logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
64 217 518
280 online
28 210 VIPy
Reklama
Reklama

 

TU SIĘ ODBYWA ODCHUDZANIE ŻONY ZA POMOCĄ SUPER SPALACZA TŁUSZCZU BIKINI BURN TiB

Pepsi Eliot:)


 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Co mają wspólnego muchomor, mocz i woda z największym sekretem matrixu?

    Pewna  koncepcja prawdy uwiera mnie jak kolec w klapku zwiedzającym Delhi, jak gwóźdź w żerdzi, co ją dźwigam na ramieniu, gdy muszę o niej mówić. A muszę powiedzieć, że w matrixie wszystko jest na opak. Że absolutnie wszystko jest do góry giczałami. Łącznie z alternatywnymi.

    Czyli o mojej szamance i zgoła nieśmiertelności cz 1.

    1. Muchomory

    Czym jest moja szamanka? 

    Szamanka są to metody szamanów, którzy rozumieli duszę człowieka. Znali tajemnice natury. Wiedzieli jak można prosto pozyskiwać komórki macierzyste, które są w stanie zastąpić, czyli odnowić każdą ludzką tkankę. Rozumieli jeszcze lepiej czym są biofotony, chlorofil, woda morska, czyli żywe minerały, oraz woda strukturalna. Przy czym mieli też jasność czym są zakodowane sekrety, czyli yyy … muchomory, oraz mocz. Najbardziej skrywane tajemnice od starożytności (i jeszcze dużo wcześniej) dotyczą utajnionej dla ogółu wiedzy.

    O  muchomorze ze dwa zdanka, bo będzie wpis bardziej merytoryczny. Renifery jedzą muchomory, a następnie piją własny mocz. Dlaczego piją taki destylat? Jakie muchomory jedzą. Wtajemniczeni ludzie, czyli szamanie też tak robili. Ta wiedza znana jest oczywiście w pewnych, wymienionych wyżej kręgach nadal. Muchomory były suszone na słońcu, a wieszano je na drzewie. Choinka jest symbolem drzewa życia, a czerwone bombki symbolizują muchomory.

    Muchomory i święty Mikołaj? Łi, to bardzo bliskie koligacje.

    Suszenie muchomora na słońcu sprawia, że trujący kwas ibotenowy, dosyć silna toksyna, ale przy suszeniu, oraz podgrzewaniu do 70 stopni rozpada się na muscymol, muskazon i muskarynę. Dwie ostatnie toksyny występują w ilościach śladowych. Najbardziej interesujący jest muscymol (inaczej muskimol, muscimol), gdyż odpowiada za halucynogenne działanie muchomora. Ów muscymol, to coś jak ayahuasca, którą z kolei jedzą też jaguary i co dziwniejsze też piją mocz.

    Jakie właściwości zdrowotne (zgoła podkręcanie do nieśmiertelności?) posiada suszony muchomor, po wyschnięciu na słońcu przypominający kielich z ostatniej wieczerzy? To się wkrótce okaże w dziale „Szamanka”.

    Motyw muchomora w różnym stadium wzrastania pojawia się na wielu sakralnych malowidłach. Nie należy zapominać, że w tym czasie artyści byli  ludźmi wtajemniczonymi (Gaudi, Wielki Leonardo, Brunelesci i wielu innych)

    Stroje dostojników watykańskich przypominają muchomory

    coś takiego

    kardynalskie muchomory

    sztuka starożytna, te same grzyby

    starożytny Egipt, ci co wiedzą, to znajdują to czego szukają

    Drzewo życia w Raju, zamiast umownych jabłek raczej muchomory w pewnej fazie rozwoju grzyba, a  w tle czyżby „okrągły stół”?

    Tu już nie ma żadnych wątpliwości

     tu też nie ma żadnych wątpliwości o co kaman, chociaż zupełnie inna kultura i kontynent

    2. Mocz

    Mocz człowieka jedzącego surowy, organiczny pokarm jest yyy … lekarstwem. Owszem w niszowej formie każdy słyszał o urynoterapii i wodolecznictwie, jednak mam tu na myśli spektakularne wieści, na miarę wielkich tajemnic okultyzmu i takich tam.

    Skład krwi to w około 55% plazma. Mocz jest bardzo podobny do tej plazmy. To najlepszy na świecie destylat, który został wykonany w najgenialniejszym urządzeniu na świecie, czyli Twoich nerkach. Mocz, to nie odpad, coś jak kał, jak usiłuje nam się wmówić. W czymś bardzo podobnym do moczu (plazma) pływaliśmy przez 9 miesięcy w brzuchu matki i jakoś żyjemy. Komórki krwi pływają właśnie w takiej plazmie.

    W moczu znajduje się tajna broń długowieczności, czyli komórki macierzyste, o czym wiedział kiedyś każdy szaman, i inni wtajemniczeni, wie to Masoneria, Watykan, Iluminaci i tacy tam. Komórki macierzyste są w stanie zapewnić nieśmiertelność.

    Podobno, gdy ugryzie Cię wąż jadowity, albo owad, albo płaz, wystarczy napić się moczu. Ba wystarczą jego 2 krople umieszczone pod językiem.

    Podobno ząb nie ulegnie dalszemu zepsuciu, gdy zostanie potraktowany moczem. Chińczycy już spreparowali ząb świni za pomocą macierzystych komórek moczu. Ciekawe co Wielka Farmacja na takie dictum?

    Podobno jest to najbardziej sekretny płyn na tym planie. A w nim strukturalna woda.

    3. Woda 

    Czysta, żywa woda aktywuje szyszynkę. Oczywiście chodzi o wodę żywą, ruchomą, czyli strukturalną, który to sekretny i absolutnie prozdrowotny napój pozyskujemy z:

    1. Mocz, czyli Orina

    Tak uryna, pochodzi od oriny, a starożytne miasto Ur jest semantycznie powiązane właśnie z tym doskonałym destylatem produkowanym przez nasze idealne filtry, czyli nerki.

    2. Hardcorowy, czyli świeża krew ludzi i zwierząt/ surowe mięso, organy

    3. Surowe mleko.

    Wprawdzie pełne kazeiny, z której najlepiej robi się ogromne kości, kopyta i rogi, jednak ja mleko, to tylko surowe, gdyż zawiera czystą, żywą wodę.

    4. Świeżo wyciskane soki, lub surowe soczyste owoce

    5. Deszczówka

    Kiedyś zbierano deszcz, „rynny” łańcuchowe specjalnie do tego służyły.

    6. Śnieg

    7. Mgła

    8. Rosa

    9. Woda destylowana 

    10. woda z filtra osmotycznego

    Jakby co, to woda w kranie wiadomo, że kiła, ale woda butelkowana nie jest żywa. Wodę można jednak ożywić. Dobrym słowem, albo zamrożeniem i rozmrożeniem. Można ją też destylować.

    Składasz się w ogromnym procencie z wody, miej na uwadze, że możesz ją destrukturyzować złymi emocjami.

    Źródło tu

    cdn


    owocek:)

     

    (Visited 11 843 times, 2 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Aneta D Falkiewicz 28 stycznia 2018 o 20:16

      Muchomorki <3 wdzięczne, fascynujące grzybki 🙂 szkoda, że taka wiedza zanika. Dzięki Pepsi, nie wiedziałam o tym aspekcie i się jeszcze przestać dziwiłam, czemu tak chętnie je fotografowałam.

    2. Ilona 28 stycznia 2018 o 20:55

      Bo wszak czyż nie jest zastanawiajacym rozdzielenie układu pokarmowego i wydalniczego? W jakim celu mocz wydostaje się inną drogą niż resztki pokarmowe?

      1. Pepsi Eliot 28 stycznia 2018 o 21:16

        no właśnie

      2. grzegorzadam 29 stycznia 2018 o 00:31

        czyż nie jest zastanawiajacym rozdzielenie układu pokarmowego i wydalniczego?

        Właśnie.

      3. Tomek 2 lutego 2018 o 01:29

        Ilona odpowiedź jest prosta.
        Układ pokarmowy nic nie filtruje i nie oczyszcza.
        Jedynie absorbuje składniki. Wydala to czego nie przyswoił, nie wciągnął.
        Układ wydalniczy odwrotnie. Filtruje i oczyszcza to co już jest w organizmie.
        Oczyszcza i wydala zbędne składniki.
        Pozdrawiam

    3. Kuba 28 stycznia 2018 o 21:19

      Mój mózg prawie eksploduje. To niewiarygodne jakie rzeczy się nam wmawia od dzieciństwa i jak wiele się ukrywa, oraz jak wiele szamańskiej, naturalnej, duchowej wiedzy zostało zapomniane.

      A jak co powiesz Pepsi na temat picia moczu przy candidzie, czy różnych dolegliwościach jelit i innych? Przeszukuję internet i opinie są różne, niektórzy twierdzą, że to trucie się z powrotem toksynami, które mają zostać wydalone, a inni zachwalają.

      1. Pepsi Eliot 28 stycznia 2018 o 23:58

        jest silnie antybakteryjny, nie wiem jak działa na grzyby. tak czy siak trzeba zmienić dietę, aby móc korzystać z moczu jako leku, a witarianizm jest sam w sobie leczący candidę

    4. Beata 28 stycznia 2018 o 21:41

      Pepsi odkrywasz przed nami mądrości które zostały zapomniane lub co bardziej prawdziwe celowo zniesławione i wyśmiane żeby pchnąć nas ku kolorowym pachnącym aczwygodnym chemikaliom i nabić kabzę komu trzeba.
      Ja z mega mądrym dohtore czasem pogawędkę ucinam sobie o rzeczach „co to sie filozofom nie śniły” i on jest zdania że mocz to mega dopalacz dla naszego zdrowia.
      Dzieje się rzecz piękna, coraz to więcej nas świadomych do czego ty kochana pepsi dokładasz wielgachna cegiełę 🙂 Niech światłość będzie z tobą. I pytanko, kiedy powtórka spotkania w okolicach lub w samym Krakowie ????? Czekamy !!!!!!!!!!!!!! Całuję

      1. Pepsi Eliot 28 stycznia 2018 o 22:33

        <3

    5. Noelle 28 stycznia 2018 o 22:20

      Pepsi, kiedy druga cześć wpisu o etapach ewolucji świadomości :)?

      1. Pepsi Eliot 28 stycznia 2018 o 22:30

        ożeż, zabieram się do tego i coś mnie cofa:)

    6. fila 28 stycznia 2018 o 22:34

      Odlotowo! Jestem ciekawa nowego działu 🙂 Gdzieś, coś o tych muchomorach mi mignęło, a teraz się rozjaśnia, dzięks!

    7. Seta0808 28 stycznia 2018 o 22:35

      A miałem już ich nie jeść 😀 chyba znowu skonsumuje suszonego muchomorka 😀

      1. Pepsi Eliot 28 stycznia 2018 o 22:35

        no widzisz 😀

      2. aliali33 29 stycznia 2018 o 11:53

        Tylko jedzenie to jedno a należy wypić mocz po zjedzeniu , chodzi o komórki macierzyste. Dopełnij rytuał do końca.

    8. weronika 28 stycznia 2018 o 23:32

      Najlepsza woda to zdeklastrowana.Pije ja od kilku miesięcy i efekty zdrowotne i kosmetyczne przeszły moje najśmielsze oczekiwania.

    9. freakout 29 stycznia 2018 o 01:49

      żeby jeszcze mocz odbudowywał utracone zęby bez ingerencji z zewnątrz to już w ogóle byłaby bajka 😛

    10. ewka.lo 29 stycznia 2018 o 14:45

      Kurde Peps,ja tego posta jakoś nie czaję,po co powstał.Hmm.Przecież w życiu,w tym matrixsie mamy mnóstwa naśladownictwa z natury,człowieka.Tego jest mnóstwo,wystarczy przyjrzeć się kształtom,jak coś działa itd.Czymś ten człowiek musiał się inspirować,choćby takim muchomorem.
      Miłego dnia:))

    11. Monika 29 stycznia 2018 o 15:29

      Woda , ktora uzywam z kranu jest filtrowana na wydmach, nie jest odkazana chlorem ale tlenem. Po robionych badaniach byla lepsza od tych butelkowtch ze sklepu. W Holandii nazywaja to SPA blauw i nawet w restauracjach podawali wode z kranu zamiast tej markowej , ludzie nie smakowali roznicy. A i nie dodaja fluroidu. Wiec podobno jest Ok !

    12. Okoń 29 stycznia 2018 o 15:57

      O grzybach wmówiono nam że poza aromatem to nie posiadają żadnych właściwości odżywczych. Jakby tu tylko o odżywianie chodziło. ( nie to co golonka z piwem, to jest odżywcze:-) Mieszkałem jakiś czas w Niemczech, i chodziłem tam na grzyby , kiedy spotkałem kogoś innego zbierającego to można było do niego od razu po Polsku. Duch w narodzie jeszcze nie zginął 🙂

      1. grzegorzadam 29 stycznia 2018 o 18:20

        O grzybach wmówiono nam że poza aromatem to nie posiadają żadnych właściwości odżywczych. ”

        I to bardzo skutecznie, a to leśne ”mięso”.

    13. Siditu 30 stycznia 2018 o 11:37

      Olga Tokarczuk w mojej ulubionej powieści „Dom dzienny, dom nocny” również porusza tę tematykę. Dodam, że zbieranie muchomorów w Polsce jest przestępstwem i trzeba mieć na to zgodę od policji (!). Jeden badacz z Wrocławia, zajmujący się ksenobiotykami, opowiadał, jak do jego dyplomantki doczepiły się służby 😉

    14. Piotr 2 lutego 2018 o 00:01

      Ah, jednak jest podane źródło 🙂

    15. aga 2 lutego 2018 o 07:27

      Pepsi, a woda z 30m studni głębinowej jest żywa ?

      1. Pepsi Eliot 2 lutego 2018 o 08:14

        to zależy, bywa dobra, trzeba zbadać, a każdą dobrą wodę można ożywić

        1. PK 7 maja 2018 o 16:00

          Może czegoś nie doczytałem albo na blogu nie znalazłem ale podpowiedz proszę jak ją ożywić.
          Dzięki

    16. zzz 3 lutego 2018 o 11:38

      Pepsi, a co sądzisz o maku? Też był kiedyś używany w celach uciechy? Mam na myśli makowiec, a nie kompot 🙂

    17. Tysia 4 lutego 2018 o 21:06

      bardzo ciekawy wpis

    18. Wagabunda 7 lutego 2018 o 09:47

      Zacna Amanita Muscaria… 🙂 Nie próbowałam, acz wiele słyszałam 🙂

    19. Buk 11 lutego 2018 o 11:21

      Się zastanawiam – skoro ktoś o tym wie i pewnie praktykuje – szamani lub elity, to dlaczego nie słychać o tych długowiecznych? Jaki błąd popełniają? Kiedyś były legendy, że w tajdze czasem sie pojawiają osoby pamiętające to co było 100 czy 1000 lat temu, ale czy to prawda?

      1. Pepsi Eliot 11 lutego 2018 o 12:13

        w Biblii mówi się o długożyjących, niezwykle długo 🙂

    20. Buk 11 lutego 2018 o 19:39

      No tak, biblia – największa ściema, albo zapis… https://www.youtube.com/watch?v=DZBl-fjNQNU&t=63s
      Może tam była prawda, a może… Mnie interesuje teraz. Może byś Pepsia popytała tego i owego… Może pora zrobić klub 1000 latków 🙂

    21. Agu 21 lutego 2018 o 10:24

      Znacie jakieś ciekawe pozycje książkowe w tych tematach?;D

    22. nie ważne kto 25 lutego 2018 o 00:06

      a więc wzniesmy toast i pijmy do dna zachwycajac się smakiem…

    23. Nieanonim 28 lutego 2018 o 08:42

      Cześć 🙂 jako nastolatka widziałam,jak guz na piersi mojej mamy przeobrażał się i zniknął tylko dzięki urynoterapii. Na końcu przybrał kształt i kolor niewielkiej śliwki i jakaś biała galretowata treść wydostała się przez dziurkę po biopsji. Jestem wdzięczna,że Mama wybrała tak mądrze oraz że pokazała mi UT. To coś,do czego ma dostęp każdy z nas i może sobie pomóc w wielu sytuacjach. Serdeczne pozdrowienia

    24. Niki 5 marca 2018 o 13:07

      Duszki, dopiero teraz o tym przeczytałam 😀 bo po co mam czytać o muchomorach, to mnie nie dotyczy, wiem wszystko, tak sobie wtedy pomyślałam, a i cas ograniczony, a tu masz! ożeż! a to dlatego, że kilka dni temu usłyszałam od mamy podczas rozmowy o różnych środkach na raka, gdzieś czytała czy zasłyszała, jakoby chyba w Rosji żona podała mężowi miksturę-zupę z muchomora, co postawiło go na nogi, a był chłop w ostatnim stadium, w desperacji wzięła muchomora i ugotowała, jednak skąd mogłaby wiedzieć, że tak można, jeśli nam tu zaprogramowano muchomora śmiercionośnego, niszczy przecież wątrobę do cna… prawdopodobnie więc wpierw go ususzyła… nic nie wiemy o suszeniu tych grzybów, które pod tym wpływem tracą śmiertelną substancję, a być może w tej przemianie ginie jedna, a tworzy się inna lecznicza moc
      serduszki :))

    25. piotr 13 marca 2018 o 15:40

      polecam na yt:

      ŚWIĘTY GRZYBÓG: grzyby w mitologii i sztuce

    26. mska 12 kwietnia 2018 o 01:19

      jak zawsze zbieram szczękę z podłogi i wiem, że nic nie wiem ale chce wiedzieć coraz więcej – dzięki Pepsi

    Dodaj komentarz