Bądź czujny w toalecie, gdyż kupa definiuje Twoje zdrowie
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Bądź czujny w toalecie, gdyż kupa definiuje Twoje zdrowie

Dodano: 216
Kupa, czyli, bądź czujny w toalecie, bo ona, ta kupa, definiuje Twoje zdrowie

Obserwuj, wsłuchuj się, i nie ignoruj wyglądu i zapachu swojego stolca

Przypominam: kupaaaa...

Powiedz coś o kupie na wernisażu, w teatrze, czy na poczcie, a zaraz zrobi się wokół Ciebie przestronniej. To nie jest temat do rozmowy, a jeżeli już ktoś się ośmieli, spotka się z nerwowymi półuśmiechami, a u niektórych wystąpi nawet ciąg mimowolnych tików.

Oczywiście są środowiska lubujące się w opisach własnych ekskrementów, często noszące owe środowiska przy sobie próbki z ostatnimi zdobyczami, a jakby kogoś to zaciekawiło, nazywają się witarianie. Tymczasem faktycznie, nasze emisje cielesne są bardzo ważnym tematem dotyczącym zdrowia, zasługującym więc na uwagę, niezależnie od istotnego czynnika, że kupa często gęsto śmierdzi. W rzeczywistości, gdy zignorujesz „to” co wpada do Twojego sedesu, jakiego jest kształtu, czy koloru, może faktycznie spuścisz wraz z „tym”, wskazówki o swoim zdrowiu do kanalizacji.

(uzupełnienie) Kupa Typ 2 to bardziej kolba kukurydzy


Masz świadomość, że przeciętny człowiek generuje około pięciu ton stolca w ciągu całego życia?

Okazuje się, że można powiedzieć sporo o naszym zdrowiu, tylko na podstawie kupy wyglądu i zapachu, dlatego nie wylatuj ze sławojki jak z procy, a zamiast tego trochę podeliberuj. KSZTAŁT, rozmiar, kolor i inne cechy kału, w tym dźwięk z jakim wpada do nocnika, mogą Ci sporo powiedzieć o ogólnym stanie zdrowia. O tym, w jaki sposób funkcjonuje Twój przewód pokarmowy, a wiadomo, że jelita to drugi mózg, oraz dostaniesz wskazówki na temat ewentualnych poważnych procesów chorobowych, jakby co, takich jak infekcje, problemy trawienne, a nawet rak. Możliwości estetyczne kupy są prawie tak szerokie jak tęcza i niech Burżuazja wybaczy, że w jednym zdaniu użyłam słowa kupa i tęcza. Ale faktycznie w tym przypadku mamy do czynienia z szerokim wyborem kolorów, faktur i form, które mieszczą się w normach, ale też musimy być czujni na anomalie, w tym te, które wymagają natychmiastowej pomocy medycznej.

Co to jest normalna kupa?

Twój stolec zawiera około 75 % wody. Reszta to cuchnące połączenie włókien, żyjących i martwych bakterii, różnych komórek i śluzu. Rzuć gałką na różne szkice stolca (u góry strony, zapożyczony, tak jak większość tej tyrady od dr. Mercoli), a już sama kup charakterystyka powie Ci, czy niosą ze sobą szczęśliwe wypróżnianie i zdrowie przewodu pokarmowego. Barwa, zapach, kształt, rozmiar, a nawet dźwięk, czyli chlupot wody, gdy wpada do niej kupa Typu 1 „ciężarek”, czy Typu 2 „pływak”, mają w istocie znaczenie.

Jaki jest więc ten idealny stolec?

Idealne kupy oscylują między Typami 3, 4 i 5, czyli miękkie i gładkie kiełbasy, węże, oraz plamy, ale wszystkie łatwo przechodzące. Przy czym Typ 4 to niejako doskonałość, Maybach 62S wśród kup. Włókna mają tendencję do scalania stolca i działają jak klej, aby miał formę większą, a nie był wydalany w kawałkach. Jeżeli stolec jest bardziej miękki, takie krótkie biegunki, może to być związane z nietolerancją laktozy, sztucznymi substancjami słodzącymi (sorbitol) lub reakcją na fruktozę, albo gluten.

Co jest normalne, a co nie, gdy analizujesz rzecz pozostawioną w toalecie?

Pomoże Ci w tej ocenie kilka poniższych wskazówek, bowiem jest parę znaków, które mogą się okazać powodem do niepokoju, jak pewne zmiany w stolcu, którym również towarzyszy ból brzucha. Kolor średni brąz do jasnego brązu to normalka, ale jak jesteś witarianką i zjadasz masę szejków zielonych i chlorelli, to nie zdziw się, że kupa witariańska jest zielona, a gdy jesteś frutarianką i zmiksowałaś sobie na obiad 10 mango, to spodziewaj się pomarańczowej kupy, ale gdy żywisz się standardem, to raczej oczekuj odcieni brązu. Kupa ma łatwo przechodzić i wychodzić, a bolesne wymagające nadmiernego wysiłku stolce nie są dobre. Najlepiej, gdy stolec jest gładki i miękki i utworzony w jeden długi kształt. Więc pęczek kawałków, w postaci twardych grudek, ale też bardzo wodniste pure, a nawet pasty, tyle, że trudne do wyczyszczenia z muszli klozetowej, też nie są najlepsze. Kupy od 2,5 do 5 cm średnicy i do około 40 cm długości są w porzo. Natomiast wąskie, lub podobne do ołówka, albo jak wstążka stolce mogą wskazywać na niedrożność jelit, lub guz, a w najgorszym przypadku, rak jelita grubego. Jednak wąskie stolce, ale rzadkie nie są tak niepokojące, jak te zbite ołówki, ale jeśli stale są takie, to i tak wskazane są ewentualne badania.

Stolce zakończone kształtem litery S, jak najbardziej są ok. Natomiast stolce czarne, smoliste stolce, lub jasnoczerwone mogą wskazywać na krwawienie z przewodu pokarmowego. Black stolce mogą także pochodzić od niektórych leków, suplementów lub spożywania czarnej lukrecji, ale zawsze przemyśl sprawę. Ciche i łagodne nurkowanie stolca do wody jest prawidłowe. Mały plusk, to to co powinieneś usłyszeć. Natomiast wybuchy atomowe, powitalne uderzenie w powierzchnię wody z jednoczesnym prysznicem są niedobre. Białe, blade lub szare stolce mogą wskazywać na brak żółci, co może sugerować poważny problem zdrowotny, taki jak: zapalenie wątroby, marskość wątroby, choroby trzustki, lub ewentualnie zablokowany przewód żółciowy. Taki stolec bardzo uzasadnia udanie się do lekarza. Leki zobojętniające mogą również produkować białe stolce. Nikt nie mówi, że kupa pachnie, jednak naturalny zapach nie powinien być aż tak odpychający. Żółte stolce, o ile oczywiście nie jesteś witarianinem i nie najadłeś się mango, albo kantalupy, mogą wskazywać na zakażenia Giardia (lamblia), problemy z pęcherzykiem żółciowym, lub stan zwany zespołem Gilberta, a więc skontaktuj się z lekarzem. Gdy widzisz w kale niestrawione kawałki pokarmu, to bardziej się tym przejmij, gdy temu zjawisku towarzyszy biegunka, utrata masy ciała, lub jeszcze inne zmiany na gorsze w funkcjonowaniu jelit. Zwiększona ilość śluzu w kale, może być związana z zapalnymi chorobami jelit, takimi jak choroba Leśniowskiego-Crohna, lub wrzodziejące zapalenie okrężnicy, lub nawet rak okrężnicy, w szczególności, gdy zwiększonej ilości śluzu towarzyszy krwawienie, lub ból brzucha.

Gdy Twoja kupa ma naprawdę fatalny zapach

Jeśli stolec ma wyjątkowo nieprzyjemny zapach, to ten fakt nie powinien być ignorowany. Oczywiście mam na myśli fetor przewyższający zwykłą woń. Taki smród kału może być związany z szeregiem problemów zdrowotnych, takich jak: Celiakia Choroba Crohna Przewlekłe zapalenie trzustki Mukowiscydoza Mukowiscydoza (CF) jest chorobą wywołaną przez wadliwy gen, który powoduje, że organizm produkuje duże ilości lepkiego śluzu, gromadzącego się i skutkującego infekcją płuc zagrażającą życiu i poważnymi problemami trawiennymi. Większość przypadków diagnozuje się w wieku 2 lat i wcześniejszym, więc matki muszą być szczególnie wyczulone na zapach kupek swoich dzieci.

A bąki?

Jeżeli chodzi o gazy, to miejmy na uwadze, że biliony bakterii jelitowych, wykonują swoją robotę, a to powoduje wydzielanie gazu od 1 do 4 litrów dziennie. Gdybyśmy więc nie wydalali gazów fruwalibyśmy jak balony w odpustowe popołudnie. 90% gazu jest bezwonne, ale jednak te 10% nie. Oczywiście na ilość i rodzaj woni produkowanego gazu ma wpływ to co jesz, jednak tak czy siak każdy człowiek musi około 14 razy dziennie puścić bąka. W tym modelki i papież. No ślicznie.

Jaka jest prawidłowa ilość wypróżnień?

Normalna ilość wypróżnień, gdy mówimy o prawidłowości, nie jest jednoznacznie ustalona dla wszystkich, raczej zastanów się co jest prawidłowe dla Ciebie. Okazuje się, że od trzech wypróżnień dziennie, schemat mnicha buddyjskiego, do trzech razy w tygodniu, schemat akceptowany przez alopację, gdyż dostosowany do współczesnego sposobu żywienia, uważane są za - w normie.

Co jest ważniejsze od częstotliwości wypróżnień?

Ważniejsza jest łatwość, z jaką można poruszyć wnętrzności do wydalenia stolca. Wydalanie kału nie powinno nastręczać więcej trudu niż wydalanie moczu, czy gazu. Na tę łatwość może mieć wpływ wiele czynników jak dieta, podróże, leki, zmiany hormonalne, sen, ćwiczenia, choroba, operacja, poród, stres i całe mnóstwo innych rzeczy.

Zaparcia i biegunki

Zwykle - taka jest średnia - potrzeba od 18 do 72 godzin na wydalenie kału, od czasu zjedzenia posiłku. Gdy ten czas jest znacznie krótszy, mamy do czynienia z biegunką, ponieważ jelita nie mają czasu, aby wchłonąć wody. I odwrotnie, gdy wydłuża się czas tranzytu przez nasze kiszki, taka akcja może zakończyć się zaparciem, gdyż zbyt dużo wody zostało wchłoniętej, co prowadzi do twardych, suchych stolców. Suche, twarde stolce trudno przechodzą przez jelita, a ich defekacja trwa dłużej i bywa bolesna. Zaparcia mogą prowokować wzdęcia, oraz uczucie niepełnej defekacji. Przewlekłe, nieleczone zaparcia mogą prowadzić do poważnych stanów chorobowych, Jednak za wszelką cenę należy unikać środków przeczyszczających i używać ich tylko w ostateczności i przez bardzo krótki okres czasu.


Najczęstsze przyczyny zwiększonej częstotliwości pracy jelita (biegunek) są związane ze stylem życia, ale też chorobami:

Gdy jemy więcej owoców i warzyw, oczywiście chodzi o ilość błonnika Przy nadczynności tarczycy Więcej treningów, na przykład bieganie Choroba Crohna Picie większej ilości wody Wrzodziejące zapalenie jelita grubego Stres Celiakia Alergie pokarmowe Zespół drażliwego jelita (IBS) Skutki uboczne leków Zakażenie przewodu pokarmowego

Najczęstsze przyczyny zmniejszonej częstotliwości (zaparć) pracy jelita:

Dieta śmieciowa Mniej błonnika, mniej owoców i warzyw Ciąża Poród, lub zaburzenia hormonalne Problemy zestresowanych mięśni, lub nerwów w jelitach, odbytnicy lub odbycie Nie załatwiać się wtedy, gdy organizm się domaga, czyli tak zwane przechodzenie stolca Zespół jelita drażliwego (IBS) Niewystarczająca aktywność Cukrzyca Niedostateczne nawodnienie Niedoczynność tarczycy Suplementy wapnia lub żelaza Lokalny ból, albo dyskomfort wokół odbytu, taki jak od pęknięć i hemoroidów Leki takie jak narkotyczne środki przeciwbólowe (kodeina, na przykład), leki moczopędne, leki zobojętniające sok żołądkowy, leki przeciwdepresyjne, albo nadmiar, lub nadużywanie lekó przeczyszczających

Rzadziej:

Zapalenie uchyłków Niedrożność jelit Rak jelita grubego Stwardnienie rozsiane Choroby i urazy rdzenia kręgowego Parkinson Alergie pokarmowe


W jaki sposób polepszyć sprawy jelitowe i wydalania metodami domowymi?

Większości problemów ze strony przewodu pokarmowego można zapobiegać, lub je rozwiązać poprzez proste zmiany w diecie i stylu życia.

Dlatego, gdy coś jest u Ciebie nie halo z kupą, rozważ następujące działania naprawcze:

Usuń wszystkie źródła glutenu z diety Wprowadź dietę opartą na jak największej ilości surowych, ekologicznych warzyw i owoców, co będę owijała w cotton, rozważ potęgę witarianizmu Unikaj sztucznych substancji słodzących, nadmiaru cukru (szczególnie fruktozy, typu kukurydzianej, czy z agawy), dodatków chemicznych, MSG, nadmiernych ilości kofeiny i przetworzonej żywności, bo wiadomo, że są szkodliwe dla dobrego funkcjonowania przewodu pokarmowego i przy okazji odpornościowego. Zwiększ florę jelitową, dodając naturalnie sfermentowane pokarmy do diety. Kiszona kapusta rządzi, ale też ogórki i kefir kozi, gdy jesz przetwory mleczne. Możesz wziąć suplement z probiotykami, gdy podejrzewasz, ze masz ich z mało w diecie. Upewnij się, że jesz 35 g błonnika dziennie. Nawadniaj się świeżą i czystą wodą Biegaj, albo ćwicz Unikaj leków farmaceutycznych, takich jak środki przeciwbólowe, leków przeciwdepresyjnych. Pamiętaj, że antybiotyki często powodują różne zaburzenia przewodu pokarmowego Załatwiaj się stojąc w kucki, zamiast siedzieć na toalecie. Gdy kucasz przyjmujesz najbardziej prawidłową postawę do defekacji, prostujesz swój odbyt, odprężasz mięśnie puborectalis i zachęcasz je do całkowitego opróżnienia jelita bez wysiłku. Na to są naukowe dowody, takie wypróżnianie leczy zaparcia i hemoroidy.

Rozważ bidet

Bidet to jedna z fajniejszych rzeczy, która może się przydarzyć w Twojej łazience. Rozważ używanie bidetu zamiast papieru toaletowego. Centralnie bidet to światłość w Twojej toalecie.

Perfekcyjnych wypróżnień serdecznie życzę

owocek

 216
  • Carrie   IP
    yyy mam dziwne pytanie, na które nie mogę znaleźć odpowiedzi.
    Do brzegu
    jak zaczęłam spozywać zielonki moja kupka przeszła metamorfozę i właśnie w tym temacie... zapytam wprost ile powinnismy z siebie wydalać. Pytanie jest natury praktycznej bo ja naprawdę wydalam z siebie duże ilości i mam wrażenie ze coraz wiecej. Dostałm od znajomych dobre suple z graviolą no i po gravioli (500mg dziennie bo mam niskie cisnienie) wychodzą takie ilosci ze mam problem ze splukaniem na raz-zeby nie bylo idzie gładko na raz koncówka nie jest uformowana. Tylko ta ilość...
    wiem panikuje - mama miala 2 razy raka jelita grubego i jestem przeczulona od tamtej pory-ot mały straszek ze mną został
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Krzych70   IP
      Od dwóch dni wypróżniam się w kolorze smoły (raz dziennie w konsystencji takiej jak zwykle). Kilka ponad rok temu było podobnie - wtedy przedawkowałem aspirynę. Nic mnie nie boli.
      PE doradź.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • stevan   IP
        Cygan mi powiedział, że nigdy nie pójdzie na badania jelit, woli już umrzeć, niż tak się poniżyć. Bo w Polsce to badanie wygląda podobnież tak- lekarz kpiąco, ordynarnie mówi: i z czym pan mi tu przychodzi? takiej choroby, to nawet sam pan Bóg jeszcze nie wymyślił, bo by się wstydził, a pan wymyślił. Jak panu nie wstyd?! I pompuje w tyłek 2 litry powietrza. Po badaniu pierdzi się co chwilę, niczym ruska pepesza. Niemożliwe jest to zatrzymać! A lekarz oburzony- jak pan może, jak panu nie wstyd przy lekarzu tak się zachowywać? A obok pielęgniarka się śmieje na głos... Takie końskie żarty. -Pielęgniarka, otworzyć wszystkie okna, bo padniemy trupem!- Czekam jak zmiłowania, kiedy ten pierdziel stąd wyjdzie... Nigdy nie pójdę na takie badanie- mówi cygan. Zioła, buraki i wódka wyleczą.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Dawid97   IP
          Witam!
          Od jakis kilku miesiecy strasznie przelewa mi sid w brzuchu zazwyczaj po piciu kawy (ktora odrzucilem) , nadmiar gazow i odbijania w pewnych dniach jest przytlaczajacy:( Niestety od miesiac pojawily sie "bobkowate stolce " domieszka niestrawionych resztek pokarmu . Sa tez dni kupka jest a idealnym stanie .Nie wiem ci jest tego przyczyna ale boje sie najgorszego.
          Pozdrawiam Dawid 22 lata
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Zamartwiona   IP
            Dzień dobry,
            Cieszę się, że znalazłam Pani stronę, jednak dalej nie za bardzo wiem, co (i czy na pewno) coś mi dolega :( Otóż od 27 listopada mam problemy z jedzeniem - tzn. jakoś godzinę po obiedzie muszę pójść do łazienki, co normalnie mi się nigdy nie zdarzało (cud jak tam byłam choć 2 razy w tygodniu), a następnie boli mnie brzuch dopóki następnego dnia nie zjem śniadania.

            Podejrzewam u siebie jakąś alergię pokarmową, ale dziwne jest to, że dotyka mnie to tylko po obiedzie albo innym posiłku popołudniowym/wieczornym - rano na śniadanie mogę, chyba zjeść co chcę i nic mi nie jest.

            Jeżeli to w czymś pomoże, to przedstawiam to, co przez te dni jadłam i to, co mi po nich doskwierało:

            27.11 - śniadanie (nie pamiętam)
            Obiad (jedzony na mieście): Kotlet drobiowy z panierką, placek ziemniaczany, smażona marchewka z cukinią, tortilla (z marchewką, kukurydzą, czerwoną fasolką - dość ostre jak dla mnie) sok grapefruitowy = nic mi po tym nie dolegało
            Kolacja: biszkopty z ciepłym (podgrzewanym w mikrofali) mlekiem = ból brzucha

            28.11 - śniadanie (także nie pamiętam, ale raczej grzanka z serem żółtym i nic mi nie dolegało)
            obiad (w domu): lasagne (sklepowa) = wizyta w toalecie, ból brzucha
            "kolacja": jeden biszkopt, który od razu po tym jak przełknęłam poczułam się niedobrze i potem bolał mnie brzuch - ból nasilił się w nocy, było także wtedy burczenie i lekkie drgawki mięśni

            29.11 - Śniadanie: grzanka z masłem i żółtym serem = nic
            Obiad (w domu): Ziemniaki + Cordon Blue (szynka+ser jako nadzienie) = ból brzucha

            30.11 - Śniadanie: płatki "Granola" z liofilizowanymi malinami + ciepłe (podgrzane tym razem na gazie) mleko = nic
            Obiad (w domu): zupa ogórkowa + połowa bułki (nic)
            Kolacja: tortille z sałatą, rzodkiewką, szynką, serem żółtym, keczupem i majonezem (robione przez moją mamę) = bulgotanie w podbrzuszu podczas jedzenia i aktualnie lekki ból brzucha.

            Śniadania jem przeważnie w okolicach godziny 6.30 (tylko 30 zjadłam między 8 a 9), obiady to ok. 16 (30. ok. 14/15), zaś te "kolacje" to różnie.
            Drugich śniadań aktualnie nie jem, bo boję się, że złapie mnie to w szkole, a tego bym nie chciała, więc między śniadaniem, a obiadem nic nie jem (choć 27. na pewno jakieś II śniadanie zjadłam).

            Dziwi mnie fakt, że objawy występują po obiedzie. Czy to może zależeć od ilości tłuszczu w porcji? Czy to może być spowodowane przez stres albo zbyt krótkie niekiedy spanie? Naprawdę nie wiem, co się dzieje - trochę się martwię o siebie. Czy wie może Pani od czego to może być zależne?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1