logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
66 711 981
152 online
28 656 VIPy
Reklama

trądzik różowaty, pepsi eliot, this is bio

 

POLECANY KOLAGEN TiB 100% Peptan®

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Cera jak z Photoshopa, czyli codzienna naturalna pielęgnacja twarzy w kilku krokach

    Dieta i tryb życia jest tym, co trzyma ciało w ryzach albo pozwala mu się rozleźć i rozpaść. Nie ma mowy o pięknej, nienapuchniętej buzi bez odpowiedniego nawodnienia. Nie ma mowy o promieniejącej, pełnej życia cerze bez odpowiedniej długości snu.

    Dzięki wysiłkowi fizycznemu Twoja skóra oczyszcza się z toksyn i zanieczyszczeń. Ćwiczenia poprawiają także krążenie. Zwiększony przepływ krwi oznacza lepsze dotlenienie komórek ciała, czyli wolniejsze powstawanie zmarszczek, brak zatkanych porów i młody wygląd. Nie wspominam już o hormonach (uregulowana gospodarka hormonalna ergo brak trądziku) i innych zbawiennych dla zdrowia i urody zaletach aktywności fizycznej.

    Nie chodzi już nawet o to żeby skupiać się na własnej powierzchowności, jednak kiedy robisz dla siebie dobre rzeczy, kiedy dbasz o swoje zdrowie i dobre samopoczucie, odbija się to nie tylko na Twojej twarzy ale także na Twoim życiu po prostu – promieniejesz nie tylko na zewnątrz, ale też od wewnątrz

    Bycie dla siebie dobrą zwraca się i odbija się na Twojej fizis.

    Naturalna pielęgnacja jest sposobem na spędzenie chwili ze sobą, na małe tu-i-teraz. Domowe spa potrafi prawdziwie odprężyć i pomóc nabrać sił witalnych, ale nawet codzienna, regularna pielęgnacja pozwala się zatrzymać, zmniejszyć obroty i uśmiechnąć się do samej siebie.

    Ponieważ zbliża się wiosna, czyli czas słońca, tulipanów, spacerów i coraz chętniej odsłanianych kończyn, pomyślałam, że to doskonały czas na serię artykułów o naturalnej pielęgnacji!

    Zacznijmy więc od twarzy

    W swojej codziennej pielęgnacji warto postawić na niezbędne minimum. Warto postawić na to co naturalne i na to co często mamy już w swoich kuchennych szafkach. Istotnym jest także stawianie na jakość, nie na ilość – jedna rzecz służąca do jednego celu absolutnie wystarcza.

    Metodą prób i błędów, słuchając swojej facjaty i inspirując się kosmetycznymi poradnikami, doszłam do pewnej stałej, która zapewnia mojej skórze wszystko czego ta potrzebuje.

    Poeksperymentujcie, bo to czysta przyjemność!

    W pielęgnacji cery najistotniejsze są trzy rzeczy: regularność, oczyszczenie i nawilżenie

    Sposób, który polecam, najbardziej zbliżony jest do minimalistycznej wersji koreańskiej pielęgnacji w 10 krokach.

    Ponieważ większość typów cery jest jednak obciążona taką ilością kosmetyków jednorazowo, a i używanie wielu z nich codziennie niekoniecznie wychodzi skórze na dobre, warto jest rozdzielić program na własną modłę i według swoich potrzeb.

    Jak to działa?

    Podstawowa pielęgnacja mieści się w 4-5 krokach i wymaga powtórzenia rano i wieczorem. Dodatkowe kroki, które oznaczę poniżej literami (A-C) można stosować znacznie rzadziej, tu najważniejsza jest regularność. Ze względu na specyfikę dodatkowych zabiegów, warto zrobić je wieczorem, albo w czasie, kiedy jesteś cały dzień w domu i Twoja cera nie jest narażona na dodatkowe czynniki zewnętrzne.

    1. Zmywanie makijażu i zanieczyszczeń (wieczór)

    Krok do ewentualnego pominięcia jeśli się nie malujesz.

    Ja do zmywania makijażu używam po prostu nierafinowanego oleju kokosowego bio. W moim przypadku ta metoda sprawdza się doskonale. Nakładam odrobinę oleju na dłonie i kolistymi ruchami rozcieram na twarzy, po czym wycieram twarz wilgotnym (ciepła woda) lnianym ręczniczkiem lub wielorazowym wacikiem. Makijaż oczu i ust zmywam nakładając na wacik odrobinę oleju. Później spłukuję resztę i powtarzam całość w przyśpieszonym tempie.

    Ponieważ zarówno cera sucha, jak i tłusta mogą pod wpływem oleju kokosowego się zatkać, można pomieszać go z siarczanowanym olejem rycynowym (działa ściągająco i pomaga oczyszczać skórę) lub użyć mieszanki oleju rycynowego z innym olejkiem (tu znajdziesz kompendium olejków do pielęgnacji).

    Dla skóry tłustej użyj mieszanki z 30% oleju rycynowego i 70% oleju bazowego, dla skóry mieszanej i normalnej 20% oleju rycynowego, a dla cery suchej 10% oleju rycynowego.

    Możesz także przygotować domowy płyn micelarny na bazie wody destylowanej lub wybranego hydrolatu

    Na 100 ml potrzebujesz:

    – 90 ml wody destylowanej lub hydrolatu,

    – 3 ml siarczanowanego oleju rycynowego,

    – 5 ml wybranego olejku,

    – ¼ kapsułki witaminy E lub 20 kropli witaminy E w płynie

    Mieszasz całość i włala, nakładaj na wacik i zmywaj makijaż.

    2. Czyszczenie twarzy kosmetykiem na bazie wody (rano i wieczór)

    Kiedy zmyjesz makijaż odsłaniasz pory. Dzięki myciu twarzy z użyciem wody i odpowiedniego kosmetyku oczyszczasz je dogłębnie, pozbywasz się pozostałości zanieczyszczeń i resztek skóry. Ten zabieg pozwala regulować wydzielanie sebum, pozbyć się niedoskonałości i lepiej zadziałać substancjom aktywnym z kosmetyków w kolejnych krokach. Jest to krok właściwie niezbędny dla zachowania zdrowia cery.

    Popularne są żele do mycia twarzy, jednak niełatwo znaleźć te z dobrym składem. Jeśli ktoś ma żyłkę do eksperymentów, można przygotować żel samodzielnie z ziół, naparu z płatków kwiatów, aloesu, olejków itp.

    Żelową konsystencję można uzyskać dzięki dodatkowi gumy ksantanowej (najlepiej rozpuszczonej w glicerynie) i coco-glucoside (czyli poliglukozydowi kwasów oleju kokosowego).

    Można jednak użyć w tym celu także białej glinki (biała glinka jest najdelikatniejszą z glinek i idealnie nadaje się do mycia twarzy oraz zostawia najmniej zabrudzeń). Na jedno mycie mieszasz jedną łyżeczkę glinki z wodą i mieszasz do powstania papki. Papkę nakładasz na twarz, okrężnymi ruchami masujesz (30-60 sekund jak zwyczajny żel), pozostawiasz na chwilę na twarzy i zmywasz wodą.

    A. Złuszczanie (rano lub wieczór, do 2-3 razy w tygodniu)

    Nic nie odświeża skóry lepiej niż dobre złuszczanie. Złuszczanie skóry w sposób regularny może pomóc zwiększyć produkcję kolagenu i pomaga przyspieszyć odnowę komórek, co prowadzi do świeższego i bardziej wyrazistego wyglądu.

    Do złuszczania używamy peelingu, kosmetyku z kwasem lub czarnego mydła z oliwek (savon noir). Dzięki temu procesowi pozbywasz się martwego naskórka, który blokuje gruczoły łojowe i pozostawia na twarzy nieestetyczne skórki. To dzięki peelingom twarz jest gładka i świeża.

    Zbyt częste stosowanie peelingów podrażnia jednak naskórek, prowadzi do zaczerwienień, uczucia ściągnięcia, wysypu wyprysków i wągrów. Nie stosuj go częściej niż 2-3 razy w tygodniu.

    Jak przygotować domowy peeling?

    Tu pole do popisu jest ogromne. Możesz zrobić go na bazie kawy, cukru, soli, soli Epsom, mielonych łupin orzecha włoskiego, suszonych nasion truskawek etc. Możesz użyć ich samodzielnie, ale najlepiej połączyć je z delikatnymi olejkami. Do peelingu możesz dodać laski wanilii, cynamonu, ziół, suszonych owoców i kwiatów. Ogranicza Cię tylko wyobraźnia.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ Sól Epsom, czyli Siarczan Magnezu TiB o czystości faramaceutycznej, świetna do kąpieli


    B. Maseczka (rano lub wieczór, do 2-3 razy w tygodniu)

    Naturalną maseczkę można zrobić z tego co już jest w kuchni i apteczce, a sposobów jest nieprzebrana ilość. Nada się cytryna, ogórek, miód, cynamon, algi, młode trawy, sproszkowany burak, owoce, jogurt, kurkuma i wiele, wiele więcej.

    Maseczka może koić podrażnienia, ujędrniać, wygładzać, niwelować zmarszczki i zwalczać wypryski.

    Przepis na silnie regenerującą maseczkę ze spiruliny

    Ta maseczka cudownie rozświetla i odświeża twarz, wygładza cerę i przyśpiesza gojenie się niespodzianek, a przy okazji poprawia humor.

    Potrzebujesz:

    – łyżeczki sproszkowanej spiruliny

    – łyżeczki surowego miodu (niekoniecznie)

    – łyżeczki bio jogurtu naturalnego (możesz zastąpić go żelem aloesowym)

    – dwóch kropelek ulubionego (czyli sprawdzonego i nie uczulającego Cię) olejku (na przykład z paczuli, lawendy albo słodkich migdałów), tu znajdziesz przewodnik po olejkach do pielęgnacji

    Mieszasz wszystkie składniki w miseczce do połączenia składników. Nakładasz na twarz i pozostawiasz do wyschnięcia (około 10-15 minut), po czym zmywasz ciepłą wodą.

    Po więcej inspiracji i przepisów na naturalne maseczki zajrzyj do tego wpisu

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ W 100% ORGANICZNĄ SPIRULINĘ This is BIO


    3. Tonizacja (rano i wieczorem)

    Możesz pominąć ten krok jeśli myjesz twarz glinką nie zaburzającą pH skóry.

    Mycie twarzy może zaburzyć pH skóry, która jest wówczas bardziej wrażliwa i próbuje wytworzyć warstwę ochronną prowadząc do nadmiaru sebum i wysypu wyprysków, wysuszenia i podrażnień.

    Do tonizacji użyj hydrolatu (aloesowy, różany, oczarowy, lawendowy, z gorzkiej pomarańczy etc.) lub toniku.

    Tonik możesz przygotować sama, na przykład z naparu z 2 łyżek posiekanej natki pietruszki i 200 ml wody oraz soku z cytryny. Możesz użyć także mieszanki naparu z kwiatów, soku z ogórka, ziół, witamin i olejków.

    C. Serum (wieczorem, do 2-3 razy w tygodniu)

    Sera i mniej popularne esencje najlepiej jest nakładać po peelingu i tonizacji. Serum dobierasz do potrzeb swojej twarzy – jest ono super aktywnym wyciągiem z witamin, roślin, ziół itp. przeznaczonym do przeciwdziałania konkretnemu problemowi skórnemu.

    Producenci zalecają stosowanie tego typu kosmetyków codziennie, jednak uważam, że to zbyt duża częstotliwość. Ponieważ serum zawiera duże stężenie substancji aktywnych, bardzo intensywnie stymuluje skórę i w nadmiarze może ją nadwyrężyć.

    Możesz przygotować serum sama używając kwasu l-askorbinowego, witamy E i A w kapsułkach, koenzymu Q10 w proszku i wielu innych substancji w połączeniu z olejkami. Aby jednak przygotować tego typu kosmetyk (a naprawdę warto!) wcześniej należy poeksperymentować z olejkami i jak najprostszymi formułami żeby sprawdzić ich działanie na skórę.

    Przepis na najprostsze serum odmładzające z witaminą C znajdziesz w tym wpisie

    (uwaga, serum z witaminą C nie mieszaj metalową szpatułką ani nie przechowuj w metalowym pojemniku; najlepsza do przechowania będzie szklana butelka z pipetką).

    5. Nawilżanie (rano i wieczorem)

    Nawilżanie, zaraz po oczyszczaniu, jest najistotniejszym elementem pielęgnacji twarzy.

    W tym celu można użyć dobrej jakości organicznego kremu lub wybranego olejku (niektóre olejki, np. konopny, nie zostawiają na twarzy tłustego filmu i można używać ich jako bazy pod makijaż). Raz jeszcze odsyłam do kompendium wiedzy o olejkach.

    Możesz dodać do nawilżania także specyfiku pod oczy. Skóra pod oczami jest delikatniejsza niż na reszcie twarzy, co oznacza szybsze starzenie się skóry i płytsze umiejscowienie gruczołów łojowych, które zapchane przyczyniają się do tworzenia prosaków, czyli malutkich kuleczek w kolorze skóry. Kosmetyk pod oczy musi mieć jak najkrótszy skład i dobrze się wchłaniać. Doskonale sprawdzi się żel z aloesu.

    Podsumowanie:

    Pielęgnacja na co dzień:

    1. Zmywanie makijażu (naturalne oleje lub płyn micelarny)

    2. Mycie twarzy z pomocą wody (biała glinka lub dobry żel/pianka do twarzy)

    3. Tonizacja (do pominięcia jeśli używasz białej glinki) (hydrolat lub prosty domowy tonik)

    4. Nawilżanie (naturalne olejki lub dobrej jakości krem do twarzy)

    Przykładowa kosmetyczka: olej kokosowy, biała glinka, hydrolat aloesowy, olejek konopny na dzień, olejek jojoba na noc

    Dodatkowa pielęgnacja:

    A. Złuszczanie (peeling cukrowy, kawowy, solny, mydło savon noir)

    B. Maseczka (z kurkumy, spiruliny, ogórka, jagód acai, czerwonej glinki)

    C. Serum (kwas l-askorbinowy, woda, wybrany olejek)

    Przykładowa kosmetyczka c.d: mydło savon noir, czerwona glinka, szklana buteleczka z serum.

    Oznacza to, że pielęgnację twarzy możesz ograniczyć do 4-8 produktów i dowolnie je modyfikować.

    Do tego możesz dowolnie ukręcić na szybko mieszankę fusów po kawie, cynamonu i startej laski wanilii, przygotować resztkowy tonik z ogórka, naparu z pietruszki i soku z cytryny albo z miodu i płatków kwiatów, zrobić maseczkę z tego co masz pod ręką i tak dalej, dla przełamania rutyny i wzbogacenia pielęgnacji.

    Twoja skóra Ci za to podziękuje!

    Źródła: 1,2

    uściski:)

    (Visited 11 189 times, 3 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Ja 19 marca 2018 o 10:18

      Witam serdecznie. Co do peelingow do twarzy robionych z cukru czy soli, uwazalabym. Sa gruboziarniste i moga uszkodzic naskorek i spowodowac podraznienia, a takze pekniecie naczynek krwionosych w przypadku cery naczynkowej. Sam Savon wymieszany z glinka powinien wystarczyc 🙂

    2. julkazpodwórka 19 marca 2018 o 14:07

      to chyba wszystko zależy od człowieka, bo na przykład ja, stosuję na twarz… nic, serio, taka się urodziłam, kiedyś owszem (plus minus 18 lat temu), jak mi wmawiano to i to i to… a teraz tylko gdy jest taka potrzeba atmosferyczna lub coś się stało (nie mogę sobie przypomnieć kiedy to było…) więc zajrzałam tu do tych naturalnych… i przyznam szczerze, że tu żadnych odkryć oprócz spiruliny nie ma, szkoda też, że wszystko jest tak napisane „co ci podpowiada wyobraźnia”, czyli pył węglowy też? (akurat mam pod dostatkiem w piwnicy xd), może tak bardziej konkretnie… i też co do tych złogów, nie wszyscy tego potrzebują… może to zadziałać też odwrotnie, ich nadprodukcją…

      1. Emanuela Urtica 19 marca 2018 o 14:29

        Tylko pogratulować cery. 🙂

        Zdaje mi się, że siłą natury jest to, że nie potrzebuje odkryć i innowacji, bo to wszystko już jest i to od dawien dawna.

        A co do spektrum rzeczy jakich w naturalnej kosmetyce można użyć, to raz, że nie sposób je wszystkie wymienić, dwa, że każdej cerze służą inne substancje, trzy – oczywiście w ramach intuicji i zdrowego rozsądku – przy znajomości tych substancji (a przecież piszesz, że nie ma tu dla Ciebie żadnego novum), z pomocą wyobraźni można wyczarować niesamowite kosmetiksy.

        Pył węglowy może się nie nada, ale węgiel aktywowany (czyli najczystsza forma węgla) ostatnio jest kosmetycznym hitem (chociaż mojego serduszka nie kupił). 🙂

        Buziaczki.

    3. rancidscientist 19 marca 2018 o 15:06

      A ja tak ostrożnie dobieram kosmetyki, dużo naturalnych, peelingi, maseczki, zmywanie makijażu olejem, no wszystko co tu wymieniłaś i za przeproszeniem dupa. Wciąż nawracający trądzik i ziemisty kolor skóry, w dodatku tak brzydko się błyszczy, ogólnie wygląda bardzo niezdrowo. Wiem, że jedzenie też ma wpływ, ale ja się dobrze odżywiam i nawadniam.

      1. Carrie 19 marca 2018 o 17:55

        Zbadaj poziom hormonów to najpierw, inaczej leczy się trądzik hormonalny. Mozesz sprobować pić bratek, pokrzywa i rumianek tu też by pomogly.
        Co to znaczy, że sie dobrze odżywiasz? w ciemno obstawiam, że jesz pieczywo, stąd ziemistosć cery. Opis wygląda na mocną alergię pokarmową. Coś jesz co Cie truje, dlatego wraca….
        Kolejna rzecz kosmetyki, jak jesteś na trwalych matujacych zastygajacych podkładach, to z każdym nalożeniem fluidu, ktory mam nadzieje ze gruntujesz pudrem z najblizszej drogerii, rozswietlaczem , ruzem, brazerem, etc rowniez z drogerii, wiesz ze to jakies 40-50 skladnikow pochodnych ropy naturalnej? no wlasnie…
        Kazda zmiana zaczyna sie od kroku <3

        1. Ewelina 19 marca 2018 o 22:00

          Nie jem pieczywa i w ogóle glutenu 😉 ale fakt, kosmetyków kolorowych używam dużo żeby jakoś poprawić wygląd twarzy i nie są najlepszej jakości

          1. Carrie 20 marca 2018 o 14:39

            Popróbuj maseczek z oleju rycynowego na calą twarz. Tak na 15-30 minut, poptem olej trzeba albo jak OCM albo zemulgować i zmyć, niesamowite jak olej rycynowy wyciaga wszystko ze skory. testuje na sobie, rodzinie, znajomych od ponad miesiąca i jest woow. Zmniejsza zmarszczki, ogranicza przetluszczanie, goi, wyciaga stare stany zapalne, odbliznowuje. Geniusz nie olej.
            A propos olejow to mozesz do rycynowego dodac konopny. I lecieć tym jako OCM lub wlasnie maseczkowo.
            Włącz paroetapowe oczyszczanie skóry demakijaz micelem, potem umycie zelem, wieczorem jeszcze delikatny peeling platkami owsianymi. I codziennie czysta sciereczka do wycierania twarzy
            Kolejna rzecz maseczka na bazie kurkumy- zrob jak nastepny dzien masz wolny bo moze przyzolcic jak sypniesz za duzo. Maseczka to jogurt lub smietanka kokosowa i odrobina kurkumy. Najpierw zakladasz stare rzeczy i zabezpieczasz wszystko dookola, potem maseczka i 15-30 minut relaxu.
            No i jak GrzegorzAdam polecil witamina C jako serum, najprostsze na bazie kropli dla dzieci Juvit, Cebion ukrecisz sama przepis po polsku na youtubie, wloz do lodowki i nakladaj codziennie. Witamina C ma tak szerokie spektrum dzialania, ze…nie znam czlowieka, ktoremu mozna by bylo przeciwskazac 😀
            A co do kosmetykow-cenowo fajny jest avril, so bio ma niestety ciemne podklady, drogeryjnie jest slabo, jest bb cosnature (bezowy) odcien) i bb vianek (kiedys byl bardzo ciemny ponoc zjasnili mu kolor- oba dostępne w hebe. Mam odmienny typ skory wiec podkladowo nie pomoge. Poszukaj naturomaniaczek na you tubie polecaja kosmetyki z kazdej polki cenowej w tym duzo swietych polskich.
            Powodzenia <3

            1. Tysia 30 marca 2018 o 13:25

              a czy wyjście na słońce po zaaplikowaniu wit. C na skórę nie zaszkodzi?

            2. grzegorzadam 30 marca 2018 o 17:18

              Dlaczego?
              Nie można pić soku pomarańczowego na słońcu?

            3. Carrie 2 kwietnia 2018 o 23:32

              Tysia
              teraz znalazłam Twoje pytanie
              witamina C podręci ochronę słoneczna, wręcz coraz częściej zalecają preparaty z witamina C na dzień, potem olej o własciwosciach chroniących przed słoncem i nie stosowanie filtrów. Jedyny problem z witamina C w kosmetyce to utrzymanie stabilności. Więc trzymanie w zamkniętej szafce i nabieranie kroplomierzem ma sens.

            4. Tysia 3 kwietnia 2018 o 10:15

              Carrie, dziękuję Ci bardzo za podpowiedzi, na pewno wypróbuję wit. C „nawierzchniowo” 😉

              Filtrów z apteki nie stosuje już od dawna. Swego czasu nabawiłam się od nich przebarwień. Niestety pozostały mi jeszcze na dekolcie – podziałam może z maską z kurkumą. Teraz stosuję olej kokosowy, a na twarz olejek z pestek malin i jestem bardzo zadowolona.
              Pozdrówka <3

      2. jesliczujetojestdobrze 20 marca 2018 o 20:48

        mi się od kawy cera robi szara i brzydka, no ale kawę lubię 🙁

        1. Pepsi Eliot 20 marca 2018 o 22:37

          Mamy w ofercie nespresso bez kofeiny i Organic, do tego w biodegradowalnych kapsułkach.

    4. Linka 19 marca 2018 o 16:24

      Peps, Emanuelka mam pytanie, ale najpierw szybko opiszę „siebie”. 20 lat, studentka. Sumplementuje TiB D3K2 oraz robię szejki bananowe codziennie rano z chlorellą TiB, oraz B12 TIB i jod (APTECZNY, kropelka na nadgarstek) suplementuje. Dieta roślinna prawie, 90% (jak nie więcej) raw, raz w tygodniu sushi z rybą surową (sprawdzone miejsce, właściciele to moi przyjaciele). Codziennie rano 15 min treningu, dużo się nawadniam. Mam bardzo ładną cerę, jestem szczupła, ale… MAM STRASZNY, ale to straszny celluit na tyłku i udach, szczotkuję i balsamuje olejem kokosowym ciało codziennie, ale ta skórka pomarańczowa jest odrażająca dla mnie, jak się mogę jej pozbyć, od czego ona może być? Wydaję mi się, że prowadzę zdrowy tryb życia, a tu taki nieprzyjaciel na moim ciele.

    5. amazonka 19 marca 2018 o 17:45

      Łoooo matuchno! Zrobiłam dziś peeling z kawy i maseczkę ze sporuliny. Po maseczce moja twarz wygląda jak pupa pawiana! Nigdy w życiu nic mnie nie uczuliło … Emanuela kochana nic to, mam nadzieję, że do jutra przejdzie 😂. Jaką inną odżywczą maskę zastosować na twarz 45 letnią? Buźka

    6. Ania 19 marca 2018 o 21:55

      Emanuelko, a można pominąć wycieranie ręcznikiem i od razu na olej nałożyć glinkę i dopiero potem spłukać? Bo ja to mam problem z tymi ściereczkami, a ściślej – z ich praniem :D.

      1. Carrie 20 marca 2018 o 00:56

        Rozwiazanie od Caroline Hirons 7 sciereczek po 1 na kazdy dzien tygodnia.Pranie raz w tygodniu 🙂
        Oczywiscie sciereczek moze byc 14 lub 354 😀 i wtedy rzadziej pierzesz
        U mnie zadziałało 🙂

    7. Agga 21 marca 2018 o 11:56

      Konia z rzędem temu, kto wskaże mi, gdzie kupić siarczanowany olej rycynowy. 🙂 Przekopałam polskie strony i nic!

      1. grzegorzadam 21 marca 2018 o 14:11

        Siarczanowany

        Dlaczego taki?

        1. Agga 21 marca 2018 o 14:58

          Grzegorzuadamie, bo taki jest w przepisie Emanueli 🙂
          I wydaje mi się, iż tylko taki ma sens w miksturze z wodą – po prostu się z nią zmiesza, a zwykły-nima szans. Nawet wstrząsanie w przypadku tak gęstego oleju niewiele da.
          Inaczej nazywa się to sulfonowany olej ryc. lub olej czerwieni tureckiej – no ale dostać to to nie realne…

          1. grzegorzadam 22 marca 2018 o 09:55

            Dodałbym DMSO i po kłopocie 😉

            1. Agga 22 marca 2018 o 10:38

              Serio, DMSO mi to zemulguje?

            2. grzegorzadam 22 marca 2018 o 11:00

              nie wiem, miałem na myśli siarkę.
              Spróbuj.

              I jeden i drugi ma świetne właściwości kosmetyczne.

      2. Emanuela Urtica 21 marca 2018 o 14:35

        Ja zamawiałam kiedyś ze sklepu z półproduktami do produkcji kosmetyków, ale już daaaaaawno nie używałam olejku rycynowego. Jak nie masz dostępu, kup zwykły, jakiś bio. Płyn micelarny z przepisu może mieć trochę inną konsystencję i trzeba będzie nim wstrząsnąć przed użyciem, ale działanie będzie podobne.

    8. Agga 23 marca 2018 o 12:44

      Bardzo fajny wpis. Lubię wpisy „urodowe”. Super, że w pierwszej kolejności jest mowa o tym, że mamy zdrowo się odżywiać, ruszać, wysypiać i nie stresować. Bez tego wszystkiego wszelkie maseczki i toniki i serumki to strata czasu i atłasu. Podoba mi się tez taki kosmetyczny minimalizm. Wydaje mi się że przemysł kosmetyczny strasznie nakręca matrix, że stwarza sztuczne potrzeby. Ja lata temu byłam osobą, która kochała kupować i używać kosmetyków naprawdę duuużo. Dziś śmieję się z tego, jak ktoś mi mówi, że mam używać czego innego do mycia twarzy, czego innego do ciała, włosów, okolic „niesfornych”, itd. Po prostu kupuję jakąś prostą w składzie niemiecką taniochę bez sls-ów i parabenów np. do higieny int. i tuninguję, czym mam pod ręką. Jak chcę zmyć makijaż to walnę tam oleju rycynowego, jak chcę orzeźwiające spa to wkroplę olejku lawendowego, Umyję tym i włosy i pachy i stopy,itd. A osobny krem pod oczy to też już dla mnie fanaberia… Po prostu majstruję sobie takie super ekstra mazidło z eko-półproduktów, że mogę tym zastąpić i toniki i sera i maseczki… Jaka to oszczędność czasu i jakie stawanie w prawdzie, że ta cała reszta jest mi zupełnie do szczęścia niepotrzebna. Trzymam sobie taki luksusowy krem w słoiku szklanym po małym oleju kokosowym i się śmieję z tych wszystkich reklamowanych „VIchy-Sriszi”za miliony…
      No. Ale na ten olej siarczanowany to się strasznie napaliłam, a widzę , że jest tylko za granicą dostępny :/

    Dodaj komentarz

    Sklep
    Dołącz do Strefy VIP
    i bądź na bieżąco!

    Zarejestruj sięZaloguj się
    Reklama

  • Reklama

    Leczenie Dobrą Dietą

    Jak zarabiać w internecie?

    ebook
    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner
  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze