Nie znalazłam jeszcze alternatywy dla posiadania męża i dzieci
  • 44Autor:44

Nie znalazłam jeszcze alternatywy dla posiadania męża i dzieci

Dodano: 30

Wpis kontrowersyjny, dlatego jeśli nie jesteś gotowa na inne doświadczanie rzeczywistości, dualizmu, i struktur rządzących (póki co) w tej grze, jeśli nie chcesz/nie potrafisz weryfikować swoich przekonań, bo uważasz je za własne prawdy, tego nie czytaj.

To jest tylko fragment mojej teorii wszystkiego, Ty twórz własną theory of everything.

I taki komć

Dużo jeszcze przede mną. Może w końcu spokornieję i spojrzę na to inaczej, gdyż może faktycznie związek małżeński i macierzyństwo nie jest dla mnie? W końcu nie bez powodu tego nie mam (mam 34 lata) i może to, co robię, to jest siłowa próba wmówienia sobie, że jest mi to potrzebne. Nie znalazłam dla siebie jeszcze alternatywy, może kiedyś znajdziesz chwilę, żeby napisać posta też w tym temacie. Dla takich jak ja, jak znaleźć alternatywę dla związku i macierzyństwa … ?
Alternatywy nie szukaj, po prostu ona wypłynie z Ciebie sama, gdy tylko pozbędziesz się przekonań (to trudne), ale dostrzeżesz co robi (z Tobą) Twoje ego. To o wiele łatwiejsze, bo wszystko, to, co Cię uwiera, to ego.

A gdyby wychowała Cię wilczyca?

A gdybyś od dziecka była wychowywana przez kogoś, kto mówiłby Ci coś krańcowo innego, niż się mówi? Że jesteś doskonale skończona i idealna taka jaka jesteś, że łatwiej zrozumiesz o co chodzi w tej grze i będziesz ewoluować szybciej będąc w domu w parze ze sobą, gdy postawisz na własną niepowtarzalność, ale bez piętrzenia własnej ważności. Co jak najbardziej jest możliwe, gdy zaprzestaniesz porównań. Że hotele i podróżowanie w pojedynkę, opłaty za prąd i gaz i inne szarże są niższe dla singielek, bo swoją indywidualnością, łatwiejszym dostępem do duszy, czyli intuicją (awatary kobiece zwykle mają rozwiniętą lepiej abstrakcyjną prawą półkulę mózgową), innością są w stanie bezinteresownie pociągnąć całą ludzkość ku harmonii, miłości i przebudzeniu.

Że single będą miały większe szansę na ominięcie wahadeł destrukcji właśnie w pojedynkę?

Że będąc rodziną nie otrzymujesz dodatkowych świadczeń, bo jest prawdopodobieństwo, że jako żona i matka nie będziesz adekwatnie szybko obniżać entropii własnej świadomości, a wręcz przeciwnie przyczynisz się do ogólnego wzrostu chaosu, jak to bywa udziałem matek i żon żyjących głównie strachem o swoje pisklęta i ich ojca. Niekochające siebie, przez co niekochające tak naprawdę nikogo. Z tych powodów matki i żony, oraz rozpolitykowani mężczyźni to najlepsi karmiciele wahadeł destrukcji w matrixie.

Miłość wysoka rodzi się w momencie, gdy znika strach

Kilka pokoleń później, rozmnażałyby się wbrew logice, wyłącznie kobiety o silnym, atawistycznym wręcz instynkcie posiadania dzieci, silniejszym niż konwenanse i nowe programy, czyli jak widzimy, byłoby nas całkiem sporo. Oraz kobiety z jakiegoś powodu do tego zachęcone, czy wręcz nakłonione. Reszta realizowałaby się w tej wirtualnej rzeczywistości podnosząc swoje umiejętności gry, kontrolowania rzeczywistości, zdobywania jak najwięcej danych do własnej teorii wszystkiego, czyli do obniżania entropii świadomości. Jeśli ubywałoby ludzi na Ziemi, to nic takiego, Ziemia wspaniale daje sobie radę bez pierwiastka ludzkiego, vide destrukcja w lesie i na zagrodzie. A świadomości ewoluowałyby w innych gęstościach, albo wyższy system świadomości coś by wymyślił, bo to przecież gra wirtualna.

Innym aspektem jest fakt, że wiele związków sznuruje się tutaj też w celu legalnego, bezpiecznego, uprawiania seksu. Szczególnie osoby z wysokim poziomem testosteronu lubią mieć to poniekąd zagwarantowane, a system wahadeł jak najbardziej ich w tym wspiera. Ludzie sądzą, że seks, oprócz tego, czym jest,  jest czymś co ich wiąże, spaja, scala, daje poczucie doborowości, oraz jest to najbardziej popularna forma płodzenia dzieci. Ale oczywiście tak nie jest. Seks nie jest do niczego potrzebny, to taka sama forma zabijania lęków, to jest kredyt bankowy zaciągany u wahadła destrukcji, podobnie jak alko, faje, psychotropy, czy nowe przedmioty. Ekscytacja zakupami. To jest tłamszenie emocji smutku i strachu. Zwierzęta (rośliny też) z tego samego powodu uprawiają seks, co ludzie, tyle, że zwierzęta mają znacznie niższą świadomość i są obdarzone małą wolną wolą (rośliny wręcz mikroskopijną). Ale zalogowały się tutaj dokładnie w tym samym celu co my, w celu ewolucji własnej świadomości. Czy w 5 wymiarze miłości, ktoś uprawia seks? Niekoniecznie. Gdybyśmy żyli w rzeczywistości obrazującej myślenie, że rada starszych, to elita najbardziej cenionych sawantek i mędrców, w życiu nie uświadczyłabyś kobiety z karykaturalnie wyhialuronowaną górną wargą typu karp, ani z obumarłą od botoksu twarzą, czy z odessanym brzuchem.

Każda, oprócz garstki nimfomanek, akceptowałaby naturalne oznaki starzenia się. Ba, byłaby szczęśliwa, że już schodzi ze sceny, z podium modelingu, że wreszcie zacznie przeświecać duszą i intelektem dla ludzi obdarzonych dużą ilością testosteronu, a nie tylko proporcjami swoich awatarów. No dobra, to się szybko nie wydarzy.

Póki co, postaw na uważność i zacznij się po prostu budzić

Każdy krok na swojej drodze da Ci jasność po co tutaj jesteś. Po to samo, co wszyscy inni. Jesteś tutaj w swojej sprawie, czyli własnej świadomości, aby przestać się bać i zacząć kochać wszystkich, zjednoczyć się ze wszystkimi świadomościami, bo to i tak Ty. Jesteś tutaj w sprawie ewolucji własnej świadomości, czyli obniżenia entropii, czyli ujęcia chaosu, czyli otrzymania więcej danych. A ponieważ tak naprawdę jesteśmy wspólną jaźnią, każdy człowiek, drzewo, królik, Ziemia, dlatego my wszyscy odczujemy ewolucję Twojej świadomości pięknem. Dlatego tak ważne jest, aby pokochać siebie taką jaką jesteś Bridget, bo dopiero wtedy będziesz mogła kochać innych, wspierać ich, okazywać wdzięczność, naprawdę podziękować. Z powodu zrozumienia. Jeśli alternatywą dla związku i posiadania dzieci miałby stać się klasztor, to nie idź w to, a jak już, to całkiem świadomie, gdyż jest to bardzo konkretna struktura wahadła destrukcji. Jedno jest pewne, niczego nie musisz, a poczucie winy to jest emocja doskonale karmiąca matrix.

z miłością

 30
  • stareUpsko   IP
    Dziękuję za odpowiedź o tym czym jest piętrzenie potencjału, piszę tu, bo nie pamiętam, pod którym artykułem komentowałam.. dobrze, że są ludzie z podobnymi poglądami na świat:) Tak Zelanda planuję czytać, ale narazie Tollego zaczęłam, tylko przerwałam, bo już nie cierpię jak dawniej. To jest dobra lektura dla ludzi, którzy potrzebuję ,,na już'' wyjść z doła. Więc poluję na Zelanda, bo zapowiada się ciekawie. Pozdrowienia ze wschodu
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Karolka   IP
      Prawie 23 lata żyłam rozterkami miłosnymi. W sensie zbyt szybko się zawsze nakręcałam na relacje, można powiedzieć, ze zakochiwałam się w swoich wyobrażeniach, a nie tym na prawdę była dana osoba. Myślenie o danej osobie było dla mnie niczym przyjemny i uzależniający narkotyk (dlaczego tak jest). Co chwile było uniesienie euforii, a potem po odrzuceniu - smutek, rozczarowanie i to na prawdę dla mnie ciężkie (musiałam pic zioła uspokajace). Można powiedzieć, ze moje życie to była sinusoida z powtarzającymi się nonstop tymi samymi zdarzeniami, tylko z innym obiektem miłosnym. Nigdy nie byłam w związku jak można się domyślić, nikt (w kim byłam zadurzona) nie chciał ze mna zbudować relacji bliższej. Do teraz nie potrafiłabym inaczej, wiec postanowiłam się odizolować od mężczyzn, nie spotykac się, unikać. Wydaje mi się, ze dla mnie to jest to jedyna droga, która mnie uwolni od tego padołu, przecież w poprzednich wcieleniach na pewno miałam aż nadto związków, wiec może ten awatar przeznaczę na skupienie się na sobie? Byciu w teraz, uważności, życiu inaczej niz nam nakazuje społeczeństwo. Pepsi co o tym myślisz?

      Z miłością,
      Karolka
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2
      • yhyjasne   IP
        no, dziękuję, co wpis to dobry. nic dodać nic ująć.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • CaroLL   IP
          Tak. Tak. Tak. Po malutku. Krok po kroku. Pięknie do przodu. Czasem takim hycem, a czasem jakby się przeciskając przez bardzo wąskie szczeliny - idę. Dziękuję Peps, że się znalazłaś gdzieś tu i można z Ciebie brać.
          Zestawiam czasem mnie poprzednią z teraźniejszą i radość nastaje, że można wszystko, gdy się chce i się "odważy" zagrać inaczej tymi kartami. Wdzięczność i pełnia. Łatwo nie jest, fakt, ale ile satysfakcji. Ze mną tak trochę jest, że nie do końca rozumiem i widzę póki co i nie do końca wiem jak to wszystko ułożyć, ale czuję, że to dobre i mi służy i po prostu się staram, po malutku coś tam przestawiam w sobie i mija dzień za dniem, aż nagle ta perspektywa zmiany jakby do mnie mówi - patrz jak jest inaczej !!! I to wtedy daje super moc 💗💗💗 i się chce dalej dreptać w asyście banana na ryjku. Zresztą jak w każdym przypadku budowania dobrych nawyków. Budowania Dobrego Życia.
          Mam chwile i trudne, czasem nie wiem jak dam radę sobie z daną sytuacją, zwinę się i chowam, płynące myśli aż bolą i wtedy zagłębiam się mocniej we wszystkim, co mnie wspiera w byciu na TEJ drodze. Czytam (Cię), słucham, medytuję... Szukam sposobu na siebie, na ten dany moment..
          I spokój i równowaga wracają. Przychodzą rozwiązania, podpowiedzi i robi się lżej. Napięcie się rozpływa, życie się uśmiecha i znów jestem jakby kroczek dalej, znów umocniona kolejnym doświadczeniem. A ten spokój wewnętrzny, który znika coraz rzadziej, jest najlepsza nagrodą.
          W zamian pojawia się więcej akceptacji, radości i miłości do bycia tutaj. Miłość zatacza coraz większe kręgi. To wspaniałe uczucie. Miałaś i masz rację, Peps. Dziękuję Ci. Nauka kochania jest wspaniałym zadaniem.
          Tak...
          A ile jeszcze ciekawych rzeczy do zrobienia w tym życiu i radości z nich płynących !! 😍
          Paliwo dla serduszka. Radość dla Duszy.
          Całuje i przytulam Was, Awatarki.
          Dobrego Roku! Miłosnego.
          Namasté, Kochani 💗
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • KasiaM   IP
            Życie w rodzinie to trochę tak, jakby się miało gości w domu. Jak ktos lubi gosci to ok. Ale non stop przez 20 lat lub dłużej ;) ;)
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także