Dzika róża niezbędna w domu każdej kobiety, szczególnie po 50
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Dzika róża niezbędna w domu każdej kobiety, szczególnie po 50

Dodano: 
e-biznes/pepsieliot
e-biznes/pepsieliot

Każda kobieta ma w sobie pewną dzikość. Czasem objawia się ona na co dzień, jako element temperamentu, a czasem jest zawoalowana i subtelna. Dzikość kobiety jest nieokrzesana, ale w zupełnie inny sposób niż ta męska. To dzikość wynikająca z głębi, dzikość absolutna, nie kierowana hormonami tylko instynktem, intuicją. To dzikość, która sprawia, że możemy więcej. Więcej niż nasze antenatki, więcej niż mężczyźni i więcej niż wydaje nam się, że mogłybyśmy móc. Energie się zmieniają, tak jak zmienia się świat: intensywnie. Energia kobiecości jest coraz silniejsza, coraz pewniejsza i coraz jaśniejsza. Wynika ona pośrednio właśnie z tej dzikości, dzikości serca, dzikości miłości, z energii dobrej samej przez się i stworzonej do dobrych rzeczy, do wzrostu.

Rozkwita jak kwiat. Dziki kwiat. Jak dzika róża

Dziką różę lubię, a kwiat traktuję bardzo symbolicznie. Ale poza tym, że jest ona dla mnie symbolem otwarcia się i rozkwitu świadomości, jest też super potężną rośliną. Potężną co najmniej tak jak siła kobiecości, którą doskonale wspiera. Dzika róża, znana ze swoich właściwości wspierających zdrowie i odporność, jest także rośliną piękna. Doskonale odmładza, pomaga długo zachować witalność i lśnić.

Dlaczego powinnaś mieć w domu dziką różę?

Skóra zawsze młoda

Dzika róża zawiera mnóstwo witaminy C. Właściwie w 100 gramach ma jej 60 razy więcej niż pomarańcze! A witamina C, jak wiemy, wspiera produkcję kolagenu, pomaga redukować zmarszczki i drobne linie. Owoc zawiera również witaminę A, która poprawia poziom nawilżenia skóry. Zawiera ona także soczystą dawkę witaminy E, która zwalcza wolne rodniki zapobiegając fotostarzeniu się skóry. To prawdziwy must-food dla kobiet po 50 roku życia, których skóra zaczyna tracić elastyczność i jest bardziej podatna na działanie czynników zewnętrznych. Właściwie istnieją badania dowodzące, że używanie sproszkowanej dzikiej róży może znacząco zmniejszyć objawy starzenia się skóry!

Skóra zawsze zdrowa

Dzika róża zawiera także kwercytynę, która zapobiega czerniakowi, poważnej postaci raka skóry.

Skóry piękna barwa

Według japońskiego badania dzika róża przyjmowana doustnie może być wykorzystywana do rozjaśniania skóry. Co więcej, dzika róża zawiera naturalnie występujący kwas linolenowy, który ma silnie przeciwzapalne właściwości. Dzięki temu pomaga on ukoić naskórek, zmniejszyć zaczerwienienia i suchość oraz zwiększyć nawilżenie. Zmieszaj łyżeczkę sproszkowanej dzikiej róży z połową łyżeczki wody i połową łyżeczki oliwy lub oleju kokosowego i delikatnie nakładaj na podrażnione miejsca. Nie wmasowuj maseczki aby nie podrażnić bardziej skóry. Zmyj po 5-10 minutach. Maseczkę można stosować na całą twarz, ale przed użyciem warto zrobić test alergiczny na skórze nadgarstka i po zmyciu odczekać kilkanaście minut.

Postaw na żelaz(k)o

Witamina C w dzikiej róży pomaga ciału lepiej wchłaniać żelazo. Żelazo natomiast wspiera zdrowie krwi, zapobiega anemii, umożliwia pobieranie tlenu w płucach i oddawanie go w tkankach, mięśniom umożliwia pobranie z krwi niezbędnego do ich prawidłowego funkcjonowania tlenu i wspomaga detoksykację szkodliwych substancji w wątrobie. Słowem, wyprasuje ona Twoje zdrowie i pomoże dotlenić organizm.

Dobra na serce (nie tylko złamane)

Róża to z pewnością jedna z najbardziej romantycznych roślin na świecie. Okazuje się, że jest ona świetna także dla zdrowia serca. W badaniu przeprowadzonym przez Szwedzki Departament Eksperymentalnych Nauk Medycznych stwierdzono, że przyjmowanie dzikiej róży znacznie zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, a flawonoidy i przeciwutleniacze w dzikiej róży chronią organizm przed chorobami serca

Super-bohaterska ochrona Twojego ciała

Czerwone komórki mogą być chronione przed stresem oksydacyjnym dzięki wielu substancjom zawartym w dzikiej róży, w tym dzięki witaminie C i przeciwutleniaczom fenolowym. Tak przynajmniej twierdzą twórcy badania opublikowanego w 2012 roku w magazynie naukowym Oxidative Medicine and Cellular Longevity. Naukowcy połączyli sproszkowaną dziką różę z czerwonymi krwinkami i odkryli, że ekstrakt z dzikiej róży chroni je przed stresem oksydacyjnym aż w 68%! Stres oksydacyjny natomiast, ten wyjątkowy szkodnik, może prowadzić nie tylko do starzenia się skóry w zastraszającym tempie, ale także do uszkodzenia biocząsteczek takich jak białka, tłuszcze, czy DNA komórek, do których mutacji doprowadza. To z kolei może mieć wpływ na rozwój wielu groźnych chorób właściwie każdego układu i narządu w Twoim ciele. Skrótowo mówiąc, lepiej go zwalczać niż nie. Jak myślisz? Czy róża będzie Twoją rośliną mocy?

uściski:)

Źródła:  woman.thenest.com/benefit-rosehips-1629.html stylecraze.com/articles/amazing-health-benefits-of-rosehips/#gref
 0

Czytaj także