logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
75 553 720
179 online
30 299 VIPy
Reklama

 

SKUTECZNY SPALACZ
TŁUSZCZU
BIKINI BURN TiB
Z ACAI BERRY

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Co robić, mój facet narzeka na za małą ilość seksu między nami

    We współczesnym matrixie młodsze kobiety nie są zadowolone z jakości seksu, natomiast młodsi kolesie narzekają na częstotliwość kontaktów. Że małą. Potem to się jakoś rozmywa we mgle prozy tej gry?

    Ale na poziomie świadomości, budzenia się tak naprawdę chodzi o coś innego, trudniejszego do zrozumienia. Śpiący mogą nie skumać nigdy. Zawsze mów TAK i rób to, do czego namawia Cię dusza.

    I taki komć:

    Mamy takiego partnera z jakim wibrujemy w danym momencie naszego życia, ja takiego poznałam kilka lat temu i nadal czuję, że nasze wibracje są spójne, ale, i pewnie skoro jest „ale”, to jednak nie są.

    Mój facet narzeka na za małą ilość seksu między nami. I seks to jedyny temat, o który się kłócimy, jakiś czas temu powiedział mi, że albo się zmienię na tym polu albo zonk, ale czułam jakaś presję i w efekcie wszystko było jak zawsze. Wczoraj powiedział mi, że to koniec, że nie ma sensu.

    Czuję smutek, bo wiem, że pasujemy do siebie, mamy szansę na fajne zycie, ale fakt seks to nasz problem. Co mogę zrobić jeśli chcę ratować to? Obudziłam się i nie chcę płakać, chcę akceptować rzeczywistość, pewnie jest w tym coś dobrego.

    Walka nigdy nie ma sensu, ale czy walka o miłość również?

    Reklama

    TWÓJ WYJĄTKOWY REGULATOR HORMONÓW MACA 100% ORGANIC THIS IS BIO


    … „Mamy takiego partnera z jakim wibrujemy w danym momencie” …

    Niekoniecznie mówimy o tym samym, bardziej chodzi o kierunek Twoich myśli. Jeśli czujesz się ofiarą, wszechświat da Ci kata, i wtedy jeszcze bardziej czujesz się ofiarą. Jeśli obawiałaś się, że seks jest dla Ciebie trochę nie ten teges, to właśnie spotkałaś faceta, dla którego to jest bardzom istotny przedmiot pożądania, bo ma potrzeby. I teraz jeszcze bardziej myślisz, że seks jest nie ten teges.

    Seks, podobnie jak pieniądze to potężne programy wahadeł destrukcji, które nakłada się na nasze umysły. Seks i pieniądze to narzędzie. Seks nigdy nie miał nic wspólnego z prawdziwą miłością, czyli z miłością wysoką, która jest dokładnie po przeciwległej stronie strachu.

    Gdyż prawdziwa miłość, to nie emocje, to zachwyt bez idealizacji, to radość bez drżączki, to pełna akceptacja bez chęci posiadania.

    Owszem ogólnie pojęte uprawianie seksu, zawiera w sobie też potoczne, awatarowe pojęcie miłości, no i akt prokreacji, ale to też jest jakaś tam forma manipulacji nami. Jedzenie, uprawianie seksu jest z założenia przyjemne, co ma sprzyjać zachowaniu gatunku.

    No i instynkt tik tak, co popycha nawet kobiety nieznoszące kopulacji do nader regularnego jej uprawiania, a następnie robienia świecy. Ale tak naprawdę można się bez tego obejść w tej grze.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ ORGANICZNĄ, SPROSZKOWANĄ ZIELONĄ HERBATĘ MATCHA This is BIO


    Tyle, że schodząc tutaj (podobno na własne życzenie) wyrażasz chęć doświadczania tego, co robi się zwyczajowo w tej grze, czyli kupuje, buduje, je, pije, kopuluje, oczywiście rozmnaża, czyli gra się. Jednak doświadczasz tego wszystkiego po to, aby podnosić swój rozwój, zdobywać coraz więcej informacji, obniżać własną entropię, ujmować chaosu, czyli ewoluować. No i z tym bywa różnie.

    … Walka nigdy nie ma sensu, ale czy walka o miłość również?…

    O jakąż to miłość trzeba walczyć? Przecież to sprzeczność. Walka nigdy nie jest dobra, bo ma w założeniu przymus, przemoc. Już na kilometr widać, że walka to wciągnięcie nas przez wahadła destrukcji do realizacji swoich celów. Z pewnością nie Twoich, ile byś się nie nawalczyła o tę miłość.

    Seks wzbudza emocje, podobnie jak pieniądze. Każdy ma jakiś stosunek do seksu, i nie jest to obojętność, bo takie programy nam nałożono. Mężczyźni niby rozładowują stres seksem, albo używkami, podobnie jak często kobiety zakupami. Kobiety alfa też seksem.

    Tak naprawdę nikt niczego nie rozładowuje seksem, tylko tłumi emocje. Podobnie działają psychotropy, prozac, alko, narko, tłumią emocje. Dlatego seks, ani kupowanie, czyli nowe przedmioty nigdy nie będą miały nic wspólnego z leczeniem, z prawdziwą zmianą, z miłością.

    Niekiedy kobiety robią seks tylko dlatego, że wydaje im się, że wtedy są kochane, ale ewidentnie widać, że to nie Twój zgryz.

    Ludzie mają nałożone programy, że seks małżeński jest czymś lepszym niż autoerotyzm z filmem, seks koleżeński, czy też udanie się do lupanaru i zapłacenie za seks. Dlatego nie odczuwają wyrzutów sumienia po seksie małżeńskim, nie czują się winni, tak jak po innych próbach tłumienia emocji strachu i rozładowania fizycznego napięcia.

    Nie czują się winni, co oznacza, że nie obawiają się kary, w przeciwieństwie do innych form zaspokajania. Dlatego mężczyzna chce to mieć po prostu w domu, jak miękkie pantofle, czy chłodny browiec, albo kieliszek szampana. Gust i poziom życia może nie mieć znaczenia.

    Do tego dochodzi wysoki testosteron u wielu mężczyzn, i ta kumulacja chęci tłumienia złych emocji strachu, wraz z silnym fizycznym parciem męskiego hormonu sprawia, że taki śpiący mężczyzna nieustająco, albo bardzo często myśli o rozładowaniu tego napięcia.

    Kościół, środowisko, koleżeństwo, generalnie współczesny światopogląd sugeruje, że do tego właśnie służy bezpiecznie i higienicznie kobieta w domu, najlepiej zwana żoną. Gorzej, gdy konkubiną. Nigdy kochanką.

    Pytanie całkowicie hipotetyczne, czy Ty tak kochasz swojego partnera, że zgodziłabyś się, żeby załatwiał swoje potrzeby seksualne poza domem? A czy on nie drżałby przed karą? Czy może będziesz się poświęcała jak miliony kobiet na świecie, udając orgazmy i odliczając listę sprawunków, podczas wykonywania swoich, nazwijmy to, obowiązków? Jesteś do tego zdolna? Zakładasz taką opcję?

    A z przymusem jest tak, że on będzie chciał coraz bardziej, a Ty jeszcze mniej. A potem będzie zmiana, i tym razem szpak będzie dziobany. Bocian w pewnym momencie przestanie naciskać, i wtedy Ty zaczniesz się niepokoić i teraz sytuacja się odwróci. Niekoniecznie, ale tak bywa.

    Ale wszystko to się dzieje tylko z jednego powodu, że śpisz. Napisałaś ten komentarz przez sen.

    Gdy zaczniesz się budzić, problem zniknie. Spojrzysz na człowieka obok Ciebie z miłością, bez żadnych oczekiwań, bez zaborczości, bez chęci zagarnięcia go, niejako bez emocji, ale z wielką miłością, to nie oksymoron. Bez rozkmin, kto ile wibrował i w którą stronę i po prostu samo się wszystko zadzieje.

    Albo się zmienisz i świadomie odkryjesz seks, albo zaczniecie uprawiać jakiś inny seks, może tantrę, albo on załatwi to poza domem, albo zostawisz go w spokoju i pójdziesz sobie.

    Generalnie zawsze mów TAK i rób to, do czego namawia Cię dusza.

    Gdy nie będziesz słuchać duszy, ona się zamknie w sobie, na pewno nie będzie walczyć, ego wtedy będzie górą walkowerem, a to się potem często kończy wizytami u psychoterapeuty.

    Jednego nie rób, wara od niego, żeby go zmieniać.

    Tak czy siak, jak to jest miłość będziesz go kochać zawsze.

    z miłością

    (Visited 5 466 times, 1 visits today)
    44 - kim jest? Trudniej jest ocenić, niż to kim ona nie jest. Z pewnością nie jest już PepsOsho, ani też żadną inną koniunkcją. Po prostu, jakbyś chciała, jest sobie nawadnianiem Twojego późnowiosennego ogrodu.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. dharmozjad 14 października 2018 o 19:54

      Karczoszek, jak zwykle świetny tekst, w tzw. punkt! <3

      1. Pepsi Eliot 14 października 2018 o 23:27

        <3

    2. plum 14 października 2018 o 19:55

      Twoje wpisy są cudne…

      1. Pepsi Eliot 14 października 2018 o 23:26

        <3

    3. kobieta-w-drodze 14 października 2018 o 20:13

      Pepsi, bardzo podoba mi się ostatnio często tu poruszana kwestia – piętrzenia i obniżania potencjałów, wahań destrukcji, obniżania entropii. Wiem, że każdy w życiu ma swoje „przeboje”, swoje wyzwania, każdy przypadek, podejście jest inne i ciężko dać gotowa receptę,ale może dałoby radę i popełniłabyś artykuł w stylu „porady dla człowieka poczciwego na zwykły dzień” czy coś w tym stylu. Co robić, a czego się wystrzegać żeby lepiej nam się żyło. Czyli jak niepotrzebnie nie piętrzyć potencjałów, jak unikać wahań, jak dbać o poziom entropii. Może dałoby radę to odnieść do takich typowych codziennych sytuacji jakie spotykają nas każdego dnia typu wielka radość, ogromne nadzieje, oczekiwanie, sytuacje stresowe w pracy, kłótnia z partnerem itp. itd. etc. Np. wiem juz że należy unikać opowiadania o swoich planach, nie nadymać tego potencjału 🙂 że należy podchodzić łagodnie do wszystkiego, z akceptacją, bez walki. Że nie należy zazdrościć, raczej się inspirować. Że trzeba się cieszyć, ale nie chwalić. Że nie można się bać. Że trzeba wykazywać zamiar. Więcej, więcej, proszę o więcej 🙂 bo oczywiście rozkminiając temat już mi się pojawiły znaki zapytania. Czy np. trzeba uważać z ogromnym entuzjazmem, że jak się z czegoś za bardzo cieszymy, aż tak że nas roznosi to za chwilę zgodnie z zasadami zostaniemy sprowadzeni do parteru, bo musi być równowaga, więc nie powinno się bardzo cieszyć a raczej radośnie radować? Sporo jest takich zwyczajnych codziennych kwestii, w których taki przewodnik by się przydał 🙂
      z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby 🙂
      wysyłam moc miłości <3

      1. Pepsi Eliot 14 października 2018 o 23:17

        <3 dobre, „porady dla człowieka poczciwego na zwykły dzień” będą

    4. majkel 14 października 2018 o 20:19

      Pepsi, jak najłatwiej porozumieć się z duszą?

      1. Pepsi Eliot 14 października 2018 o 23:15

        nie panikować, dać na luz, natura, jest fajnie, i nagle usłyszysz

    5. Xyz 14 października 2018 o 21:24

      Pepsi, jak porozumieć się z duszą? Jak wiedzieć, że to nie ego odpowiada?

      1. Pepsi Eliot 14 października 2018 o 23:11

        wyciszać głowę, i nie za bardzo napierać na tę rozmowę, dusza się odzywa tylko wtedy gdy ona chce, czasami to nazywa się intuicją?

    6. Gusia 14 października 2018 o 21:49

      Co znaczy, że dusza zamknie się w sobie?

      1. Pepsi Eliot 14 października 2018 o 23:07

        nie będzie się odzywać

    7. Świniak 15 października 2018 o 01:27

      Pepsi, a co jak to wszystko było z Tobą, w pewnym okresie bardzo intensywnie, zawsze blisko z duszą i sobie poszło? Wiedza z nikąd, bez nauczycieli, zielone światła na drodze? Dziękuję, dzięki Tobie jestem bliska rozpracowania tematu. Choć tak naprawdę zamiast rozpracowywać powinnam zmienić scenariusz gry. Powinnam to też nie tak. Powinnam mówi Eda zgreda, tępiony wysłannik społeczeństwa. Pamiętam dokładnie ten moment kiedy zapragnęłam entropii. Raczej Eda. Przyjmuję, akceptuję tą lekcję. Tak daleko do domu, ale pewnie będzie fajnie po drodze, tyle się wydarzy. Już Ciebie spotkałam <3

      1. Pepsi Eliot 15 października 2018 o 08:22

        pewnie że fajnie <3

    8. anka 15 października 2018 o 08:51

      Pepsi, kiedyś wspominałaś o inhalacji z wody utlenionej, czy mogę prosić więcej info na ten temat? Chodzi o 1,5 roczne dziecko / wnuczka/, której ciągle coś zalega w nosie / na moj ucho to flegma, katar był wcześniej/ no i ma kaszel….. Mam to urządzenie do inhalacji, ale chodzi o te proporcje. Dzięki!

      1. Pepsi Eliot 15 października 2018 o 11:56

        0,5 % woda utleniona ma być ostatecznie

    9. Paulina87 15 października 2018 o 10:46

      mocne, trafia w samo sedno dla śpiącej czytelniczki !
      Dziękuję <3
      Zawstydziłaś mnie bo zdałam sobie sprawę, że nie patrzyłam ostatnie dni z miłością na niego, moje oko obarczone było zaborczością, oczekiwaniami etc …
      przeczytałam wczoraj z 30 razy ten artykuł, odłożyłam telefon i zobaczyłam więcej miłości w jednej chwili niż przez cały zeszły tydzień,
      przestałam biegać, przestałam stosować post, przestałam pić 4 szklanki sama nie wiem czemu, nie słuchałam duszy tylko liczyłam ile seksu w tygodniu będzie ok,
      obudzę się kiedyś ja to jakoś to się poukłada w dobry dla nas sposób..

      dziękuję Pepsi!

      1. Pepsi Eliot 15 października 2018 o 11:52

        z miłością

    10. Mi 15 października 2018 o 13:48

      Pepsi co to znaczy świadomie odkryć seks? Mam wrażenie, że mi do szczęścia w ogóle nie jest potrzebny. Nie sprawia mi przyjemności, dla mnie mogło by go w ogóle nie być. Zastanawiam się, czy to normalne, albo coś z moim libido jest nie tak?

      1. Pepsi Eliot 15 października 2018 o 19:05

        to jest normalne, świadomie odkryć seks oznacza też, że po prostu jest matrixowym wabikiem

      2. Renata 16 października 2018 o 15:44

        Pepsi a może wyjaśnisz dlaczego uważasz, że seks tantryczny to ściema? Pamiętam, jak kiedyś coś takiego odpowiedziałaś w komciu.
        Czasem już sama nie wiem bo widzę na serio rozwiniętych duchowo ludzi którzy uwalniają swój potencjał seksualny, że to taka silna, transformująca energia i bez tego to nie ma mowy o przepływie energii i otwarciu się i że taka twórcza itd. Seks nie jest w sferze moich zainteresowań, dzieci nie chcę mieć więc temat również mógłby dla mnie nie istnieć ale czasami mi głowa podsuwa myśl, że może mnie coś omija z tą tantrą?

        1. Pepsi Eliot 16 października 2018 o 17:16

          nic

    11. Natcia 15 października 2018 o 15:37

      Hej Pepsi! A co z takimi wydarzeniami jak np. wyjscie za maz? Mowisz zeby waznymi planami sie nie dzielic etc wiec czy w tym przypadku dzielic sie informacja tylko z najblizszymi?

      1. Pepsi Eliot 15 października 2018 o 19:05

        dopóki wszystko nie jest już zaklepane na 100% nie ma po co z nikim o tym gadać.

    12. Wiktor Babiarz 15 października 2018 o 21:00

      Pepsi, mówisz że ważne jest aby przebudzić się przed śmiercią. Co się dzieje po śmierci przebudzonego? Nie wraca już tu? Na Ziemię?

    13. Vetala 17 października 2018 o 03:23

      Mój co prawda nie narzeka, ale mam wyrzuty sumienia, bo wiem, że on chce, a ja nie. Kiedyś sobie nie umiałam wyobrazić co te baby wymyślają, że „boli je głowa”, a teraz sama nigdy nie mam ochoty. Szkoda mi czasu, energii i generalnie seks wydaje mi się taki prymitywny. Wolałabym być zostawiona w spokoju, temat przestał dla mnie istnieć i wcale za nim nie tęsknię. Kiedyś bardzo to lubiłam, a przestałam lubić akurat teraz, kiedy mogę bez ograniczeń 😐 Kobieta w typowo rozrodczym wieku, a czuje się jak zasuszona staruszka, zastanawiam się wtf? Ja wiem, że facet mnie kocha i to rozumie, ale czuję się jakaś taka wyrodna, bo przecież to najnormalniejsza rzecz na świecie, a nie jestem w stanie mu jej dać.

      1. Pepsi Eliot 17 października 2018 o 07:49

        to taki program, że to najnormalniejsza, to jest po prostu akt prokreacji. Do tego wszystkiego kobieta nie musi mieć orgazmu,żeby zajść w ciążę.

      2. Renata 17 października 2018 o 11:05

        Hej Vetala, mam identycznie. Piszę ten komć żebyś wiedziała, że nie jesteś w tym odosobniona;)

    Dodaj komentarz