Spontaniczna regresja, rzecz znana od tysięcy lat, a co na to dzisiejsi dochtore?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Spontaniczna regresja, rzecz znana od tysięcy lat, a co na to dzisiejsi dochtore?

Dodano: 18
motor
motor
W sumie skutkiem infekcji koronawirusa może się okazać zmniejszona ilość raków na Świecie, szczególnie widoczna na obszarach, gdzie ludzie doświadczyli silnej reakcji immunologicznej połączonej z wyraźną gorączką.

Słowo spontaniczna oznacza "bez widocznej przyczyny", zaś regresję definiuje się według Narodowego Instytutu Onkologii, jako zmniejszenie wielkości guza lub zakresu raka w organizmie. Regresja spontaniczna występuje w większości rodzajów raka i odnotowano ją w literaturze medycznej już w 1742 roku.

Standardowa definicja regresji spontanicznej jako "częściowe lub całkowite zniknięcie nowotworu złośliwego w przypadku braku leczenia lub w obecności terapii uznanej za niewystarczającą do wywierania znaczącego wpływu na chorobę" została złożona przez dr Tildena Eversona i dr Warrena Cole'a w latach 60., oczywiście z wymogiem, że pierwotna obecność raka została udowodniona przez badanie mikroskopowe tkanek.

Spontaniczna regresja raka NIE JEST RZADKIM zjawiskiem, jak się zwykle uważa. Przeciętnie w każdym miesiącu publikuje się ze 4, lub więcej artykułów opisujących samoistną regresję.

Słowo spontanicznie, w tym przypadku ma oznaczać, bez wyraźnej przyczyny, a co, jakby się okazało, że przyczyna jest i to wyraźna? Że to jest coś, jak bańki stawiane podczas przeziębienia? Niby nie w temacie, a wywołują silną reakcję obronną, która leczy.

Już w 1899 roku brytyjski badacz raka D'Arcy Power zauważył, że "tam, gdzie malaria jest powszechna, rak jest rzadki".W latach 1929-1991 w co najmniej 15 badaniach (w tym 8 dotyczących kontroli przypadków), przyjrzano się związkom choroby zakaźnej i raka. Okazało się, że choroba zakaźna odbyta w przeszłości zmniejsza ryzyko zachorowania na yyy... raka.

A ponieważ regresja spontaniczna jest często związana z wcześniejszą historią ostrych zakażeń i gorączki, prawdopodobne jest, że patogeny powodujące gorączkę odgrywają korzystną rolę w aktywowaniu i stymulowaniu obrony immunologicznej. Ciało intensywnie walcząc z atakującymi je patogenami (CRP bardzo wysokie, wyższe niż przy raku), przy okazji rozpoznaje komórki nowotworowe i energicznie je atakuje.

Gorączka, czy naturalne (ostre infekcje) lub wywołane (toksynami Coleya, czyli " wal bakteriami w komórki rakowe") stymulują wiele kaskadowych, wzajemnych połączeń i złożonych ścieżek układu odpornościowego jednocześnie. Uwalniając wiele produktów, w odpowiedniej, idealnej ilości i jakości, do zwalczania choroby, które być może nie są możliwe do reprodukcji in vitro.

Może to wyjaśniać, dlaczego pojedyncza terapia cytokinami lub produkty immunologiczne nie dają pożądanych wyników w terapii raka, oprócz tego, że są bulwersująco drogie, toksyczne, a czasami śmiertelne ze względu na nienaturalne wyzwanie, jakie stanowią dla ludzkiego systemu.

Dowody i obserwacje szybkiej regresji guza po zakażeniu (czasami w ciągu kilku godzin) sugerują, że wrodzona, a nie adaptacyjna odpowiedź immunologiczna jest głównym mediatorem regresji guza w takich przypadkach. Niestety, nawet podczas immunoterapii raka, ostra reakcja gorączkowa jest często uważana za niepożądany objaw, a nie integralny i leczniczy składnik odpowiedzi immunologicznej.

Rozumiesz co teraz przeczytałaś? Natychmiast zbija się gorączkę, pomimo tego, że każdy czynny onkolog spotkał się z samoistną regresją, zawsze powiązaną z potężną infekcją i gorączką.

Przegląd poprzednich raportów sugeruje, że występowanie gorączki w dzieciństwie lub w wieku dorosłym, może chronić przed późniejszym wystąpieniem choroby nowotworowej i że spontaniczne remisje są często poprzedzone gorączkowymi infekcjami.

Substancje pirogenne i nowsze zastosowanie hipertermii całego ciała w celu naśladowania reakcji fizjologicznej na gorączkę, zostały pomyślnie podane w protokołach leczenia paliatywnego i leczniczego raka przerzutowego.

Ostre infekcje i gorączka wywołują natychmiastową i skuteczną odpowiedź immunologiczną, która może zwalczać czynniki zakaźne, a także raka w tym samym czasie.

Podobnie "toksyny Coleya" były bardzo skutecznym leczeniem przeciwnowotworowym, ponieważ działały poprzez stymulowanie silnej odpowiedzi immunologicznej. Sama w sobie, potężna odpowiedź immunologiczna jest wystarczająca, aby wyleczyć niektóre nowotwory u niektórych pacjentów, ale nie może wyleczyć wszystkich nowotworów u wszystkich pacjentów.

Silnie stymulowany układ odpornościowy jest tylko częścią rozwiązania, ponieważ komórki nowotworowe często są w stanie ukryć się przed układem odpornościowym. Układ odpornościowy nie może zgładzić tego, czego nie widzi.

Ten niejako brak układu odpornościowego do rozpoznawania komórek nowotworowych w systemie jest głównym niepowodzeniem z jakim mamy do czynienia w walce z rakiem. A rzecz jest potęgowana przez dwoistość układu odpornościowego, obrony i naprawy. W trybie naprawczym układ odpornościowy może promować wzrost raka w próbie naprawy tego, co postrzega jako "sterylną ranę".

Wiedząc o tym, można to przezwyciężyć przez wytwarzanie produktów zapalnych podczas epizodu gorączki, czy to naturalnie, czy symulacją (toksyny Coleya). Jeszcze wtedy, rola obronna układu odpornościowego jest najbardziej aktywna, czyli na początku ostrej infekcji. Wówczas komórki cytotoksyczne szukają i niszczą atakujące patogeny.

Stymulowana immunoterapia

Martha Tracy, która napisała formuły dla wielu szczepionek Coleya, zauważyła, że najskuteczniejszym preparatem był ten, który wywoływał zarówno reakcje miejscowe, jak i ogólnoustrojowe.

Coley uznał kilka punktów za kluczowe dla przetrwania pacjenta. Przede wszystkim było symulowanie naturalnie występującej ostrej infekcji, a tym samym wywołanie gorączki było niezbędne. Zastrzyki optymalnie podawano choremu codziennie lub co drugi dzień przez pierwszy miesiąc lub dwa. Aby uniknąć tolerancji immunologicznej na szczepionkę, dawka była stopniowo zwiększana w zależności od odpowiedzi pacjenta.

Szczepionkę wstrzykiwano bezpośrednio do guza pierwotnego i przerzutów, gdy tylko były dostępne. Wreszcie, co najmniej przez pół roku przestrzegano cykl cotygodniowych zastrzyków w celu zapobiegania nawrotom choroby. Zapewnienie długotrwałej obserwacji stanowiło najtrudniejszą część leczenia.

W przeszłości, przypadkowe infekcje i związane z tym samoistne regresje, zainspirowały szeroką gamę prymitywnych immunoterapii raka. A pomimo tego, że były prymitywne, i tak działały. Bowiem Coley odkrył również, że wielu byłych lekarzy stosowało te infekcje z korzyścią dla swoich pacjentów.

Immunoterapia raka była praktykowana tysiące lat temu

W pismach Ebers Papirus (1550 pne), przypisanych wielkiemu egipskiemu lekarzowi Imhotepowi (2600 pne), zalecanym leczeniem nowotworów (obrzęki) był okład, a następnie nacięcie, które mogłoby spowodować zakażenie guza, a tym samym jego regresję.

Z kolei Anno Domini 1700 i 1800, surowe formy immunoterapii raka stały się powszechnie znane i jak najbardziej akceptowane.
Po czym obecnie, gdy tylko pojawi się gorączka u dziecka, czy dorosłego, natychmiast zbija się ją NLP, czy NLP i antybiotykiem, nie dając szansy ciału na wyciągnięcie swojego oręża z osobistego arsenału. Potem masz ci los.

W sumie skutkiem infekcji koronawirusa może się okazać zmniejszona ilość raków na Świecie, szczególnie widoczna na obszarach, gdzie ludzie doświadczyli silnej reakcji immunologicznej połączonej z wyraźną gorączką.

Silny układ odpornościowy, jak widać jest w stanie czynić cuda, które jak najbardziej można wytłumaczyć racjonalnie. Gdy dołożymy jeszcze cuda irracjonalne, teraz mamy nad człowieka, czyli bardzo wyewoluowaną świadomość zanurzoną w całkiem spoko awatarze.

Siły równoważące nie zasypują gruszek w popiele.

owocek

Źródło:
www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3312698/

 18
  • Magda   IP
    Droga Pepsi,
    pomimo kolejnych wizyt lekarskich, żaden z dochtore ;) nie był w stanie wytropić przyczyny wypadania włosów. Zgodnie z informacjami na Twojej stronie zrobiłam ferrytyne i parę innych badań. Chyba znalazłam winowajcę (ferrytyna), ale pytanie brzmi co dalej. Pani doktor przepisała tardyferon 80 mg, ale trochę mnie przeraża branie czegoś co w skutkach ubocznych (1 na 10 osób) ma "ból brzucha, nudności, biegunka itp".
    Będę więc wdzięczna za wskazówkę co dalej zrobić z tym fantem. Mam 27 lat, ważę koło 50 kg, jem mało mięsa, codziennie porcja warzyw lub owoców (myślę, że w sumie jest tego dziennie minimum 0,5 kg), nie spożywam mleka, jogurty tylko naturalne, ale też rzadko (max. raz w tygodniu), piję dużo wody, nie palę, nie piję kawy, herbaty tylko zieloną albo ziółka. Moją słabością są słodycze, makarony i sery, pieczywo raczej rzadko (raz na trzy dni).
    Poniżej wrzucam wyniki:

    Żelazo: 79 ug/dl, Ferrytyna 6.70 ng/ml, Witamina b12 329 pg/ml, tsh 2.007, ft3 4.99, ft4 11.61. W morfologii prawie wszystko ok, jedynie liczba neutrocytów 1.82, 39,5%, limfocytów 43,6 %, monocytów 11,3%.

    Będę niezwykle wdzięczna za poradę, wysyłam dużo dobrej energii :)

    Magda
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Marzymisie   IP
      Pepsi, zatem czy wniosek moze być też taki, że osoby, które łagodnie przechodzą koronawirusa, czyli bez wysokiej gorączki mają słaby układ odpornościowy? Fajny artykuł, btw:)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Chimera   IP
        Pepsi Kochana:) a jaki jest twój stosunek do tego wirusa(koronawirusa)? Myślisz jest się czego bać, maseczki mają jakiś sens?
        Czy to tylko ogromne wahadło, hmm bo już powoli mam coraz większy mętlik? Z góry dziękuje za twoją odpowiedz! Pozdrawiam serdecznie
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Justa   IP
          Pepsi, co może być przyczyną rano napuchniętych powiek górnych (dość mocno) i zbierania się nieproporcjonalnie tkanki tłuszczowej i limfy w łydce tuż nad kostką (obwód łydki 36 cm, natomiast obwód tuż nad kostką 26cm)? Mam 54kg, a patrząc wyłącznie na moje łydki wyglądają jakbym miała sporą otyłość.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1

          Czytaj także