Tylko 12 warunków dzieli Cię lasko (w tym grubsza i starsza lub jedno z dwojga) od przebudzenia
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Tylko 12 warunków dzieli Cię lasko (w tym grubsza i starsza lub jedno z dwojga) od przebudzenia

Dodano: 100
grubsze
grubsze
Wsiadła do autobusu starsza i grubsza laska z chipem w głowie, nikt jej nie poratuje, nikt jej nic nie powie.

Koniec z tym

Wiesz jak jest, do ciemnoskórego faceta, może bezkarnie odezwać się per "czarnuchu" tylko inny ciemnoskóry. Tak ja Horry, w poprzednim wcieleniu gruba, rozlazła, spanikowana laska, mogę Ci powiedzieć: zbieraj tyłek w troki lasko, w tym starsza i grubsza z bandziocha, lub jedno z dwojga, lasko.

Ruszaj z tego tapczanu, bo nawet nie jest Ci tam wcale wygodnie, to strefa cudacznego komfortu. Grubsza jesteś z brzucha i zalegasz na wersalce skrzyżowania.

Nie widzisz, że się zbliża, tuż tuż koniec dotychczasowej ery rządów wymuskanych, koniec młodych bredni, koniec bezcellulitowych, kupokumających pudelkowych, netfliksowych and glamour wydmuszek bez obwisłej skóry? No dobra, tik tok zostanie, bo jak żyć bez niego:)

Nastaje era sprawnych fizycznie istot i nader intelektualnie, starszych lasek z matki Ziemi, ascetycznych ludzi, z płaskimi brzuchami i obwisłą skórą do lepszego wchłaniania magnezu i siarki z kąpieli. Ludzi z krwią wartką od kurkuminy, zalkalizowanych 4 szklankami, pozbawionych wirusów w ciele i ze świadomością wirusów, programów, przekonań ego na umyśle.

Nieważne czy jesteś w pojedynkę, czy w parze i ile lat zalegasz na tapczanie na zbiegu Marszałkowskiej i Wspólnej? To Twoja era! Obwisła skóra to nic takiego. Obwisła skóra jest wporzo. Luz, bo zwisa na silnym i zdrowym kośćcu (nie za twardym, jak na Twój matuzalemowy wiek, czyli kruchym od nadmiaru wapnia) obleczonym szczupłym, ale nabitym mięśniem.

Lasko, w tym grubsza i starsza albo jedno z dwojga, wstajesz mi z tapczanu i ruszasz z tego skrzyżowania!

Poprowadzę Cię, jeśli zechcesz, przez najpiękniejszą rzecz jaka może wydarzyć się człowiekowi, czyli ascezę, oczyszczenie, aż w końcu samouzdrowienie ciała i umysłu. To jest droga do przebudzenia dla Ciebie.

Tylko tuzin warunków spektakularnego przebudzenia lasek (w tym grubszych i starszych, lub jedno z dwojga):

  1. Asceza, czyli won z wersalki na skrzyżowaniu! Spadać seriale, witamy sztukę kinematografii.
  2. Dużo eremictwa w przyrodzie
  3. Codzienne bieganie, biegajżesz
  4. Zrzucić brzuch, priorytet. I nie gonić za estrogenami
  5. Badanie pH moczu, kwasu w żołądku, 25(OH)D, TSH, generalnie coś z tej listy
  6. Woda w komórkach ciała, NIE pomiędzy! Rytuał 4 szklanek rytualnie rządzi.
  7. Codziennie długi post (jak zdrowie dopisuje, to i 20 godzin, czy cóś koło tego)
  8. Jeden (góra 2!) posiłek dziennie, JAK INNE SSAKI z pojedynczym żołądkiem
  9. Dieta na miarę własnego poziomu świadomości, która ma wzrastać, ewoluować. Dieta wysoce energetyczna ma być! Organiczne owoce surowe i zielone szejki natychmiast dostarczają 50% kalorii w postaci energii. Natychmiast po zjedzeniu. Dlatego na tej diecie trzeba dużo więcej jeść. Przy sportach wytrzymałościowych i 10 gram surowych węglowodanów na kilogram ciała.
  10. Robić wszystko, aby w następnym wcieleniu nie urodzić się z prostszym zadaniem dla knura (drobny regres zawsze jest możliwy). No dobra, wiadomo, że mogliśmy spółkować z Neanderdalczykiem, ale nie pochodzimy od niego! Nie jesteśmy tworem ewolucyjnym jako ten człowiek z dzisiaj. Jednak jako wspólna Jaźń jesteśmy tym samym. Świadomością, częścią Pola Świadomości, Energii Miłości, (niektórzy nazywają to Pole Bogiem, czy Absolutem), które wspieramy własną ewolucją świadomości, wzrostem wibracji, czyli obniżaniem chaosu i entropii. Nieźle zakręcone, co?:)
  11. Nauczyć się wdzięczności za każdy stopień (niektórzy nazywają je problemami) na swojej drodze. Wdzięczna, i wybaczona! Wybaczona i wdzięczna!
  12. Zaakceptować, po czym łagodnie przejąć (by następnie świadomie odrzucić) narzucone rządy matriksu. Nie masz być gładka, bo to absurd, żeby starać się mieć płeć nastolatki. ALE BRZUCHOLA MA NIE BYĆ! Macieja ma spłaszczyć! Nie ma po co chorować na przewlekłe choroby, nie ma takiego powodu. Jak się zdarzył stopień na to wcielenie i tak zrób z tego życia własne arcydzieło.

Życie to Twoje arcydzieło. Twórczość, czyli boskość

Jeśli Twoje życie to CIĄGŁA REAKTYWNOŚĆ na bodźce zewnętrzne, na Nich, na Onych, na wirusy i inne patogeny, to to jeszcze nie jest życie, po które się zalogowałaś. Życie zaczyna się, gdy przestajesz reagować, a zaczynasz TWORZYĆ SWOJE. Cokolwiek, co płynie od Ciebie, a nie jest kopią, ani reakcją. Twórczość jest czysta.

Twój sernik, nawet gdy korzystasz z cudzego przepisu, zostanie obdarowany (lub nie) Twoją kreacją. W każdym momencie coraz lepiej, na miarę swoich możliwości z dzisiaj.

Łby z telewizora narzucają swoje standardy. Śpiące szajbusy (bez oceniania mi tu) bez świadomości, że są agentami wahadeł, rządów syfa vel kiły. Tak naprawdę niewinne, gdyż śpiące zawirusowane gadające głowy, może zatrute farmacją, albo tylko podłączone pod eenrgoinftormacyjnego pasożyta.

Z nimi chcesz rywalizować?

Chcesz być jak śpiąca nastolatka opętana modelingiem i chłopakami? A Ty wizytą u dochtore i żarciem złomu naprzemiennie ze statynami, IPP, HTZ, eutyroksem i prozakiem? Zero gonienia i płaskiego bebzona?

A może Ty już dawno odłożyłaś siebie na pawlacz w walizce z podpisem: "stare i grube baby prześwitujące ścianą, do leżenia na tapczan, do netflixu, bo już po życiu". Dorzuciłaś jeszcze 6 pączków. A może stawiasz na coś przewlekłego dopiero w przyszłości? Jesteś młoda, to na pawlaczu waliza z napisem: "tu se zbierę powyższe oferty".

No to wchodzę na drabinę i znoszę Cię razem z tą walizą na namiot, strzelam Cię (nie dosłownie) z liścia na płasko w czoło, kokos, prztyk w nos. I to MA Tobą wstrząsnąć!

W dwa palce, kciuk i wskazujący biorę kawał Twojego brzuchola i mówię: dziewczyno zrób coś z tym! To jest objaw zespołu metabolicznego. To jest objaw Twojej senności i utkwienia na zbiegu Focha i Alei Mickiewicza. Ruszamy.

Na zawsze Twój Horry Porttier (w zastępstwie Pepsi Eliot, bo boi się wywiezienia na taczkach ze wsi, szczególnie za te plaskacze)


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej NIGDY nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 100

Czytaj także