Jak pozbawić się nerwicy lękowej i depresji w grze, gdzie nikt nie kocha?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Jak pozbawić się nerwicy lękowej i depresji w grze, gdzie nikt nie kocha?

Dodano: 29
play/pepsieliot.com
play/pepsieliot.com
W jaki sposób i po co przekonywać ciało do Ashwagandhy?

Rzeczywistość, w której żyjemy nie powstała z dnia na dzień, nie wiem dokładnie ile to są egony, ale załóżmy, że ten plan tworzył się 1 i egony zer do potęgi o wykładniku egon, lat temu, czyli dość dawno. Wszystko zaczęło się od aminokwasu, i w końcu pojawiła się ryba, a kiedyś pierwszy homo sapiens. Rzeczywistość, w której żyjemy ma głęboki sens, bowiem pisze się w komputerze umieszczonym poza nią. Komputer jest w serwerowni, a nie w grze. Gracz jest w serwerowni, ale wydaje mu się, że jest swoim awatarem, gdyż tak jest zanurzony po szyję w tej grze. Jest pewien, że naprawdę tego wszystkiego doświadcza. Owszem została stworzona przez wyższy system świadomości, ale też tworzona jest na bierząco przez Ciebie, jako fragmentu tej świadomości, obdarzonego jednostką wolnej woli, który loguje się tutaj do awatara i rozpoczyna kolejny raz grę, nie pamiętając niczego z poprzedniego wcielenia. Jeśli chodzi o religie, mam na myśli religię katolicką, to definicja Boga właściwie pokrywa się z definicją wyższego systemu świadomości, którego jesteśmy częścią, a jedyną różnicą jest założenie, że Bóg katolicki nie musi ewoluować, po prostu jest doskonały na wieki i kropka. Tymczasem jednostka świadomości, która się tutaj zalogowała ma dokładnie tę samą jakość, którą posiadała jak się stąd wylogowywała, lub którą zdobyła w innej rzeczywistości, ale posiada zero inteligencji. Ewoluuje, lub cofa się na tym planie (brak ewolucji już jest cofaniem się). Cofanie się oznacza podwyższanie entropii, dodawanie chaosu i pozbawianie się danych. I taka jednostka będzie miała wpływ na cały system świadomości, dlatego nic dziwnego, że systemowi zależy, żebyśmy ewoluowali. Jesteś więc świadomością zalogowaną do swojego awatara, ale nie masz pojęcia, że to Ty tworzysz swoimi intencjami tę rzeczywistość, która jest odbiciem lustrzanym Twoich myśli. Chodzi o to, w którym momencie (i czy w tym wcieleniu) awatar uzmysłowi sobie, że nie jest graczem? To jest ten moment, w którym zaczyna się przebudzenie.

W którym momencie Twój awatar uzmysłowi sobie, że nie jest graczem?

Kiedyś życie na Ziemi było niezwykle trudne i krótkie, z okropnych lęków skumulowanych w kształcie: przeżyć, wyżywić się, przeżyć, wyżywić się zrodził się pasożyt energoinformacyjny, który karmi się tymi emocjami. Cambell nazywa to gangami świadomości, a Zeland wahadłem destrukcji.

Jedno potwierdzają praktycznie wszyscy, włączając naukowca o imieniu Albert, że tutaj rządzi prawo przyciągania. Lęk przyciąga lęk, poczucie, że czegoś nie możesz, na przykład przestać się bać, daje ciągłe uczucie strachu, jest to niejako Twoje spełnienie. Tak naprawdę znasz tylko ten strach i nie masz pojęcia jakby można funkcjonować bez tego lęku, ze strachem więc wciąż go przyciągasz. Idąc do lekarza nie oczekujesz, że nauczy Cię odwagi, ale, że otrzymasz coś na stłumienie lęku. Tłumienie emocji na dłuższą metę, bez usunięcia przyczyny, dla której powstają zaczyna przenosić się na choroby somatyczne. Nerwica wegetatywna serca może w końcu doprowadzić do regularnej choroby układu krążenia, podwyższone ciśnienie może się utrwalić. Nerwica żołądka może prowadzić do powstania wrzodów, i co tam dalej po wrzodach leci. Pakujesz więc w siebie przeciwlękowe, czy antydepresyjne pigułki spokoju, i otrzymujesz erzac, przymulenie, sztuczne spowolnienie i nieobecność. Do tego tyjesz. Chociaż życie przestaje tak boleć i straszyć, lecz dałabyś sobie obciąć 6 lat zapuszczany koński ogon na dowód, że podobne życie nikogo nie pasjonuje, jak tu ewoluować ? Są wyjątki, gdy pewne stany wymagają pomocy farmakologicznej przynajmniej na początku, podobnie jak świadome wzięcie antybiotyku. Są też krańcowo przeciwne wyjątki, gdy w odpowiedzi na nagłe przymulenie po wzięciu zaleconego mi psychotropu doznałam silnego napadu paniki. Lęk ponad psychotrop? Powołując się na badania (nutreance.com) podobno 44% pacjentów stwierdza poprawę po leczeniu farmakologicznym depresji i nerwicy lękowej. Nie wiemy co dokładnie mieli na myśli. I czy mają jasność, że omijanie styczności z bodźcem powodującym dyskomfort uczy zachowania unikowego. Tymczasem jest takie indyjskie ziele Ashwagandha i nazywa się ją indyjskim żeń-szeniem. Ashwagandha jest adaptogenem, co mniej więcej oznacza to, że nie jest naturalnym lekiem na konkretne niedomaganie, ale gdy dostaje się do ciała zaczyna harmonizować różne problemy ciała wybitego z równowagi.  Generalnie obniża kortyzol, działa antylękowo, antyzapalnie, antyalergicznie i co dość dziwne, dodaje energii życiowej, wzmacnia libido, i siłę mięśniową, dlatego również wskazana jest dla sportowców. Aby najlepiej czerpać korzyści z tego ziółka należy zrozumieć siebie i tę roślinę. Jeśli jesteś typem dziewczyny skupionej tylko na sobie, nieempatycznej, niezainteresowanej co czują ludzie bez kontekstu jej, zwykle te osoby słabiej reagują (w ich monoegotycznym, pełnym słowa "nie" odczuciu) na subtelniej, dłużej działające naturalne metody leczenia, w tym adaptogenem ashwagandha. Po prostu takie osoby generalnie chcą natychmiastowego stłumienia własnych nieprzyjemnych emocji i kropka. Natomiast ludzie otwarci na innych, umiejący współodczuwać znacznie szybciej zauważą zmiany na lepsze.
Ashwagandha jest gorzka, i musimy to powiedzieć szczerze, jest gorzka, nie jak piołun, ale gorzka. Zwykle jest tak, że gdy coś Ci wybitnie nie smakuje, będzie pewien opór ciała na czerpanie korzyści z danego superfoodu (rodzaju nieprzetworzonej żywności, ziółka, czy przyprawy  pochodzenia naturalnego, bogatego w składniki odżywcze, których ilość i właściwości mają działać korzystnie na Twój organizm). Dobrą metodą jest więc powolne przyzwyczajenie ciała do gorzkości aswahgandhy. Wieczorną, lub poobiednią herbatkę z ziółkiem wypijesz łyczkami nastawiając się pozytywnie do jej smaku. Gdy uświadomiłam sobie, że pasożyty wręcz nie znoszą gorzkiego trawienia, nagle przestałam cierpieć z powodu przejawów gorzkości w pożywieniu, kiedyś nie mogąc zjeść nic gorzkiego, dzisiaj celowo łamię nudną słodycz soku pomarańczowego gorzkością grapefruita. Zaś ashwagandhą, nie powiem, że się delektuję (kelpem też nie), ale mam pozytywne nastawienie co pozwala ciału o wiele lepiej skorzystać z subtelności naturalnych leków, które przygotowała dla nas wirtualna natura w tej grze. Ashwagandha naturalnie obniża poziom kortyzolu i to jest dobre info, bo wszystko dzieje się w ciągu paru tygodni i nagle masz poczucie, że masz mniej lęków, że chętnie położyłabyś się wcześniej spać i wstała też wcześniej. Jeśli decydujesz się na bieganie, okazuje się, że masz więcej siły do trenowania. Z kolei jeśli nie robisz seksu, bo nie chcesz, lub nie masz z kim, tę energię, którą poczujesz w dolnej czakrze możesz przekierować tam, gdzie uważasz, że jest Ci teraz bardziej potrzebna. Możesz też wykorzystać ją do stworzenia przepływów finansowych, czyli do biznesu. Nie jest to nawiedzone gadanie, wielokrotnie spotkałam się z ludźmi, którzy po prostu nie mają energii do stworzenia własnych, czy wykorzystania cudzych przepływów energii pieniądza. Chcieliby, ale kompletnie nie mają energii, czują się bez sił. Przy czym z bieganiem, smutkiem i lękami jest tak, że na początku bieganie działa jak zimny prysznic, czyli szok dla komórek ciała. Nagle docierasz do prawdziwej przyczyny swoich lęków, czy smutku, i doznajesz nieprzyjemnych odczuć. Możesz nawet wybuchnąć, niekontrolowanym, głośnym płaczem. To oczywiście jeszcze nie eksponuje mimowolnej medytacji aktywnej, ale znaczy, że docierasz do przyczyny swoich lęków i rozpaczy i możesz rozpocząć świadomy proces obniżania entropii. Lęk to problem, rozwiązaniem jest miłość. Oprócz ashwagandhy, możesz ciału i ego podrzucić inne naturalne rzeczy, które tym razem usprawnią trawienie, niwelując stany lękowe poprzez wyrównywanie poziomu serotoniny oraz GABA, neurotransmiterów odpowiedzialnych za regulowanie poziomu lęku. Pomocną okaże się książka "Twój drugi mózg" Emerana Mayera, który na stronie 173 komunikacji umysł-jelita opisuje badanie spadku zachowań lękopodobnych u myszy, gdy do karmy zdrowych dorosłych myszy dodawano probiotyk Lactobacillus rhamnosus. W innym badaniu okazało się, że szczep probiotyczny Lactobacillus longum, wyraźnie ograniczał zachowania lękopodobne u myszy z przewlekłym zapaleniem jelita grubego. Są już przesłanki kliniczne, że taki "psychobiotyczny" efekt można osiągnąć także u pacjentów z awatarem człowieka. Badanie na grupie ochotników płci żeńskiej dowiodło, że manipulacja mikrobiotą jelitową może wymiernie zmieniać czynność ludzkiego mózgu podczas wykonywania zadań związanych z emocjami. I jeśli jakiś jogurt jest w stanie wpłynąć na stany lękowe, to z pewnością jest znacznie więcej substancji

Czym w lękach urozmaicić dietę?

Jest cool!

Popijając zieloną herbatę Matcha 100% Organic, a dzięki zawartej w niej  l-teaniny, wpłynie na aktywność fal mózgowych redukując  lęki, stresy i deprechę, topiąc plankton niepokoju.
Wieczorem zaparz sobie właśnie zioło indyjskie Ashwagandha 100% Organic.  Bojąc się, panikując, strachając, mózg przechodzi transformację, coś jakby degenerację, a stały, zwiększony przepływ krwi, może dać nadciśnienie, ból głowy a nawet, gdy brakuje Ci folianów, B12 B6, a aminokwas (po prawdzie niezbędny) siarkowy homocysteina powstający w wyniku demetylacji aminokwasu metioniny, pochodzącej ze spożywanego białka, ewidentny marker zapalny, jest zbyt wysoki, może nawet doprowadzić do udarów. Generalnie cykl metylacji dla stanów psychicznych, jakiekolwiek niedobory witamin z grupy B, a szczególnie tej trójcy B6, B9 (kwas foliowy) i B12 będzie miało istotny wpływ z poziomu niedożywienia. Tabletki z zawartością antylękowych medykamentów, pewnie odpowiadają na jakąś tam część z zapotrzebowania ciała, jednak powodują dysproporcję i dysharmonię pomiędzy serotoniną i GABA, produkując nadmiar jednego z neurotransmiterów, a pomijając drugi.

Różnica pomiędzy chemiczną zmianą w organizmie a naturalnie produkowanymi przez ciało, serotoniną i GABA polega na tym, że, gdy są produkowane przez Twoje ciało, mają zbalansowaną (odpowiednią) ilość obu neurotransmiterów

By przerwać ten błędny krąg nieadaptacyjnego zachowania, trzeba poszukać alternatywnych sposobów, najlepiej wprost z natury, oraz zacząć stawać się odważną. Zgódź się na smutek, ale zakończ cierpienie z powodu smutku i analogicznie, pogódź się z lękiem, ale jednocześnie rusz ku odwadze.

owocek

Źródła: "Twój drugi mózg" Emeran Mayer Rewolucyjna "Leczenie dobrą dietą"Katarzyna Lewko (już ją mamy w nowej okładce:) nutreance.com/articles/redicalm
 29
  • angie   IP
    a jak ze składem? jaka zawartość witanolidów?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • MagdaBB   IP
      Pepsi a cozy można przyjmować ashwagandhe jeśli karmi się piersią?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Agata   IP
        Witaj, co polecasz na utrzymującą się od 5 tygodni miesiączkę? Przepisano mi środki hormonalne. Nie biorę ich. Zaczęłam pić dwa razy dziennie czerwoną koniczynę. Dodam, że biorę neuroleptyki na nerwicę lękową. Nie ma opcji żeby je teraz odstawić...
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Ju ju   IP
          Życie nie ma sensu. Każdy jeden jest wymysłem ego. Każdy
          "powód" to życia jest fikcją. Sztuka jest dla sztuki. Kreacja dla kreacji. Nie ma znaczenia czy się rozwijamy czy nie.
          Owszem ego jest fajne- daje kopa do działania. Jedyną prawdą jest tyko, że ja jestem. Ale już nie wiem, czy Ty Pepsi jesteś. Nie wiej nic. Tylko że jestem. Aha. I że jestem nikim. Czarną dziurą. Nie, że zajawka na depresję. Tak jest. I teraz mogę sobie iść robić to co lubię. Ha.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • justand  
            Pepsi a co jak po ashwagandzie ma się strasznie dziwne koszmary? Budzę się jeszcze bardziej zmęczona więc odstawiłam.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także