logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
72 567 340
437 online
29 869 VIPy
Reklama


 

DOWIEDZ SIĘ JAK POZYSKAĆ ENERGIĘ PIENIĄDZA
POTRZEBNĄ W MATRIXIE …

 

 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Czy są dowody na to, że Reptilianie mają we władaniu świat?

    Czy słyszałaś kiedykolwiek o rasie kosmitów znanych jako Reptilianie?

    Uświadomienie sobie ich istnienia pomaga wyjaśnić wiele rzeczy dotyczących społeczeństwa i sposobu w jaki funkcjonujemy na Ziemi. Im więcej wiesz tym oni są słabsi!

    Prawdopodobnie jedną z największych teorii konspiracyjnych naszych czasów jest teoria Davida Icke, który uważa, że Reptilianie są połączeni genetycznie z elitą tej planety i mają władzę nad tym przez kogo i jak rządzony jest świat. I prawdę mówiąc, ta teoria nie należy do Davida, ale to on ją spopularyzował.

    Namawiam Cię do przeczytania tego tekstu z otwartym umysłem. Będziesz mogła zobaczyć wówczas jak daleko to zaszło. Nie będziemy skupiać się na bezsensownych tworach photoshopa ani filmikach z youtube’a pokazujących gadzie oczy znanych person, a na dowodach, które każdy może zweryfikować i wyciągnąć własne wnioski.

    Być może, gdy uzmysłowisz sobie prawdziwe oblicze projektu papieskiej hali widowiskowej, będziesz w szoku tak samo jak ja. Mimo lat zaangażowania w działania elit, okultystów, Illuminatów, szeroko pojęte kwestie świadomości i wiele, wiele więcej, analiza tego co zobaczysz na poniższych zdjęciach sprawiła, że absolutnie mnie zatkało. To coś o czym nie mogę nie napisać.

    Absolut, przez wielu zwany też Bogiem jest wszystkim i jest wszędzie. Jednak wydaje się, że są miejsca, gdzie jest go jakby mniej.

    Słyszałaś może o „Papieskiej Hali Widowiskowej”?

    Znana jest także jako Sala Widowiskowa Pawła VI i leży częściowo w Watykanie, a częściowo w Rzymie. Została nazwana po Papieżu Pawle VI i wybudowana w 1971 roku przez włoskiego architekta Piera Luigi Nervi. Pomieści aż 6300 osób i wyróżnia się pomnikiem z brązu, La Resurrezione (Zmartwychwstanie) zaprojektowanym przez Percile’a Fazziniego.

    Na razie nie brzmi to nadzwyczajnie, ale poczekaj, kiedy odkryjesz co czyni tę budowlę nietypową. Zacznę powoli, a im dalej będę wyjaśniać, tym więcej z tego zrozumiesz.

    Metoda budowy i projektu

    Budynek został zaprojektowany (z użyciem betonu zbrojonego) przez znanego architekta, Piera Luigi Nervi, znanego z prostych, praktycznych i bardzo solidnych projektów.

    Krzywizna budowli z zewnątrz może wydawać się bezpretensjonalnie skromna, ale to początek tego co odkryjemy w tym budynku i niezwykle istotny element projektu. Zrozumiesz to kiedy przeanalizujemy całą resztę budowli.

    Spójrz na rysunek poniżej i porównaj jego kształt do znajdującego się obok węża. Skup się na całości kształtu. Szeroki tył, wąski, zaokrąglony przód, oczy w środku, nozdrza z przodu i zakrzywiona góra. Dostrzegasz podobieństwo?

    Okna

    W budynku znajdują się dwa okna, po jednym z każdej strony. To witraże, osadzone w połowie każdej z bocznych ścian. Kiedy przyjrzymy się im porównując je do głowy węża, wyraźnie zobaczymy oczy.

    W centrum kształtu oka znajduje się szczelina, która przywodzi na myśl oko gada. Jeśli nie jesteś przekonana, po prostu czytaj dalej. Być może spoglądanie na jedno okno nie rozjaśnia obrazu tak jak spojrzenie na oba jednocześnie.

    To co widzimy nagle zaczyna nabierać kształtu, czyli dwoje gadzich oczu, patrzących na Ciebie gdy spoglądasz w kierunku sceny.

    Łuski i kły

    Spójrz jeszcze raz na powyższe zdjęcie. Co widzisz w jego centrum? Na środku stoi coś, co wygląda jak posąg, a po obu stronach znajdują się dwa ostre, spiczaste kły. Dach i boki budynku również przypominają łuski.

    Zbierzmy to wszystko do kupy i raz jeszcze przeanalizujmy to co widzimy. Na zdjęciu poniżej przyjrzyj się budowli i porównaj jej kształt do kształtu głowy węża: oczy, kształt, kły i łuski. Wygląd i głębokie przeczucie, że to gad… To wszystko tu jest.

    Rzeźba La Resurrezione

    Na środku sceny znajduje się rzeźba Chrystusa zmartwychwstałego po nuklearnej apokalipsie. Rzeźba została zaprojektowana przez Percile’a Fazziniego i umieszczona w budynku w 1977 roku.
    Przyjrzyj się jej i zastanów się czy nie dostrzegasz niczego dziwnego w głowie Jezusa.

    Przód

    Lewa strona

    Trudno dostrzec to od frontu, ale kiedy ktoś obejrzy posąg po bokach, czyli z miejsc, które widzą tak zwani patroni kościoła, z pewnością zobaczy, że głowa Jezusa po bokach przypomina węża. Jeśli jedna strona przypominałaby głowę węża, można by zrzucić to na przypadek. Ona jednak wygląda tak z obu stron, co dosyć ciężko zignorować. Została zaprojektowana by tak wyglądać!

    Czy w takim razie nie sądzisz, że musi istnieć rzeczywisty powód by tak wyglądała?

    Istotne pytanie:

    Czy w takim razie zaprojektowano budynek tak, by papież przemawiał wprost z paszczy gada? Jeśli tego nie widzisz, to nie z powodu braku dowodów a dlatego, że nie chcesz tego widzieć. Dowody są oczywiste. Jest siedem osobnych elementów tej układanki, które sprawiają, że całość budynku kojarzy się z wężem. Siedem elementów pasujących do siebie tak bardzo, że nie ma wątpliwości, że zostały one połączone intencjonalnie.

    To może być trudne do zaakceptowania, jasne, ale ufam, że jesteśmy coraz bliżej trzeciego poziomu i zrozumienia kto tak naprawdę rządzi naszym światem i manifestuje to w tego typu symbolice.

    Jest całe mnóstwo dowodów na istnienie ukrytej przed opinią publiczną, realnej władzy, która rządzi materialnym światem. I nie są to ani Amerykanie ani Europejczycy ani Rosjanie. Owa władza jest poza identyfikacją narodową i rasową. Co najważniejsze, mają we władaniu cały glob.

    Wiem, wiem. Brzmi to jak informacje spoza realnego świata, ale dowodów jest więcej niż można sobie wyobrazić. Z rządów i organizacji co i rusz wyciekają informacje o rasach odwiedzających naszą planetę (mówi się o co najmniej 4 przez ostatni tysiąc lat), tajnych badaniach i eksperymentach.

    Wiedza rządów o kosmitach jest ogromna, a demaskatorzy ujawnili to wiele razy, mając na poparcie masę stosownej dokumentacji. Teoria wpływu Reptosów na rządzących tym światem nie jest nowa, można znaleźć ją w wielu kulturach i tradycjach. Została spopularyzowana przez Davide Icke, który, co zrozumiałe, spotkał się z ogromną społeczną dezaprobatą, jednak obecnie miliony osób zaczyna rozumieć jego oświaidczenia.

    Dlaczego stosuje się tego typu symbolikę? Czy Reptilianie sami się przez to nie zdradzają?

    David Wilcock, wieloletni badacz okultyzmu, podczas jednego z wywiadów wspomniał, że Illuminaci wierzą, że muszą przekazywać swoje intencje ludzkości, aby uzyskać energetyczną zgodę na ich wprowadzenie. Manifestuje się to w rytuałach podczas masowych imprez sportowych i symboliki w przemyśle popularnym jak muzyka i kino. Gdy zaczniesz zastanawiać się co naprawdę mówi papieska sala widowiskowa, być może zaczynasz rozumieć, że wszystko co się stamtąd wydostaje w rzeczywistości wydostaje się z paszczy węża.

    Chrześcijaństwo, spośród wszystkich religii, najbardziej wykorzystywane jest do kontrolowania mas. Podczas gdy historie religijne mogą zawierać jakąś prawdę i przekazywać istotne przesłania, ich ogólnym celem jest doprowadzenie ludzi do związku z duchem, który pozbawia ich mocy.

    Wina, osąd i gniew, które występują w religiach są oczywistymi narzędziami kontroli.

    Trzeba również zdać sobie sprawę z tego, że te religie są nieczyste i że od pewnego czasu przymyka się na to oko. Co dzieje się ze skandalami dotyczącymi seksualnego wykorzystywania dzieci w Watykanie? Czy nie jest to informacja dostępna publicznie i na wielką skalę ignorowana przez masy?

    Nie mówię, że wszystko co jest napisane tu czy gdziekolwiek w internecie trzeba przyjmować jako pewnik, ale odradzam wyśmianie tej treści. To wiedza, którą warto zgłębiać i przeanalizować.

    To jasne, że wokół miejsc takich jak Papieska sala widowiskowa dzieje się coś intencjonalnego, skoro ktoś wydał miliony na budowę budynku w oczywisty sposób przypominającego głowę węża właśnie w Watykanie. Czy to jest normalne? Po co to zrobiono?

    Otwórz umysł i nie odrzucaj wszystkiego co wydaje się być irracjonalne.

    Źródła: 1

    Twój Horry Porttier

    (Visited 8 478 times, 3 visits today)
    Horry Porttier - Nius pojawił się niespodziewanie na stronie i nie wiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. ela 23 czerwca 2018 o 14:07

      Kiedyś spotkałam w przychodni faceta, ktory podszedł do mnie i powiedział, że był chyba ojcem w zakonie czy kimś takim i czytał pewne książki i nie ma piekła i nie ma nieba. To było z 15 lat temu byłam wtedy chyba przed 20-stką. Ja i tak nigdy nie czułam czegoś takiego jak wiara w boga. I nadal nie czuję.

      1. Horry Porttier 23 czerwca 2018 o 14:30

        Co do wiary w Boga, to nie ma powodu wierzyć, czy też nie wierzyć (zresztą to dwie strony tego samego medalu), po prostu wystarczy iść do lasu i zobaczyć, że Absolut/ Źródło/Światło czy jak tam go zwą istnieje. Absolut jest wszędzie, tyle że są miejsca, gdzie jakby go było mniej 🙂 I o tym niejako jest ten wpis.

        1. ela 23 czerwca 2018 o 15:25

          Ja nigdy w boga nie wierzyłam. Wierzę w pozytywną i negatywną moc energii, która z nas się wydobywa. Moje życie się zmieniło ze sposobem myślenia. Życie i ludzie są mi przychylni, bo myślę dobrze, pozytywnie, a nieprzychylni i zazdrośni nie wyrządzają mi już krzywdy. Odbijam ich złą energię. Ale czy to ma coś wspólnego z wiarą w boga? Moim zdaniem nie.

    2. ela 23 czerwca 2018 o 14:14

      Nigdy nie podobało się jak księża i katechetki szantażują wiernych. Kiedyś będąc małą dziewczynką zrobiłam mamie histerię w kościele, wpadłam w szał. I już wiecej mnie nie zabierała. Płynie od nich zła eneria. I ja to jako mała dziewczynka czułam.

    3. MonaLu 23 czerwca 2018 o 14:21

      No ok, oni uprzedzają, bo muszą mieć zgodę, i póki narody śpią, nie ma problemu, ale jak się narody przebudzą? Albo przynajmniej zaczną trochę kumać?

    4. ella 23 czerwca 2018 o 14:44

      Świetny wpis… Ściskam ☺

    5. Dudek 23 czerwca 2018 o 14:47

      Spoko. Bez emocji Horry. Repty rządzą, owszem.
      Rządzą tymi, którzy nie chcą samodzielnie myśleć.
      Mnie to wali, przestałem z tym walczyć. Teraz zwyczajnie ich wykorzystuję. Warto się jednak zastanowić nad powodem tej obecności. Myślę, że tak ma być. W końcu jak każdy gad, zaczną pożerać swój własny ogon. Nie dajmy się zwariować. ☯️

    6. Basia 23 czerwca 2018 o 14:58

      Cieszę się że ten wpis się tutaj pojawił, myslę że to dobry czas aby było ich wiecej 🙂

    7. molrast 23 czerwca 2018 o 15:27

      Bravo Portier super artykul! Give me more more more 🙂 Uszanowania!

    8. Dudek 23 czerwca 2018 o 19:14

      Kurcze ! Co jest grane ? Czy to jakaś sekta, czy cóś.
      No są repty, są chrześcijanie, żydy i masony, takie jest prawo logiki. Macie jakiś pomysł, sposób, żeby się ich pozbyć ? Prześciganie się wiedzą, nic nie zmienia. Czy ci, którzy tę wiedzę mają, przeżyli jakieś objawienia, czy to po prostu plagiat? Chcecie albo też nie, jesteśmy w ten matrix uwikłani, a jeśli ktoś daje się zmanipulować, to tylko dlatego że nie słucha Siebie. A że wielki brat wciąż mnie obserwuje ? Od dawna nie widzi nic prócz wielkiego FUCK ☯️✌️

      1. agga-su 23 czerwca 2018 o 21:19

        Dudek, niektórzy po prostu lubią wiedzieć różne rzeczy. Ja też z tych:) Mnie ta świadomość, ale nie nakręcanie się, pomaga chyba nie dać się zmanipulować, a za to wykorzystywać matrix dla własnych potrzeb. Można się nieźle pobawić;) I z ciekawością czytam takie wpisy, jak ten. Z drugiej strony – ciekawi mnie też, skąd bierze się ta wiedza o innych rasach, o działalności tych ras na ziemi, o obecnych działaniach masonów itp.
        Co masz na myśli, mówiąc o sekcie?

      2. Aneta D Falkiewicz 23 czerwca 2018 o 22:18

        a po co się pozbywać i walczyć? szerzyć miłości wokół siebie i zarażać innych, szerzyć spokojnie wiedzę, uświadamiać, ale bez walki, niech każdy sam sobie wybiera w co chce „wierzyć”.

    9. Kazik 23 czerwca 2018 o 20:08

      Ok. Niezłe, ale skąd wiadomo, że „wąż” jest zły i nie lubi ludzi? Wszak to przecież on namówił Ewę i Adama do tego aby stali się światli. To Panu Bogu nie podobało się to że pierwsi ludzie przestali być na poziomie przeżuwaczy i za to ich ukarał. Potem to przecież Pan Bóg najpierw sprowokował Kaina do złego, a potem go ukarał. To Pan Bóg wolał ofiarę z mięsa i krwi niewinnego zwierzęcia niż owoce. Gdzie tu wąż? Który jest zły? Może to nie węża należy się obawiać?

      1. Pepsi Eliot 23 czerwca 2018 o 21:15

        no właśnie, gad i medycyna 😀

        1. Dudek 23 czerwca 2018 o 21:50

          Pepsi, Twoja błyskotliwość mnie zniewala, a ponieważ już tu jestem, powiedz proszę jak to jest ze mną. Pytam z ciekawości, a że ciekawość to pierwszy stopień do wiedzy, pewnie poszerzę sobie horyzont. Miałem Ci przesłać gałki oczne, niestety zdjęcie robione telefonem z ręki, nie oddają prawdziwego wyrazu. Będąc dzieckiem miałem długie pukle złocistych włosów, wyglądałem jak amorek z ciemnobrązowymi, bystrymi i wesołymi oczami. W okresie rozrodczym, włosy wciąż pokręcone, gniado-rude, oczy piwne o złotej poświacie. Teraz, wraz z życiem włosy się naprostowały, oczy wyraźnie oliwkowe. Czasami b.smutne, mimo to wciąż z iskrą.
          Czy z tych samych rodziców, mogą przyjść na świat różne mieszanki. Było nas 4 braci, a każdy inny.☺️☯️

    10. Gonzo 23 czerwca 2018 o 20:15

      Ja właśnie się zastanawiam, co się ze mną dzieje… Mój ex jest Reptilem. Ostatnio szukałam pracy. Poszłam na rozmowę, a tu się okazuje, że w tym samy biurowcu on pracuje (dopiero na miejscu do mnie to dotarło), tylko inna firma, inne piętro. No więc poszłam na tą rozmowę przekonana, że „nic tu po mnie”, no ale dostałam tę pracę. Zmieniam „działkę”, jestem na początku nowej drogi, wiec nie mam za dużego pola manewru. Jestem pewna, że to jego robota, bo mnie pewnie umieścił w worku „recykling”. Nawet egzorcysta mówi, że to bardzo ciężki przypadek. Ja bym chciała za pomocą „białej magii” uniemożliwić mu kreacje nad moją skromną postacią, pranie mego mózgu, tylko nie wiem jak to zrobić, żeby zadziałało…(?) Dzieje się dokładnie coś, o czym wspomniał mi astrolog…. Chcę go pokonać, jak to zrobic?

      1. agga-su 23 czerwca 2018 o 21:25

        Egzorcysta, astrolog… Może za bardzo uzależniasz się od ich wizji?

        1. Gonzo 24 czerwca 2018 o 18:08

          Interesuję się astrologią i wiele rzeczy jestem w stanie sama zweryfikować… A do egzorcysty mam w tej chwili zaufanie (przetestowałam go na wszystkie możliwe sposoby- na początku bardzo nieufnie do jego pracy podchodziłam…)

      2. Aneta D Falkiewicz 23 czerwca 2018 o 22:17

        Ukochaj go w myślach, zwizualizuj sobie energetyczne odłączanie się od niego w klimacie miłości, daj mu buzi, powiedz, że jest wolny, „odetnij” Wasze wspólne fale energii i idź w swoją sronę.

        1. Gonzo 24 czerwca 2018 o 18:02

          O art wrócił!! Super. Fajny pomysł Aneta, dzięki – ale szczerze nie wiem czy dam radę… Cały czas czuję się z nim połączona na „subtelnym” planie. Astrologicznie mamy dużo Saturna do NN w synastrii (double whammy), a to działa jak superglue, poza tym on mam Vestę na moim NN, a ja mam Vestę na jego NN. Więc w praktyce „opiekujemy”się sobą..
          Ale spróbuję…

          1. Aneta D Falkiewicz 24 czerwca 2018 o 21:56

            Astrologia to matrix. Przeskocz go 😉

            1. Gonzo 24 czerwca 2018 o 22:01

              Nauka jak każda inna :0 Lubię astrologię. W tej chwili mam fun z dwóch rzeczy: astrologii & programowania w Javie. Absolutnie nie będę sobie żałować ani jednego, ani drugiego :0

            2. Aneta D Falkiewicz 25 czerwca 2018 o 09:49

              właśnie, fun, zdrowy dystans, nie wchłanianie się w te arkania i nie branie ich na serio, nie podleganie im w codziennym życiu na zilion procent. gwiazdki wokół nas to wciąż hologram wokół Gai, nie wiemy na pewno które mechanizmy są realne, a które wykreowane na nasze potrzeby. każdy ten hologram widzi tak jak został zaprogramowany.

            3. Dudek 24 czerwca 2018 o 22:57

              Lubię Twój sposób przekazywania wiedzy. Taki zrównoważony, oszczędny w formie, a jednocześnie pełny treści. Oczywiście astrologia to wymysł matrixa. Nie będę tego uzasadniał, najwyższą pora skończyć z gadulstwem. ☯️😘

            4. Aneta D Falkiewicz 25 czerwca 2018 o 09:45

              Dzięki Dudek 🙂 chodzi bardziej o to, by nie tracić siebie całego w astrologii i innych narzędziach duchowego matrixa, ale wykorzystywać go do swoich celów. bo co jak co, te narzędzia takie głupie nie są i mogą służyć nam za wskazówki na drodze naszego rozwoju.

            5. Gonzo 25 czerwca 2018 o 11:04

              Akurat w przypadku astrologii, empiryka ma zastosowanie. Zwyczajnie się weryfikuje w życiu na przykładach jak działa np. opozycja wenus do urana czy koniunkcja jowisza z księżycem. Nauka jak każda inna. Osobiście kompletnie tego nie wrzucam do „matrixa”.

            6. Pepsi Eliot 25 czerwca 2018 o 12:04

              księżyc do statek

            7. Gonzo 25 czerwca 2018 o 12:38

              >sputnik to też boska kreacja

              Sputnik w każdym znaku zodiaku działa tak samo 🙂

          2. Gonzo 25 czerwca 2018 o 12:06

            >księżyc do statek

            Możliwe, ale niekoniecznie prawdziwe…

            1. Pepsi Eliot 25 czerwca 2018 o 12:09

              raczej prawdziwe, nie ma uzasadnienia fizycznego, żeby coś tak dużego latało wokół nas.

            2. Gonzo 25 czerwca 2018 o 12:20

              >raczej prawdziwe, nie ma uzasadnienia fizycznego, żeby coś tak dużego latało wokół nas.

              Nie wykluczam, ale osobiście mało prawdopodobne mi się to wydaje. Księżyc w każdym znaku zodiaku działa inaczej – (bardzo łatwo jest to sprawdzić samemu) – niucham „boską” kreację 🙂

            3. Pepsi Eliot 25 czerwca 2018 o 12:36

              sputnik to też boska kreacja

          3. Vivi 25 czerwca 2018 o 14:40

            Aah, a mi by się właśnie przydała pomoc osoby zorientowanej w astrologii. Gubię się w życiu, przydałaby mi się wskazówka. Mogłabym liczyć na Twoją pomoc? Będę niesamowicie wdzięczna za odzew, mój adres mailowy to cherry.lady04@gmail.com

            1. Gonzo 25 czerwca 2018 o 23:46

              Vivi, wysłałąm Ci maila…

    11. Kasia 23 czerwca 2018 o 22:46

      A jak można poznać ze ktoś jest reptilem? I jak to z nimi jest ? W jaki sposób zasiedlili oni ludzkie ciała ? Jak to możliwe ? Czym bardziej o tym myślę tym bardziej to wszystko ma sens.

      1. km 24 czerwca 2018 o 12:15

        A ja właśnie na odwrót, im czytam kolejny wpis tym mniej sensu to ma.
        Bo raz reptile wejdą na poziome ‚duchowym?’ jak ktoś odleci na narko, innym razem ktoś jest nieświadomym potomkiem reptili, albo sam jest reptilem, albo jakoś z nim związany, a o tym nie wie, albo jest reptilem i do tego rządzić ma ludźmi w złej wierze.
        Wychodzi mi na to, że jest tyle rodzai możliwości bycia reptilem, że zależy jak kto chce to widzieć tak może, na poziomie raz fizycznym, raz metafizycznym, w realu, astralu 3D, 5D, serio tracę rachubę

      2. km 24 czerwca 2018 o 12:18

        @Horry – lewa strona, którą wkleiłeś jest wg mnie całkowicie odwrócona w photoshopie, popatrz na ustawienie rąk, na te ‚skrzydło’ z tyłu, na klatkę piersiową. Widać to bardzo dokładnie, że ktoś po prostu zmanipulował zdjęcie.

        Co nie zmienia faktu, że widok od przodu w środku jest wyjątkowo dziwny…

    12. KasiaK 24 czerwca 2018 o 12:13

      A mnie ciekawi dlaczego na zdjęciach jest akurat zielony wąż ? Węże są różne i podobno każdy ma inną symbolikę.

      1. Horry Porttier 24 czerwca 2018 o 14:05

        Skup się raczej na tym, że wąż to gad

        1. Dudek 24 czerwca 2018 o 15:34

          Oj tam, oj tam…a co wy chcecie od tych pięknych
          węży, zwinnych żmijek czy przekolorowych jaszczurek.No może krokodyl nie wzbudza sympatii.Moim skromnym zdaniem repty w rzeczywistości wyglądają inaczej. Fakt, że potrafią wcielić w prawie każdego. Tymczasem prawda jest taka, że większość populacji, to już cyborgi lub klony. Tego nie wiem. Wiem tylko, że posuną się do literalnie do wszystkiego, żeby Was przeciągnąć na swoją stronę. Dopiero by urośli w siłę.
          Wierzę w Was.💪✌️👍☝️☯️😇

    13. Maria 24 czerwca 2018 o 19:21

      W samym Watykanie jest bardzo niska energia, tak aż krecilo mi się w głowie ,wiem co mówię bo byłam w Rzymie kilka razy.Cos jest na rzeczyz tą aula to szok totalny.

      1. fila 25 czerwca 2018 o 00:45

        Mario, ciekawe to co piszesz. Ja czasami towarzysko i z grzecznosci do reszty rodziny chodzę na religijne spotkania, w tym wypadku protestanci. Przyznam, że nie wiem jak byłabym wyspana, jestem tam zmęczona i zmulona.

        1. Pepsi Eliot 25 czerwca 2018 o 09:30

          traci się energię

          1. km 25 czerwca 2018 o 11:03

            poprzednio było, że po utracie energii człowiek czuje się lekko, znowu nie czaję

            1. Pepsi Eliot 25 czerwca 2018 o 12:07

              wiele osób wierzących w kościele zostawia złą energię i sądzi, i czuje się lekko, ale w rzeczywistości skradziono im energię. Podobnie jest po orgazmie, gdy ludzie oddają ogromną energię, a czują się błogo, chociaż totalnie okradzeni. Z kolei inni, w tym bardzo często dzieci mdleją w kościołach, nie mogą oddać żadnej energii. Spróbuj wyczaić, że w życiu jest masa niuansów, na przykład energie przeciwstawne, niejako znoszące się, i tak dalej.

            2. Aneta D Falkiewicz 25 czerwca 2018 o 12:07

              No wlasnie,tracisz a wiec co zostaje Ci w srodku?

          2. km 25 czerwca 2018 o 12:14

            @Pepsi, zgoda – jest masa niuansów, również można dzięki temu też wytłumaczyć każdą teorię
            @Aneta – ja rozumiem ‚puste=lekko’ nie o to chodzi – piszecie czujecie się lekko – bo was okradziono z energii, albo czujecie się zamuleni i ciężko – bo was okradziono z energii
            można tak wiele rzeczy tłumaczyć, tylko o to mi chodzi, wszystko przetłumaczycie bez logiki, ale za to z niuansami 🙂

          3. Gartina 25 czerwca 2018 o 15:06

            Masz rację Pepsi. Teraz mi się przypomniało że ja jako dziecko też zemdlałam w kościele. Potem bardzo starałam się go unikać . Było mi tam zawsze duszno, źle się oddychalo……spotkałam w życiu parę osób, którym też to się w kościele przydarzyło. Dorośli tłumaczyli to wtedy uczuleniem /wrażliwością na zapach kadzidła…..

    14. Katerina 24 czerwca 2018 o 21:42

      Mnie już nic nie zdziwi, świat, w który wierzyłam całe życie z 10 lat temu zaczął się sypać… Zaczęło się od szczepionek, kiedy na blogu pewnej Marii przeczytałam co zawierają szczepionki, to zareagowałam oburzeniem.. na Marię i jej nawiedzonego bloga. Ale babka zasiała we mnie ziarno , które zaczęło kiełkować, a ja zaczęłam drążyć temat. O ile chciwość ludzka nie zrobiłaby na mnie wrażenia, o tyle celowe szczepionkowe ludobójstwo wstrząsnęło mną skutecznie. Moje najmłodsze dziecko nie dostało następnej szczepionki, ani nigdy więcej antybiotyku. Wyrzuciłam cały apteczny syf i wróciłam do ziół i supli. I tak krok po kroku otwierały mi się oczy m.in dzięki temu blogowi również.
      Papież przemawiający ze środka węża … mnie on już nie namiesza w głowie.

    15. Anna 25 czerwca 2018 o 10:20

      Myślę o Reptylianach trochę ze współczuciem.Walczą o byt.Cała ta otoczka złota,hierarchie i inne formy…Wydaje mi się,że oni nie mają zdolności Kreacji w tym świecie,może nawet w żadnym innym.Dlatego stwarzają taką iluzję potęgi,dlatego ścigali Lyrian(którzy nie mieli koncepcji wojny/obrony stąd ucieczka), i dlatego stworzyli Matrix, który wypompowuje kreatywną energię z „człowieka”,a którą oni zużywają dla własnych celów.Może to szokujące,ale czym różni się oszalały ze strachu przed odejściem w niebyt Reptyl,który na widok ludzkiego ciała dziecka z pulsującą gorącą krwią,które jest dla Reptosa powiedzmy gwarancją przetrwania,myśli o konsumpcji tejże krwi, od zwykłego Janusza który w małym prosiaku,cielaczku spostrzega tylko krew i mięso które będzie żarł(tak żarł a nie jadł) na grillu.A ludzie pracujący w rzeźniach?
      Tak jak mówi Pepsi ,gdyby przez jeden dzień,globalnie darować życie wszystkim świniom i krowom i kurom itd, odmówić spożywania mięsa,istnieje możliwość że bez włażenia na barykady, mielibyśmy Repti z głowy:)Gdyby utrzymać taki stan przez dłużej niż dzień,Ziemia stała by się ponownie Rajem.
      Mamy możliwość kokreacji której wiele ras nie posiada,chyba że dostąpili łaski wstąpienia i doświadczania w ludzkim ciele,które umożliwia zmianę DNA poprzez doświadczanie.Reptylianie i wielu innych są wobec nas BEZBRONNI, dlatego tak bardzo się boją,i zabiegają o utrzymanie tego piekła które stworzyli żeby móc wogóle tu być.
      Ale dobre wieści niosą że mają coraz mniej czasu,bo czas przyspiesza.Przyspieszmy więc i my.Już sama świadoma decyzja o niejedzeniu mięsa, i nieocenianie,a na miejsce oceny po prostu wybór tego z czym rezonujemy wydostają nas ze spektrum wpływów Repti.
      Zrób swoje już dzisiaj i poczuj się Panem siebie.
      Czas „imperium” Reptyliańskiego dobiegł końca, i mimo ich propagandy,czy PR jak kto woli, ich słabość zostanie obnażona.Pokój z wami drodzy ludzie.Jesteście Potężnymi Istotami.

      1. Dudek 25 czerwca 2018 o 14:01

        Anna jesteś gadułą jak ja, spoko, dzięki temu można bez problemu rozkminić o co biega.
        Super wpis. 👍🙃☯️

    16. Kamykam 25 czerwca 2018 o 13:29

      Prawda! Pokoj z Toba!!

    17. Tysia 25 czerwca 2018 o 13:30

      Pepsi, czy myślisz w takim razie, że wszelkie ozdóbki/biżuteria z wężami albo innymi gadami są be? Szczerze mówiąc, mam takich kilka, chociaż już od dłuższego czasu ich nie noszę. Czy przestawić się teraz na kwiatki, paprotki, tudzież czerwone wstążeczki? 😉

      1. Pepsi Eliot 25 czerwca 2018 o 13:54

        symbole odgrywają bardzo ważną rolę w naszym życiu

        1. Carla 25 czerwca 2018 o 17:21

          Podpowiedzcie: Czego symbolem jest wilk?

          1. Pepsi Eliot 25 czerwca 2018 o 18:24

            dobrego stworzenia, które może żywić się wege, w ten sposób przeżywa zimy, nie udaje się do snu

            1. Carla 25 czerwca 2018 o 19:00

              Dziękuję <3
              W zeszłym roku powiesiłam sobie w salonie obraz wilka, nie wiem czemu akurat jego, od tamtej pory powoli budzę się 🙂

          2. klusk 27 czerwca 2018 o 13:05

            pepsi a czemu symbole mają taką rolę w naszym życiu ?

            1. Pepsi Eliot 27 czerwca 2018 o 13:10

              bo są związane z intencjami wielu ludzi, to energia

    18. ela 25 czerwca 2018 o 18:19

      Napisz coś więcej na ten temat;-)

    19. inna 25 czerwca 2018 o 22:36

      Uwielbiam zolwie,, bo lubia siedziec w skorupie:) no I sa przesliczne..

    20. maggie 26 czerwca 2018 o 23:26

      A ta czerwona wstążeczka to na jakiej zasadzie ma działać?
      To ochrona przed ZŁEM, złą energią, złym okiem, Repti, czy złem jako takim?

      1. Pepsi Eliot 27 czerwca 2018 o 08:55

        nie myśl o tym, załóż, albo nie, ale nie zajmuj się. Sama intencja już nie jest dobra.

    21. Zibi 27 czerwca 2018 o 11:43

      Zastanawiam się czasem co z Rosją, co tam się dzieje. Oczywiście nie chodzi mi o kraj, polityków, „baronów” itp tylko o strefę wpływów. Kto tam za ich pleckami pociąga za sznureczki. Czy jest to wrogi reptom obóz (nie znaczy lepszy). Czyli że dzieje się też coś na poziomie niewidzialnym dla mas. Czy może nadal mamy do czynienia z zabawą wewnątrz strefy wpływów reptów…

      1. Pepsi Eliot 27 czerwca 2018 o 11:50

        Azja to Draco i Coyote

        1. Zibi 27 czerwca 2018 o 13:46

          Z tymi „terminami” nie miałem do tej pory styczności. Cała sława została zgarnięta przez Reptów 😉

    22. Kasia 28 czerwca 2018 o 17:25

      Czy symbol oka popularny w Grecji ma pozytywną opinię? Mam ochotę kupić sobie taki wisiorek z okiem. Greczynka mówi że to na szczęście. Ale czy to prawda? Czy z kolei smoki są złe czy dobre? Jako symbol, w nazwie.

      1. Tysia 29 czerwca 2018 o 09:06

        Też jestem ciekawa, czy symbolom, podobnie jak zdarzeniom w życiu sami nadajemy znaczenie, czy też silniejsze od naszych przekonań są intencje, energia wielu ludzi myślących w pewien sposób o czymś?

    23. Sceptykon 5 lipca 2018 o 09:55

      Czekaj czekaj czekaj. Chcesz mi powiedzieć, że światem rządzą humanoidalne istoty które są w rzeczywistości jaszczurki. Dowodem na to ma być…… kształt jednej z budowli który po zestawieniu z konkretnymi kształtami może się kojarzyć z wezem? To jest wywód prowadzący od A do B?

      1. km 5 lipca 2018 o 10:24

        zapomniałeś dodać, że królowa angielska i Obama mają czasem wredny (jaszczurzy) wyraz twarzy 😉

      2. Dudek 5 lipca 2018 o 12:05

        Mnie natomiast ciekawi dlaczego Kundalini przedstawia się właśnie pod postacią węża.
        Coś mi tu jakoś nie pasi. ☯️

        1. Aneta D Falkiewicz 5 lipca 2018 o 20:21

          Ja mam to samo odczucie, ale własne wytłumaczenie też -> fałszywy matrix duchowy.

    24. Dudek 5 lipca 2018 o 22:17

      A mogłabyś jaśniej ? Bo ja taki mało rozgarnięty jestem, a sama piszesz, że to Twoje własne wytłumaczenie. ☯️

      1. Aneta D Falkiewicz 6 lipca 2018 o 22:52

        No właśnie piszę -fałszywy matrix duchowy, jeszcze perfidniejszy niż ten z 3d, bo bazujący na ezoteryce, symbol węza w medycynie/watykanie, kundalini jako energia we wschodnich systemach, czakry jako implanty duszy, kto wie, czy nie głębiej jeszcze -> astrologia, rasy kosmiczne, możliwości jest mnóstwo. Osobistych doswiadczeń na tym poziomie – również.

        1. Dudek 14 lipca 2018 o 22:27

          O.k. Tylko co robić ? Zdemaskować go zanim wejdzie w inne dusze ? Czy zdeptać gada ? Czy tylko splunąć i iść dalej ze świadomością że tak naprawdę jesteś taki sam. Wreszcie : skąd pewność, że się nie mylisz, że to co czujesz nie jest jedynie subiektywnym tworem zranionego ja….
          Kurcze, im więcej wiem, tym więcej zadaję pytań .

          1. Aneta D Falkiewicz 15 lipca 2018 o 09:18

            Dudku, prawda zawsze się będzie zmieniała w zależności od naszego rozwoju i rezonowania naszych energii z wyższymi formami świadomości 🙂 Prawda nie jest celem samym w sobie, jest odkrywaniem i budzeniem się, jest zmienną wartością 🙂 i to samo tyczy się również poglądów każdego z nas na daną kwestię – matrix, nie-matrix, itd.

            1. Dudek 15 lipca 2018 o 14:53

              No tak, ale to tylko kolejna z niezliczonych teorii. Mnie chodzi o prawdę w relacjach między nami, ludźmi. Nie jest łatwo być indygo, w zasadzie to wciąż powtarzający się smutek, uczucie osamotnienia, bo widzisz, że wszystko w koło to jedna wielka ściema. Każdemu o coś chodzi, każdy czegoś od ciebie oczekuje, jesteś tylko środkiem do zaspokojenia potrzeb. Terapeuci, zawsze mi powtarzali, że sam sobie tworzę problemy, za wysoko stawiając poprzeczkę. No to kurwa jak ?
              Równaj do przeciętnych, pozwól sobą manipulować ? Nie wychodź z szeregu ? Szlag mnie trafia kiedy widzę rozrastającą się jak chwast hipokryzję. Sami jebani konformiści. I tylko ta kasa,
              kasa, wszędzie kasa. Słowo altruizm znajdziesz tylko w encyklopedii. Co się kurwa dzieje ? Już nawet sztuka przestała być prawdziwą, sami hochsztaplerzy lansowani przez matrix. Trudno wzrastać, kiedy oblepia cię gówno….
              Sorry, ale to właśnie jest moje tu i teraz……
              Dupa, dupa,dupa………

            2. Aneta D Falkiewicz 15 lipca 2018 o 16:21

              Odpuść walkę. Ludzie są fajni, myśl o nich jak o dzieciach, jak dziadkowie patrzą na swoje wnuki i z rozrzewnieniem wspominają, jak toto musi się wyszumieć, nacierpieć, nadoświadczać. Nie ma znaczenia, czy jesteś indygo czy kryształem czy inną aurą, jesteś dla nich starcem a młodzież nigdy nie słucha dziadków, sama musi przekonać się na własnej skórze. Niech sie sybaryzują, hipokryzują, jak któryś „wnuczek” będzie ogarnięty to sam przyjdzie do „dziadka” po porady, po baśnie, po „bycie”. A są tacy 🙂

            3. Dudek 15 lipca 2018 o 22:37

              Nigdy nie walczyłem, z niczym i z nikim, nie jestem wojownikiem, nie zależy mi na zwycięstwie. Nawet własne słabości, nawyki, traktuję jak coś co musi się wydarzyć. Kiedyś namiętnie grałem w pokera.
              Przestałem grać bo zrozumiałem, że jeśli zechcę
              mogę tylko wygrywać, ale to już nie będzie zabawa
              a nieuczciwość.W każdej grze obowiązują ściśle określone zasady, gracze mają równe szanse, kiedy jednak już wiesz, potrafisz przewidzieć rezultat, to po co grać. Mówisz, że ludzie są fajni, to proszę,
              powiedz – jesteś fajny – kolesiowi, który cię skopie dla pięciu złotych. Albo takiemu co prowadząc po pijaku, skrzywdzi twoje dziecko. Ja już mam dość bycia Myszkinem…a, kurwa wciąż nim jestem.

            4. Dudek 15 lipca 2018 o 22:48

              A propos dziadków. Moi byli jedynymi ludźmi jakich słuchałem. Bo tylko oni okazywali mi serce, szanowali moją „inność” i niczego w zamian nie oczekiwali.

            5. Aneta D Falkiewicz 16 lipca 2018 o 09:29

              Dlaczego zatem nie możesz spróbować być jak oni wobec innych ludzi?

            6. Dudek 16 lipca 2018 o 13:07

              Byłem, byłem, byłem, byłem, byłem, byłem, byłem…
              i wciąż jestem, i nie dlatego, że chciałem sprawdzić
              tylko po prostu to Ja. Ale jak długo można być, delikatnie mówiąc, naiwnym. Sorry, nie jestem Jezusem, a gdyby nawet, to co, mam czekać aż mnie ukrzyżują . Ta moja niechęć, wynika z doświadczeń. Niestety, smutnych. Na więcej „prób”
              nie mam już ochoty.
              Widzisz, nawet ty odpowiada tylko na moje
              „a propos „. A co z wpisem chwilę wcześniej ?

            7. Gonzo 15 lipca 2018 o 17:37

              Świetne nawiązanie do dzieci… Kupuję. Dzięki.

            8. Aneta D Falkiewicz 15 lipca 2018 o 18:39

              <3 ja zawsze tak patrzę na ludzi, wzrusza mnie to, roztkliwia, wysyłam im duuużo miłości, tulam i "idźcie i budźcie się i bądźcie sobą tak najlepiej jak potraficie na daną chwilę".

            9. Aneta D Falkiewicz 16 lipca 2018 o 17:38

              przecież to postawa „przepraszam, że żyję” , brak Ci zdrowego „chamstwa”, wyjebanizmu i pewności siebie, by przyciągać do siebie lepsze rzeczy, dopóki rezonujesz z pokorą i cierpiętnictwem dopoóty przyciągasz ludzi, którzy Cię kopią za 5zł. Skup się na intencji, którą wysyłasz w świat, on Ci te intencje spełnia.

            10. Dudek 16 lipca 2018 o 22:52

              Kurwa! Pisałem ponad pół godziny, otworzyłem się przed Tobą bo czuję Twoją ciepłą wibrację, aż nagle zaczął łazić mi po głowie jakiś wielki robal.
              No i wszystko co napisałem poszło się jebać.
              Sorry Aneta, ale dziś już nic nie napiszę… Jesteś Super, nie ściemniasz a to dla mnie cholernie ważne. See you….😘☯️

            11. Aneta D Falkiewicz 17 lipca 2018 o 11:28

              Luz, kiedyś Ci się uda kliknąć „Opublikuj komentarz” 🙂

            12. Dudek 17 lipca 2018 o 14:43

              A pewnie, że kliknę. Już se nawet napisałem
              ” na brudno „, ale tyle tego, że trzeba popracować i wyciągnąć sam farsz. Tymczasem całuję. ☯️😘

            13. Dudek 18 lipca 2018 o 19:48

              Cześć Aneto. Pogoda barowa, robali się pochowali
              to i nie będzie problemu z klikaniem, a że tamto nie poszło, tym lepiej. Dużo tego było, emocjonalne i pogmatwane. Zanim byś to rozkminiła już było by nie ważne. Z emocjami tak właśnie jest. Proszę jednak, nie strzelaj z nazywaniem mojej postawy. Musielibyśmy przejść wspólnie spory kawał drogi, żeby choć trochę się poznać. Przykład skopania nie dotyczył mnie, ja bym się nie dał, jeśli zaś idzie o indygo, to rzeczywiście, aura nie ma znaczenia.
              Równie dobrze może być w kropki bordo, czy szkocką kratkę. Jest jednak coś, co czasami staje się przekleństwem indygo, coś przez co tak często próbują poddać się autoeutanazji. Wyczuwają każdą intencję, nie dają się zwieść, czasami tylko udają nieświadomych, po prostu nie potrafią sprawiać przykrości, taki rodzaj empatii, branie na klatę wszystkich grzechów świata. Nie tolerują jedynie chamstwa, które oczywiście jest bardzo zdrowe….dla chama. Ja gówno staram się omijać, ale gdy ktoś robi mi na głowę to bardzo się wkurwiam, chociaż oczywiście szkodzę tylko sobie. Właśnie dlatego lubię być w swoim świecie i wpuszczać do niego tylko wybranych. Sorry, ale awatary mnie już nie bawią, mają taki program, że bez kogoś, kto operuje dżojstikiem, nie istnieją.
              Amen. Kurwa, ale ze mnie gaduła. Nadaję u Was,
              bo Babcia powtarzała; Lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć. Jesteście, więc mam kogo kochać……. 💟💟💟💟💟💟💟💟💟💟💟💟💟💟💟💟💟 Nie wiem ile Was tam jest ale podzielcie się sprawiedliwie, a jakby zabrakło to spoko, serca u mnie dużo. ☯️
              Przysięgam, dzisiaj nic nie buchałem. 🌿

            14. Aneta D Falkiewicz 18 lipca 2018 o 21:08

              Pisząc „Cię” pisałam bardziej ogólnie, każdy tu czyta, miałam na myśli przykład oparty na działaniu intencji/przyciągania. Wcale nie miałam na mśli, że Ciebie akurat skopano. Szczęścia, Dudku 🙂 Każdy z nas ma swoją drogę, nieważne, czy jest indygo czy kryształem, liczy się „ubranko” na te wcielenie a’la numerologia, znaki zodiaku, Human Design, itd. To są wskazówki do naszego rozwoju. 5 indygo nie będzie taka sama jak 7 indygo, zupełnie inne podejście do „prawdy”, mimo tej samej wiedzy.

            15. Dudek 19 lipca 2018 o 11:25

              Oczywiście, tylko są tacy, którzy ubierają się w to w czym po prostu dobrze się czują i mają wyjebane jak są odbierani. Są też tacy, i tych jest najwięcej, dla których najważniejsze jest być trendy . Zdarzają się także przebierańcy, wilki w owczej skórze. Wreszcie na szczycie tej piramidy kreatorzy,
              potrafiący doskonale wyczuć koniunkturę.
              Ja zdecydowanie należę do tych pierwszych.

            16. Pepsi Eliot 19 lipca 2018 o 13:33

              ja do ostatnich 😀

            17. Aneta D Falkiewicz 19 lipca 2018 o 13:50

              Ja też do ostatnich tyle, ze w przeciwienstwie do Pepsi mam czas na wszystko :p

            18. Dudek 19 lipca 2018 o 18:08

              Do tego co wymieniłaś dodałbym enneagram, to taka podróż do wnętrza ego. Polecam, może się przydać. Niestety, nie wszystkie testy są rzetelne, sporo jest takich dla pensjonarek, ale jak się chce,
              można znaleźć. Warto, to też „wiedza tajemna”
              Kurcze, ale z Was zajebiste laski. 😘☯️

            19. Aneta D Falkiewicz 19 lipca 2018 o 19:52

              taa, to te „etc” 🙂

            20. Dudek 19 lipca 2018 o 20:43

              taa, to, te…. przyznaję, że nie łapię ale szybko się uczę, pomimo s.k.s. Właśnie przed chwilą wzbogaciłaś mój słownik. Hm…influencer…tak tajemniczo brzmi. Za moich czasów mówiło się
              ; śmierć frajerom..W zasadzie też mógłbym się w to pobawić. Głupi nie jestem, wiedzę jakąś tam mam a w razie „wu” można się przecież dokształcić, bajer opanowany, ino ja za leniwy jestem. Jak śpiewa ulubiony Pepsi – Dudek,
              „zamiast pracować, ja wolę leniuchoooooować”
              A ten „as w rękawie” to powstający od pewnego czasu w mojej głowie projekt by zorganizować Pepsi show w pięknym mieście na k, i to całkowicie bezinteresownie. Jedyną nagrodą byłby uścisk dłoni Pani Prezes. 🙊🙉🙈☯️

    25. Kasia25 9 lipca 2018 o 05:51

      Nie potrzebujemy już mięsa, aby przetrwać, co nie znaczy, że jedliśmy mięso tylko ze względu na te homo gady.
      Jeśli miałyby hodować nas aby żywić się złą energią (kto może decydować o złej czy dobrej energii? Nie jest to aby również wpojone już w schemat myślowy? Co jest złe a co jest dobre?), jak ich organizmy miałyby przetwarzać tą naszą złą energię, na energię niezbędną im do życia? Skoro żywią się wyłącznie energią, po kij im są oczy, usta itd. Skoro byli w stanie stworzyć, czy po prostu ingerować w ludzkość, to do którego momentu istnieje „Matrix”? Co jest prawdą? Czy cokolwiek jest prawdą? Kiedyś był Chrystus, opowiadał o Bogu, że człowieka on stworzył na własne podobieństwo. Czy ta teoria już się znudziła? Teraz czas na ludzi-gady? A kto stworzył ich? Ten sam Stwórca? Czy sensem istnienia nie może być po prostu czynienie dobra, życzliwość i brak egoizmu? To jest wyzwanie. Tego nam brakuje, to sprawia nam trudność. Opornie nam idzie praca nad naszym wewnętrznym głosem i podejściem z sercem i szacunkiem do drugiej osoby. Oczywiście, łatwiej zrzucić nasz brak empatii i przerosniete ego na jakieś, kurwa, jaszczury. A Jezus się w grobie przewraca. Ci reptilianie to po prostu wymysł naszych czasów. Próba zaspokojenia potrzeby, której zaspokoić nie sposób. Ego, ego i ego. Wszystko musimy wiedzieć, nie? Ale to właśnie ta ciekawość którą obdarzył nas Stwórca, prowadzi nas ku niemu. Ku zrozumieniu, jednakże… Co potem?
      Ile razy cieszysz się z czyjegoś nieszczęścia, w głowie życzysz komuś jak najgorzej, im jesteś starszy tym mniej chcesz przebywać czy opiekować się rodzicami czy dziadkami. Zostawiasz ich samych, jak gdyby nie byli już warci czasu nie ziemi. Dlaczego? Ludzie potrafią mordować się za zegarek czy z zazdrości, zawiści. Z drugiej strony, gdyby ludzie się nie mordowali, żyli jedynie w sielance, bez agresji i złości, to byłoby nas już dawno, dawno temu stanowczo za wiele. Plus żyliby ludzie, bez świadomości wszystkiego o czym rozmawiamy. Jak niewiele osób potrafi w ogóle pojąć to. „Pojąć”. Dopuścić do umysłu obraz jaszczuro-ludzi czy innych kosmitów.

      Czym jest więc życie, jeśli nie czasem na pojęcie? Czemu tak strasznie niektórych z nas ciekawi mechanizm świata i życia, a innych w ogóle?
      Bo zawsze muszą istnieć przeciwieństwa? Jakie więc możliwości istnienia po śmierci ma osoba, która chce tylko żyć aby umrzeć, i nie zastanawia się nas tym, co będzie potem?
      Co jeśli człowiek komplikuje jedynie świat, który, nie licząc matematyki, fizyki i chemii, jest tak naprawdę bardzo prosty? A religia to żaden mechanizm wroga, a jedynie nasza ogromna potrzeba wyjaśnienia, zrozumienia? I tak wielu ludzi chce wierzyć. Wiara… Ślepa wiara. Co za wspaniały obraz pychy i egocentryzmu. Kolejny powód żeby się wzajemnie powyrzynać, ku chwale, jednakowoż musimy się zabijać, aby przetrwać, aby móc żyć.
      Ilu jest ludzi, którzy potrafią pojąć, i czy to jest właściwa ścieżka? Wielu ludzi może to doprowadzić do szaleństwa.

      Choroba, wariactwo i mania czy cząstka czegoś „ekstra” od „Boga”? Kto ją otrzymuje i po co, czemu akurat ty albo ja? Może to wyłącznie nasza wyobraźnia? Kiedy i kto zasiewa w nas ziarno potrzeby pojęcia, zrozumienia?

      Zapraszam do kontaktu. sheenah17@wp.pl

      1. Aneta D Falkiewicz 9 lipca 2018 o 10:30

        Polać.

    26. Dudek 19 lipca 2018 o 16:03

      Eeee tam, nie wierzę Ci Pepsi, widziałem Cię w akcji, jak sama mówiłaś w transie. Anecie też nie wierzę. Osho był tylko jeden, Ty jesteś kobietą…
      Inna wrażliwość, poza tym nie ma nic złego w robieniu kasy, w dodatku na luzie. Każdy w końcu może przeczytać Twoją książkę i też zarabiać na blogu. Zresztą pisałem, że Wiem, że Ty wiesz, że Ja wiem, że Ty wiesz. Powtarzam jeszcze raz mądrość mojej Babci ; Lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć….
      Ja należę do wiernych facetów, jak powiedziałem :
      Z Tobą , choćby na koniec świata, to kurwa pójdę.
      Love is blind, a gdyby nawet nie, to tak mnie kręcisz, tak fascynujesz…O nie, nie zrezygnuję.
      Chyba, że Ty pierwsza mnie rzucisz. Wtedy się pochlastam i nici z Twojego kolejnego wcielenia.
      Będziesz się smażyć w piekle. 👿😈👹👻

      1. Pepsi Eliot 19 lipca 2018 o 16:19

        oj tam, oj tam, że zaraz w piekle 😀

    27. Dudek 19 lipca 2018 o 16:42

      Ej ty cwaniaro. A mój komentarz czeka na akceptację, ale spoko, właśnie to miałem na myśli pisząc, że gra wtedy staje się zabawą, kiedy wszyscy gracze znają reguły, a więc proszę nie zaglądać w moje karty. I nie zależy mi na wygranej.
      To sama przyjemność mieć takiego partnera w grze, a w końcu nie gramy o życie, ale uprzedzam;
      mam asa w rękawie…🙈🙉🙊

    28. Zuzia 3 sierpnia 2018 o 22:36

      Pepsi, a jak wyjaśnić opętania? jak to jest z tym i z egzorcyzmami?

    Dodaj komentarz

    Sklep
    Dołącz do Strefy VIP
    i bądź na bieżąco!

    Zarejestruj sięZaloguj się
    Reklama
  • Promocja


  • Reklama

    Leczenie Dobrą Dietą

    Jak zarabiać w internecie?

    ebook
    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZ
  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze