To jest stary wpis do zrewidowania nowymi badaniami, w ten piątek zrobię rozeznanie i dodam REWIZJĘ 2026. Teraz dodałam tylko…
Screenshot
Bogini, muszę Ci opowiedzieć coś, co brzmi jak obietnica zbawienia, a w gruncie rzeczy jest podstępną bujdą tego tygodnia.
Wszędzie słyszysz teraz o tak zwanym glitchu, tej mitycznej rysie w kodzie Matriksa.
Są jakieś przecieki, Januszowi podobno udało się nawiać z systemu … z Twojej sofy na tapczan Moniki? 🙂
Że niby wystarczy podkręcić frekwencję (częstotliwość własnego wajba), odłożyć skrolowanie, zamknąć oczy i wyrecytować z namaszczeniem: „Przywołuję całą moją energię z powrotem do siebie, teraz”, a rzeczywistość sama się przebuduje.
Z dwóch tysięcy na koncie zrobi się rychło dwieście, a z nieudacznika obok Ciebie, magnetyczny partner z obcego cyrkla, który nie zna Twojego ciężkiego życiorysu i znać nie musi.
Wręcz bajecznie.
Prawie tak dobrze, jak afirmacja szeptana nad zimną kawą, zanim na dobre odkleisz powiekę.
Tylko że system od trzydziestu pięciu lat obserwuje nasze ciała.
Rzeczywistość jest strukturalizowana jak „Matryca”, system świadomości (ja je nazywam bandy świadomości) rządzony konkretnymi zasadami.
Ci, którzy są u władzy, rozumieją te zasady i wykorzystują je do kontrolowania 99% ludzi, którzy pozostają bezsilni i uwięzieni w konkretnych „sektorach” Matrycy (np. określony poziom dochodów, praca).
Twoje miejsce w Matrycy (Twoje doświadczenie) jest dyktowane przez Twoją energetyczną częstotliwość.
Bycie „glitch’em” (dodaję, że to fałszywa usterka, w rzeczywistości wszystko jest po myśli systemu) oznacza przekroczenie norm środowiska aby stworzyć wyjątkową rzeczywistość, której inni nie doświadczają (np. zarabianie znacznie więcej, realizowanie nietradycyjnych ścieżek).
Większość ludzi działa na autopilocie, w tej samej częstotliwości i energii, nigdy nie wychodząc poza swój ograniczony sektor Matrycy.
Ale nawet, gdy im się udaje wskoczyć do innego sektora, to i tak działają zgodnie z matrycą, która od czasu do czasu pozwala komuś wskoczyć na drabinę tak zwanej kariery.
Każdy posiada ogromną twórczą energię życiową i świadomość, ale systemy Matrycy są zaprojektowane tak, by przekierowywać tę energię do ich utrzymania, zamiast do osobistego tworzenia.
Za uwagą podąża Twoja energia.
Systemy (np. media społecznościowe) czerpią z Twojej uwagi, aby generować zyski, odciągając Twoją kreatywną energię.
Sektor luksusowy nadal leży na tej samej taśmie produkcyjnej.
Może ma lepsze wykończenie, droższą oazę na talerzu i wyższy pakiet w prywatnej klinice, ale to wciąż tylko sublokalizacja Twojego biologicznego skryptu.
Zwyczajny systemowy zgrzyt (glitch) na niby.
Żaden tam przeciek z innej gry.
Rysa wyrysowana palcem po kurzu, żebyś miała wrażenie, że dokonałaś przewrotu.
Kiedy ewangeliści rozwoju osobistego mówią Ci, że rzekomo trzyma Cię w miejscu niska wibracja, mówią półprawdę.
Bo Ty przecież potrafisz zmienić miejsce. I robisz to w miarę sprawnie. Jakoś.
Zmieniasz pracę, faceta, kod pocztowy, robisz detoks sokowy, odpalasz nowy biznes, wykonujesz ten cały wymuszony quantum leap.
I co wita Cię po drugiej stronie?
To nie jest żaden awans.
Nazwijmy tę wątpliwą strefę komfortu po imieniu: TO PRZEDSIONEK.
Kółko graniaste przebrane za ewolucję.
Biegasz po nim, męczysz się potwornie, inwestujesz w nowe konto na Instagramie, a to wciąż tylko ruch horyzontalny.
Akcja z zewnątrz, Twoja reakcja. Wszystko w poziomie.
I tu wchodzimy w sedno, o którym zapominają autorzy chwytliwych prezentacji, bo zatrzymują się na poziomie bezmaterialnego umysłu.
Wiadomo, złe myśli, to słaby sektor, dobre myśli to dobry sektor, a może nawet wszechświat staje otworem.
Ale jak to mieć dobre myśli, gdy wyuczone, wytresowane ciało wchodzi w stare schematy lęku, ścisku, wysokiego kortyzolu?!
Uwaga, za uwagą energia, impulsy elektryczne myśli, chemia ciała emocji, intencje, decyzje, oczywiście, że .. Wspaniale!
To nie żaden bezosobowy system na zewnątrz.

Jeszcze ciągle można brać udział w sobotnim (1 sierpnia 9 rano) warsztacie na żywo,
potem już tylko zostaje pakiet e-book i nagranie.
Twoja biologia przez trzydzieści pięć lat trenowała reakcje dokładnie tak, jak została rozegrana przez system, szkoły, starszych, Ciebie samą, Twój umysł.
Nie w metaforycznym sensie z cytatów z FB.
Każdy dramat, odrzucenie, każde „znowu wybrali inną” wyżłobiło w Tobie konkretny unormowany ślad chemiczny.
Ciało reaguje teraz jak po torach, zanim Ty pomyślisz.
Kiedy próbujesz przekierować uwagę do wewnątrz i do góry, Twoje komórki przeżywają klasyczny syndrom odstawienia.
Na boki jesteś newtonowską Dziunią w nieustającej reakcji na otoczenie.
Dziunie dostają drgawek bez znanej dawki lęku, poczucia krzywdy i walidacji.
I wtedy włącza się cichy, dobrze znany sabotażysta: Może od poniedziałku? Złamałaś paznokieć, dzień i tak stracony. Przecież taka jesteś, nie przesadzaj.
Tę biologiczną, przerażającą pustkę, w której stara chemia wyschła, a nowa jeszcze nie ma kanałów przepływu.
Ciało boi się tej pustki bardziej niż matni, którą zna.
Dlatego woli zawrócić Cię z brzegu RZEKI ZMIAN do znajomego sektora, byle tylko nie przechodzić genetycznego odtrucia tożsamości.
Prawdziwe wyjście z pętli nie polega na przeskakiwaniu między szufladkami tej samej emocjonalnej matrycy.
Polega na odrzuceniu newtonowskiej logiki przyczyny i skutku, gdzie najpierw coś musi się stać na zewnątrz, żebyś łaskawie poczuła się inaczej w środku (Pojawią się zer na koncie to poczuję spokój. Zjawi się ktoś na sofie to poczuję się zauważona).
To wciąż stary schemat, teraz okadzony kadzidłem i sypnięty brokatem.
Między gały.

Fizyka Newtona (Stary skrypt)
Fizyka Kwantowa (Pionowy wyłom)
Wersja Ciebie po drugiej stronie Rzeki Zmiany istnieje w tej samej sekundzie, w której czytasz te słowa.
4 D jest teraz obok Ciebie, jesteś w nim.
Ale to jest miasto ślepców.
Presja nie działa.
Wskakujesz tam stanem wypłaconym z góry .
Zanim zobaczysz jakikolwiek dowód na koncie, na palcu czy na wadze.
W pionie nie czekasz na bodziec.
Jako Bogini ustawiasz częstotliwość, a głuche dotąd otoczenie ma psi obowiązek się do niej dostosować.
Reakcja trzyma Cię w tym samym osiedlowym sektorku.
Pionowy wyłom zmienia grawitację.
Skoro wiemy już, że Matriksa nie ma w chmurze algorytmów, tylko w Twoich receptorach i mięśniach, CZAS NA TWARDE PRZESTAWIENIE WAJCHY
Odłącz uwagę od poziomu (nagłówków, cudzych żyć, podglądania reakcji).
Gdy przyłapiesz się na nawykowym skanowaniu otoczenia, zrób zwrot o 180 stopni do środka.
Usiądź, zamknij oczy i wydaj biologiczny rozkaz: „Przywołuję całą moją energię z powrotem do mojego centrum. Teraz.”
Strach, wstyd i głód walidacji to po prostu stare bity kodu.
Gdy ciało zaczyna się wiercić i domagać starej dawki dramatu, nie dyskutuj z nim.
Rozpoznaj ten biochemiczny szantaż.
Kiedy czujesz przemożną chęć powrotu do dawnych zachowań, powiedz ciału jedną krótką komendę: ZOSTAŃ‼️
I trzymaj „Zostań” w tej kwantowej pustce tak długo, aż wygasną stare obwody, a zaczną się tkać nowe.
Przestań być sumą swoich wspomnień i przeżytych zdrad.
Wspomnienie bez emocji jest mądrością życiową.
A robienie dramatu z każdego wspomnienia UWIĄZUJE CIĘ W PRZESZŁOŚCI I WYŚWIETLA CIĄGLE TEN SAM FILM.
Autentyczność to najwyższy zgrzyt, jakiego Matryca nie potrafi przetrawić, bo nie ma na niego gotowego szablonu.
Matriks nie potrzebuje specjalnych strażników.
Na Twoim karku nie siedzi centrala systemu.
Możesz uciekać przed nim w nieskończoność, zmieniając scenografię co dwa lata, kupując nowe kursy i nazywając ten ruch w miejscu „rozwojem osobistym”.
Albo możesz raz, a konkretnie, przejść przez tę Rzekę.
ZAPŁACIĆ CENĘ CHWILOWEJ PUSTKI, PRZETRWAĆ CICHE PROTESTY WŁASNYCH KOMÓREK.
I stanąć po drugiej stronie rzeki jako Ta, która sobie po prostu to wszystko czego chciała, wzięła.
Wybór należy do Ciebie.
Tyle.

Na zawsze Twój

Powiązane artykuły
Komentarze
Ta piękna blond sierść od czego proszę Pani?
A jelita?
A pozostała tkanka łączna?:)
Polecamy bardzo szlachetną Witaminę D3+K2 TiB
Cap Martin sp. z o.o. przeprasza Panią Justynę Lichtenberg że przez wiele miesięcy naruszane były na portalu https://pepsieliot.com/ prawa autorskie do pisanych przez nią artykułów, materiały były bezprawnie przerabiane sugerując autorstwo innych osób, a w miejsce jej autorstwa wskazywane były osoby trzecie w tym Pepsi Eliot. Spółka wyraża ubolewanie za zaistniałą sytuację oraz oświadcza, że naprawiła szkodę oraz wypłaciła stosowne zadośćuczynienie za wyrządzoną krzywdę zgodnie z wyrokiem Sądu

Sierżant Eliot Sierżant Eliot jest dowódcą Elitarnego Oddziału Nieprzeciętnych Dziewczyn, które każdego dnia w ciszy alchemizują, świadomie krystalizują swoje życie spełniając marzenia.
Odważnie, w ciszy, w orce, w największym dobrostanie jaki daje wejście we własną MOC!
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Jeśli kogoś interesuje przestrzeń wariantów i skakania po liniach czasu to polecam przeczytać o Transerfingu według Vadima Zaladana. Zadbaj o ciało i układ nerwowy w pierwszej kolejności, budujac również rezyliencję (odporność psychiczną) kto budzi Kundalini ma troszkę łatwiej, ale pełno psychosomatyki.
(…)
wszystko ok, ale bez linków wyprowadzających 🪐
Takkkkkk!!
Dziękuję za cudowny wpis tak potrzebny mi dzisiaj.
Dziekuje za twoja energie i ciezka prace wkladana w motywacje ludzi – w tym mnie! Wyglądasz fantastycznie, buziaki
Aleksandra
ja Ci dziękuję że napisałaś 😘