Czy wierzysz w choroby po przeżyciu jakiegoś szoku? Czyli w teorię Totalnej Biologii?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Czy wierzysz w choroby po przeżyciu jakiegoś szoku? Czyli w teorię Totalnej Biologii?

Dodano: 72

Poruszony selfik przed treningiem:)

Komć: Pepsi, co sądzisz o teorii dr Hamera, twórcy Totalnej Biologii. Czy faktycznie choroby mogą pojawić się po przeżyciu jakiegoś szoku, konfliktu sprzed lat lub może to dotyczyć naszych rodziców czy dziadków? Po rozwiązaniu konfliktu choroba mija. Czy problemy somatyczne(bóle kolan, kręgołupa) mogą wynikać z jakiś traumatycznych przeżyć naszych przodków? Bardzo mi zależy na Twojej opinii. (...) Co sądzisz o TB? Czy to przemawia do Ciebie? Hej, dzięki za komcia. Śpiący ludzie są najczęściej starcami. Nie jak Salwador Dali, Picasso, czy wygadana Florencjanka Oriana Fallaci. Nie jak Hemingway, czy Jan Saudek, pomimo tego, że zwraca się do swojej żony per pani, a właściwie, właśnie dlatego nie. Oczywiście nigdy Osho, ani nie Tolle. Ponieważ starcy muszą klasyfikować. Koniecznie muszą zarówno innym, jak i sobie przypinać nazwy, grupy, podgrupy, przynależności. Jak widzisz starcem się jest bez względu na wiek, ale ze względu na głębokość procesu uśpienia. Starzec to egotyk i to jest jego podstawowa cecha, jeśli ktoś chciałby na upartego opisać mojego starca. Jeśli od rana do nocy identyfikujesz się z myślami w swojej głowie, uważasz, że to jesteś Ty, musisz bez przerwy oceniać innych, porównywać, nazywać, jest spoko, jest całkiem spoczko, tylko, że jesteś starcem. Nic na to nie poradzę. Zasiadłeś na skrzyżowaniu, bez względu na to na jakim szczeblu kariery jesteś, nie ma znaczenia ile masz lat, siedzisz na skrzyżowaniu, śpisz jak starzec. Nie ma w Tobie relaksu dziecka. Nic z geometrii absolutu, złotych podziałów,  doskonałej inżynierii płatka śniegu, nic, zero. Jest tylko ten sen na niezrozumieniu. Choroby pojawiają się, gdy nie słuchasz ciała, gdy nic nie wiesz o komórce swojego ciała, bo do niej nie jesteś w stanie dotrzeć, bo siedzisz w swojej głowie i karmisz się emocjami. Emocje są odpowiedzią ciała na egotyczne myśli. Wszystkie myśli są zawsze fikcyjne, bo życie w głowie jest iluzją. Kanibal jest przekonany, że dobrze jest przekąsić wrogiem, nie kanibal uważa, że trzeba wyjść na barykadę, albo wejść do okopu i zaciukać wroga. Że to jest wporzo. Oboje są głęboko uśpionymi starcami z ogromną naleciałością Montekich i Capulettich.

przed treningiem w szybie (trochę lepiej)

Strach jest reakcją nagminną, podstawową emocją, którą starcy są owładnięci. W imię strachu zrobią wszystko. Najbardziej lubują się jednak w przyduszaniu tej emocji. Emocja strachu jest najczęściej (obok zamartwiania się czyli depresji) przyduszaną emocją. Robi się to za pomocą używek (we własnym zakresie), za pomocą psychotropów (w konspiracji z psychiatrą, czy kimś w tym stylu), albo za pomocą innych emocji, jak ekscytacja seksem, czy przedmiotem. Kupowanie nowych przedmiotów, albo uprawianie seksu, generalnie pożądanie, to podstawowe działania na emocjach, którymi starcy pomagają sobie w tłumieniu emocji strachu, smutku i w końcu depresji. Ciało, które nie może pozwolić sobie na negatywną emocję, bo nie ma na to przyzwolenia, bo nie ma akceptacji na depresję, czy strach, gdyż ludzie natychmiast się z tym cierpieniem identyfikują, takie ciało zapadnie na jakąś chorobę. Komórki tego ciała odpowiedzą kodem genetycznym podkręconym uśpieniem starca. Jego przekonaniami, że ojciec i dziad miał raka, to on też spodziewa się raka, zresztą je to samo co wszyscy w rodzinie i lubi przypiec ziemniaka GMO na płycie z azbestu. No dobra, przesadziłam, ale grill jak był tak stoi w ogrodzie z równiutkim trawnikiem typu roundup Bayer ukośnik Monsanto.

po treningu w lustrze (trochę słabiej:)

A więc w tym znaczeniu tak, bo dobra szlachta polska, tyle, że zaraczona, jak pisał szalony jak dziecko Witkacy w upadkach Bunga, czy innym dziele. Jednak na poziomie biologicznym to nie jest prawda. Komórka nie rozumie pokarmu przetworzonego. Nie rozpoznaje tego czegoś jako pokarmu. Za każdym razem następuje reakcja leukocytozy trawiennej, jakby ciało dostało trutkę na szczury. Co zostało udowodnione już w latach 40 poprzedniego stulecia przez dr Kouchakoffa, który odkrył, że organizm nie reaguje w taki sposób (reakcją leukocytozy po trawiennej) na nie zmienione jedzenie surowe lub podgrzane jedynie w bardzo niskich temperaturach (do 41, z małym haczykiem, stopni Celsjusza). Ciało karmione pokarmem, którego nie rozumie, gdyż wibruje na innym poziomie niż ten pokarm, owszem może odpowiedzieć chorobą. Czyli na poziomie biologicznym rzeczywiście możemy powielać schematy zdrowotne naszych antenatów. Na poziomie kwantowym, chaotycznego przepływu energii mikro cząsteczek, totalnej entropii miniatur, przypadkowości, a jednocześnie absolutnego braku przypadku będzie mogło mieć miejsce takie zjawisko, czyli choroby po traumie, jednak tylko w przypadku braku zrozumienia. Tylko przez sen, działanie tylko dla starców. Totalna biologia owszem działa, ale tylko wśród starców, czyli ludzi uśpionych. Każdy krok ku przebudzeniu, każde najkrótsze zrozumienie, że to co Ci mówi w głowie, to nie jesteś Ty. Że to jest program w matrixie, że w żadnym wypadku nie masz się z tym identyfikować, że zostałaś zmanipulowana, zhakowana do strachu, do niezrozumienia, zmutowana do choroby, tragedii, kredytu we Frankach i nieszczęśliwego życia z totalnie tłumionymi emocjami. Na śpiąco.

w pełnej odzieży treningowej, oraz z 1.5 litra wody w brzuchu - właśnie wypitej (nienajgorzej:)

Pytasz, więc mówię co myślę. Gdy ruszysz ze skrzyżowania, w tym samym momencie przestaną działać prawa dr. Hamera. Totalna biologia nie działa teraz, to jest projekcja na wczoraj i jutro. Nigdy dziś. Jak dżem na podwieczorku u Królowej (z Alicji w krainie czarów), co drugi dzień, zawsze wczoraj, zawsze jutro, nigdy dziś. Gdy zaakceptujesz to co jest, zrozumiesz, że to, co gada w Twojej głowie, to ego starca, ale nie Ty dziecko w relaksacji, wówczas totalna biologia (śpiących) w żaden sposób nie będzie rezonować z Tobą. To nie Twoja brocha.

a potem basenik <3

 72
  • Driada  
    Bardzo Ci dziękuję, więc intuicja mnie nie zawodzi (wiecznie ta niewiara w siebie! ;) Pragniemy, aby nasi bliscy byli szczęśliwi, zamiast pogodzić się z tym, że oni też powinni przejść przez swoje lekcje...
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Driada  
      Odkryłam bloga z powodu porad zdrowotnych, ale to co tu znalazłam to... było TO! :) Wręcz odetchnęłam z ulgą.. Dzięki blogowi odkryłam Tolle (!) i Osho i wiem, ż to co się liczy to - moc akceptacji i zakorzeninia się w teraźniejszości (w teorii i trochę już nawet w praktyce :) ) Nawet nie wiesz ile razy czułam głęboką wdzięczność za Twoje posty. Jednak jak widzę syna, który nie rozumie co się z nim dzieje i kolejny raz nie może zasnąć - to czuję, że w tym też jest jakaś lekcja dla mnie (no i dla niego pewnie). Tylko że ona ma 11 lat - jak mu to wytłumaczyć?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Driada  
        Witaj Pepsi, wszystko co tu przeczytałam jak najbardziej do mnie trafia (choć ego wie swoje ;) Mam więc pytanie - jak postępować w przypadku dziecka - 11 lat, które jest bardzo podatne na różne przeżycia (ostatnio śmierć babci) i choć pozornie wszystko jest OK, widać, że emocje się w nim kumulują. Objawia się to np. złym humorem, problemami z zasypianiem. Czy rozmawiać z nim i poprostu przeczekać? Ja mogę próbować akceptować taki stan, ale widzę, że jemu jest ciężko... Pozdrawiam,
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • 69smerfeta69   IP
          W Twoim wieku też bym tak chciała wyglądać Pepsi !!! Mega ukłon w Twoją stronę, że nie tylko mówisz, ale i robisz :) uściski ?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • ala   IP
            Ale hejt , a przecież ten blog o tym , że  w zdrowym ciele zdrowy duch. Co autorka ładnie dokumentuje fociami. Gdyby nie to piękne zadbane i zadowolone ciało nie byłoby tego fajnego bloga.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także