Jak Marta wyleczyła choroby autoimmunologiczne uzdrawiając jelita?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Jak Marta wyleczyła choroby autoimmunologiczne uzdrawiając jelita?

Dodano: 4
sick/pepsieliot.com
sick/pepsieliot.com
Wiele osób ignoruje symptomy swoich dolegliwości, po jakimś czasie traktując je jak oczywisty element rzeczywistości
Jak oceniasz swój stan zdrowia? To ważne pytanie
Marta próbowała ugryźć leczenie chorób autoimmunologicznych, ale nic nie posuwało się do przodu...

Wszystko zaczęło się w pańskim roku 2019, ale właściwie całe jej życie, jak i wielu wielu innych ludzi, było drogą ku chorobie.

Wtedy jednak pojawił się pierwszy strzał ostrzegawczy, silny refluks przełyku, co zignorowała, zrzucając na karb stresu, i nowej pracy. Zaczęła też chudnąć i męczyć się przy najprostszych czynnościach. Rzeczy prozaiczne jak wejście po schodach, podbiegnięcie do zamykającej się windy, czy stanie w kolejce stały się nieprzyjemnie trudne, jakby straciła energię życiową.

W tym czasie, naturalne metody i holistyczne podejście do ciała były jej obce. Lekarz pierwszego kontaktu zalecił klasyczne leki na refluks, uznając resztę objawów, jako wypalenie i zasugerował urlop. Następnie dostała silniejsze leki na niemijający refluks i dalej chudła, do czego dołączyły się bóle mięśniowe i stawów. Aby uśmierzyć ból żołądka jadła coraz mniej i często przysypiała.

sick/pepsieliot.com

W poszukiwaniu trafnej diagnozy

W końcu pojawiła się: stwardnienie rozsiane. Chociaż testy wyszły negatywne, jednak lekarz uważał, że to wczesne stadium choroby.

Jakiś czas później odkryła, że w jej rodzinie występowała pewna choroba autoimmunologiczna zwana niedokrwistością złośliwą, inaczej chorobą Addisona-Biermera, która zaburza zdolność ciała do absorpcji witaminy B12, dając objawy bardzo podobne do SM.

Odpowiednie badania dały pozytywne wyniki, dlatego jeszcze w tym samym tygodniu zaczęła brać zastrzyki z witaminą B12. Zastrzyki pomogły powoli odzyskiwać energię, ale wciąż nie udawało się przytyć, a bóle stawów i brzucha nasilały się.

Specjalista zasugerował RZS, czyli reumatoidalne zapalenie stawów. Markery zapalne Marty rzeczywiście były groźnie wysokie, a badania krwi ostatecznie wykazały Hashimoto, toczeń i zespół Sjögrena. Odesłano ją z zestawem leków na stany zapalne i lekami na niedomagajacą tarczycę.

Poczuła się beznadziejnie i w ciągu dwóch miesięcy stanęła na skraju nerwowego załamania, łącznie z myślami o samobójstwie. Na szczęście dla Marty, jej partner zareagował trzeźwo po analizie ulotek, nakazując odstawienie leków przeciwzapalnych, bowiem depresja i obniżenie nastroju były jednymi z możliwych skutków ubocznych. Objawy zaczęły ustępować po dwóch dniach.

Marta uzmysłowiła sobie, że nie chce tego leczenia, chce za to znaleźć źródło problemów, ich korzeń. Po nitce do kłębka, uzmysłowiła sobie, że wiele z tych dolegliwości było z nią od dziecka. Korzystając z fartownej sytuacji, że internet jeszcze nie zakopywał głęboko alternatywnych informacji, wyeliminowała z diety składniki silnie prozapalne, jak gluten, nabiał (kazeinę i laktozę przede wszystkim), cukier i fasolę. Ograniczyła mięso, przestała pić alkohol i palić, i jadła w miarę możliwości jedzenie organiczne.

Zaczęła przygodę z dietą oczyszczającą i przeciwzapalną, 4 szklankami, sokami warzywnymi i owocowymi, a z czasem mogła jeść coraz więcej błonnika, surowej roślinnej żywności, zielonek, wydłużając okno, w którym nie jadła, wchodząc na tak zwany post przerywany.

Największą zmianę na lepsze przyniosła jej wiedza o:

Zrozumiała coś, co dla wielu z nas jest już oczywiste, co jest źródłem jej problemów zdrowotnych i stanów zapalnych. Olśnienie, że gdy wyleczy jelita może wyleczyć wszystkie choroby tak naprawdę uratowała jej życie. Nie spierajmy się, jakość życia.

Troska o uszczelnienie jelit, odpowiednia dieta, suplementy, codzienne ći i świadoma droga do eliminacji nadmiaru stresu, na przykład medytacją aktywną biegania, to wszystko zaczęło przynosić skutki już po... dwóch tygodniach.

A po dwóch miesiącach czuła się jak nowy człowiek. Teraz, po dwóch latach Marta wszystkim powtarza do znudzenia, że wystarczyło zadbać o zdrowie jelit!

Nie muszę dodawać, że Marta idzie tą ścieżyną dalej:)

owocek


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i się tego trzymajmy.

 4

Czytaj także