Co zrobić, żeby mąż znowu zaczął za mną szaleć?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Co zrobić, żeby mąż znowu zaczął za mną szaleć?

Dodano: 92
mariage
mariage
Arleta, obecnie mężatka ze sporym stażem małżeńskim, kiedyś omc dziewczyna Silnego, zadała temat, jak zrobić, aby własny mąż zaczął na nowo szaleć za swoją żoną? W domyśle, za Arletą.
Nie widziałam cię już od miesiąca
I nic. Jestem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
Lecz widać można żyć bez powietrza!

Rili?

Uważam, że kobiety podpisały chyba jakiś manifest zuchwałości, co w języku kolokwialnym oznacza, że oczekują kwadratowych jaj. Pewne rzeczy nie mogą mieć miejsca i nigdy się nie zdarzą.

Do jednych z nich należą oczekiwania, aby ósma łyżeczka lodów smakowała tak jak pierwsza, albo, by właściciel szczęśliwego losu na loterii był tak samo zadowolony z wygranej po dwóch latach, jak tuż po odebraniu fanta.

Zapewne wiele żon i nie żon, chciałoby ponownie zobaczyć to "coś" w gałach mężczyzny, od czego nogi uginały się w kolanach i rozpamiętywało się rzecz przed zaśnięciem.

Ale.

Jest czas nowości, pierwszego klabingu, dreszczyku gitarowej solówki, pierwszego kieliszka francuskiego szampana i jest proza życia.

Faceci są różni, o czym wiemy. Egzaltowani, zakochujący się szybko i do szaleństwa, robiący niezrozumiale romantyczne rzeczy, jak łażenie po rynnie, to jedna z najgorszych opcji, gdyż w tym samym tempie tracą zainteresowanie i wkrótce są skłonni drapać pazurami inną elewację.

Zakładam jednak, że rezolutna osoba nie wybrała dla siebie patetycznego typa hiszpańskiego, czy teatralnego włoskiego, a bardziej skłonna była zakochać się w miłym i zrównoważonym.

Człowieku, który jak większość samców po okiełzaniu samicy i odbyciu z nią czterystu dwudziestu coitus, z niezwyczajnie zakochanego stał się znacznie mniej widowiskowo zakochany.

A nawet potrzebującego, według żony, do sztuki miłosnej na szarej scenie codzienności, suflera w osobie też własnej żony. Bo żona nigdy nie zapomina roli i zawsze wie, jak sztuka ma lecieć. Żona jest najlepszym dramatopisarzem, oraz scenarzystą, ba, nawet projektuje wszystkie sceniczne kostiumy.

To jest właśnie ta niezbyt fajna (tylko dla otoczenia) rola kobieca, zagarnięcie stanowiska reżysera codzienności.

Tymczasem pasje blakną i to jest standard.

Kobieta ucieka przed facetem, albo tylko udaje, że ucieka, a potem gdy mężczyzna ją dogoni, złapie i przydusi z niewiadomych powodów następuje automatyczna zmiana ról i teraz ona zaczyna na niego napierać. Ze swoimi oczekiwaniami i już po chwili następuje ciąg nieporozumień.

Panny nakupowały książek o Marsach i Wenusach i pozjadały rozumy, że trzeba jasno werbalizować postulaty i żądania, bo Marsjanie się podobno nigdy nie domyślą. Więc Wenus od rana do nocy werbalizuje. Niektóre dla odmiany wymownie milczą i to długo. Wszystko źle. Wszystko na próżno.

Gdy w związku jesteś całkowicie ignorowana, to znaczy, że nie jesteś już kochana. Taki melanż należy jak najszybciej opuścić. Wcisnąć klawisz esc, zamiast walić głową w klawiaturę licząc, że pojawi się napis: jednak kocham moją żonę.

Bywa, że gdy naprawdę postanawiasz odejść, mężczyzna wpada na pomysł, że jednak szaleje za Tobą. Lubiąc podobne emocjonalne huśtawki możesz zostać. Przez pewien czas znowu będziesz noszona na rękach.

Jeżeli mąż Cię ignoruje, bo go zmęczyłaś swoją osobą, gdyż faktycznie jesteś męczącą osobą, radzę, zmień się.

Jakimś tam rozwiązaniem na zaradzenie kłopotom może być kunszt seksualny, jeśli Twoje przekonania religijne pozwalają na robienie oralu, czy co tam mąż degustuje. Agnostyczkom zawsze łatwiej interweniować w alkierzu niż Amiszkom.

Gdy mąż należy do, niemałej we współczesnym świecie, nowej grupy mężczyzn umiarkowanie, lub wcale zainteresowanych seksem, znajdź inny wrażliwy punkt i zacznij go naciskać. Może lubi rosyjskie kołduny, albo umiejętny masaż głowy?

Tyle, że to on miał zacząć szaleć za Tobą;)

Niestety takie samo zauroczenie nie może mieć miejsca z przyczyn o których już wspomniałam, chyba, że będziesz miała coś, na czym będzie mu bardzo zależeć, a on będzie miał poczucie, że może to stracić.

To może być ekstremalna uroda (póki co), sałata, niespotykane umiejętności erotyczne, w tym podszczypywanie waginą, siła, hart, samodzielność, zaradność i temu podobne. Ale nawet wtedy możesz go znudzić.

Paradoksalnie, jeśli posiadasz większość z tych atutów, to niech lepiej sam uważa, żeby Tobie się nie znudziło.

Ale dlaczego nie można zastosować transerfingu rzeczywistości i nie przyciągnąć tej miłości metodą transcendentną? To proste, transerfing dotyczy tylko Ciebie, Twoich celów, nie możesz układać celów dla nikogo innego, w tym własnego męża.

Małżeństwo to odrobina utopii. Niekiedy więcej.

Będąc silną osobowością, zajętą swoimi sprawami, nie będziesz potrzebować stałej adoracji faceta. Nuda. Odwrotnie również, wołami by Cię nie zagoniono, żeby siedzieć w domu obok gościa, który Cię ignoruje.

Będąc słabą, oczekując adoracji, uwagi, czułości, zrozumienia, głaskania, rozpieszczania, łaskotania, długiej gry wstępnej z całowaniem, gdyż to wszystko kiedyś miałaś, obawiam się, że się nie doczekasz.

Z góry zgódź się na pewne założenia, nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki. Tamto już odpłynęło, ale to, co nadpływa może być też szczęśliwe, choć zrównoważone i całkiem inne.

Aby nie mieć totalnego zjazdu w małżeństwie nie wychodź za pompatycznego Italiańca. Jeżeli nieostrożnie wyszłaś za takiego, już odejdź.

Prawo przyciągania mówi jasno, przyciągniesz dokładnie to, co myślisz. Myśląc, że nie masz miłości, przyciągniesz jej yyy... brak.

Szukaj fajnego, ciepłego, otwartego, wesołego, dowcipnego, oraz elokwentnego mężczyzny, bo małżeństwo z nim, nawet gdy związek wejdzie w fazę stagnacji zawsze będzie miłe, zabawne, rozweselające i pełne rozmów.

Milczenie zabija małżeństwo, a jednostronny monolog kobiecy,na bank. Znamienne, że stały monolog męski nie rozbija małżeństwa. Z powodu rzadkości takiego zjawiska.

  • Gdy w Twoim związku jest dużo ciepła, zrozumienia, i śmiechu, przestań szukać kwadratowych jaj.
  • Gdy w Twoim związku jest wiele zimnej obojętności, zahaczającej o niechęć, nienawiść, odrzucenie, przykrość, zło, odejdź jak najszybciej.

Gdy podejrzewasz, że nadal jesteś kochana, ale jest okropna sztampa, i straszna nuda w związku, masz dwa wyjścia, oba dość nisko-wibracyjne, produktowe i matrixowe, ale sama chciałaś:

  • Upozoruj, że odchodzisz i wtedy się zobaczy
  • Pokaż mu sztuczki, żeby bał się, że mogłabyś zaprzestać ich robienia
Jednym słowem stań się korzyścią.

Rady te dotyczą kobiet słabych, wystraszonych, niepewnych siebie i swojej siły. Chorych, albo tylko hipochondryczek. Potrzebujących męża jak powietrza.

Za to pozostając silną osobą, życie będzie miało dla Ciebie znacznie więcej atrakcji. Nie będziesz bała się rozstania w słusznej sprawie, samotności, nowego związku, podroży dookoła świata, starości, niczego. Taką moc możesz sobie tylko Ty sama zapewnić.

I to jest właśnie moja rada ostateczna na rozwiązanie problemu, który nie ma rozwiązania, czyli co zrobić, aby mąż znowu szalał za mną i to constans?

Mianowicie powinnaś postawić na osobistą moc. Dostrzeż mikrusa i zacznij wzmacniać, jak mięśnie na paczce.
  • Spolaryzuj snop latarki do swojego wnętrza
  • Przestań oczekiwać, że świat zewnętrzny się zmieni
  • Jedyną osobą, która może zmienić swoją rzeczywistość jesteś Ty sama
  • Wszystko zależy od Ciebie
  • Popatrz na swojego partnera przez pryzmat własnej miłości do siebie i do tego, że wszyscy jesteśmy jednością
  • Nie bój się odejść, nie bój się też zostać w związku, ale nie oczekuj zmiany od drugiego człowieka
  • Zacznij żyć świadomie
  • Nie uzależniaj swojego szczęścia od drugiego człowieka, od czegokolwiek też nie 
  • Nie od hajsu, kariery, urody, nawet nie od zdrowia, bo wszystko, któregoś dnia przeminie
Jeśli jednak urodzi się Twoja moc, ba, ona jest, była i będzie, tylko żebyś ją dostrzegła, Twoja rzeczywistość zachwyci Cię
  • Taką moc może dać bieganie, zrozumienie, że jesteś w grze, w filmie który sama reżyserujesz
  • Moc odbiera strach istnienia
  • Posiadając siłę, Twoje małżeństwo będzie wciąż radosne, gdyż nie będzie w nim Twojego strachu, ani niespełnionych oczekiwań

Bogini jest szczęśliwa, bo niczego nie oczekuje, a wszystko dostaje

Sorki rozczarowanym, ale nie wierzę w psychologiczne podchody w kształcie, zróbmy coś razem.

Mężczyzna i kobieta nie robią niczego do końca razem gdyż:

  • Mężczyzna myśli, że robi, gdy w tym czasie kobieta obmyśla, że robi.
  • Są wyjątki (taterniczki, urodzone sportówki, Marie Skłodowskie), jak we wszystkim, ale dość rzadkie.

PS

Jeśli jesteś żoną w typie egzaltowanej rosyjskiej kochanki, zmień to, albo nie zmieniaj, tylko nie narzekaj i jak zwykle wlecz się po trotuarze uczepiona nogi swojego macho. Wszyscy zadowoleni.

lofki

Twój 44

 92
  • Kimkim   IP
    Help
    Jesteśmy w związku 10 lat (pracujemy w innych miastach) mamy 7 letniego syna
    Coraz bardziej się od siebie oddalamy
    Boje się przeprowadzić do niego
    Tu mam prace, dom (bezpieczny grunt )
    Partner zarzuca mi że nie chce się do niego przenieść a ja się chyba tego boję
    Co jeśli nie znajdę pracy? Co jeśli stwierdzi że już mnie nie kocha a ja wszytko teraz zmienie
    Jestem w kompletnej kropce
    Miotają mną różne uczucia _w jednej chwili stwierdzam że rodzina najważniejsza a w drugiej że jednak strach jest większy
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Justyna   IP
      Pepsi wrocilam z bilansu z corka- ma przerost warg sromowych i łechtaczki- mam zalecenia isc do wnokrynologa. Pepsi co zrobic by to powstrzymac??? Lekko mną wstrząsnęło, a pani pyta czy moja corka woli samochody, czy jest dziewczeca??
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Tatiana   IP
        Jerzy Pilch o miłości:,,Miłość?Jedna w życiu to patologia. Milion też. Trzy, cztery - wychodzi najrozsądniej,,. Myślałam o tym ostatnio jak to jest. Jestem w stałym związku od wielu lat. Do tej pory wydawało mi się, że kiedy się zakocham to będę na zawsze z tą osobą. Nie mogę narzekać na relację w związku. Jest porozumienie, ciepło, dobra energia, nawet błysk w oku😉Jedna rzecz mi nie pasuje, brak dzieci. Decyzja zapadła, starania były i nic. Ze względu na wiek chyba nie wyjdzie. No i co z tym fantem? Zmieniać coś, czy trwać pomimo niespełnienia? Może jednak ta jedna miłość to patologia?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Aczaczacza   IP
          Pepsi jak fajnie się Ciebie czyta.. dobrze prawisz ❤
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Nina Zagrodzka   IP
            Polecam książkę Potęga Kobiecości.
            Dużo mądrych rzeczy, w tym to co Pepsi mówi. Żeby zacząć od siebie.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także