na zdrowej diecie witariańskiej i wydawać książki na ten temat. Można totalnie manipulować mężem i dziećmi, a uważać, że są nieczułe na Twój ból głowy. Można spać snem głębokim, jak niedźwiedź w styczniu, a wypominać wszystkim wokół, ich ego. Można się wizerunkowo użalać nad innymi, i zarzucać im sieć empatii, jednocześnie spłaszczając swoje wywyższanie się. Odwal się od ludzi, zajmij się sobą, traktuj to jako anty-radę.

8. Ofiara

Bierz od wszystkich jak najwięcej i nie dawaj w zamian nic od siebie. Przecież jesteś biedna zapracowana, nieszczęśliwa, a oni mają tyle czasu, nic nie robią, tylko się obijają i wszystko im spada z nieba. Mają przecież jakieś zobowiązania wobec Ciebie, bo masz tyle na głowie. To zrozumiałe, że Ty nie możesz się odwzajemnić, gdyż patrz wyżej. Twoja matka ma obowiązek zajmować się Twoim dzieckiem w każdy weekend i nie tylko. Jak najczęściej nie dotrzymuj obietnic. Co z tego, że ludzie odbiorą to jako Twoją niesolidność, a niekiedy nawet kłamliwość. Co najwyżej stracisz ich zaufanie do siebie. To ich problem. Postaraj się jak najwięcej czasu spędzać u kogoś w pojemniku na pościel. Inwigiluj, stój przy wizjerze w drzwiach, żebyś w odpowiednim momencie mogła zareagować. Wtrącaj się do wszystkiego, bo wścibstwo jest tym czego inni potrzebują od Ciebie, a Tobie da poczucie, że jesteś okiem opatrzności, czy chociażby wielkim bratem. Wykorzystuj ludzi jak swój komputer, to są przecież twoje aktywa, które powinny na Ciebie pracować.

9. Małżeństwo

Idź w to. Zawsze z dużym niezrozumieniem. Oczekuj, wymagaj, żądaj. Ma być tak jak na filmach, już Ty wiesz jakich.

z miłością

 40
  • Kasia   IP
    Pepsi, jesteś wspaniała! Super napisane! Kocham Cię!
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • jx   IP
      odnoszę wrażenie, że to jest nakładanie 9 programów pepsowych :/ takie dwa, których nie biorę ad 7: ktoś powiedział: idiota potrzebuje porządku, geniusz panuje nad chaosem :) w mojej przestrzeni tworzę chaos specjalnie, do szału doprowadza mnie otoczenie jak przygotowane do sesji zdjęciowej, ad 3: nienawidzę opuszczać domu, kocham dom i wszystko czego mi potrzeba mam w domu, brzydzę się hoteli, publicznych miejsc gdzie się je, wypróżnia, przesiaduje etc. I biegam po szosie, mimo, że sto metrów za domem mam las: w lecie wróciłabym stamtąd w kleszczach od stóp do głowy :(
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • NOWAJA77   IP
        Super tekst ?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Ania Gaj   IP
          Chciałabym, żeby jak najwięcej ludzi to przeczytało i uświadomiło sobie to i owo. Większość nawet nie wie, że może robić coś źle i przyjmuje to za "normę", bo "wszyscy" tak robią, bo nie da się inaczej, bo tak wygodnie... Wiem, bo kiedyś taka byłam i trochę żałuję, że trafiłam na Twojego bloga tak późno.
          Boli mnie też ten mur, który nie raz wyraźnie czuję w rozmowach z całkowicie śpiącymi (nie twierdzę, że ja nie śpię, ale jedno oko próbuje się nieśmiało otwierać :)). Brak najmniejszej chęci zrozumienia czy zakwestionowania stanu rzeczy, który sami nieświadomie tworzą i w nim cierpią. Łatwiej jest nie podejmować trudu w ogóle, jak sądzę...
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Ulć   IP
            Może ja puszcze wreszcie te faje... Pozwolę im odejść, bo czemu nie
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także