Wahadła przegięły i zrobiła się nagonka na niechronionych przed Measles virus
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Wahadła przegięły i zrobiła się nagonka na niechronionych przed Measles virus

Dodano: 34

Nie bój się niczego, a każda decyzja jaką podejmiesz będzie ta właściwa, gdyż kochasz i troszczysz się.

Czy ktoś, kiedyś wygrał wojnę z wahadłem destrukcji? Nawet gdy walczą wielkie wahadła o niby słuszną sprawę, tak naprawdę chodzi o realizację celu każdego z nich. Celem wahadeł w matrixie jest tylko nakarmienie się, nic takiego, nic osobistego. One muszą żreć. Wahadła są bezduszne, po prostu potrzebują ogromnej ilości popleczników. Najprościej wychodzi straszenie, gdyż emocje strachu są najpyszniejsze. Ogromne wahadło farmaceutyczno- medyczne straszy mainstream niezaszczepieniem się na odrę, a z drugiej strony stosunkowo mniejsze wahadła alternatywnych straszą zaszczepieniem się. Rodzice wątpiący w medycynę alopatyczną zadrżeli, co robić? Interesem niezwykle istotnym wahadła głównego nurtu jest zaszczepienie dzieci, tym bardziej, że spory zapas szczepionek na mumsa, odrę i różyczkę, czyli M-M-R II, podobno przedatuje się z dniem 31 grudzień 2018. Uważam, że to plotka, bo dlaczego czekano by z tym do ostatniej chwili? Pewnie coś się przeterminuje jak zawsze, ale nie jest to z pewnością główny powód do wszczęcia straszącej afery z odrą. Po prostu wahadła karmią się energią strachu i to trzeba zaakceptować. Przydarzyła się okazja do postraszenia, więc z niej skorzystano. Można naszczuć jednych na drugich Dlatego w takiej sytuacji i każdej innej, podejdź do tego, że ta gra podstawiła Ci kłodę pod nogi. Bezduszną belę, a Ty w tym akurat wypadku nie możesz się obrócić na pięcie, gdyż sprowadziłaś tutaj człowieka i dopóki nie będzie pełnoletni, to Ty podejmujesz takie decyzje. Lub nie Ty, a tego boisz się jeszcze bardziej. Niektóre wahadła dążą do tego, co zrozumiałe, bo wtedy jest jeszcze większe przerażenie, żeby rodzice nie mogli podejmować takich decyzji, żeby mógł robić to po prostu urzędnik, apriorycznie dołapać dziecko, przejąć i zaszczepić. A nawet rodzica ukarać. Doszło też do nieprzyjemnych tarć w rodzinie, gdy pod jednym dachem zamieszkali szczepionkowcy z anty-szczepionkowacami. Wahadła aż zacierają graby. Jest idealnie, bo bezsilność boli, a władza kręci. I coś takiego faktycznie przeraża najbardziej. Za to wahadła są wtedy karmione najlepiej, gdy pani z Sanepidu, która zakupiła baaardzo dużo szczepionek, teraz mogłaby być wszechwładna w ich egzekwowaniu. To jest pytanie skierowane do sprzedawcy odkurzaczy, czy Ci jest odkurzacz potrzebny? Poproszono mnie o zajęcie stanowiska merytorycznego, czy szczepionki są dzieciom niezbędne? Uważam, że w większości wypadków nie, za to jest im niezbędny spokój rodziców, dobre pożywienie, czyste powietrze, zero grilla i frytek, oraz trawnik bez glifosatu. Cokolwiek zadecydujesz w tym względzie, póki co, będzie Twoją decyzją i powinnaś się na nią zgodzić. Jeśli przekonuje Cię wahadło i boisz się nie zaszczepić dziecka, albo ufasz, że zaszczepić trzeba, po prostu zrobisz to. Jeśli nie, nie szczep, póki możesz podjąć taką decyzję, ale ją też zaakceptuj. Miałam odrę w wieku lat 7, podobnie jak większość moich nieszczepionych koleżanek, to nic takiego, pod warunkiem, że odra nie rzuci się odłamkowym na jelita. Jednak każda odra może w ten sposób zadziałać, również ta wszczepiona. Miałam też świnkę i różyczkę. Z drugiej strony owszem, te choroby przechodzone w wieku dorosłym, szczególnie mums u mężczyzn, czy różyczka u ciężarnej kobiety mogą być niebezpieczne w skutkach, w tym różyczka dla płodu, i to ryzyko trzeba sobie wpisać w historię danych przed podjęciem decyzji. Najgorsza w tym wszystkim jest ta atmosfera rozpaczy i przerażenia. Jakąkolwiek decyzję podejmiesz, nie rób tego ze strachu, nie stań się poplecznikiem żadnego z wahadeł. A to co już zrobisz, po prostu zaakceptuj. Statystyki są takie, że zawsze komuś, kiedyś dzieje się jakaś krzywda. A to w piaskownicy, a to w szkole, a to na trotuarze. Miej zamiar bycia szczęśliwą, i nie daj się wpuścić w walkę wahadeł, bo one nie mają tego samego celu, co Ty. Wahadło ma zawsze cel własny, dlatego celowo wzbudza w Tobie takie emocje. Takie jest moje stanowisko. Dowiedz się, jakie są możliwe efekty uboczne tego szczepienia, szkoda, że się o tym nie musi mówić jawnie, tak jak wypisuje się dołączane litanie na temat każdego leku. Z drugiej strony dowiedz się, jakie są możliwe skutki uboczne zachorowania na odrę, świnkę, czy różyczkę (swoją drogą Dżizas, dlaczego to idzie wszystko naraz? Skąd ta trójca?). Porównaj prawdopodobieństwa zdarzeń.  I podejmij własną decyzję, gdyż to Ty sprowadziłaś dziecko do gry. Po podjęciu każdej decyzji, zaakceptuj ją bez strachu i zastanów się jak najlepiej dziecko odżywić w celu zwiększenia jego odporności. Ponieważ we wszystkich tych przypadkach rozchodzi i rozejdzie się o odporność dziecka, czyli o prawidłowo działający układ immunologiczny. Działaj więc świadomie i nie bój się. Piętrzenie potencjałów jest bardzo niekorzystne dla Ciebie, dziecka i całego Wszechświata. Troszcz się o swoje dziecko z wielką miłością i to wystarczy. Panika, wyrywanie sobie włosów z głowy, strach,  sprawiają również, że prowokujesz siły równoważące. Zrobiłaś tak, jak na dany moment potrafiłaś sytuację zrozumieć i wyciągnąć wnioski. Wahadła są właśnie takie, będą na każdym kroku starały się Ciebie wyhaczyć. Wszystko jest dobre, tylko nie działanie ze strachu. Nie można się obrazić na matrix, ale każda jednostka świadomości obdarzona wolną wolą niech tę wolę ma.

z miłością

 34
  • Justyna   IP
    A u mnie w najbliższej rodzinie cisza, bo wszyscy są świadomi tego, że syn córki ł autyzmu po pierwszej dawce mmr. Tak, to się zdarza. Dziękujemy zatem za ten koktajl dobrodziejstw.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Iwona   IP
      Nie wiem dlaczego w moim poście nie ma linka którego skopiowałam, albo może ja go nie widzę, wiec wrzucę jeszcze raz.
      Nie nazwała bym tego „ zawodem” jak wspomniałam ciężko znaleźć mi odpowiednie słowa, dlatego wkleiłam link z twojego innego wpisu dla porównania, żebyś mogła zobaczyć różnice.
      W brew pozorom, nie szukam „ wsparcia „ w mojej decyzji ani nie próbuje szukać na różnych blogach czy artykułach tekstów które utwierdzaly by mnie w tej decyzji, bo pewnie tak można wnioskować po tym co napisałam. Nie mieszkam w Polsce wiec mam prawo wyboru, nikt mnie nie straszy sanepidem czy nie narzuca mi kar czy straszy ze dziecko nie pójdzie do szkoły, po prostu- decyzja należy do rodziców. Oczywiście ze jest to mały „ przypal” ze kilka dni przed głosowaniem w polskim senacie o ustawie o dobrowolnym szczepieniu nagle wybucha epidemia Odry ... a najlepszy tekst to był ze Odra przyszła z Ukrainy. Ja mieszkam w kraju gdzie jest pełno ludzi z Somalii, Afryki, Indii gdzie o szczepionkach oni nawet nie słyszeli i nikt tej Odry nie przywozi.

      https://www.pepsieliot.com/szczepic-czy-nie-szczepic-czyli-dlaczego-nie-zaszczepilabym-swojego-dziecka/
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Dudek   IP
        ,, Studnia i wahadło ". A. E. Poe ...Pozdrawiam serdecznie...
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • azja_ss  
          I właśnie tak :)
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Sofia36   IP
            Dziękuję Pepsi?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także