Masz mieć jakieś wolty do gotowanej szamy? Co jeść?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Masz mieć jakieś wolty do gotowanej szamy? Co jeść?

Dodano: 81

Czyli dlaczego współczesny człowiek na szczęście nie musi już jeść tak jak jego prapradziady? Kluczem do sukcesu jest znalezienie odpowiedniej diety, która najlepiej obsługuje przepływy duchowej energii w ciele, a jednocześnie wspiera naszą funkcję w Kosmitkowie.

Cokolwiek to znaczy, wydaje mi się, że znalazłam coś naprawdę dobrego, yyy ... 811.

Wielu naukowców uważa, w tym szczególnie Richard Wrangham (ur. 1948) – brytyjski prymatolog, profesor antropologii biologicznej na Uniwersytecie Harvarda, że transformacje, jakie zaszły i doprowadziły do rozwinięcia gatunku Homo, jako jednej z największych przemian w historii życia wynikają z kontroli ognia i pojawienia się gotowanych potraw. Wprawdzie historia człowieka potrafiącego gotować swe potrawy jest tylko okamgnieniem w porównaniu z historią człowieka w ogóle, ale faktem jest, że gotowanie potraw zmieniło nasze ciała, nasze mózgi, w tym programy ego, nasze wykorzystanie czasu i w końcu nasze życie społeczne. Gotowanie zrobiło z nas konsumentów energii zewnętrznej i tym samym zmieniło nasz stosunek do otaczającej przyrody i uzależnienie od paliwa. Gotowanie tak naprawdę jest narzędziem matrixu.

Zapraszam na wykładzik:)

Wydaje się też bezwzględną prawdą, że największym wyzwaniem dla wszystkich zwierząt żyjących w naturalnym środowisku i próbujących utrzymać się przy życiu jest zapewnienie sobie wystarczającej ilości pożywienia. Dodatkowo czas poświęcony na żucie pożywienia (gdybyś chciała się żywić podobnym surowym pożywieniem jak inne naczelne najbardziej podobne do nas, spore człekokształtne małpy) zajmowałby Ci około 42 % dnia. Przez 5 godzin dziennie musiałabyś nieustająco, mozolnie przeżuwać. To jest jeden z kontrargumentów przeciwników surowej diety. Współczesny człowiek nie ma przecież czasu, dlatego czas, jaki poświęca na jedzenie jest coraz krótszy. Współczesny człowiek potrafi pożreć w ułamku sekundy ogromne ilości kalorii, ponieważ nauczył się przetwarzać jedzenie w wielkie bomby kaloryczne o wielkiej gęstości. Właśnie gotowanie zwiększyło ogólną kaloryczność naszej diety, a przynajmniej pozwoliło na uzyskanie większej ilości kalorii w krótszym czasie i przy mniejszym zużyciu naszej energii. Pozwoliło nam jeść dużo nowych pokarmów, które bez gotowania nie byłyby dla nas wskazane, w tym roślin korzennych i skrobię. Właśnie gotowanie potraw pozwoliło zaoszczędzić czas naszym przodkom na wyszukiwanie jedzenia i żucie twardych owoców przez wiele godzin.

Gotowanie zagęszcza jedzenie, czyli zwiększa ilość energii jaką możemy z niego uzyskać, ale to wiesz

Gotowane jedzenie tworzy ciekawe smaki, uważane za pyszne. Pozwala otwierać i zmiękczać twarde pokarmy. Gotowana skrobia jest o wiele łatwiej przyswajalna dla człowieka niż surowa. Gotowanie wielu potraw jest bezpieczniejsze dla nas niż spożywanie ich na surowo. Gotowanie potraw, pozwoliło znacznie zwiększyć ich kaloryczność, a to z kolei wpłynęło na większą masę ciała człowieka. Wiadomo, że ilość tkanki tłuszczowej u kobiety odgrywa wielką rolę w jej płodności.

TU ZNAJDZIESZ 100% ORGANIC 4 GREENS This is BIO idealny do KURACJI 4 SZKLANEK, która oczyszcza wątrobę, usuwa pasożyty, odtruwa inne organy jak nerki, przy okazji dotleniając ciało.

A płodność w naturze zawsze się liczyła, ciekawe dlaczego?:)

Gotowanie miało więc bardzo istotny wpływ na przyrost naturalny naszych przodków. Za tym, że w drodze ewolucji człowiek przystosował się do jedzenia gotowanej żywności przemawia porównanie systemu trawiennego człowieka z najbardziej nam bliskimi szympansami i z innymi małpami. Obecnie mamy niewielkie już możliwości do żywienia się tak jak one. Mamy małe usta, słabe szczęki, małe zęby, małe żołądki, małe organy wewnętrzne i mały odbyt, czyli ostatni odcinek jelita grubego. W przeszłości te różnice w wielkościach narządów z naszymi przodkami przypisywano najczęściej ewolucyjnym skutkom jedzenia przez nas mięsa. Jednakże budowa ludzkiego układu pokarmowego zdecydowanie bardziej wskazuje na przystosowanie się człowieka do jedzenia gotowanego pożywienia niż surowego mięsa.

Nawet usta ziewającego Micka Jaggera są niczym w porównaniu do otworu gębowego szympansa. Biorąc pod uwagę, że usta są jakby wejściem do jelita, ludzie mają zadziwiająco mały otwór jak dla tak dużego gatunku. Wszystkie wielkie małpy człekokształtne mają znacząco większe pyski i o wiele szerszy uśmiech. Obecnie mamy otwór gębowy niewiele większy od wiewiórki. Nasze usta mają też stosunkowo małą objętość. Nie możemy w nich pomieścić zbyt dużej ilości jedzenia i nie mamy ogromnych, umięśnionych warg do przechowywania dużych ilości żywności w zewnętrznej części pyska, aby przegryzać, przeżuwać go wiele minut przed połknięciem. Ludzie mają stosunkowo małe usta, odpowiednie dla przechowywania niewielkiej ilości pokarmu w jamie ustnej w tym samym czasie. Mamy proporcjonalnie małe zęby trzonowe, małe żołądki. Wysoka gęstość gotowanego pożywienia, sugeruje, że nasze żołądki mogą być tak małe. Wielkie małpy muszą jeść dodatkowo bardzo duże wagowo posiłki, ponieważ ilość nietrawionych włókien błonnika stanowi około 30% w porównaniu do 5 -10% błonnika zawartego w ludzkiej diecie. W ostatniej części jelita grubego, flora jelitowa powstająca w wyniku fermentacji błonnika roślinnego, tworzy kwasy tłuszczowe wchłaniane przez organizm i wykorzystywane do produkcji energii. Ludzkie jelito cienkie jest zaś tylko trochę mniejsze od proporcjonalnych wielkości jelita cienkiego innych dużych małp człekokształtnych, co oznacza, że to właśnie ten organ, a nie jelito grube jest głównym miejscem trawienia i wchłaniania przez człowieka. Ludzie mają przy tym taką samą podstawową szybkość metabolizmu, jak inne ssaki naczelne, w proporcjach do masy ciała. A ponieważ jelito grube jest mniejsze o 60% niż wynikałoby ze stosunku naszej masy ciała do naczelnych, możemy to interpretować, że wysoka gęstość pożywienia gotowanego nie wymaga tak dużego procesu fermentacji w jelicie grubym do pozyskania odpowiedniej ilości energii życiowej. Wszystkie te fakty, które nawet fanatyczny neofita witarianin, raczej powinien przyjąć do wiadomości, nie przesądzają o braku słuszności wybrania surowej diety 811, wręcz przeciwnie Zwolennicy raw foodu zdecydowanie zaprzeczaliby teorii, że gotowanie zwiększa wartość odżywczą naszej żywności, ponieważ w rzeczywistości gotowane jedzenie staje się tak naprawdę destruktem, a za faktem, że mogło odegrać przypisywaną mu rolę przemawia jedynie to, że zwiększa jej wartość kaloryczną.

Surowy pokarm pochodzenia organicznego powinien stanowić przewagę w naszej diecie.

Jednak pomimo tego, że surowe produkty spożywcze zawierają więcej energii w znaczeniu składników odżywczych, jest bardzo przekonujące twierdzenie, że pierwotnym ludziom było o wiele łatwiej pozyskać kalorie z gotowanych potraw niż dzikich surowych roślin. Przeciwnicy raw foodu, dowodzą, że na tej diecie ludzie mają zbyt niską masę ciała i są stale głodni, z tego prostego powodu, że surowa i praktycznie tylko roślinna dieta polegająca na jedzeniu głównie surowej żywności, nie może zagwarantować odpowiedniej podaży energii. Tymczasem przed pojawieniem się gotowania ludzie żyli żywiąc się głównie owocami, warzywami, i być może niektórymi orzechami, nasionami i produktami pochodzenia zwierzęcego (gdy mogli je znaleźć).

Przed okresem gotowania pożywienia, przeciętnie człowiek żył znacznie yyy ... dłużej, niż my dzisiaj.

Jest to być może dla Ciebie dość kontrowersyjna teza, jednak zwierzęta żyją zwykle między 6 a 8 razy długość swojej dojrzałości płciowej i fizycznej (dojrzałość płciową osiągamy wcześniej). Szympans, który swoją dojrzałość płciową i fizyczną osiąga między 7, a 9 rokiem życia, na wolności żyje średnio 45 lat. Czyli człowiek osiągający dojrzałość płciową i fizyczną w wieku 18 lat powinien żyć między 108, a 144 lat. Teoretycy witarianizmu uważają, że właśnie tyle prawdopodobnie żył przed erą gotowania strawy, jeżeli nie przydarzył mu się jakiś przykry wypadek.

Zaczęliśmy jeść gotowane jedzenie dla celów przetrwania, ale jednocześnie jedliśmy żywność toksyczną.

Dla wścibskich inaczej:

Prawie wszystkie gotowane pokarmy zawierają:  * 9H-pirydo (3,4-b) indol = beta-karbolinem znaku = tryptofan / tryptaminy znak + aldehydy * 1-metylo-9H-pirydo (3,4-b) indol = 1-metylo-beta-karbolinem znaku = tryptofan / tryptaminy znak + aldehydy Substancje te wpływają na receptory w mózgu, a pośrednio na wiele innych neuroprzekaźników. Jeżeli te substancje będą reagować na aminy, jak anilina mogą nawet stać się mutagenne. Ile HCA powstanie zależy od tego, jak dużo białka produkt zawierał i na ile żywność była podgrzewana. Ponieważ czerwone mięso zawiera zarówno sporo białka, jak i kreatyniny (pochodnej od kreatyny), przygotowywane czerwone mięso zawiera najbardziej HCA, zwłaszcza gdy jest z grilla Poza poddanemu obróbce termicznej czerwonego mięsa, także ryba, soja i drób zawierają wiele HCA. Wzmacniające smak buliony zawierają białka koncentratów i dlatego też mają w sobie wiele HCA, ale także podgrzewane pokarmy zawierające mniej białka, zawierają HCA, jak ziarna i warzywa, a nawet żywność taka jak piwo, sos sojowy i puszkowany sok pomarańczowy. Mięso zawiera zbyt dużo kreatyny: * 2-amino-1-metylo-6-(4-hydroxyfenyl)-imidazo-(4,5-b) pirydyny (mutag.) = kreatyna + tyrozyny glukoza + (21) Soja zawiera globulinę: * 2-amino-9H-pirydo (2,3-b) indol (mutagenne) = soja-globulina + cukry * 2-amino-3-metylo-9H-pirydo (2,3-b) indol (mutagenne) (24) = soja-globulina + cukry Ryba zawiera: * 3-amino-1 ,4-dimetylo-5H-pirydo (4,3-b) indol = tryptofan aldehyd octowy * 3-amino-1-metylo-5H-pirydo (4,3-b) indol (mutagenne) (26) = tryptofan aldehyd octowy Gotowane warzywa zawierają azotyny !!!!!  Pliki nowotworowe N-nitrozo-związki = aminy + azotynów znak + cukry Specyficzny N-nitrozo-związek; 4 - (2-aminoetylo)-6-diazo-2 ,4-cyclohexadienone (nowotworowe) = tyraminą + azotyny + cukry Gotowana Kapusta zawierać tiocyjaniany!! Toksyczny tetrahydro-beta-karbolinem-pochodne = izotiocyjanian + tyraminą / serotonina itd.

Ludzie są głównie roślinożerni, a na mięso nie ma zbyt wiele miejsca w naszej diecie. Ziarna też nie są naszymi naturalnymi pokarmami, a w istocie jemy je tylko przez maleńki ułamek naszej historii na tej planecie. Nasza naturalna dieta do której jesteśmy najbardziej dostosowani to jest jedzenie surowych owoców, warzyw, orzechów i nasion. Z tym, że rzeczywiście gotowanie odegrało decydującą rolę w naszej ewolucji i powinniśmy się na to bezwzględnie zgodzić. Jedna opcja to przyjęcie witarianizmu na pewien określony czas, aby podreperować zdrowie, albo wyleczyć się po prostu, a druga opcja to wybrać tę dietę, jako "normalny" :) styl życia. W przypadku drugiej opcji, okazuje się po pewnym czasie, że surowa dieta oparta głównie na warzywach i owocach o niskiej gęstości kalorycznej, uzupełniana orzechami i nasionami nie jest nam w stanie zaspokoić zapotrzebowania kalorycznego i odżywczego, nawet przy bardzo dużych wartościach odżywczych spożywanych pokarmów, gdy nie spożywamy 10 g węglowodanów na kilogram ciała, przy jednoczesnym poziomie tłuszczu nie przekraczającym 10%. Witarianie bronią się przed tymi niedostatkami kalorycznymi i zaczynają jeść o wiele za dużo tłuszczu, a co za tym idzie prozapalnej Omegi-6. Tworzy się paradoks surowego gościa, witarianina, który może doznać incydentu sercowego, pomimo "wzorcowego poziomu cholesterolu całkowitego", bo ciągle je utleniony cholesterol. Zjełczały(nawet lekuchno zjełczały) tłuszcz roślinny jest zdecydowanie gorszy dla zdrowia niż kostka starego smalcu, który jest tłuszczem nasyconym. Nie wolno też mylić tłuszczu nasyconego z zawsze fatalnymi transami.

Raw food wysoko tłuszczowy nie działa.

Dieta witariańska pozwalająca w pełni zrównoważyć bilans energetyczny, jednocześnie ciesząc się z jej zdrowotnych dobrodziejstw, to 80/10/10, w skrócie 811. Przeciwnicy diety witariańskiej zarzucają nam, że raw-food może prosperować w takim razie tylko w bogatych, nowoczesnych środowiskach, gdzie można uzależnić się od wyjątkowo wysokiej jakości żywności. Jednak zwierzęta kwitną w naturze bez ograniczeń. Więc, albo coś dziwnego jest w nas, albo nie jesteśmy jak inne zwierzęta i musimy jeść gotowane pożywienie. Co ciekawe, ludzie mają zdecydowanie więcej kopii AMY1 (enzymów do trawienia skrobi) niż szympansy, które trawią stosunkowo mało skrobi. Czyli jeszcze łatwiej (niż szympansom) jest nam strawić mało dojrzałego banana. Trawienie skrobi rozpoczyna się w jamie ustnej, gdzie działa amylaza ślinowa będąca składnikiem śliny. Rozbija ona wiązania 1,4-α-glikozydowe, a następnie powstają różne długie dekstryny. Enzym ten działa jednak stosunkowo krótko. Jego optymalne pH wynosi 6,7 i dlatego nie działa już w żołądku, gdzie jego nieuczynnianie odbywa się przez niskie pH ( 1,5 – 2,0 ). Więc jest to oczywiste, że pomimo na gałkę podobieństw do szympansów, sporo nas różni i nasze diety też powinny się różnić. Moim zdaniem nie ma się co spierać  z teorią o ewolucji w kontekście gotowania.

O wiele inteligentniej jest przedstawić surową wegańską 811 jako odpowiednik „gotowania” bez użycia ciepła.

Jak to jest możliwe?

Dieta wysoko węglowodanowa 811 to 80% kalorii z węglowodanów, w tym dużo owoców, nisko tłuszczowa (10% kalorii) i normalnie białkowa (10% kalorii). Aby uzyskać dostateczną ilość białka w diecie, a także w związku z dużym wyrzutem energii zaraz po zjedzeniu surowych węglowodanów (40% zaraz zamienia się w energię) powinniśmy jeść ich dużo, dlatego świetnie do tego celu służą zielone szejki, bowiem miksowanie zastępuje zagęszczanie pokarmów gotowaniem, a nie niesie ze sobą skutków ubocznych.

811 to surowa dieta niskosodowa i wysoko potasowa.

Przez tworzenie szejków i innych miksowanych pokarmów zagęszczamy jedzenie, zamiast je gotować, co daje również większą wartość kaloryczną.

Najlepiej oprzeć się na wysokokalorycznych owocach, takich jak banany, winogrona, daktyle, mango i inne owoce tropikalne, które zostały wyhodowane przez człowieka jako odpowiedź na potrzebę pożywienia o wysokiej zawartości cukru i zmniejszonej ilości błonnika, niż jego dzikie pierwowzory. Nie myl hybrydyzacji, która również ma miejsce w naturze, z genetyczną modyfikacją, która w naturze nigdy nie ma miejsca, bo przenigdy wiewiórka nie zmiesza swojego DNA z mrówkojadem i dziwolągiem pszenicą. Zaopatrujemy nasze posiłki w bogate mieszanki zielonych liści, tego bardzo dużo, nawet 25 dkg do pół kilograma dziennie, i odpowiednio małe ilości orzechów, nasion i awokado. Odpowiednio małe, gdyż w wymaganych proporcjach w stosunku do węglowodanów, 10 do 80. Witarianie istotnie wspierają swoje zdrowie zagęszczając pokarm fermentowaniem pokarmów.

Gotowanie bez gotowania!

Dlaczego uważasz, że miksowanie, tak popularne w świecie surowej roślinnej żywności, jest idiotyczne? Dlaczego uważasz, że zielone szejki pite w dużych ilościach to szaleństwo? Dlaczego dziwisz się, że witarianie wciąż wyciskają soki z warzyw i owoców? Wyjaśnię Ci, że są to techniki pozwalające uzyskać jak najwięcej z naszej surowej żywności. To jest nasze gotowanie bez gotowania, bowiem dobrze wiemy, że jeżeli nie chcemy po prostu zlecieć z wagi, jedzenie marchewki w postaci szatkowania na zapałkę nie zadziała jako prawidłowe odżywianie. Dobrze wiemy, że surowe pokarmy mają niższą gęstość kaloryczną, a więc dlaczego nie chcesz się zgodzić na nasze pomysłowe sposoby, żeby surowa żywność była nie tylko bardziej odżywcza (bo na pewno jest sama w sobie), ale jeszcze bardziej i szybciej trawiona. Dlatego w niektórych przypadkach zastanawiamy się co z czym zmieszać, żeby jedzenie jak najszybciej się trawiło. Nie jest możliwe, żeby odwrócić się od tego kim teraz jesteśmy i zacząć odżywiać się jedynie dziką żywnością w stylu szympansów. To raczej nie byłoby dla nas dobre. Jeżeli użyjesz któregoś z powyższych narzędzi jesteś w stanie jeść 811 jako najzdrowsze pożywienie, łatwo trawione i dające Ci wiele energii.

Nie musisz jeść jedynie dzikiej żywności, żeby spełniać swoje wysokie standardy żywieniowe, a jednocześnie bardzo proste i naturalne.

Nie musisz zwracać się w kierunku diety szympansa, bo mogłoby to okazać się dla Ciebie obecnie wysoko niestrawne i niesmaczne również.

Trudno byłoby mi się teraz zgodzić, że gotowanie jest jednym z najważniejszych aspektów definiujących współczesną cywilizację. Kiedyś było nam niezbędne, teraz nadszedł czas, aby go w dużym procencie odrzucić. Patrząc na schorowane towarzystwo nadszedł czas na wprowadzenie nowych, bardziej zdrowych standardów obróbki żywności takich jak miksowanie, kultywowanie ( gospodarstwa z organiczną żywnością), hybrydyzacja (tworzenie nowych odmian owoców i warzyw, na przykład bardziej słodkich i z mniejszą zawartością błonnika), wyciskanie, miksowanie/szejkowanie na zielono i temu podobne. Wyżej wymienione „przetwarzanie żywności” i spożywanie jej w odpowiednich proporcjach zwane lapidarnie 811 powinno stać się nowym standardem definiującym współczesną cywilizację. Bo może.

Natura nas cywilizowała, ale ...

Nowoczesna dieta witariańska nie jest i nie może być naturalna w znaczeniu historycznym.

Można z pewnością założyć i pozostać nawet w kontrze do wielu witarian, że kiedyś przed gotowaniem potraw przez człowieka, żyliśmy w idealnej szczęśliwości i doskonałym zdrowiu jedząc pyszne owoce i warzywa. Awokado, pomidory, czy jagody, to też owoce.

Jednak.

Najprawdopodobniej nasza dieta była podobna do diety bliskich nam zwierząt (małp człekokształtnych), które jedzą dość trudne i niezbyt smaczne owoce. Z biegiem czasu zaczęliśmy gotować, coraz więcej i więcej. Nauczyliśmy się krzyżować rośliny (hybrydyzacja), aby uzyskać słodsze i bardziej smaczne i kaloryczne odmiany. I dzisiejszy powrót do jedzenia naturalnych dzikich pokarmów, którymi żywił się człowiek przed epoką ognia byłby nie do wykonania. Gotowanie było prawdopodobnie rzeczywiście kluczowym elementem w ewolucji człowieka, jednakże nie oznacza to, że również w obecnych czasach jesteś do niego zobligowana. Współczesna wiedza o najbardziej odżywczych kaloriach w połączeniu z uprawami wielu słodkich owoców o dużej gęstości kalorycznej, bez gorzkich warzyw, do tego nowoczesne techniki, takie jak: miksowanie, blendowanie, odwirowywanie pozwala nam korzystać z dobrodziejstw surowej diety, jako połączenie dwóch światów.

Natury i cywilizacji

Obecnie siedzimy w tak długiej sznurówce chorych, dalszych przodków i rodziców żyjących od bardzo dawna na zatrutej diecie, że przyszedł najwyższy czas, aby wolna od toksyn, wysoce odżywcza dieta raw food (głównie roślinna) stała się naszym nowym standardem. Ale na pewno tej roli nie spełnią niskokaloryczne diety witariańskie, ani takie o dużej zawartości tłuszczu. Propaguję tylko 811, której wiarygodność testuję na sobie samej już 7 rok. Jednak jest to dieta silnie związana z dużym wysiłkiem fizycznym szczególnie wytrzymałościowym, gdyż tylko wtedy ma sens ogromna wymiana energetyczna. Dlatego jeżeli ktoś miałby dylemat czy wybrać w 100% surową dietę wysoko tłuszczową, czy też 811 ale tylko w około 80%, a resztę uzupełniać gotowaną nieprzetworzoną skrobią, to zdecydowanie zalecam to drugie. Pierwszym rozwiązaniem można wyrządzić sobie krzywdę, a drugie staje się prozdrowotnym modelem życia. Nie jestem w stanie wykryć istotnej różnicy pomiędzy jedzeniem w 100% surowej żywności, a w 80% - 90% z punktu widzenia zdrowia, energii fizycznej i emocjonalnej dzień po dniu. Do tego owe gotowane procenty dają pewną społeczną swobodę, jak również pozwalają oderwać się od perfekcjonistycznych skłonności witariańskich ortoreksów, których na tym podwórku nie brakuje.

owocek & chociaż 144 lat życzę Ci, zawszeć to więcej czasu liniowego na przebudzenie:)

 81
  • mateuszozon  
    A co myślisz o diecie wysokowęglowodanowej 811, z tym że gotowane pokarmy to większość, reszta to surowe owoce? Gotowane byłoby kasze jaglana i gryczana głównie i to na nich wszystko by się opierało. Nie wiem czy nie dołożyć jeszcze strączków.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • OlaS  
      za kazdym razem kiedy o tym czytam to sie jaram i chcialabym sprobowac. moze kiedys, jak pozwole sobie na luksus bycia bezrobotna. pozdrawiam Cie Pepsi
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Wyszoluk   IP
        Pepsi, zastanawia mnie kwestia inhibitorów enzymów obecnych w żywności. Inhibitory blokują w pewym stopniu wchłanianie składników odzżywczych przez organizm. Są one neutralizowane przez gotowanie, fermentację lub namaczanie, dzięki czemu składniki odżywcze przetworzonych w ten sposób produktów są łatwiej wchłaniane.
        Moczy się np. orzechy, fermentuje chleb (zakwasem) a gotuje się warzywa. Czy zasady diety 811 bierą pod uwagę tę kwestię?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Paula   IP
          Pepsi, a tę sodę z zieloną herbatą to przed terapia 4 szklanek?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Okoń   IP
            Co do spotkania , wykładu. Pepsi czy to był jakiś unik przed farmą typu świrów nie ruszają?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także