logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
74 094 257
195 online
30 083 VIPy
Reklama

TU SIĘ ODBYWA
ODCHUDZANIE ŻONY ZA POMOCĄ
SUPER SPALACZA TŁUSZCZU
BIKINI BURN TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Błąd, który być może popełniasz, niweczy Twoją duchową ścieżkę

    rozwój

    Porozmawiamy sobie dziś trochę o tym jak nauka patrzy na różnorakie formy doświadczania duchowości, ale też na to, co sprawia, że umniejszasz te doświadczenia i, jakby to Kochana delikatnie ująć, przyciągasz do siebie sytuacje wysoce gówniane.

    O czym mowa?

    Ano o tym, że duchowość czasem zdaje się być niezwykłym lekarstwem. Niby panaceum, które wpływa nie tylko na zdrowie psychiczne ale także fizyczne. Udowodniono, że praktyki duchowe takie jak medytacja mogą obniżyć poziom stresu, zmniejszyć ilość negatywnych emocji oraz psychiczny ból, a także wpływają na poziom wypoczęcia i libido.

    Jakie są minusy? Ta debata wciąż trwa. Powstało jednak nowe badanie, które podpowiada powszechny błąd, jaki blokuje duchowy rozwój i którym właściwie możemy obarczyć jego fiasko.

    Włoskie badania zwróciły uwagę na różne aspekty „uduchowionej osobowości”, to jest naturalną tendencję do bycia świadomym swoich emocji i myśli. Naukowcy porównali to z incydentami depresji i poczuciem chronicznego niepokoju u badanych, którzy odpowiedzieli na szereg pytań dotyczących symptomów ich depresji, niepewności, smutku i rozważań egzystencjalnych.

    Badani wypełnili także kwestionariusz dotyczący pięciu różnych aspektów duchowości:

    – obserwacji tego co dzieje się w nich i otaczającym ich świecie,

    – analizy, czyli tego jak uczestnicy przerabiają swoje doświadczenia,

    – świadomych zachowań, czyli decyzji podejmowanych świadomie, nie na autopilocie,

    – dystansu, czyli pozwalania myślom i emocjom przychodzić i odchodzić bez zaangażowania w nie oraz

    – nieoceniania.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ ORGANICZNĄ, SPROSZKOWANĄ HERBATĘ MATCHA This is BIO, idealna na jesienne wieczory i zimowe poranki 


    Ostatni aspekt okazał się największym problemem dla poszukujących swojej ścieżki uczestników badania

    Okazało się, że Ci, którzy byli bardziej skłonni do oceniania swoich uczuć oraz myśli, byli także bardziej podatni na depresję.

    Wbrew pozorom prosto jest pojąć jak ktoś może z pozytywnego nastawienia i duchowości, czyli tego co z gruntu uważa się za prowadzące do akceptacji i rozumienia siebie takim, jakim się jest, przejść do pułapki ciągłego oceniania swoich zachowań i czynów. Mimo, że zwracanie uwagi na swoje emocje jest czymś innych niż ich ocenianiem, stoją one niebezpiecznie blisko siebie. Kiedy więc dodasz ocenę do i tak już bolesnej myśli lub uczucia, możesz zupełnie przypadkiem otworzyć ranę, którą trudno będzie zasklepić.

    Nie chodzi o to żeby sprostać własnym oczekiwaniom wobec siebie, chodzi o to aby ich nie mieć

    Nie oznacza to zaniechania rozwoju ani rezygnacji z przepływów energetycznych, które otwierają drzwi obfitości w naszym życiu. Wręcz przeciwnie.

    Wraz z rozwojem i byciem na drodze do świadomości własnego ja, powinno się nabywać zdolność obserwacji swoich wewnętrznych osiągnięć. Można jednak zrobić to opacznie i w odpowiedzi na własne spostrzeżenia stawiać oczekiwania swojego ego.

    Nie mów sobie, że powinnaś reagować inaczej w stresowych sytuacjach, że kurczę, niby kumasz o co w tym rozwoju chodzi, ale jak przyjdzie co do czegoś jesteś własnym ego i emocjami. Nie obwiniaj się, że znów w nocy zjadłaś ciastko, chociaż miałaś być na poście przerywanym, albo że znów wyżywasz się na partnerze z powodu nieprzyjemności w pracy. Pomyśl raczej o tym, że ok, spoko, zjadłaś ciastko. Przeanalizuj krótko z czego to wynikło i odpuść sobie ocenę. Wzrastaj w świadomości. Zaprogramuj swoje ego tak by mieć świadomość, że pewnych rzeczy nie robisz, bo nie są zgodne z logiką, a nie będziesz ich robić. Obwinianie siebie sprawi tylko, że będziesz czuła się bardziej winna i beznadziejnie zdołowana.

    A kiedy już Ci się zdarzy, zapytaj siebie, czy mówiłabyś tak do najlepszego przyjaciela

    Kiedy utkniesz w spirali samokrytycyzmu, zapewnij sobie kilka minut sam na sam ze sobą. Pooddychaj, wycisz się i pomyśl, że błędy nie odgórnie złe, są stopniami, po których się wspinasz, o ile potrafisz spojrzeć na nie na chłodno i z dystansem. Wszystko jest po coś.

    Źródło: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0191886918304884#!

    na zawsze Twój,
    Horry P.

    (Visited 4 769 times, 6 visits today)
    Horry Porttier - Nius pojawił się niespodziewanie na stronie i nie wiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. kathi_m 10 października 2018 o 14:22

      dziękuję :>

    2. JustLejdi 10 października 2018 o 19:36

      Rozumiem, a raczej zaczynam rozumieć. Mam pewien problem, otóż zadaję sobie dużo razy pytanie ‚po co’ ? Kiedy coś robię np. chcę malować – maluję, maluję, mam zapał, dwa, trzy tygodnie, ogólnie radość. Potem pada to niewinne pytanie ‚po co’ , i chuj to strzela. Następnie był taniec, potem siłownia, potem granie na cymbale. Słomiany zapał… Teraz mam na tapecie kurs komputerowy i znowu taki wał… Trzeci dzień ni ma weny. Czy ja muszę się zaprogramować, by mnie się chciało?? Przeraża mnie myśl, by pójść pracować na etat… Chcę być wolnym ptakiem, ale kurła, jaki gatunek? No nie, znowu chaos :/

    3. Marrakesz 10 października 2018 o 20:17

      Ciekawe to wszystko.
      A co dzieje się ze świadomością ludzi którzy dostali wylewu, udaru itp. Czy oni są obecni? Czy ich świadomość funkcjonuje w tu i teraz? Czy też jej już tu nie ma, tylko sam awatar został? Czy mają jeszcze problem z myślami ?

      1. Pepsi Eliot 10 października 2018 o 20:23

        nic się nie dzieje, gdy jesteś 3 miesięcznym płodem dusza się pojawia i sobie obserwuje, podobnie jest wtedy, to tylko ego ocenia etapy, co jest fajniejsze,bardziej ekscytujące, czy też straszniejsze

        1. Gabi Orchita 11 października 2018 o 00:28

          Zbieram sie do napisania komcia i zaczne juz tutaj. Cialo nasze pamieta wszystkie przezyte chwile, ba cialo nasze jest informacja wiec nie wiem czy mozna porownac osoby po udarze, po wylewie do 3 m-cznego plodu? Opiekuje sie osobami chorymi na demencje i czasem odnosze wrazenie ze zdaja sobie sprawe z tego, ze sa wiezniami wlasnego umyslu i ciala. Ta sa ulotne chwile, widoczne w ich oczach.

          1. Pepsi Eliot 11 października 2018 o 08:40

            to ego się przebija, dziecko w łonie nie ma jeszcze programów ego

    4. Lucia 12 października 2018 o 17:37

      Sluchajcie ludzie, mam wazne pytanie… Jak rozmawiac? Jak rozmawiac z ludzmi duzo mlodszymi od siebie, ktorzy sa tu, gdzie ja bylam 15 lat temu, wierza w to, w co ja wierzylam 15 lat temu i belkoca dokladnie to, com i ja dawniej belkotala. Mnie sie nie chce tego sluchac, bo to kocopaly i nie zem zlosliwa czy szydze, ale zwyczajnie ta piaskownica juz za mna i sila rzeczy z przyczyn oczywistych wracac do niej nie zamierzam. Jednak otaczaja mnie ludzi duzo mlodsi ode mnie i z niektorymi zwyczajnie nie chce mi sie gadac, tylko dlatego, ze oni nie chca gadac, a chca sie wygadac, a przy tem jeszcze zachwycic i wzbudzic aplauz swoja oracja. Zebyscie nie pomysleli, zem zazdrosna, albo zlosliwa podaje przyklad: do smazenia najlepszy jest olej rzepakowy, a dziennie powinno sie zjadac 5 porcji owocow, bo tak radzi Ania Lewandowska. Co proponujecie? Grzecznosciowe „uhm, uhm”? 😀

      1. Pepsi Eliot 12 października 2018 o 18:39

        miłość 🙂

        1. M 13 października 2018 o 11:56

          🤗👍

    5. Lucia 12 października 2018 o 21:36

      Dzieki sis. 🙂 Takie to proste, ze az strasznie skomplikowane! Szczegolnie jesli komus zalezy by takim wlasnie bylo. 😉

    Dodaj komentarz