logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
97 462 262
188 online
32 721 VIPy
Reklama

DODAJ ENERGII, WYRÓWNAJ HORMONY
MACA This is BIO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi w relacji 44

Dzień dobry trudniącym się zapętlaniem i rozsupływaniem duszy, szamą surowej, albo niesurowej szamy, słońca i drzew, w tym bez liści, a także dręczącym osobiste cielska sportem, kulturystom dzień dobry, nie mówiąc o biegaczach i muscleupowcach, witam Ciebie i Was wszystkich prezesów, samozatrudnionych, pracownikom dowolnych szczebli kłaniam się, z mglistego na wpół wsiowego i na wpół podmiejskiego rana.

I taki komć

Co zrobić, aby mieć przyjaciół? Mimowolnie oddzielam się od ludzi, nie przeszkadzało mi to, było mi dobrze bez konieczności dbania o relacje, lubię samotność. Do niedawna moim marzeniem była praca w latarni morskiej. Ale ostatnio nawiedza mnie myśl, że może coś mi umyka, „coś opuszczam”, jakieś piękne wydarzenia wynikające z posiadania kogoś bliskiego, do kogo mogę zadzwonić, wpadnie, posiedzimy.

Co sie stało, co sie zmienilo? Mam znajomych, ale to nie są bardzo bliskie relacje, spotykamy się czasami i nawet mnie to ładuje (mam też poczucie odfajkowanego obowiązku, dodatkowy plus). Ludzie starają się coś tam ze mną nawiązać, ale ja nie potrafię? Nie chcę? Brak inicjatywy z mojej strony, a przecież wiem, że to niesamowite, bo taki człowiek może powiedzieć mi coś, może okazać się kimś kto poszerzy mój horyzont myślowy. Nie daję szansy i chcę z tym skończyć, zmienić to. Nie wiem od czego zacząć.

Bardzo lubię sama się uczyć, dużo czytam, ale właśnie, tak jakby ta wiedza nie jest pełna, dopóki nie jest przedyskutowana, obejrzana z wielu stron.
Nieskładnie, jest 4.18 rano, moje sny też wskazują, że to chyba jednak problem.

Szukaj, ale i tak nie znajdziesz tak wysokiej jakości suplementów! Oto Twoja trójca, witamina słońca Witamina D3 TiB® (cholekarcyferol) zawsze w protokole z Witamina K2 TiB® (menachinon-7  K2Vital®), oraz Cytrynian Magnezu TiB®. Czy czegoś tej trójcy brakuje? Owszem, sztucznych barwników i wypełniaczy, glutenu, laktozy, soi, pszenicy, cukru, konserwantów i GMO! Do tego zapakowana jest w roślinną kapsułkę, no i w słoiczkach z ciemnego szkła:)


To nie jest żadna krytyka, ani nawet delikatne osądzanie, po prostu nie wchodzisz w relacje z ogrami ze strachu, to raczej oczywiste. Niechybnie coś się wydarzyło dawno, dawno, wzięłaś rasowość za skundlenie. Może nawet nie jesteś  świadoma, że Cię zraniono, upokorzono, odrzucono. Zostałaś spostponowana albo tylko błędnie zinterpretowałaś rzeczywistość. Co dzieciom, ze względu na ich wybitny egotyzm, i poczucie, że świat jak satelita kręci się tylko wokół planety dziecka i z dziecka powodu, przydarza się bardzo często.

Tymczasem relacje z ludźmi są najważniejszymi figurami, lauframi i królowymi w tej grze. W eremitorium ewoluujesz wolniej. Pewnego razu zdarzyło się, że latarnik w Aspinwall, niedaleko Panamy, przepadł bez wieści. Ponieważ stało się to wśród burzy, przypuszczano, że nieszczęśliwy musiał podejść nad sam brzeg skalistej wysepki, na której stoi latarnia, i został spłukany przez bałwan. Na bank jest to temat na nowelę, ale Ty dzięki relacjom z drugim człowiekiem jesteś w stanie pojąć i ewoluować w znacznie szybszym tempie.

Bowiem ludzie uśpieni nie celują logiką, dążą za emocjami. Zaś budzący się schodzą z głowy wgłąb, do serca, znika osąd i ocenianie, pojawiają się w to miejsce uczucia empatii, zrozumienia, wybaczenia, współodczuwania i miłości.

Z poziomu intelektu nawiążesz poprawne, powierzchowne, często merkantylne relacje, Ty mnie, a ja Tobie. Z poziomu emocji, pokopane, rozedrgane, jak eksterioryzacja zazdrości rosyjskiej kochanki, wlekącej się po trotuarze w uczepieniu odnóża kochanka, chwiejne, równie nasączone przekonaniami i strachem, jak natrętna myśl. Za to z poziomu serca nawiążesz więzy prawdziwe, jednak dasz miłość tylko wtedy, gdy kochasz siebie, z próżnego i Salomon nie naleje, i w Pariże nie sdjełajut z owsa riże.

Z podobnych powodów dla których Ty nie wchodzisz w bliższe relacje w innymi ludźmi, inni nie chcą się już nigdy zakochać, bojąc się traumatycznych okaleczeń. Lub, co dotyczy dość często starszych kobiet, w tym wdów, losujących życie w pojedynkę z lenistwa, wygody, spowolnienia myśli, spadku estrogenów, skąpstwa, czy łotewer. Tak naprawdę ze strachu przed utratą tego co mają, kim są, a nawet kijowa strefa komfortu jest komfortowa, gdyż oswojona. Laseczki te, paralelnie jak większość, drżą przed tym, co się może wydarzyć.

rich/pepsieliot.com

Jest i kwestia ludzi, z którymi wchodzimy w głębsze relacje, liany więzi, estakady zależności. Gdyż owszem, dobrze jest ludzi kochać, szanować and rozumieć, ale, co zrozumiałe, na klubowej kanapie chcesz spotykać przede wszystkim tych, co nadają na tych samych intelektualnych falach. Fajni kręcą, inspirują, tworzą się relacje dwustronne. Biznesmeni chcą gadać z podobnymi sobie o biznesie.

Matki przedszkolaków chcą na brzegu piaskownicy rozprawiać z udawanym zgorszeniem o prywatnych i bardzo drogich podstawówkach w pakiecie z jazdą konną, oraz golfem. A obok wykładowego języka angielskiego, co oczywiste, również mandaryński. Lubią też wywracać gałami blikując białkiem, jak czarnoskóry sprzedawca okularów plażowych, o matce kolesia, co żre patyki i właśnie zbił grabkami siorkę.

Jest tylko jeden zonk, że to Ty przyciągasz ludzi do siebie, dokładnie takich. Masz to co myślisz, masz to co jesteś. Jeśli myślisz niskowibracyjnie, tacy ludzie pojawią się w Twoim zasięgu. Zobacz kogo przyciąga do siebie interesujący człowiek, z poczuciem humoru, dzielący się z innymi słowem, radością, ekspansją kreatorską.

Zobacz na Kubę Wojewódzkiego, pomimo tego, że pozornie może ukąsić, jest dla ludzi ambitnych wyzwaniem, jest ich promocją, lubią go, ciekawi ludzi i przyciąga do siebie ciekawe akcje w tej grze. Chociaż będąc, jak główny nurt w przewadze uśpiony, intuicyjnie gra na własną ewolucję.

Gdy piszesz książkę, zatapiasz się w projekcie, grze na skrzypcach, tańcu, pieczeniu serników, tworzysz i wtedy Twoje życie płynie na wyższych wibracjach. Pojawiają się ludzie, propozycje, normalna wymiana energii. Nie ma co negować tego co jest, że może masz jakiś twardy orzech do zgryzienia ze swoim samotnictwem, zgódź się na to, zaakceptuj i powoli dzień po dniu dodawaj nową jakość siebie, która zaczyna lubić ludzi, bo siebie już bardzo polubiła.

Ludzkie ciała są częścią natury, którą tutaj zastajemy, nasze świadomości, to wspólna jaźń, tyle, że na różnym poziomie ewolucji, ale ego to przeciekawe, zabawne programy, które przyciągają przeciekawe, zabawne historie. Jedak kiła przyciągnie kiłę i trzeba to sobie jakoś delikatnie wytłumaczyć.

Będąc w głębokim uśpieniu również kilka razy usiłowałam do życia się dostać, robić z życiem klabing, ale wtedy jeszcze bardziej  nieswoja i nienaturalna się okazywałam, zamierzając na chybcika życie nadrabiać. Aż pewien wyznawca paleo grzecznie, acz zdziwiony mnie zapytał, czy mam świadomość, że właśnie mu zlajciałam wyprawianie skóry kozy?

a tu dla kierowców podcastu do artu

Tak, lajciam obecnie praktycznie wszystko, to zawsze i wszystkim wychodzi na dobre.  Polecam książkę Dale Carnegie „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”

lovju<3

(Visited 4 216 times, 6 visits today)
44- 44 - kim jest? Trudniej jest ocenić, niż to kim ona nie jest. Z pewnością nie jest już PepsOsho, ani też żadną inną koniunkcją. Po prostu, jakbyś chciała, jest sobie nawadnianiem Twojego późnowiosennego ogrodu.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Lili 29 listopada 2019 o 17:41

    A jeśli się nikogo nie przyciaga przez dłuższy czas to co? Nie ma ludzi rezonujących ze mną?

    1. Pepsi Eliot 29 listopada 2019 o 18:15

      wyjdź do ludzi

      1. Lili 29 listopada 2019 o 19:22

        Wychodzę ale to niewiele zmienia na saune, na treningi sztuk walki, do restauracji. Jak jest jakaś impreza z treningów czy starzy znajomi coś robią to też. Ale na co dzień to jakieś gadanie o tipsach itp. nie umiem chyba już tak nie mam wspólnego języka z ludźmi z pracy czy z okolicy. Co najwyżej od czasu do czasu przyciągam ludzi, którym chyba oddaje wsparcie jakie kiedyś sama dostałam w trudnych momentach od innych.

        1. Pepsi Eliot 29 listopada 2019 o 19:57

          zapisz się na jakieś warsztaty, co Cię interesuje? może robienie rolek sushi, albo cokolwiek, dzisiaj jest masa możliwości

  2. Rosyjska kochanka 29 listopada 2019 o 19:11

    Pytanie od roztrzęsionej rosyjskiej kochanki. Była dziewczyna mojego faceta pracuje w sieciowce. On tam chodzi. Dzisiaj też był. Wkurzyłam się. Nie wiem co myslec, czybon wciąż ją kocha, że dąży do komtaktu? Tak, wiem że ego, zaraz zrobię medytacje

  3. Gosia K 30 listopada 2019 o 00:29

    Pepsiaku kocham tutaj wracac i zagladam na bloga codziennie. Ostatnio zaczelam znow odswiezac Horrego, a pozniej Maxa Spiersa i jego wywiady nie napawaja zbytnio optymizmem… Wiem, ze on wiele mowi o tym by chronic serca i schodzic do serca, ale w obliczu tych wszystkich okropnych spraw o ktorych opowiada to troche wyglada jakbysmy byli na przegranej pozycji… Nie chce sobie myslec, ze cala nasza praca o dupe rozbic (wybacz ten zad). W kazdym razie dziekuje za twoja milosc i optymizm, bo po kazdym video na yt jakos czuje ze jest i bedzie supcio (tylko jakos sie tak nastraszylam) 💙✨

    1. Pepsi Eliot 30 listopada 2019 o 08:28

      Nie trop się tym kochana, chociaż Max jednak już nie żyje, do tego zmarł/narkotyki?/ mówią że go otruto/ nie ma mocnychdowodów/ w Warszawie. Nie trop się jednak, gdyż to co ludzie widzą, czują, słyszą, to jest ich kreacja, lub wyższy system świadomości chce pokazać że może być inaczej. Jednak jesteś dla siebie Aniołem Stróżem i to nie jednym,i to jest cudowne <3

  4. M 30 listopada 2019 o 02:28

    Dziekuje za tak szybka odpowiedz, jestem w trakcie przetwarzania tego posta. Mozna dojsc do nieciekawych wnioskow, mysle ze moze na chwile idloze myslenie i podejme wyzwanie ‚na opak’ -m. in. pojde na wigilie w pracy, chociaz nie mam ochoty:)
    Niech to bedzie zupelnie nowa przestrzen do zbadania

    1. Pepsi Eliot 30 listopada 2019 o 08:21

      świetny pomysł, iść do ludzi, jak na początek jeszcze bez miłości, bo do tego nie da się zmusić, trzeba bardzo kochać siebie, to z uśmiechem, to każdy potrafi

  5. ChaiMate 30 listopada 2019 o 11:16

    A ja odkąd jestem w drodze spotykam interesujących ludzi, głównie mężczyzn, przed którymi jeszcze do niedawna się peszyłam, wstydziłam, zachowywałam jak mała dziewczynka, nie umiałam prowadzić normalnej rozmowy (nie wiem sama o co w tym chodzi), a teraz bardzo mi ta energia męska odpowiada, znajduje z mężczyznami porozumienie. Problem w tym, że mam partnera, który takich relacji nie akceptuje, chociaż wyglada na to, ze się stara. W takiej sytuacji co? Pełen zen, co ma być to będzie, dobre wibracje i sama sprawa się rozwiąże? Czy naprawdę przyjaźń damsko męska nie istnieje? Rozumiem, ze „problem” może pojawić się w momencie, gdy jedna ze stron zacznie „czuć” coś więcej, chociaż i tu przychodzi mi na myśl, ze łatwo to pomylić z fascynacja i egotycznym zachłyśnięciem się niż uznać za problem… no właśnie, co o tym sądzicie? Jakie macie doświadczenia?

    1. Pepsi Eliot 30 listopada 2019 o 17:18

      jak zależy Ci na związku z tym kolesiem, to nie zawieraj przyjaźni z innymi hetero, geje są cudownymi przyjaciółmi, naprawdę i nawiązuje się z nimi świetne relacje, a mężowie zwykle nie mają nic przeciwko. Jeśli z kolei Twoja praca, zainteresowanie wymagają wchodzenia w relacje z facetami innymi, to trzeba sprawę jasno postawić, przede wszystkim sobie

      1. ChaiMate 30 listopada 2019 o 21:46

        Czyli poświecić przyjaźń damsko – męska na rzecz związku, bo inaczej małe są szanse, ze to się uda? Nie da rady mieć mężczyzn nie-gejów za przyjaciół? Smutne to…

        1. Pepsi Eliot 30 listopada 2019 o 22:39

          niczego nie poświęcać, jak już przyjaźń jest, to pielęgnować, ale nie na siłę wchodzić w takie relacje, albo znajdź sobie niezazdrosnego faceta

          1. ChaiMate 1 grudnia 2019 o 00:48

            Dziękuję 🙂

  6. ChaiMate 30 listopada 2019 o 11:26

    Mówiąc bardziej szczegółowo, jestem w związku, dobrym, szczęśliwym, który przeszedł różne momenty (oboje jesteśmy w drodze) i poznałam człowieka, mężczyznę, w którym odkryłam swoją bratnia dusze, coś jakbym poznała anioła, kogoś kto wszedł na drogę, komu chce przekazywać dobra energie. Ale właśnie. Na poziomie matrixowym jest zazdrość partnera, niepokój, rozkminy „co to będzie”, „a może lepiej to zakończyć”. Staram się wyłączyć rozkminy,ale są 3 strony w tej sytuacji. Jak myslisz Pepsi, ego szuka sieczki, czy jak?

    1. Pepsi Eliot 30 listopada 2019 o 17:16

      ego zawsze czegoś szuka, ale z poziomu świadomości też trzeba doświadczać, staraj się jak najmniej wyrządzić krzywdy, jak czujesz że trzeba odejść, odejdź, ale nie działąj na 2 fronty, nie zabezpieczaj tyłów,

  7. Yestemin 30 listopada 2019 o 21:01

    Hm… Weszłam na swoją drogę już jakiś czas temu. Jest sporo miłości, akceptacji i spokoju. Niemniej zawsze byłam autsajderką i nadal jestem. Do niedawna wydawało mi się, że już całkowicie to zaakceptowałam. Zresztą może i zaakceptowałam, ale mi przykro. Przykro mi, kiedy uświadamiam sobie, że kolejny raz włącza się skrypt: Boję się, bardzo boję się ludzi. Własnej matki się boję, bo od zawsze 4 na 7 dni był jej foch nie wiadomo o co i ten ścisk wszystkich organów, że zrobiłam coś źle. Staram się wychodzić do ludzi, ale wciąż uciekam. Obecnie jako samotna matka chciałabym kogoś poznać, a tu kiedy miły pan próbuje mnie poderwać, dostaję paniki, mam pustkę w głowie i zwiewam 🙁 Bogu i Pepsi dzięki 😉 że mam do tego wszystkiego trochę dystansu. Wczoraj usiadłam żeby sobie popłakać, tak świadomie, z głębi siebie. Po 3 minutach płacz zamienił się w nieopanowany śmiech. To było niezrozumiałe, ale cudowne 🙂 Do tego później trafiłam na prześmiewczy post na fb i miałam mego rechot z niego i komentarzy. Niemniej ostatnio smutna chodzę… Proszę o rozweselenie. Już wiem, obejrzę sobie pepsiowy kurs makijażu dla starszych 😀

    1. Pepsi Eliot 30 listopada 2019 o 22:41

      <3

  8. Beata 30 listopada 2019 o 21:52

    No ja też myślę, że gej przyjaciel dla kobiety to wspaniała relacja. Jakoś tak mam w życiu, że wielkość mężczyzn wokół to geje. Znam mnóstwo i uwielbiam. Przyjaciel od dziecka (ponad 40 lat) też gej, w pracy przynajmniej połowa mężczyzn to geje. Najlepszy związek w jakim byłam to z gejem, oczywiście nigdy nie skonsumowany (bez seksu) ale żaden hetero nie dał mi takiego wspaniałego poczucia bycia piękna, seksowną, inteligentną, interesującą kobietą.

    1. anka 3 grudnia 2019 o 09:04

      no proszę :), może przyszłość kobiet, ich dojrzałe związki to właśnie z gejami ? 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *