Szukam męża podobnego do węża i nie lubię ruskich ... pierogów
  • 44Autor:44

Szukam męża podobnego do węża i nie lubię ruskich ... pierogów

Dodano: 20
sizeplus/ pepsieliot.com
sizeplus/ pepsieliot.com
Buntowniczka nie walczy z matrixem, ani nie liże niczyjej dupy, za to żyje w zgodzie ze swoją prawdą, a prawda może się zmienić w zależności od nowej wiedzy, epizodów faktów.

I taki komć

Dążę do harmonii i spokoju, jednak obdarowano mnie w tym rozdaniu charakterem buńczucznym i temperamentem włoskim, a więc nauka harmonii i spokoju to jakby z przeciwnego bieguna. Rozumowo mam wszystko ogarnięte, ale czasem mnię taki wkurw łapie na inne istoty będące przytępawością, że normalnie … Szczególnie chodzi o męża, bo do obcych jestem raczej grzeczna. Mój małż mnie zalazł nie raz za skórę i co tu dużo gadać, należy do najtrudniejszych egzemplarzy narcystycznych (czy jakoś tak:-) Uczę się i czytam od Tollego, i zgadzam się z nim i z Tobą. Chcę taka być i robię to, a jednak cały czas mi się tu wpieprza w to wszystko ten nerw, czy smutek, czy cóś. Chciałabym też mieć taki luz jak Ty, aby tak po prostu posłuchać tej duszy, bo mnie się raz wydaje że mówi tak, a raz coś zupełnie innego i to w przeciągu godziny … Help!!!

Ależ buntuj się, to ma sens. Zalogowałaś się do awatara o temperamentnej osobowości w jakimś celu. Zastanów się w jakim? Twoja osobowość to nie kula u nogi, to wyzwanie, skarb, narzędzie do wzrastania. Ta gra byłaby ogromnie nudna, gdyby nie buntownicy. Każdego zachęcam do sceptycyzmu, zbuntowania się, a nie podporządkowania się jak pokorne cielę wahadłom destrukcji, do powiedzenia sprawdzam, szukania własnej prawdy. Buntowniczka nie ma przekonań, nie wierzy, ani wierzy w cokolwiek, jest sceptyczna i przebywa więcej w e własnej prawdzie niż ci z podwiniętym ogonem. Oczywiście dopóki nie zaakceptują, że taki właśnie mają ogon teraz, podwinięty. Buntowniczka może strzelić w pysk, gdy stwierdzi, że to jest najlepszy na dany moment sposób działania, gdyż ona nie ma przekonań. Działa z poziomu bytu, świadomości, czyli yyy... duszy. Nie została poplecznikiem żadnego wahadła, ale też z żadnym nie walczy. Dopuść, że Twoja teoria wszystkiego może się zmienić, bo przecież nie znasz jeszcze wszystkich faktów. Ale jeśli ta teoria jest bardzo prawdziwa, każde kolejne ewenementy będą pasowały jak ulał, podobnie jak nowo odkryte pierwiastki idealnie wstrzeliwują się w tablicę Mendelejewa.

Gdy będziesz rezonować z sytuacją, po prostu podasz starcowi pomocną dłoń, a nie będziesz mu nawijać makaronu na uszy, że tego Boga, w którego on wierzy, to nie ma. Nie kocha się drugiego człowieka z powodu tego, czy jest, czy nie jest narcyzem. Podobnie z wrzaskami, nie złościsz się na narcyza bardziej niż na nie narcyza, jeśli jesteś świadoma. Uważnie się przyglądasz i odkrywasz swoją prawdę. Gdyż buntowniczka przy całym swoim zbuntowaniu akceptuje fakt, że ludzie (w tym ona sama) śpią, że są przez to niewinni jak dzieci, że z koszmarnego strachu istnienia, który wlecze się za nimi przez setki, a nawet tysiące reinkarnacji wymyślają kwadratowe jaja, żeby się mniej bać. Stają się wyznawcami wahadeł destrukcji, podpinają się pod cokolwiek co potrafi odjąć im trochę strachu. Nie przychodzi im do głowy, że mogą się zbuntować, czyli zacząć się budzić. Zrzucić oprogramowanie ego, lęk, przekonania, najtrudniejsze do rozróżnienia od własnej prawdy, i poszukać odpowiedzi w sobie. Dopóki masz masę lęków, których nie rozumiesz, nie wiesz skąd się wzięły, nie wiesz ile ich jest, i nic z tym nie robisz, będziesz żyła strachem, albo napadami złości, bywa, że nadmierną ekscytacją przedmiotem, seksem, albo tłumieniem emocji. W takim stanie intelektualnych rozterek, egotycznych rozkmin, trudno jest zejść do poziomu bytu, czyli skomunikować się z graczem. Ten gracz to właśnie świadomość, Twoja dusza. To nie jest tak, że spotykamy tylko te osoby, dzięki którym możemy wzrastać, bo nasze linie życia zawierają się w księdze Akaszy, czyli tam, gdzie siedzą wszystkie możliwe linie życia, w tym te bardzo szczęśliwe. Jednak jednostka świadomości zanurzona w Twoim awatarze, jest właśnie obdarzona wolną wolą, czyli ostateczna decyzja należy do Ciebie.

To dlatego Twoja rzeczywistość odbija to, co o niej myślisz. Dlatego Twój mąż jest dla Ciebie narcyzem, bo tak o nim myślisz, taka jest Twoja prawdziwa intencja. Aby dokopać się do własnej duszy, trzeba zgodzić się na swoje potknięcia, zaakceptować złość i lęk. I to jest największy bunt wszechrzeczy, pozwolić sobie być sobą, a innym być innymi, po czym zacząć sprzątać wokół siebie. Jak masz za partnera narcyza jeszcze lepiej, skup się na jego zamiarach, pomóż mu, zejdź ze swojej ważności, on wciąż śpi, Ty jesteś siostrą, która się niejako budzi, nie porównuj się z nim, nie wywyższaj ponad niego, zainteresuj się drugim człowiekiem. To jest przewrotna postać buntu, dość już było Ciebie w tym wszystkim, teraz jest on. To Twój bunt zaprowadził Cię do Tollego, zarzucił haczyk na przebudzenie, teraz być może sprawi, że się przebudzisz. Osho bardzo pięknie opowiadał o buntownikach i złośnikach. Nie chodzi o luz i nigdy o to nie chodziło, zawsze szło o to, żeby wejść w końcu na swoją drogę, gdzie wszystko nagle zaczyna iść jak lewą nogą do lusterka, czyli łatwo, lekko i przyjemnie, wtedy, gdy praca, która jest pasją przestaje być pracą. Gdy obcowanie z narcyzem przestaje być wściekle trudne, a staje się nauką w zabawie, w grze zwanej: tutaj doświadczam. To znacznie fajniejsze niż The Sims. Wejże się zacznij przyglądać facetowi uważnie, zobaczysz, że to jego ogromne wołanie o pomoc. Zejdziesz ze swojej ważności, pomożesz mu, a Twoja złość sama od Ciebie odpadnie. Ludzie to duże dzieci do kochania, nie szukaj więc męża podobnego do węża i polub ruskie... pierogi:)

z miłością

 20
  • Izi   IP
    Pepsinka
    Mozesz rozwinac temat narcyzow i kwestie pojawiania sie ich na naszej drodze?.....
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • chudaaa   IP
      Pepsi oczywiście muszę napisać i się podzielić tą info, dziś na jednym portalu spolecznosciowym polubił mnie jeden pan o imieniu "Pepsi" :D poza tym chce tylko podzielić się tym, że gdybym nie znalazła Twego bloga w sieci to wciąż byłabym w czarnej.... Pozdrowienia i serdeczności <3
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • ola   IP
        Pepsi a na co uwazac przy podwozkach na wahadle? Bo tak jeszcz mysle...Dziekuje za odpowiedz.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Rasberry   IP
          44!!! Zakochałam się z wzajemnością w mężczyźnie po 40 który jest po zabiegu podcięcia nasieniowodów. Bardzo się kochamy. Mam 29 lat i myślę, że chciałabym mieć kiedyś/wkrótce dzieci. Jest to miłość mojego życia więc najlepiej z nim. On się boi, że kiedyś go zostawię. A ja że mój instynkt macierzyński wkrótce będzie szalał... Co robić, jak rozumieć ta sytuację..?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Keyt   IP
            Piękna dziewczyna dostrzega ten trądzik na plecach i to jej się odbija, zatem... dostrzeganie siebie w chorobach, w skupieniu na sobie będzie nas trzymało w pętli bycia w chorobach? Człowiek, który ma po prostu inne rzeczy do zrobienia niż życie w centrum samego siebie, ale takie naprawdę, a nie na pokaz, jest w stanie sobie po prostu być w zdrowiu?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także