To jest stary wpis do zrewidowania nowymi badaniami, w ten piątek zrobię rozeznanie i dodam REWIZJĘ 2026. Teraz dodałam tylko…

Kochana, zanim przejdziemy do tych pięciu punktów, ustalmy jedną fundamentalną rzecz.
Poranek to nie jest po prostu kolejne nudne rano z zapachem przypalonej grzanki, chaosem i pośpiechem do pracy.
Poranek to absolutnie EPICKA, nie liryczna, nie wyjątkowa, tylko właśnie rutynowa okazja, żeby wreszcie pojąć, czym naprawdę jest Twoje ciało.
Jeśli się spóźnisz, ono zorientuje się, że właśnie otworzyłaś oczy i włączy swój stary, utarty program.
Polecicie na automacie, na tych samych utartych schematach neuronalnych, na tym samych wytartych genach, produkując coraz gorszej jakości białko.
BIAŁKO … STAROŚCI.
I właśnie dlatego pierwsze minuty dnia są najdroższą walutą jaką masz.
Dlatego nie dostaniesz tu typowego, sucharskiego wykładu z biohackingu ani taniego pitu-pitu w stylu, przytul się do drzewa i pij rosę.
Wiesz już, lub wkrótce się dowiesz (KONIECZNIE zapraszam Cię na darmowy webinar w temacie jutro o 9 rano TUTAJ), jak działają biochemia i podświadome mechanizmy.
Dzisiaj obnażam 5 momentów, w których na własne życzenie oddajesz energię życiową za bezcen.
Czyli całkowicie na autopilocie.
To jest *Patataj Patataj (patrz słowniczek👇)
Myśli tworzą Twoją przyszłość.
Z tym się podobno zgadzasz.
To jak będzie wyglądać materializacja Twojej rzeczywistości, gdy wpuszczasz do siebie cudzy szum, powiadomienia, cudze zdania, cudze pilne sprawy, zanim jeszcze usłyszałaś własną ideę kreacji jutra?
Mózg, który dopiero co wyszedł z fal wolnych, dostaje falę bodźców zanim zdążył się zorientować gdzie jest.
To jest energia męska w najgorszym wydaniu, NIECIERPLIWA, ROZPROSZONA, gotowa reagować zanim zdążysz pomyśleć.
Pierwsze minuty dnia należą do Ciebie albo do wszystkich innych, wybór jest prosty.
Podejmij coś świadomie, a nie pod dyktando nawykowego ciała.
Niech ilość Twoich poranków
Pomnaża codzienny rytuał 4 Szklanków !:)
Tu musimy się zatrzymać na dłuższą chwilę.
Zrozum wreszcie, co dzieje się w środku Twojego biologicznego avatara przez całą noc!
Niezależnie od tego, jak piękną i czystą kolację zjadłaś, przez 7–8 godzin snu NIE WYPIJASZ ANI KROPLI WODY.
A jednocześnie cały czas oddychasz, a każdy oddech to para wodna, która ucieka z Twojego ciała w powietrze.
Do tego dochodzi parowanie przez skórę, praca nerek, regeneracja tkanek, która też zużywa wodę jako surowiec.
RANO TWOJE KOMÓRKI SĄ WIĘC REALNIE ZAGĘSZCZONE, KREW GĘSTNIEJE, a mózg, który w większości składa się z wody, dostaje sygnał niedoboru zanim zdążysz powiedzieć dzień dobry samej sobie.
Wystarczy spadek nawodnienia rzędu 1-2 % żeby pojawiła się tak zwana mgła mózgowa, rozdrażnienie, spadek koncentracji i ta dziwna poranna ociężałość, którą większość ludzi tłumaczy yyy … brakiem kawy.
Nie, Bridget! To nie jest brak kofeiny, to Twoja zmęczona wyschnięta nocą komórka krzyczy o czystą wodę, a Ty serwujesz jej diuretyk!
Dlatego u mnie pierwszy ruch po wstaniu z łóżka to bezdyskusyjnie moje 4 SZKLANKI🥛🥛🥛🥛wody z dodatkami.
Nie robię z tego szpanerskiego widowiska na TikToka, robię to, i Ciebie zachęcam, bo doskonale rozumiem fizjologię komórkową.
W moim archiwalnym wręcz wpisie zobacz dokładnie, jak wygląda ten prosty rytuał.
Ubierz buciki biegacze i rusz z tego skrzyżowania?:)
Książka „Biegam bo muszę” przedstawia historię pewnej Coli Eliot, która wyleczyła się z nerwicy lękowej bieganiem.
Parzyste rozdziały to regularny poradnik dla absolutnie początkującej biegaczki, albo biegacza.
Czyli jak w 8 tygodni zacząć biegać od zera do 30 minut jednym cięgiem?
Rezygnujesz z biegania, bo akurat masz piętę, jajnik, nie masz czasu, to wiadomo, poza tym ona miała być, bo nie przyszła.
Powiem Ci coś w małym sekrecie. Nienawidzę biegać, za to uwielbiam oglądać Netflix i jeść kukurydziane chrupki.
Jednak od wielu lat codziennie biegam, a im bardziej mi się nie chce (zawsze?) robię najlepszy trening.
Tobie też radze, o ile Twój lekarz nie ma na ten temat innego zdania.
To jest poranny rytuał, zaproszenie do *orki w ciszy (patrz słowniczek👇) w ciągu dnia, gdy też nie czekam aż przyjdzie natchnienie, wchodzę w działanie teraz, bez pytania samej siebie o nastrój.
Z góry wiem, nie chce mi się.
Picasso pracował dzień w dzień, by wena, jakby tylko miała taki boski kaprys, żeby wpaść, zawsze zastawała go przy pracy, nie na tapczanie.
Potem zimny prysznic, bo poranek to pora na pobudzenie kortyzolu, nie na cieplutkie jego wyciszenie. To zostawiam sobie na wieczór.
Złota zasada, ZIMNE PORANKI i CIEPŁE WIECZORY, to przepis na wysoką energię życiową i centralnie wysokiego wajba.
Ciało, które codziennie trenujesz w tej dyscyplinie, uczy się być po Twojej stronie, a nie przeciwko Tobie.
Ale i tak nie spuszczaj go z oka, bo wpadnie w utarte schematy i zamiast potężnej ekspresji genów dostaniesz byle jakie skopiowane po łebkach białko.
Tak można zdefiniować Twoje starzenie się, a tego zarówno Ty, jak i Twoja szwagierka na bank nie chcecie.
*Moja lodówka nigdy nie jest przepełniona (patrz słowniczek👇), i to nie jest kaprys, to jest decyzja.
Po pierwsze dlatego, że nie boję się że czegoś w życiu zabraknie, więc nie muszę gromadzić na zapas ani jedzenia, ani planów, ani lęków o to co będzie za tydzień.
Po drugie dlatego, że jem świeży, enzymatyczny pokarm z krótką datą ważności, a nie coś co przeleżało w lodówce tydzień, czekając aż w końcu je zjem z poczucia winy.
Jeśli rozpoczynasz dzień nawodnieniem, potężnym treningiem aerobowym i uzupełniasz składniki odżywcze (4 szklanki) JESTEŚ GŁODNA JAK KOŃ.
Mówi się nawet, że zjadłabyś konia z kopytami.

Zniszczone życiem (słońce) POŻYWIENIE wykształciło w sobie niezwykłą FIOLETOWĄ ochronę.
Jedząc ją sama się do tej ochrony elektronów na ostatniej orbicie podłączasz.
Czy pomoże osobie uzależnionej od pralin?
Małego palca bym sobie nie dała obciąć, ale na bank nie zaszkodzi.
Purple corn 100% Organic This is Bio, fioletowa kukurydza w formie zmielonego proszku,
może być dodawana podczas przygotowywania każdego pożywienia, do którego używasz mąki.
Czyli do wypieków, jak chleb i inne.
Możesz dodawać ją również jako zagęstnika do sosów, czy zup.
Na przykład do zupy Hipokratesa.
Można też zaparzać herbatę albo dodawać do zielonej herbaty, nie odpowiadam za smak, ale wiem, że tak się robi.
DODAJ trochę DO TŁUCZONYCH ZIEMNIAKÓW
I nie chodzi tylko o kolor, ale o mniejszy wyrzut insuliny po takiej sztuczce:)
Niewielkie ilości surowej skrobi (płaska łyżeczka od herbaty, lub nawet dwie)
nie powodują niepożądanych efektów ubocznych.
Dojrzały surowy banan ma 1% skrobi, a taki mniej dojrzały 5%.
Jednak kukurydza jest najzdrowsza właśnie na surowo.
Dlatego możesz śmiało dodawać ją, podobnie jak organiczną jagodę acai do 4 szklanki
Rano niziutki kortyzol (zmęczone nadnercza?) zastoje, mgła, ciężkość, jeść się nie chce.
Kawcia i może pecik? A proszę bardzo.
Ty zaczynasz jeść późno i nie możesz skończyć.
Ogromny talerz wieczorem?
I filmik? Może horror? Albo popłakać sobie, bo chrapy Michorowskiego takie rozedrgane na tę Stefę Rudecką.
Kortyzol w górze?
Melatoniny nie widać.
Nie ma snu jest wieczorny apetyt na pralinę? Potem śledzia? Potem pralina? Potem śledzia?
No zajebiście.
Proponuję RZEKĘ ZMIAN.
KONIECZNIE zapraszam Cię na darmowy webinar w temacie jutro o 9 rano TUTAJ🫶🏼
To ostatni i chyba najbardziej kosztowny błąd.
Zaczynasz coś rano, poranny rytuał, trening, jedno zadanie, i przy pierwszym zmęczeniu odpuszczasz, bo przecież jutro dokończysz.
*Noszę wszystkie łodzie, to zasada którą wzięłam od Navy SEALs, nie liczysz ile łodzi przeniosły inne laski w open space, po prostu robisz swoją robotę do końca.
Nie kończysz gdy jesteś zmęczona, kończysz gdy robota jest zrobiona.
Ciało się na coś takiego AUTOMATYZUJE.
W to mu graj.
W ten sposób wyświetla Twoją przyszłość.
NIEDOROBIONĄ, ZMĘCZONĄ, PRETENSJONALNĄ.
A ciało zapamiętuje to lepiej niż jakiekolwiek postanowienie noworoczne.
Poznałaś więc ostatni, potężny złodziej Twojej życiowej energii.
Te pięć błędów łączy jedno, wszystkie dzieją się zanim zdążysz świadomie zdecydować.
Telefon mobile w ręce, sucha komóra, tapczan i kilka drzemek zamiast biegu, pusty talerz rano, przeładowany wieczorem, zmęczenie które przerywa robotę, to wszystko dzieje się na autopilocie.
A tym autopilotem od trzydziestu paru lat steruje Twoje ciało, nie Ty.
Możesz to zmieniać punktowo, jeden nawyk na raz, i to już da Ci efekt.
Ale prawdziwe wejście do RZEKI ZMIAN zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz mechanizm, który stoi za wszystkimi pięcioma błędami naraz, nie tylko za porankiem.
I właśnie o tym mówię jutro na żywo na YT, na darmowym webinarze, gdzie pokażę Ci znacznie więcej o tym jak Twoje ciało nauczyło się udawać Ciebie i co realnie z tym zrobić, nie tylko ran.o
Zawsze.
Tyle.

Na zawsze Twój

ORKA W CISZY
„Orka w ciszy” nie jest synonimem pracoholizmu, czy katorżniczej pracy, przeciwnie. Jest symbolem skupionego działania TERAZ.
Jest wejściem w działanie w teraźniejszości.
Jest ponad pasją, ale może wynikać z pasji, ale nikt nie jest cały czas w wenie.
Każdy kto to pojął rozumie, że tylko orka w ciszy kształtuje charakter, i wibracje własnej tożsamości.
Jest to TRENING WYSOKO WIBRACYJNEJ DYSCYPLINY. To praca najbliżej siebie.
NOSZĘ WSZYSTKIE ŁODZIE
„Noszę wszystkie łodzie” to metafora, do której zainspirowały mnie Navy SEALs, elitarne oddziały USA.
Uznaje się, że jest to najlepszy oddział na świecie.
Gdy wchodzisz w „noszę wszystkie łodzie” to znaczy, że robisz całą robotę do zrobienia.
Nie patrzysz na innych, nie liczysz ile inni przenieśli łodzi, po prostu ROBISZ ROBOTĘ.
Nie kończysz gdy jesteś zmęczona, kończysz, gdy robota jest zrobiona.
Nie ma wymówek.
MOJA LODÓWKA NIGDY NIE JEST PRZEPEŁNIONA
„Lodówka nigdy nie jest przepełniona” ma znaczenie i dosłowne i metaforyczne.
Chodzi o to, że nie masz bojaźliwych myśli na przyszłość.
Nie gromadzisz na zapas, na „czarną godzinę”.
A w znaczeniu dosłownym, nie przejadasz się.
Wstrzemięźliwość.
Jesz świeże, niskoprzetworzone jedzenie, które nie nadaje się do długiego przechowywania.
LEWĄ NOGĄ DO LUSTERKA
„Lewą nogą do lusterka” czyli na luzie, lekko, bez presji, bez ścisku.
To jest moja nazwa ENERGII ŻEŃSKIEJ.
W otwarciu się na otrzymywanie, w detachmencie, puszczaniu wyniku, bez wyczekiwania, dlatego bez rozczarowania.
BEZ ZNIECIERPLIWIENIA.
PATATAJ PATATAJ
W przeciwieństwie do „Patataj Patataj” bębnienia palcami po stole, mojego synonimu ENERGII MĘSKIEJ.
W której to energii obecnie najczęściej tkwią kobiety z powodu niecierpliwości, spięcia, własnej nadaktywności w relacjach i w życiu w ogóle.
Nadfunkcjonalne i w CIĄGŁYM ROZCZAROWANIU.
Powiązane artykuły
Komentarze
Polecam NAJWYŻSZEJ jakości Witaminę D3+K2 TiB zamkniętą w szklanym słoiczku:)
Wow, nie wiedziałam że braki witaminy C mają też wpływ na moją psychikę!
Myślałam, że tylko na przeziębienie i szkorbut
Dobra Witamina C TiB w dużej dozie i z dodatkiem między innymi bioflawonoidów z cytrusów i kwercetyny powoli się wchłania
TO JEST PEWNE! Magnezu w stanach emocji złości,
CO SIĘ WYWODZI Z LĘKU
(bo wszystkie emocje wywodzą się z leku),
a więc Cytrynianu Magnezu TiB nie powinno Ci zabraknąć!:)
Jesteś mądrą panną i wiesz już, gdzie NATURA schowała MASĘ Witaminy C
Ale nie tylko o to chodzi, sproszkowana BIO Czarna Porzeczka to CUD dla wytrzymałościowców!
Dodaj więc CZARNĄ PORZECZKĘ Blackcurrant This is BIO do czwartej szklanki lub do zielonego szejka
Gonisz, robisz interwały?
Nie zaszkodzi zejść na Ziemię, przysiąść na krześle i wypić zielonego szejka z Blackcurrant This is BIO!:)
Cap Martin sp. z o.o. przeprasza Panią Justynę Lichtenberg że przez wiele miesięcy naruszane były na portalu https://pepsieliot.com/ prawa autorskie do pisanych przez nią artykułów, materiały były bezprawnie przerabiane sugerując autorstwo innych osób, a w miejsce jej autorstwa wskazywane były osoby trzecie w tym Pepsi Eliot. Spółka wyraża ubolewanie za zaistniałą sytuację oraz oświadcza, że naprawiła szkodę oraz wypłaciła stosowne zadośćuczynienie za wyrządzoną krzywdę zgodnie z wyrokiem Sądu
Sierżant Eliot Sierżant Eliot jest dowódcą Elitarnego Oddziału Nieprzeciętnych Dziewczyn, które każdego dnia w ciszy alchemizują, świadomie krystalizują swoje życie spełniając marzenia.
Odważnie, w ciszy, w orce, w największym dobrostanie jaki daje wejście we własną MOC!
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Uspokajanie głowy swoją drogą, ale dzień bez porządnego śniadania trudno zacząć. Wymaga to dobrej organizacji własnego czasu.