Najwyżej sklasyfikowane produkty do jedzenia dla Ciebie
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Najwyżej sklasyfikowane produkty do jedzenia dla Ciebie

Dodano: 19
thyroid / pepsieliot.com
thyroid / pepsieliot.com

Oraz pierwsza metoda na dużego stracha.

Ego jest konstruktem, ale zanim do tego dochodzisz identyfikujesz się z własnym ego. Trudno jest pojąć, że jesteś całym morzem, a nie kroplą wody. Dlatego, gdy uważasz się za kroplę wody, nigdy nie poznasz morza, nie dowiesz się kim jesteś. Wiara służy do tego, żebyś uważała się za kroplę wody, a duchowość, żebyś pojęła, że jesteś morzem. Na tym polega przebudzenie, nie jesteś ego, nie wkurzaj się na morze, to jesteś Ty.

No dobra, trochę mnie oderwało od leitmotivu, ale jak zwykle chodzi o strach i przekonania. Boisz się, że nie jesz zdrowo, albo nie masz pewności, boisz się jeść mięso z powodu chowu przemysłowego, albo niskich wibracji kotleta, czy brizolu, z drugiej strony drżysz przed niedożywieniem.

Zjadłabyś fast fooda, ale się boisz, a jak się skusisz, masz poczucie winy, czyli boisz się kary

Myślisz, że jesteś tym niezrozumieniem, ale Ty nigdy nie byłaś awatarem, którym grasz, ani własnym ego. To tylko Twój konstrukt strachu robi z Tobą co chce. Ego nie jest rzeczywiste, ego jest konstruktem, jest zmyślone.

U większości z nas (typów einsteinowskich nie liczę) tylko minimalna ilość myśli jest nowa, kreatorska, coś wnosząca, ożywcza, twórcza, gdyż prawie każda Twoja myśl już była, jest powieleniam. Już to dzisiaj myślałaś.

Nie wygląda to za dobrze, ale to są wciąż te same myśli. To zupełnie przestało być ciekawe i inspirujące, nie musisz żałować, że doradzam Ci głęboki wydech zamiast kolejnego nudziarstwa.

Za to pierwsze ćwiczenie do wychodzenia ze strachu, (gdy ładnie dopłyniesz do brzegu) podaję przy końcu. 

A więc co byłoby dobrze zjadać?

A następnie rozpocząć codzienny post przerywany

Tylko naturalne jedzenie i jak najmniej przetworzone może zawierać odpowiednie ilości składników fitochemicznych niezbędnych do odżywiania Twojego awatara i to jest jasne. Mamy wszelkie podstawy sądzić, że normalny świat byłby nas w stanie idealnie wyżywić. Tyle, że świat jest matrixowy, a my żyjemy w pułapce ego.

Gdy idiotycznie, albo tylko hedonistycznie przechylisz szalę w stronę białka i soli. Będę się upierać, żeby w ogóle nie jeść białej soli, co nie znaczy, że nie masz jeść soli szarej morskiej z pełną pulą minerałów, jednak dieta nisko sodowa i wysoko potasowa (nie przy pewnej niewydolności nerek) ma naprawdę rezolutne wytłumaczenie.

Oczywiście też nieodpowiednich tłuszczów,  cukrów, oraz syntetycznych substancji chemicznych, nie mówiąc już o baterii lekarstw, w tym wielu zupełnie nieuzasadnionych. A więc wtedy, wybijesz swojego awatara z równowagi. Jakby nie było dość, że siedzi na nim zaprogramowany konstrukt myślowy.

Brak równowagi jest równią pochyłą w kierunku niezdrowej masy ciała, najczęściej otyłości, ale też za małej ilości mięśni, czyli nadmiernej chudości mięśni (w wieku starszym i atrofii, po prostu w zaniku), cukrzycy, i innych choróbsk, jak wieńcówka, czy rak. I to wszystko będzie rosło w szybkim tempie.

Ludzie różnio się między sobo metabolizmem, i nie można wszystkim radzić tego samego. Tylko dochtore wszystkich traktujo jak cięte z jednego metra. Nie to co stare znachorstwo z holistycznym uzdrawianiem, kochające owe różnice, a przynajmniej starające się je zrozumieć. Tak czy siak ciało musi być odżywione, jeżeli chcesz, aby było odporne na choroby, a w razie czego mogło się samoleczyć. Nie ma takiej możliwości, aby piec grzał z pełną wydajnością, gdy dostanie byle jakie paliwo. Perpetuum mobile raczej nie istnieje, za to zasada zachowania energii, jak najbardziej tak. Nie jest to metafora z półki Umberto Eko, ale prozaiczny fakt, żeby mieć, trzeba włożyć.

Ponoć współczesne jelito u wielu koło pięćdziesiątki (a nawet wcześniej) to pogięty i powykręcany kształt, torbiele wypełnione zbitym śluzem i zalegającym kałem, pokurczone i obumarłe fragmenty, które uległy całkowitej degradacji. Niestety takie jelito to niekiedy wyrok. Tymczasem  post, najlepiej przerywany, soki owocowe i warzywne, w gorszych przypadkach lewatywy z kawy, lewatywy z sody i kolagenu, pozwoli oczyścić i odbudować jelito, Twój drugi mózg.

W zależności od tego w którym miejscu planety Ziemia żyjesz i jakie warunki geograficzne stanowią o Twoim otoczeniu możesz różnie reagować na takie samo pożywienie. Pomimo, że pierwotnie Twój przewód pokarmowy przystosowany był do diety wyłącznie owocowo/warzywnej, to jednak później, w wyniku jedzenia mięsa od mniej więcej 50 do 100 tysięcy lat, jako stały punkt jadłospisu, układ pokarmowy wyspecjalizował się w produkcji soków żołądkowych niezbędnych do trawienia mięsa.

Mniej więcej 25% ludzi to wegetariański typ metaboliczny charakteryzujący się powolnym spalaniem cukrów i węglowodanów. Ponieważ ciało musi spalać cukier, aby zapewnić sobie energię konieczną do trawienia mięsa i tłuszczu, ludzie z tej grupy mają problemy ze spalaniem cukru na tyle szybko, aby skutecznie trawić mięso, jaja, ryby i inne białka zwierzęce. Po takich pokarmach czują się źle, są smutni, zmęczeni i ociężali. To jest prosty sprawdzian czy jesteśmy wegetariańskim typem metabolicznym.

Na drugim końcu znajduje się typ metaboliczny tak zwany „mięsożerca”; jest ich również mniej więcej 25%. Oni z kolei bardzo szybko spalają cukier i węglowodany, a nadmierne spożycie cukru, lub skrobi wzmaga ich nerwowość i podniecenie, czyli mają zbyt pobudzony układ nerwowy.

Mój ideologiczny kumpel Douglas Graham twierdzi, że tylko dlatego, że wcześniej najedli się tłuszczu.

Jeżeli zdecydujesz się jednak na mięso, to jedz podroby, drób, bażanty, przepiórki, królika, cielęcinę i dziczyznę

Jak ryby i owoce morza, to halibut, homar, ryby amerykańskie, ośmiornice, tłuste ryby (oczywiście dzikie, a jak hodowlane to tylko bio), skorupiaki i kalmary.

Jak produkty mleczne, to niepasteryzowany niebieski ser, jaja, mleko kozie, klarowane bio masło, probiotyczne jogurty żywe. Przy czym wysokiej klasy izolat serwatki jako jedyne białko zwierzęce nie zakwasza ciała.

Jak całe ziarna, to jęczmień, brązowy ryż, gryka, pszenica durum, proso, owies, quinoa i żyto

Jak strączki i orzechy, to jedz wszystkie fasole, migdały, ciecierzycę, ziarno kakaowe (oczywiście raw organic), kokosy, zieloną fasolę, orzechy, soczewicę, fasolę mung, orzeszki ziemne (żeby nie było, to są strączki), groch. Bardzo zdrowe orzechy piniowe, pistacje, orzechy włoskie, fasola skrzydlata. Brazylijskie orzechy dla pozyskania selenu, ale bądź czujna, bo pleśń.


Jak nasiona całe, to amarantus, chia, czarny kminek, czyli czarnuszka, kolendra, kmin rzymski, koper włoski, konopie, musztarda (gorczyca), granaty, quinoa, nasiona dyni, sezam, słonecznik, nasiona arbuza

Jak liście i łodygi, to jarmuż, lucerna, szpinak, szparagi, brokuły, seler naciowy, cykoria, kapusta zielona, rzeżucha, koper, kozieradka, bazylia, kapusta, algi, sałata, jarmuż, musztarda, owies, oregano, pietruszka, radish sałata, rocket, szpinak, tymianek, trawy jeczmienna i pszeniczna

Jak owoce niby warzywa, a tak naprawdę owoce, to awokado, papryka (czerwona, żółta, zielona, pomarańczowa) , pomidory, papryka chili, cukinia, ogórek, bakłażany.

Jak owoce, to jabłka, banan, owoce baobabu, jagody, wiśnie, winogrona, cytryny, limonki, mango, melon, papaja, gruszki, ananasy, granaty, dynia, truskawki, mandarynki, arbuzy

Jak korzenie, to dzięgiel, buraki, marchew, rzodkiew japońska, czosnek, imbir, cebula, pasternak, rzodkiewka, brukiew, bataty, rzepa, and sumak, cokolwiek to jest. I oczywiście kurkuma.

Jak kwiaty, to ogórecznik, kapary, jedwab kukurydzy, cukinia, nagietek, nasturcja, cząber


Jak zioła, to bazylia, kardamon, kolendra, goździki, majeranek, oregano, tymianek, szafran, szałwia.

Oraz kiełkujące rośliny strączkowe, ziarna, i nasiona sałat, soczewicy, ostropest plamisty, mizuna, czyli japońska musztarda, fasoli mung, gorczycy, owsa, cebuli, groszku, quinoa, rzodkiewki, ryżu, żyta,  sezamu, szpinaku, cebuli dymki, słonecznika, rzepy,  rzeżucha, pszenicy. Oczywiście trawy pszeniczna i jęczmienna rządzą.

Jak grzyby, to reishi, shitake, maitake, ostrygi, czy brązowa organiczna pieczarka.

Jak algi, to chlorella i spirulina

Jak suszone owoce, to  sproszkowane acai, suszony baobab, daktyle, morele, figi, jagody goji, rodzynki

Jak soki, to z marchwi, buraka, czarnej porzeczki, borówki, żurawiny, cytryny, jagód magui, ananasa, granatu, pomidora, arbuza.

Jak oleje, to kokosowy, z nasion konopi, orzechów, z oliwek, z otrąb ryżowych, a nawet kontrowersyjny z orzeszków ziemnych.


Jak przyprawy, to kurkuma, kurkuma, kurkuma, czarny pieprz, pieprz cayenne, cynamon, goździki, kminek, kolendra, nasiona kopru, gałka muszkatołowa, papryka, szara sól morska, albo himalajska różowa

Jak pochodne, to ocet jabłkowy, melasa (czarne paski), drożdże piwne, pikle solankowe, zielona herbata, matcha, zielona kawa, miód manuka, wyciąg z ostropestu, miso, tempeh, izolat serwatki, siara (kolostrum)

Jak podkręcacze, to anyż, dzięgile, czarnuszka, bazylia, grzyby chaga, rumianek, chia, mniszek lekarski, zielonki, korzeń lukrecji, mięta, szałwia.

I obiecana metoda (jeszcze nie dla wszystkich!) na pozbycie się potężnego stracha, a raczej otworzenie sezamu z odwagą:

Gdy przez to przejdziesz, to możesz już nie bać się medytować and robić OOBE, ale dobrze się zastanów, czy już jesteś gotowa i czy na pewno w tym wcieleniu.

Jest wieczór, zostajesz sama w domu. Następnie oglądasz wyjątkowo straszący horror. Później wyłączasz wszystkie światła i po ciemku chodzisz sobie po domu. Najpierw sparaliżuje Cię strach, ale Ty nie odpuścisz, powiesz sobie, no dobra, niech mnie pożre to coś, będzie jak będzie i idziesz w to. Nagle strach opada i to bardzo.

owocek

 19
  • Beata   IP
    hej Pepsi kupilam u Ciebie cytruline ale tak naprawde nie wiem kiedy jej uzywac i jak. i mam za niedlugo rezonans magnetyczny na cyste na jajniku bo usg cos nie wyszlo za dobrze. czy to jest bezpieczne?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Joanna   IP
      Czyli że jeżeli będę robić rzeczy których się boję to ten strach będzie mniejszy z czasem?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Makana   IP
        Rezonans robiony i wychodzą lamblie i gronkowiec złocisty. To nietolerancje z nimi powiązane?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Makana   IP
          Pepsi a co myslisz o testach na nietolerancje? Zrobilam immupro complete, czyli na 270 roznych rzeczy i wyszla mi nietolerancja na uwaga:
          banany, jablka, jarmuz, brokuly, dynie, slonecznik, migdaly, szparagi, miete, rumianek, oregano, rozmaryn..jajka i mleko krowe to akurat sie spodziewalam. I tak, jestem od lat bezmiesna, beznabialowa, prawie bezglutenowa, czasem sie skusze na orkisz. I jak to ugryzc? W sensie tyle dobrego nie moge jesc?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Agula   IP
            Tak Pepsi jestem pewna i cały czas przydarzają mi się takie sytuacje, które już poprostu nie wiadomo jak ogarnąć psychicznie i  fizycznie 😑😐
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także