logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
104 128 750
400 online
32 888 VIPy
Reklama

MACA 100% ORGANIC This is BIO
POMOŻE ZLIKWIDOWAĆ 
RÓWNIEŻ TĘ SYTUACJĘ

TWOJA
ENERGIA I RÓWNOWAGA
HORMONALNA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Co ma robić zawiedziona żona, która budzi się, a jej mąż głośno chrapie?

farmer-wife

Czyli o małżeństwie w projekcie matrix …

Komć:

Tylko dlaczego pomimo trwającej już całe lata drogi tzw duchowej, ton przeczytanych książek i dziesiątek godzin słuchania oświeconych czuję się wciąż jak plastikowa butelka, do której ktoś nalał wrzątku – nic tu się u mnie nie sprawdza, mam straszne życie, naprawdę straszne.

Patologiczny mąż ciągle wrzeszczący na starszego syna, w związku z tym w domu ciągły terror, krzyki, bo młody się buntuje, jest coraz bardziej nerwowy i trudno się dziwić. Ja żyję w ciągłym poczuciu winy, bo to dziecko wyczekiwane, bardzo, po leczeniu in vitro i mam straszne wyrzuty sumienia, że wydarlam go naturze do takiego życia…

Nie dźwignęliśmy tego rodzicielstwa, a syn ma dopiero 11 lat.

W tej atmosferze jest okropny, wszystkim dokucza, wrzeszczy, wymusza, nikogo nie słucha, rozpieprza każdy dzień, że drżę na myśl o wakacjach, feriach i weekendach. Nienawidzi szkoły, w czym go rozumiem jako nauczyciel nawet, bo twierdzę, że szkoła publiczna ma niewiele do dania. Z drugiej strony jest pod presją swojej własnej ambicji i chorych ambicji tatusia, który prze, żeby miał stypendium, nagrody i uznanie. Ja mam to w dupie i mówię o tym głośno, o co są wieczne kłótnie i nieporozumienia, bo go demotywuję itd.

W tym wszystkim jeszcze wspaniały, dojrzały pięciolatek, niezwykłe dziecko i moje kolejne wyrzuty, że musi wzrastać w takich warunkach.

Przepraszam za te wyznania, ale jest mi tak cholernie ciężko, jestem wrakiem, ciągle ostatnio choruję, chociaż naprawdę dbam o jedzenie i suplementy. Nic to nie daje. Jesteśmy wszyscy sfrustrowani i nie mogę się z tym pogodzić. Ciągle miotam się między miłością do tych dzieci, a nienawiścią do męża, że nic nie rozumie, nie ma żadnej chęci zmiany.

To jest jak wahadło – choćbym nie wiem co robiła i nawet jest przez jakiś czas poprawnie, to ono i tak wychyli się w drugą stronę zmiatajac po drodze wszystko. Dokładnie to widzę i jestem bezsilna – ono i tak odchyli się w drugą stronę.

On mnie nie szanuje jako kobiety, np powiedział, że zgoli brodę jak schudnę i tak ma tę brodę, a mnie to zwisa i powiewa. Teraz np. cały weekend przechorowalam, leżałam z dreszczami, z gorączką, a on dopiero po 2 dniach się zorientował, że jestem chora- zero pomocy, herbaty nawet. Za to potrafi rano po seks przyjść, nienawidzę tego, nie potrzebuję już od dawna, na pewno nie z nim. Jak tu się przebudzić, gdzie szukać pomocy?

TU ZNAJDZIESZ 100% ORGANIC 4 GREENS This is BIO idealny
w matrixie i do
 KURACJI 4 SZKLANEK, która oczyszcza wątrobę,
usuwa pasożyty, odtruwa inne organy jak nerki,
przy okazji dotleniając
ciało całej rodziny.

Dzięki za komcia, pozwól, że odpowiem na Forum Romanum. Jednak jeśli chodzi o sprawy duchowe odpowiedzi nie wyglądają tak, jak na lekcjach rachunków. Przypominają raczej odpowiedzi Urzędu Skarbowego, gdy chcesz się upewnić (na piśmie), że faktycznie jesteś zwolniona z podatku dochodowego. Bardzo wieloznaczne.

nedjoliffe_2650640b

A teraz mój taniec:

Umysł, nasze ego jest tak skonstruowany, żeby udawać przed Tobą (przed istotą), że sytuacja nie ma wyjścia. Umysł lubi się zacieśnić, przydusić, odebrać radość życia do tego stopnia, że wierzysz, że to jest prawda. Że z sytuacji nie ma wyjścia, że jest patowa. Ba, że to matnia. Niespełnione oczekiwania, impas.

Co może być gorszego? Matka blisko oświecenia, ojciec ciemny jak tabaka w rogu, zero porozumienia, samo zło, i do tego dwie niewinne istoty skazane na beznadziejne dzieciństwo z winy dorosłych. Tak to mniej więcej wynika z Twojego opisu, a raczej nie z Twojego, tylko z opisu Twojego ego.

leela

Przepraszam, że wkradła się odrobina cynizmu do mojego podsumowania, ale nie mogłam się powstrzymać (opary ego ukośnik Ziuty). Wiedz, że Cię kocham, i to co napiszę nie jest ocenianiem Ciebie. Napisałaś, więc odpowiem nie owijając w cotton.

Jesteś w programie własnego umysłu, wszystko co Ci się przydarza jest Twoim programem, uwierz, że nawet zmiana męża nic by tu nie dała, bo jedynym problemem dla siebie, jesteś Ty sama. Siedzisz w niskich wibracjach i niewiele robisz, żeby się z nich wyłączyć.

Jawnie nie trzymasz sztamy z mężem przy dziecku (dziecku tylko w to graj), pokazujesz jak bardzo jesteś ponad to, jak on (mąż) jest płaski i przyziemny, a Ty uduchowiona, z lekka przebudzona, gdy tymczasem Twoje ego świruje na maksa.

Osoba, która rzeczywiście zamyka jadaczkę swojego ego nigdy nie będzie nachalna ze swoim uduchowieniem, nigdy nikomu tego nie wypomni, będzie raczej udawała w towarzystwie (z delikatności dla drugiego człowieka), że też je frytki i smażonego mintaja.

Nie ruszysz z miejsca, dopóki nie zobaczysz całej prawdy

Jesteś pełna niespełnionych oczekiwań ego. Twoje ego Ci mówi, że należy na Ciebie zwracać wiekszą uwagę, bo jesteś być może chora.
Tymczasem, gdy jesteś chora należy poprosić o herbatę, a nie jarać się nienawiścią do osoby, która sama z siebie Ci jej nie podaje. To Ty projektujesz tę sytuację, widzisz to?

Twoje ego Ci mówi, że mąż powinien Cię pożądać pomimo większego brzucha, a z drugiej strony i tak powinien wyczuć, że Ty się kochać z nim nie chcesz.

This is an evaluation image and is Copyright Pamela Perry. Do not publish without acquiring a license. Image number: 0515-1105-2616-2101. https://www.acclaimimages.com/_gallery/_pages/0515-1105-2616-2101.html

Mąż jest ucieleśnieniem  ogólnie przyjętych zasad w Matrixie, stara się, aby krnąbrne dziecko weszło w ten projekt całym sobą, żeby miało wyniki, żeby „coś” w życiu osiągnęło, że tak się robi, że twarda ręka przy chłopaku, że kiedyś syn mu za to podziękuje. Dlatego zwraca uwagę na rozwój półkuli mózgowej dziecka odpowiedzialnej za logiczne myślenie matematyczno-fizyczne, za politykę w zachowaniu, czyli ogólnie przyjęte super zasady osadzenia w matrixie.

Z kolei dziecko jak to dziecko, chce się bawić, grać, nie wysilać, fantazjować, do tego czuje przychylność matki w swoim buncie przeciwko ojcu. Czy to jest powód do rozpaczy? Do załamania?

Żona z kolei siedzi w duchowości, ale nie do końca się jej udaje, bo nadal jest w totalnym władaniu niskich wibracji umysłu, swojego ego. Obwinia się nawet za to, że tak jej zależało na posiadaniu dzieci, a teraz rozczarowanie sobą, ogromne mężem, nawet odrobinę jednym dzieckiem i strach o to co się porobi z drugim.

Kochana, kochana dość tego. Masz zajebiste życie. Stań, stań, zatrzymaj się na chwilę, pogadamy: zacznij się budzić wreszcie, nadeszła najwyższa pora, bo rozpierdalasz życie swoje i cudze.

Stań z boku, obok mnie i przyjrzyjmy się razem Twoim problemom: najpierw podziękuj, okaż wdzięczność, że problemy są, bo to nie są żadne problemy tylko stopnie do Twojego wzrastania.

ann-telnaes-cartoon-ted-cruz

Ukłoń się, zgódź się, bo przyszło Ci doświadczyć tego wszystkiego i dzięki temu wzbogacisz się, wejdziesz na kolejny stopień.

Najpierw zamilcz, tylko obserwuj, stań się obserwatorem z boku. Nie wypominaj niczego mężowi, i niczego od niego nie oczekuj. Gdy usłyszysz słowa uznawane w matrixie za niemiłe i wywołujące silne emocje, popatrz mu w oczy w milczeniu, ale nie patrz na niego, patrz przez niego na ścianę za nim. Gdy uciszysz dialog w głowie (oddechy, to możesz robić niedostrzegalnie w każdym towarzystwie, które Cię dołuje)  staniesz się obserwatorem, ale nie będziesz wówczas identyfikowała się z tą sytuacją. Później: woda, bieganie, wydawanie dźwięków, wykonywanie codziennych czynności medytacyjnych zatracając się w nich. Po pewnym czasie Twoje oczekiwania wobec innych wydadzą Ci się wręcz idiotyczne.

Brak oczekiwań jest doskonałością, gdyż oznacza akceptację, zgodę, a później yyy … wdzięczność za to co jest.

Ludziom wmówiono, że muszą być kochani, aby osiągnąć szczęście, w rzeczywistości do prawdziwego uczucia szczęścia (nie mylić z emocjami  typu ekstazą) wystarczy, aby po prostu oni kochali. Wychodzisz od kochania siebie, a następnie miłość wylewa się na wszystkich wokół Ciebie.

Gdy wyłączysz ego, wyzerujesz swój stan, wejdziesz w piąty wymiar harmoniczny, zejdziesz do serca, spojrzysz na swój dom z miłością. I nic więcej nie poczujesz, po prostu miłość.

Żadnego rozczarowania, żadnego niespełnionego oczekiwania, cienia rozgoryczenia, jedynie miłość.

Zanim jednak do tego dojdzie przyjdzie zaakceptować to co Cię w życiu ukośnik w domu spotyka. Jest jak jest, a jest najlepiej jak tylko być może na dany moment projekcji Twojego umysłu.

impostor-lady

Owszem, dla dobra ego dziecka (buntujący się nastolatek, nawet tylko jedenastolatek) od czasu do czasu trzeba ubrać maskę, powinnaś trzymać sztamę (chociażby wizeerunkową) z ojcem. Nie możesz wciąż o nim (o ojcu) myśleć, że jest idiotą, który Cię nie rozumie. Zresztą Ty też jesteś projekcją jego umysłu, bo on właśnie tak myśli o sobie. Że jest idiotą, zbyt ostrym dla dziecka i też z przekory robi pewne rzeczy. A więc sztama, przynajmniej przy dziecku. Nic mu się nie stanie, jak będzie mniej grał na kompie i zacznie rozwiązywać równania z 3 niewiadomymi.

Przestań wierzyć, że wszyscy są winni, tylko nie Ty. W rzeczywistości nie ma w tym też Twojej winy, ale cierpienie Twoje wynika z projekcji Twojego umysłu.

Zaakceptuj to co jest, zejdź z głowy, wyjdź z głowy, zejdź do serca, wejdź na wyższe wibracje (to przy okazji zacznie leczyć Twoje ciało), przestań obwiniać wszystkich wokół, jesteś cudowna, rodziłaś dzieci, jak dzielna istota, jesteś najwspanialsza, bo kochasz.

marriage-cartoon-proposal

Nikt nie musi Cię kochać, tylko Ty musisz kochać, tylko wtedy doświadczysz.

Nie ma czegoś takiego, jak nie udźwignięcie rodzicielstwa, jest tak jak ma być.

Gdy zaakceptujesz to co jest, okażesz wdzięczność za to co Cię spotyka, uzmysłowisz sobie, że wszystko jest projekcją Twojego umysłu, wyzerujesz się, wówczas zobaczysz, że wszystko jest w największym porządku. Lepiej być nie może.

Zaproponuj może mężowi seks tantryczny, zawsze będziesz mogła się wymigać, a i tak będziecie w stanie uprawiania seksu (i wilk syty i owca cała), albo od niego odejdź. Jednak może lepiej zaakceptuj go takim jaki jest, przestań myśleć o sobie źle, to i on przestanie, nie chciej go zmieniać, i zakochaj się na nowo. Coś mi się wydaje, że to jest zajebisty koleś.

Im więcej jest w Tobie poczucia niesprawiedliwości, niezadowolenia, strachu, zamartwiania się, wyrzutów sumienia, smutku, poczucia niespełnienia w życiu tym mocniej śpisz.

To jest Twój sen i nic więcej.

Czas sie budzić sie
lovciam:)

 


(Visited 14 322 times, 17 visits today)
Pepsi-Eliot Pepsi Eliot
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Jeli 2 grudnia 2019 o 21:16

    Pepsi nie atakuje, nie lekceważe Ciebie, ani to co robisz i to czym się zajmujesz, wręcz przeciwnie. Rzadko się spotyka „takich ludzi,, jak Ty, tzn odkrywasz ten świat i widzisz go zupełnie jakoś inaczej niż my (prawie) wszyscy. I stąd te pytania. Ja tez odczuwam radość że Ty też jesteś szczęśliwa i że tyle masz bezwarunkowej miłości do ludzi, i życzę Ci abys w tym wytrwała do końca. 😙

    1. Pepsi Eliot 2 grudnia 2019 o 21:40

      Cieszę się <3 <3

  2. Jeli 2 grudnia 2019 o 22:11

    Czytając ten artykuł masz w zupełności rację, tylko jest to piekielnie trudne. I chciałam zapytać czy jest to wogóle możliwe ruszyć ze skrzyżowania jak się ma zainfekowany mózg metalami ciężkimi, organizm chemią i no i wiesz ogólnie być poddanym matrixowi jak to fajnie ujęłaś. ( no bo o to ,,im” chodzi) Czy pomoże terapia 4 szkl. , mniej syfu wpychać w siebie, żyć zdrowiej no i bieganie. Czy może zależy to od naszej, nie wiem: duchowości, psychiki? Będę wdzięczna za odp. ☺

    1. Pepsi Eliot 3 grudnia 2019 o 13:59

      mnie przebudził pokarm i styl życia, w tym właśnie a może przede wszystkim bieganie, ale to trochę trwało, właściwie nie widzę innej drogi, jesteśmy tak zatruci wirusami komputerowymi, że gdzie tam sięgać do serwerowni.

  3. Jeli 3 grudnia 2019 o 15:13

    Tak dumam nad tym co piszesz i pytam samą siebie, co ,,oni” z nami robią, czy to jakaś zagłada ludzka, raczej napewno. Tak mi sie właśnie wydawało żeby zacząć od zdrowej żywności itp. Ale dobrze że potrafisz dzielić się swoją ciężką pracą i wiedzą z nami. Cóż ,jak mogę Ci się odwdzięczyć Pepsi, chyba mówiąc krótko feeeen kiuuu z głębi serca i oczywiście złożę zamówienie żeby wkońcu wyjść z tego dołu.
    Mam pytanie do Ciebie, moja córka ma 14 lat i ma wszędzie rozstępy nogi pośladki uda podudzia ramiona. Gra w siatkówkę jest troche przy kości, raczej taka ubita. Skórę po mężu ma tłustą nie suchą. Po treningach bardziej widoczne , krwiste. Chyba brak jej jakiś wit. Proszę o poradę.

    1. Pepsi Eliot 3 grudnia 2019 o 15:50

      ma za mało elastyczną skórę, co je?

  4. Jeli 5 grudnia 2019 o 19:16

    Można powiedzieć że wszystko po troche, napewno nie je owoców tzn rzadko, banany jej wchodzą po treningu, kiedyś miała Atopowe Zapalenie Skóry, ma często wzdęty brzuch a zwłaszcza jak zje mączne rzeczy i zabójczo cuchnące gazy. Dlatego staram sie jej wbić do głowy żeby unikała a zwłaszcza w szkolnych obiadach gluten- ewidentnie jej szkodzi. Nie wiem czy to istotne ale ma takie jakby kluchy tłuszczu na udach stronie wewnętrznej. Ma już okres i wielką miłość co dzięki niej trochę schudła😅 bo nie je.

    1. Pepsi Eliot 5 grudnia 2019 o 21:41

      Koniecznie odstawić gluten, bo może zachorować na jakąś chorobę autoimmunologiczną. Bierze probiotyki? Jaki ma poziom 25(O)D?

  5. Jeli 2 stycznia 2020 o 22:42

    Troche zeszło z badaniem poziomu wit. D ale warto bo wynik wyszedł 18. I co teraz?

    1. Pepsi Eliot 3 stycznia 2020 o 08:39

      6 D3 TiB i 2 K2 TiB po śniadaniu wraz z 1 Omega 3 TiB, oraz cytrynianem magnezu TiB, badanie 25(OH)D nie wcześniej niż za 2 miesiace, na 5 dni przed przerwij suplementację.

  6. Jeli 6 stycznia 2020 o 17:47

    Dziękuję i jutro zamawiam wit. D. Nie wiem czy to wyjdzie mi na dobre ale sie pochwale ze stosuje t4sz przez ok miesiac i jestem szczuplejsza choc stawiam bardziej na zdrowie przy moich przeciwiałach ponad 1000 i beznadziejnego samopoczucia. Jest co dzien lepiej. Dodałam jeszcze witaminy i żyje sie sprawniej. Az nie moge sie doczekac jak za jakis czas zrobie antyTPO i zobacze wynik. Oczywiscie nie całkiem ale odstawilam rowniez gluten i kazeine i cuuuukier. Kiedys cwiczylam ( pol roku)prawie codziennie przez godzine i czasem interwaly i nie mialam takich sukcesow jak teraz lub bieg na 6km. Tylko mysle sobie czy nie dopadnie mnie za jakis czas podjadanie po 17 bo jestem na pp przez ok miesiac z oknem otwartym 6 g? Choc mi jest na tym pp bardzo dobrze i jeszcze nigdy nie bylo mi tak dobrze Pepsi.

    1. Pepsi Eliot 6 stycznia 2020 o 17:57

      no to nie kracz,ze odpuścisz, bo raz, ze Twoja rzeczywistość odzwierciedla Twoje myśli, a dwa, że nawet jak Ci się coś przydarzy jedzeniowego nie ten teges, to wracasz spokojnie na ustalony tor i akceptujesz też i taką siebie <3

  7. Jeli 6 stycznia 2020 o 17:58

    Acha i ma sie rozumiec ze mam zamowic osobno wit d i osobno wit k2 ?

    1. Pepsi Eliot 6 stycznia 2020 o 18:09

      przy takim dawkowaniu tak, mamy D3 TiB i K2 TiB

  8. Jeli 6 stycznia 2020 o 18:01

    Jestes jak kochająca matka, tylko taka troche więcej oświecona 😙

  9. Jeli 8 stycznia 2020 o 22:59

    Pepsi kochana jest sprawa, brat, troje dzieci, lat 43 przerzuty na jelito i płuca. Tendencja do rozsiewania, no to więc sieje. Nie oczekuje lekarskiej odp ale pragne skorzystac z Twojej wiedzy na temat raka.

    1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2020 o 06:51

      Jeśli to przerzuty, to czego to jest rak, od czego się zaczęło?

  10. Jeli 9 stycznia 2020 o 14:52

    Miał polipa na grubym jelicie i przerodził sie w guza, został wycięty wraz z niewielką ilością otrzewnej. Guz złośliwy do tendencji rozsiewania. Chemia bardzo silna wytrwał ledwo do 9 bo by sie przekręcił, miało byc 11. Zdziwiło mnie ze pozwolili mu jesc wszystko na co ma ochote, przez miesiac przytył 10 kg. Potem kazała p. Doktor uważać na cukier. (ja zrozumiałam to tak: no jedz jedz wszystko puki możesz). Ale ze oni zasłuchani w doktorow to tańczą tak jak im grają. No i wczoraj tomograf. Wyszły ogniska na płucach i guz na jelicie od zewnętrznej strony w tym miejscu co był usunięty. Wyniki miał dobre tylko niewiele podwyższona hemoglobina. I tyle wiem w temacie wyniki. Pani doktor zaleciła chemie co dwa tygodnie do końca życia.

    1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2020 o 15:48

      to jest leczenie paliatywne, czyli położyli już krzyżyk

  11. Jeli 9 stycznia 2020 o 16:35

    A Ty co o tym sądzisz, co bys Pepsi zrobila na jego miejscu?

    1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2020 o 17:10

      Ile ma lat, przypomnij mi

  12. Jeli 9 stycznia 2020 o 16:54

    A Ty Pepsi co o tym sądzisz, czy to juz na prawdę krzyżyk, a moja kochana kurkuminka tu nic nie pomoże? I jeszcze jedno pytanie w tym temacie. Doktor nam rodzeństwu kazał zrobić kolonoskopie bo to moze byc dziedziczne, nooo iiii tylko ja nie zrobiłam bo nie dam rady ,chyba psychicznie -i nie zrobie. Ale przeciez jest jakas alternatywa np. 4szkl, pp a moze jest jeszcze cos o czym ja nie wiem a Ty Pepsi wiesz?Juz sie zgadzam na wszystko, dobry człowieczku.

    1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2020 o 17:07

      dziedziczny jest styl życia

  13. Jeli 9 stycznia 2020 o 17:13

    Lat ma 43 i dwa lata od usuniecia guza

    1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2020 o 17:27

      W tym momencie, odkąd włączyli paliatywną, położyli na nim krzyżyk. Zagęści się krew i umrze. Przepraszam, że to piszę, ale uważam,że zawsze można coś zrobić. Napisz w jakim jest stanie psychicznym? Te chemie zniszczyły z pewnością bardzo dużo. Czy ma silną wolę życia, czy czuje się bezsilny, chce słuchać innych, nie zadecyduje sam?

  14. Jeli 9 stycznia 2020 o 17:42

    Właśnie ,chyba to nie takie proste, żone ma chłodną nerwówke, ktora nie slucha albo i tak wie lepiej, a brat, niby walczy ale juz chyba wszystko bieze na klate. Najgorsze dzieci ktore placza i na dodatek jedna ma depresje. A ja bym im serce dala na tacy, dlatego chcialam jeszcze widzisz Pepsi zaczerpnac od Ciebie inf bo Ci ufam i chyba jeszcze uspokoic swoje sumienie ze zrobilam co w mojej mocy, oczywiscie jezeli chodzi o teorie. Bardzo Ci dziekuje a zycie toczy sie dalej ❤

    1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2020 o 18:09

      Ja nie powiedziałam ostatniego zdania, ludzie nigdy nie są gotowi na coś takiego, teraz tylko on może sobie pomóc. Muszą być soki warzywne, musi być odżywianie makrobiotyczne czyli posty, musi popracować ze swoją podświadomością i przekabacić ją, że jemu akurat się uda. Ale wiąże się to z przerwaniem chemii.Nikogo do tego nie namawiam, nie dlaetego, ze w to nie wierzę, ale dlatego, że nie mam żadnych uprawnień, do udzielania takich porad, zapytałaś co ja bym zrobiła. Spróbowałabym z pewnością,że się uda. Nie dla dzieci, nie dla żony, tylko dla siebie, zeby zobaczyć co mogę zrobić, do czego jestem zdolny, jak bardzo mam wielki wpływ na rzeczywistość. Będzie jak będzie, ale zdarzają się wyleczenia, jednak nie może być teraz truty, już swoje dostał. To bardzo trudne decyzje na tym świecie. Kup mu jutro Jewgienija Lebiediewa Wylecz się z raka, on nawija sporo o religii, ale należy do tego podejść, jak po prostu do duchowości, nie roztrząsać, jeśliu z tym nie rezonuje, a zając się poradami dotyczącymi stricte procesów leczenia.

  15. Jeli 9 stycznia 2020 o 20:00

    Pepsi w zupelnosci masz racje, a ja jak bede miala sposobnosc przekazac mu to to zrobie to bardzo wywazenie. A na tym rusku to mozna jezyk polamac☺, choc cenna informacja. A zeby bylo malo to moja mama byla dzis na pecie bo jest po czerniaku 10 lat. Robila bo wyszedl jej guz na udzie i sprawdzali czy sie cos wiecej dzieje. Zobacz jaka kumulacja i mieszkaja jeszcze razem, ale podkrecona Twoimi pozytywnymi wpisami i pozytywnym mysleniem robie i tlumacze jak moge, zeby umilic im ten trudny czas. Dziekuje Ci Pepsi ze moglam z Toba pogadac, uwielbiam rozmawiac z madrymi ludźmi uczyc sie od nich. Dzieki wielkie <3

  16. Jeli 10 stycznia 2020 o 20:17

    Pepsi a jak juz jestesmy na fali to prosze doradz co uczynic aby moja coreczka ktora jest po rozszczepie kręgosłupa w odc L5-S1 i jest cuudownym 9ciolatkiem , zrobić aby jej wypróżnianie przyblizało choc troche do naturalnego zjawiska. Owszem wyprożnia sie prawie codziennie z rana przez oddanie 1-5 bobkow a raz na jakis czas dostaje boli brzucha, bardzo sie meczy i wyproznia sie calkowicie jak po wlewce a moze nawet i lepiej. Robilysmy przez 6lat hegar dopoki zaczela sie sama w jakikolwiek wyprozniac bo ją to okropnie meczylo. A nurtuje mnie albo nawet i dreczy co tam sie dzieje w jelicie grubym. A ostatni odc jelita grubego to ok 10 cm jest luźny wiotki a sam zwieracz zacisniety ale poddatny na calkowite rozluźnienie.

    1. Pepsi Eliot 11 stycznia 2020 o 10:15

      Jeli hej, mam sposób, ale nie jestem lekarzem, a są takie przepisy, że nie mogę pewnych rzeczy radzić, powiem więc, ze to co napiszę należy skonsultować z lekarzem dziecka.

      Zalecenie dawkowania przez dr. Vergina (cytuję za dr Sircusem) 2,5% roztworu chlorku magnezu sześciowodnego

      Dorośli i dzieci powyżej piątego roku życia- 125 ml

      Czterolatki – 100 ml

      Trzylatki – 80 ml

      Roczne i dwulatki – 60 ml

      Dzieci ponad półroczne – 30 ml

      Dzieci do pół roku – 15 ml

      Czyli bierzesz szklankę wody, dodajesz płaską łyżeczkę chlorku magnezu TiB, wyciskasz trochę cytryny bio, i dziecko wypija rano na czczo 125 ml, czyli pół szklanki, a Ty możesz wypić drugą połowę, jest to tak naprawdę druga szklanka z moich 4 szklanek. Powinno nastąpić łatwe wypróżnienie. Niestety chlorek jest gorzki, ale może jakoś wypije.

      Nie jestem lekarzem, nie wolno mi radzić, nasz chlorek magnezu TiB jest sprzedawany, jako składnik oliwy magnezowej do samodzielnego wykonania i używania zewnętrznie, w tym do kąpieli. I dzieciom zwykle wystarcza aplikacja przezskórna, ale to jest szczególny przypadek.

  17. Jeli 11 stycznia 2020 o 20:29

    Oczywiście że konsultujemy to z lekarzem dziecka i jego słowo jest ostateczne😉. Ciesze sie ze ta metoda to nie wlewki tylko natural, picie roztworu ma nastapic codziennie czy tez i nie.

    1. Pepsi Eliot 12 stycznia 2020 o 10:36

      każdego dnia powinno następować wypróżnienie, będziesz widzieć czy działa, niektórym dzieciom wystarczy moczenie stóp w miedniczce z dodatkiem chlorku magnezu (50 ml magnezu wsypujesz do miedniczki) i to też polepsza wypróżnienie.

  18. Jeli 12 stycznia 2020 o 20:35

    Ok bede dzialac i dam znac. A ja coraz lzejsza i bujająca coraz wyżej tylko szkoda ze nie moge pocwiczyc ale zaczne wiecej chodzic i bedzie duzo lepiej, zreszta Pepsi juz jest cudownie dlatego ze jestem na Twoim blogu, a przygotowywałam sie do 4szkl i pp rok czasu i czytałam o tym juz chyba 20 razy i dalej zadziwia i dalej czytam i zamawiam. <3

    1. Pepsi Eliot 12 stycznia 2020 o 22:13

      <3

  19. Jeli 13 stycznia 2020 o 22:42

    Pepsi a ze mnie teraz tak łupie w kolanach to normalne. Pytam bo owszem mam przesilony nie tylko kregoslup ale i tez kolana ale nigdy tak nie bolało. Czy ma wplyw 4sz i pp?

    1. Pepsi Eliot 13 stycznia 2020 o 22:46

      ręce opadają, jaki wpływ? jak już, to pozytywny może mieć

  20. Jeli 19 stycznia 2020 o 20:07

    Pepsi faktycznie nie jasno napisałam, sory, ale chodziło mi właśnie o to że chyba dzieje sie w koncu cos dobrego, ze zaczynam sie oczyszczac tak ze az kolanami mi wychodzi☺przeepraszam jeszcze raz, nie gniewaj sie na mnie ale naprawde bylo to napisane w dobrej mierze❤ .

  21. Jeli 19 stycznia 2020 o 20:21

    Pepsi pisalam Ci ostatnio o moim bracie ktory ma raka jelita grubego, operacja dwa lata temu, teraz przezuty na płuca, jelito i otrzewną. Załamał sie psychicznie, zrobił sie blado- trupi, stres go zrzera jedzie na uspakajaczach, pierwsza chemia za dwa tygodnie. Niedawno nie dal sobie pomoc ale teraz prosi o pomoc. Pepsi prosze co radzisz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *