Absolutnie wszystko (zaledwie w 7 punktach) w temacie nieszczelnego jelita w matriksie (medycznym i nie tylko)
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Absolutnie wszystko (zaledwie w 7 punktach) w temacie nieszczelnego jelita w matriksie (medycznym i nie tylko)

Dodano: 18
grecja
grecja
Większość ekspertów w dziedzinie zdrowia osiągnęło konsensus (nie obrażasz mię?), że stan zapalny często spowodowany przez nieprawidłowe działanie układu odpornościowego, jest źródłem prawie wszystkich chorób autoimmunologicznych. No i mamy niezłą hetkę i pętelkę.

Czyli, co to jest zespół nieszczelnego jelita i czym to się je w tej grze?

Gdyby nie można było zagrać jeszcze raz, gdyby od pierwszego strzału elf ginął raz na zawsze, gra nie miałaby sensu. Nikt by nie chciał w nią grać i producent gry nie wyszedłby na tym dobrze. Nie byłoby też nauki, nie byłoby ewolucji, nie byłoby wzrastania. Z tego powodu gracz nie jest i nie może być swoim awatarem. Gracz jest spoza gry, jest po stronie serwera, ale uczy się, doświadcza, ewoluuje grając.

Gracz to Twoja świadomość, będąca częścią wszystkich świadomości. Część świadomości Absolutu. A Twoje ciało jest Twoim awatarem w wirtualnej grze. W następnej grze dostaniesz, lub weźmiesz całkiem innego awatara, albo do złudzenia podobnego do tego, którym teraz grasz. Jednak Ty jesteś świadomością, a nie swoim ciałem (awatarem) z ego.

Tymczasem awatary nie mają pojęcia, że to nie one grają, i dlatego nie rozumieją o co tak naprawdę chodzi w matrixie? Paradoksalne, gdy ktoś na tym planie staje się graczem w gry komputerowe, coś jak ludzie oglądający serial z Kiepskimi, czy rodziną Bundych, nierozpoznaje siebie w telewizorze. Aktor gra rolę, że gra.

Skoro pojawiamy się na tym wirtualnym planie ogromną ilość razy, głupio byłoby nie zdobywać umiejętności i doświadczeń, jednak żeby robić to przytomnie, warunkiem jest przebudzenie, lub chociaż wejście na taką ścieżkę. Awatar, jego ego, musi sobie zdać sprawę, że jest jeszcze, a właściwie przede wszystkim nieśmiertelna świadomość.

Ciało i ego przeminą, Twoja świadomość będzie zawsze. Zrozumienie tego jest pierwszym wybudzeniem ze snu w tej rozgrywce.

Kolejnym krokiem jest uświadomienie sobie, że wszystko co się dzieje wokół Ciebie jest odzwierciedleniem Ciebie samej, Twoich myśli, przekonań, tego co sobie ubzdurałaś, przykładowo, że Ty nie należysz do tych, co posiadają tłuste hawiry nad Morzem Śródziemnym. Świat, który widzisz nie istniałby bez Twojego spojrzenia obserwatora. Ty to tworzysz. Podobnie, jak w lustrze nie ma odbicia, gdy nikt na lustro nie patrzy. Fizyka kwantowa nie istnieje, gdy nie ma obserwatora. Ktoś musi to zmierzyć.

Są niskie świadomości, które powoli ewoluują, niekiedy dzieje się wręcz regres świadomości, owe świadomości tworzą gangi świadomości, korporacje, trusty, lobby polityczne i kościelne, coś jak destrukcyjne wahadła u Zelanda, autora transerfingu rzeczywistości. Są też świadomości wysokie, bardzo rozwinięte ewolucyjnie, pełne informacji, danych, czyli z niską entropią, które wiedzą czym jest miłość i, które już się niczego nie boją. To Buddowie, w tym Jezus.

Porządna medycyna, kiedyś powiązana z naturalnym leczeniem, ziołolecznictwem, leczeniem pokarmem, i traktowaniem człowieka holistycznie, na drodze rozwoju przeobraziła się w serwilistę wielkiej farmacji, matriks medyczny, gang świadomości niskich, przy jednoczesnym ogromnym zapleczu intelektualnym i finansowym. Żywi się ów gang świadomości, pasożyt energoinformacyjny, podobnie, jak Watykan, bankierstwo, partie polityczne, nie wyłączając pewnych kręgów alternatywnych, strachem, ponieważ ciało i ego są śmiertelne.

Bardzo łatwo można wykorzystywać lęk przed śmiercią nieświadomego uczestnika gry. Wmawia mu się, że ma tylko to jedno życie, i że najlepszym rozwiązaniem dla niego jest szczepionka, hospitalizacja i opatentowany lek, a wcześniej ma się rozumieć żarcie złomu nie jest takie złe. Nie jest złe dla destrukcyjnego wahadła, dla pasożyta energoinformacyjnego jest wręcz genialne.

Wciąż nie można opatentować:

  • kurkumy (kurkumina)
  • imbiru (gingerol i zinferon)
  • cynamonu (olejek cynamonowy)
  • kory drzew (jak sosny, to pycnogenol)
  • orzechów, (przykładowo piniole zawierają dużo cynku, a wiadomo, że cynk ściśle powiązany z ilością nasienia i testosteronem)
  • migdałów (co może zrobić dla Ciebie 15 migdałów dziennie)
  • winogron (resweratrol)
  • ziół, w tym piołunu (gorzkie trawienie, pasożytobijca)
  • bazylii
  • oregano (olejek zmiata pasożyty, odkaża toaletę lepiej niż chemiczny lizol)
  • fioletowej kukurydzy (ogromny potencjał przeciwzapalny C3G purple corn)
  • brokuła (sulforafan, a sprawa brokuła i Monsanto o czym wspominam w mojej rewolucyjnej książce Leczenie Dobrą Dietą, była jedynie precedensem, który nie powiódł się na szczęście),
  • jarmużu (sulforafan, czyli izotiocyjanian, jak w innych kapustnych)
  • gruszek (starożytny Chińczyk odkrył, że gruszki mają potężną tendencję do równowagi hormonów, szczególnie u kobiet, są w stanie najbardziej Ci pomóc, gdy zmieszasz je z jabłkami)
  • ananasa (bromelaina)
  • papai (papaina)
  • jabłek (mało znane właściwości, procyanidin B-2 z jabłek stymuluje wzrost włosów)
  • w tym octu jabłkowego (wpis na wpisie u mnie)
  • selera naciowego (sok na czczo zakwasza żołądek)
  • karczochów (cynaryna, prebiotyk inulina i kwas chlorogenowY, wypasy)
  • szparagów (moczopędne, oczyszczają nerki)
  • soczewicy (białko)
  • batatów (karotenoidy, ale nie podgrzewaj batatów, jedz je na surowo - to nie ziemniaki - gdyż karotenoidy nie znoszą wysokiej temperatury)
  • kalafioren (przepis na pieczony kalafior z kurkumą, nie zwykły posiłek, ale broń)
  • ciecierzycy (białko)
  • brukselki (przeciwrakowe indole, jak u pozostałych krzyżowych)
  • pomidorów (likopen)
  • awokado (pierwszy pokarm stały dla dziecka)
  • bananów (jak wyżej, brązowe plamki na skórce, antyrak)
  • cytrusów (d limonen)
  • marchwi (antynowotworowa terapia Gersona oparta jest na soku z marchwi)
  • jagód (fiolet to kolor przeciwutleniaczy)
  • malin (sielnie antyzapalne)
  • w tym acai (ekstremalnie mocny antyoksydant)
  • ostrężyn (masa C, hiper przeciwutleniacz)
  • porzeczki (masa C)
  • camu camu (ogromna ilość C)
  • baobabu (antyzapalny)
  • aronii (masa C)
  • dzikiej róży (masa C)
  • kiwi,
  • zielonej herbaty (super antyoksydant)
  • zielonej kawy (jak wyżej)
  • bergamotki (zdrowy przeciwutleniacz, ale nade wszystko jakby smakował Earl Grey bez pomarańczy bergamotki)
  • szpinaku (minerały)
  • papryki (kapsaicyna)
  • wodorostów (warzywa morskie, pokarm pierwotny)
  • w tym kelp (jod)
  • alg (chlorella odkurzacz rtęci)
  • traw (tlen w komórkach)
  • generalnie antyoksydantów nie (rozbrajaczy wolnych rodników tlenowych)
  • organicznych pokarmów (leczenie dobrą dietę, żywienie ortomolekularne)
  • witamin (ciało potrzebuje jak tlenu)
  • minerałów (braki elektrolitów, wysiada elektryka ciała)
  • szarej soli morskiej (ponad 90 minerałów śladowych)
  • pieprzu (piperyna)
  • wodorowęglanu sodu (soda, boski popiół)
  • wody utlenionej (nadtlenek wodoru, szybka i tania kuracja alkalizująca, kiler raka)
  • jodu (tarczyca i piersi, też macica, nie pojadą bez jodu)
  • Marii (ją mogli zakazać, więc zrobili to)
  • no i grzyby Reishi, Shiitake, brązowa pieczarka (kilery raka)
  • etc, etc

Za to każdy może sobie to sprzedawać, a nawet hodować (może za wyjątkiem Marii), dlatego należy lecznicze działanie tego ośmieszać, postponować, a nawet poniewierać.

Zresztą ONI są dzisiaj w podobnym impasie, gdyż wahadła są już tak ogromne, że, gdy taki znienacka nie chce walczyć na wojnie, ginie pierwszy jako zdrajca, dezerter, defraudant wojenny.

W rzeczywistości to wszystko jest grą, w której trzeba znać zasady, aby takie wahadła mądrze omijać, a nawet wykorzystać do podwiezienia w Twoim kierunku. Ale jedną regułę wbij sobie do głowy, Twoje interesy, to nigdy nie są interesy wahadła destrukcji, to zawsze jest jego opór.

Powiedz: dobrze, pokiwam się trochę w takt, dając sobie czas na obmyślenie planu. Zaciągnij ego do pracy, będzie się potwornie bało i straszyło, licz się z tym, zajmij go rozkminianiem, szukaniem rozwiązania.

Podobnie postępuj przy jakichkolwiek inwestycjach, propozycjach zawodowych i osobnikach z nieprzyjemnymi wiadomościami. Wahadło rzuci Ci pod nogi swoje programy, żeby nażreć się Twoją energią, najczęściej strachu, bólu, złości, smutku, depresji. Przytakuj, a jednocześnie tip-topkami zacznij oddalać się we własną drogę, własny kierunek, własny krok.

Przykład

Wciąż jeszcze potrzebujesz pensji w korporacji, ale już po pracy rozkręcasz własny biznes. Oddałaś się świadomie w najem, wykonujesz rzetelnie swoje obowiązki, ale to wahadło ma Cię tylko podwieźć tam, gdzie zamierzasz zeskoczyć i robić swoje.

Lekarz może pomóc w trafionej diagnozie, gdyż stoją za nim wyspecjalizowane urządzenia, ale co dalej robić, i co zostanie Tobie obcięte, możesz zadecydować Ty na swojej drodze.

Matriks mówi co masz robić, że masz wskoczyć do wora przeciętności i szamotać się w nim z innymi średniakami, którzy też zapomnieli o swojej wyjątkowości, podobnie jak Ty.

Matriks medyczny to wahadło, które jest bardzo blisko Ciebie. Wręcz trudno się na niego nie nadziać. Dlatego nie dziw się, tylko rób swoje. A jeśli rezonujesz matriksem, nie słuchaj mojego gadania, i rób co uważasz, Twój cyrk, Twoje małpy.

To może się zacząć w pierwszych kluczowych 20 dniach naszego życia, gdy flora jelitowa nie zostanie prawidłowo ustalona, a będzie odgrywało niesamowicie ważną rolę dla naszego układu immunologicznego. Mówię o zespole nieszczelnego jelita, a są jeszcze dochtore traktujące przypadłość, jak znachorskie absurdum.

Tak naprawdę większość chorób, a nawet wszystkie, mogą Cię szczęśliwie ominąć. Wbrew temu, co mówi matriks medyczny, starzenie się, to nie jest choroba, podobnie, jak menopauza.

Matka nie wie, że musi sobie zapewnić odpowiednią florę bakteryjną w jelitach, albo na przykład je za dużo Omega-6, co dzieje się nagminnie, a następnie nowonarodzony ma nieprawidłowy skład flory bakteryjnej, co osłabi jego układ immunologiczny i w tym akurat momencie dostanie strzał standardowych szczepień „ochronnych”.

Końcowym rezultatem jest wzrost liczby dzieci z autyzmem, mających trudności w uczeniu się, z zaburzeniami neurologicznymi i psychicznymi, z problemami trawiennymi i właśnie z alergiami, egzemami, czyli chorobami autoimmunologicznymi co tak naprawdę ma być tematem dzisiejszego wpisu.

Choroby autoimmunologiczne powstają z powodu przepracowanego systemu immunologicznego

Gospodarz organów, krwi, lub układu nerwowego atakuje przez swój własny układ odpornościowy siebie, zamiast obcych najeźdźców. Innymi słowy, białe komórki T zaczynają atakować komórki zdrowe tworząc potencjalne choroby autoimmunologiczne takie jak stwardnienie rozsiane, cukrzyca typu 1 (nazywana kiedyś „cukrzycą dziecięcą” lub „cukrzycą insulinozależną”), toczeń, Hashimoto, RZS, czyli reumatoidalne zapalenie stawów, zespół Sjögrena, choroba Leśniowskiego-Crohna, czy łuszczyca i wiele innych.

Większość ekspertów w dziedzinie zdrowia doszło do porozumienia, że stan zapalny często spowodowany przez nieprawidłowe działanie układu odpornościowego, jest źródłem prawie wszystkich chorób autoimmunologicznych.

No i mamy niezłą hetkę i pętelkę.

Według Journal of Diabetes istnieje silny materiał dowodowy wskazujący na to, że zespół nieszczelnego jelita jest główną przyczyną chorób autoimmunologicznych, w tym cukrzycy typu 1. Kolejnym problemem z nieszczelnym jelitem jest ograniczenie wchłaniania ważnych minerałów i składników odżywczych, w tym cynku, żelaza i witaminy B12.

Zgodnie z publikacjami wyników badań, zespół nieszczelnego jelita może być przyczyną alergii pokarmowych, spadków energii, bóli stawów, chorób tarczycy, wszelkich chorób autoimmunologicznych i spowolnionego metabolizmu.

Co to jest zespół nieszczelnego jelita?

Wyobraź sobie błonę śluzową przewodu pokarmowego, jako sieć z bardzo małymi otworkami, przez które mogą przenikać tylko konkretne substancje. Podszewka jelit będzie więc działać jak bariera dla grubszych elementów, które mogłyby uszkodzić system. Gdy ktoś posiada nieszczelne jelito, często określane jako zwiększoną przepuszczalnością jelit, okazuje się, że otworki w błonie, tej dziwnej sieci wyścielającej jelito są powiększone na tyle, że przeciekają elementy, które w żadnym wypadku nie powinny przenikać do organizmu. Niektóre z nich to białka, takie jak gluten, złe bakterie i niestrawione cząstki żywności. Odpady toksyczne mogą wyciekać z wewnętrznej ścianki jelita do krwiobiegu, powodując reakcję immunologiczną.

Ostatecznie prowadzi to do stanu zapalnego w całym systemie mogąc powodować takie objawy jak: wzdęcia, alergie pokarmowe, kłopoty z tarczycą, zmęczenie, bóle stawów, bóle głowy, problemy skórne, takie jak trądzik różowaty i trądzik, problemy z trawieniem, tycie, oraz pojawienie się wszystkich syndromów ZM, czyli zespołu metabolicznego.

Jednak jednym z najpotężniejszych znaków ostrzegawczych, które mogą mieć przyczynę w nieszczelnym jelicie są alergie pokarmowe, czyli uczulenie na kilka, lub wiele rodzajów żywności. Częściowo strawione białka i tłuszcze, które mogą przeniknąć do krwiobiegu przez nieszczelne wyściółki jelit z pewnością będą wywoływać reakcję alergiczną.

Owa reakcja alergiczna niekoniecznie musi uzewnętrznić się wysypką na ciele, ale właśnie może się objawić którymś z warunków wymienionych powyżej. Jeżeli rzecz będzie trwała w dłuższym czasie ostatecznie może skutkować poważnymi problemami zdrowotnymi awatarów, bardzo poważnymi, jak choroby zapalne jelit, IBS, zapaleniem stawów, egzemami, łuszczycą, depresją, lękami, migrenami, bólami mięśni i chronicznym zmęczeniem.

Co ostatecznie przyczynia się do nieszczelnego jelita? Nie zdziwisz się, że ONI będą milczeć w temacie.

4 główne przyczyny:

  1. Zła dieta
  2. Przewlekły stres
  3. Przeciążenie toksynami, w tym przede wszystkim takimi jak metale ciężkie
  4. Nierównowaga bakteryjna

Najczęstszymi składnikami żywności, które mogą spowodować uszkodzenie błony śluzowej jelit są białka znajdujące się w pełnych, niekiełkujących ziarnach, cukier, GMO oraz konwencjonalne produkty mleczne, a także produkty mięsne z wszechobecnymi antybiotykami.

Problem z ziarnami jest taki, że zawierają duże ilości blokerów składników odżywczych nazywanych fitynianami i lektynami. Lektyny są białkami wiążącymi węglowodany działającymi jak naturalny system obrony roślin, chroniącymi je przed zewnętrznymi najeźdźcami, takimi jak pleśń i pasożyty. To dobra wiadomość dla roślin, ale niekoniecznie dobra dla Twojego ciała, bo lektyny to nic innego, tylko naturalne pestycydy.

Nic dziwnego, że na zdrowej diecie sybarytów znad Morza Śródziemnego nie brakuje skibki bułki paryskiej, ale jest to jednak biała mąka bez większej ilości lektyn, owszem z glutenem, ale głównie z nim. Jednak, gdy nie użyto glifosatu do suszenia zboża, nawet gluten nie jest taki straszny, bo jakoś kiedyś nie był. Nie mówiąc o starych odmianach, których coraz mniej w bułkach.

Lektyny wraz ze złą żywnością są jedną z przyczyn nieszczelnego jelita

Można je znaleźć w wielu produktach spożywczych, nie tylko w ziarnach, ale gdy są spożywane w mniejszych ilościach ciało dość dobrze sobie z nimi poradzi. Gorzej, gdy pokarmy zawierają duże ilości lektyn, jak pszenica, ryż, orkisz i soja, dlatego są o wiele bardziej problematyczne. Kiełkowanie i fermentacja ziaren zmniejsza ilość fitynianów i lektyn, co sprawia, że te pokarmy są znacznie łatwiejsze do strawienia.

GMO, ale też żywność hybrydyzowana wydają się posiadać najgorsze lektyny, ponieważ zostały zmodyfikowane. Ponadto ziarna zawierają gluten powodujący uszkodzenia błony śluzowej jelit, a co za tym idzie doprowadzając do nieszczelności jelita. Dlatego zanim nie doprowadzisz jelita do porządku, czyli zanim nie zostanie ponownie uszczelnione, gdyż jest to na szczęście problem odwracalny, nie powinnaś zbliżać się do żadnych ziaren, nie tylko do tych, które zawierają gluten.

Konwencjonalnemleko krowie jest kolejnym pokarmem mogącym przyczyniać się do nieszczelnego jelita. W składzie mleka znajduje się prozapalna kazeina, czyli białko mleczne, któremu dr. Campbell poświęcił 20 lat życia w swoim ogromnym chińskim badaniu. Ponadto, proces pasteryzacji niszczy enzymy niezbędne do trawienia opornej laktozy, czyli cukru mlecznego. Dlatego jeżeli ktoś chce pić mleko i jeść wyroby mleczne w życiu poza przedszkolnym, nie bojąc się insulinopodobnego hormonu wzrostu IFG1, ważne, żeby jadł mleko niepasteryzowane z bio hodowli, najlepiej kóz, owiec (owce podobno nie chorują na raka), czy dzikich bawolic, a dopiero w ostateczności od krów karmionych trawą.

Cukier jest kolejną substancją, która z pewnością będzie siać spustoszenie w Twoim układzie trawiennym, dopóki Twoja świadomość nie będzie na tyle wysoka, że niewiele będzie Ci mogło zaszkodzić, chociaż jest prawdopodobieństwo. Cukier będzie karmić przerost drożdży Candida i złych bakterii, które dodatkowo uszkadzają jelita. Złe bakterie, gdy nie są zrównoważone dobrą florą bakteryjną tworzą toksyny, a właściwie egzotoksyny uszkadzające zdrowe komórki i dosłownie potrafią „wyżreć dziurę” w ścianie jelita.

No i nuda, nuda, bo kolejnym czynnikiem prowadzącym do nieszczelnego jelita jest przewlekły stres

Bowiem przewlekły stres osłabia układ odpornościowy, co w tym czasie paraliżuje zdolność do zwalczania obcych najeźdźców typu złe bakterie, czy wirusy prowadząc prostą drogą do zapalenia i nieszczelnego jelita. Aby zmniejszyć stres musisz się wysypiać. Powinnaś umieć oczyszczać wyzwalać umysł od wirusowego oprogramowania ego ze smutnych, strasznych, uporczywych myśli, też z drugiej strony tematu, nadmiernej ekscytacji seksem, przedmiotem, grą, zabawą, najlepiej bieganiem, czy inną formą medytacji, w każdym razie czymś mocno wyciszającym i jednocześnie podnoszącym na duchu.

Póki co ma się rozumieć. Potem nie będziesz już potrzebowała żadnej medytacji, gdy skumasz jak robić te uskoki przed wahadłem destrukcji w gęstym morzu czerwonym i nauczysz się wpływać na spokojne wody błękitnego oceanu. W każdym razie czymś mocno wyciszającym i jednocześnie podnoszącym na duchu.

Oraz toksyny

Każdego roku stykasz się z ponad 80 000 substancji chemicznych i toksyn, jednak najgorsi przestępcy przyczyniający się do nieszczelności jelit to antybiotyki, pestycydy, woda z kranu, aspiryna i NLPZ (niesterydowe leki przeciw zapalne, jak ibuprofen). Trzeba też wyeliminować ze swojej diety chlor i fluor. Oraz unikać rtęci, w tym szczepionek i taktownie, z cicha pękł, bez walki i szczekania, dentystów sadystów.

Na końcu tej listy znajduje się największy winowajca, czyli dysbioza

Główną przyczyną nieszczelnego jelita jest stan zwany dysbiozą, co oznacza brak równowagi między gatunkami pożytecznych (85%) i szkodliwych bakterii (15%) w jelitach. Dla wielu ten brak równowagi może się rozpocząć już w momencie narodzin, o czym już wpomniałam. Czyli mama bez odpowiedniej flory bakteryjnej w jelitach może przekazać dziecku tę samą ułomność.

Cesarskie cięcie często również bywa przyczyną dysbiozy u nowo narodzonego człowieka. A następnie nadużywanie antybiotyków. Noemi pisze artykuł, że antybiotyki podane niemowlakowi są w stanie wywołać astmę. Generalnie nadużywanie leków na receptę, czy w wielu przypadkach w ogóle używanie, woda płynąca z kranu z chlorem i fluorem, braki probiotycznej żywności w diecie prowadzące do nierównowagi flory bakteryjnej.

Można jeszcze krótko dodać, że nieszczelność jelita może mieć wpływ na mózg, autyzm u dzieci może być wywołany przez rtęć w szczepionkach co przełoży się na nieszczelność jelit,i to nie są jedynie hipotezy. Możesz odczuwać huśtawkę nastrojów tylko z tego powodu, że zjesz kajzerkę i popijesz maślanką. Typowe studenckie śniadanie. Białka przeciekające przez jelita, następnie recylkulując mogą działać na mózg jak leki opioidowe.

Z tego też powodu zespół przeciekającego jelita jest związany z innymi zaburzeniami psychicznymi, takimi jak lęki, depresje i zaburzeniem dwubiegunowym, czyli maniakalno-depresyjnym.

Gdy wyleczysz jelito bardzo prawdopodobne, że wyleczysz też psyche, a wirusowe oprogramowanie ego znacznie odpuści.

Nieszczelne jelito można naturalnie zaleczyć i wyleczyć:

1. Zaczynasz od domowego testu kwasowości żołądka

Jeśli nie bekniesz powyżej 180 sek lub wcale, co się też zdarza, yyy … nie jest dobrze.

Co robić więc?

Picie rozwodnionego soku z cytryny i/lub octu jabłkowego (patrz 4 szklanki), i/lub wprowadzenie tak zwanego „gorzkiego trawienia” zwykle dobrze sprawdza się w łagodnych przypadkach niedokwasoty.

Słabo zakwaszony żołądek plus nietolerancja glutenu zwykle są właśnie przyczyną przeciekania jelit.

1 opcja glutamina

Glutamina

Dawkowanie według protokołu Stevena Wrighta przy celiakii. Naprawdę świetne wyniki działania tego silnego antykatabolika i budulca dostrzeżemy podczas dawek 20 do maksymalnie 40 gramów dziennie. Jeśli jednak ktoś nie poczuje się dobrze, zawsze będzie miał możliwość po drodze przerwać suplementację. Tak samo jak w przypadku testowania chlorelli.

Najlepiej, gdy ten aminokwas zostanie podany tuż po posiłku, gdyż będzie jeszcze lepiej wchłaniany wraz z innymi aminokwasami, które są obecne w jedzeniu.

2 opcja Shape Shake

100% Izolat serwatki CFM

Zamiast protokołu z dużą dawką glutaminy można, a nawet wskazane byłoby stosować szejk białkowy (z powodu niskich poziomów albumin i globulin) składający się z jednej miarki odtłuszczonego izolatu serwatki CFM Shape Shake TiB (zawiera wszystkie aminokwasy proteogenne, w tym glutaminę), dodatkowo wraz z 1 miarką glutaminy w proszku, 2 bananów, oraz garści truskawek.

Kolagen kolejna opcja

Do 4 szklanki oczyszczających/nawadniających/odżywiających 4 szklanek dodajesz łyżeczkę kolagenu, 2 gramy kwasu askorbinowego oraz 2 gramy MSM. O ile nie jesteś nadwrażliwa na któryś ze składników ma się rozumieć.

Opcja z bulionem z kości (bez kości:)

Pomocny przepis na leczący jelita alternatywny bulion z kolagenem.

Opcja z 2 lewatywami, jedna po drugiej

Według zaleceń dr (chirurga) Siergieja Batieczko, działanie raczej jednorazowe (można po pewnym czasie w razie potrzeby powtórzyć)

  1. 3 łyżki stołowe sody zmieszaj w 800 ml letniej wody, temp pokojowa ok 25 stopni. Zrób sobie lewatywę i zatrzymaj płyn 15 do 30 minut. Im trudniej zatrzymać tym stan jelit jest gorszy.
  2. Następnie 3 stołowe łyżki kolagenu zmieszaj z 500 ml też letniej wody i zrób lewatywę, tym razem wytrzymaj 10 minut. Wielka poprawa dla jelit

2. Równoważysz

Następnie równoważysz przerost złych bakterii probiotykami, doprowadzając do pojawienia się odpowiedniej ilości tych dobrych

3. Usuwasz

Usuwasz w te pędy cukier, wysoko przetworzony złom, fast food wiadomo, konwencjonalny nabiał i mięso, zboża, smażeninę, transy, GMO, pestycydy, antybiotyki, ibuprofen i takie tam, aspirynę, wodę z kranu, nadmiar (jak nie jesz nałogowo fistaszków, i nie chłepczesz olei roślinnych, możesz mieć jednak braki) Omega-6 z diety (są to niezbędne kwasy tłuszczowe podobnie jak Omega 3, ale działają prozapalnie).

Uwaga antybiotyki, zanim usuniesz je z diety ostatecznie skonsultuj się właśnie w tej sprawie z pracownikiem służby zdrowia, gdyż nie należy wylewać dziecka z kąpielą. Czasami mądrze przeprowadzona kuracja jest niezbędna. Nie zapominaj jednak o naturalnych antybiotykach.

w didaskaliach uwaga

Daj dziecku jakąś szansę na trochę kontaktów z brudem. Nie można żyć w złych miazmatach, ale trochę mniej septycznego otoczenia z pewnością wpłynęłoby na późniejszą mniejszą ilość alergii i chorób autoimmunologicznych, no i słońce.

Dziewczyny karmiące też muszą myśleć o probiotykach!

4. Karmisz się

Co zjeść leczącego?

  1. Mięsożerni w tym momencie niech strzygą uszami, bo bardzo dobrze przy nieszczelności jelit zadziała rosół z kości, (czujesz, jak drży mi klawiatura?), bo taki rosół zawiera kolagen i aminokwasy prolinę i glicynę, które mogą pomóc uzdrowić uszkodzone ściany komórkowe i to w yyy … 3 dni. Polecam w zamian kolagen morskichlorellę, która zawiera zarówno prolinę, jak i glicynę.
  2. Surowy pokarm pełny probiotyków i SCFA, czyli kwasów tłuszczowych o krótkim łańcuchu, jak maślan. Kefir, jogurt, masło (najlepiej klarowane) i wiele serów.
  3. Fermentowane warzywa zawierające kwasy organiczne nadające odpowiednie pH dla balansu jelit i probiotyki wspierające ich zdrowie. Kiszona kapusta jest wspaniałym wyborem.

w didaskaliach

Chodzą pogłoski, że przy rozbuchanej candidzie należy się przez pewien czas powstrzymać od pokarmów fermentowanych. (Walter Last)

4. Produkty na bazie oleju kokosowego i generalnie olej kokosowy

Przede wszystkim, oczywiście organiczny i surowy, są szczególnie dobre dla jelit. MCFA (średnio-łańcuchowe kwasy tłuszczowe) w kokosie są łatwiejsze do strawienia niż inne tłuszcze, a więc jest to lepsze dla nieszczelnego jelita.

5.Ponadto kefir kokosowy zawiera probiotyki wspomagające układ trawienny (patrz wyżej)

5. Kiełkujące siemię lniane i nasiona konopi

Są dobrym źródłem błonnika pomagającego wspierać wzrost pożytecznych bakterii. Ale jeśli jelito Twoje jest bardzo poważnie rozszczelnione może być konieczne bardzo ograniczony kontakt z błonnikiem i tylko w formie rozpuszczalnej, jak w owocach i łatwo trawionych warzywach. W szczególnych przypadkach przez pewien czas dopuszczalne jest picie tylko naturalnych, organicznych i świeżo wyciskanych soków pozbawionych błonnika.

6. Pokarm bogaty w Omega 3

Omega 3, dzikie ryby, łosoś alaskański, lub BIO. Przy okazji Hemp Protein This is BIO, o którym jest mowa powyżej, czyli białko konopne zawiera doskonałe proporcje Omega 3 do Omega 6.

7. Wodaaaaaaaa (4 szklanki rytualne, potem jeszcze 4)

Czysta w sensie piiiiiiiić, 4 szklaniki z rana to mus, a potem jeszcze 4, już bez rytuałów. uDzieci poić trzeba także.

Kwercetyna (dobra również przy wrzodziejącym zapaleniu okrężnicy) brać 3 x 500 mg na dzień podczas posiłku.

Mając na uwadze, że wiele chorób autoimmunologicznych jest również związanych ze zbyt niskimi poziomami witaminy D, należy wykonać badanie 25(OH)D, a póki co, chyba, że często bierzesz kąpiel słoneczną między 11, a 13 rozebrana do rosołu, powinnaś suplementować Witaminę D3 + K2 TiB w ilościach minimum 40 do 60 jednostek D3 na kilogram masy ciała. Generalnie bierz 2 tabletki po śniadaniu pod język i ssij, a na 5 dni przed badaniem przerwać suplementację.

Po badaniu, prawdopodobnie okaże się, że ilość D3 trzeba będzie przynajmniej podwoić

Należy koniecznie zwrócić też uwagę na poziom B12, homocysteiny, B9, czyli kwasu foliowego, i ogólnie witamin z grupy B oraz jak zwykle bardzo ważny jest jod, na przykład bardzo zdrowy organiczny kelp. Niedoczynność tarczycy, to przede wszystkim brak selenu, a jak selenu to i jodu. Selen bierz również z witaminami C (ta witamina zawiera także kwercetynę), oraz naturalną witaminą E.

Uważka:

W przypadku Hashimoto doustna suplementacja jodu może być kontrowersyjna, dlatego zaleca się suplementację jodem pierwiastkowym (płyn Lugola z apteki) przez skórę, robiąc plamę o średnicy ok. 3 cm na skórze nadgarstka czy brzucha (może niekiedy podrażniać) i ponawiać suplementację transdermalną jodu gdy poprzednia plama zniknie.

No i jak zwykle magnez, a ten zawiera 2 szklanka w codziennych 4 szklankach. Chyba, że nie robisz 4 szklanek, dlatego nie zapomnij wziąć Cytrynianu Magnezu TiB.

Te dane pozwolą Ci ewoluować i wymigiwać się raz za razem z karmienia własną energią pasożytów energoinformacyjnych. Jednak nie bądź mściwa (to też karmi matrix) i nie zachęcaj dochtore do ciachnięcia sobie moszny, pozostawiając dajmy na to, prącie. Tak dla jaj, tego nie rób.

owocek

Referencje:
1. Kiefer D, Ali-Akbarian L (2004). "A brief evidence-based review of two gastrointestinal illnesses: irritable bowel and leaky gut syndromes". Alternative Therapy Health Medicine 10 (3): 22–30.
2. Pike, M. G.; Heddle, R. J.; Boulton, P.; Turner, M. W.; Atherton, D. J. (1986). "Increased Intestinal Permeability in Atopic Eczema". Journal of Investigative Dermatology 86 (2): 101–104.
3. Humbert, P.; Bidet, A.; Treffel, P.; Drobacheff, C.; Agache, P. (1991). "Intestinal permeability in patients with psoriasis". Journal of dermatological science 2(4): 324–326.
4. Vaarala O, Atkinson MA, Neu J (2008) 'The "Perfect Storm" for Type 1 Diabetes The Complex Interplay Between Intestinal Microbiota, Gut Permeability, and Mucosal Immunity', Diabetes Journal, (57)10(2555-2562).
5. Z Liu, N Li, J Neu (2005) 'Tight junctions, leaky intestines, and pediatric diseases', Acta Paediatrica, 94(4), pp. 386-393.
6. Maes M, Leunis JC (2008) 'Normalization of leaky gut in chronic fatigue syndrome (CFS) is accompanied by a clinical improvement: effects of age, duration of illness and the translocation of LPS from gram-negative bacteria', Journal of Neuro Endocrinology, 29(6), pp. 902-10.

 18
  • martazal1  
    To jest ARCYdzieło👌 Jak ja się cieszę, że trafiłam tu, do tej przestrzeni piśmiennej jakieś 6 lat temu🙏
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • werka   IP
      Kochana Pepsi, mąż za zatrucie pokarmowe. Myślę, że to jedzenie w lodówce przy tej temperaturze jednak się zepsuło. Rozłożyło całą rodzinę tydzień temu, wszyscy wymiotowali, góra dół, ale tylko jego wciąż trzyma ból brzucha. Zwłaszcza po jedzeniu, jak nie je jest ok, ale nie ma siły.... wcześniej/parę dni temu była jeszcze gorączka. W tej chwili gorączki nie ma. Wydaje mi się trochę bardziej żółty na twarzy...
      Lekarz przepisał nospę i polprazol, bez badań krwi i stolca :( Także de facto dalej nie wiemy co to jest..... Ratujjjj:)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Gruby Hubson  
        Można wszamac kiszoną kapustę z surowym rozgniecionym wcześniej czosnkiem, czy to będzie działanie zabijace pożyteczne bakterie?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Gruby Hubson  
          Hejka Pepsi, a jak sprawa wygląda z izolatem białka ryżu? Można wcinać przy nieszczelnym jelicie czy też będzie miało te fatalne bloker? I jeszcze pytanko kiedy będzie dostępna omega3 TIB, pozderki
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Kita  
            W moim przypadku w pozbyciu się dysbiozy pomogły mi algi. Zaczęłam od chlorelli prasowanej w pastylkach. Stopniowo dawkę zwiększałam, aż pastylki się skończyły. Potem brałam spirulinę w proszku, a potem chlorellę w proszku i tak naprzemiennie. Aktualnie w domu mam paczkę spiruliny. Algi biorę codziennie od ponad roku. Jak odstawiłam algi na dwa tygodnie, to znowu wróciły nieprzyjemne dolegliwości, czyli gazy i zaparcia. Dlatego też algi są stałym elementem mojej diety – codziennie przyjmuję łyżeczkę zielonego proszku do śniadania. Oczywiście same algi roboty nie robią - to co się je, jak się je i ile również jest bardzo ważne. Odstawienie glutenu i innych produktów, na które mam nietolerancję, również przyczyniło się do uspokojenia jelit w moim przypadku. Codziennie jem białko, które jest niezbędne do prawidłowego napięcia mięśniowego w organizmie – bez białka w diecie moje jelita wolniej pracują. Przestałam się obżerać wysokowęglowodanowymi daniami, jak np. gotowane kartofle z solą i masłem, kasza gryczana/jaglana/ryż z masłem i warzywami – tego typu potrawy jadłam kiedyś codziennie w bardzo dużych ilościach (kilo na raz) i na zdrowie mi to nie wyszło. W ogóle przestałam się obżerać odkąd biorę kelp, który pomógł mi wyregulować łaknienie.
            Z uwagi na to, że każdy z nas ma organizm w innym stanie, to nie ma jednego remedium na dolegliwości, a w tym na dysbiozę. Jedyna droga do pozbycia się dolegliwości, to wprowadzanie zmian w swojej diecie, trybie życia, a następnie obserwowanie reakcji organizmu. Nie oczekuj zmian, jeśli cały czas postępujesz tak samo. Testowanie samego siebie jest jedyną drogą do ustalenia przyczyn dysfunkcji, w celu ich wyeliminowania. Nie pytaj lekarza, co masz zrobić i jak żyć, bo on nie zna Twojego organizmu. Z uwagi na to, że każdy przebywa ze sobą 24h/dobę, to wie więcej o sobie niż lekarz specjalista, który z reguły poświęca na pacjenta 15 minut.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także