🌞😘
Żyjemy w ponowoczesnej grze, gdzie potocznie liczy się tylko młodość, ba, jeszcze lepiej szczenięcość.
Nie musisz mieć zaliczonych fakultetów, żadnych publikacji, referatów, esejów, znać promotorów, nic takiego nie musisz mieć pod ręką, czy za sobą.
Wystarczy umiejętność obsługiwania Tik-Toka, zrobienia czegoś na YouTube, FB czy cokolwiek zmanipulować przy komunikatorze, by już zaistnieć w wirtualnym eterze.
Wystarczy gównopraca, która nabiera nowego znaczenia.
Ponieważ coraz więcej dzieje się w wirtualu, rąk do prawdziwej pracy będzie potrzebnych coraz mniej.
Gównopraca jest więc idealnym rozwiązaniem dla wszystkich.
Szczególnie, gdy problem wyżywienia rozwiązany za pomocą hodowanego metodą klonu kotleta, już działa.
I gitarka.
To na poziomie ponowoczesnej matrycy jest nieuniknione, w końcu nasza gra jest wirtualna.
Pepsi bardzo lubię czytać twoje rady, ale niestety z wprowadzeniem ich w życie mam kłopoty … Mam nadwagę, palę papierosy, chociaż w moim wieku wiem czym to grozi, ale papieros daje mi chwilę wolności i pewności siebie (tak mi się przynajmniej zdaje), a mam też i od tego chyba powinnam zacząć, nerwice lękową. Całe moje życie podporządkowane jest temu lękowi. Cokolwiek mam zrobić, to on jest przy mnie i decyduje za mnie. Jak sobie z tym poradzić realnie? Nie chcę tracić całego życia, wszystkich radości, na które mogłabym sobie pozwolić np. podróży, które kiedyś uwielbiałam, a teraz pozostały z tego tylko wspomnienia? Co z tego, że coś postanowię, jak nic nie mogę zrealizować, bo on, czyli lęk rządzi moim życiem.
Więc nie schudnę, nie rzucę palenia i dalej będę gnić w łóżku, bo nie zacznę biegać, jak radzisz, gdyż jestem za stara, mam 60 lat. Przez papierosy serce nie jest już takie zdrowe, więc co poradzisz, jeśli w ogóle coś jesteś w stanie na to poradzić?
Niech ilość Twoich poranków
Pomnaża codzienny rytuał 4 Szklanków !:)
No i do tego (zapewniam Cię, że omyłkowo, bo nie skumplował się wtedy z AI) Robert Kijosaki napisał w Kwadrancie przepływu pieniędzy, ale to jeszcze przed ponowoczesnością, iż chcąc wymknąć się z wyścigu szczurów, potrzebujesz sporo czasu.
Ostatni dzwonek to czterdziecha, żeby zwojować coś naziemnie (w znaczeniu nie w wirtualu, bo tam, wiadomo, tylko przedszkole) w biznesie.
Gdy dołączysz do tego cykl ludzkiej rozrodczości, a praktycznie wszyscy identyfikujemy się z własnym ciałem i fałszywym „ja”, masz wrażenie, że życie wypycha Cię poza nawias.
„Nie wierz nikomu po trzydziestce”, kiedyś postępowe amerykańskie dzieło, rzecz o buncie powojennego pokolenia, dzisiaj brzmi bezgłośnie, nie wierz nikomu kto skończył 15 lat.
Rano budzi się z podpuchniętymi gałami, i na wybiegu prezentuje się mało świeżo.
No dobra, masz 17, jeszcze się załapiesz.
No i tworzysz we własnej głowie pasujący do ogółu, ponowoczesny program, szybko, szybciutko, jak najszybciej, bo Cię wypluje niewyprasowana, pomięta istoto.
Albo wybrzuszona, jak balon, gdy jesteś na masie.
I tak źle i tak niedobrze.
A teraz Ci powiem najlepsze.
Zapomnij o programie.
Postaw na szamanizm, cokolwiek, byle wyjść z tej mysiej nory.
Bez eufemizmów mi tu, z czarnej dupy.
Jesteś w koszmarnie głupiej sytuacji, ponieważ uległaś złudzeniu, że masz wytłumaczenie.
Jesteś hedonistką, a udajesz wolnościówkę.
Ty Szamanka udajesz nastoletnią ćpunkę? Podszywasz się? Fajka daje Ci chwilę wolności i i pewności siebie?
Naprawdę napisałaś coś tak głupiego? Chcesz się wkręcić do subkultury popularnych dzieci w klasie?
Będziesz drzeć faję, żeby wyglądać doroślej? Dziewczyno!
Palisz papierosy bo jesteś mięczaczką, bezwolną łupinką fistaszka, która nie ma żadnej mocy, żeby rzucić nałóg, który przy nerwicy lękowej i problemach z sercem JEST DO KWADRATU SZKODLIWY, a przy cukrzycy dwójce (możesz się jej dorobić już tylko samą nadwagą) wręcz niepoważnie nieroztropnym.
I dobrze, mięczaczki też są potrzebne, dla przykładu.
Zacznijmy od powiedzenia sobie prawdy.
Palisz, bo uważasz, że jesteś stara, gruba, schorowana, wylękniona, i że życie jest dla młodych, a palenie jest takie łatwe i przyjemne.
Jedzenie pączków też.
Upadek jest łatwy.
Cierpienie jest łatwe.
Brak cierpienia to oświecenie.
Nie zawsze dzieje się łatwo.
Wzlot wymaga ORKI W CISZY*, jest trudny (przynajmniej na początku).
„ORKA W CISZY” * nie jest synonimem pracoholizmu, czy katorżniczej pracy, przeciwnie, ale jest symbolem skupionego działania TERAZ, jest totalnym zatrzymaniem w działaniu w teraźniejszości.
Jest ponad pasją, ale może wynikać z pasji, jednak nikt nie jest cały czas w wenie, ale każdy kto to pojął rozumie, że tylko orka w ciszy kształtuje charakter, wajba, jest to trening wysoko wibracyjnej dyscypliny.
To praca najbliżej siebie. Picasso powiedział, że orze w ciszy dzień w dzień (nie dosłownie, bo to moje sformułowanie, ale taki był sens), a gdy pojawia się wena, to zawsze zastaje go przy pracy.
Wzmocnienie ODPORNOŚCI!
Idealny na jesień i zimę!
Dobry przy zmęczonych nadnerczach!
Bardzo dobry przy brakach witamin z grupy B, ale też w celu uzupełnienia CHOLINY
Wydajny na 3 miesięczną kurację po 1 do śniadania wystarcza 1 opakowanie!
Bogaty Greens & Fruits TiB
Witaminy w tym pula B complex, minerały, oraz ponad 50 wyciągów z ziół, owoców i warzyw
Nie boisz się skutków jarania i nadwagi?
PRZECIEŻ TWOIM ŻYCIEM RZĄDZI PODOBNO LĘK, TO GDZIE ON TERAZ JEST⁉️
Sybarycja, wygoda, łatwizna jest jednak większa od lęku?
Lęk, czy wygoda, lenistwo, niedziałanie?
Więc nie schudnę, nie rzucę palenia i dalej będę gnić w łóżku, bo nie zacznę biegać, jak radzisz, gdyż jestem za stara, mam 60 lat ….
I mam coś poradzić na powyższe? Serio?
Czy ja się nazywam Budowniczy Bob? Albo Nożycoręki? Mam przyciąć Twój żywopłot?
Zrób dwie rzeczy, i to możesz zrobić.
Pierwsza, PRZESTAŃ SIĘ OKŁAMYWAĆ.
Stoisz na skrzyżowaniu, bo w jakiś POKRĘTNY SPOSÓB JEST TO DLA CIEBIE WYGODNE, KOMFORTOWE, BEZDZIAŁANIA DZIAŁAJĄCE.
I druga rzecz, SPRÓBUJ CHOCIAŻ OBUDZIĆ W SOBIE SZAMANKĘ.
Szamanka niczego nie bierze do siebie, zna moc słowa, nie kracze, i robi każdego dnia tyle ile naprawdę może zrobić.
Szamanka nie jest dzieckiem, nie jest podlotkiem, nie jest nawet kobietą dojrzałą, szamanka MA MĄDROŚĆ WSZYSTKICH STANÓW ŚWIADOMOŚCI.
Jest Tobą.
To nie jest żaden kit.
Otrzep się z narzuconego myślenia.
Możesz sobie ponaciągać skórę lub nie, to nie ma żadnego znaczenia.
W ponowoczesnej grze pozornie nie istniejesz, ale w rzeczywistości nic się nie zmieniło.
Jesteś takim samym graczem jak wszyscy.
Skorzystaj z doświadczeń wszystkich postaci, którymi byłaś kiedyś i którymi będziesz.
Czego tu się bać?

lofe
PS
Pobierz sobie e-book za friko: Królowa jakby porysowana, ale wciąż na sofie
Powiązane artykuły
Komentarze
Cap Martin sp. z o.o. przeprasza Panią Justynę Lichtenberg że przez wiele miesięcy naruszane były na portalu https://pepsieliot.com/ prawa autorskie do pisanych przez nią artykułów, materiały były bezprawnie przerabiane sugerując autorstwo innych osób, a w miejsce jej autorstwa wskazywane były osoby trzecie w tym Pepsi Eliot. Spółka wyraża ubolewanie za zaistniałą sytuację oraz oświadcza, że naprawiła szkodę oraz wypłaciła stosowne zadośćuczynienie za wyrządzoną krzywdę zgodnie z wyrokiem Sądu

Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Dlaczego on nie wybiera najładniejszej? Trzy narzędzia muzy
10 metod na podniesienie wibracji do ponad 500. Regenerującej DNA
Wielka wojna o błonnik: Dlaczego to, co jednego uzdrawia, drugiemu rozsadza bęben? (I jak w tym wszystkim nie zwariować)
7 subwencji od Wszechświata, gdy wszystko w Twoim życiu poszło nie tak
Pepsi moja droga parę Twoich zdań i jest „ strzał w serce 😊” moja droga „Oślico”
Ściskam mocno 💖
love <3
Pepsi, wiesz może jak naturalnie obniżyć poziom żelaza? Mam ponad normę, może to tłumaczy moje wieczne zmęczenie :O
Jeśli tylko chodzi o żelazo a ferrytyna jest w normie, wówczas oczywiście dieta bez żelaza hemowego, czyli wege, no i kurkuma This is bIO, pierwsza szklanka będzie działała jak chelator żelaza. I sytuacja nie jest groźna. Natomiast gdy ferrytyna jest przekroczonaczy blisko górnej normy, in żelazo wysokie wówczas działania muszą być radykalne, gdyż żelazo jest niezbędne, ale to tak silny marker prozapalny, zlepia krew etc Wówczas należy zbadać historię rodzinną, czy nie ma genetycznie hemochromatozy, dieta taka sama jak napisałam, ale włącza się upuszczanie krwi
Pepsi, a czy ja – mając krytycznie niski poziom hemoglobiny/żelaza mam pominąć pierwszą szklankę? żeby nie chela….(?) chelatować żelaza?
może zanim zrobisz kurację glicynianem żelaza z apteki, bez symboliczną ilość kurkumy