Leczenie dobrą dietą. Czyli jak nie jeść zapalenia, raka, ani złomu?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Leczenie dobrą dietą. Czyli jak nie jeść zapalenia, raka, ani złomu?

Dodano: 222
jeje
jeje
Poszukiwania idealnej diety to  poważne wyzwanie dla współczesnego człowieka, bowiem wszyscy chcą być obecnie szczupli, zdrowi i najlepiej wciąż młodzi.

Leczenie dobrą dietą

Przy czym właśnie odpowiednia tusza stawiana jest na pierwszym miejscu, a modelka w rozmiarze 34 stoi na piedestale. Furorę robią więc diety, których propagatorzy zapewniają, że szybko staniemy się szczupli, a nawet bardzo szczupli.

Pisząc Leczenie dobrą dietą książkę (jest duża, gruba i pełna objaśniających zdjęć, oraz rycin) miałam dylemat podstawowy:

  • Ignorować pewne sprawy (o których wiem), aby było mi ideowo wygodniej?
  • Czy też wyznać wszystko co wiem z fizyki? Wybrałam opcję drugą.

Książka powstała na zlecenie Wydawnictwa, czuwały nade mną dwie redaktorki i dodatkowo osoba z merytoryką w jednym palcu. Więc rzecz jest obiektywnie do czytania nie tylko dla fanów mojego słynnego stylu pisarskiego, który podobno odbiera mi jedynie czytelników, tak są wkurzeni. A więc nawet dla nich:)

lek. med Katarzyna Drobik-Michalska - recenzja

Zaskoczyła mnie jej odwaga - gdyż bez kompromisu obnaża kulisy manipulacji tematem żywienia i zdrowia naszej populacji (europejsko-amerykańskiej). Zaskoczyła mnie jej skrupulatność - ponieważ postarała się pokazać przekrojowo wiele trendów ostatnich dziesięcioleci w obszarze suplementacji diety i odżywiania i zebrała to w formie kompendium,w jednym miejscu.

Zdumiał mnie rozmach z jakim podjęła się prezentacji tematu i zakres w jakim postarała się przedstawić drogę powrotu do świadomego, rozsądnego i zdrowego żywienia. W gąszczu zebranych ze świata publikacji, też i danych, czytelnik nie zostaje porzucony przez autorkę. Opracowując bogate ryciny, tłumacząc zasady funkcjonowania metabolizmu człowieka, autorka pokazuje możliwe do wykorzystania recepty na zdrowie. Dostępne od ręki i wbrew pozorom łatwe do wdrożenia do dnia codziennego. Inspiruje do odpowiedzialności za własne zdrowie, długość i jakość życia.

Autorka momentami prowokuje i można się z Nią w wielu punktach nie zgadzać. Ja również w kilku miejscach zachowałam swoje odrębne zdanie; zwłaszcza w tych dotyczących interpretacji przytoczonych wyników badań medycznych oraz mechanizmu funkcjonowania szeroko pojętej Ochrony Zdrowia i jej pracowników.

Tak, czy inaczej treści przedstawione w tym opracowaniu inspirują do zastanowienia: „Quo Vadis Homo sapiens??” Dokąd zmierzasz człowieku rozumny?

Są już pierwsze komentarze o książce:

Dinozaur

Pepsi, serdecznie dziękuję za książkę (właściwie dwie, druga będzie prezentem). Właśnie dziś dotarły. Jest świetna – w formie i treści. Nie spodziewałam się aż tak wielkiego formatu. Dużo wiedzy już zawarłaś w tym blogu, ale takie „analogowe” kompendium jest bardzo przydatne w praktyce (nie trzeba odpalać kompa i męczyć „szukałki”, żeby sprawdzić detale istotne we wdrażaniu cennych porad i informacji). No i doskonale nadaje się na prezent 😉

Dziękuję Ci za piękną dedykację. Bardzo ją cenię, bo robisz świetną robotę dla obecnych i przyszłych pokoleń. Bo, w odróżnieniu od wielu mężów i żon stanu, zajmujesz się naprawdę istotnym problemem (nie wymyślonym). „Tak trzymać”, jak mawiają żeglarze, a świat może stanie się ciut przyjaźniejszy. I o to chodzi.

Oby wszelkie dobro wynikłe z Twojej pracy wróciło do Ciebie szczęściem i radością.

Wolna

Dzisiaj dotarła do mnie Twoja książka i już jestem zachwycona, chociaż tylko ją przejrzałam. Przepięknie wydana, aż chce się czytać. Zamówiłam drugi egzemplarz dla mojej mamy, cudowny prezent na Dzień Matki. Myślę też o przyjaciółce, nie może ją ominąć tyle dobra. Gratuluję Wolan Pepsi wraz z zespołem redakcyjnym stworzyła arcydzieło. Widać wyraźnie, że ludzie pracujący nad książką mieli świadomość, na co się porywają. I to im się udało.

W Polsce takiej książki jeszcze nie było. Zdjęcia i grafika starannie dobrane uzupełniają słowo pisane i nie pozwalają na znużenie podczas poznawania tajemnic grubej książki. Ale prawda jest taka, że porwać się na napisanie tejże książki mógł tylko,,świr” który kiedyś w stosownym momencie zerwał się z łańcucha wszelakiej poprawności i pobiegł dalej przez życie własną drogą.

Co zobaczył na tej drodze, opisał w książce. I mała dygresja. Właściwie to mi się kojarzysz Pepsi z Nikiforem Krynickim, o którym mawiano onegdaj, że to samouk, naiwny i prymitywny, zapewne i świr, zaliczany jednak do grona najwybitniejszych na świecie ludzi w swoim fachu.

Nikifor mnie rozkrochmalił.

owocek:)

-
 222

Czytaj także