Zgadnij co jest zdrowsze, za niski cholesterol, czy za wysoki?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Zgadnij co jest zdrowsze, za niski cholesterol, czy za wysoki?

Dodano: 19
łąka
łąka
Wyniki okazały się zaskakujące dla wielu, ponieważ największą śmiertelność stwierdzono u osób, których poziom całkowitego cholesterolu był yyy ... najniższy. Natomiast najniższa śmiertelność zawierała się w grupie o wynikach pomiędzy 190 do 210 mg.

Czyli arcyważny wykład w temacie nienamierzalnym, cholesterol

Wielkie dzieło Campbella, ponad dwudziestoletnie badania zdrowotno-żywieniowo rozpoznawcze na Chińczykach, mogłyby okazać się wynaciągane jak ulubiony sweter boyfrienda? Czy to możliwe, że niski, a nawet bardzo niski poziom całkowitego cholesterolu w rzeczywistości niszczył Chińczyków, pozbawiał ich hormonów steroidowych, w tym estrogenu i testosteronu, gdyż zbudowane są z cholesterolu, a w następnej kolejności czy ten fakt zabijał ich przedwcześnie?

Campbell zarzeka się w swoim bestsellerze „China Study”, że cholesterol całkowity na poziomie 150 praktycznie wyklucza incydent sercowy zakończony odłożeniem widelca, co miało potwierdzić gremium chirurgów kardiologów. A były całe gminy, gdzie Chińczycy mieli cholesterol całkowity jeszcze niższy, bo na poziomie 90, czy nawet 70. Chociaż każdy musi przyznać, że to zdecydowanie oznacza niedożywienie.

To jest jedna strona medalu, która jak najbardziej pokrywałaby się o dziwo z głównym nurtem medycyny alopatycznej demonizującej cholesterol. Czyli do mitu, że cholesterol jest szkodliwy, co można zinterpretować inaczej, że niski cholesterol jest zdrowy.

No dopsz

Wszystko zaczęło się w 1889 roku od pewnego chłopca, który zmarł nagle w wieku 11 lat, gdyż dziecko urodziło się z chorobą, zwaną hipercholesterolemia powodującą ogromną nadprodukcję cholesterolu. Ten fakt wydaje się być pierwszym zasianym ziarnem niepokoju, które doprowadziło naukowców Lehzena i Knaussa do koncepcji, że cholesterol jest zły.

Następnie seria eksperymentów przeprowadzonych przez Nikołaja N. Anitschkowa na nomen omen królikach doświadczalnych, oczyszczonym cholesterolem wykazała szybki rozwój miażdżycy. Podobne doświadczenia przeprowadzono na kozach, kurach, papugach, świnkach morskich, gołębiach i rezusach, z tym samym rezultatem. Sceptycy zarzucili, że zwierzęta te są roślinożerne natomiast podobno doświadczenie z psami jedzącymi mięso już nie zadziałało. Podobno zignorowano ten fakt.

Podobno

Potem był jeszcze Ancel Keys, który w 1955 roku ogłosił, że wysokie spożycie tłuszczu w diecie jest kluczem do podwyższonego poziomu cholesterolu, a z kolei ten jest przyczyną ataków serca. Ancel Keys okazał się odrobinę krętaczem i naciągaczem prawdy, bo badając 22 kraje przypisał im jakoby wszystkim wyniki only z 7! Od tej chwili współczesna medycyna uzależniła się od cholesterolu czarnego charakteru, jak makler giełdowy od koki.

Ale słyszałaś pewnie, że jest nauka ścisła zwana biochemią hi hi hi

Jak więc mogło dojść do takiego przekłamania, o ile to faktycznie przekłamanie, bo jeszcze tego nie ustaliliśmy?

Przedstawiciele drugiego nurtu medycyny, tego bardziej niszowego, bo alternatywnego, na marginesie widać, że dr Campbell alias wyrzutek, do niego również nie należy, twierdzą, że jak zwykle chodzi o pieniądze.

Bowiem leczenie podwyższonego cholesterolu, który według niszowców nie wymaga leczenia, sprawiło, że w kolejkach do alopatów zalega rzesza pacjentów, aby koniecznie zbić cholesterol farmaceutykiem, głównie statynami, co miałoby oddalić od nich straszne widmo incydentu sercowego, oraz miażdżycy. Proceder jest podobno tak rentowny, że mało kto rozstałby się z tą kurą znoszącą złote jaja.

Krążą więc różne klechdy na temat cholesterolu, że jest zły LDL, choć bywa też dobry HDL, ale wnioski są takie, że należy bać się cholesterolu. W rzeczywistości nie ma ani złego cholesterolu, ani dobrego, ponieważ jest tylko yyy... jeden cholesterol

Skąd więc pomysł, że istnieje więcej niż jeden rodzaj cholesterolu?

Wiedz, że cholesterol składa się z trzech części, ale dwie z nich nie rozpuszczają się w wodzie, więc również nie w krwi, w związku z tym potrzebny jest jakiś nośnik, aby cholesterol był transportowany w całym organizmie. Tym cicerone są lipoproteiny, które swoją nazwę zawdzięczają mieszance tłuszczu (lipo) i białka (proteina).

I właśnie na tym polega aszybka (tłumacz dla tych, którzy nie załapali się na ruskij jazyk w budzie, pomyłka)

Bowiem faktycznie istnieją różne rodzaje lipoprotein, a każda z nich zawiera pewien poziom cholesterolu, ale nie stanowią części cholesterolu, wręcz przeciwnie. Dlaczego więc mówi się o różnych cholesterolach?

Bo tak

Tymczasem ani HDL (lipoproteina wysokiej gęstości, ten zwany dobrym), LDL (lipoproteina niskiej gęstości, ten zwany złym), VLDL (ten najgorszy, czyli lipoproteina bardzo małej gęstości która zawiera się w LDL), ani dość brzydkie trójglicerydy nie są cholesterolem.

Owszem VLDL zawiera 18% cholesterolu zestryfikowanego i wolnego, oraz 60% trójglicerydów i innych składników. To jednak nie oznacza, że jest cholesterolem!

A więc, gdy ktoś nawija o złym, czy dobrym cholesterolu, w rzeczywistości chodzi o różne rodzaje lipoprotein, które zawierają w sobie JEDEN cholesterol.

Istnieje za to kilka rodzajów lipoprotein, w rzeczywistości, więcej niż jesteś świadoma, no bo czy obiły Ci się o uszy chylomikrony? A są to największe lipoproteiny, ale nie usłyszysz o nich, ponieważ nie za bardzo wiadomo, jak je badać, nie są łatwo mierzalne, a to pociąga za sobą problem nadrzędny, nie byłoby podstaw do przepisywania pacjentom z zaburzeniom chylomikronów koniecznych leków. Ależ nieprzyjemna, niemierzalna sytuacja.

Być może na tym właśnie polega cały mit z cholesterolem, gdyż pewne lipoproteiny trudno jest zmierzyć, więc po co sobie tym zawracać głowę, byłoby to wielce nieopłacalne. W przypadku LDL jest jasność, skoro jest wysoki, bęc go w łeb maczugą, sorki, statyną.

VLDL lipoproteiny o bardzo niskiej gęstości, czyli małe cząsteczki, niezły syf

Nieczęsto słyszysz też o VLDL (lipoproteinach o bardzo niskiej gęstości), bo również nie do końca wiadomo, jak je mierzyć, a ponieważ zawierają 60% łatwych do zmierzenia trójglicerydów, wykorzystuje się tylko ten parytet do ustalania odpowiednich terapii.

LDL, czyli lipoproteiny niskiej gęstości, częściowo zamieniają się w najgorsze VLDL, czyli te o bardzo niskiej gęstości, które są dostatecznie małe, aby dostawać się do szczelin okładzin tętnic, a następnie utleniania się, co wywołuje stany zapalne. A to jest już bardzo szkodliwe!

Na pewno wiemy to, że VLDL, który niesie za sobą utlenianie cholesterolu i stany zapalne, jest tą najgorszą lipoproteiną

  • Jednak LDL nie jest złym cholesterolem, bo w ogóle nie jest cholesterolem
  • Tymczasem „dobry” pseudo cholesterol HDL, czyli lipoproteiny o dużej gęstości mają kilka funkcji, w tym również transport właśnie cholesterolu
  • Jednak zamiast transportować go do komórek, HDL transportuje cholesterol z powrotem do wątroby, gdzie wątroba określa, czy nadaje się ten cholesterol do recyklingu, czy też, że należy się go pozbyć

W rzeczywistości to wątroba kontroluje ile cholesterolu znajduje się w organizmie, a nie roznosiciele paczek lipoproteiny

Co to oznacza?

Że tradycyjne badanie poziomu lipidów, jeszcze nie mówi całej prawdy o cholesterolu i przepisywanie ludziom statyn, żeby im koniecznie obniżyć coś, czego nie zmierzono, jest co najmniej nietaktowne.

Wśród funkcji HDL leży również doprowadzenie do komórek enzymów antyutleniających. Co może wyjaśniać dlaczego HDL jest postrzegany jako ten dobry, bowiem, może pomagać neutralizować potencjalne szkody wyrządzone przez utlenianie LDL.

Ale co można powiedzieć o samym cholesterolu? Jest przyjacielem, czy wrogiem?

Sensu stricte cholesterol należy uznać za przyjaciela, gdyż jest krytyczny dla Twojego przeżycia. Natomiast statyny, które zakłócają powstawanie cholesterolu, jednak mogą Ci bardzo zaszkodzić.

Cholesterol jest faktycznie wymagany do wytworzenia kortykosteroidów, testosteronu i estrogenu. Braki cholesterolu mogą powodować katastrofalne skutki dla zdrowia, w tym ograniczenie wchłaniania witaminy D.

Jest tylko pytanie, czy, gdy pojawia problem z lipoproteinami, to czy pomoże go zażegnać obniżenie cholesterolu? Okazuje się, że nie.

Jest też pytanie podstawowe, jak mierzyć poziom cholesterolu? Bo przecież lipoproteiny nie są cholesterolem.

W takim razie cholesterol nie jest mierzony testami krwi, tylko lipoptoteiny. Natomiast statyny zbijają poziom cholesterolu, chociaż nie do końca wiadomo ile go jest. Po prostu zakłada się, że że suma złych lipoprotein, dobrych i trójglicerydów, musi mieścić się w odpowiednich widełkach, przy czym HDL nie powinno być za mało.

Lecz to jest za mało

Owszem amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom stwierdza, że ​​wysoki poziom cholesterolu powoduje ryzyko wystąpienia chorób serca, głównej przyczyny śmierci w Stanach Zjednoczonych. A zgodnie z ich statystykami 71 milionów dorosłych Amerykanów ma za wysoki poziom LDL, czyli złego, z kolei osoby z wysokim poziomem cholesterolu całkowitego, o czym wiemy, że się tej fikcji wcale nie mierzy, podwaja ryzyko chorób sercowych.

Z tym, że w przypadku cholesterolu nie jest to oczywiste, bowiem ktoś będzie miał wysoki poziom cholesterolu całkowitego, sporo tak zwanego złego, a w rzeczywistości ilość VLDL, czyli tych lipoprotein o bardzo niskiej gęstości, będzie na niskim poziomie, przez co utlenionego cholesterolu, faktycznego źródła zła będzie mało.

VLDL lipoproteiny o bardzo niskiej gęstości, czyli małe cząsteczki, niezły syf

Z tym VLDL to rzeczywiście głupia sprawa, bo podobno jest łatwy do zmierzenia, a koszt takiego badania krwi nie wyniósłby więcej niż 10 zło, ale co by mogło się okazać? Że nie wszystkim jak leci trzeba zapisywać statyny.

Każdy zna niejedną mrożącą krew w żyłach historię, jak to stryj na Atkinsie, czy paleo kończy już 94 lata, a jego „cholesterol” całkowity jest na poziomie 20, w skali, gdzie górną normą jest 5,20. I to nie są zanadto zmyślone historie.

Ale mamy jeszcze inny problem, związany z yyy … za niskim poziomem cholesterolu. O którym dr. Campbell nie wspomina, ani jednym słowem. Nie chcę przez to powiedzieć, że się rozmija z prawdą, ale dla pewnej grupy wiekowej, właśnie dla ludzi starszych, zbyt niski poziom cholesterolu, najczęściej bezmyślnie zbity statynami może być bardzo niebezpieczny, ze skutkiem śmiertelnym. Ale może nacja chińska ma inaczej? Nikt im niczego nie zbija.

HDL robi za dobrą firmową sprzątaczkę, zbiera cholesterol po komórkach, zapobiega jego utlenianiu i zaprowadza do mądrej wątroby, która już wie co dalej robić. Z kolei trójglicerydy wraz z zawartym w nich cholesterolem, stanowią element krwi w postaci tłuszczu, który można w razie potrzeby wykorzystać jako energię, a gdybyś tego nie potrzebowała, tłuszcz zostanie przechowany w komórkach tłuszczowych.

W sierpniu 2001 roku, Honolulu Heart Program opublikował wyniki badań w czasopiśmie The Lancet. A wiadomo, że z Lancetem wszyscy jajogłowi się liczą. Naukowcy przebadali 3572 mężczyzn, którzy w chwili rozpoczęcia badania mieli od 51 do 73 lat. Po 20 latach ponownie pobrano próbki od żyjących, oraz ustalono liczbę i charakter zgonów.

Wyniki okazały się zaskakujące dla wielu, ponieważ największą śmiertelność stwierdzono u osób, których poziom cholesterolu był najniższy. Osoby z poziomami poniżej 170 mg (który uznaje się za optymalny) miały najwyższe wskaźniki śmiertelności. Natomiast ci z cholesterolem ponad 210 mg cieszyli się ze znacznie mniejszej śmiertelności niż tamci. Natomiast najniższa śmiertelność zawierała się w grupie pomiędzy 190 do 210 mg.

Co na to dr Campbell, czy wyrywa już kartki z "China Study" i je połyka? Z drugiej strony dlaczego badania czegoś, co jak już wiesz, nie jest cholesterolem, ujawniły takie precyzyjne dane? I znowu zasiedliśmy między młotkiem, a kowadłem.

Pomimo tego, że nikt nikomu nie bada cholesterolu faktycznie, okazuje się, że cholesterol może być wysoki, a Campbell niech dalej mierzy Chińczykom lipoproteiny, bez najważniejszego VLDL, tak zresztą jak wszyscy z każdej strony barykady. Do tego jak widać barykada ma więcej niż dwie strony.

Jakie więc może pojawić się ryzyko związane z niskim poziomem cholesterolu, chociaż jego poziomu nikt nie mierzy, a jedynie szacuje się go na podstawie pomiaru pewnych lipoprotein, do tego bez tej najbardziej istotnej VLDL?

Co się dzieje, gdy poziom cholesterolu jest zbyt niski?

Zgodnie z Mayo Clinic (nie wiem, czy dałabym sobie obciąć małego palca), niski poziom cholesterolu LDL może zwiększać ryzyko zachorowania na:

  • oops, raka
  • depresję
  • lęki
  • można przedwcześnie urodzić
  • dziecko może mieć niską masę urodzeniową

Badania opublikowane w Holandii wykazały, że

  • mężczyźni w średnim wieku z niskim poziomem cholesterolu są bardziej narażeni na ciężką depresję
  • podczas gdy wcześniejsze badania na Duke University Medical Center wykazały, że młode kobiety z poziomami poniżej 160 mg były bardziej narażone na depresję i lęk niż kobiety z prawidłowym, lub wysokim poziomem cholesterolu

Trzeba by jeszcze koniecznie porozmawiać z Chinkami, nie mówiąc o chudych, oraz wybieganych wegankach i stricte witariankach.

Najnowsze badania z Niemiec wiążą niski poziom cholesterolu ze zwiększonym ryzykiem

  • agresji
  • impulsywności
  • depresji
  • oraz samobójstw

Inne badania wykazały, że niski poziom może dodatkowo zwiększać ryzyko

  • choroby Parkinsona
  • udaru mózgu spowodowanego przez krwawienie w mózgu
  • bezpłodność
  • zmniejszenie libida
  • osteoporozę
  • nadczynności tarczycy
  • przewlekłej niestrawności
  • niedoborów substancji odżywczych
  • w tym witamin rozpuszczalnych w tłuszczach

Skoro masz dążyć do odpowiedniego poziomu cholesterolu, a okazuje się, że za niski poziom ma Cię szczególnie przerażać no to co jeść? Co szamać niebożę? Czy widzisz jakąś furtkę z tej kakofonii informacji?

Wyjście jest takie, pomimo, że lew w ZOO i na sawannie żywią się podobnie, nasz protoplasta był chciwy wiedzy i ciekawy świata, rozpoczął wędrówkę i wielki eksperyment dotyczący swoich obyczajów i pokarmu. Człowiek od prawieków zwykle ma jakąś alternatywę, a wtedy zawsze zeświruje. Czyli wybierze nie tę.

Dlatego nasze ciała przystosowały się do różnych pokarmów, chociaż Eskimosom krew z nosa leci po 3 dni z rzędu, bo wielka podaż Omega 3 tak krew rozrzedza. Gdy w tym samym czasie witarianie i weganie na wysoko tłuszczówce hodują stany zapalne jedząc głownie Omega 6. Zresztą cały świat za wyjątkiem Sybiraków pożera na potęgę Omega 6.

Dlatego skup się na sobie. Badaj się i obserwuj, bo statyna, która być może faktycznie uratowała życie sąsiadowi z hipercholesterolemią, w przypadku Twojego podniesionego wykresu lipidów może okazać się wręcz zabójcza. Szczególnie, gdy nie jesteś pierwszej młodości.

Rozważ wszystkie za i przeciw, ruszaj się i pomimo tego, że to niby nie jest to, czym miałoby być, postaraj się mieć stosunek całego, tego nie wiadomo czego, do HDL, czyli „dobrego”na poziomie niższym niż 3,5 do 1.

VLDL lipoproteiny o bardzo niskiej gęstości, czyli małe cząsteczki, niezły syf

Ale nawet te dane nie są pewnikiem, bo dopóki nie zmierzysz poziomu VLDL nie będziesz miała świadomości, chociaż w przybliżeniu, ile cholesterolu zostanie utleniona, czyli co może doprowadzić do najgorszych, przewlekłych stanów zapalnych? No i są jeszcze te sprawy wątrobowe.

A więc jaka konkluzja?

  1. Powiem rzeczywiście jedno, 4 s z k l a n k i aby codziennie nawodnić i odtruć wątrobę, oraz ciało
  2. Dopowiem też drugie, a n t y o k s y d a n t y
  3. No i dodam trzecie, badaj h o m o c y s t e i n ę, a w razie czego jak najszybciej włącz witaminy B12, B6 i właściwy kwas foliowy
  4. Nie pogardź też badaniem cukru, oraz insuliny na czczo oraz trójglicerydów.
  5. I jak zwykle 25(OH)D, bo niski metabolit D, ogranicza pracę Twojej wątroby
  6. And biegajżesz

owocek

Źródła:

An interpretive history of the cholesterol controversy: part II: the early evidence linking hypercholesterolemia to coronary disease in humans.
Thematic review series: The Pathogenesis of Atherosclerosis. An interpretive history of the cholesterol controversy: part I
Heart Frauds: Uncovering the Biggest Health Scam in History, page 60
Plasma Lipoproteins – Composition, Structure and Biochemistry
Lipoproteins: Lipid Digestion & Transport
LDL Oxidation in Atherogenesis
“Cholesterol Facts”, Centers for Disease Control and Prevention, cdc.gov/cholesterol/facts.htm.
“What is Cholesterol? What Causes High Cholesterol?” Medical News Today, May 29, 2009, medicalnewstoday.com/articles/9152.php.
Mayo Clinic Staff, “Cholesterol levels: What numbers should you aim for?”, Mayo Clinic, September 21, 2012, http://www.mayoclinic.com/health/cholesterol-levels/CL00001. Schatz IJ, et al.,
“Cholesterol and all-cause mortality in elderly people from the Honolulu Heart Program: a cohort study”, Lancet, 2001 Aug 4;358(9279): ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11502313.
“Cholesterol Levels and Deaths: A Bit of a Shocker”, University of Medicine and Dentistry of New Jersey, August 2002, http://njms2.umdnj.edu/hwmedweb/archives/CholMortality_archive.htm. Krumholz HM, et al.,
“Lack of association between cholesterol and coronary heart disease mortality and morbidity and all-cause mortality in persons older than 70 years”, JAMA 1994 Nov 2;272(17): 1335-40, http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7772105. Forette B, et al.,
“Cholesterol as risk factor for mortality in elderly women”, Lancet, 1989 Apr 22;1(8643): 868-70, ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2564950. Weverline-Rinjsburger AW, et al.,
“Total cholesterol and risk of mortality in the oldest old”, Lancet, 1997 Oct 18;350(9085):1119-23, ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9343498?itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=3. Ulmer H, et al.,
“Why Even is Not Adam: prospective follow-up in 149650 women and men of cholesterol and other risk factors related to cardiovascular and all-cause mortality”, J Womens Health (Larchmt), 2004 Jan-Feb; 13(1):41-53, http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15006277?itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=10“Cholesterol: Can it Go Too Low?”, Dr. Weil, March 14, 2002, drweil.com/drw/u/id/QAA43423.

 19
  • pbas4  
    Ja trochę w innym temacie, ale moja mama od kilku dni skarży się na ogromny ścisk w okolicy gardła, po jakimś czasie to mija. I tak codziennie. Co to może być?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 2
    • laperdita   IP
      Dobry i rzeczowy artykuł. Szukam właśnie informacji o tym. Mam problem ze zbyt niskim cholesterolem tyle lat. Jak go podnieść? Omega3? Widziałam, że masz dobrą z wysokimi dawkami. Kupiłam u Ciebie kolagen peptit i po nim, jako jedynym na rynku, widzę rezultaty. Reszta jakby podróbki?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2

      Czytaj także