W ten weekend jarmuż jedz na zdrowie i… na zielono
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

W ten weekend jarmuż jedz na zdrowie i… na zielono

Dodano: 35
Zielony, zielony, to mój kolor ulubiony.

Tak naprawdę to nie. Nie mam ulubionego koloru, ale zielonym absolutnie uwielbiam się otaczać. W końcu to kolor życia, natury, odrodzenia, harmonii i dobrej energii. Uważa się go za najbardziej relaksujący dla ludzkiego oka i przypisuje mu się lecznicze właściwości. A jeśli nie poczujesz się lepiej od patrzenia na bar sałatkowy, z pewnością dobrze zrobi Ci roślinny, zielony posiłek. Na przykład z jarmużem!

Jarmuż to mistrz

Te niepozorne listowie to super źródło magnezu, witamin A i C (ma jej więcej niż pomarańcze), błonnika, aminokwasów, przeciwutlenających flawanoidów, luteiny i białka. W przeliczeniu na kalorie jarmuż ma więcej żelaza niż wołowina! Jest prosty w uprawie i przygotowaniu, wyrośnie wszędzie, a odpowiednio spreparowany smakuje doskonale.

Warto wspomnieć, że jarmuż najlepszy jest z przyjacielem!

Co prawda nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś jeść go z kompanem, ale przyjaciela potrzebuje przede wszystkim jarmuż. Jarmuż bowiem zawiera sporo składników odżywczych, takich jak kwercetyna, która pomaga zwalczać stany zapalne i zapobiegać powstawaniu płytki nazębnej, i sulforafan, związek wspomagający między innymi zwalczanie nowotworów. Wiele z najlepszych związków tej rośliny wspierających zdrowie staje się bardziej skutecznymi gdy jesz je w połączeniu z innym jedzeniem.

Dzięki kwasowi z soku z cytryny na przykład, żelazo z jarmużu stanie się bardziej bioprzyswajalne.

Tłuszcze natomiast, takie jak awokado, oliwa z oliwek extra virgin czy olej kokosowy, sprawią, że rozpuszczalne w tłuszczach karotenoidy lepiej się wchłaniają.

Zjedz coś na zielono

Miska smoothie

To wariacja na temat koktajlu, tyle że podawana w misce, z dodatkiem owoców, których przeżuwanie ułatwi trawienie. Jak przygotować ją na zielono? Potrzebujesz: - 1½ banana (wcześniej pokrojony i zamrożony nada potrawie kremowej konsystencji), - ½ szklanki pokrojonego mango, - 2 łyżek stołowych sproszkowanego jarmużu, - ½ szklanki niesłodzonego mleka roślinnego lub wody, - soku z ½ cytryny, do tego do przyozdobienia ulubione świeże owoce. Zmiksuj wszystkie składniki na gładką masę. Na wierzchu ułóż banana, mango i inne słodkie lub półsłodkie owoce. Wcinaj łyżką z ulubionej miseczki.

Pasta kanapkowa à la twarożek

Ta pasta jest wielofunkcyjna. Ja najbardziej lubię nabierać ją na kawałek selera naciowego lub marchewki i zjadać jako dip, ale nada się też na kanapkę albo jako dodatek do sałatki. Potrzebujesz: - szklanki namoczonych wcześniej, obranych migdałów, - 2 łyżeczek sproszkowanego jarmużu, - soku z ¼ cytryny, - ½ łyżeczki oleju kokosowego, - ½ ząbka czosnku, - łyżki stołowej płatków drożdżowych (opcjonalnie, dla serowego posmaku) - posiekanego szczypiorku. Umieść w naczyniu lub robocie kuchennym wszystkie składniki oprócz posiekanego szczypiorku. Dodaj ¼ szklanki wody. Blenduj, ewentualnie powoli dolewając wody, do otrzymania twarożkowej konsystencji. Zmieszaj ze szczypiorkiem. Możesz dodać także rzodkiewkę, ostrą papryczkę, pietruszkę, kolendrę albo cokolwiek zechcesz.

Pesto

Bez zbędnych wstępów: mniamka. Pesto jarmużowe może i nie jest najbardziej fit potrawą, ale w tym wydaniu powala i syci jak nic innego. A to wszystko na zielono. Potrzebujesz: - 3 szklanek świeżego jarmużu, - ¾ szklanki białka konopnego, - soku z 1 cytryny, - 2-3 ząbków czosnku, - ¾ łyżeczki drobno zmielonej soli, - ¼ łyżeczki zmielonego pieprzu, - ¼ szklanki oliwy z oliwek (albo więcej, do uzyskania pożądanej konsystencji), - ¼ szklanki płatków drożdżowych zmieszanych 1:1 ze zmielonymi migdałami. Zmieszaj wszystkie składniki w kielichu blendera. Zajadaj się.

uściski:)

 35
  • halcia211  
    Nie to nie to, nie wiem skąd ta gęsta piana, jest jej dużo, tyle co w dwóch dłoniach, ale to nie śluz, bo śluz tez wychodzi.Dzień przed kryzysem ozdrowieńczym w tej pianie było sporo takich bardzo czarnych, z połyskiem, kawałków czegoś (nie wiadomo co to było) wielkości paznokcia serdecznego palca.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • halcia211  
      Przedwczoraj J. nie mógł nic przełknąć, nawet woda wywoływała duży ból. Już myślałam, że czeka Go jednak gastrostomia. Wczoraj mieliśmy kryzys chyba ozdrowieńczy- silne dreszcze, zawroty głowy, lodowate uczucie zimna, takie, że niczym nie mogłam J. rozgrzać, grzałam go  przytulona do Jego pleców ciepłem swojego ciała i swoja energią. Po jakichś 2 godz gorączka 39,7 i odruch wymiotny. Bałam się, że mi się odwodni, bo nie mógł pić- po 1 łyku zaczął się dusić i że będę musiała wzywać pogotowie, było na prawdę niewesoło. Na szczęście gorączka puściła po 3 godz, J. napił się wody z kwasem askorbinowym i zwymiotował duże ilości gęstej śliny. Nie wiem dlaczego i skąd Mu się ta ślina zbiera - dużo jej i jest gęsta. Dzisiaj cały dzień je i pije bez bólu. Zjadł nawet 2 ziemniaki - znaczy pogryzł i połknął bez bólu- pierwszy raz od wigilii , potem oczywiście reszta obiadu w postaci płynnej. Boże , żeby już tak było- bez bólu i z uśmiechem na twarzy. Cały czas działam i stosuję wszystko tak jak dotychczas i czekamy na zupełne uzdrowienie.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • halcia211  
        Nie Pepsi kochana, ja nie, za to On jak najbardziej. Ma wspaniały charakter, nie ma już chyba takich ludzi, kiedyś mówiło się o takim " prawy człowiek". Jest uczciwy i szczery, szarmancki, czuły, wrażliwy, sprawiedliwy i bardzo przy tym męski. No po prostu cudo. W dodatku wesoły, potrafi odpędzić każdy smutek i jest wsparciem w troskach i problemach. Powiedz sama - jak takiego nie kochać całym sercem.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • halcia211  
          Pepsi kochana, my tak właśnie robimy. Jestem pewna, że damy radę, J. też w to wierzy- powiedział, że nie ma nic do stracenia a do zyskania zdrowie. Ufa mi i to jest ważne, a ja chcę dla Niego jak najlepiej
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • halcia211  
            Pepsi , dziękuję. Czasem nie widzimy rzeczy oczywistych. Dzisiaj jest dla nas piękny dzień. J. nie boli głowa ani " maleństwo", je ( płynne) i pije bez bólu. Wrócił mój kochany J. i cały dzień ma uśmiech na twarzy. Na takie chwile warto czekać. I łatwiej jest walczyć.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także