logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
94 435 415
156 online
32 386 VIPy
Reklama

NOWOŚĆ!!

DOSKONAŁA WITAMINA D3 TiB
W SZKLE

WITAMINA D3/pepsieliot.com

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Dieta karniwora, wiesz na czym polega ekstremalna odmiana diety ketogenicznej?

dieta karniwora

Ze szkoły pewnie pamiętasz uczenie się o mięsożercach, roślinożercach i wszystkożercach. Mięsożercy (ang. carnivores) jedzą głównie lub wyłącznie mięso i mogą przetrwać na diecie stuprocentowo mięsnej. Roślinożercy (herbivores) to urodzeni weganie. Wszystkożercy (omnivores) z kolei mogą korzystać ze dobrodziejstw obu tych grup. Ludzie z natury są wszystkożercami, ale są w wyjątkowej pozycji: mają możliwość wyboru co chcą jeść, a czego chcą unikać.

W wielu częściach współczesnego, kosmopolitycznego świata wybór diety wegetariańskiej lub wegańskiej, czyli wykluczającej częściowo lub całkowicie produkty odzwierzęce, jest powszechny. Popularność w ostatnich latach zdobywają jednak także diety zawierające wysoką ilość składników odzwierzęcych, jak paleo i dieta ketogeniczna (chociaż ta druga możliwa jest również w wersji roślinnej). Od niedawna rosnącym zainteresowaniem cieszy się nowa dieta-hit, dieta karniwora, która w najbardziej ekstremalnych przypadkach zakłada jedzenie wyłącznie mięsa i podrobów, wywaru z kości, wody, pieprzu i soli, a niekiedy jaj i nabiału.

W najbardziej ekstremalnych przypadkach diety karniwora je się wyłącznie mięso, wodę i sól

I jak? Przerażeni? Zaintrygowani? Ja, raczej roślinożerny z wyjątkiem dla ryb, robiąc research przed napisaniem tego tekstu, na początku byłem trochę zdziwiony. Czy słusznie? O tym porozmawiamy poniżej.

Czym jest dieta karniwora?

Nazwa mówi o diecie właściwie wszystko. To dieta mięsożerna. Tyle tylko, że dieta karniwora idzie o krok dalej od diety Atkinsa i popularnej diety ketogenicznej. Jaki może być szczebelek wyżej od diety niskowęglowodanowej? Dieta pozbawiona węglowodanów. Zabronione są warzywa, owoce, nasiona, strączki, pestki i wszystko co nie pochodzi od zwierząt. Niektórzy decydują się też na rezygnację z nabiału i jaj. Jedna ze stron dedykowanych diecie sugeruje, że książkowy przykład diety karniwora to mięso i woda.

Co dokładnie można jeść na diecie karniwora?

– wołowinę,

– wieprzowinę,

– jagnięcinę,

– podroby,

– drób,

– ryby,

– jaja,

– smalec,

– wywar z kości,

– szpik kostny,

– tran,

– wodę,

– sól i pieprz.

Mniej restrykcyjni adepci diety karniwora dopuszczają nabiał nisko laktozowy, kawę i herbatę.

Reklama

Tu znajdziesz doskonały magnez CYTRYNIAN MAGNEZU TiB®, dostarczy w 1 kapsułce aż 220 mg magnezu, nie zawiera: glutenu, laktozy, soi, pszenicy, cukru, konserwantów, GMO, sztucznych barwników i wypełniaczy, odpowiedni dla wegan i wegetarian, no i jest w szkle. 


Jaka historia stoi za dietą karniwora?

Niskowęglowodanowe diety znane są od lat. Korzeni akurat tej, szczególnie ekstremalnej, diety można upatrywać się w działalności amerykańskiego lekarza-ortopedy, Shawna Bakera. Baker eksperymentował na sobie z dietą wysokotłuszczową i niskowęglowodanową, a ponieważ dostrzegał zadziwiające rezultaty, postanowił nieść wieść w świat.

I tak też na jego stronie można znaleźć informację o tym, że mięsna dieta leczy ciało i duszę: naśladowcy oznaczają swoje historie w mediach społecznościowych hashtagiem #MeatHeals, czyli „mięso leczy”.

Jako oczywisty dowód na to, że dieta mięsożerców jest naturalnym (lub przynajmniej dostosowanym do warunków biologicznych) sposobem na życie, Baker podaje fakt, że ludzie ewoluowali jako drapieżniki szczytowe. Powtórka z przyrody: drapieżnikiem szczytowym nazywamy taki gatunek zwierzęcia, który zajmuje szczytową pozycję w łańcuchu pokarmowym, czyli w danym ekosystemie żaden inny drapieżnik na niego nie poluje. Kłóciłabym się, szczególnie zważywszy na fakt, że ludzie, poza Eskimosami i mieszkańcami Mongolii, w zasadzie nigdy nie byli wytrawnymi mięsożercami. Dieta naszych przodków od zawsze obfitowała w pokarmy pochodzenia leśnego i rolnego, a mięsa nie spożywano codziennie.

Wracając: licencja medyczna Bakera została cofnięta w 2017 roku. Rok później wydał książkę o swoim systemie odżywiania „The Carnivore Diet”. Kolejnym wydarzeniem, które przyniosło diecie popularność było wyznanie Mikhaili Peterson, które szybko zawirusowało się w internecie. 26-latka uważa, że dzięki diecie składającej się wyłącznie z mięsa wyleczyła depresję, reumatoidalne zapalenie stawów i parę innych chorób.

I tak też dieta hula po internecie jednych zachwycając, a innych nieomal wpędzając do grobu.

Reklama

Tu znajdziesz kwas foliowy nowej generacji, czyli Foliany TiB® będące gwarantem bezpieczeństwa i najwyższej przyswajalności, dostarczający w każdej porcji 400µg folianów w postaci L-metylofolianu wapnia L-5-MTHF, no i w szkle:)


Osławione zalety?

Osoby stosujące ten typ odżywiania podtrzymują, że uzdrawia on gospodarkę hormonalną, poprawia przemianę materii, leczy choroby autoimmunologiczne, wspiera zdrowie serca, poprawia wzrok, ulepsza kondycję, doskonale działa na tkanki ciała, a jednocześnie poprawia fizyczne i psychiczne samopoczucie.

Nie ma naukowych dowodów potwierdzających te tezy, są tylko dowody anegdotyczne.

Główną zaletą diety karniwora zdaje się być stan ketozy. Kiedy ciało wykorzystuje tłuszcz jako materiał energetyczny dochodzi do ketogenezy, czyli procesu wytwarzania ciał ketonowych. Ciała ketonowe to organiczne związki chemiczne będące pośrednimi metabolitami tłuszczów. U osób na diecie wysokotłuszczowej lub wysokobiałkowej ketoza pomaga pozbyć się zgromadzonego tłuszczu, który jest wówczas wykorzystywany jako energia.

Pojawia się też samoczynnie post przerywany, który wynika ze zmniejszonego głodu, a którego korzyści zdrowotne można odnotować. Jednak ponieważ tak długo w układzie trawiennym znajduje się niestrawione białko jest to powodem, że proces autofagii nie ma miejsca, pomimo postu przerwanego. Post przerywany pojawia się i wynika niejako z faktu, że mięso trawi się bardzo długo, a przez to syci i pozwala pozostać najedzonym przez wiele godzin. Zwiększa się też kaloryczność posiłków w stosunku do ich objętości. To zasługa potężnej dawki tłuszczu, który ma w sobie dużą ilość energii w stosunku do objętości. Przez to w żołądku (który może przecież zmieścić objętościowo określoną ilość jedzenia) znajdzie się większy ładunek energetyczny, niż w takim samym objętościowo posiłku, który zawiera mało tłuszczu.

Pokusiłbym się o twierdzenie, że większość korzyści tej diety wynika nie z eliminacji węglowodanów, ale z mieszanki powyższych zjawisk i syndromu nowej diety, za którą idzie eliminacja alergenów i przetworzonej żywności oraz odejście od nieprawidłowego łączenia pokarmów.

Dieta karniwora: ryzyko niewarte świeczki

Większość ekspertów zgadza się, że ryzyka płynące ze stosowania tej diety przewyższają jakiekolwiek potencjalne korzyści. Spójrzmy na kilka z nich (przeanalizowanie wszystkich zajęłoby tygodnie).

Brak niezbędnych substancji odżywczych

O ile ktoś nie suplementuje się na potęgę, może zabraknąć mu kluczowych, niezbędnych do funkcjonowania substancji odżywczych włączając najważniejsze witaminy i minerały. Wymieńmy chociażby foliany, witaminę C i witaminę E, których źródłem jest zakazana na diecie karniwora roślinna żywność.

Utrata wody

Podczas tego procesu traci się dużo wody, więc znikają elektrolity takie jak sód, potas i magnez.

Problemy trawienne

Brak błonnika w diecie może wywołać zatwardzenia, gazy, wzdęcia i dyskomfort pokarmowy oraz prowadzić do kamienienia mas kałowych w jelitach. To także znacząco zwiększone ryzyko nowotworu jelita grubego.

Problemy z wątrobą

Badanie z 2018 r. wykazało związek między spożywaniem dużej ilości czerwonego mięsa z niealkoholowym stłuszczeniem wątroby i insulinoopornością.

Brak przeciwutleniaczy

Na dłuższą metę taka dieta może powodować szkorbut, przedwczesne starzenie się i obniżenie odporności.

Bezsenność

Przy posiłkach bogatych w białko, a ubogich w węglowodany, zwiększa się stężenie tyrozyny, która działa pobudzająco i wpływa na krótszy sen. Nie zmniejsza się przy tym zapotrzebowanie na sen.

Osoby, które testowały tę dietę uskarżają się też na podatność na oparzenia słoneczne, bóle głowy, biegunki, mdłości, częste zatrucia pokarmowe, obniżenie nastroju, brak skupienia, obniżenie wydajności i inne problemy zdrowotne. Listę można ciągnąć w nieskończoność, tylko po co?

Dieta karniwora jest coraz popularniejsza w sieci, chociaż mnie udało się znaleźć zdecydowanie więcej przeciwników niż sojuszników diety. W morzu osób, które ją przetestowały i to odchorowały, kroplę tych, którzy faktycznie ją chwalą. Jeśli podlejemy to wszystko brakiem naukowych podstaw i szkodliwością mięsa dla klimatu, nie mówiąc o aspekcie duchowym, w zasadzie możemy zamknąć temat. Chociaż może coś pominąłem?

Cześć

Źródła: mindbodygreen.com/articles/carnivore-diet-and-gut-health

(Visited 3 605 times, 8 visits today)
Greg Sportello- Greg Sportello specjalista odnowy psychosomatycznej, autor jednej z pierwszych w Polsce prac magisterskich na temat suplementacji sportowców. Trener fitness i specjalista z zakresu dietetyki i suplementacji. Były kulturysta, obecnie zakochany w Street Workout. Prywatnie, tajemnicza postać G. z bloga Pepsi.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. sel-ena 20 września 2019 o 21:17

    mieso leczy = cukier krzepi

    1. Pepsi Eliot 20 września 2019 o 21:42

      tyle, że cukier czasami krzepi 🙂

    2. Tat 22 września 2019 o 19:20

      Cukier nie zawiera żadnych wartości odżywczych, a mięso dobrej jakości je ma i to nawet w sporej ilości, więc takie porównanie nie ma sensu. Na tej stronie mięso leczy jest sporo historii i sporo zdjęć. Istnieje oczywiście możliwość, że oni tam wszyscy kłamią. Ale ja się zastanawiam dlaczego jest tak, że kiedy ktoś w Internecie napisze, że wyleczyła go marchewka, to ok nie znamy Cię, ale Ci wierzymy na słowo i gratulacje, a kiedy kilkadziesiąt osób napisze, że mięso i tłuszcz odzwierzęcy im pomógł i nawet dołączy swoje zdjęcia, to „eee niemożliwe, bzdura i oni na pewno zmyślają”.

      1. Pepsi Eliot 22 września 2019 o 23:13

        Nie Tat, jak ktoś napisze że wyleczyła go marchewka, jest częściej potępiony, Kurację Gersona możesz zrobić tylko w Meksyku, ale nie w Polsce, anie nie w Stanach, jest oficjalny zakaz, ale większość lekarzy w tym naturopatów zaleca mięso, popatrz co jedzą mnaturopaci, Mercola, i inni. Jest wciąż bardzo mało ludzi niejedzących mięsa, takie masz przekonania, ale statystyki są zupełnie inne.

  2. Balbi 20 września 2019 o 22:08

    Co to za badanie z 2018?

  3. Palma 20 września 2019 o 22:15

    Gdzie? Gdzie są te rzekome osoby które „uskarżają” się na oparzenia słoneczne i co tylko na tej diecie? Bo ja tych osób szukam i od ponad roku nie mogę znaleźć…
    Gdzie są te rzekome „ofiary” takiej diety?
    Dlaczego nie widzimy o ludzi na niej szkorbutu i niedoborów tylko ciagle poprawiające się zdrowie i wygląd jak u Mikhaili Peterson i jej ojca?
    Czemu?
    Czemu nie potrafisz wskazać ani jednej konkretnej osoby która się na tej diecie pochorowała?

    1. Pepsi Eliot 20 września 2019 o 23:13

      Niektóre z działań niepożądanych diety keto:

      przykładowe badania https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15329077 , czy to https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5597508/)

      kamienie nerkowe
      hipoglikemia
      złamanie kości szkieletowych
      osteopenia / osteoporoza
      kardiomiopatia
      arytmia serca
      upośledzony nastrój i koncentracja
      słaby wzrost dzieci
      niedobory substancji odżywczych
      biegunka, wymioty, nudności
      zaparcia
      śmierć

      No comments:)

      1. Piotr P. 21 września 2019 o 00:14

        Badanie nr 1 dotyczy *niby” diety ketogenicznej a nie karniwora, wskazuje jedynie ratio lipid:non-lipid jako 4:1 co oznacza że przy kaloryczności 2000 kcal na dobę zjesz 182 gramy tłuszczu i 102 gramy węgli co przeczy założeniom diety ketogenicznej gdzie iść węglowodanów musi być poniżej 20 gram — ale też przeczy założeniom diety karniwora.
        Takie łączenie wręcz napędza insulinooporność i może prowadzić do poważnych powikłań i na pewno nie utrzyma Cię w ketozie (więcej jak 20 gran węglowodanów). Badanie wobec tego nierelewantne.
        Badanie nr 2 w ogóle jest o tym że diety ketogeniczne doskonale spisują się w eliminacji objawów chorobowych u niemowląt więc WTF?

        ✓ kamienie nerkowe — nie, nie tworzą się bo masz K2 a nie dostarczasz szczawianów, no way
        ✓ hipoglikemia — stan pożądany o ile masz ketony które są wydajniejsze, mają mniej szkodliwych metabolitów niż cukry, a sama ich obecność już działa kardioprotekcyjnie, neuroprotekcyjnie i już nie pamiętam co jeszcze
        ✓ złamanie kości szkieletowych — znaleziska archeologiczne udowadniają że ludy osiadłe które zaczęły bardziej polegać na roślinnych źródłach energii miały istotnie gorsze koszu i zęby, z resztą zupełnie nie dziwne bo Streptococcus Mutans ma wtedy co jeść więc robi próchnicę
        ✓ osteopenia / osteoporoza — jak wyżej, jest na odwrót dokładnie
        ✓ kardiomiopatia — kolejny raz zupełnie nie ma na to żadnego dowodu, serca na diecie bogatej w mięso się regenerują
        ✓ arytmia serca — dowody dowody, skąd to wzięte jest? Arytmie pojawiają się m.in. problemach z elektrolitami, które mają szansę występować raczej rzadziej a nie częściej na diecie odzwierzęcej ponieważ to węglowodany wymagają do swojego metabolizmu dużych ilości potasu
        ✓ upośledzony nastrój i koncentracja — na odwrót — niski poziom insuliny i brak dużych amplitud poziomów glukozy we krwi sprzyja bardziej jednolitemu nastrojowi i skupieniu umysłu; do tego zwykle brak pleśni które opanowują rośliny głównie — a które potrafią zaburzać zachowanie ludzi dosłownie skrajnie (polecam poszukać o mold toxicity)
        ✓ słaby wzrost dzieci — przy komplecie aminokwasów i najlepiej przyswajalnych minerałów (szczególnie żelazo hemowe) witamin szczególnie tych rozpuszczalnych w tłuszczach, wysokim poziomie hormonu wzrostu z racji ketozy, really?
        ✓ niedobory substancji odżywczych — których? Może witaminy C lub flawonoidów które są niemal zbędne gdy nie spożywamy węglowodanów?
        ✓ biegunka, wymioty, nudności, zaparcia — 0 incydentów gastrycznych gazów odbić luźnych stolców zaparć biegunek przy kontrolowanym badaniu na oddziale gastroenterologicznym w grupie która do 0 wyeliminowała błonnik
        ✓ śmierć — to chyba już przesada, w każdym badaniu zawsze zależnie od tego jak bardzo chore grupy badamy może to nastąpić, i to że niektóre leki były badane ekstensywnie na tak szerokich grupach chorych ze też na starcach których i tak ta śmierć już miasta spotkać więc muszą w ulotce to ująć — to jeszcze nie znaczy że to ma związek przyczynowo skutkowy

        Na koniec jeszcze… mówisz o RYZYKACH. Nawet gdyby w ogóle był jakikolwiek sens się nimi kierować (ryzyka definiujemy gdy mamy hipotezę a nie dowód, więc nie wyczerpana jest eksperymentalna ścieżka, prościej mówiąc to nie jest przeprowadzona pełna metoda naukowa) — to NAWET wtedy mówimy tutaj o różnicy ryzyka UWAGA AŻ 1% na korzyść diety bez mięsa.
        Tak. 1%. A teraz lekcja do odrobienia dla Ciebie: jakie ryzyka niesie ze sobą dieta czysto roślina która z definicji zawiera przewagę kwasów omega-6 co prowadzi do stanów zapalnych? Jakie ryzyka niesie za sobą dieta pełna węglowodanów, które korelują z wyższymi poziomami insuliny we krwi, co znów napędza ścieżkę mTOR więc też tycie, rozwój nowotworów, niealkoholowe stłuszczenie wątroby, otyłość i mam wymieniać dalej?

        1. Pepsi Eliot 21 września 2019 o 08:02

          sie zobaczy sie 🙂 love

      2. Palma 21 września 2019 o 07:30

        Dlaczego mówisz o diecie keto, a nie o diecie karniwora tutaj?
        Ano dlatego ze na diecie karniwora NIE MA takich przypadków. A jeśli są to proszę pokaz je, jestem bardzo ciekawa bo sama szukam problemów takiej diety i naprawdę nie ma takowych.
        Dietę keto jak sam autor wspominał można robić tez na samych roślinach – skąd wiec przekonanie ze to mięso spowodowało owe wymienione przez ciebie wyżej problemy?

        Ty i autor wyciągacie chyba pochopne wnioski? Nie sądzisz?
        Czy nie łatwiej pokazać te rzekome „ofiary”?

        1. Pepsi Eliot 21 września 2019 o 07:56

          Po prostu śpimy, ale niektórzy się trochę budzą, na Ciebie też przyjdzie czas. Kocham Cię. Tak naprawdę raczej nie można zrobić diety keto na roślinach, chyba tylko pijąc oliwę, bo rośliny nawet tłuste mają za dużo węglowodanów, ale to co innego. Nie można jeść tak bliskiego kodu genetycznego jak mięso ssaków, kiedyś to pojmiesz.Jedz ryby z organicznych hodowli, lub dzikie z północnyhc mórz, Alaska

          1. Palma 21 września 2019 o 09:15

            Potwierdzasz moje słowa Pepsi. Nie masz przykładów. Są natomiast już tysiące przykładów ludzi którzy na diecie karniwora leczą skutecznie tzn wyleczaja (a nie tylko leczą jak weganie często) najróżniejsze choroby od cukrzycy po stwardnienie rozsiane i raka. Dlaczego ci wszyscy ludzie nie umierają? Dlaczego zamiast chorować to zdrowieja? Wytłumacz mi to proszę skoro to taka „rzyzykowna” dieta to dlaczego nie widzimy ano jednego efektu tego rzekomego ryzyka?

            Gadasz o jakimś „budzeniu się”, a może to ty powinnaś się obudzić? Może czas najwyższy spojrzeć w lustro i zastanowić się jakie faktycznie ma efekty na ciebie niedoborowa dieta wegańska? Bo niestety efekty widać gołym okiem.

            Dlaczego na diecie karniwora ludzie dosłownie pięknieją w oczach? Dlaczego nie ma nikogo kto po kilku latach weganizmu, nie ważne w jakiej formie, wyglada zawsze dużo starzej niż przed?

            Może czas najwyższy spojrzeć na SKUTECZNOŚĆ działań a nie tylko piękna wibrująca teorie?

          2. Pepsi Eliot 21 września 2019 o 12:27

            Palmo nie wiesz o czym piszesz, ta dieta to tragikofarsa, zamykam temat, na blogu masz około 1000 artykułów potwierdzających moje słowa, ściskam

      3. Marek 22 września 2019 o 16:16

        Dieta karniwora nie ma nic wspólnego z dietą ketogeniczną. Dieta keto zakłada spozycie małych ilości węglowodanów (ok. 20g), średnich białka (1g/kg masy ciała) i dużych ilości tłuszczu. Tutaj nic takiego nie występuje. Przy tak dużej podaży białka ketoza w ogóle nie zajdzie (ketony powstają z tłuszczu). Nadmiar białka zostanie zamieniony na glukozę w procesie zwanym glukoneogenezą.

        1. Pepsi Eliot 22 września 2019 o 23:21

          zależy co się je, a ilość białka na kilogram masy mięśniowej powinien być ustalony rozsądnie, z białkiem nie ma żartów, nie mówiąc już o ssakach ze skomplikowanym podobnym do nas kodem genetycznym

  4. JohanBenzyna64,54% 22 września 2019 o 02:57

    „…brakiem naukowych podstaw i szkodliwością mięsa dla klimatu…” genialne łamene przez majstersztyk👌😎

  5. Justyna 22 września 2019 o 07:41

    Napiszę coś ale w temacie diety ketogenicznej a nie karniwora (bo de facto artykuł jest o diecie keto 😉 ).
    Właśnie po raz czwarty w moim życiu zakończyłam próbę adaptacji do tej diety. I po raz czwarty niepowodzenie. Dlaczego przerwałam adaptację? Bo czułam się tak źle, że jeszcze trochę i chyba zeszłabym z tego świata. Bezsenność, całkowity brak energii (nie mogłam wejść na 1. piętro!), zaparcia („kamień” w brzuchu), cały czas mdłości, kołatanie serca i ból za mostkiem, ciągłe pragnienie, uczucie suchości w ustach, ciężki PMS, bóle głowy, chudnięcie, wypadanie włosów garściami – to tylko niektóre objawy.
    Może ktoś powie, że coś robiłam źle. Ale nie. Dbałam o odpowiednią podaż kalorii. Piłam elektrolity – sód, magnez i potas. Soli też nie unikałam, zresztą to by nawet było trudne na tej diecie…
    Sam stan ketozy nie jest mi obcy. Byłam kiedyś na poście dr Dąbrowskiej, na którym organizm też czerpie energię z ciał ketonowych, tylko że pozyskiwanych z własnych zapasów a nie z pożywienia. I czułam się znakomicie.
    Nie wiem w czym jest problem, ale ta dieta na pewno nie jest dla mnie. Wczoraj, po zjedzeniu większej ilości węglowodanów od razu poczułam się lepiej. Ból za mostkiem ustąpił.
    To była czwarta próba. I myślę, że ostatnia

  6. Justyna 22 września 2019 o 07:46

    Palma, masz rację, że efekty widać gołym okiem. Chciałabym wyglądać tak jak Pepsi

    1. teśka 22 września 2019 o 08:20

      No ja też!!!! Serio…!!!

    2. iGrażka 26 września 2019 o 11:47

      ja też chcę tak wyglądać ! wierna czytelniczka od lat
      Pepsi, twoja reakcja – super

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *