Czy zerwać z chłopakiem, który okrutnie je zwierzęta, jest maminsynkiem i zalega przed kompem 100 godzin dziennie?
  • 44Autor:44

Czy zerwać z chłopakiem, który okrutnie je zwierzęta, jest maminsynkiem i zalega przed kompem 100 godzin dziennie?

Dodano: 14
jealousy/ pepsieliot.com
jealousy/ pepsieliot.com

Lata temu spotkałam chłopaka, i rzekłam z ciekawością: Czym się odżywiasz chłopaku, jak zarabiasz na życie? I zaszumiała mi odpowiedź jak woda w sicie. Powiedział: „Szukam ja motyli, gdy zdrzemną się w pszenicy. Pasztet z nich robię i po chwili sprzedaję na ulicy. Sprzedaję je, za wolą nieba, żeglarzom na przystani. I z tego mam kawałek chleba, niewiele go moja pani.

I taki komć:

Pepsi, a powiedz jak Twój G. zaakceptował to, że tak jesz? Mój facet nie jest w stanie nawet zaakceptować wege, a co dopiero. Śmiałby mi się w twarz jakbym zamiast „jedzenia” jadła m.in. proszki i suple. Czy miał kiedyś z tym problemy? Uważał Cię za odszczepieńca? Czy po prostu jest tak cudownie akceptujący od początku? Wiem, że nie lubisz nawijać o sobie, ale kto jak nie Ty. W ogóle mój facet, to typ wszystkożercy z przewagą mięsa, który lubi gotować, więc dobrze by było gdybym i ja tak jadła jak on i próbowała jego sosów na kostkach rosołowych z mięsem, które ode mnie odpadło, ale on nie rozumie co to znaczy. Przecież są różne mięsa, więc jak nie lubię jednego to mogę chociaż spróbować inne. Jak robił żur, to mogłam spróbować, ale nie bo tam kiełbasa jest. No nie szanuję go. Mam wrażenie, że jedyną i zawsze najpierwszą kobietą w jego życiu pozostanie mamusia, której wszystko melduje. Mi kiedyś powiedział, że jest w stanie ze mną zerwać jak będę jadła tak jak jem, po czym dorzucił inne rzeczy, którego go we mnie wkurzają. Matka może odpierdolić każdy numer, jaki jej się tylko podoba, bo rządzi tam, ale to ja jestem zła. Jej się wszystko wybacza, of corsik, pełna akceptacja. Tak, że hm, w związku z tym zastanawiam się, czy to, że ja kocham go, pomimo niemal całodobowej aktywności na necie, mamisynkostwa do potęgi nieskończonej, ma sens i czy nie skorzystać z tej okazji, jaka się wyłoniła przez jedzenie? Wiem pisałaś ostatnio, jak to zrobić, żeby się ktoś w Tobie zakochał, że nawet można robić coś wbrew sobie bo ktoś ma wymagania. Ale ja nie wiem czy potrafię to spełnić, nigdy nie pałałam miłością do kotleta czy karkówki, w przeciwieństwie do truskawek czy jagód. Nigdy nie spróbowałam szyny, nawet jako dziecko wolałam chleb z masłem niż kanapkę ze śmierdzącym pasztetem czy szyną. Oczywiście moja miłość jest matrixowa, rzecz jasna. Roszczeniowa i z drugiej strony można by spojrzeć na niego i powiedzieć, że to biedny chłopak. Że jest z rodziny, gdzie liczy się dobrobyt bo ludzie patrzą. Jego ojciec siedzi za granicą i robi, żeby chata była odpicowana. Byliśmy ostatnio u jego rodziny – wszyscy są tacy sami. A ja nawet nie spróbuję jego kotleta, ba, sama mu tego nie zrobię, bo ciężko gotować nie próbując? Zastanów się, po co przyciągnęłaś takiego człowieka. Chyba wiem, żeby zmienić siebie, bo jestem kapka w kapkę zaprogramowana jak mój ojciec, czego nigdy nie chciałam, a taka się właśnie stałam. I nie trafiłam jak on na mamę, która to znosi. Tylko na A., który jak coś, zawsze sobie wentylek pozostawia. Aaaa matrix pełną gębą wiem, chaos, ale to jakiś punkt startowy prawda. Od dawna czuję w mojej przestrzeni jakąś zmianę i hm, może ona nadchodzi. Dzięki, że jesteś (nawet jeśli nic nie powiesz, może ktoś inny coś powie i może promyczek światła na mnie padnie i zrozumiem i postanowię) <3
To nie tak panowie, nie tak. Wiecie jak to mówią, szewc bez butów chodzi, ale takich jaj, to nie udało mi się nigdy przeżyć. Jedynym autorytetem jesteś dla siebie Ty sama. Nie ma innego autorytetu. Jeśli podejmujesz decyzję bycia z kimś, to jesteś dla siebie autorytetem, taką decyzję podjęłaś, bierzesz ją na klatę. Co to znaczy, że nie jesteś w stanie przygotować pokarmu z produktów zwierzęcych bez próbowania? Dasz radę. A możesz kontaktować się organoleptycznie z kimś, kto miał w ustach mięso? Może godzinę wcześniej? Jesteś zazdrosna o matkę swojego chłopaka, zastanówmy się dlaczego? Dlaczego czujesz się niedoborowa w tej sytuacji? Co się wtedy z Tobą dzieje? Gdzie się podziewa Twoja świadomość? Zachowujesz się jak łupina orzecha, która płynie w rynsztoku z boku ulicy, niby kocha tego żołędzia, ale on popłynął tam, a ją zatrzymał wyłom na krawężniku. Czy Ty w ogóle wiesz co się z Tobą dzieje? Przyglądasz się jakoś sobie? Ciekawisz siebie, to co wyprawiasz Cię kręci? Twój chłopak idzie jasną drogą, je to co lubi, robi to co lubi, siedzi cały dzień przed kompem, bo to jest przyjemne i to lubi, konsultuje wszystko z matką, bo to lubi i matka to lubi, i wie, że lecisz ma niego (chłopak z matką wiedzą), czuje to, bo dzisiaj nawet ludzie śpiący wyczuwają znacznie więcej niż kiedyś. Dzisiejszy facet na kilometr wyczuje, że laska ma parcie na macierzyństwo, na małżeństwo, ile by nie nagadała się, że uwielbia w warsztacie podawać mu śrubokręt, gdy on montuje przednią szybę do bobera. Bobera, czaisz bazę? To motor dla jednej osoby. A więc dzisiejsi ludzie ewoluowali niechcący i cały czas to robią, robimy. Lewą nową do lusterka ewoluujemy, więc odbieramy więcej niż myślimy, że wiemy. Z niewiadomych powodów czujemy się przy kimś dobrze, a przy innym niekomfortowo, bo właśnie pomyślał o Tobie, czy o mnie, niefajnie. Tak jest teraz, faceci chycili (chwycili) naszą intuicję i czują dużo więcej. A więc on dobrze wie, że może sobie pozwolić na wiele przy Tobie, że Ty nie jesteś dla siebie autorytetem.

To jest sprawa być, albo nie być w matrixie, w tej grze, bycie dla siebie autorytetem, zaufanie do własnego odbioru sytuacji. Gdy Cię gniecie, nie mów, że Cię nie gniecie, nie mów, że chyba masz fatamorganę, gdy Cię gniecie, stań przed lustrem i powiedz, tak jestem właśnie taka, sram w gatki, że zostanę sama, jestem z gościem, którego nie lubię, bo robi rzeczy, których nie lubię, ale jestem i biorę to na klatę. Nie umiem teraz z nim nie być, zobaczę, czego mogę się z tej sytuacji nauczyć, co mogę jemu dać? Żarcie jest ważne do przebudzenia, ale to są pierdoły, rozumiesz? Wszyscy w pewnym momencie staniemy się czyjąś przekąską, nasze awatary w sensie. A ilu z nas się w tym rozdaniu przebudzi? Zalogowałaś się tutaj Kózko, żeby coś skumać, ewoluować, doświadczać, być w drodze, w trakcie budzenia się. Po coś tutaj jesteśmy. Ten koleś jest spoks, bo on jest właśnie po coś w Twojej grze. Jego nawet nie ma, to jest fragment tej samej świadomości, którą jesteś Ty, czy ja, i sobie doświadczamy. Przyglądaj się sobie, błagam nie bądź idiotką, bo jesteś autorytetem, jedynym. Który jak powie, Pepsi zamknij już tę gębę, bo ja sobie napisałam ot tak, żeby nawinąć coś w przestrzeni wirtualnej, to ja się przymknę, bo to skumam. Jesteś swoim autorytetem i zrobiłaś to, i to wszystko w temacie. Koleś jest paskudnym awatarem w tej grze, ładny jest chociaż?, powiem, ale to jest gra, po coś ubrał się w tę odzież, jak myślisz po co? Klasyczny przypadek snu, głębokiego uśpienia, ale Cię rozkminił, czyta w Tobie jak w księdze Akaszy, czy w przestrzeni wariantów, on wie wszystko. Że Ty nie jesteś dla siebie autorytetem. Że nie ufasz sobie, że nie weźmiesz na klatę decyzji. Że jakbyś go rzuciła, to byś się zapłakała, i ze strachu o swoją niedoborowość wyniszczyła na wiór, tak byś tego na klatę nie wzięła. A więc idzie sobie Alina z dzbanem, i zbiera te jagódki, nie przydeptuje ahimsa istotek żywych, taka delikatna, a za nią Balladyna z dzidą, ups z matką, kłusują i zaciukają to dziecko wegańskie niewinne, ku niesprawiedliwości ludzkiej.

Czy Kochanie pomogłam Ci jakoś? No dobra, żartuję. Konklużyn jest takie, o ile Ci na tym zależy, że jedyną osobą, która może się bawić tą sytuacją, wzrastać, cofać się, lub łotewer innego, jesteś Ty sama. Zobacz co się dzieje naprawdę, a maliny, jeżyny, czy udka kurczaka, bok wołu, czy kark świni, to jest coś z czym trzeba się zmierzyć, to tylko pretekst, taka jest ta gra. Po to jest klata, żeby na nią nabierać. To przecież tylko energia i nauka. Jeśli Ci nie pomogłam odbierz mi lajka.

z miłością

 14
  • Yvonne   IP
    W moim życiu zaszły ogromne zmiany, jak pewnego pięknego dnia powiedziałam sobie I panu z ktorym sie umawiałam, że jestem “needy” ( polskiego odpowiednika tego zwrotu nie znaju). Najpierw sluchalam na YT o tym jak to jest beeee byc needy w relacji, że masz byc super cool etc. No wiec przyjmowałam ta maskę ale w środku wyłam więc jak tylko ktos sie pojawiał to (neediness) wypływało. Nie pamietam jak to ujełam W wiadomości do niego ale okresliłam ze jestem przywiazana i potrzebuje kontaktu - bez udawania ze mi niezalezy. to go postawiło w sytuacji ze ma do czynienia z kims kto zywi uczucia do niego I to staje sie tez jego odpowiedzialnosci co on robi. Przestałam grać- usłyszałam ze chce za dużo ale to bylam ja ! To oczyscilo atmosferę- gościu zwiał a ja poczułam taka ulgę jak sama przed soba powedziałam gdzie jestem - nie kim chce byc albo to cale pieprz eeee niee “ jakim należy byc ”
    To bylo bardzo oczyszczajace -  a potem przyszly zmiany , stopniowo I jest fajnie😊
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • drefet  
      pepes co doradzic mlodej kobiecie na odtrucie po lyknieciu pigolki dzien po ? z tego co wiem byla to jednorazowa sprawa , nie bierze innych swinst i zyje raczej zdrowo
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • luna   IP
        czyli w wielkim skrócie... stać się jednocześnie głównym bohaterem i scenarzystą swojego własnego filmu :D mega wpis Peps, jest moc. każdy kolejny z tej serii 44 przemawia do mnie coraz bardziej. wspaniale, że pomagasz dziewczynom(i chłopakom też!) przebudzać się. arbuzy:)))
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Agni   IP
          Pepsi ja wiem, ze energia to fala, ze słowa, emocje i myśli mają moc. Jeśli sobie dobrze żyję i nic złego drugiemu człekowi nie czynię a trafi się jakaś menda (bo zawsze się gdzieś trafia), która mi życzy źle i źle o mnie mówi, to teoretycznie sama się być może swoim jadem udławi i mnie to nie powinno obchodzić, bo ja idę dalej. ALE....ona emituje przecież duże ilości energii, złej energii pod moim adresem. Gada o mnie z innymi a więc to się roznosi jak zaraza. Nie chodzi mi o "ten wymiar" i zwykłe słowa bo mam to w d... ale czy taka negatywna energia i myśli tej osoby w moim kierunku nie robią mi przypadkiem energetycznego kuku?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Senciak   IP
            Emocje to reakcja na myśli a w konsekwencji powstaje zachowanie jak mówi psychoterapia poznawczo- behawioralna i jej założyciele .....
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także