Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
207 425 872
107 online
32 688 VIPy

Kto ma szansę na sukces, chłopak w Kongo, córka polskiego alkoholika, czy właściciel jachtu?

Rozbieżności

(… ) Mógłbyś Horry proszę poruszyć temat biedy dziedziczonej?

Gdzie program poczucia niedoborowści mamy od dziecka włożony do głowy przez nasze rodziny i otoczenie?

Wyprowadziłam się z domu jako młoda osoba, mieszkam za granicą i sama układam swoje życie.

Ale wciąż jest we mnie głęboko zakorzenione poczucie, że nie jestem pewnych rzeczy warta, że trzeba żyć na kredyt, wyżyć od 1 do 1 każdego miesiąca, nie wychylając się, itp.

Nawet nie umiem tego dokładnie opisać.

Każdy kto wychował się w biednej rodzinie z problemem alko chyba wie (…)

Takie Kongo, spójrz na to położenie geograficzne, gorąc, fatalny dla upraw żywności klimat, przeludnienie, trudny dostęp do edukacji i służby zdrowia.

Gdzie nie spojrzysz kiszka.

W związku z tym brak przemysłu i infrastruktury, czegokolwiek do czego jesteś przyzwyczajona.

Wszystko zmówiło się, żeby świadomie nie chcieć się tam logować do gry.

Ktoś jednak się loguje i to w dużych ilościach.

No i JAK MAJĄ TAM DZIAŁAĆ PORADY KOŁCZÓW SUKCESU, dajmy na to Briana Tracy?

Albo pomyśl o tym chłopaku z Teksasu, którego dziadek pracował przy produkcji, albo sprzedaży Chevroletów?

Chłopak wziął kredyt hipoteczny w bańce, po czym uderzył kryzys i wraz z rodziną chłopak nie pozbierał się do dziś.

Szczególnie, gdy dodatkowo pojawił się dowolnie interpretowany przez rządzących symulakrów* świrusa?

w didaskaliach

*Symulakr – byt, rzecz lub pojęcie udawane, nieprawdziwe, wykreowane przez symulowanie, takie, które nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości

Czy sytuacja chłopaka z Detroit przypomina historię żonatego chłopaka z komunistycznego kraju, który latami składał na mieszkanie spółdzielcze i liczył na talon na małego fiata, na którego też zbierał?

Albo innego (bardziej współcześnie), który kupił eM ileś na kreskę w szwajcarskim franku i po 10 latach spłacania bankowi zadłużenie nie zmniejsza się ani trochę?

Wręcz przeciwnie.

Czy oni dzisiaj PODOBNIE interpretują rzeczywistość?

Czy ekonomia, giełda, stan konta, kondycja finansowa kraju ma wpływ na duchowy poziom świadomości obywateli?

Czy Hindusi znosiliby spanie w tekturowym pudełku, gdyby nie wiara, że w następnym wcieleniu sobie odbiją?

Czy mamy odnosić się do nierównego startu?

A może to jakaś kara, karma, coś z tych rzeczy?

Czy bogata Francuska, albo nawet niebogata zrozumie sposób myślenia kobiety z kraju wschodnioeuropejskiego, albo Chinki?

A Ty pojmiesz Kongijkę?

Gdy spojrzysz szerzej, jak globalistka na cały świat, szybko wywnioskujesz, że mamy, jako ludzie, różne warunki startowe.

Niekiedy krańcowo różne.

Doznajemy głodu, odwodnienia, bólu, kalectwa, biedy, choroby, przejedzenia, znieczulenia, nałogów, bogactwa, rozpusty, zdrowia.

Całe kraje dziedziczą biedę, ale są też całe kraje, które dziedziczą dostatek.

Jest mieszkaniec Zimbabwe i jest mieszkaniec Szwajcarii.

Ważna reklama

Purple corn 100% Organic This is Bio, w formie zmielonego proszku, może być dodawana podczas przygotowywania każdego pożywienia, do którego używasz mąki.
Czyli do wypieków, jak chleb i inne. Możesz dodawać ją również jako zagęstnika do sosów, czy zup, Na przykład do zupy Hipokratesa.
Można też zaparzać herbatę albo dodawać do zielonej herbaty, nie odpowiadam za smak, ale wiem, że tak się robi.

Niewielkie ilości surowej skrobi (płaska łyżeczka od herbaty, lub nawet dwie) nie powodują niepożądanych efektów ubocznych.
Dojrzały surowy banan ma 1% skrobi, a taki mniej dojrzały 5%.
Jednak kukurydza jest najzdrowsza właśnie na surowo.
Dlatego możesz śmiało dodawać ją, podobnie jak organiczną jagodę acai do 4 szklanki.

Koniec reklamy

Jest pytanie z poziomu bytu, gdzie będzie nasze następne logowanie?

No i pytanie z poziomu ducha, gdzie w tym wszystkim jest nasza ewolucja świadomości?

Czy rzeczywiście będzie szybciej postępować w ubóstwie, na klepisku, z umęczonym ciałem?

Czy przegrani i wygrani pojawiają się symetrycznie w tych krańcowych warunkach dla ciała?

Przegrani, zdołowani, zrezygnowani, wciąż na „nie” i wygrani, zawsze w drodze, zawsze w działaniu, zawsze na „tak”?

Czy nadal znajdziesz jakieś prawidłowości natury probabilistycznej (nie obrażasz mię? no dobra, rzecz dotyczy prawdopodobieństwa:) zachodzące w zdarzeniach losowych?

Czy będzie tylko syfilis, beznadzieja, determinizm?

Czy prawa o sukcesie, zarabianiu, robieniu przepływów będą działały dla pastuszka kóz w Burundi?

WSZYSCY COŚ ZA SOBĄ WLECZEMY, absolutnie wszyscy wloką za sobą jakiś ogon.

Jedni rzeczywiście smutne dzieciństwo, a inni nieprawdziwie, subiektywnie umysłem dziecka go interpretując.

Z powodu strachu, przypadkowych błędów rodzicielskich, nerwic dziecięcych, poczucia winy, i OGROMNEGO EGO DZIECKA, które sądzi, że wszystko kręci się wokół niego i dzieje się z jego powodu.

Dopóki jesteśmy nieświadomi gry, wszystko INTERPRETUJEMY DOSŁOWNIE.

Urodziliśmy się w biedzie, widocznie byliśmy gorsi, albo odwrotnie.

Tak programujesz własną podświadomość i ona to łyka, jako prawdę.

To nie może się udać, bo takim ludziom jak my TYLKOWIATRWOCZY.

I rzeczywistość, która jest zawsze czyjąś projekcją właśnie to tej osobie potwierdzi.

Jeden aktor w postaci pijącego ojca znika, a córka natychmiast powołuje kolejnego aktora na scenę, pijącego męża tym razem.

Albo w inny sposób będzie realizowała siebie jako ofiarę.

Mnie się to nie należy, nie zasługuję, z czym do gościa?

Nas tu wszystkich w Afganistanie wykończą.

NIGDY nic się nie zmieni.

całkiem nowy filmik na YT @pepsieliot2463 w temacie:)


I tworzy się narodowy egregor, kolosalny pasożyt energoinforacyjny, który buduje tak zwane zelandowskie „przejście indukowane”.

I każdy obywatel ma teraz trochę przechlapane.

I idzie podobny myślokształt w przestrzeń, oblepiony podobnymi tworami, toczy się jak kula śniegowa i zbija się w naszą rzeczywistość.

Spraw z tym ostatnim wirusem też to dotyczy.

Czy Kongijczyk ma wizualizować luksus metodą Zelanda, czy też ma odpuścić, bo nici z tego?

Nikt nie powiedział, że wszyscy mają zostać bogaczami.

Ale czy ktoś ustalił ILU MA POZOSTAĆ BIEDAKAMI?!

Raczej na pewno każdy ma prawo do dobrostanu i luksusu, ale to przychodzi ludziom z inaczej zaprogramowaną podświadomością z wielkim trudem.

Dlatego najczęściej dzieci bogaczy myślą, że szklanka jest zawsze w połowie pełna, a dzieci z biednych rodzin, że w połowie pusta.

Że można mieć i to, i tamto, jak myślą bogacze, a nie zaledwie to, albo tamto, jak myślą biedni i klasa średnia.

Wszechświat ZAWSZE wcześniej czy poźniej zmaterializuje Ci Twoją jednoznaczną intencję.

Serio? Dlaczego nie wizualizuje człowiekowi z Erytrei, czy Liberii?

To proste, ONI TAK NIE MYŚLĄ.

Ten myślokształt, który wizualizuje się w Kongo i gdzie indziej wygląda tak:

To klimat i oni nam implementują ten syf.

To przez nich, przez to zmutowane ziarno, przez tych globalistów, masonów, cynicznych kurwiarzy tutaj nic się nie udaje.

A miasto na pustyni? Dubaj, to kłamliwa finansjera.

To przez nich.

I płynie intencja NieDaSię, ONI zawinili, my nic nie możemy zrobić.

I rzeczywistość coś takiego odbija.

Taka sobie wirtualna gra.

No to może skierujmy uwagę w stronę Friedricha Nietzsche (egotycznie dodam, że wbrew ogólnym opiniom, właśnie lubił Polaków).

Zmień coś w sobie, zmień własne myślenie, jesteś mocna, to Ty tworzysz tę grę i ją grasz.

KTO GRA ŚWIADOMIE JUŻ JEST WYGRANYM, bo świadomy po prostu ceni sobie grę, czyli docenia samą drogę do celu, uczenie się na błędach, powiększanie umiejętności gracza.

Ba, świadomy, ma jakiś konkretny (spory jak dla siebie) CEL.

W życiu powinnaś robić DUUUŻO rzeczy, które wydają się upierdliwe i nie skutkują nagrodą odrazu.

Te rzeczy mają spełniać tylko jedno założenie:

Każda z nich NIE JEST UNIKIEM, tylko na ten moment w jakimś stopniu ZBLIŻA CIĘ do własnego celu.

Pytasz siebie raz za razem:

Unikam ci ja teraz czegoś, czy też robię chociaż kroczek do mojego celu?

Ale gdy chcesz pominąć danie główne, a zaczniesz od deseru, przyjdzie za to zapłacić niestrawnością.

Odziedziczysz ją.

z bazy nadawał
na zawsze Twój
Horry Porttier


Horry Porttier

Prawdopodobnie autor na stronie Pepsi Eliot, jednak nius pojawił się niespodziewanie i w sumie niewiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.

(Visited 1 480 times, 2 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Przemko :-) 24 stycznia 2023 o 09:12

    A dzieci fizyków twierdzą, że szklanka zawsze jest pełna 🥛😃

    Każde przekonanie, które jest na NIE trzeba starać się wyłapać i zamieniać na TAK. Aż do skutku. Nie wspierające myśli won 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się
Reklama

Polecam NAJWYŻSZEJ jakości Witaminę D3+K2 TiB zamkniętą w szklanym słoiczku:)

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum