Dość kontrowersyjny wpis o leczeniu candidy, grzybów, wirusów i innych patogenów
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Dość kontrowersyjny wpis o leczeniu candidy, grzybów, wirusów i innych patogenów

Dodano: 71
rp_OSHOłomieni-1024x935.jpg
rp_OSHOłomieni-1024x935.jpg
 

Czy Oni (przemysł farmaceutyczny i medyczny) kłamią, a my mówimy tylko prawdę? A jak my również mylimy się? Bardzo byśmy się zdziwili wyciągając z butelki z tysiącem numerów liczbę 1000, chociaż szansa na wyciągnięcie liczby 457 też wynosi tylko 1:1000 (Laplace). No właśnie, bardzo byśmy się zdziwili, jakbyśmy też tkwili w błędzie tak jak Oni. To dziwne, ludzie umieją z łatwością pokonać pierwszą prędkość kosmiczną i mogą oderwać się od orbity planety zwanej Ziemia, a w podstawowych, wydawałoby się drobnych kwestiach, jak chociażby zwykłe drożdżaki jest tyle dezinformacji. Dlatego, aby zacząć na nowo odkrywać świat, dobrze jest wcześniej oczyścić umysł z wielu błędnych założeń, którymi byliśmy i jesteśmy karmieni. A przynajmniej dać sobie szansę poznania. Niekoniecznie jesteśmy tylko my i Oni. W sumie ostatecznie nie wiadomo z jakiego powodu Oni tak się upierają, gdyż pieniądze można robić równie dobrze na prawdzie, ale może rzeczywiście trudniej. Spróbujmy więc, zanim zaczniemy czytać poniższe wypociny, całkowicie zresetować się. Najlepsza do takiego poznawania jest bowiem niezapisana tablica.

Za to obiecuję, że nie będę pisać, że wirusów nie ma, ale napiszę dlaczego teoria zarazka w kontekście choroby jest fałszywa.

A to dlatego, że informacje na temat candidy/drożdży, bakterii, wirusów, pasożytów zostały sfabrykowane przez przemysł farmaceutyczny i medyczny, aby celowo wprowadzać w błąd ludzi i zachęcać ich do kuracji antybiotykami, lekami przeciwgrzybiczymi, szczepionkami itp. Po odkryciu pierwszego antybiotyku, jakim była penicylina, przemysł medyczny i ten od leków musiał stworzyć wiele słów, pojęć, definicji i wyjaśnień w celu uzasadnienia stosowania leków w leczeniu pomyłek, czyli patogenów, które można spotkać w organizmie człowieka. Co semantycznie oznacza słowo antybiotyk? Oznacza coś, co występuje przeciw życiu, no pięknie, bo faktycznie, leki antybiotykowe są truciznami, a my już wiemy przecież jak nasze ciała reagują na trucizny?

Słowo "przeciwbakteryjnie" w rzeczywistości oznacza toksyczne lekarstwo

Z kolei, działanie przeciwgrzybicze, oznacza nic innego, tylko lekarstwo pełne toksyn. W dalszej części opracowania przeczytamy, dlaczego leki przeciwgrzybicze yyy … nie są potrzebne. Czy może być faktycznie potrzebne naszemu ciału coś co truje? Czy odczuwasz potrzebę łyknięcia jakiejś toksyny? Do tego dochodzą objawy reakcji Jarisha-Herxheimera, zwanej popularnie Herxem. Objawem reakcji Herxheimera jest pogorszenie symptomów choroby, jakoby z powodu leczenia. Jest to prawdopodobnie naciągana teoria, do czego jeszcze się wróci. Chodzi przede wszystkim o tworzenie fałszywych informacji na temat celów i funkcji Candidy/ grzybów, bakterii, wirusów, pasożytów, i temu podobnych mikroorganizmów, twierdząc, że są przyczyną wielu chorób, produkują toksyny (trucizny), i że można je "złapać " i że są zaraźliwe. Jednak prawie wszystkie te informacje są fałszywe! Faktem jest, że Candida, grzyby i bakterie wytwarzają enzymy w celu strawienia, zmienienia, lub zneutralizowania trucizn (toksyn) w organizmie, tak jak robią to w naturze Typowym przykładem w naturze, jest kompost tworzony z gnijącego materiału roślinnego. Bakterie, grzyby i pasożyty, automatycznie rodzą się w takim kompoście, aby rozłożyć go, zamieniając zwykłe odpady roślinne w najbardziej bogatą w składniki odżywcze glebę ciemną. Innymi słowy, bakterie, grzyby i robaki są gospodyniami Natury. To są gaździny, bez których planeta ziemia zostałaby już dawno zasypana odpadami gazdy, śmieciami z liści, drzew, martwych ciał i tak dalej wiele lat temu.

Co to jest w takim razie Candida i co ją wywołuje?

Candida jest skróconą nazwą odnoszącą się do Candida albicans, jest drożdem, lub grzybem, jak kto woli, który został stworzony przez nasz organizm. Może urodzić się w dowolnym obszarze ciała, który będzie tego potrzebował, odnosi się to również do bakterii i innych rodzajów yyy … robaków. Termin medyczny kandydoza odnosi się do tak zwanego przerostu Candida albicans w organizmie. Jest to jednokomórkowy grzyb, który należy jednak do królestwa roślinnego, podobnie jak spokrewnione z nim formy występujące w żywności i w całej naturze, czyli glebie, czy kompostowych stertach w naszych ogrodach. Najważniejszą rzeczą, którą należy zrozumieć w kontekście candidy/grzybów, bakterii i wszelkiego rodzaju mikroorganizmów, że nie są one przyczynami chorób, jak się ogólnie sądzi, ale są wynikiem pewnych niedoskonałości ciała i zostają stworzone przez ciało do jego naprawy. Oczywiście nie mówię tutaj o połknięciu tasiemca, czy też glisty ludzkiej, bo wtedy mamy po prostu obcy, żywy organizm w organizmie, który chce żyć naszym kosztem i który nie został stworzony przez organizm w celach jego naprawy, a dostał się do naszego ciała z zewnątrz, jak obce ciało. Wracając do działań naprawczych naszego organizmu, niekiedy rzecz jest już tak zaniedbana, że ciało produkuje te twory, ale one nie potrafią pomóc, tylko narastają.

TU KUPISZ 100% ORGANIC 4 GREENS This is BIO idealny do oczyszczającej kuracji 4 szklanek.

A tu mega oczyszczająca „terapia 4 szklanek”

Bowiem istnieją 4 podstawowe przyczyny podupadania na zdrowiu, w tym tworzenia się błędów, czyli patogenów

1. Pierwszą z nich jest brak właściwej kombinacji składników odżywczych, niezbędnych dla wszystkich ludzi, do tego, aby wspierać własne zdrowie. Wszystko, absolutnie wszystko sprowadza się do odpowiedniego odżywiania mechanizmu zwanego organizm człowieka. Dlatego takie spektakularne korzyści daje zwykły suplement Greens&Fruits TiB, to przecież nie jest nic innego, tylko wypasiony zestaw ogromnej ilości składników odżywczych w dobrych proporcjach. Wracając do odżywiania, to znajduje się na czołowym miejscu tej czwórki, na drodze do uzdrowienia. 2. Kolejną przyczyną jest brak tlenu na poziomie komórkowym i / lub niemożność jego wykorzystania. Nagromadzenie toksyn, trucizn i naturalnych produktów przemiany materii w komórkach tworzy się z tej prostej przyczyny, że organizm traci zdolność do odpowiedniej detoksykacji z powodu braku tlenu. 3. Obniżona witalność (energia) z powodu stresu, wstrząsów, uszkodzeń ciała, ran, złamań, rozstroju emocjonalnego, uczucia poszkodowania, kłopotów w miłości, lub finansowych i jakichś fizycznych niedoskonałości, stanowi kolejną przyczynę chorób. 4. Czwartą, do tego niezawinioną przez nas przyczyną podupadania na zdrowiu jest to co nabędziemy od naszych rodziców. Czy byli dobrze odżywieni, czy plemniki i komórka jajowa były w idealnej równowadze pro zdrowotnej, wynikłej z dobrego odżywienia rodziców? Nie mówię teraz o genach, bo to oczywiście odgrywa rolę, ale znacznie mniejszą niż się sądzi, może nawet mniejszą niż 1%, ale o stanie zdrowotnym rodziców w chwili poczęcia. Matka Natura oferuje wiele sposobów radzenia sobie ze złym stanem zdrowia, całkiem podobnie, jak to robi się w środowisku naturalnym, w świecie gleby, roślin i zwierząt, a wszystko to nazywa się homeostazą.

Co to jest homeostaza?

Definicja z Wikipedii mówi, a w tym wypadku nie ma potrzeby podważać tego stwierdzenia, że homeostaza to zdolność utrzymywania stałości parametrów wewnętrznych w systemie (zamkniętym lub otwartym). Pojęcie to zwykle odnosi się do samoregulacji procesów biologicznych. Tyle Wikipedia. Zdolność organizmu, albo komórki do regulacji warunków wewnętrznych, zazwyczaj za pomocą sprzężenia zwrotnego i kontroli, w celu stabilizowania zdrowia i działania prozdrowotnego w dłuższym czasie. Czyli zdolność organizmu, lub komórki do poszukiwania i utrzymania stanu stabilności i zdrowia w jej środowisku wewnętrznym, w kontaktach ze zmianami wewnętrznymi, lub zewnętrznymi, lub obcymi wpływami. U ludzi zjawisko homeostazy reguluje temperaturę ciała, aby wynosiła około 37 stopni (36,6). Z tego powodu pocimy się (schładzamy w czasie upałów) i mamy dreszcze w czasie chłodu. Homeostaza zapewnia nam również energię niezbędną do szybkiego i skutecznego działania w odpowiedzi na zagrożenia, lub niebezpieczeństwa poprzez automatyczne przełączanie się naszego układu nerwowego, na stan – walka. Zjawisko homeostazy zaangażowane jest również w sytuację, gdy zużywają się składniki odżywcze potrzebne dla wspierania zdrowia, co oznacza, że organizm musi się sam upomnieć o te niezbędne dla życia składniki. Wtedy dochodzi do pożyczek, czyli podkradania białka z mięśni, czy minerałów z kości, a wszystko po to, aby mogły funkcjonować tak ważne organy, jak serce. Matka Natura była na tyle mądra, aby dostarczyć nasze ciała na planetę Ziemia ze wszystkimi zasobami i mechanizmami obronnymi. Po prostu Wielki Biont dał nam szansę na zdrowie, nawet w niesprzyjających okolicznościach. Oznacza to, że wszystkie choroby, chorobowe objawy, czy niewydolność narządów mają szansę na powrócenie do równowagi, czyli optymalnego przeżycia za pomocą homeostazy.

Dlatego tworzenie się wszelkiego rodzaju błędów/patologii, takich jak bakterie, pasożyty, grzyby (Candida / drożdże), ma na celu ratowanie nas z opresji

Tak jak kupy liści w ogrodzie

Wielu badaczy w całej historii nauki wykazało, że bakterie, grzyby (w tym Candida), ale też rak, są wynikiem słabej kondycji ciała, a samo ciało tworzy je w razie potrzeby.

Tak, nie przesłyszałaś się

Udowodnili istnienie jednego drobnoustroju, lub raczej mikromikroorganizmu, który występuje dosłownie wszędzie w naturze, czyli na skałach, roślinach, w glebie, u wszystkich ludzi i zwierząt na Ziemi. Nowoczesne mikroskopy, które są naprawdę bardzo nowoczesne i powszechnie używane w dziedzinie medycyny nie są w stanie wykryć tych mikromikroorganizmów, ponieważ są tak małe. Aby jednak zobaczyć owe mikroby, badacze, którzy je odkryli używali specjalnych mikroskopów. Na przykład Gaston Naessens zaprojektował i zbudował mikroskop nazywając go Somatoskopem. Wielu badaczy wpadło na to samo, dlatego na określenie tych mikromikroorganizmów jest obecnie kilka nazw, jak microzymas'y, protits'y, somatids'y i inne, ale jest oczywiste, że wszyscy zobaczyli to samo, czyli maleńkie kropki mikrobów. Owe maleńkie mikroby mogą być widoczne w ludzkiej krwi, wychodzące z czerwonych ciałek krwi i mogą być postrzegane jako zmieniające się w wiele różnych organizmów, co nazywa się pleomorfizmem. Pleo oznacza wiele, więcej, a morph, oznacza zdolność przeobrażenia się jednego rodzaju organizmu w drugi. To zjawisko właśnie współcześni naukowcy nazywają mutacją, czyli zmianą patogenów, w postaci utworzenia tym razem czegoś odpornego na antybiotyki. Super specjalne mikroskopy pokazują takie zmiany, które dzieją się na oczach naukowców. Dzisiejsza analiza żywej kropli krwi mogłaby wykazać podobne szczegóły, ale zwykle wykorzystuje się krew z żyły nieprawidłowo przygotowanej, a wyniki są całkowicie błędnie interpretowane. Tymczasem badacze widzą na własne oczy, jak malutkie mikroby zamieniają się w bakterie, a następnie bakterie zamieniają się w grzyby/drożdże i w końcu grzyb zmienia się w raka. Gaston Naessens nazwał tego małego mikroba somatid'em (co oznacza "małe ciało"), a cały schemat przeobrażeń zaobserwowany pod mikroskopem nazwał cyklem życia somatid'a. Jednak te zmiany mają nie tylko miejsce wewnątrz naszych ciał, ale występują one także wszędzie w przyrodzie. Spadające liście stają się kompostem, żelazo rdzewieje, mleko kwaśnieje, a żywność białkowa gnije. Światło, ciepło i wilgoć mogą pogarszać/przeobrażać wiele form biologicznych, a biotechnologie opierają się na wykorzystaniu naturalnie występujących, żywych bakterii do wykonywania podobnych funkcji. Wielu naukowców odkrywa dziś zdolność bakterii i grzybów, do oczyszczania środowiska z toksyn. Na przykład zaobserwowano, że kurze odchody potrafią bio-degradować glebę zanieczyszczoną ropą. Grzyby potrafią usunąć siarkę - główne źródło zanieczyszczenia powietrza odpadami ropy naftowej - skuteczniej niż konwencjonalne metody rafinacji. Celem bakterii i grzybów jest oczyszczanie przestrzeni ze śmieci, toksyn, odpadów w całej przyrodzie. W razie potrzeby potrafią przeobrazić się w bakterie, a następnie w różne ich rodzaje, mutują do różnych form grzybów, takich jak Candida /drożdże, czy rak. Twierdzenie, że one są przyczynami choroby, jest tak trafne, jakby powiedzieć, że goniące końskie muchy są przyczyną powstania sterty obornika, albo jeszcze dosadniej, że strażacy powodują pożar.

To czy te najmniejsze organizmy są naszymi wrogami, czy też przyjaciółmi czeka jeszcze na odpowiedź, ale z pewnością teoria, że zarazek jest powodem choroby, nie jest prawdziwa.

Jest to bowiem bardzo niespójna teoria i nie daje się logicznie wytłumaczyć, jak prawo grawitacji. Teoria o zarazkach chorobowych mówi, że możemy po prostu złapać bakterię, zarazek, grzyba, candidę, grzyby, robaki, czy wirusa. Jednak może być inaczej, że z powodu niedożywienia organizmu, wezwane będą na pomoc mikroby, które ostatecznie zaczną mutować do groźnej w końcu postaci, z którą organizm nie da sobie rady szczególnie. Czy nie nazywa się choroby AIDS, chorobą ogromnego spadku odporności? Tylko co wystąpiło najpierw? Bo z drugiej strony, gdyby teoria o chorobie, którą łapiemy z powodu zarazka, grzyba, robaka, czy wirusa, to skoro owe zarazki są dosłownie wszędzie, to czy w ogóle byłoby możliwe życie na Ziemi? Choroba jest okropną rzeczą, ale musimy uświadomić sobie, że najczęściej to my sami jesteśmy odpowiedzialni za tę chorobę. Ona wypływa od nas samych, nawet, jak bodźcem jest zatrute środowisko.

"Prawdziwe" przyczyny candidy /drożdży/ grzybów, bakterii, itepe:

Doszukiwanie się prawdziwych przyczyn ma sens, bowiem organizm sam z siebie wytwarza candidę / drożdże w celu oczyszczania się, chcąc pomóc leczyć uszkodzone komórki, lub całe tkanki, pomagać strawić zalegającą żywność w okrężnicy, oraz zmieniać, lub neutralizować toksyny i trucizny. To dzieje się w organizmie każdego człowieka, niezależnie od jakichkolwiek wpływów zewnętrznych, lub źródeł, co jednocześnie obala także oświadczenia, że Candida lub inne patologie mogą być zaraźliwe. To jest coś, co powstaje, aby stertę obornika, który reprezentuje słabą kondycję organizmu rozłożyć, czyli zneutralizować, a nazywa się najpierw bakteria, czy candida, a potem nawet rak.

Stos obornika nie zniknie poprzez zabicie muchy, ani przez zabicie/zlikwidowanie Candidy lub raka, które są tworzone przez nasze ciała do dobrych celów.

Zamiast tego musimy uzyskać zdrowe środowisko, czyli odkwaszone, zdetoksykowane, czyli wspaniale odżywione, to wtedy organizm nie będzie zmuszony tworzyć candidy, grzybów, czy ostatecznie raka.

Nie będzie sterty obornika, nie będzie końskich much.

Tylko zły stan ciała jest przyczyną wszystkich złych stanów zdrowia, w tym błędów w postaci Candidy/ grzybów, bakterii, wirusów, czy raka. Dlatego tak bardzo działa zwykła witamina C, ona po prostu szybko odtruwa ciało, alkalizuje, przez co sterta odpadów się dematerializuje. Natomiast chemioterapia działa jak antybiotyk, czyli zabija raka, ale sterta odpadów tylko rośnie. Wydaje się, że to ma sens.

Do tego krąży wiele nieprawdziwych informacji o wspomnianej wyżej reakcji Herxheimera.

Mówi się (na przykład na jednej ze stron sprzedażowych MLM, VitaNnatural), że objawem reakcji Herxheimera jest pogorszenie symptomów choroby. Chora osoba może odnosić początkowo wrażenie, że zioła jej nie pomagają, a nawet szkodzą. W miarę kontynuacji leczenia objawy będą coraz słabsze, aż w końcu znikną. Reakcja Herxheimera w przypadku infekcji chlamydia pneumoniae (cpn) i mykoplasm może występować nawet rok lub dłużej. Najczęstsze objawy reakcji Herxheimera to: stan podgorączkowy, dreszcze, bóle głowy, bóle mięśniowe i kostne, bóle zębów, świąd, wysypki skórne, pocenie się, nieżyt nosa, kaszel, bóle stawów, bóle kręgosłupa, zaburzenia pracy serca, czasowe pogorszenie symptomów neurologicznych, np.  nadwrażliwość na dźwięki i zapachy, zawroty głowy etc. Objawy mogą się zmieniać jak w kalejdoskopie. Jedne objawy będą znikać, a pojawiać się inne. Czasami wszystkie objawy rekcji Herxheimera mogą ustąpić na kilka lub kilkanaście dni, a po tym czasie znowu powrócić.

Czyli mówi się, że przerost candidy, czy innych grzybów, bakterii i innych patogenów, w wyniku wykończenia ich przez antybiotyki, czy leki przeciwwirusowe, albo środki przeciwgrzybicze, albo czosnek, olej kokosowy, olej oregano, ekstrakt z nasion grejpfruta, ekstrakt z liści oliwek, gorzkie zioła, Pau d'Arco herbata, etc, tworzy objawy grypopodobne?

Jednak w rzeczywistości owe grypopodobne objawy są reakcjami oczyszczania się przez organizm z trucizn, czyli powstają na potrzeby własnej detoksykacji.

Podobno antybiotyki zabijają owe patogeny, owszem, ale czy to grypowe samopoczucie (owa reakcja Herxhe) nie jest po prostu oznaką, że śmierć patogenów wytwarza wielką ilość toksyn, która powoduje, że organizm nie może usunąć ich szybciej przez naturalne procesy detoksykacji? Że dlatego pojawia się gorączka, dreszcze, bóle głowy, bóle mięśni, zimno i objawy grypopodobne ze zwiększonym wydzielaniu śluzu i wzrostem wysypki skórnej?

Czyli, że nie ma mowy o leczeniu.

Musimy pamiętać o jednym, że "intensywność reakcji odzwierciedla intensywność stanu zapalnego w teraźniejszości." I jest to prawdopodobnie najbardziej pasujący klucz do sezamu zwanego prawdą. Prawda jest taka, że infekcje i stany zapalne są naturalnymi procesami gojenia stworzonymi przez organizm w celu uzdrowienia i detoksykacji. To dlatego nigdy nie może zabraknąć w naszym organizmie również omegi 6, czyli pro zapalnego niezbędnego kwasu tłuszczowego. Pro zapalnego!.

A więc jaka jest prawda jeżeli chodzi o reakcję Herxheimera?

Owszem takie zjawisko występuje, ale nie jest spowodowane przez zabijane, czy umieranie patogenów. To są reakcje związane z zatruciem. Ciało tworzy objawy i reakcje (zapalenie) w odpowiedzi na wszystkie toksyny/trucizny, czyli leki, szczepionki, wypełnienia z amalgamatem rtęci w zębach, metale ciężkie, pestycydy, herbicydy i środki chemiczne w żywności, higienie osobistej i produktach czyszczących. Innymi słowy, ciało, jako jednostka działa w kierunku minimalizacji szkód spowodowanych przez toksyny takie jak antybiotyki i inne leki przez tworzenie stanu zapalnego w celu zabezpieczenia się i minimalizowania toksycznych skutków trucizny. Widzimy więc, że wszystko może mieć jeszcze inną barwę niż sądzimy. Nie wszystkie dobre bakterie będą naszymi przyjaciółmi, tak jak te złe/wrogie nie powstały po to, aby nas wykończyć, ale ratować. Dlatego antybiotyki często są niezbędne, w tym nawet czosnek musimy traktować jako pierwszą pomoc, w pierwszym ataku choroby, bowiem usuną/zabiją nadmiar patogenów, ale antybiotyki nie usuną stosu odpadów, dlatego mamy wciąż nawracające infekcje, nie mówiąc już o zmutowanych patogenach, odpornych na ten sam antybiotyk.

Dlatego nie wyleczymy stanu zapalnego antybiotykiem, nawet naturalnym.

Można go wyleczyć, tylko i wyłącznie dotlenieniem komórki, odkwaszeniem, odpowiednim odżywianiem i dietą.

Dlatego ludzie mają stale przerost Candidy, chociaż wciąż biorą probiotyki i olejek oregano, nie mówiąc już o antybiotykach, ale dopóki nie pozbędą się stosu liści, czy raczej obornika, na dłuższą metę te kuracje, nawet najbardziej naturalne nie zadziałają.

Tak jak nie zniknie smród gnoju, tylko dlatego, że kropniemy końską muchę.

Wpis powstał na podstawie ekstremalnie długiego opracowania Bee Wilder, która już 30 lat bada tematykę związaną ze zdrowiem i odżywianiem, sama zawiodła się na medycynie alopatycznej, ale udało jej się odzyskać zdrowie przede wszystkim odżywianiem i suplementami diety.

Rezolutne podsumowanie:

Candidę/drożdże/grzyby, bakterie, wirusy, robaki, i temu podobne nie można wyleczyć "zabijając je" lub "starając się ich pozbyć", zgodnie z roszczeniami medycyny zarówno alopatycznej, jak i w wielu przypadkach alternatywnej, bowiem te teorie działają przeciwko prawom Natury w temacie zdrowia i uzdrawiania Owe patogeny mogą zniknąć tylko w przypadku zdrowego odżywiania, czyli zapewnieniu sobie niezbędnych składników odżywczych Poprzez eliminację toksyn środowiskowych i fatalnego jedzenia (cukier z tłuszczem najgorszy) Nie można pozbyć się sterty obornika zabijając nieprzyjemną muchę To tak nie działa i jedno jest pewne, że dobre zakwaszenie żołądka rządzi & Leczenie dobrą dietą

owocek:)

 71
  • Gandalf   IP
    Hej Peps.
    Czytam twojego bloga, ale za duzo tu dobrych tresci i juz sie gubie pomalutku. Z gory przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze z urzadzenia bez polskich czcionek. Mam pytanie. Od przeszlo roku lecze sie u holistycznego lekarza. Od paru lat walczylem z podobno luszczyca. Wygladalem jak czlowiek jaszczur. Tragedia. Przy 169cm wzrostu wazylem 89kg. Taki Homer Simpson. Odstawilem cukier, biala make, drozdze, alko, czarna herbate. Nie jem praktycznie niczego przetworzonego. Zaraz napisze co jem, ale najpierw cos innego. Nie moge sie ciagle pozbyc jakby zmian grzybicznych z pepka i bruzdy miedzy posladkami. Do tego hemoroidy i czesto wysypka na fujarku:-) ktora raz jest a raz jej nie ma. Pomocy. Schudlem do 69 kg, mam meska sylwetke tylko te drobne niedoleczenia. Badania krwi w normie, tylko cukier 100 i niedobor bialych krwinek. Co robic??? A tak, mialem napisac co jadam. Zielenina i gora warzyw, gotowane ziemniaki i kasze oraz ciemne makarony, owsianki z bakaliami, orzechy, migdaly i owoce suszone, rodzynki itp. Nie jem miesa, nie pale, kawe pije tylko gotowana z miodem. Masa soli himalajskiej i ostrych przypraw. Pomocy
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Ankaga   IP
      Wielu badaczy w całej historii nauki wykazało, że bakterie, grzyby (w tym Candida), ale też rak, są wynikiem słabej kondycji ciała, a samo ciało tworzy je w razie potrzeby.
      Dotychczas, czytając do czasu do czasu ten blog wierzyłam, że masz, kobieto, coś sensownego do powiedzenia. Ale ten wpis jest popisem totalnej ignorancji. "...ciało tworzy je w razie potrzeby"?????? Grzyby zamieniają się w bakterie, a te w raka?????
      Po prostu nie chcesz przyjąć do wiadomości, że każda forma życia rozwija się w sprzyjających warunkach, w przypadku właściwie wszystkich mikrobów oznacza to obecność cukrów. Są wszędzie, ale potrzebują warunków do rozmnażania. Zresztą rak też żywi się cukrem. Wierzę, że ktoś, kto propaguje żywienie się cukrami nie chce wiedzieć tej prostej prawdy, tylko bredzi o samoistnym uzdrawiającym pojawianiu się candidy i innych mikrobów. I jeszcze na dokładkę nazywasz to mutacją!!! Może pora wrócić do podstawówki! Szok!
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • pbas4   IP
        Chciałam się wybrać na biorezonans ze względu na trądzik i brak energii, ale teraz już nie wiem, pozbywać się tych bakterii, pasożytów, grzybów czy nie pozbywać skoro jednak nam w jakiś sposób pomagają? :) Jeśli jednak tak to od czego zacząć?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • karolina   IP
          punkt 4 mnie trochę zdołował... nadużywałam miękkich narkotyków i darłam paczkę szlugów dziennie (tatuś tak samo) kiedy dowiedziałam się , że jestem w ciązy. ( zabezpieczaliśmy się to było jak szóstka w totolotka, czyt, prawie niemożliwe) rzuciłam fajki natychmiast, zaczełam mega zdrowo bio jesć syn urodził sie zdrowy i duży dziś ma 3 lata i jak narazie rozwija się cudownie.
          ale jak trafiam w sieci na takie punkty jak ten czwarty własnie to się dołuję ... pytanie czy jest sens ? i czy za pomocą pozostałych trzech punktów mogę sprawić że w przyszłości moje dziecko będzie total zdrowe ?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Kasia   IP
            Pepsi, prosze o rade: tydzien temu zrobilam dziecku (5lat) vega test. Wynik: owsik ludzki(jaja), rzęsistek jelitowy, mycoplasma pneumoniae - bakteria górne drogi oddechowe, staphylococcus- bakteria zatoki, candida kefyr, cladosporium veneci, mucor mucedo, adenowirus, obciazenie grzybami drozdzowymi. Zalecono stosowanie wyciagu z orzecha czarnego, vernicadis, olejek bazyliowy, masc tymiankowa - ktora na chwile obecna jest niedostepna do kupienia. Oprocz tego robie inhalacje z nebu-dose, podaje 3-4 razy dziennie 1/3 lyzeczki wit c z woda lub sokiem z pomaranczy i łyżeczkę srebra. Synek caly czas ma zatkany nos i kaszel mokry. Calkowice odstawiony ma nabial, cukier, make pszenna. Co jeszcze moge podac/zrobic zeby infekcja ustapila ? Z gory dziekuje za pomoc :-) pozdrawiam
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także