logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
62 354 747
193 online
27 852 VIPy
Reklama

 

     

TU SIĘ ODBYWA ODCHUDZANIE BRZUCHA ŻONY ZA POMOCĄ SUPER SPALACZA TŁUSZCZU BIKINI BURN TiB

  

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Czy odchudzający post przerywany jest naprawdę świetny?

    Dawidus

    Czy też post przerywany to dieta odchudzająca dla szaleńców i bez-mięśniowców?

    Post przerywany? WTF? Przecież tak się nie robi, gdy chcemy jakoś wyglądać, czyli mieć kształty. Czytaj mięśnie.  Przecież nikt tak nie robi, bo to katabolizm dla mięśni, a jak wiadomo, bez mięśni nie ma jak spalać tłuszczu i efekt jojo gotowy.

    „Jedz królewskie śniadanie, książęcy obiad, a kolację żebraczą” – to stare przysłowie ma być poparciem tezy, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia.

    Tyle, że bla bla bla

    Prawie każdy dietetyk powie Ci, że gdy chcesz schudnąć, upewnij się, czy zaczynasz dzień od dużego i zdrowego śniadania, które odpali Ci metabolizm jak rakieta.

    Albo usłyszysz jeszcze taką gadkę, że gdy chcesz stracić na wadze, to masz jeść 5, a najlepiej 6 małych posiłków (garstek), które sprawią, że Twój metabolizm będzie działał cały dzień na maksymalnych obrotach.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ SHAPE SHAKE TiB, zero laktozy, kazeiny, tłuszczu, sztucznych słodzików (słodzony stevią) 100% izolat serwatki CFM, wszystkie aminokwasy esencjonalne

    TEN SZEJK BARDZO ODCHUDZA!Dostarczy maksymalnie 300 kalorii, a do strawienia go będzie potrzebne 700, czyli bilans na minus jest oczywisty. Dlatego, gdy mamy problem z „robieniem masy’, czyli gdy nie chcemy chudnąć szejka wypijmy tuż po jakimś posiłku. Nie będzie wtedy odchudzał, tylko budował i odżywiał.
    Z kolei, gdy wręcz przeciwnie chcesz stracić kilogramy i 500 kalorii po każdym szejku (czyli tyle co na dobrym treningu biegaczym) to wypij go zamiast kolacji.


    Sprawa wydaje się oczywista i zamknięta?

    Yyy … z tym, że nie na pewno.

    Jednak zalecenie komuś na diecie odchudzającej, albo komukolwiek, pominięcie śniadania może być uznane za wstęp do dreszczowca, zgoła bluźnierstwo. Tymczasem, gdy chcesz uzyskać optymalną wagę, zachować mięśnie i spalić tłuszcz na cielsku, powinieneś nabrać dość luźnego stosunku do „obowiązkowego zespołu śniadaniowego”, nie mówiąc o ciągłym jedzeniu małych posiłków, co ma niby napędzić metabolizm.

    FAD21

    Nie wychodzą Ci już te małe garstki jedzenia uszami?

    Chociaż na chwilę zapomnij o tych mądrościach i zastanów się, czy nie ma czegoś lepszego, czegoś znacznie łatwiejszego do zaakceptowania i znacznie bardziej skutecznego? Jak jesteś stałym czytelnikiem tego blogaska, to nie tylko, że jesteś rezolutną osobą, ale już zapewne spotkałeś się z tak zwanym „przerywanym postem”.

    Co to jest „post przerywany”?

    To nie jest żadna dieta, to raczej rodzaj algorytmu dla diety.

    Podejmujesz świadomą decyzję, aby wywalić pewne posiłki, za to te, które zjadasz znacznie powiększyć. Post przerywany polega na tym, że kalorie jemy tylko w wyznaczonym okienku doby, a przez pozostałe godziny pościmy, za to pijemy dowolne ilości bezkalorycznych napojów. Bowiem nawodnienie ciała jest zawsze priorytetem. Niektórzy ludzie jedzą tylko w 8 godzinnym oknie, inni 6, a jeszcze inni w 4.

    Ale są też tacy, którzy jedzą raz dziennie, w tym samym czasie, gdy je ich pies

    Zasada jest taka, że teoretycznie nie musisz pomijać śniadania, możesz zamiast tego pominąć kolację, byleby zachować minimum 16 godzin postu, pomiędzy ostatnim posiłkiem dnia wczorajszego, a pierwszym dnia następnego. Ale miej świadomość, że z pełnym żołądkiem będzie się gorzej spało, gorzej regenerowało, a co za tym idzie chudnięcie będzie wolniejsze.

    Dlatego zasada jest taka, że chodzi przede wszystkim o zachowanie długiego postu, jednak im wcześniej w ciągu dnia skończysz jeść, tym wyraziściej się chudnie.

    Czy zaczynasz chudnąć, bo jesz mniej kalorii?

    Nie, gdyż może zdarzyć się, że zjesz nawet więcej kalorii, bowiem posiłkujesz się tak, jakbyś nie była na żadnej diecie odchudzającej. Podczas posiłku jesz dużo, tyle tylko, że jest bardzo mało posiłków. Oczywiście zawsze należy jeść jedzenie, a nie złom z karoserii, bo jego miejsce jest na wysypisku.

    Jak działa „post przerywany”?

    Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że ciało działa inaczej, gdy „biesiadujesz”, a inaczej, gdy jesteś „na czczo”. Ale to raczej nie jest dla nikogo, szczególnie diabetyków, tajemnicą.

    Gdy zjesz posiłek, Twoje ciało spędza kilka godzin na przetwarzaniu tej żywności, w tym spalaniu jej w celu skorzystania z energii, którą żywność dostarczyła. To jest oczywiste, że ciało będzie korzystać w pierwszej kolejności z energii, którą mu dostarczysz w formie jedzenia, zamiast mozolić się do aktywacji zapasów tłuszczu na Twoim brzuchu. Szczególnie, gdy zjesz cukry proste.

    Inaczej rzecz się ma, gdy jesteś na czczo. Nie ma niedawno spożytego posiłku do wykorzystania jako energii, więc jest bardzo prawdopodobne, że ciało sięgnie po swoje zapasy zgromadzone na brzuchu, zamiast glukozy z krwi, czy glikogenu z mięśni/wątroby.

    bęc

    Spalanie tłuszczu równa się wygrana!

    Gdy zjesz posiłek przed treningiem będzie tak samo. Energia na trening będzie czerpana z cukru.

    Twoje ciało jest najbardziej wrażliwe na insulinę po okresie postu. Bowiem zapasy glikogenu (przechowywanego w mięśniach i wątrobie, które Twoje ciało może spalić jako paliwo w razie potrzeby) są zawsze zubożone podczas snu (lub, gdy jesteś na czczo) i będą wyczerpane, do tego trening, co zwiększy wrażliwość na insulinę. To oznacza, że posiłek zjedzony zaraz po treningu (kiedy jesteś baaardzo na czczo) z pewnością nikogo nie utuczy, bowiem zostanie najbardziej efektywnie przechowany, głównie jako uzupełnienie zapasu glikogenu w (pustych w glikogen) mięśniach, a tylko minimalne ilości zostaną przechowane w tłuszczu.

    Jeżeli porównasz taki posiłek do normalnego dnia, gdy zawsze mamy coś w żołądku, to nadmiar cukru zaraz odłoży się w postaci tłuszczu na brzuchu.

    Oczywiście surowa dieta 811 działa jeszcze inaczej, bowiem surowe węglowodany wymuszają ogromny pobór energii w zwykłej termo-genezie po posiłkowej.

    Ale wyobraź sobie tylko, jak taka dieta może odchudzić, gdy zastosujesz ją wraz z przerywanym postem?

    To samo dotyczy niezbyt zdrowych dla większości, diet wysoko białkowych, gdzie termo-geneza po spożyciu białka jest jeszcze znacznie wyższa niż po zjedzeniu surowych węglowodanów.

    Należy pamiętać, że zarówno podczas snu, jak i podczas postu zwiększa się nasz hormon wzrostu, zmniejsza się produkcja insuliny (i tym samym rośnie wrażliwość na insulinę), co zasadniczo mobilizuje ciało do yyy … budowania mięśni i jednoczesnej utraty masy tłuszczowej.

    2539503

    Na czczo rośnie poziom testosteronu, więc nawet dla zdrowych kobiet jest to bardzo atrakcyjna rzecz, bowiem, kobiety współczesne mają najczęściej zbyt mało testosteronu. Nie mówię o osobach z PCOS, czy innym tego typu schorzeniem.

    Dochodzi do pewnego absurdu, że post przerywany pozwala Ci skorzystać z tej samej ilości pokarmu o wiele bardziej efektywnie.

    Dlaczego w takim razie prawie wszędzie czytamy o tych 5 lub 6 małych garstkach posiłków? Że to miałoby być dla nas najlepsze?

    Dietetycy nie są skończonymi nieukami, więc są logiczne powody:

    1.

    Gdy zjesz 2000 kalorii rozłożone na 6 posiłków w ciągu dnia, Twoje ciało będzie wciąż łaknęło kalorii, co ma przyspieszyć metabolizm przez cały dzień. Dobrze, że jednak nie jest to prawdą. Czy zjesz 2000 kalorii rozłożone na 6 posiłków, czy zjesz te kalorie w małym oknie, ciało spali i tak, taką samą ilość kalorii.

    I chociaż to rozłożenie kalorii na wiele posiłków brzmi dość rozsądnie, to jednak rzeczywistość opowiada inną historię. Natura tak nie działa.

    2.

    Gdy jesz mniejsze posiłki prawdopodobnie nie będziesz się przejadała. I jest w tym sporo prawdy, jednak, gdy porozmawiasz z kimś o takiej diecie, to każdy przyzna, że jest to bardzo kłopotliwe, nie mówiąc, że bardzo drażniące. Dodatkowo jest jeszcze jedna mina, bowiem fakt, że nie czujesz się pełna, zachęca Cię niejako do podjadania. I to nieustającego.

    Gdybyś cofnęła się nieco w czasie i pomyślała o sobie, jak o troglodytce, to zapewne byłabyś mocno zniechęcona, gdyby trzeba było co 2,5-3 godziny szykować sobie posiłek. Trochę inaczej ma się rzecz z witarianami na 811. Posiłki są oczywiste i najprostsze z najprostszych.

    Reklama


    IDEALNA KURACJA UODPORNIAJĄCA I SILNE ODŻYWIANIE  GREENS & FRUITS TIB minerałowo-witaminowy
    plus 50 warzyw, owoców, ziół, enzymów i probiotyków POMAGAJĄ W ODCHUDZANIU ZAWSZE


    2 ważne cytaty z badania opublikowanego kiedyś w New York Times:

    “… Założenia leżące u podstaw niniejszego badania miały na celu dowieść, że częste spożywanie posiłków doprowadzi ostatecznie do regulacji apetytu. Ponadto uznano, że będzie to miało korzystny wpływ na profil dobrych peptydów, co miałoby prowadzić do większej utraty wagi. Zgodnie z warunkami opisanymi w niniejszym opracowaniu, owe hipotezy zostały odrzucone. ”

    i druga cytata

    “… Częste posiłki przyczyniają się do zwiększenia zgodności diety z naturalnym wydatkowaniem energii, co prowadzi do większej utraty wagi. Wyniki obecnego badania nie obsługują tej hipotezy. ”

    Oczywiście, że ograniczenie kalorii powoduje chudnięcie, ale częstotliwość posiłków nie odgrywa aż takiej roli, jak sądzono. Liczy się najbardziej jakość pokarmów i oczywiście ilość. Przy czym na dietach witariańskich 811 musimy jeść dużo kalorii ze względu na opisaną wcześniej termo-genezę po posiłkową. Przyjmuje się nawet 10g węglowodanów na kilogram masy ciała i tak jak we wszystkich „zrównoważonych” dietach 1 g białka na kilogram masy

    Dlaczego „przerywany post” działa?

    Tak jak napisałam wcześniej, wszystko sprowadza się do tego, że rośnie wrażliwość na insulinę, i rośnie hormon wzrostu, a są to 2 klucze na budowanie mięśni i spalanie tłuszczu. I chociaż może się to wydawać nieprawdopodobne, aby ktoś, kto buduje suchą masę mięśniową nie chodził przez cały dzień z przytroczoną do paska miską ryżu i piersi z kurczaka, to jednak gdy przyjrzymy się koniowi wyścigowemu, czy hartowi, zrozumiemy, że jest coś na rzeczy.

    Yyy … jakie są więc wady diety z „przerywanym postem”?

    W moich własnych doświadczeniach znalazłam bardzo niewiele negatywnych skutków ubocznych. No może to, że trzeba mieć trochę samozaparcia, ale świadomość, że następny posiłek, który nadejdzie, nie będzie głodową racją drażniącą osobę uwielbiającą jeść, ale dużym, satysfakcjonującym posiłkiem, dodaje mocy do przetrwania.

    Dla ludzi, którzy jedzą stale, rzeczywiście te kilkanaście godzin bez jedzenia może być szokiem, w tym kulturowym. Jednak ciało przystosowuje się do tego trybu jedzenia zadziwiająco szybko. Bowiem szczególnie dawni bulimicy, czy ludzie jedzący w sposób kompulsywny o wiele łatwiej radzą sobie z niejedzeniem wcale, niż z jedzeniem mało.

    a cat portrait close up

    Zwierzę (za wyjątkiem Twojego pupila) wstaje rano i musi zatroszczyć się o wodę, pędzi więc do wodopoju, a następnie dopiero zaczyna zdobywać pożywienie, czyli pracować. Zwierzę nigdy nie zaczyna dnia od żarcia. Tak działa natura. Oczywiście człowiek robi wszystko, aby jego życie jak najmniej współgrało z naturą. Kładzie się późno, jak tylko może stara się wstać również jak najpóźniej, tak czy siak nie wysypiając się ostatecznie. Je wysoko przetworzone pokarmy. Ciągle spala energię dostarczaną jak do lokomotywy. Ale po pewnym czasie post przerywany staje się dla niego bodźcem do nowego życia. Bardziej zwierzęcego, z większą ilością użytecznej tkanki mięśniowej, i mniejszego balastu w postaci otyłości brzusznej, wyznacznika fatalnego zespołu metabolicznego.

    Gdy jesteś mieszczuchem, Twoja głowa będzie zmuszała Cię do jedzenia zaraz po przebudzeniu.

    Gdy odkryjesz w sobie zwierzę, zrozumiesz, że jest to irracjonalne.

    Jedzenie nie powinno po prostu czekać w lodówce. Posiłek to wyzwanie. Palacze często są chudzi, nie tylko z tego powodu, że mają przyspieszony metabolizm darciem faj, ale również z tego, że dla nich faja z rana jest bardziej atrakcyjna niż croissant. Tak czy siak chodzi o programy głowy, czyli ego

    Co do tych rosnących mięśni i redukcji tłuszczu, czy to rzeczywiście prawda?

    To brzmi absurdalnie przecież. Co innego mówił 100 razy guru na siłowni.

    Absolutnie!

    Pomimo, że Ci się to nie mieści w głowie, absolutnie prawda. Masz wielkie zyski dla mięśni, gdy tylko zechcesz je dodatkowo stymulować treningiem. To nie jest robienie wyglądu przed wakacjami, to stały dobry wygląd. Szczególnie, gdy dodasz do tego wycinający tłuszcz trening obwodowy, o czym pisałam wczoraj Odchudzający trening obwodowy dla bardzo poczatkujących

    muskulatura

    Czy „post przerywany” działa identycznie na kobiety i na mężczyzn?

    Niektórzy twierdzą, że działa różnie. Na przykład panna odżywiająca się paleo, mówi, że kobiety na diecie paleo objęte badaniami nie doświadczyły w wyniku przerywanego postu zwiększonej wrażliwości na insulinę, ale wręcz przeciwnie doświadczyły spadku tolerancji. Co oznacza tylko jedno, że metabolizm kobiecy podobno cierpi w wyniku przerywanego postu. Kobieta ma rozchwiane hormony, nieregularny okres, oraz dostaje trądziku bez względu na wiek. W tym absolutny brak młodzieńczego.

    Muszę w takim razie dodać, że widocznie kobiety na paleo „coś” robią szczególnie nie tak, bowiem poważne praskie badanie, które przytaczam w mojej rewolucyjnej książce „Leczenie dobrą dietą”  dowiodło (i rzecz dotyczyła zarówno chorych kobiet, jak i mężczyzn na tak zwanej zrównoważonej diecie), że mała ilość posiłków, a przez to znacznie większych objętościowo przyczyniła się do spektakularnie lepszych wyników badanych diabetyków z zaawansowaną cukrzycą (sic!).

    Podobno mężczyźni i kobiety mają różne doświadczenia z postem przerywanym, jednak nie znalazłam na to ostatecznych dowodów. Ale faktycznie ludzie różnią się od siebie, dlatego bez względu na to, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną moja rada jest taka, że powinnaś się badać i śledzić swoje wyniki, czy wszystko idzie ku lepszemu.

    Czy nie będę okropnie głodna?

    Organizm z czasem (dość szybko) przyzwyczai się do jedzenia w stosunkowo wąskich widełkach czasowych i będzie sobie cenił wydłużony czas na regenerację. Szczególnie, gdy „okno z jedzeniem” będzie wypadało mniej więcej w podobnych godzinach.

    Skąd wezmę energię na trening na czczo?

    Ciało nie tylko może, ale będzie się jeszcze rozwijać, gdy pójdziesz na trening z pustym żołądkiem. Jednakże w oknie anabolicznym, czyli do 30 minut po treningu, gdy budujesz masę mięśniową radziłabym zjeść dobry posiłek, który uzupełniłby glikogen w mięśniach.

    Czy gdy jestem na czczo nie tracę mięśni?

    Powiedziano nam kiedyś, że gdy co kilka godzin nie zjemy 30 g białka nasze mięśnie wejdą w silny katabolizm, zaczną się rozpadać i służyć jako źródło energii.

    Nieprawda, nie ma żadnego znaczenia kiedy zjesz swoją codzienną porcję białka.

    Badania dowodzą, że wchłanianie białka może trwać wiele godzin, do tego nie trzeba go jeść aż tak dużo, dlatego nie trzeba ciągle go dostarczać.

    Czy moje ciało nie spowolni metabolizmu z powodu postu?

    Mamy dowody na to, że obniżenie metabolizmu spoczynkowego w odpowiedzi na post występuje dopiero po 60 godzinach (+- 8%). Inne badania wykazują, że metabolizm obniża się po 72-96 godzinach postu.

    Natomiast mamy tutaj do czynienia z pozornie paradoksalnym zjawiskiem, bowiem w krótkotrwałym poście metabolizm yyy … przyspiesza. Określono wzrost o 3,6% do 10% po 36-48 godzin postu.

    Adrenalina/noradrenalina wyostrza umysł i sprawia, że chcesz się poruszać. Są to bardzo pożądane cechy dla pierwotnego myśliwego, i zachęcały go do poszukiwania żywności, długiego tropienia i w końcu zdominowania ofiary.

    defined-womans-muscles

    – Jestem wychowankiem siłowni, cenię mięśnie ponad wszystko, a to brzmi jakbyś była Pepsi szaleńcem, nie zrobię tego nigdy!

    Na to ja:

    – Twoja sprawa. Nie spróbujesz? Nigdy nie doświadczysz. Tylko samodzielne eksperymentowanie daje najlepsze wyniki. Chcesz nie mieć tłuszczu, chcesz być bardzo zdrowa, chcesz mieć ładne mięśnie? Spróbuj przerywanego postu.

    – Tylko błagam, nie świruj:

    Jejku co ja zrobię, zjadłam jabłko w poście i wszystko zniweczyłam?!

    Albo, Pepsi ratuj, czy woda z sokiem z cytryny z rana przerywa post?!

    Kurde flaczek, czy mogę pościć 15 godzin zamiast 16?!

    Opowiadanie:

    Jest późno, jeszcze nie jadłam śniadania, tylko piłam, potem jeszcze pojechałam na trening i zamierzam zjeść coś teraz ogromniastego. Spotykam kumpelę z klubu fitness i mówię, że teraz będę dopiero jadła, a ona aż się zachłysnęła. I dalej mi nawija truizmy, czym jest śniadanie, że obiad z przyjacielem, a kolacja dla wroga, bla bla. A ja nawet nie wiem już, o czym ona mówi.

    Jest taka zasada:

    Odczekaj troszkę, daj mu się przyzwyczaić, a potem tylko go wysłuchaj, swojego mądrego ciała

    Zmierz poziom tkanki tłuszczowej przed i po miesiącu diety z przerywanym postem. Sama zobaczysz. Gdy się spodziewasz cudów, to może się rozczarujesz, ale niekoniecznie. Jednak gdy po prostu chcesz schudnąć będziesz usatysfakcjonowana. Bowiem post przerywany ma wielki potencjał prozdrowotny i odtłuszczający.

    Raz, góra 2 razy w tygodniu można zrobić dłuższy post, czyli przykładowo zjeść ostatni posiłek w niedzielę wieczorem, a dopiero następny we wtorek rano.

    Oto sztandarowa dieta: Przerywane „Jem i … chudnę” poszczeniem bezapelacyjnie najlepszą dietą na Świecie

    owocek

    (Visited 32 361 times, 28 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Jola 5 stycznia 2016 o 13:16

      Pepsi a co myślisz o porannej praktyce jogi? Tak własnie przed śniadaniem. Czy to zdrowe? A co do postu, to czytałam, że nie jest on wskazany dla osób z niedoczynnością tarczycy.

      1. pepsieliot 5 stycznia 2016 o 14:21

        nie wiem dlaczego miałby nie być wskazany przy niedoczynności, muszę się przyjrzeć sprawie, niewskazana jest otyłość brzuszna, to pewne

        1. Malowana 5 stycznia 2016 o 15:36

          Dlaczego post przerywany jest niewskazany przy otyłości brzusznej?

          1. pepsieliot 5 stycznia 2016 o 16:31

            wręcz przeciwnie, to najlepsze co można zrobić

        2. Efka765 18 października 2017 o 21:50

          Pepsi-i dowiedzialas sie moze co z ta niedoczynnoscia-czy mozna stosowac post majac problem z tarczyca?

          1. Pepsi Eliot 18 października 2017 o 22:59

            moim zdaniem można, ponieważ post przerywany nie obniża metabolizmu, a wręcz przeciwnie

            1. grzegorzadam 19 października 2017 o 07:54

              moim też, dobre odżywianie reguluje hormony, nie odwrotnie 😉

            2. efka765 19 października 2017 o 11:51

              Jejku-jak ja Was uwielbiam i uwielbiam ten post.Chudne,wszystko co bylo objawem mojej niedoczynnosc (oprocz odczucia zimna)mija.Nigdy przy jakichkolwiek ograniczeniach zywieniowych nie czulam takiej radosci.Pepsi-i to dzieki Tobie.Gdyby nie Twoj blog pewnie nie dowiedzialabym sie o tej metodzie jedzenia-zamierzam trzymac sie tego do konca zycia Dziekuje Wam ❤❤❤

            3. Pepsi Eliot 19 października 2017 o 12:25

              <3

    2. klusek 5 stycznia 2016 o 13:29

      2 lata siedziałem na okresowym poście – 16-18 godzin postu codziennie, trening popołudniu na czczo, potem okno żarcia i miło wspominam tamten okres. Teraz wróciłem do tego modelu, tylko dodałem posiłek przed treningiem (jestem w okresie budowania masy mięśniowej), a tak to trzymam okienko 8 godzinne. Na redukcji leciałem nawet po 21 godzin postu, trening na czczo, potem w 3 godziny 2500 kcal, a tłuszcz spylał jak po******. Przyznam szczerze że odstępstwa od diety (czyt. śmieci) nie miały znaczącego wpływu na odchudzanie. Zszedłem poniżej 10% bf, krata siedzi, żyły zagościły na ramionach, barkach, plecach, nogach, nawet wzdłuż brzucha. Nie przebiegłem ani minuty, nienawidzę biegać i uważam że cardio dla osób wytrenowanych przyniesie więcej szkód niż pożytku. Sam ciężki trening siłowy 3-4x w tygodniu. Koniec końców polecam intermittent fasting 🙂

      1. darikaaa 7 stycznia 2016 o 15:15

        Hej, podłączam się do pytania, wszędzie się trąbi że przy niedoczynności i zmęczonych nadnerczach posty będą dodatkowym stresorem dla organizmu. Tarczyca teoretycznie powinna mieć odpowiednią ilość kalorii do prawidłowej pracy.

    3. basia 5 stycznia 2016 o 14:36

      Jak ja Ci dziękuję za ten wpis:)
      Właśnie zaczęłam od wczoraj, ale juz wieczorem spier…..
      Dzisiaj zaczęłam znowu:) chcę jeść 11-17, najbardziej chcę mi się jeść rano, więc myślę że 11 to i tak dobra godzina, gdzie wstaję o 5.30
      Zezarlam 3 kanapki z twarogiem i dżemem o 11, o 13 grejfruta, a teraz nie odczuwam głodu, a wręcz jestem pełna, pewnie po wodzie.
      Nie wiem czy jeść teraz bo głodu nie odczuwam, mam przepukline pociazowa i jak zjem za duzo to mi wywala bebech na 6 mc, a urodziłam 3 lata temu, nie mogę sobie więc pozwolić na ogromny posiłek, najpierw druga ciąża i dopiero przepukline zrobię laparoskopowo, pepuch ma ciągle wystający:( leeeee
      Tylko uscisk w Łeptynie odczuwam, nie wiem co to, czy brak składników odżywczych, czy to jest glod, czy to minie, albo mnie ktoś obgaduje bo mam ucho czerwone i palace.
      Długo trochę sorki:)

    4. basia 5 stycznia 2016 o 14:47

      Zapomnialam dodać, że chce zlecić 15 kg, o rany marzenie.
      Czy konieczne jest jeść 2000 kcal w oknie zywieniowym, co będzie jak zjem mniej? Nie mam siły ani chęci na liczenie.

      21 h post Wow, jak ja bym zjadła 2000 kcal w 3h to bym miała brzuch na 9 mc.
      Ja chcę taki brzuch jak ta laska ze zdjęcia, pójdę dzisiaj na speening – lubię.

    5. elka.ka 5 stycznia 2016 o 14:49

      potwierdzam, można zachować mięśnie stosując post przerywany.
      Tylko nie wiedziałam, że to tak się nazywa 🙂
      Treningów zawsze unikałam, jednak szybkie marsze, ruch na świeżym powietrzu są moimi ulubionymi formami aktywności.
      Kiedy miałam 18 lat moja mocno puszysta mama przestała jadać kolacje, a ja z nią. Dziś mam 60 lat, nadal kolacji nie jem. Przy 162 cm wzrostu ważę 54 kg, mam płaski brzuch i mięśnie nie sflaczałe. Po pożywnym obiedzie o godz. 16-17stej, do rana 7-8smej nie czuje się głodu. Wystarczy wieczorem popijać zieloną herbatę, raz w tygodniu kieliszek czerwonego winka. Ciasto i mięso trzeba traktować jako jedzenie odświętne, przy czym święta są nie częściej niż czerwone daty w kalendarzu ;-). Cukierki i kiełbasy nie istnieją. Kiedy ma się ochotę na słodkie, należy zjeść jabłko, gruszkę, arbuza. Mózg dostanie co chciał i oboje (mózg i ciało) będą zadowoleni. A dla ducha trzeba czytać blogaska Pepsiaska :-).
      serdecznie pozdrawiam
      Ela

      1. grzegorzadam 6 stycznia 2016 o 18:09

        @elka.ka
        Szukam takich życiowych wpisów..
        Teraz nastały czasy, gdy każdą intuicyjna normalność musi mieć nazwę i autora!
        A to Natura jest autorem.
        Pamiętam, już nie młodym, o tym ”micie’ nie pałaszowania kolacji..
        Ale jak widać po latach okazuje sie to prawdą !
        Przez lata kolacja obfita była u mnie uwieńczeniem dnia, z miszmaszem i pomieszaniem
        wszystkiego ze wszystkim!
        Tak sie tworzy choroby przewlekłe między innymi..
        I w tych wszystkich niuansach gdzies jest odpowiedni dla każdego właściwy metabolizm 😉

        pozdrawiam 🙂

      2. grzegorzadam 6 stycznia 2016 o 18:16

        Pepsi:
        ==Zwierzę (za wyjątkiem Twojego pupila) wstaje rano i musi zatroszczyć się o wodę, pędzi więc do wodopoju, a następnie dopiero zaczyna zdobywać pożywienie, czyli pracować. Zwierzę nigdy nie zaczyna dnia od żarcia. ==

        Bierzmy z tych zwierzątek MĄDRYCH przykład!
        Polecam wyrobienie sobie nawyku prostego, po każdym pierwszym odczuciu głodu,
        dla jedzących ‚intuicyjnie ;), zawsze najpierw z ‚automatu’ szklanica wody z octem jabłkowym
        lub solą kamienną, kapitalnie nawadnia i szybko produkuje soki żoładkowe!
        I zwiększa apetyt.. Sprawdzone.
        O dodatkowym nawodnieniu nie wspomnę bo to oczywiste jakby 🙂

      3. DD 29 października 2017 o 08:07

        Potwierdzam ww.doświadczenie. Mam 50 lat,160 cm, ważę 56 kg. Od 30-tu lat kontroluję to co jem, jak jem i kiedy jem (obecnie: rano woda, o 11:00 szejk białkowy z mikroelementami, witaminami i do godz.18 dwa posiłki). Jak tylko sobie odpuszczę (świętowanie ze słodkościami i wysokokalorycznymi potrawami) to waga idzie w górę. Ustaliłam próg alarmu na 60 kg. Dzięki Pepsi od 4 lat łatwiej mi to wszystko kontrolować, bo korzystam z jej rad. PS. jestem coraz bliżej surowej diety, ćwiczę 3 razy w tygodniu pod okiem instruktora, czuję się lekko i podobno wyglądam na siostrę moich dwóch dorosłych już córek.

        1. Pepsi Eliot 29 października 2017 o 11:19

          tak trzymać <3

    6. Natalia Bieda 5 stycznia 2016 o 14:51

      A czy taki post przerywany jest korzystny dla kobiet z PCOS?

      1. pepsieliot 5 stycznia 2016 o 16:32

        niestety nie, podnosi poziom naturalnego testosteronu, nawet u kobiet

        1. drefet 24 marca 2018 o 07:33

          a co na zbicie ogromengo testo? wysoko oj wysoko u mnie pozostale hormony w porzo

          1. Pepsi Eliot 24 marca 2018 o 11:05

            maca This is BIO reguluje testosteron, jedz soję, siemię lniane, miętę pieprzową. Cały syf tego świata, fastfood, alko, otyłość brzuszna, wszystko obniża teścia 🙂

            1. drefet 24 marca 2018 o 19:55

              procz lnu , macy miety i to nieza czesto choc biore…nie widze co niby moglabym wskurac…bylam geuba jadlam roznie a test byl ze ho ho nie jeden facecik moglby pozazdroscic

    7. martusiaar 5 stycznia 2016 o 15:45

      dla mnie od zawsze problemem było przejść na dietę w której trzeba jeść 5-6 posiłków dziennie- masakra! przeważnie jadłam 2-3 posiłki, ale nie zachowywałam tego 16h postu. I właśnie od około miesiąca jem tylko przez 6-8h dziennie, i bardzo mi to pasuje. Myślę że jednak nie jest to dla każdego, a szczególnie nie dla osób które pracują gł w nocy.

      1. pepsieliot 5 stycznia 2016 o 16:30

        dlaczego nie?

        1. martusiaar 5 stycznia 2016 o 20:16

          hmm no bo np. gdy ja jadłam ostatni posiłek o 18 i później siedziałam przy książkach do 2… to tak po północy zaczynało mi burczeć w brzuchu do tego stopnia ze później nie mogłam zasnąć. Może gdyby mój ostatni posiłek był większy to byłoby inaczej, no ale nie zawsze ma się apetyt żeby dużo w danym momencie zjeść.

      2. Pani 5 stycznia 2016 o 23:44

        Pepsi, mozesz napisac czemu taka ” dieta ” podnosi poziom testosteronu u kobiet ? Dziekuje z gory Pozdrawiam.

    8. Nataska 5 stycznia 2016 o 16:41

      Pepsi, a co gdy okienko jest w południe-popołudnie a trening późnym wieczorem? Jeść coś po nim ?

      1. pepsieliot 5 stycznia 2016 o 17:42

        nie, bo stracisz post

        1. letsos 6 stycznia 2016 o 10:33

          Jak ten wieczorny trening pogodzić z tym co piszesz o zjedzeniu 30 min po 🙁 nie rozumiem…

          1. pepsieliot 6 stycznia 2016 o 16:26

            trudno, albo albo. Albo jesteś na przerywanym poście, albo nie. Zmień widełki postu, albo treningu, tylko nie nudź

    9. Marzenka 5 stycznia 2016 o 17:08

      Lubię posty, trenuję zawsze na czczo i nigdy mi się słabo nie zrobiło. Piję tylko kawę kuloodporną.
      Generalnie kiedy nie jem mam więcej siły niż kiedy wpieprzam regularnie cały dzień. Jedyny minus to jest mi zimno wieczorem i nie mogę spać, bo jestem pobudzona. Za to jak wrzucę wieczorem węgle to śpię jak dziecko.

    10. Groszek 5 stycznia 2016 o 17:34

      Ja chcialam sprobowac takiej postnej diety, ale skoro PCOS nie moga to co innego zrobic zeby troche brzuch zlecial a miesnie zostaly?

      1. pepsieliot 5 stycznia 2016 o 17:41

        biegać, robić trening obwodowy, jeść zdrowe rzeczy, pisałam ostatnio o najlepszej diecie i suplach tutaj – http://www.pepsieliot.com/pcos-co-mam-jesc-gdy-cierpie-na-hiperandroginizm/

        1. Groszek 5 stycznia 2016 o 18:20

          Biegac po prostu nie moge! Trenowalam za dzieciaka wyczynowe plywanie. Teraz cwicze w domu cos w rodzaju Chodakowskiej ale bez obciazania kolan. Po ciazy mam problem z glutenen i nabialem. I nie mam pojecia co jesc….?!

        2. lukrecja 23 lutego 2018 o 18:30

          link nie dziala.. Pepsi jestem zagubiona bo post przerywany poprawia wrazliwosc na insuline ale podnosi testosteron wiec co przy PCOS wybrac?

    11. Doriane 5 stycznia 2016 o 18:30

      Piękny masz brzuch Pepsi, wiem, że to Twój 🙂 (oczywiście ten ze zdjęcia z siłowni) Też taki chcę!!!

    12. 14.03 5 stycznia 2016 o 21:33

      Dla tych którzy czytają i nie wierzą napiszę TO DZIAŁA 🙂
      Opona zimowa znikła, co odważniejsze kobiety pytają jak to zrobiłam- odsyłam do Pepsi 🙂
      Tylko z tym bieganiem nie do końca mi wychodzi, ale się ruszam .

    13. ka 6 stycznia 2016 o 12:53

      Czy będzie można kupić w sklepie grzybka tybetańskiego?

    14. Soriana 6 stycznia 2016 o 19:30

      Hej Pepsi, czy taki model żywienia jest odpowiedni dla osoby z insulinoopornością (aktualnie wyregulowaną) i niedoczynnością tarczycy (TSH 5,05, ft4 0,98, ft3 2,33)? Ta niedoczynność zrobiła mi się od września, wcześniej tsh miałam 2,79 ale chyba za mocno ograniczyłam węgle, do tego treningi… ogólnie szukam czegoś co pozwoli mi wyregulować hormony i poziom cukru. Mam 35 lat, waga 56 kg przy 168 cm wzrostu. Generalnie jestem zadowolona z wyglądu ale chciałabym bardziej wyrzeźbić mięśnie i spalić tłuszcz z ud. Tylko martwię się o tarczycę… Mało węgla służy mi na cukier i insulinę ale już niekoniecznie na ogólny metabolizm. Możesz coś podpowiedzieć? Będę wdzięczna:) pozdro

      1. pepsieliot 6 stycznia 2016 o 20:49

        Wiesz, że nie mogę Ci niczego radzić.Jest to dieta, która ma wpływ na poziom hormonów i należałoby to skonsultować z lekarzem, a przynajmniej zrobić wszystko bardzo ostrożnie, wykonując regularnie badania na poziom cukru i insuliny na czczo, oraz na poziom kwasu moczowego, no i hormonów. Napisałam w poście, że u niektórych kobiet ta dieta nie do końca się sprawdza, pozdrawiam Cię

        1. Soriana 9 stycznia 2016 o 16:58

          Hej Pepsi, bardzo dziękuję za odpowiedź. Niestety nie mam na podorędziu lekarza, który rzetelnie coś by mi w tej materii doradził, pozostaje mi zatem bardzo ostrożnie testować na sobie różne „ustawienia” no i oczywiście czerpać wiedzę z Twojego bloga. Pozdrawiam!

          1. pepsieliot 9 stycznia 2016 o 17:50

            W sumie mało kto ma,ale to się może zmienić. Być może uda mi się namówić jednego świetnego sensu stricte lekarza o szerokich horyzontach myślowych,który od dawna leczy ludzi (nie w Polsce) również posiłkując się alternatywnymi metodami,i to przy bardzo poważnych schorzeniach, żeby współpracował na stałe z blogiem.

            1. grzegorzadam 10 stycznia 2016 o 01:03

              Przedni pomysł!

            2. Soriana 10 stycznia 2016 o 12:29

              Świetna wiadomość! Trzymam kciuki za powodzenie przedsięwzięcia i czekam na dalsze wieści:)

            3. Soriana 13 stycznia 2016 o 17:10

              Hej Pepsi, bardzo Cię proszę o radę bo się powoli gubię i coraz gorzej czuję… Wróciłam z wypoczynku w górach, ogólnie dotleniona, wyluzowana i w dobrym nastroju. Od kilku dni mam metaliczny posmak w ustach, jedzenie jest dla mnie bez smaku i do wszystkiego sypałabym sól, czuję kłucia w sercu i dużo wzdycham, drżą mi mięśnie dłoni i drgają powieki, do tego bardzo często oddaję mocz i to w sporej ilości. Czuję się zmęczona a w nocy nie mogę spać. Od 4 miesięcy suplementuję jak leci: wit.D3 + K2 (aktualnie ok. 6000 j.m. przy poziomie 33,9), selen + cynk, b-kompleks, kwas foliowy, wit. C, magnez w formie cytrynianu, do tego zakwaszam żołądek. Żadnego śmieciowego żarcia. Myślałam, że samopoczucie będzie szło w górę (nie było tragicznie, głównie zerowe libido i nerwowość, podwyższone TSH) a tu odwrotnie niestety, co mnie niezmiernie martwi i nie wiem już sama, co robię źle. Nawet zrezygnowałam z moich codziennych treningów (bieganie i ogólnorozwojówka) bo nie mam na nie siły. Jak myślisz, gdzie popełniam błąd? Będę ogromnie wdzięczna za podpowiedź. Ja już nie ogarniam…. Pozdrawiam!

            4. pepsieliot 13 stycznia 2016 o 20:16

              przede wszystkim idź zrób badania Soriano, krew i mocz, a przede wszystkim glukozę na czczo i insulinę, oraz białko CRP. Wszystko wygląda też na istotne braki magnezu. Może ten słabo przyswajasz.Jeżeli już się niepokoić to objawy te mogłyby sugerować nadczynność przytarczyc, która jest ściśle związana z poziomem wapnia w organizmie, jak również poziomem witaminy D. Wiadomo, że metaliczny posmak jest jednym z objawów niedoboru witaminy D i jednoczesnego nadmiaru wapnia we krwi.Przy cukrzycy, czy początkach cukrzycy też można coś takiego odczuwać. Może to początki ciąży? Jest jeszcze aspekt psychiczny.

          2. grzegorzadam 14 stycznia 2016 o 12:57

            @Soriana
            Może być ciąża..

            A ile cynku pobierasz, tu bardzo łatwo wpaść w nierównowagę.
            Nawet przy olbrzymich niedoborach potrzeba najwyżej 1 m-c suplementacji, potem 1- 2 razy w tygodniu –
            typowe tabletki po 25 – 30 mg.
            ile Selenu? gdzie Jod? A jak z potasem, potas to podstawa..

            1. Soriana 14 stycznia 2016 o 18:00

              Witam, bardzo dziękuję za sugestie. Ciąża wykluczona (pojawiła się menstruacja, choć ostatnio jest bardzo nieregularna ale doszłam do wniosku, że miałam za mało węgli w diecie- ot, epizod z Paleo, żeby wyrównać cukier, no i się tarczyca posypała bo TSH w ciągu 4 miesięcy wzrosło z 2,79 do 5,02).

              Cynk od września prawie codziennie po 30 mg + selen 100 mcg. Jod też suplementuję, po 2 krople płynu Lugola zrobionego według przepisu Pepsi. Potasu samego w sobie nie biorę ale jem sporo pomidorów i przecieru. Rano zmierzyłam cukier- 86, insulina na czczo 2 tyg. temu- 3,17 uIU/ml, ferrytyna 61 ug/l, hemoglobina glikolowana 5,2, 25OHd3 33,9 . Badanie moczu- wzorcowe, Ph w normie, żadnego białka czy glukozy.

              Może faktycznie przesadziłam z Zn? Mam go nadal brać? Zaczęłam suplementować żeby wspomóc tarczycę… W sumie to moje „perypetie” zaczęły się 4 lata temu, przez przypadek wyszła mi spora insulinooporność (przy prawidłowej wadze i przy braku konkretnych dolegliwości; byłam po drugiej ciąży, w tej drugiej zdiagnozowano mi nietolerancję glukozy). To wtedy zaczęłam świrować z ograniczaniem cukru i węglowodanów, włączyłam dużo ruchu no i cukry + insulinę ogarnęłam, natomiast najwyraźniej zaszkodziłam sobie w temacie tarczycy. Od listopada stopniowo zwiększam ilość węglowodanów w diecie, staram się żeby było to przynajmniej 150-200 g na dzień. Niestety zauważyłam, że wpływa to na stan skóry (więcej rozszerzonych porów) i porost włosów w niepożądanych miejscach :(; standardowo po większej ilości węglowodanów, a dodam, że jem wyłącznie złożone i w towarzystwie warzyw, robię się ospała i niekumata. I bądź tu człowieku mądry… Ktoś to ogarnia? 🙂

            2. grzegorzadam 14 stycznia 2016 o 20:06

              Soriano.
              Przecholowałaś z cynkiem, czyli nie ma miedzi, a jak nie ma miedzi..
              Poczytaj co się wtedy dzieje.
              Cynk max miesiąc, a Ty 4 miesiące..
              == standardowo po większej ilości węglowodanów, a dodam, że jem wyłącznie złożone i w towarzystwie warzyw, robię się ospała i niekumata.==
              Coś tu jest nie tak..

              ==To wtedy zaczęłam świrować z ograniczaniem cukru i węglowodanów, włączyłam dużo ruchu no i cukry + insulinę ogarnęłam, natomiast najwyraźniej zaszkodziłam sobie w temacie tarczycy. ==

              Na jakiej podstawie uważasz, że zaszkodziłaś tarczycy?
              ==no i się tarczyca posypała bo TSH w ciągu 4 miesięcy wzrosło z 2,79 do 5,02).==

              TSH może ‚skakać’, to nie jest powód do niepokoju.

              Dr Abraham:
              ==Komentarz SOTT: Według dra D. Brownsteina podwyższone stężenie TSH (5-30mU/l) powraca do normalnego poziomu po 6 miesiącach terapii jodem. Hormon TSG reguluje pracę symportera sodowo-jodowego, który pośredniczy w wychwycie jodu przez gruczoł tarczycowy. U niektórych osób z niedoborem jodu stężenie TSH zwiększa się właśnie po to, by pobudzić aktywność wspomnianego symportera.==

          3. grzegorzadam 14 stycznia 2016 o 20:40

            Twoje reakcje mogą świadczyć o sporych niedoborach potasu, pasują do hypokalemii.
            Intensywne oddawanie moczu, co wiąże się z intensywnym wydalaniem potasu. „Kłucie” serca, drżenie mięśni i powiek, to wprost książkowe objawy. A jeszcze treningi, czyli wydalanie potasu także z potem.

            Także węglan potasu włączyłbym od razu do wykazu suplementacyjnego.

            1. Soriana 14 stycznia 2016 o 21:56

              Grzegorzu, wielkie dzięki za podpowiedzi, sama nigdy bym nie doszła do tego, że przesadziłam z cynkiem. Koniecznie muszę poczytać o miedzi bo tego tematu akurat jeszcze nie zgłębiałam. Zacznę też brać potas, a Zn na razie odstawię.

              Uspokoiłeś mnie z tym skaczącym TSH. Słabszą pracę tarczycy zauważyłam właśnie po ograniczeniu węglowodanów (myślę, że od połowy sierpnia do listopada jadłam nie więcej niż 60-70 g dziennie, potem zaczęłam zwiększać), do tego spora ilość treningów a waga stała w miejscu i nawet przybywało mi tkanki tłuszczowej; wydłużone cykle, a w końcu nawet brak miesiączki, zaparcia mimo ruchu i dużej ilości warzyw & owoców, żółty odcień skóry, zimne stopy i dłonie, ogólnie klasyczne objawy niedoczynności.

              Cały czas szukam tego złotego środka, chce się lepiej czuć, nie być nerwowa, nie warczeć na dzieci i męża, mieć stały, wysoki poziom energii, nie stresować się codziennie, co mogę zjeść a co nie, po czym skoczą mi cukier i insulina, na ile gram tłuszczu mogę sobie pozwolić, itp. itd. Dlatego czytam tego bloga- wielki szacun dla Pepsi i dla takich ludzi jak Ty, za wiedzę i chęć wspierania innych- i próbuję jakoś sobie pomóc… Niestety gubię się już w tym wszystkim… Jak żyć? Co jeść?.. 🙂

            2. grzegorzadam 15 stycznia 2016 o 09:52

              @Soriana
              Jako suplement miedzi W. LAst zaleca salicylan miedzi, zabieram się za to od miesięcy i .. Może w ten weekend.. 😉
              Trzeba sobie samemu zrobić, bo w aptekach takich środków nie ma.
              Co zauważyłem ostatnio u znanych, A. Ogułow i J. Zieba noszą bransoletki miedziane, zamieszczałęm film z Ogułowem o tem..
              Na wysycenie cynkiem jest test ‚organoleptyczny’ domowy, muszę poszukać.
              Są bransoletki magnetyczne z miedzią, ale nawet zwykła będzie miedź przez skórę dostarczać.
              Przeciw zaparciom zawsze wszędzie i skutecznie działa WU na czczo, a po pół godz. filiżanka sody oczyszczonej zalana wrzatkiem
              do 1/3, jak ‚wyszumi’, dolewamy chłodnej i pijemy. pół kieliszka OJ warto tez dolać.

              I przypominam NIGDY nie bierzemy WU w towarzystwie wit.C ani innych przeciwutleniaczy!
              Najlepiej co najmniej 2 godz. odstępu! Tu ważna jest równiez krzywa opadania wit.C, ale jak zachowamy te 2 godz.
              kłopotu nie będzie.
              WU solo.

              A co do potasu kup kg węglanu w sklepie dla winiarzy (sklep Eurowin, najtaniej) , a potem zrób sobie askorbinian sodowo-potasowy.
              Dostarczysz wit.C, potasu i nie zakwasisz niepotrzebnie organizmu.

              pozdrawiam 🙂

            3. Soriana 15 stycznia 2016 o 19:16

              Grzegorzu, jeszcze raz bardzo dziękuję za cenne porady! Jakiś czas temu miałam „romans” z WU ale niestety, nieświadoma, piłam po niej szklankę wody z cytryną, a po godzinie jeszcze wit. C (kwas askorbinowy)… A ile mam brać tego potasu (bezpieczna dawka dzienna)? Zn brać 1-2 razy w tygodniu czy przestać? Co z selenem? Też zrobić przerwę?

            4. grzegorzadam 15 stycznia 2016 o 21:06

              @Soriana

              WU tylko na czczo i co najmniej godzinę nic więcej. Jeżeli cokolwiek z wit.C albo tłuszczem to 2 godz.

              Żeby zrównoważyc potas zrób sobie askorbinian sodowo- potasowy.
              Kup kg askorbinianu sodu, węglan potasu też.
              I pomiędzy posiłkami popijaj, do każdej szklaneczki szklanki czystka , soku, herbatki z suszu owocowego, co tam lubisz dodaj sobie płaską łyżeczkę askorbinianu i 1/3 łyżeczki potasu (węglanu),
              albo inaczej askorbinian 3 : 1 potas.
              Dostarczysz witC i zachowasz równowagę sód-potas.
              Przy wit.C codziennie łyżeczkę cytrynianu, jabłczanu lub chlorku magnezu.

              Selen ok 50-100 mcg, ale dołożyć trzeba byłoby Jod, jak, masz w temacie o jodzie, jak wykonać i jak zażywać.
              Cynk raz w tygodniu, aż te niepokojace drgawki nie ustapią, musisz obserwować,
              i korygować, Twój organizm podpowie.
              Nawet ochoty kulinarne moga się zmienić, ‚słuchaj’ apetytu.

            5. Soriana 16 stycznia 2016 o 10:20

              Ogromnie dziękuję! Tak zrobię! Pozdrawiam 🙂

            6. Matt 18 stycznia 2016 o 14:59

              @grzegorzadam

              Od jakiegoś czasu mam problem ze skurczami w stopach, czasem w łydkach. Jestem sportowcem. Myślałem, że cierpię na braki magnezu, jednak od jakiegoś już czasu suplementuję się cytrynianem magnezu. Kiedyś robiłem to źlę, bo zażywałem w jednej dawce na 24/h ok 1/3 łyżeczki cytrynianiu rozpuszczonego w wodzie. Teraz dodaję sobię jedną łyżeczkę do ostudzonej herbaty z czystka lub do zwykłej butelki z wodą (1,5l) i piję sobię przez 3/4 dnia taki napój. Problem jednak wciąż występuje. Dopiero ten komentarz uzmysłowił mi, że może brakuje mi również potasu ? Co prawda jem pomidory, co 2/3 dni kilka, z 5-6 bananów codziennie, ale widocznie to za mało.
              Jednak z tym potasem to pierwsze słyszę, aby się suplementować. Czy np. taki byłby odpowiedni ?
              http://allegro.pl/weglan-potasu-bezwodny-k2co3-250g-i5225446810.html

              Wszędzie w opisach do węglanu potasu lub wodorowęglanu potasu jest opisany jako zastosowanie do gleby, jako detergent itd. Czy aby na pewno można się tym suplementować ? 🙂 Ew. w jakich ilościach w moim przypadku ?

              Pozdrawiam!

    15. Mati 7 stycznia 2016 o 09:29

      Jak dobrze rozumiem, woda z cytryna przed treningiem, wciaz sie liczy jako trening na czczo i post nie jest przerwany ?

      1. pepsieliot 7 stycznia 2016 o 14:10

        tak

    16. Kill Bill 7 stycznia 2016 o 10:45

      Ja mam inaczej, bo na czczo nie mogę ćwiczyć, wydolność wtedy kiepska. Jem posiłek 11:30. Trening kończę ok. 14:30, a póżniej drugi posiłek po 16 i jest super. Ale głupota ludzka granic nie zna. Ciągle mam doczynienia z tymi „fit-blogerkami”. Zaglądają do mnie, a ja jestem wielkim fanem IF, a i tak później ciągle u nich czytam te bzdury o 5 posiłkach i o tym jak ważne jest śniadanie. I często mają problemy z idealną sylwetką. Ciągle próbują tego samego i w ten sam sposób, a oczekują innych efektów. Kicha.

    17. MaK 7 stycznia 2016 o 15:52

      Pepsi a suplementy kiedy? Przed treningiem wszystkie?

      1. pepsieliot 7 stycznia 2016 o 16:47

        zależy od supli

      2. Kalina 10 lipca 2016 o 21:14

        ja jestem fitblogerką i trenerką personalną 🙂 – wszystkim swoim podopiecznym albo raczej prawie wszystkim zalecam post przerywany i odejście od 5-6 posiłków dziennie, wręcz chyba troche je ganiam za tyle posiłków 🙂

    18. MaK 7 stycznia 2016 o 18:17

      No tak 🙂 Takie biorę: B komplex, B12, D3+K2, Omega 3, kolagen, chlorella+trawa+spirulina, magnez, acai, maca. Przyjdzie też czas niedługo na kwas foliowy i greens&fruits

      1. pepsieliot 7 stycznia 2016 o 18:48

        Wszystko do śniadania rano, czy kiedy tam jesz pierwszy posiłek, natomiast chlorella +trawa+spirulina po treningu, jako idealne uzupełnienie aminokwasów, minerałów i witamin. Rano dołożyłabym jeszcze C.

    19. Marta 11 stycznia 2016 o 13:54

      Pepsi,

      dziękuję za posta! Jak go tylko przeczytałam od razu chciałam wprowadzić w życie, ale mam pewną wątpliwość na temat regulowania jedzenia siłą woli vs. apetytem. Ostatnio obejrzałam to:

      https://www.ted.com/talks/sandra_aamodt_why_dieting_doesn_t_usually_work

      Babeczka twierdzi, że jedzenie wtedy gdy jest się głodnym i przestawanie jedzenia wstedy gdy czuje się sytym to najlepszy sposób na uniknięcie efektu jojo i utrzymanie stałej wagi. I mnie takie uważne jedzenie intuicyjnie wydaje się świetnym sposobem na zachowanie zdrowia i odpowiedniej wagi. Z drugiej strony przekonują mnie też Twoje argumenty nt. postu, czyli regulowania jedzenia siłą woli.

      No i mam wewnętrzny konflikt. Ciekawa jestem Twojego zdania w tym temacie.

      Pozdrawiam,
      Marta

    20. grzegorzadam 18 stycznia 2016 o 21:46

      Matt
      18 STYCZNIA 2016 @ 14:59

      ==Dopiero ten komentarz uzmysłowił mi, że może brakuje mi również potasu ? Co prawda jem pomidory, co 2/3 dni kilka, z 5-6 bananów codziennie, ale widocznie to za mało.
      Jednak z tym potasem to pierwsze słyszę, aby się suplementować. Czy np. taki byłby odpowiedni ?
      http://allegro.pl/weglan-potasu-bezwodny-k2co3-250g-i5225446810.html==

      ==Wszędzie w opisach do węglanu potasu lub wodorowęglanu potasu jest opisany jako zastosowanie do gleby, jako detergent itd. Czy aby na pewno można się tym suplementować ? 🙂 Ew. w jakich ilościach w moim przypadku ?==

      Jeżeli coś może być konserwantem produktów spożywczych..(WU, wit.C….) i jest równocześnie nawozem..
      To w śladowych ilościach może być suplementem. Logika..
      Przecież leki apteczne w przewadze to jeszcze gorsza chemia + skutki uboczne w bonusie..

      Askorbinian potasu (antynowotworowy Faktor K) to mieszanina kwasu L-askorbinowego
      z weglanem potasu 😉
      Nawiasem mówiąc zniknął ze sprzedaży, a za grosze można go ”wymieszać’ w kuchni..

      Problem polega na tym, ze nikt nas tego nie uczy!
      A jeśli już to te ‚proste sztuczki’ sa skutecznie ośmieszane..

      Biorę od kilkunastu miesięcy pół łyżeczki (ok. 1.5-2 gramy), możesz zacząć od grama.
      Z lenistwa kupiłem askorbinian sodu, i na każdą dawkę daję 1/3 węglanu potasu.
      Chemicznie równoważy to sód z potasem, i potasu dostarcza, rzecz jasna 😉
      Nie ma potrzeby brać więcej , bo hiperkalemia do przyjemnych nie należy..

      pozdrawiam

      1. grzegorzadam 18 stycznia 2016 o 22:00

        Aaa!
        @Matt
        Paskami pH badaj poziom moczu koło południa!

        Potas i soda mogą podnieść pH w okolice 8.5.
        To są poteżne alkalizatory! (jeszcze cez i rubid, ale rzadko spotykane..)
        Tak wysoki poziom może mieć wpływ negatywny na nerki.
        Wszystko ze znajomością rzeczy i rozsądkiem

        1. Matt 19 stycznia 2016 o 12:57

          Ok, zatem zaopatrzę się w weglan potasu i zacznę od 1g, będę sobie to mieszał razem z magnezem w wodzie (1,5l) i pił przez dzień jak jestem w pracy. Jedno pytanie, czy węglan potasu różni się czymś od węglanu potasu bezwodnego ? Czy „bezwodny” to po prostu dodatek marketingowy nazywający oczywistość ?
          W jakich proporcjach powinna się buforować kwas askorbinowy aby tworzył się askorbinian sodu ?

    21. grzegorzadam 19 stycznia 2016 o 14:35

      Kwas L-askorbinowy buforowany:
      ===========
      Buforowany sodem:
      100 g witaminy C + 48 g sody (wodorowęglanu sodu).

      Buforowany ‚zrównoważony’:
      100 g witaminy C + 32 g sody (wodorowęglanu sodu) + 15 g węglanu potasu (lub 22 g wodorowęglanu potasu).

      Buforowany potasem:

      100 g witaminy C + 42 g węglanu potasu (lub 62 g wodorowęglanu potasu)

      Raczej nie należy mieszać tego w blenderach, bo ich szybko wirujące ostrza wytwarzają temperaturę, która będzie utleniała składniki. Natomiast bez problemu można wymieszać to (łatwiej większe ilości) ramkami do ubijania piany i mieszania sosów w ręcznym mikserze.
      =============
      z: cheops4.org

      Jest:
      1. Węglan potasu (K2CO3) – nieorganiczny związek chemiczny, sól potasowa kwasu węglowego.
      tzw. bezwodny.

      2. Wodorowęglan potasu, KHCO3 – wodorosól potasowa kwasu węglowego. Związek ten ma postać białych kryształów rozpuszczalnych w wodzie. W wyniku reakcji z kwasami wydziela dwutlenek węgla. Wodorowęglan potasu służy jako środek spulchniający i regulator kwasowości (przydatny w leczeniu nadkwasoty żołądka).- tzw. kwaśny

    22. Kaja 25 stycznia 2016 o 10:36

      Bardzo podoba mi się jedzenie w małym oknie – pasuje mi nawet 5-6 godzin jedzenia, ale głodna czuję się dopiero po południu, przez co kolacja przesuwa się na później.
      Na jak długo przed sen trzeba zjeść ostatni posiłek ? Kiedyś tyle się pisało o tym, że nie należy jeść wieczorem, ale może są już inne newsy :D?
      We Włoszech i Hiszpanii ludzie jedzą kolację bardzo późno a są szczupli 😮 !!!

      1. pepsieliot 25 stycznia 2016 o 13:58

        Kaju przeczytaj dzisiejszy post, może coś Ci wyjaśni

    23. Annszc 26 marca 2016 o 07:11

      Pepsi, czy ziemia okrzemkowa wypita w czasie postu oraz przyjmowanie supli tzn wit d3+k2 i probiotyków przerywa post ? Napisz Pliz ….. Bo ńie daje rady w 6-7 oknie zmieścić w odpowiednich odstępach spirulin, chlorelli, ziemi okrzemkowej, witamin d itd, ostropestu, kwasów omega i wit C . Nie zapominając o żarciu jednakowoż . Help, napisz co myślisz, w końcu ziemia okrżemkowa nie zawiera kalorii ani nie podnosi cukru ale wole sie skonsultować . Dzięki

      1. pepsieliot 26 marca 2016 o 10:58

        suple nie przerywają postu, nawet jakby miały parę kalorii

    24. Annszc 26 marca 2016 o 17:18

      Dziękuje,

    25. Marta 10 kwietnia 2016 o 21:20

      Ze niby wszystkie zwierzęta jedzą w ten sposób? Akurat! Małpy na przykład zupełnie inaczej. Jedzą od rana i przez cały dzien i często. I dieta roślinna i owady. Przecież sa nam najbliższe ewolucyjne. Dlaczego wzorować sie na psach czy kotach a nie na małpach? Aha i nie zapominajcie o koprofagii- zjadaniu odchodów, jakże powszechnym zwyczaju wsród zwierząt! Wtedy Wasza dieta bedzie naprawdę pełna a nie tam jakieś półśrodki i suplementy.

      1. pepsieliot 10 kwietnia 2016 o 22:30

        Małpy muszą tak jeść, bo nie mają blenderów i innych zagęszczaczy pożywienia, nie wymagaj, żebyśmy współcześnie poświęcali na żucie 8 do 10 godzin dziennie

    26. Zuuu 9 lutego 2017 o 21:25

      Hej Pepsi, mam 8 miesięczną córeczkę którą karmię piersia i od 3 dni jestem na poście, czuję sie dobrze, pokarmu mam jakby wiecej ale zastanawia mnie czy zmiany hormonalne zachodzące podczas postu mogą miec negatywny wpływ na małą? I jak juz pytam to co myślisz o ashwagandzie podczas karmienia, chciałabym wspomoc tarczycę i po ciąży zaczęły mi odrastac włosy i widzę że jest troszkę siwych a mam 25 lat. Bardzo dziękuję za odpowiedź:)

      1. Pepsi Eliot 9 lutego 2017 o 21:26

        ashwaghandy bym nie brała i postu nie robiła podczas karmienia, bierz Wheat Grass 100% Organic This is bio

    27. Zuuu 10 lutego 2017 o 16:13

      Ale dlaczego? Czy są jakieś przesłanki ku temu czy jak wszystko inne „przeciwwskazane podczas ciąży i karmienia piersią”?

      1. Pepsi Eliot 10 lutego 2017 o 16:58

        yyy … wiesz jak to jest, nikt nie wnika 🙂

    28. Zuuu 10 lutego 2017 o 17:29

      Szkoda, bo karmie juz 8 msc i nie chudnę za bardzo. Teraz od 4 dni jestem na poście, czuje sie dużo mniej ospała i mam więcej pokarmu. Nie kosztuje mnie zbyt wiele takie „poszczenie” bo w ciagu dnia nie liczę kalorii i jem jak czuje sie głodna. Chyba zostanę na tym poście jednak ale może odstawię ashwagandhę. Nie lubię robić czegoś jeśli nie wiem dlaczego, tym bardziej że czuję się lepiej nawet nie dosypiając przy dziecku;) dzięki za odzew, pozdrawiam i dzięki za bloga! 🙂

    29. Maniak (@Maniak_26) 5 kwietnia 2017 o 23:10

      A ja mam takie co można w tym okresie gdy nic nie można ? 🙂 Przeszedłem na post przerywany (bez śniadania), ale piję rano msm (ten w proszku) z witaminą c, ostatnio dostałem od znajomego i dodaję też do tego gotu kolę w proszku, co by dobrze zrobić szyszynce. Czy to jakoś nie wybudza układu pokarmowego i powinienem to odłożyć na picie tuż przed jedzeniem czy to nie ma znaczeniu, bo prawie nie ma w tym kalorii ? Czyli ponawiam pytanie – co można w okresie gdy nic nie można?

      1. Pepsi Eliot 6 kwietnia 2017 o 07:19

        pić wodę i inne napoje bez kalorii, jak zielona herbata

    30. Julia Krupińska 19 maja 2017 o 10:28

      Hej Pepsi, czy świeżo wyciskany sok z trawy pszenicznej, (ilości na łyżki, nie na szklanki) zakłócają post? Powinnam pić to po mniejsze ilości kilka razy dziennie :))

      1. Pepsi Eliot 19 maja 2017 o 14:54

        w poście nie pijesz żadnych soków.

        1. Julia Krupińska 20 maja 2017 o 10:51

          Wyżej odpowiedziałaś (jak ktoś się spytał, czy suplementy, np. chlorella, spirulina zakłócą post, nawet, jeśli mają trochę kalorii) ,że to nie szkodzi)

          1. Julia Krupińska 20 maja 2017 o 10:53

            Już nie rozumiem

          2. Pepsi Eliot 20 maja 2017 o 11:51

            tak ale sok ma więcej kalorii, ale możesz spróbować, jak będziesz lecieć z wagi to sobie pij

    31. Kk 30 maja 2017 o 20:50

      A sok z imbiru z wodą przeszkadza w czasie postu?

      1. Pepsi Eliot 31 maja 2017 o 08:15

        pij

    32. Anonim 6 czerwca 2017 o 10:37

      Mam taki przepis: litr wody, 1,5 łyżki jodyny i tylko 1 łyżka mąki ziemniaczanej na taką ilość wody. Taki ‚kisiel’ można pić między oknem żywieniowym?

      1. Pepsi Eliot 6 czerwca 2017 o 10:51

        mąka ziemniaczana z pewnością przerywa post

      2. grzegorzadam 6 czerwca 2017 o 11:05

        Jako lek na grzyba.
        Rosjanie mieli pozytywne doświadczenia z amylojodyną.
        Ale wymaga raczej wcześniejszego odrobaczenia .

        1. Anonim 6 czerwca 2017 o 14:41

          No właśnie.. I jako uzupełnienie jodu 🙂 mam pić kilka razy dziennie po pół szklanki i nie wiem, jak to pogodzić z postem.. :/

          1. grzegorzadam 6 czerwca 2017 o 14:54

            A dlaczego akurat to?
            Możesz pić jodynę, Lugola, albo naskórnie.

    33. Gosialavenda 31 lipca 2017 o 23:03

      Bardzo to ciekawe.Jeszcze kilkadziesiąt artykułów przede mną..

    34. Ania 16 sierpnia 2017 o 12:20

      Pepsi! Chce spróbować tego postu przerywanego, odchudzam się całe życie z różnymi efektami… post brzmi super, tymbardziej ze jedzenie co 3-4 godziny doprowadza mnie do szału! Pytanie mam jednak takie czy muszę jeść po treningu? Czy to ma jakieś większe znaczenie? Ze względu na obowiązki ćwiczę 2 x w tygodniu o 20 ale w inne dni trening mogę przenieść na 18-19. Rano na czczo nie ma szans bo wstaje już o 5:30 do pracy. No chyba ze będę robic jakieś krótkie szaleństwo np. cardio na rowerze w 15 min. Tak czy siak nie odpuszczę wieczornych treningów w klubie bo je uwielbiam 🙂 poradź please

      1. Pepsi Eliot 16 sierpnia 2017 o 16:27

        nie musisz, herbatka ziołowa idziesz spać

    35. Maggie 21 sierpnia 2017 o 12:17

      A czy wypijane zioła przerywają post?
      Co można jeszcze pić? Woda z cytryną, zioła, herbata?

      1. Emanuela Urtica 21 sierpnia 2017 o 12:19

        Zioła nie przerywają postu. Możesz pić wszystko co nie ma kalorii, oczywiście poza sztucznymi napojami typu zero. Masz całe morze herbat do wyboru, możesz je mrozić, doprawiać miętą i cytryną, robić różne susze roślinne, „lemoniady” bez cukru (np. z wody z ogórkiem, aloesem i cytryną, albo z płatkami róży, etc. 🙂 )

    36. Miki491 30 sierpnia 2017 o 09:40

      Pepsi najdroższa,
      nie krzycz – wiem, że nie trzeba świrować:) pytanie czy jeśli tak zrobię będzie dobrze wg Ciebie?
      okno 8-16, zaczynam o 5.30 od wody z łyżką octu – mam nadzieję, że to nie przerywa postu…..potem woda woda, chciałabym włączyć wodę z kurkumą, sokiem cytrynowym, pieprzem i miodem o godz.: 8 mej w oknie, czy to ma sens? czy to się będzie liczyło, że jest na czczo po tej wodzie z octem?
      p.s. wyjdziesz za mnie?

      1. Pepsi Eliot 30 sierpnia 2017 o 19:07

        miód przerwie post, więc go nie dodawaj, woda , kurkuma, cytryna i pieprz

    37. Asiulka1990 8 września 2017 o 14:00

      Czy w czasie postu mozna pic wodę z cytryną? Mój post trwa póki co około 12h, powoli zwiększę ten czas, ale codziennie rano wypijam szklankę wody z cytryną. Czy to zaburzy czas postu ?

      1. Emanuela Urtica 8 września 2017 o 14:06

        Woda nie wlicza się w post. Śmiało pij tyle ile potrzebujesz. 🙂

      2. Asiulka1990 8 września 2017 o 14:32

        AA zapomniałam, dodaję trochę cynamonu do tego. Też moze zostać? Czy wykluczyć ? 🙂

        1. Pepsi Eliot 8 września 2017 o 19:07

          zostaw jak jest cejloński

    38. Asiulka1990 12 września 2017 o 10:58

      Słuchajcie, a co z posiłkiem potreningowym? Wypada mi poza oknem, moge go pominąc w takim wyapdku? Czekam na porady, bo dopiero zaczynam i nie weim jak to ugryźć do końca 🙂

      1. Pepsi Eliot 12 września 2017 o 11:27

        pomiń, lub wypij porcję shale shake na wodzie

        1. Asiulka1990 12 września 2017 o 14:57

          do tej pory pomijałam i chyba tak zostawię, wielkie dzięki 🙂 twój blog to skarbnica wiedzy 😀

    39. Takajaka 6 października 2017 o 20:38

      W książce „Twój drugi mózg” autor zaleca post przerywany z tego powodu, że pusty przewód pokarmowy wykonuje bardzo silne skurcze powodujące wydalenie wszelkich niestrawionych resztek pokarmów czy nierozpuszczonych leków. Jego zdaniem post przerywany jest błogosławieństwem dla trylionów naszych bakterii, które właściwie nami rządzą. Flora bakteryjna zdaniem autora ma wpływ na wszystko w naszym życiu włącznie z tym jakie decyzje podejmujemy. Kochajmy nasze bakterie, dbajmy o nie i nie zawalajmy górą żarcia nie do przerobienia. Niech sobie odpoczną.

    40. Agnieszka Ptak-Czarniecka 18 października 2017 o 13:52

      Witaj Pepsi. Od dwóch dni stosuję post przerywane…moje pytanie: czy okno żywieniowe moźe być od godz. 5:00 do 13:00? Wstaję bardzo wcześnie i źle się czuję, gdy nie zjem rano. A po 13 nie mam problemów z niejedzeniem. Proszę o odpowiedź 😉

      1. Pepsi Eliot 18 października 2017 o 13:54

        to nie jest takie zgodne z naturą, ale jak dobrze się z tym czujesz, to rób tak

    41. Agnieszka Ptak-Czarniecka 18 października 2017 o 19:24

      Czy wtedy też będą efekty postu przerywanego, czy niekoniecznie?
      W jakich godzinach stosować okno żywieniowe i okno niejedzenia, aby były najlepsze efekty?
      Pozdrawiam.

    42. Asia1990 7 listopada 2017 o 07:15

      A herbatki owocowe przerywają post? Ewentualnie np.melisa z pomarańczą ? skład :liść melisy (86,6%), naturalny aromat cytrusowy, owocnia pomarańczy 2%. Jedna saszetka to 1 kcal 🙂 czekam na opinię 🙂 Ewentualnie same owocówki, pić czy pozostać przy ziółkach? 🙂 Jeszcze kwestia kawy rozpuszczalnej (bez mleka), przerywa post ??

      1. Pepsi Eliot 7 listopada 2017 o 07:52

        bez przesady, nie przerywają

        1. Asia1990 7 listopada 2017 o 09:03

          A co z ta kawą rozpuszczalną? 🙂 🙂

          1. Pepsi Eliot 7 listopada 2017 o 12:05

            zamówiona

            1. Asia1990 7 listopada 2017 o 13:46

              Hihihi 🙂 tylko bez cukru 😉 dzięki za info, zrzuciłam już na poście przerywanym ponad 6 kg 😀 świetna sprawa 🙂

    43. Agiss 10 listopada 2017 o 13:52

      Pepsi, jak max krótkie może być okno żywieniowe, obecnie jem przez 4-5 h (uzależnione jest to od mojej pracy), są w tym 2-3 posiłki, ciężko mi zmieścić dużo owoców , warzyw w tak krótkim czasie…co i jak zjadać żeby zjeść wystarczająco dużo w krótkim oknie i się nie zapchać?? Buziak

      1. Pepsi Eliot 10 listopada 2017 o 15:37

        trzymaj więc takie okno, trochę się zapchasz, byle wcześnie

    44. zuzozol 11 listopada 2017 o 19:03

      Pepsi, wiesz coś o utracie okresu podczas postu? przez 3 miesiace jadlam 11-19 i było ok, a od jakiegos miesiąca 12-16 i okres zniknął.. Jem bardzo dużo więc to nie kwestia niedojadania.

      1. Pepsi Eliot 11 listopada 2017 o 21:12

        widocznie zrzuciłaś zbyt dużo tkanki tłuszczowej, to się zdarza, bo wraz z tłuszczem spada ilość estrogenów.

    45. Magda 23 listopada 2017 o 19:31

      Pepsi, jak tak o coś przeciwnego chcę zapytać, czy mając niedowagę i stosując post przerywany przytyję?? Żaden sposób na przytycie mi się do tej pory nie sprawdził 🙁

      1. Pepsi Eliot 23 listopada 2017 o 22:28

        nie przytyjesz

    46. Magda 24 listopada 2017 o 07:58

      A znasz jakiś zdrowy sposób na przytycie?

    47. Olga 28 listopada 2017 o 07:34

      Pepsi, czy kawa Inka zalicza się do postu? Taka czarna, bez dodatków.

      1. Pepsi Eliot 28 listopada 2017 o 08:03

        a ile ma kalorii?

        1. Olga 28 listopada 2017 o 08:54

          14 kcal w 1 porcji 4g

          1. Olga 28 listopada 2017 o 10:20

            Rozumiem, znaczy że nie wolno 😁

    48. Agiss 1 grudnia 2017 o 07:50

      Mam pytanie! Będąc na poście przerywanym doszłam do wagi, którą chciałam osiągnąć tj. 51 kg przy 169 cm wzrostu. Co robić dalej żeby już więcej nie chudnąć i również żeby nie przytyć? Czy zwiększyć ilość dostarczanych kalorii , wydłużyć okno żywieniowe, czy organizm sam przestanie chudnąć? Pozdrówki 🙂

      1. Pepsi Eliot 1 grudnia 2017 o 08:51

        kombinuj sama, każdy jest inny, po prostu rano się ważysz, ale post przerywany to nie tylko kwestia wagi, to bardzo prozdrowotny rytuał, więc z niego bym nie rezygnowała. możesz go odrobinę skrócić.

    49. Agiss 12 grudnia 2017 o 08:08

      A ja mam pytanie 🙂 Zbliżają się święta….jak rozplanować i jak radzić sobie z postem przerywanym w tym świątecznym czasie? I przede wszystkim jak jeść aby nie przybyło na wadze…..
      Doradź Pepsi 🙂

      1. Pepsi Eliot 12 grudnia 2017 o 08:26

        jak będziesz trzymać post przerywany nie przytyjesz, ale możesz na te parę dni odpuścić i przyjąć więcej masy, tylko odrazu przerób ją na masę mięśniową, przez całe święta ostry trening codziennie rano przed śniadaniem 🙂

    50. Asiulka1990 12 grudnia 2017 o 10:54

      Ja też obawiam się tego świątecznego czasu. No i jak tu zrobić trening rano hmm. Trzeba będzie kombinować 🙂

    51. Asiulka1990 20 grudnia 2017 o 10:02


      Pomóżcie 🙂 filiżanka przerywa post czy nie?? Dokładnie taka kawa 🙂

      1. Emanuela Urtica 20 grudnia 2017 o 10:50

        Nie przerywa. 🙂

    52. Asiulka1990 20 grudnia 2017 o 10:54

      Oo nie widać linku, chodzi dokładnie o kawę Lavazza Crema e Aroma 🙂 ktoś może pije, podpowie? To nie jest typowa czarna kawa 🙂

      1. Emanuela Urtica 20 grudnia 2017 o 11:05

        Nie widać, bo to spam. 🙂 To mieszanka dwóch odmian ziaren, której aromat wynika z ich proporcji i stopnia wypalenia. Z tego co widzę nie ma żadnych dodatków, więc jej nietypowość nie wpływa na zasady postu. 🙂
        Ściskam.

        1. Asiulka1990 20 grudnia 2017 o 11:26

          Dziękuje, dziękuję 🙂 pytam, gdyż na jednej ze stron widziałam kaloryczność tej kawy określona na ok.150 kcal. I sama nie wiedziałam jak do tego podejśc 🙂 w takim razie ide do ekspresu 😀

          1. Emanuela Urtica 20 grudnia 2017 o 11:59

            Eeee, niemożliwe. Aromatyzowane kawy z podobną proporcją ziaren mają maks po 40-50 kcal w szklance. Według myfitnesspal, któremu bazie danych generalnie ufam, szklanka ma 2 kalorie, czyli taki kawowy standardzik.
            http://www.myfitnesspal.com/food/calories/lavazza-crema-e-aroma-397811861

            1. Asiulka1990 20 grudnia 2017 o 12:01

              Dzięki za info 🙂 🙂 też będę korzystać z tej strony 🙂

    53. Kate 29 grudnia 2017 o 06:00

      Droga Pepsi, a czy musimy miec stale okno jedzenia kazdego dnia czy moge np. w poniedzialek jesc miedzy 8-16 a we wtorek miedzy 12- 18? czy to bedzie mialo wplywna utrate wagi? Dzieki z gory za feedback <3

      1. Pepsi Eliot 29 grudnia 2017 o 09:27

        okno z jedzeniem w pierwszym przypadku wynosi 8 godzin (za długie), a w drugim wprawdzie 6, ale kończy się dość późno. Można żonglować oknami, ale zawsze zastanów się jaki czas masz przeznaczony na okno z postem. Po prostu obserwuj jak chudniesz. Na tej diecie, gdy jest dobrze dobrana do swojej „przepustowości” chudnie się bardzo.

        1. Kate 29 grudnia 2017 o 09:45

          Dziekuje za speedy gonzales odpowiedz 🤗

    54. Mirro 2 stycznia 2018 o 00:00

      Niby fajnie ale.. Teraz pracuje tak ze zmiany mam rozne w ciagu tygodnia. Wg kontraktu mam byc flex 24/7 wiec.. Nocki, dniowki, popoludniowki. Nijak nie widze jakbym mogla funkcjonować ta tych oknach jesli mam dniowke, dzien wolny, a potem nocke. No jak? Nie widzę. Moze to przez te mocne okulary ale coz.. :/

    55. Jaśmin Dżustyna 4 stycznia 2018 o 12:17

      Pepsi czy zakwas buraczany przerywa post??
      I jak ma sie post do terapii 4 szklanek? Moje okno wypada miedzy 12 a 18 i z rana wypijam twoje 4 szklanki czy to dobrze? Czy nie przerywam postu?

      1. Pepsi Eliot 4 stycznia 2018 o 12:23

        4 szklanki nie przerywają, mają znikomą ilość kalorii i bardzo dużo błonnika. Natomiast zakwas buraczany jest bardzo słodki, więc przerywa.

    56. Agiss 16 stycznia 2018 o 05:20

      Kurczę… 6 tyg postu, okno od 8.30 do 12.30 było ok choć czasem miałam spadek energii… Po świętach zaczęło się chrzanić… Niesamowita ochota na jedzenie, ostatnio nawet kompulsja na słodkie… Przez co ogromne wyrzuty sumienia… Dlaczego tak się stało? Co robiłam źle, że naszla mnie taka ochota na jedzenie głównie tłuszczy pod postacią masła(którego nie jadłam) i słodkiego którego też nie jadłam… POMOCY.

      1. grzegorzadam 16 stycznia 2018 o 09:03

        ”Przez co ogromne wyrzuty sumienia…”

        ŻADNYCH WYRZUTÓW, organizm coś sygnalizuje, musisz to wybadać.
        Nie wszystkim wszystko służy.

        ”naszla mnie taka ochota na jedzenie głównie tłuszczy pod postacią masła(którego nie jadłam)”
        Jedz, niektórzy łyżkami jedzą, ale znajdź naturalne, prawdziwe.
        Jaki poziom WIT. D? Cholesterol, homocysteina?

    57. Asiulka1990 16 stycznia 2018 o 09:13

      znam to … kompulsja na słodkie to mój problem od dawna, nie potrafię sobie z tym poradzić, jak zaczynam jeść słodycze to nie potrafię przestać, aż do momentu ogromnego bólu brzucha i problemów z oddychaniem :/ może ktoś zna jakieś rady na tą przypadłość. trzymam średnio 6-8h postu, to pomaga unikać pokus, bo w trzymaniu okna jestem dobra 😉

      1. grzegorzadam 16 stycznia 2018 o 09:34

        Nie kop się z koniem. 😉
        Mam czasami też chcicę na słodkie, naturalny miód załatwia sprawę.
        Łyżkę żujesz jak landrynkę.
        U mnie efekt natychmiastowy.
        Słodki owoc, rodzynki, daktyle, jest mnóstwo zdrowych zamienników.

        1. Asiulka1990 16 stycznia 2018 o 11:17

          tylko,że ja jem do tzw.porzygu :/ coś jak w atakach bulimiczek, a wyrzuty sumienia dręczą przez parę dni

          1. grzegorzadam 16 stycznia 2018 o 13:08

            To jest poważniejszy problem w takim razie.

          2. Agiss 16 stycznia 2018 o 18:18

            Ja mam podobnie niestety. Jak nie jem to nie jem, później sporadycznie mam napady, wyrzuty sumienia i znów nie jem i się trzymam. Może nie dostarczam odpowiedniej ilości energii i później organizm zaczyna wariacje i chce uzupełnić niedobory.. Męczy mnie to. Nie wiem co.. Z PP już zrezygnowałam bo trochę mnie to męczyło..wstaje ok 3.30 i ciężko było mi trzymać się postu…

            1. Asiulka1990 17 stycznia 2018 o 07:08

              wydaje mi się,że to już zaburzenia odżywiania w naszym przypadku, ogólnie też ciężko mi na PP, od rana czuje głód, ale jakoś daję radę od 5 rano do mniej więcej 12 poszczę 🙂

    58. Malabobo 17 stycznia 2018 o 09:11

      Pepsi czy okno od 15 do 21 jest zle? Jest zachowane 6h jednak razem z narzeczonym tyjemy zamiast chudnac. Jiz dwa tyg na poscie a waga w gore 😱😱😱😱 poradz cos. latwiej przychodzi nam z rana poscic niz wieczorem

      1. Pepsi Eliot 17 stycznia 2018 o 12:08

        złe, im bliżej 15 okno się kończy tym lepiej 🙂 Zaczynajcie jeść o 12 i jedzcie do 16, a potem pyszne herbatki i masę fajnych zajęć.

    59. Agiss 17 stycznia 2018 o 09:16

      Ja na poście ciągle myślałam kiedy będę mogła zjeść, mocno schudłam…w oknie zjadałam głównie owoce, warzywa i później bolał mnie brzuch (zjeść w 4 h swoje dzienne zapotrzebowanie to nie taka łatwa sprawa), ciśnienie miałam bardzo niskie, zero ochoty na seks 😛
      Generalnie chciałabym jeść normalnie, zdrowo (w miarę możliwości ) i pozbyć się tych kompulsji…buu

      1. Asiulka1990 17 stycznia 2018 o 12:47

        Napisz na mój email asiaposwiatna311@wp.pl 🙂 widzę,że mamy podobny problem

    60. evab. 22 stycznia 2018 o 23:32

      Całe życie „się odchudzam” i zawsze denerwowały mnie te porady o częstych małych posiłkach. Nigdy nie miałam czasu na te zabawy, natomiast odkąd pamietam robiłam sobie posty nieświadomie, choć przeważnie krótsze niż 18h. Tylko że nie mając w ogóle wiedzy na ten temat, w tym moim okienku, o którego istnieniu i znaczeniu też nie miałam pojęcia, jadłam dużo, do tego wszelkie niezdrowe przekąski-przez mojego męża 😉
      Od dwóch dni jestem na świadomym 18h poście i czuję się cudownie, mam pełno energii, ćwiczę przed pierwszym posiłkiem który jem o 12 i jest cudownie i lekko ❤️ Mam teraz akurat 2 tyg wolnego aby mój organizm nauczył się nowych nawyków i mam nadzieje ze powrót do pracy nie będzie trudny 😊

      Pepsi czytam Cię od ok 2 lat i mogę stwierdzić że Cię kocham za to co robisz dla ludzi 😻 Grzegorzadam, Ciebie również 😬

      1. grzegorzadam 23 stycznia 2018 o 10:03

        jakie masz stężenie wit. D?

    61. evab 23 stycznia 2018 o 10:19

      Nie wiem, dopiero będę badać po niedzieli razem z hormonami tarczycy.

    62. Kaja 23 stycznia 2018 o 11:21

      Pepsi napisz mi jak baba krowie na rowie jak taki post wygląda? Chodzi o to, że jem np od 12 do 18 i tak każdego dnia a w pozostałych godzinach mogę tylko pić wodę tak ??????

      1. Emanuela Urtica 23 stycznia 2018 o 13:29

        Dokładnie. Możesz pić wodę, herbatę, kawę i generalnie napoje bez kalorii (poza sztucznymi syfami).

        1. dona1101 27 marca 2018 o 13:13

          a czy okienko w takich godzinach może być ? : 7.30-15.30 a potem post ?

          1. Emanuela Urtica 27 marca 2018 o 13:15

            Jasne, jak najbardziej! 🙂

            1. dona1101 27 marca 2018 o 13:29

              dziękuję !

    63. Kaja 23 stycznia 2018 o 23:28

      Kawę można pić ? Ale czarną? Czy z jakimś mlekiem?

      1. Pepsi Eliot 24 stycznia 2018 o 01:58

        zero kalorii, więc zero mleka

      2. Brzoza 24 stycznia 2018 o 05:36

        Kaja wszystko masz w tekście i w komentarzach😀 kawę można tylko czarna gorzką

    64. Brzoza 24 stycznia 2018 o 05:41

      Ooo, nie pojawiły mi się Wasze odpowiedzi😀

    65. Kaja 24 stycznia 2018 o 23:07

      Pepsi a czy ta dieta ma sens bez tych suplementów?? Bez szejka? albo tylko z samym szejkiem?Nie stać mnie na całą serię supli za 600 zł.

      1. Emanuela Urtica 25 stycznia 2018 o 08:40

        Niektóre rzeczy są potrzebne zwyczajnie, dla zdrowia, chociażby omega-3, D3 i K2, czy witamina C. Sam post przerywany to sposób na życie i jest skuteczny także bez szejka. 😉 Cudowne działanie szejka polega na tym, że pozwala spalić znacznie więcej kalorii niż się z niego przyjęło, ale bez niego post mimo wszystko potrafi odchudzać.

    66. novna 25 stycznia 2018 o 08:26

      Cześć Pepsi, dopiero zaczynam i ustawiłam sobie okno jedzeniowe między 10 a 18. Jednak o 8 i 20 muszę przyjmować leki. Czy to przerywa post?

      1. Emanuela Urtica 25 stycznia 2018 o 08:49

        Same leki, czy leki z jedzeniem?

        1. novna 25 stycznia 2018 o 09:14

          Same.

          1. Emanuela Urtica 25 stycznia 2018 o 09:33

            Same oczywiście nie przerywają postu. 😉 Tak samo jak np. lecznicza terapia 4 szklanek. Ściski. <3

            1. novna 25 stycznia 2018 o 09:45

              Dziękuję 🙂

      2. grzegorzadam 25 stycznia 2018 o 09:45

        Jakie leki?

    67. Kaja 25 stycznia 2018 o 12:59

      Powiem Wam tak: łeb mam kwadratowy od tych informacji. Boli mnie wątroba, zaczęłam szukać pomocy i jak patrze, że co wis to coś nowego trzeba brać to wymiekam. NIE WIEM OD CZEGO ZACZAC!! Tu 4 szklanki to selen magnez potas cynk miedź D3 K2. B12 Okg EWG EKG CHlorella spirulina USG….PADŁAM!
      OD CZEGO ZACZĄĆ ??? Co po kolei ???

      1. Pepsi Eliot 25 stycznia 2018 o 13:20

        zbadaj się: http://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/
        D3 bierze się w protokole z K2 po śniadaniu, najlepiej jeszcze z 1 Omega 3 TiB.
        4 szklanki przed śniadaniem http://www.pepsieliot.com/prosta-terapia-4-szklanek-czyli-codzienny-rytual-oczyszczania-ciala/. Dzięki nim nawodnisz ciało, oczyścisz, w tym z wielu pasożytów (bo chlorofil), 4 szklanki zapewnią Ci magnez, potas (ocet jabłkowy), dobre zakwaszenie żołądka, spirulinę i chlorellę, oraz trawy i inną zieleninę.

        Czyli to n ie takie trudne. Z wynikami zgłoś się do mnie.

    68. Kaja 25 stycznia 2018 o 16:10

      No. Byłam na usg mam torbiele wszędzie na jajnika na wątrobie na piersi i jeszcze podejrzewa guzek w tarczycy, ale że to było usg brzucha to kazał przyjść na usg tarczycy osobno . Tak tylko machnął pelotą. No i ……………usiadłam i siedzę i nie wiem…

      1. grzegorzadam 25 stycznia 2018 o 19:58

        Wykonaj te testy bez zwłoki z linku.

    69. pestkahelp 25 stycznia 2018 o 16:55

      Pepsi, zmieniasz moje życie! Jeżeli znajdziesz chwilę: doradź proszę! Jestem na poście przerywanym od 2 miesięcy, chudnę, widzę po ciuchach (mam do zrzucenia jeszcze ok. 25kg do prawidłowej wagi, drugie 25 już zrzuciłam na przestrzeni ostatnich 2 lat). Zastanawiam się tylko, czy ja na tym pp za dużo nie jem (mam teraz stresujący czas i ciągnie mnie)? Dzisiaj jadłam od 14.30 do 17.30 i zjadłam to:
      2 banany
      6 daktyli
      80 g ziaren słonecznika
      sok z połowy cytryny
      2 łyżki oliwy
      pół awokado
      puszka ciecierzycy
      1 średni burak gotowany
      1 jabłko
      1 pomarańcza
      pół papryki
      ogórek kiszony
      trochę kapusty kiszonej
      3 wafle ryżowe
      hummusu ok. 100g
      1 marchewka

      1 duża czarna kawa bez cukru
      3,5 litra wody niegazowanej
      1 x zielona herbata bez cukru

      + dalej oczywiście płyny.

      Co byś zmieniła? Czego za dużo? Przesadziłam z cieciorką… Pozdrowienia!

      1. Pepsi Eliot 25 stycznia 2018 o 19:33

        buraka nie gotuj, pokrój na cieniutkie plasterki, skrop cytryną, posól, trochę pieprzu jak lubisz. jest super. Możesz jeść więcej, tylko ten cały tłuszcz rozłóż na 3 dni. Czyli jednego dnia oliwa, drugiego tylko pół awokado, 3 słonecznik i koniecznie, albo nasz Hemp protein This is BIO, albo jeszcze lepiej Omega 3 TiB, chyba, że jesteś ściśle wege. Za mało omega 3 i za mało zielonego. Brokuła sparuj, nasze zielonki This is BIO dosypuj. No i tzrzymaj 25(OH)D na poziomie 60-70.

    70. Kasiadavies 2 lutego 2018 o 15:45

      Jestem w okresie okołomenopauzalnym (44), kończę drugi tydzień na pp i tak średnio się czuje, głównie dokuczają mi bóle głowy. Moje pytanie jest, czy pp przerywany sprawdzi się w takim przypadku?

      Niestety nie mam możliwości zrobienia badań hormonalnych, mieszkam w UK i to jest dramat jak tu oszczędzają na wszystkim, jak powiedziałam lekarzowi rodzinnemu, ze nie mam od kilku miesięcy okresu, to od razu zabrał się za wypisywanie recepty na hormony.

      Mam 170cm wzrostu, moja waga to 62 kg, wegetarianka od 12 lat, od sierpnia zeszłego roku przytyłam 5 kg ,głównie idzie mi w biodra, dlatego chciałabym to jakoś powstrzymać.

      1. Pepsi Eliot 2 lutego 2018 o 18:24

        napisz jak przeprowadzasz post, co jesz, kiedy, ile kalorii? Przerywany post jest świetny w Twojej sytuacji także, ma wszelkie zalety zwykłego postu, tyle że bez niedożywienia, no i można być na nim zawsze, czyli jest to styl życia.

        1. Kasiadavies 2 lutego 2018 o 19:26

          Dziękuje za odpowiedz.

          Moje okno jedzeniowe zaczyna się Ok 9.30 i kończy się ok 16-17. Staram się jeść zdrowo, nie jadam śmieciowego jedzenia, mam ANGELA wiec często robię soki, nie używam mleka ani śmietany, raz w tygodniu jem jajka. 99% warzyw i owoców,które kupuje są organic, chleb zytnio-orkiszowy pieke sama.

          Wg Crnometra zjadam Ok 1800 kalorii dziennie. Dwa razy w tygodniu robię szybkie spacery 40-50 min – 4,5-5km. Wieczorami 3razy w tygodniu cwicze w domu po ok 40 min.

          Tak jak wspominalam, przybralam na wadze ok 5 kg od sierpnia i pojawił się ogromny cellulit…wszędzie.
          Ostatnio taki cellulit miałam w ciąży 12 lat temu.

          Jesli chodzi o suplementy, to biorę:
          – witaminę C 1000 mg,
          – NAC 600 mg,
          – magnez ( naturalny z soli morskiej),
          -Omega 3
          – wyciąg z kurkumy z karczochem,
          – B12.

          1. Pepsi Eliot 3 lutego 2018 o 08:18

            Bierz nasze suplementy, widocznie Twoje nie działają, jesz za mało na przerywanym poście, przeczytaj Jem i chudnę jest na stronie

    71. Patka 5 lutego 2018 o 17:36

      A co ze stosowaniem postu przy nadczynności tarczycy? Jakiś czas temu odstawiłam Thyrozol, czy post jest dobry dla tarczycy?

      1. Pepsi Eliot 5 lutego 2018 o 22:10

        tylko przerywany, a w czasie okna żywieniowego należy jeść też dobre węglowodany, a nie jak inni radzą ciąć je

        1. Patka 6 lutego 2018 o 10:12

          Dzięki za odpowiedź. Stosuje post przerywany 8 godzin jem, 16 poszcze . Stosuje suplementację, jem weglowodany. Mysle że będzie dobrze. Tylko mam wrażenie że tarczyca mi się ostatnio powiększyła.

          1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 11:12

            jakie bierzesz suplementy? bierzesz selen, jod? Jaki masz poziom przeciwciał? Robiłaś USG?

            1. Patka 6 lutego 2018 o 12:04

              Biorę jod, selen, cynk, D3 z k2, C. Miałam USG ale parę miesięcy temu. Mam tarczycę o przebudowie guzkowej .W obu płatach guzki normoechogenne. Przeciwciała też już jakiś czas temu robione .Kortyzol badany ostatnio rano na granicy normy .

            2. Patka 25 lutego 2018 o 15:11

              Zrobiłam podstawowe badania krwi i moczu oraz poziom hormonów i przeciwciał. Wyniki są ok, czyli w normie. Chociaż TSH niższe niż kilka miesięcy temu. Z 1,7 spadło na 0,8. Czy to możliwe, że moja tarczyca znowu się odezwała z powodu np alergii pokarmowej? To jedyne co przychodzi mi do głowy.

    72. Piotr 6 lutego 2018 o 09:19

      Nie orientujesz się może jaki wpływ ma if na dnę moczanową?

    73. malinella 7 lutego 2018 o 13:08

      jestem od dwoch tygodni na pp, czy IF. kg leca powoli, tzn 1kg na tydzien ale dzieje sie duzo dobrego. kg moze leca powoli ale cm szybciej, w ciuchach juz luzno sie robi. okno mam 8/16. chcialam sprawdzic jak reaguje moj organizm a poza tym karmie piersia i chcialam sprawdzic jak i czy wplynie na laktacje- nie wplywa.
      ogolne samopoczucie lepsze, wiecej energii rano choc wstaje o 6 a pierwszy posilek mam o 10. polasilam sie dzis na kupna jagodzianke i czuje sie jakbym kamien w brzuchu miala, wczesniej tego nie bylo. jedzenie lepiej smakuje (jesli nie jest ww. jagodzianka). nie licze kalorii co robilam cale dorosle zycie i dobilam do ponad 90 kg wagi. w oknie jem 2-3 posilkow dziennie, zalezy jak wychodzi. nie mysle obsesyjnie o jedzeniu: kiedy, ile, itd. trzymac post jest mi bardzo latwo, ani razu nie mialam sciskania w brzuchu czy innych nieprzyjemnych dolegliwosci. glodu w poscie nie czuje.
      w poscie pije wode i herbatki ziolowe, rano wypijam wode z cytryna i czarna kawe z ziaren bez cukru. jednak trzeba uwazac na przyjmowane leki, tzn biore tabletki anty, zawsze bralam o 22, jednak wyczytalam ze w skladzie maja laktoze, wydawalo mi sie ze to powoduje wzrost insuliny i przerwanie postu, przelozylam czas na 18 i widac poprawe na wadze.
      w ten sposob niezamierzenie jadlam kiedy jeszcze bylam sama, nie mialam czasu na ta cala szopke z jedzeniem (liczenie, mierzenie itd), nie mialam problemow z waga, tzn czulam sie dobrze w moim ciele. potem zamarzylam schudnac i zaczelam sie odchudzac: 5-6 posilkow dziennie blablabla. wszlo jak wyszlo, -10 kg, za chwile +15 i znalazlam sie gdzie jestem, z nadwaga okolo 25 kg.

      1. grzegorzadam 9 lutego 2018 o 09:14

        spokojnie oczekuj efektów, dbaj o wit D.
        Poziom?

    74. Agiss 7 lutego 2018 o 14:23

      Pepsi…. Wytłumacz mi dlaczego po 2 mies IF 4/20 od świąt mogłabym jeść i jeść…. To co schudłam na IF od świat z powrotem przytyłam… Czym to moglo być spowodowane? Dodam, że od ok 15 lat mam lekkie zaburzenia odżywiania, obsesja na punkcie chudości, ciągłe cięcie kalorii, zdarzały się napady na żarcie, kilka razy wymioty, ale to już dawno minęło….Jak wrócić z powrotem do IF i nie mieć napadów???

      1. Asiulka1990 8 lutego 2018 o 07:15

        Dołączam się do pytania i problemu 🙂 jak wrócić na post i nie mieć kompulsji, zwłaszcza na słodkie …

        1. grzegorzadam 9 lutego 2018 o 09:16

          Zróbcie sobie na początek testy:
          http://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/

          Sprawdźcie, czy nie macie grzybów, innych patogenów, dochodzi sprawa psychiki,
          przyzwyczajeń, uzależnienia od cukru, trzeba czasu.

    75. Maria 11 lutego 2018 o 14:08

      Droga Pepsi,
      Od pół roku stosuje post przerywany i czuję się świetnie. Jem w oknie 12-20 teoretycznie, praktycznie ostatni posiłek zazwyczaj o 18 lub 19.
      Sprawa wyglada tak, ze zaszłam w ciąże i trochę ciężej mi teraz. Zwykle o 12 nie czułam głodu, teraz o 10 mega mnie ssie. Czy w ogole post przerywany w ciąży ma sens? I czy to zdrowe dla bejbisia?
      Z góry dziękuje za jakieś info. Kiss

      1. Pepsi Eliot 11 lutego 2018 o 17:15

        w ciąży jedz jak tylko chcesz, tylko nie jedz złomu i to jest priorytet, a przed snem jak się objesz, to będziesz tak samo źle się czuła, czy w ciąży, czy nie

    76. Agiss 23 lutego 2018 o 19:34

      Pepsi pomóż. Od października do grudnia (uściślając do świąt) ok 10 tyg byłam na IF okno żywieniowe początkowo 8 h , docelowo 4 h od ok 9;00 do 13:00, schudłam z 58 kg do 51 kg przy wzroście 168 cm. Było super, niestety jak zaczęłam jeść w święta to nie mogłam się opanować, ciągle byłam głodna, chciałam jeść rzeczy, których przez wiele lat nie jadłam (masło, chleb), od tego czasu przytyłam z nawiązką na dzień dzisiejszy ważę 59 kg czuję się z tym BARDZO źle, czuję się gruba i ociężała. Chcę wrócić do IF PROSZĘ PEPSI doradź jak to zrobić żeby z powrotem wejść na post i nie mieć później takich napadów na jedzenie? Co mogło być przyczyną takiego wilczego głodu?
      Czekam na poradę;)

      1. Pepsi Eliot 23 lutego 2018 o 22:19

        za mało jadłaś w oknie, i jesteś niedożywiona, jutro Ci odpowiem, bo piszę z komory i to jest jakiś koszmar

    77. Agiss 24 lutego 2018 o 05:17

      Dobrze kochana☺️ zatem czekam na odpowiedź jak znów się za to zabrać bo chce stosować IF bez napadów na żarło. Dziękuję 😘😘😘

    78. OstrożnaOdWaga 4 marca 2018 o 22:39

      Zaczynam od jutra, dziś było mierzenie. Jest tragedia. Trzymajcie kciuki 💛

      Ps lubię czasami nie jeść tak z 2 dni i wtedy wlatuje ogromna ilosc wody i herbat .

    79. Agiss 14 marca 2018 o 09:34

      Pepsi proszę podpowiedz mi co zrobić żeby nie mieć napadów na jedzenie (głównie chleb, masło, bardzo rzadko słodkie). Pisałam wcześniej, ale nie odpisałaś. Wróciłam do IF z oknem od 11-17, jem warzywa, owoce, owsianki, płatki jaglane/gryczane, kasze, komosę, czasem jakiś nabiał, mięsa nie jadam, pieczywa też niem. Z wyjątkiem jak mam napad i wtedy mogłabym pochłaniać pieczywo i masło, a bardzo nie chcę tego robić. Jaki popełniam błąd?
      Od października do grudnia schudłam ładnie na IF, od świąt do teraz przytyłam 2 kg więcej niż schudłam (169 cm, 59 kg) chcę 53 wtedy najlepiej się czuję :):)
      PROSZĘ DORADŹ MI !!!!!!

      1. Pepsi Eliot 14 marca 2018 o 11:03

        Post przerywany, jak masz napad to tylko w oknie w którym jesz, a potem 20 godzin postu i następny napad może być dopiero za 20 godzin, i tak schudniesz i skorzystasz z oczyszczającego działania postu

        1. Agiss 14 marca 2018 o 11:08

          Czyli nie będzie aż takiej tragedii jak zjem cos niedozwolonego w oknie… To super

    80. Kendari 21 marca 2018 o 12:19

      Hej, Peps a czyste białko z glutamina przerywa post?

      1. Pepsi Eliot 21 marca 2018 o 12:54

        nie przerywa

        1. Zet 23 marca 2018 o 22:40

          Oczywiście, że przerywa. Białko podbija insuline. Nawet leucyna podbija insuline

          1. Pepsi Eliot 24 marca 2018 o 11:22

            W programie jem i chudnę czyste białko po treningu możemy zaliczyć do „postu”, jest to kwestia umowy, bo chodzi o efekt chudnięcia. Gdy już osiągnie się idealną wagę, wejdziemy na czysty post przerywany.

    81. Asiulka1990 21 marca 2018 o 13:07

      a kawa rozpuszcalna? 🙂

      1. Pepsi Eliot 21 marca 2018 o 15:33

        kiła

    82. Alicja Ka 23 marca 2018 o 22:23

      witam. Pepsi a czy leki hormonalne brane z rana plus suplementacja np D3 przerwą mi post. zastanawiam się nad tym postem od dawna ale z rana hormon na tarczyce , później ze śniadaniem pierwsze witaminy…. a tak musiałbym zrezygnować ze śniadania i kolacji…..

      1. Pepsi Eliot 24 marca 2018 o 11:25

        zjedz śniadanie i duży lancz, zrezygnuj z obiadu i kolacji.

    83. Orszulka Kużdżał 23 marca 2018 o 23:16

      A jak ma sie rzecz dla marki karmiącej i to dwójkę ssakow(bliźniaczki roczne)? Do tego czynnie uprawiającej sport (taki zawód instruktor fitness). Czekać na samoodstawienie sie dzieci czy można bezpiecznie zastosować?

      1. Pepsi Eliot 24 marca 2018 o 11:20

        post codzienny w takim przypadku, ale nie bardzo długi. Jednak nikomu nie robi dobrze jedzenie kolacji, więc ją wywal.

        1. Orszulka Kużdżał 25 marca 2018 o 23:08

          Czyli 16h pos,t 8 jemy 😍😍9-17?

    84. Kamila85 24 marca 2018 o 00:48

      Hej Pepsi i Grzegorzadamie. Pisalam juz do Was, ale nie bylo odpowiedzi, sprobuje jeszcze raz. Moze ktores z Was mi pomoze.

      Jestem chora od 6 tygodni, najpierw zlewne poty, ale goraczka tylko max 37,5. Leczylam sie Pepsi Twoja herbatka na 60 chorob, witamina C duze dawki przez 10 dni, nie pomoglo, poszlam do lekarza. Lekarz stwierdzil ze to bakteryjne, dostalam Zinnat. Nie pomogl. Potem Klacid, nie pomogl, przenioslo sie na zatoki. Zapalenie zatok ropne odeszlo po Klacidzie. Ale nie pocenie i stany podgoraczkowe. Dostalam hiszpanski antybiotyk Cefixoma Normon na 10 dni, nie pomogl. W koncu morfologia i posiew plwociny.

      Morfologia Leukocyty 10,25 (norma 10)
      Erytrocyty 5,5 (norma 5)
      Plytki krwii 461 (norma 460)
      OB 25 (norma 15)
      CRP 8,1 (norma 5)
      Reszta w normie, moge wkleic jakby co.
      Ale w plwocinie wyszlo CITROBACTER BRAAKII. Moj lekarz mowi,ze to tak rzadkie, ze nigdy sie z ta bakteria nie spotkal. Dostalam Ciprinol 500mg, niby z antybiogramu jest na to wrazliwa, ale znow nie pomaga. Poty i stany podgoraczkowe sa nadal.

      Lekarz mowi, ze nie ma juz innego wyjscia i musze polozyc sie do szpitala na dozyle antybiotyki. Boje sie, ze wyjde z nigo jeszcze bardziej chora. Wiem, ze Wy macie duza wiedze, moze cos Wam sie obilo o uszy. Moze jakies protokoly na te bakterie gram ujemne?
      Kamila

      1. Pepsi Eliot 24 marca 2018 o 11:19

        Zbadałaś tarczycę? TSH, pozostałe hormony tarczycy i przeciwciała.To może być stan zapalny tarczycy, co powinno się wykluczyć. USG tarczycy. Kuracja wodą utlenioną, zacznij od inhalacji.
        Potem trzeba będzie zrobić kurację uodporniającą.

        1. Kamila85 24 marca 2018 o 18:55

          Juz podaje to co mam:
          Test sody 1.30 minuty
          PH moczu rano 5,5 w poludnie 6-6,2
          TSH 1,15
          FT3 5,1 (norma 2,25-6)
          FT4 21 (norma 10-25)
          USG tarczycy, narzadow rodnych, piersi prawidlowe
          Badanie moczu ok
          Morfologia jak mowilam wczesniej, nie wiem czy cala wkleic?
          Na wiecej badan poprostu juz mnie nie stac. Ten lekarz i te antybiotyki pochlonely mi ponad 2tys. Czytalam Grzegorzuadamie strone Pepsi, ktora podales, ale nie moge sobie teraz pozwolic na wiecej badan.
          Czy moge cos zrobic na podstawie tych badan co juz podalam? Najbardziej martwie sie ta bakteria Citrobacter Braakii, lekarz mowi, ze to tylko i wylacznie ona powoduje te objawy. To fakt, ze pojawily sie one z dnia na dzien i podejrzewam ze zanieczyszczona nia gleba dostala mi sie do nosa i jamy ustnej.

            1. Kamila85 24 marca 2018 o 23:44

              Bardzo Ci dziekuje. Jakie tanie, dostepne srodki antybakteryjne masz na mysli? Gdzie moge szukac o nich informacji?
              Ja te herbatke Pepsi pilam 10 dni przed pojsciem do lekarza, bralam tez witamine C. Niestety nic nie pomoglo. Czy Ty sadzisz, ze trzeba jeszcze raz to wprowadzic + 2 x dziennie nebulizator z WU i 2 x dziennie z glutationem?
              Czy kiedykolwiek Ty slyszales o tej bakteri? Ja sie troche boje, ze jak antybiotyki odstawie to ona sie rozbestwi i wszedzie sie rozprzestrzeni. Jak mialam 4 dni przerwy w antyniotyku to zaczelo sie robic duzo gorzej. Lekarz straszy, ze mozna zejsc na te bakterie…

            2. grzegorzadam 25 marca 2018 o 13:44

              W pierwszym linku masz kilkadziesiąt recept z ziołowymi środkami i innymi.
              Nie tylko główny wpis, ale w komentach masz czasami kilkaset odpowiedzi.

              Niestety trzeba czytać 😉

              Nie ma bakterii opornych na joid, H2o2, mocne zioła i czosnek,. kurkumę.
              Dobierz sobie kuracje, każdy jest inny.

            3. Kamila85 26 marca 2018 o 03:53

              Przeczytalam caly pierwszy watek wraz z komentarzami. I z tego co zrozumialam to najpierw trzeba zrobic ten biorezonans, zeby stwierdzic skad to sie wzielo. A mnie juz nie stac, zeby go zrobic.
              Wiekszosc tych przepisow jest na pasozyty, lambie, glisty, tasiemca itp. Czy myslisz, ze moge to powybierac i stosowac „na oslep”?

            4. grzegorzadam 26 marca 2018 o 10:00

              moge to powybierac i stosowac „na oslep”?”

              Gorzkie receptury ziołowe można na oślep.
              To jest profilaktyka.
              Tylko zapomnieliśmy wiedzeni propagandą o ziołach, siarce, magnezie, soli i są efekty.

            5. Kamila85 27 marca 2018 o 13:17

              Bardzo Ci dziekuje za wszystkie rady. Kupilam juz nebulizator. Czy jak czasteczki docieraja do pluc to po drodze osiadaja tez na oskrzelach?
              Zrobilam tez wczoraj poziom wit D,ostatnie na co bylo mnie stac i sie przerazilam.
              Wynik 16,6!! Czy Ty Grzegorzuadamie lub Pepsi moglibyscie dobrac mi dawke ze sklepu This is Bio?

            6. grzegorzadam 27 marca 2018 o 17:56

              to po drodze osiadaja tez na oskrzelach?”

              Wszędzie,a potem do całego organizmu przez krew.

              Wynik D tragiczny.

            7. Kamila85 28 marca 2018 o 02:16

              Wlasnie wiem, ze tragiczny. Czy to moze byc przyczyna tej choroby i tego, ze nie moge sie wyleczyc?
              Czy myslisz, ze powinnam brac 10 000 jednostek wit D3 czy jeszcze wiecej?

            8. grzegorzadam 28 marca 2018 o 10:16

              brałbym 100 tys. przez 2 tygodnie.
              Poczytaj dr Heldena, podaje jak można to szybko uzupełnić.

            9. Brzoza 28 marca 2018 o 11:32

              O rany!!! 2000 w tabletce to daje 50 tabletek.
              Ja mam poziom Wit d3 13, biorę 10 tabletek po 2000IU – ciężko przełknąć. Takie dawki to tylko w kroplach, ale chyba się skuszę.
              W necie mało jest o tym Panu, bynajmniej nie znalazłam, trzeba książkę kupić.

            10. grzegorzadam 28 marca 2018 o 12:26

              Poszukaj większych dawek w takim razie.
              Potem, to jest raptem kilka-kilkanaście dni na uzupełnienie.

            11. Kamila85 29 marca 2018 o 15:33

              Niekoniecznie ksiazke. Wpisujesz w google „zdrowie w 7 dni pdf” i chyba druga pozycja na docer.pl masz do sciagniecia ksiazke. Grzegorzadam podal bardzo przydatna pozycje, jest tam bowiem jak dokladnie wyliczyc dawke uzupelniajaca braki i dzieki temu uzupelnic do optymalnego poziomu w max 7 dni i drugi wzor jak dokladnie wyliczyc dawke potrzymujaca ten otrzymany poziom.
              Nie martw sie dawkami, ja wyliczylam, ze jak chce uzupelnic braki w 5 dni to potrzebuje codzinnie 21 tabletek po 10.000 jednostek. Kupilam i wczoraj juz wzielam. Wszystko jest ok.

            12. Kamila85 30 marca 2018 o 03:17

              Grzegorzuadamie powiedz mi po ilu dniach roznych kuracji powinnam zauwazyc choc niewielka poprawe? Bardzo sie martwie tymi potami i stanem podgoraczkowym…

            13. Pepsi Eliot 30 marca 2018 o 08:21

              jakie masz CRP? bierzesz przeciwzapalną Omega 3 TiB?

            14. grzegorzadam 30 marca 2018 o 09:19

              Nie wiem, to jest wypadkowa wielu czynników indywidualnych.

              mOgą być zanieczyszczenia metaliczne, patogeniczne, niedobory minerałów,
              jakich? Nie wiem.
              U jednych przy np. braku ”szkorbutowym” siarki (MSM, DMSO, glutation…) w ciągu dni przestają boleć stawy, dokuczające przez lata, albo po uzupełnieniu boru antygrzybiczego dodatkowo.

              Analiza włosa? Biorezonans?

            15. Kamila85 30 marca 2018 o 11:45

              CRP mialam 2 tygodnie temu 8, teraz mimo, ze czuje sie lepiej jest 11. Ile tej Omegi3 brac Pepsi?
              Pisalam juz, ze nie mam wiecej kasy, bo ten lekarz ode mnie mnostwo wzial. Wiem, ze powinnam zrobic ten biorezonans, ale poprostu nie moge sobie pozwolic teraz.

            16. Pepsi Eliot 30 marca 2018 o 11:47

              1 Omegę 3 po śniadaniu razem z D3 i K2. Jest stan zapalny, trzeba coś z tym zrobić, usunąć przyczynę.

            17. Kamila85 30 marca 2018 o 12:56

              Ale jak szukac tej przyczyny bez kasy? Ja czuje, ze to jest ta bakteria w oskrzelach, bo tylko one daja objawy i w nocy poce sie na klatce piersiowej i wokol szyi a tarczyca jest ok.
              Nie rozumiem czemu nadal sa te stany podgoraczkowe wieczorem i wtedy odrazu sie poce.
              Zrobilam te badanie witamine D i CRP nadprogramowo i juz nie mam z czego. Bez sensu tylko wydawalam na tego lekarza i 5 antybiotykow..

          1. grzegorzadam 30 marca 2018 o 17:02

            Jak masz gronkowca, szybko nie jest:

            ”Utrzeć na tarce do ziemniaków 2 duże cebule, wrzucić do wysokiej koktajlowej szklanki, owinąć jej brzeg wianuszkiem z waty, tak, aby je uszczelnić, by gaz nie wszedł do oczu, tylko do nosa i głęboko oddychać przez 20 minut.
            Taką inhalację przeprowadzać przez kilka dni. Wtedy nie mamy ani jednego gronkowca w zatokach, ani kataralnego, ani w oskrzelikach, ani w oskrzelach, ze względu na to, że wszystkie szczepy gronkowców i złocistych, i zieleniejących, i różne paciorkowce, odporne nawet na antybiotyki, nie opierają się eterycznym olejkom cebuli przesyconym siarką.

            I to ratuje organizm ludzki. Krojenie cebuli też jest zdrowe. Jeśli ktoś ma zapalenie spojówek na tle gronkowcowym, to jednego dnia ucierać chrzan na tarce, a drugiego dnia ucierać 2-3 główki cebuli i porządnie popłakać.
            Za tydzień wypłacze chorobę z siebie. I po kłopocie”

            1. Kamila85 30 marca 2018 o 23:35

              Rozumiem. Czyli Ty nie uwazasz, zeby to byla ta bakteria Citrobacter Braakii?
              Martwi mnie, ze tak malo jest o tej bakterii, zadnych badan.
              Nie mowiac o terapi naturalnej..

            2. grzegorzadam 31 marca 2018 o 11:46

              Zazwyczaj NIGDY nie jest tak, że działa tylko jedna ”zła” bakteria.
              Kto ją znalazł?

              Szczerze mówiąc jej gatunej jest mało istotny.
              żadne nie mogą oprzeć się H2o2 i jodynie.

            3. Kamila85 31 marca 2018 o 15:21

              Wykryto ja w indukowanym posiewie plwociny.
              Robie 6 razy dziennie nebulizacje z H2O2 i 2 razy dziennie z plynu lugola.
              Czy Ty myslisz, ze to wystarczyc czy powinnam tez stosowac wewnetrznie?
              Doustnie wybralam mieszanke ziol gorzkich na pasozyty, wirusy i bakterie + nalewke z orzecha wloskiego + skoncentrowany sok z zurawiny i dzikiej rozy.
              Czy powinnam dodac cos jeszcze Twoim zdaniem?

            4. grzegorzadam 31 marca 2018 o 17:01

              Kilka lat wstecz stosowałem tylko wewnętrznie i miałem znakomite efekty, potem
              wpadłem na inhalacje sircusowe 😉

              Próbuj, jak masz chęć.
              Nie dodawałbym więcej, bo się organizm zawiesi 😉

              Last mówi raczej o rotowaniu środków, co 1-2 tygodnie zmiana, ma to sens,
              obcy też się oswajają i bronią, jak lekko ”zgłupieją”, tylko z korzyścią dla nas.

            5. Kamila85 31 marca 2018 o 19:36

              Dzieki za pomoc i cierpliwosc 😊 Ale myslisz, ze za tydzien na co moge zmienic?

              Wiekszosc tych receptur sa bardzo podobne. Z receptur ziolowych to tylko jedna znalazlam, te co pije, z piolunem, korzeniem omanu, mieta itd.

              Czy inhalacje moge robic caly czas czy to tez za duzo?

            6. grzegorzadam 3 kwietnia 2018 o 09:35

              Nabulizuje sie H2O2 od 3 dni, pije ziola i jak wcale nie mialam kaszlu tak teraz sie dusze caly dzien i odkrztuszam biala lepka wydzieline. Temperatura tez wzrosla do 37,2 i oczywiscie poty.”

              Normalna reakcja lecznicza, naruszyłaś spokojny byt gości i się bronią.
              Poczytaj Lasta , Sircusa, piszą o tym szczegółowo:
              http://docplayer.pl/904030-Proste-metody-przywracania-zdrowia.html

              ”zebym sie nie wyglupiala, bo to tylko w szpitalu sie leczy”

              Antybiotykami? Brak słów.
              A grzybice potem czym będzie ”leczył”?
              Też tym?

              ”Nie chce brac antybiotyku w szpitalu, bo juz zjadlam 5 w domu, ale zupelnie nic sie nie zmienia.”
              Jak się ”leczysz” abx, to ja tu nic nie podpowiem.

            7. grzegorzadam 3 kwietnia 2018 o 09:37

              Czy inhalacje moge robic caly czas czy to tez za duzo?”

              Tak, na oskrzela też, a to zakażenie ”bakteryjne ” to jak stwierdził znajomy lekarz?

            8. Kamila85 2 kwietnia 2018 o 23:40

              Grzegorzuadamie prosze powiedz mi czy Ty uwazasz, ze normalne jest duze pogorszenie przy tych nebulizacjach?

              Nabulizuje sie H2O2 od 3 dni, pije ziola i jak wcale nie mialam kaszlu tak teraz sie dusze caly dzien i odkrztuszam biala lepka wydzieline. Temperatura tez wzrosla do 37,2 i oczywiscie poty.

              Byl u mnie znajomy lekarz dzis, osluchal i powiedzial, ze to jest zapalenie oskrzeli bakteryjne, mam te szmery od 7 tygodni i zebym sie nie wyglupiala, bo to tylko w szpitalu sie leczy. Wprawdzie RTG klatki jest czyste, ale powiedzial, ze skoro to nie przechodzi 2 miesiace to juz w domu nie przejdzie.

              Zaczynam sie bac o swoje zdrowie, domownicy tez mowia, ze jest tylko gorzej, nie wiem juz co robic. Nie chce brac antybiotyku w szpitalu, bo juz zjadlam 5 w domu, ale zupelnie nic sie nie zmienia.

              Prosze podziel sie swoja wiedza, bo chcialabym podjac decyzje swiadomie.

          2. grzegorzadam 3 kwietnia 2018 o 09:42

            teraz sie dusze caly dzien i odkrztuszam biala lepka wydzieline. ”

            Tak nawet na logikę, chyba tej wydzieliny nie powinno tam być?
            Czy lekarz uważa inaczej?

            1. Kamila85 3 kwietnia 2018 o 10:37

              On sie zgadza, ze nie powinno jej byc. I przed nebulizacjami nic takiego nie bylo. Lekarz twierdzi, ze bez senau czekam a jest tylko gorzej, po kazdej nebulizacji dusze sie bardziej.
              Czy tam powinno byc?

            2. grzegorzadam 3 kwietnia 2018 o 11:36

              odstaw jak masz takie mocne efekty, rób kąpiele z sodą, solą, magnezem.
              w jkakich dawkach te inhalacje?
              Nie masz się tym katować, a reakcje są różne, bardzo różne.

              TYlko H2o2?
              Jest jeszcze magnez, jod, glutation, soda.

              Masz objawy, bo i latami to tam siedzi, to trudny przeciwnik.

              Na co chce dać antybiotyk, skoro nie wie co tam jest ?!

              ”Zrobilam tez wczoraj poziom wit D,ostatnie na co bylo mnie stac i sie przerazilam.
              Wynik 16,6!! ”

              Z tym co robisz?

              Leczenie to proces złożony z wielu składowych.
              Zrobiłbym tu szczegółowy profesjonalny biorezonans, koszt 100-300 zł.

            3. Kamila85 3 kwietnia 2018 o 10:38

              *Czy tak powinno byc?

            4. Kamila85 3 kwietnia 2018 o 21:40

              Witamine D uzupelnilam w ciagu 7 dni wedlug wzoru z podanej przez Ciebie ksiazki. Bralam prawie 180tys jednostek dziennie, teraz juz podtrzymanie 8tys codziennie.

              Przyszedl wynik drugiego posiewu plwociny. I to samo: Citrobacter Braakii. Lekarz mowi, ze wlasnie dokladnie wie, co ma leczyc. Wyszla bakteria opora na wiekszosc antybiotykow i on mowi,ze to ma duze znaczenie. Ze nie da sie jej w domu wyleczyc. I to napewno jest ona.

              Nie sadze, zebym ja wczesniej miala. Ona wystepuje w glebie, wodzie, sciekach. I dokladnie wiem jak i kiedy sie nia zarazilam.

              Inhalacje robilam z 5ml soli fizjologicznej i 1ml wody utlenionej. I to 6-10 razy dziennie po 5 minut. Wychodzily 2 takie zbiorniczki na dzien.

            5. grzegorzadam 4 kwietnia 2018 o 07:14

              Wyszla bakteria opora na wiekszosc antybiotykow”

              To czym chce to zlikwidować w szpitalu?
              Nie ma bakterii odpornych na jod i H2o2, czy MMS.

              Ma jakiś nowy antybiotyk na to?

            6. Kamila85 4 kwietnia 2018 o 01:35

              Jak juz pisalam ostatni antybiotyk to byl Ciprinol. Skonczylam go i teraz nic nie biore. I mam ogromna nadzieje, ze nie bede musiala. Nawet sobie nie wyobrazam, ze mam sie polozyc do tego syfu w szpitalu.

            7. Kamila85 4 kwietnia 2018 o 13:17

              „Ma jakiś nowy antybiotyk na to?”
              Lekarz mowi, ze podadza dozylnie jakies antybiotyki z grupy karbapanemow, ktorych doustnie nie ma a ponoc dziala na bakterie gram ujemne. Pare dni i bede zdrowa, niby.

              Ale ja sie boje tego antybiotyku dozylnie,co bedzie potem w organizmie.

              Chce sie leczyc naturalnie, po to tu jestem, ale nie pracuje juz ponad 2 miesiace, bo nie jestem w stanie i dalej nie moze tak byc.

              A z tego co Ty mowisz to naturalnie moge sie leczyc kolejnymi miesiacami, bo narazie poprawy brak.

              Lekarz tez mi powiedzial, ze oskrzela sa wyjatkowo niewdzieczne, bo ciezko do nich dotrzec lekami przez zoladek, sa slabo unaczynione a bakteria jest w plwocinie do ktorej te dozylne docieraja. Mowil, ze juz lepiej sie leczy w domu zapalenie pluc, bo pluca sa bardzo unaczynione. Ale pluca sa calkiem czyste i ta bakteria upodobala sobie oskrzela.

            8. grzegorzadam 4 kwietnia 2018 o 14:07

              antybiotyki z grupy karbapanemow”

              Beta-laktamy poleca Czerniak w określonych sytuacjach.

              Osobiście likwidowałbym to inhalacjami przy użyciu różnych środków:
              ”Oporność na antybiotyki jest teraz większym kryzysem niż epidemia AIDS z lat 80. ubiegłego wieku, ostrzegł ostatnio przełomowy raport . Rozprzestrzenianie się zabójczych superbakterii, które unikają nawet najsilniejszych antybiotyków, dzieje się na całym świecie, potwierdzili urzędnicy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Efekty będą druzgocące – co oznacza, że ​​prosta infekcja w postaci zadrapania lub układu moczowego może zabić.
              …..
              Każdy antybiotyk na receptę od firm farmaceutycznych niesie za sobą poważne ryzyko.
              Aby zilustrować, niektóre bezpośrednie zagrożenia dla konsumenta:

              Reakcje alergiczne od łagodnej wysypki po ciężką reakcję anafilaktyczną powodującą śmierć.
              Lekkie do ciężkiego i osłabiające zaburzenie żołądkowo-jelitowe, którego większość pacjentów jest zachęcana do tolerowania, chyba że jest bardzo ciężka.
              Poważne uszkodzenie, takie jak trwała głuchota, spowodowana uszkodzeniem nerwu akustycznego, na przykład w przypadku dożylnego gentamycyny.”
              ….

              ”Jod wykazuje aktywność przeciwko bakteriom, pleśniom, drożdżom, pierwotniakom i wielu wirusom. Rzeczywiście, ze wszystkich preparatów antyseptycznych nadających się do bezpośredniego użycia w tkankach ludzkich i zwierzęcych, tylko jod jest w stanie zabić wszystkie klasy patogenów : bakterie Gram-dodatnie i Gram-ujemne, Mycobacteria, drożdże i pierwotniaki. Większość bakterii ginie w ciągu 15-30 sekund kontaktu.

              Jod jest zdecydowanie najlepszym antybiotykiem, środkiem antywirusowym i antyseptycznym wszechczasów. – Dr David Derry”
              http://drsircus.com/general/nano-medicine-treatments-antibiotic-resistant-bacteria/

            9. grzegorzadam 4 kwietnia 2018 o 14:13

              ”Ogromną zaletą nebulizatorów jest jednak ich zdolność do dostarczania leków bezpośrednio do drzewa tchawiczo-oskrzelowego.
              W przeciwieństwie do innych opcji leczenia, w aerozolu można uzyskać wyższe stężenia w wydzielinach układu oddechowego.
              Dzięki zastosowaniu tego zlokalizowanego systemu dostarczania skutecznych środków przeciwdrobnoustrojowych, mogą mieć bezpośredni wpływ na organizmy powierzchniowe w układzie oskrzelowym.
              …..
              jak magnez i inne czynniki, takie jak wodorowęglan sodu , jod , nadtlenek i glutation można podawać bezpośrednio do płuc dla wielu osób. trudne warunki leczenia.
              Nawet DMSO było stosowane w medycynie weterynaryjnej, a naturopaci stosowali olej z drzewa herbacianego z Australii, który jest stosowany miejscowo jako środek grzybobójczy i bakteriobójczy.
              Olejek eukaliptusowy był również używany zawsze, ponieważ jest on znany jako rozszerzacz oskrzeli.”

              https://www.pepsieliot.com/glutation-rozpylany-nebulizator-trafia-razu-celu- przelom-leczeniu/
              http://drsircus.com/magnesium/nebulizing-magnesium-and-other-medicinals/

            10. grzegorzadam 4 kwietnia 2018 o 14:15

              A z tego co Ty mowisz to naturalnie moge sie leczyc kolejnymi miesiacami, bo narazie poprawy brak.”

              Doprowadzenie organizmu do homesostazy może trwać miesiące i dłużej, ale nie likwidacja
              bakterii.

            11. Kamila85 4 kwietnia 2018 o 20:31

              A wiesz w jakich sytuacjach poleca te antybiotyki beta laktamowe? Moj lekarz mowi, ze to wlasnie ta sytuacja, bo inne nie zadzialaly.

              Czy wiesz jak dokladnie stosowac te nebulizacje jodem, czy jest na to jakis protokol?

              A magnezem? Przeczytalam to co podales i tam jest jakis olejek magnezowy. To trzeba samemu zrobic? I tak jest podane na 100ml. To wlac tylko 5ml do komory nebulizatora ?
              A sodą? Ile jej dodac i czy do soli fizjologicznej, wody czy jak?

              A Ty sadzisz, ze czym sa spowodowane te wahania temperatury 36,6 – 37,2 i to, ze jak wzrasta tylko powyzej 36,8 odrazu to czuje, robi mi sie goraco i zaczynam sie pocic? Nigdzie takich objawow nie znalazlam. A tarczyca jest w normie jak pisalam wczesniej.

            12. Pepsi Eliot 4 kwietnia 2018 o 21:52

              olejek magnezowy robisz mieszając wodę z chlorkiem magnezu

            13. grzegorzadam 5 kwietnia 2018 o 10:03

              W przypadku pewnych zakażeń bakteryjnych
              https://youtu.be/lwiCiA-M_y0
              Stosuję jod, H2o2 i antybiotyki naturalne, choćby czosnek.

              Są protokoły:
              http://healyourselfathome.com/HOW/THERAPIES/H2O2/nebulizing_H2O2.aspx
              Było podawane w tematach o inhalacjach, poczytaj.

              ”sadzisz, ze czym sa spowodowane te wahania temperatury”
              Nie wiem, test obciążeń.
              Na jakiej podstawie sądzisz, że tarczyca w porządku?
              Sprawdz poziom pierwiastków z analizy włosa.

            14. Kamila85 5 kwietnia 2018 o 18:46

              Jak pisalam wczesniej, tarczyce dokladnie badalam tsh,ft3,ft4 wraz z usg.
              Te wahania temperatury i poty pojawily sie wraz choroba.

              Czy normalna jest strata glosu i chrypka przy nebulizacji woda utleniona?
              Nic innego jeszcze nie mam. Czekam na jod krystaliczny. Czy moge uzyc plynu lugola z apteki czy lepiej nie?

            15. Pepsi Eliot 5 kwietnia 2018 o 19:00

              użyj przez skórę

            16. grzegorzadam 5 kwietnia 2018 o 22:49

              Czy normalna jest strata glosu i chrypka przy nebulizacji woda utleniona?”

              różne są reakcje przy patogenach.
              Jest w linku jak postępować z jodem.

            17. Kamila85 6 kwietnia 2018 o 16:48

              Grzegorzuadamie co Ty sadzisz o nebulizacji plynem Lugola? W linku, ktory podales o nebulizacji magnezem, jest nizej informacja, ze niebezpieczne jest nebulizowanie plynem Lugola, bo zawiera potas. Chcialam zrobic plyn z przepisu Pepsi, ale teraz juz nie wiem.
              Czy powinnam nebulizowac samym jodem krystalicznym? Nigdzie nie moge znalesc czy ten jod rozpuscic w wodzie destylowanej i w jakiej proporcji?
              Niby tam jest, ze zaczac od jednej kropli czystego jodu (?), ale on jest w formie sypkiej.

            18. grzegorzadam 11 kwietnia 2018 o 06:24

              niebezpieczne jest nebulizowanie plynem Lugola, bo zawiera potas. ”

              Niebezpieczne może być nebulizowanie samym roztworem jodku potasu,
              tu jest widoczna amerykańska asekuracja.

              Sircus podaje jako bezpieczny nascent iodine, ale krople zwykłego lugola, czyli
              mieszaniny jodku i jodu (jak w nascent) działają podobnie.

            19. grzegorzadam 11 kwietnia 2018 o 06:25

              Nigdzie nie moge znalesc czy ten jod rozpuscic w wodzie destylowanej i w jakiej proporcji?”

              Tu są szczegóły, bez jodku nie rozpuścisz jodu:
              https://www.pepsieliot.com/tag/plyn-lugola/

            20. Kamila85 12 kwietnia 2018 o 02:29

              Tez tak pomyslalam i nebulizuje sie od 3 dni plynem Lugola, 2 x dziennie max 8 kropli + 5 x dziennie woda utleniona. Jest duzo lepiej jesli chodzi o oskrzela, ale teraz przenioslo sie wyzej. Mam zapchane zatoki i uczucie ciezkiej glowy, troche bola mnie plecy i czasem w katarze sa niteczki krwi.
              Ale odeszlo mi to okropne pocenie!! Temperatura nadal wieczorem 36,9.

              Jednak odebralam dzis wyniki badan i troche sie zalamalam, bo z krwi jest gorzej niz bylo, a ja czuje sie niebo lepiej.
              Moge tu podac wyniki? Moze ktos cos doradzi. Podam tez co bylo 2 tygodnie temu. Mimo, że na chemioterapeutyku (Cipronex), to bylo chyba lepiej.

              Nebulizacje stosuje od 10 dni woda utleniona, od 3 dodatkowo Lugolem + kuracja na pasozyty Clark + suplementacja D3+K2, B12, selen (bo Lugol nebulizuje), olejek oregano, czosnek, zen-szen + mieszanka Pepsi z kurkuma, cynamonem, pieprzem, trawa pszeniczna, MSM i miodem + magnez.

              WYNIKI:
              Leukocyty 12,24 (bylo 12) [norma 4-10]

              Erytrocyty 5,1 (bylo 5,07) [norma 3,93-5,22]
              Hemoglobina 13,6 (bylo 14,1) [norma 11,2-15,7]
              Hematokryt 41% (bylo 42) [norma 34-45]
              MCV 80 (bylo 83) [norma 79-95]
              MCH 26 (bylo 27,8) [norma 26-32]
              MCHC 33,1 (bylo 33,6) [norma 32,2-35,5]

              Płytki krwi 427 (bylo 399) [norma 150-400]

              RDW 13,8% (bylo 15,1) [norma 11,7-14,4]
              PDW 12,4 (bylo 15,3) [norma 9,8-16,2]
              MPV 10,2 (bylo 9,1) [norma 9,4-12,5]
              P-LCR 27,2 (bylo 29,3) [norma 19,1-46,6]
              Neutrofile 6,15 (bylo 6,69) [norma 2-7]
              Neutrofile% 50,1 (bylo 51,3) [norma 40-80]

              Limfocyty 4,7 (bylo 4,67) [norma 1-3]

              Limfocyty% 38,5 (bylo 38,9) [norma 20-40]
              Monocyty 1 (było 0,76) [norma 0,2-1]
              Monocyty% 8,2 (bylo 6,3) [norma 2-10]
              Eozynofile 0,3 (bylo 0,34) [norma 0,02-0,5]
              Eozynofile% 2,5 (bylo 2,8) [norma 1-6]
              Bazofile 0,08 (bylo 0,08) [norma 0-0,1]
              Bazofile% 0,7 (bylo 0,7) [norma 0-2]

              Rozmaz reczny:
              Gran. kwasochłonne 1% (bylo 4) [norma 1-5]
              Gran. segmentowane 51% (bylo 53) [norma 40-70]

              Gran. zasadochlonne 2% (bylo 1) [norma 0-1]

              Limfocyty 31% (bylo 33) [norma 20-45]

              Monocyty 9% (bylo 6) [norma 3-8]

              Limfocyty atypowe 6% (bylo 1)

              Polichromatofilia +

              CRP 13,4 (bylo 11) [norma 0-5]
              OB 34 (bylo 25) [norma 2-15]
              Witamina D 74,9 (bylo 16,6) Chociaz to doprowadzilam do normy dzieki Grzegorzadamowi.

              Jesli ktos umie to zinterpretowac to bardzo bym prosila o pomoc. Po 3 miesiacach choroby mam tylko czarne mysli. Boje sie czy to nie jakas choroba krwi, poczatki.
              Nie wiem juz co robic. Pierwszy raz od 3 miesiecy czuje sie naprawde dobrze, zniknelo to straszne pocenie a tu takie kwiatki w wynikach.
              Co moze znaczyc ta polichromatofilia? doczytalam tylko ze to odbarwienie erytrocytów, ale o czym swiadczy?
              Czy to sie nadal kreci wokol tej bakterii czy raczej nie?

            21. Pepsi Eliot 12 kwietnia 2018 o 07:14

              Zajmujesz się nie tym co trzeba, drobne różnice analizujesz, tracisz czas, panikujesz,uspokój się, które to różnice mogą mieć miejsce nawet jakbyś zrobiła badanie dzień po dniu. Pocenie przeszło bo podniosłaś metabolit witaminy D. Istotne jest tylko to i na tym trzeba się skupić, że masz ciągły stan zapalny. Polichromatofilia może wskazywać na niedokrwistość hemolityczną, która w Twoim przypadku może być spowodowana chorobą autoimmunologiczną, ale przyczynę koniecznie trzeba ustalić
              Zrobiłabym APW, czyli analizę pierwiastkową włosa, bo nie wiem, czy nie masz miedzi za dużo. I na już brałabym 1 Omega 3 TiB po śniadaniu razem z D3+K2. Jakie masz pasożyty? Co Ci jest, bo widzę, że top grzegorz Cię prowadził, więc ja nie znam sprawy.

            22. grzegorzadam 13 kwietnia 2018 o 06:35

              ”Jest duzo lepiej jesli chodzi o oskrzela, ale teraz przenioslo sie wyzej. Mam zapchane zatoki i uczucie ciezkiej glowy, troche bola mnie plecy i czasem w katarze sa niteczki krwi.
              Ale odeszlo mi to okropne pocenie!! Temperatura nadal wieczorem 36,9.”

              Czyli działa, trzeba czasu…..

              ”Jednak odebralam dzis wyniki badan i troche sie zalamalam, bo z krwi jest gorzej niz bylo, a ja czuje sie niebo lepiej.”

              Pisałem to wiele razy, i masz potwierdzenie, co warta jest morfologia.
              Stosuj dalej i oczekuj dobrych efektów.
              Cierpliwości.

            23. grzegorzadam 13 kwietnia 2018 o 06:36

              Boje sie czy to nie jakas choroba krwi, poczatki.”

              A ja myślę, ze powoli zdrowiejesz i jest to powód do optymizmu nie załamki.

            24. Kamila85 12 kwietnia 2018 o 13:08

              Wczoraj tez zrobilam znow TSH. Wyszlo 3,124 a mam 31 lat. Znow wydalam w punkcie pobran 200zl, powinnam dodac ft3 i ft4 ale poprostu juz nie mam. Od 4 miesiecy nie pracuje i kasa mi sie konczy.
              Martwie sie tymi wynikami, bo za kazdym razem sa gorsze. Podczas drugiego antybiotyku (klacid) CRP bylo 8 a teraz juz 13. Nie wiem w co celowac bez kasy.

              Twoja Omege 3 juz mam i biore, witamine d3+k2 tez. I magnez, MSM, witamine C.
              Na pasozyty wybralam „w ciemno”, bo nie moglam sobie pozwolic na biorezonans.

              Martwia mnie tez te limfocyty atypowe i ogolnie zwiekszona ich liczba.
              Czy to moze byc np bialaczka lub chlonniak?

            25. grzegorzadam 13 kwietnia 2018 o 06:43

              Na pasozyty wybralam „w ciemno”, bo nie moglam sobie pozwolic na biorezonans.”

              Chyba jest inaczej, lokujesz kasę w badania laboratoryjne, które o niczym nie mówią,
              do tego jesteś spanikowana.
              Więcej wiary i uśmiechu, idziesz do przodu, będzie coraz lepiej.

            26. Kamila85 12 kwietnia 2018 o 13:15

              A w skrocie co mi jest: jestem chora od ponad 3 miesiecy. Zaczelo sie od zlewnych potow i niewielkiej temperatury z dnia na dzien. Dostalam 3 antybiotyki,bo nie pomagalo. Na koniec Cipronex. Wyszla dziwna bakteria 3 razy w posiewie plwocicy – Citrobacter Braakii. Lekarz twierdzil ze trzeba ja dobic. Teraz juz posiew czysty – dzis przyszedl wynik.
              Ale caly czas wieczorem temperatura wzrasta, no i kaszel z zolta wydzielina i katar przezroczysty z nitkami krwi.

            27. grzegorzadam 13 kwietnia 2018 o 06:41

              Dostalam 3 antybiotyki,bo nie pomagalo.”

              I nie pomogą.

              ”Ale caly czas wieczorem temperatura wzrasta, no i kaszel z zolta wydzielina i katar przezroczysty z nitkami krwi.”
              Bo masz jeszcze innych gości… Mówiłem o biorezonansie.
              A Ty wydajesz setki złotych na co innego, każdy ma wybór.

            28. Kamila85 13 kwietnia 2018 o 13:46

              Pepsi mowila zeby szukac przyczyn wysokiego CRP i OB Dlatego ponowilam badania. Wyszlo wyzsze TSH.

              U mnie (Wawa) biorezonans kosztuje oddzielnie za wszystko: glisty, pasozyty, bakterie, wirusy i kazdy 350zl. To razem 1400. A morfologia z wit D 200.

              Czy mozesz mi powiedzec, jesli sadzisz ze to nie np bialaczka, dlaczego sa wysokie leukocyty, limfocyty, plytki krwi, monocyty? I skad te limfocyty atypowe?
              I to sie wogole nie zmienia, ani CRP nie spadlo, ani OB.

            29. Brzoza 13 kwietnia 2018 o 18:52

              Przyjedź 10 km za Lublin w stronę Włodawy. Za biorezonans zapłacisz 200 – 300 zł na wszystko, a za analizę włosa bodajże 150. Busy kursują, przyjedziesz rano a wieczorem jesteś w domu😉 jak coś to pisz, zostawię Ci namiar. Zdrówka życzę😉

            30. grzegorzadam 14 kwietnia 2018 o 06:26

              ciekawa propozycja 🙂

            31. Brzoza 13 kwietnia 2018 o 18:55

              A poziom wit d 50 zł w luxmedzie, ta morfologia taka droga☺

            32. grzegorzadam 14 kwietnia 2018 o 06:24

              U mnie (Wawa) biorezonans kosztuje oddzielnie za wszystko: glisty, pasozyty, bakterie, wirusy i kazdy 350zl.”

              Wiem, poszukaj coś tańszego.

              ”Czy mozesz mi powiedzec, jesli sadzisz ze to nie np bialaczka, dlaczego sa wysokie leukocyty, limfocyty, plytki krwi, monocyty? I skad te limfocyty atypowe?”

              Zrób chociaż pełny scan pomimo cen, jak jest grzyb w szpiku, limfocyty mogą szaleć.
              Kanałówki w dziąsłach?
              Analiza włosa- rtęć, aluminium?

            33. Kamila85 14 kwietnia 2018 o 17:59

              Brzoza, bardzo dziekuje za zainteresowanie. Bardzo chetnie przyjme namiary na biorezonans i analize wlosa. Moze moglabys wyslac na email: karo.myszak@gmail.com

              Jesli ktos zna cos jeszcze blizej Wawy, to bylabym wdzieczna za info.

              Bylam wczoraj u internisty (juz na fundusz) z tymi wynikami. Pomacal wszystkie wezly (zaden nie powiekszony), brzuch (nic nie powiekszone), ale powiedzial, ze lewy plat tarczycy jest powiekszony. Usg dopiero za miesiac.

              Czy to moze byc jakies zapalenie tarczycy polekowe lub poinfekcyjne? I do tego te wysokie TSH 3,124. Czy moge suplementowac Lugola przez skóre (plama znika po 7 godzinach) czy to niebiezpieczne bo moze byc Hashimoto?

              Musze zrobic ten biorezonans, bo juz czuje macki lekarskie z wyciagnietymi hormonami tarczycy. A tego bezwzglednie nie chce.

            34. Brzoza 14 kwietnia 2018 o 21:57

              Mail wysłany, z analizą włosa się pomyliłam bo kosztuje 300, ale biorezonans 180😊

            35. Kamila85 16 kwietnia 2018 o 16:53

              Zapisalam sie na biorezonans. Termin16.05. Bardzo dziekuje Brzoza 😊

              Nie wiem co ja mam ze soba robic do tego czasu. Juz 2 dni bylo calkiem dobrze, temperatura w normie i bez potow. A dzis znow to samo, odkrztuszam zolta wydzielina, temperatura 36,9, pocenie sie i duszacy napad kaszlu. Caly czas robie nebulizacje, ale mam wrazenie ze to sobie a ja sobie.

              Grzegorzadam czy mogbys odpowiedz na poprzedniego posta? Ty bardzo sie na tym znasz, a ja nie mam pojecia czy ta tarczyca i co mowil lekarz ma ze soba cos wspolnego. Dzisiaj plama trzymala sie 14 godzin.

              Caly czas biore Pepsi Omege3, wit D3+k2, selen, cynk, mieszanke te z kurkuma, pieprzem, cynamonem, MSM, trawa pszeniczna i miodem. Do tego rano magnez i wit C w 4 szklankach. Czy moge brac chlorelle jesli jest problem z tarczyca?

              Myslalam, ze moze zaczne sie oczyszczac po kolei. Ale co najpierw? Pasozyty, bakterie, metale ciezkie?? Dziekuje Wam za wszelka pomoc ☺

            36. Pepsi Eliot 16 kwietnia 2018 o 17:18

              dlaczego nie? przecież w terapii 4 szklanek też jest. Źle reagujesz na chlorellę? Chlorella to nie jest źródło jodu, jak kelp, czy nori

            37. Kamila85 17 kwietnia 2018 o 11:26

              Po chlorelli czuje sie bardzo ok. Ale jak ja brac by uzupelnic zelazo? Wiecej w czwartej szklance czy przy innych posilkach?

              A Greens&Fruits nie powinnam brac, prawda? Mam go, ale odstawilam jak okazalo sie, ze tarczyca powiekszona.

            38. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2018 o 13:32

              tak dołóż do 4 szklanki, To zależy, czy masz celiakię

            39. Kamila85 17 kwietnia 2018 o 14:37

              Tak, niestety mam celiakie. To znaczy, ze nie moge go brac?

            40. Kamila85 19 kwietnia 2018 o 10:26

              Hej, Pepsi moglabys mi powiedziec czy moge brac Greens&Fruits przy celiakii i powiekszonej tarczycy (podejrzenie Hashimoto), jak pisalam wyzej?

      2. grzegorzadam 24 marca 2018 o 11:27

        Lekarz mowi, ze nie ma juz innego wyjscia i musze polozyc sie do szpitala na dozyle antybiotyki”

        Masakra po prostu..

        Zrób testy, a potem wylecz to, kolejne antybiotyki, NIE MA EFEKTÓW, a lekarz
        dalej brnie w to, nie będzie wyleczenia, oprócz grzybicy układowej z wrzodziejącym jelitem włącznie.

        https://www.google.com/url?q=https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/&sa=U&ved=0ahUKEwiU2dPG34TaAhUGchQKHVsADUwQFggHMAE&client=internal-uds-cse&cx=017002982378198616180:rmcytmaypye&usg=AOvVaw0vmE6gycU67vgymo8ATwcI

    85. Jola 24 marca 2018 o 08:02

      Pepsi ,po 4 szklankach rano zalewam starty imbir wrzątkiem ,wypijam i zjadam jest tego sporo .Czy przerywa mi to post?

      1. Pepsi Eliot 24 marca 2018 o 10:53

        nie, to praktycznie sam błonnik, ale wieczorem już bym tego nie robiła.

    86. Kasia47591 24 marca 2018 o 08:35

      Ile dni powinien trwać post przerywany?

      1. Pepsi Eliot 24 marca 2018 o 10:52

        całe życie

    87. K. 24 marca 2018 o 11:21

      Pepsi, mam problem z… owocami i warzywami. Długi czas bylam na pseudo- paleo, próbowalam tez keto. Samo odstawienie glutenu, laktozy i zboz faktycznie mi sluzylo. Natomiast przy opychaniu się bialkiem i tluszczem zaczely sie problemy. Bóle brzucha, słabość, zmęczenie, zaparcia, na samą myśl o jedzeniu chce mi się wymiotować, mam okropnie suchą skórę, jestem odwodniona i prawdopodobnie mam spore niedobory witamin. Chcialabym zaczac jesc wiecej warzyw i owocow, nawet w bardzo duzych ilosciach. Natomiast nie wyobrazam sobie bycia w 100%raw przynajmniej poki sie nie „przestawie”. Czy moge na poczatku jesc chociaz odrobine gotowanego np ziemniaka lub marchewki i choc troche bialka zwierzecego np 2 jajka a cala reszte warzywa i owoce czy to sie mija z celem? Boje sie ze jak zostawie ta odrobine bialka czy „gotowanego” jedzac jednoczesnie mase owocow to sie strasznie upase a zalezy mi na zdrowej diecie przy zachowaniu ladnej figury. Wiem ze masz spora wiedze i to pytanie moze Ci sie wydawac glupie ale bardzo mnie to ciekawi a sama bladze w tych wszystkich informacjach. Nie wydaje mi sie zeby wcinanie karkowki na smalcu mialo zdac u mnie egzamin do konca i mimo ze wszyscy polecaja keto i paleo to ja sie czuje niezdrowa.

      1. Pepsi Eliot 24 marca 2018 o 11:34

        Skądże: mija się z celem. Jest świetnym i życiowym pomysłem. Dlatego tak mało piszę o mojej diecie, bo jest nieżyciowa w Polsce, a w zimie do tego jeszcze utrudniona.
        Zacznij dzień od terapii 4 szklanek, do 4 szklanki dodatkowo zakup Kale This is BIO, Szpinak This is BIO i Brokuł This is BIO, Hemp protein This is BIO i kolagen TiB, i jak zdobędziesz jakieś zielone liście to super, jak nie zdobędziesz to to też już dużo.

        Koniecznie zbadaj 25(OH)D, na już po sniadaniu bierz 2 tabletki D3+K2 do ssania,i 1 Omega 3 TiB, na 5 dni przed badaniem odstaw D3 i Greens `& Fruits TiB.

        Do śniadania 1 Greens & Fruits TiB, to wszystko Cię dobrze odżywi.

        Śnaidanie owoce, potem 2 jajka , nie odwrotnie.

        A na obiad warzywa, sałatki i możesz gotowana ziemniaki, a najlepeiej niepalona gryczana kasza gotowana. Bataty można mielić w zupie krem na surowo.

        Zrób też te badania i zgłoś się do mnie z wynikami: https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/

    88. Noelle 24 marca 2018 o 11:50

      Pepsi, czy możesz polecić jakiegoś dobrego naturopatę w Krakowie? Ostatnio się sypie, a dochtore jedynie co robią to zmniejszają stan mojego konta. Mam wrażenie, że robię coraz więcej badań, mam coraz więcej wizyt a jest coraz gorzej, nie wiem od czego zacząć gubię się.

      1. Pepsi Eliot 24 marca 2018 o 12:57

        Znam tylko siebie, ale jestem niewykształcona

    89. JGo 24 marca 2018 o 12:58

      Peps…odmieniłaś moje życie. Czasami wkrada się myśl…”szkoda, że tak późno tu trafiłam”…ale jest OK. Nawet bardziej niż OK, a to dopiero początek! 😉
      Odchudzałam się prawie całe swoje życie. Dwa lata temu pogodziłam się z byciem dużą, a od roku (odkąd czytam bloga) waga leci na łeb na szyję :P. Przestałam czuć się ciągle zmęczona, nie dokuczają mi już migreny i… siedzę przy oknie z BANANEM;) na twarzy chociaż zawsze o tej porze roku miałam depresję.
      Dziękuję i Kocham! 😀

      1. Pepsi Eliot 24 marca 2018 o 18:57

        <3

    90. Roman Adam Wawrzyniak 26 marca 2018 o 14:31

      Pepsi poruszylas bardzo interesujacy temat .Drugi raz spotykam sie na forach w kwestii hormonu wzrostu.I wcale nie mam tu na mysli rosniecia wzdluz czy tez wszerz:-D Bardziej chodzi o odbudowe komorek i regeneracje narzadow w organizmie ,ktore to uaktywniaja sie dopiero po min 14 h postu przerywanego czy zwyczajnie niejedzenia.Mysle ze to kamien milowy w sferze zdrowia i metoda godna polecenia dla wszystkich.:-D

    91. Magda 28 marca 2018 o 22:16

      Czy jeżeli poziom wit D wynosi 30,10 to czy jest ok? Czy według was należy leczyć wysoki poziom prolaktyny ( 32,70 przy normie 26,50) ? co jest przyczyną hiperprolaktynemii i jak z nią postępować (wiem że trochę nie w temacie artykułu, ale jeżeli macie wiedzę na ten temat to proszę o odpowiedź)

      1. Pepsi Eliot 28 marca 2018 o 23:06

        Bierz B6 G&G i brałabym D3 TiB w protokole z K2 TiB https://www.pepsieliot.com/naturalnie-obnizyc-prolaktyne-dieta-oraz-witaminami/

      2. grzegorzadam 29 marca 2018 o 09:15

        Czy jeżeli poziom wit D wynosi 30,10 to czy jest ok?”

        Za mało, 3-4 razy można zwiększyć, przy równoczesnej dostawie magnezu bez wapnia !

    92. świnka :) 29 marca 2018 o 08:25

      Pepsi co robic zeby nie zalać się tłuszczem jak prosiak na 811? Naczytalam sie,ze sporo ludzi, przynajmniej na początku trochę tyje. A ja mam skłonności do tycia. W tej chwili wagę mam ok, poziom tłuszczu prawidłowy wg wskazań, ale tylko dlatego ze pilnuję miski, mam tendencję do robienia sobie opony na brzuchu. Plus alergia na owies, jaja, pomidory, produkty mleczne, celakia, musialam te wszystkie zapalniki wywalic z diety zeby tluszcz ruszyl. Boję się ze znowu będę mieć nadwagę. Jednak chce sprobowac 811 bo zadna znana mi dieta nie wydaje sie tak zdrowa. Post przerywany 8/16 i z 1 godzina cardio 6x w tygodniu załatwi sprawę? Czy to dalej za mało? I czy liczenie kalorii na 811 ma sens? Mam ustawić je na mniejsze zeby nie tyc czy jesc tyle ile wynosi zapotrzebowanie dla mojej wagi i wzrostu? Aha i mam niedobory D (planuje suplementacje d3k2) czy to tez moze wplywac na sylwetkę? Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 29 marca 2018 o 08:37

        załatwi, jakby nie, to 7/17, a cardio wystarczy 40 minut

    93. Meggi 29 marca 2018 o 14:21

      Czy wyższy poziom prolaktyny,ft 3,41 pg/ml, homocysteiny 10,30 umol/l, 10,20, ferrytyny 152 ng/ml i kortyzol 19,26 ug/dl na granicy normy wyższej są związane ze sobą i można coś z tego wywnioskować?

      1. Pepsi Eliot 29 marca 2018 o 14:29

        Wszystko jest ze sobą połączone, ogólnie trzeba poprawić stan zdrowia i uzupełnić braki witamin z grupy B, wysoka prolaktyna często towarzyszy niedoczynności tarczycy, wynika też z braków witaminy B6, z kolei podwyższony poziom homocysteiny poprawia się po wprowadzeniu B12, B6 i Kwasu foliowego. Zapewne potrzebujesz też całego B complex, selenu, jodu, D3 w protokole z K2, magnezu, Omega 3, cynku, i odpowiednio niewielkiej ilości miedzi.

    94. Anna 29 marca 2018 o 21:08

      Na diecie 8/16 (11-19) jestem 7 tydzień i schudłam 0,5 kg, przy tym okropne zaparcia. Mam 53 lat, waga 74 kg. Prowadzę zdrowy tryb życia, mam dobre badania. 2 razy w tygodniu biegam, 2 razy w tygodniu joga, czasami basen. Suplementy (D3 K2mk7, magnez, priobiotyk, omega 3) Nie wiem w czym problem, jak czytam wszyscy na tej diecie chudną ja nie. Przez ostatnie 5 lat pomimo wielu wysiłków powoli tyję. Czy możesz powiedzieć mi co robię źle. Moje przykładowe dzienne meni. 7.00- woda z kwasem askorbinowym. Od 7.30 do 11 kawa bez dodatków, herbaty ziołowe różne, 11.00- 2 małe kanapki z pieczywa na zakwasie z warzywami plasterek polędwicy, jabłko, około 13 otręby z kefirem i jakimś owocem, około 16 lekka bulionowa zupa, około 18.40 białko (ryba, schab, drób) z surówkami, Po 19 herbata ziołowa. Praca siedząca.

      1. Pepsi Eliot 29 marca 2018 o 21:39

        to jest taka zwykła dieta na której są wszyscy, niskowibracyjna, o złym składzie, za dużo posiłków, a za mało odżywcze, a jedzenie w pewnym wieku o 19 to niestety jest zdecydowanie za późno.
        Zobacz mój program Jem i chudnę, do tego skończ jedzenie o 17 maximum i zaczniesz chudnąć.

    95. Ania319 29 marca 2018 o 21:44

      Dzięki za odpowiedź, nie wiem czy dam radę od 17 nie jeść, dużo pracuję przy komputerze niekiedy do 24, jestem wrzodowcem więc może trochę ssać.

      1. Pepsi Eliot 29 marca 2018 o 21:46

        dlaczego masz jeszcze wrzody? I jesz jakąś wędlinę? Schab? gdzie one są?

    96. Ania319 29 marca 2018 o 21:55

      mam od 30 lat , trochę zaleczone. Mój mąż ma haszimoto, czy może stosować 8/16?

      1. Pepsi Eliot 29 marca 2018 o 21:56

        może, ale o Ciebie się martwię, bo wrzodowcy, ludzie z refluksem żółciowym muszą mało i często jeść, a do postu przerywanego pasuje 1, lub 2 razy i dużo.

    97. Ania319 29 marca 2018 o 22:05

      Czuję się na tym poście dość dobrze, ale jem do 19. Jest dla mnie jakiś zamiennik ?. Zaczęłam czytać „jem i chudnę. Może ten szejk?

      1. Pepsi Eliot 29 marca 2018 o 23:58

        Tak, szejk może być rozwiązaniem w Twoim przypadku.

    98. Nataszka 30 marca 2018 o 22:59

      Dziękuję Peps za ten artykuł. PP prawie wprowadzony, jedzenie od 11 do 18-19. Jedynie o 5.30 rano pije kawę z olejem kokosowym i masłem. Tak, wiem, że to już nie PP. Do rzeczy, jem tak juz 5 dzien i niestety od 3 dni jestem okropnie senna, głowa mnie pobolewa. Czuję się trochę ‚nieobecna’ i przymulona, jakby wszystko działo się obok mnie. Poza godzinami jedzenia nie zmieniłam nic w diecie. Czy to może być kwestia tego ‚prawie’ PP? Proszę poradz.

      1. Pepsi Eliot 30 marca 2018 o 23:04

        Jesz od 5.30 do 19, praktycznie cały dzień, więc dziwne, że to ketoza, ale może być

        1. Nataszka 1 kwietnia 2018 o 20:28

          Założyłam spodnie, w których nie chodziłam przez ten tydzień. Post przerwany w firmie oszukanczej działa 😉

    99. Goro 2 kwietnia 2018 o 12:21

      Siema Pepsi czy mogę przygotować szejka owocowo-bialkowego o 5 rano i wstawić go do lodówki na 5 h , żeby spożyć o 10 w pracy( okno od 10 do 16)? Mam na myśli czy przez te 5 godzin od zmiksowania wszystko z nim będzie ok, czy nie straci właściwości odżywczych itp. W pracy niestety nie mam możliwości i czasu żeby go spreparowac i szamnąć na świeżo a rezygnować z niego nie chce bo to mój ulubiony posiłek.

      1. Pepsi Eliot 2 kwietnia 2018 o 12:22

        z białkiem tak, ale owoce zmiksowane stracą sporo enzymów

    100. Goro 2 kwietnia 2018 o 13:51

      Mhm więc mam rozkminke, wiem że już kiedyś o tym pisałaś ale zapytam, mianowicie jak to jest z tym łączeniem pokarmow że by wszystko grało i tanczylo, np czy orzechy traktować jako grupa białek czy tłuszczów, bo jeśli tłuszczów to chyba można z kasza jaglana np?Jem prawie wegansko poza waszym omega3 i miodem od czasu do czasu i mam metlik w głowie odnośnie łączenia grup pokarmowych a ćwiczę kalistenicznie i mam problemy z budowaniem masy mięśniowej, przy wzroście 182cm ważę 72kg a jednocześnie chciałbym spróbować postu przerywanego z pobudek zdrowotnych. Poradzisz coś w tej kwestii ? Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 2 kwietnia 2018 o 17:31

        ile jesz białka na kilogram ciała, orzechy to tłuszcze i trochę białka, węgle to głównie błonnik

    101. Goro 2 kwietnia 2018 o 18:14

      Ok 80 g w porywach do 100, białko z soczewicy, orzechów, kaszy jaglanej i konopii plus wasz shape shake lub weganska odżywka białka roslinnego …, odzywiam się tak ponad około półtora roku, czuje się elegancko ale chciałbym pójść krok dalej i spróbować postu bo za młodu się nie oszczedzalem a tu już trzy dyszki na karku. A co do orzechów i węgli złożonych (jaglana) jeśli spróbuję takiego mixu i organizm dobrze zniesie to chyba ogólnych przeciwwskazań nie ma? Sorry ale trochę świruje z tym wszystkim, jak miałem 20 lat to szkodzilem sobie na wszystkich płaszczyznach, a 10 lat później jestem naprzeciwleglym biegunie, trochę późno ale jak to mówią lepiej późno niż wcale. Dzięki za wszystkkie rady 😉

    102. Avi 4 kwietnia 2018 o 19:46

      Czy picie cykorii przerywa post?

    103. Agata 7 kwietnia 2018 o 17:29

      Pepsi, a jeśli muszę zjeść śniadanie? Bo tak jem od dziecka i głodna z domu nie wyjdę bo mi słabo, to przerywany post będzie miał rację bytu, gdy to okienko ustawię sobie na 8-16 i ostatni posiłek zjem przed ta 16? Mogę nie jeść kolacji bo czuję się lepiej i dobrze mi się śpi na lekkim głodzie i budzę się wypoczęta. Ale sniadanie muszę!

      1. Pepsi Eliot 7 kwietnia 2018 o 19:35

        pewnie że będzie miał sens, przerywany post ma pewien kruczek bowiem, mianowicie im wcześniejsze skończenie jedzenia tym lepiej działa, nawet jak jest dłuższe okno jedzeniowe, po prostu nasza bioologia, inaczej trawisz rano, a inaczej wieczorem.

        1. Agata 10 kwietnia 2018 o 08:09

          Dzięki za odpowiedź. W moim przypadku Intermittent fasting to jedyne, co się sprawdza 🙂

          1. Pepsi Eliot 10 kwietnia 2018 o 10:33

            Ja stosuję intermittent fasting 4/20 🙂

            1. Agata 11 kwietnia 2018 o 21:53

              tylko 4 godziny jedzenia? :O o rany, szacun. U mnie najlepiej działa 8/16. Jem od 10 rano do 18.

            2. Pepsi Eliot 11 kwietnia 2018 o 23:30

              takie godziny jak podajesz, to nie jest post przerywany, po prostu sobie jesz 🙂

            3. Agata 12 kwietnia 2018 o 07:12

              Hmmm, dobrze wiedzieć. To ile powinno trwać moje okienko? W sensie ile godzin max? 🙂 4 godziny to trochę wersja dla hardkorów 😀

            4. Pepsi Eliot 12 kwietnia 2018 o 07:18

              6

            5. Asiulka1990 12 kwietnia 2018 o 07:23

              Uważaj, ja miałam bardzo krótkie okno,a dziś mam bardzo poważne zaburzenia odżywiania. Nie skracaj – moja dobra rada.

            6. Pepsi Eliot 12 kwietnia 2018 o 07:38

              niezrozumienie istoty postu przerywanego i jedzenia raz dziennie, i ogromnej dobroczynności takiego żywienia się (tak jedzą zwierzęta na wolności) może się przydarzyć każdemu i Tobie się po prostu przydarzyło, ale zapewniam Cię, że to nie jest wina długiego, codziennego poszczenia, to jest wina Twojego niezrozumienia, czym jest okno żywieniowe, co trzeba jeść, jak i co robić.

            7. grzegorzadam 13 kwietnia 2018 o 06:38

              Masz zaburzenia od rozsądnego postu ?
              To tylko zmiana godzin jedzenia.

            8. Agata 12 kwietnia 2018 o 07:31

              To dam radę 😀 dziękuję za mega szybką odpowiedź 😀

    104. Agata 12 kwietnia 2018 o 07:34

      Chyba moja odpowiedź się nie dodała. Jeśli tak się stało, to DZIĘKI raz jeszcze! 😀

    105. natalia 16 kwietnia 2018 o 08:51

      Kochana Pepsi, prosiłabym Cię o poradę.
      Praktycznie całe życie walczyłam ze swoim ciałem i wagą. Co ciekawe, jako nastolatka byłam na dietach odchudzających, które rujnowały mi zdrowie i psychikę. Moja waga potrafiła się wahać +/- 10 kg (!) i to w ciągu dosłownie 2 miesięcy (!!!). Całkiem niedawno dowiedziałam się, że jestem bulimiczką i byłam nią już od nastoletniego wieku. A wydawało mi się, ze bulimia to jedynie wymuszane wymioty. To że mam problemy z jedzeniem wiedziałam od zawsze, obżeranie się po tzw. korek, kompulsywne napady na jedzenie, zajadanie poczucia niższości i braku pewności siebie czekoladami i innymi słodyczami oraz te okrutne wyrzuty sumienia. Ale zaczęłam pewne kwestie ogarniać i przede wszystkim zaczęłam zdawać sobie z nich sprawę. Od 3 lat trenowałam siłowo. Nie były to łatwe treningi, ale poczułam w pewnym momencie, że to już ze mną nie rezonuje. Trener i w ogóle całe towarzystwo, które wyśmiewa wszystko, co nie jest „ich”. Zero szerszego spojrzenia i akceptacji innego, tyczyło się to zarówno wegetarianizmu, na który przeszłam, jak i np. wiary w Boga, polityki itp. Czułam się tam źle. Zaczęłam też się czuć źle, kiedy trener krzyczał na mnie, że mam wziąć większy ciężar, mimo że nie miałam zupełnie siły, tym bardziej robić nim jeszcze więcej powtórzeń. I wtedy jak odmawiałam, byłam wyśmiewana a przede wszystkim nazywana leniem. Nie obrażało mnie to ani też nie sprawiało mi przykrości i to było super 😊 Ale poczułam, ze chcę iść dalej. No i poszłam, zrezygnowałam z treningów siłowych. Nadal jestem aktywna – dosyć siłowa joga, chodzenie po górach, szybkie spacery (nie lubię biegać i zawsze mam problemy z kolanami po krótkiej nawet przebieżce). Mimo innych zajęć moje ciało wymknęło się spod kontroli. Zaczęłam obrastać tłuszczem. Nie to że stałam się gruba, ale jestem taka bardziej „miękka”. Niestety najbardziej dostało się mojej oponce, którą wiem, że powinnam zaakceptować, ale źle się z nią czuję. Boczki się wylewają. Postanowiłam przejść na post przerywany. Najpierw było jedzenie w godzinach 11-18/19 i czułam się lżejsza. Jednak po wyjeździe weekendowym w Tatry, gdzie nie byłam w stanie utrzymać postu przerywanego, ale też się nie obżerałam, zaliczyłam 2 kg do góry! I postanowiłam wprowadzić jedzenie w godzinach 9/10-17. Zdarzyło mi się 2 razy zjeść ok 18, ale to z powodu obowiązków, które uniemożliwiły mi zjeść wcześniej. Oczywiście pilnowałam 16 h przerwy. Czasami okno jedzeniowe to 11/12-16/17. Ale co się zadziało? Mam wrażenie, że moje zaburzenia odżywiana zyskały na sile. Dawno już nie miałam napadów na jedzenie, przejadania się aż do mdłości. A tutaj one nagle wróciły. Kiedy zaczyna się okno jedzeniowe zaczynam jeść jak oszalała, ciągle myślę o jedzeniu. Tak jakbym bała się, że nie zdążę się najeść, w szczególności jak jestem sama w domu. Faktem jest, że jak zaczyna się czas postu, to nie czuję głodu i nawet nie ciągnie mnie do jedzenia, śpię dobrze „na głodnego”, także jest to dosyć zadziwiające. Co mam począć z nasileniem się zaburzeń odżywiania? Czy odpuścić i pozwolić im się dziać aż samo się unormuje?
      Co więcej od jakiegoś tygodnia rano boli mnie głowa, czasami miewam zawroty do czasu pierwszego posiłku. Zdecydowanie czuję, że jest to związane z postem przerywanym. Czy to jakaś anomalia czy na początku może się tak zdarzyć? Ale faktem jest, że śpię jak suseł 😊 jedynie to kiepskie fizyczne samopoczucie z rana bywa męczące. Nie sądzę, że jestem odwodniona. Ranek zaczynam od 2 szklanek wody i ciągle mam pod ręką herbaty ziołowe i/lub wodę.
      Mogłabyś mi, proszę, coś podpowiedzieć?
      Troszkę się rozpisałam. Dobrego dnia!

      1. Pepsi Eliot 16 kwietnia 2018 o 10:47

        no to jedz tylko 3 godziny, jak masz takie emocjonalne jedzenie i kończ o 12 jesc

        1. Asiulka1990 16 kwietnia 2018 o 11:13

          Natalia napisz do mnie asiaposwiatna311@wp.pl 🙂

          1. natalia 16 kwietnia 2018 o 11:30

            Napisałam 🙂

      2. Agiss 16 kwietnia 2018 o 12:13

        Natalia znam to bardzo dobrze. Z zaburzeniami odżywiania z epizod i anoreksji i bulimi żyje od ok 15 lat i tak jak Ty rozpoczęłam przygodę z IF, która zakończyła się napadami na żarcie jedzeniem a zapas i nad programowym kg. Myślę, że IF nie jest dla osób z ED.

        1. Pepsi Eliot 16 kwietnia 2018 o 16:43

          jest, ja jestem taką osobą, i ważę 49 kilo

    106. natalia 16 kwietnia 2018 o 11:24

      najpierw skrócę czas do 5-6 h i później zejdę niżej. Dużo się u mnie dzieje emocjonalnie oraz prywatnie i wolę sobie nie dodawać. A co z tym bólem i zawrotami głowy rano? Dodam, że nigdy nie jadłam śniadań i mam traumę z dzieciństwa, gdzie mimo odruchów wymiotnych wpychano we mnie jedzenie o 6 rano.

    107. Agiss 16 kwietnia 2018 o 19:15

      To proszę o przepis na to…. Bo u mnie nasililo napady na jedzenie i przytyciem tego co schudłam plus jeszcze 2 kg i jestem załamana.

      1. Pepsi Eliot 16 kwietnia 2018 o 22:07

        im bardziej nie umiesz się opanować, tym krótsze okienko z jedzeniem, oto przepis.

        1. Asiulka1990 17 kwietnia 2018 o 07:10

          Skracanie okna bardzo nasila objawy, takze tutaj sie z tym nie zgodzę. Oczywiście każdy jest inny,ale poznałam już trzecią osobę, która po IF skarży się na napady oraz brak uczucia sytości. Odradzam soobom cierpiącym na ED trzymanie tak krótkiego okna, ja powoli z tego wychodzę i jest lepiej. Wydłużam okno z 4 do 6-8 h i czuję się o niebo lepiej fizycznie,a przede wszystkim psychicznie.

          1. natalia 17 kwietnia 2018 o 08:10

            Dziękuję Wam dziewczyny za podzielenie się swoimi opiniami oraz doświadczeniami.
            Skontaktowałam się wczoraj z dobrze mi znaną panią psycholog, która ma świadomość moich problemów. Chciałam zrozumieć swoją reakcję na post przerywany i przy okazji może i innym wytłumaczyć mechanizm, który sprawa poczucie winy. Wiem, że to matrix, że grzebanie. Może nie jestem gotowa do przejęcia sterów nad swoim życiem i emocjami, mimo szczerych chęci. Dzielę się tym, co usłyszałam. O poprawności tej wypowiedzi nie będę dyskutować, przedstawiam Wam po prostu trochę inne spojrzenie na tę kwestię. Zapewne nie będzie ona tyczyć się wszystkich, ale ja poczułam że to moje.
            Osoby z takimi napadami, a z pewnością zaliczam się do nich ja, to nieprzeżyte, nieuświadomione lub nawet przeżywane i uświadomione emocje, z którymi w każdym przypadku, niezależnie od okoliczności, sobie nie radzą. Ja wiem, jakie to emocje powodują we mnie napady. Narzucenie sobie ram – jem 6-8 h a później nic, powoduje dodatkowe napięcie (u mnie tak właśnie jest) i dlatego w strachu przed głodem i tym, że nie będę mogła zaspokoić nie tyle głodu a uspokoić emocji, jem jak oszalała.
            Ta Pani poradziła mi rezygnację z kolacji i ostatni posiłek ok 17. Wiem, że to kwestia nomenklatury, ale jednak to brzmi łagodniej niż nie mogę nic więcej zjeść. Ale w momencie, kiedy będę trzęsła się z głodu, to żebym sobie nie odmawiała pożywienia. Że jeśli jednak będę miała ochotę na lody ze znajomymi o 19, to żebym się nie odmawiała. Oczywiście nie ma mowy o takich wypadach codziennie. Uogólniając – być może narzucanie sobie sztywnych ram, powoduje dodatkowe napięcie, które wychodzi właśnie nasileniem się ED. Oczywiście nie jest tutaj problemem post przerywany a psyche.
            Lubię swoją pracę, ale nie jest to tryb życia pozwalający mi robić, to co lubię. Czyli rano ćwiczenia oddechowe, joga, wyjazdy w góry. Zarabiać trzeba i zarabiam dobrze, nawet bardzo. Praca nie obciąża mnie emocjonalnie, ale wymaga ode mnie dopasowania trybu życia do niej.
            Problemem jest może życie osobiste i stąd właśnie te trudne emocje.
            Nie jem złomu, nie jem mięsa, alkohol bardzo sporadycznie i bardzo dobrej jakości, jem nabiał i jajka ale jedynie od znanych mi hodowców, którzy traktują zwierzęta z szacunkiem i po ludzku, nowoczesnej pszenicy unikam jak ognia. Wszystko organiczne i uprawiane oraz hodowane naturalnie. Nie do końca przemawiają do mnie banany i np. jagody goi. Wolę jeść, to co polskie ewentualnie europejskie. Jedynie na przyprawy z daleka sobie pozwalam. Czuję zdecydowanie, że to kwestia emocji i napięcia. I tak – chciałabym się tego pozbyć.
            Mam nadzieję, że nikogo nie obrażam swoim postem. Każdy z nas jest inny i na innym etapie życia.
            Ściskam Was wszystkie ciepło 🙂

    108. Agiss 17 kwietnia 2018 o 04:56

      Stosowałam tak przez 2 miesiące a później jak napadłam na miche to nie mogłam się opanować. Pewnie jadłam za mało, wiem ale jak w 4 h zjeść swoje zapotrzebowanie energetyczne .. Konkretnie musiałabym mieć jak na tacy podane co ile i kiedy zjeść.

      1. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2018 o 07:34

        Ludzie są różni, dla mnie jest to jedyna forma odżywiania, która jest w stanie sprawić, że ludzie z emocjonalnym jedzeniem, kompulsywni, bulimicy są w stanie zdrowo żyć pomimo swojego nałógu obżarstwa. Jedząc w oknie, nie jedząc złomu, nikt już nie wymiotuje, nawet jak się obeżre, bo wie, że następny posiłek dopiero za 20 godzin. Jeśli w Twoim przypadku jest inaczej, oznacza to, że styl Twojego życia jest generalnie do zmiany, bowiem nawet ogromne obżarstwo w oknie, opiera się na produktach zdrowych, pokarmach nieprzetworzonych i czystych. jesz 10 bananów z bio jagodami, zjadasz pół słoika miodu organicznego, i ogromną sałatę z jajkami, jak ktoś je, oraz paczkę kukurydzianych chrupek bio bez tłuszczu. I masz 2500 kalorii bardzo energetycznych, świetnych do biegania. Taki post mam na myśli, a nie jedzenie kotletów i popijanie kompotem z rafinadą, czy chleba.

    109. Agiss 17 kwietnia 2018 o 08:03

      Właśnie taki post prowadziłam od października do świąt Bożego Narodzenia. Same warzywa, owoce .. Kotlet to ja już nie jadam z 20 lat. Słodycze tylko w napadzie , niestety ta tym nie panuje. Było ok, ale po świętach poprostu nie potrafiłam przestać jeść, a nigdy wcześniej tak nie miałam, jadłam rzeczy których nie jadłam od „wieków”. Dobrze się czułam na IF psychicznie bo waga leciała,, ale miałam duże niedocukrzenie i nie zapanowałam nad żarciem. Tego się boję przy kolejnej próbie z postem…

      1. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2018 o 08:06

        no i co z tego,że w oknie zjesz dużo, gdy przez 20 godzin ciało oczyści się, a ponieważ dużo zjadłaś, nie spowolni metabolizmu.

        1. natalia 17 kwietnia 2018 o 08:15

          Peps, ale czy ilość pochłoniętego jedzenia rzeczywiście jest bez znaczenia przy, załóżmy, 16 h okresie niejedzenia?

          1. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2018 o 08:47

            nigdy nie mówiłam, że ilość jedzenia jest bez znaczenia. Post 16 godzinny to krótki post, taka wyjściówka. Zasada jest taka, jesz rzadko, jesz tyle ile chcesz. Im bardziej masz skłonności do przejadania się, tym bardziej skracasz okno żywieniowe. Jesz dużo i zdrowo, nie trzeba liczyć kalorii.

    110. Agiss 17 kwietnia 2018 o 08:30

      Tylko, że ja już później nie potrafiłam trzyma postu 😯

    111. Agiss 17 kwietnia 2018 o 09:21

      W takim razie w jakich godzinach najlepiej trzymać okno żywieniowe i kolejne pytanie czy jeść co jakiś czas np w oknie 4 h czy poprostu jeść … I czy takie jedzenie to nie jest napad?

      1. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2018 o 09:51

        a kogo to obchodzi, napad ma sam odpaść, to nałóg, walka nie jest dobra, jedz zdrowe rzeczy, jak musisz się objeść, to się objedz, akceptuj to, ale też wiedz, że już ruszyłaś ze skrzyżowania, potem przez wiele godzin pościsz, oczyszczasz ciało z odadów metabolizmu , jesteś już na drodze, w kroku

        1. natalia 17 kwietnia 2018 o 10:35

          I to jest chyba sedno wyzwania. Nie walczyć, zaakceptować i żeby samo odpadło…

          1. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2018 o 11:14

            Nawet nie nazywaj tego wyzwaniem, po prostu ludzie są nałogowcami, bo nałogi tłamszą emocje, zamiast zająć się ciałem, żeby nie odpowiadało emocjonalnie na strachliwe i niepewne wszystkiego ego, ludzie wolą tłumić emocje, co zawsze pezechodzi w końcu w chorobę somatyczną ciała. Należy żyć w równowadze, czyli nieemocjonalnie, ale jak się już zxdarzy emocja zaakceptować starch, ból, czy podniecenie seksualne, czy ekscytację przedmiotem, i dać tej emocji naturalnie odpłynąć, a nie tłamsić jej żarciem, fają, alko, narko, czy psychotropem, albo kolejnym seksem, porno, kolejną sukienką, czy dżinsami. Nie identyfikuj się też z emocjami, nie jesteś strachem, ani smutkiem, ani rozdygotem seksualnym. Gdy zaczniesz walczyć z nałogami, które tłamszą emocje, zaraz wpadniesz w inny nałóg. Po prostu, gdy nadejdzie zrozumienie, nałóg sam odpadnie, bo Ty go puścisz. Rzucanie na nic się zda. Dopóki trzymasz się kurczowo wilczego apetytu, nie odpadnie, więc zaakceptuj to, że kurczowo się trzymasz, niech ci będzie, tylko utrudnij mu życie. Owszem obeżresz się do syta, ale dopiero za 20 godzin. `To jest o wiele łatwiejsze niż wizja,że nigdy nie można się obeżreć. Z czasem napady będą lżejsze. Gdy masz wilczy apetyt jesteś cały dzień opetana jedzeniem, lub myślą o jedzeniu, na poście przerywanym chcąc nie chcąc zaczynasz myśleć o czymś innym, bo kto liczyłby te 20 godzin.

    112. Agiss 17 kwietnia 2018 o 10:19

      A jak nie wytrzymam poza oknem i coś zjem…. Co wtedy…

      1. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2018 o 11:16

        jesteś cienias, nie gadam z Tobą wtedy

        1. Agiss 17 kwietnia 2018 o 12:34

          Hmmm w sumie mądre to co piszesz…. To w jakich godzinach najlepiej trzymać okno żywieniowe skoro wstaję o 4/5, a chodzę spać ok 22. Jakie godziny będą najlepsze .. .

          1. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2018 o 13:26

            ile masz do zrzucenia?

            1. Agiss 17 kwietnia 2018 o 14:34

              Myślę, że z 10 kg. . W grudniu ważyłam 49 na If i czułam się psychicznie rewelacyjnie, później wpadłam w kompulsy i dobiłam do 59 🙁 i myślę, że ok 60 kg mam których nie cierpię…. (na wagę nie wchodzę bo się boję)…Co robić?

            2. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2018 o 19:25

              To co powiedziałam, przeczytaj też jem i chudnę.
              10 kilo zrzuca się na przerywanym poście trwale w pół roku, nie radzę szybciej.

    113. Agiss 17 kwietnia 2018 o 13:21

      Pepsi, a czy w Twojej książce znajdę dobre rady odnośnie postu ?

    114. Anka 18 kwietnia 2018 o 18:21

      Ważę dużo za dużo bo 90 kg przy 180 cm, 33 lata. Słodyczy praktycznie nie jem, fast foodow też. Jem zdrowo 4 posiłki dziennie w niewielkich porcjach. Ok 1400 kcal dziennie. Mało się ruszam, praca siedząca… ale od miesiąca ćwiczę 5-6 razy w tygodniu: intensywna Zumba, rower, stepper, joga początkująca, ćwiczenia wzmacniające z Chodakowską… praktycznie nie chudnę… myśle o poście przerywanym, kiedyś próbowałam, działał ale potem go porzuciłam i mi wstyd. W najbliższym czasie (pewnie za mc, dwa) bede starać sie o dziecko, czy post przerywany jest dla mnie odpowiedni w tym momencie? Czy można stosować go w ciąży?

      1. Pepsi Eliot 18 kwietnia 2018 o 19:00

        jedz rzadziej i więcej, a potem długo pośc, jak schudniesz to lepiej Ci będzie nosić dziecko

    115. Agata 24 kwietnia 2018 o 08:59

      Pepsi droga, czy tydzień postu przerywanego (6 godzinne okienko, jak mi radziłaś) to za mało, żeby zauważyć efekty na wadze? Trochę się podłamałam dziś rano podczas ważenia, bo od tygodnia sumiennie stosuję intermittent fasting, bez oszukiwania, jem około 1600 kcal dziennie plus codziennie jeżdżę na rowerze minimum 1,5 godziny. Czy efekty pojawią się później? Może tydzień to za mało, by waga ruszyła? Może ograniczyć węgle? To zawsze na mnie działało, ale z drugiej strony nie wycisnę bez węgli na rowerze tyle, co po węglach. A może to, że jestem już w drugiej fazie cyklu więc zbliża się ten parszywy czas przed okresem, że się tyje i puchnie? Ratatuj <3

      1. Pepsi Eliot 24 kwietnia 2018 o 09:02

        jesz za mało, ciało spowolni, podaj przykładowy jadłospis

    Dodaj komentarz